Gość: Rozczarowany widz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.04.07, 22:27
Z wielkim żalem i przykrością muszę stwierdzić, że szczeciński Kontrapunkt
był dla mnie największym rozczarowaniem ostatnich pięciu lat. W piątek 20
kwietnia o godz. 18.00 osoby, które kupiły bilet na przedstawienie w
Pleciudze zostały przez organizatorów w ordynarny sposób potraktowane i
upokorzone. Przez ponad pół godziny trzymane przed drzwiami obserwowały, jak
sala wypełniała się osobami posiadającymi zaproszenia. Zniecierpliwiona grupa
widzów, której nie wpuszczono do sali głośno domagała się wpuszczenia do
środka. Na ostre żądania zwrotu pieniędzy za bilety organizatorzy
oświadczyli, że wolny będzie ostatni rząd. Oczywiście wskutek złej
organizacji nie starczyło miejsca dla wszystkich, a sztuka rozpoczęła się z
40 minutowym opóźnieniem.
Może się zdarzyć, że na skutek czyjegoś przeoczenia zabraknie dla kogoś
miejsca, ale niedopuszczalne jest, żeby dzielić ludzi w teatrze na dwie
kategorie – tych, którzy zapłacili za bilety i nie mają żadnych praw, i tych,
którzy nie płacą a siedzą w pierwszych rzędach. Tak karygodne zachowanie
organizatorów odebrało przyjemność z oglądania spektaklu. Szkoda, bo obsada i
sztuka były świetne.