Dodaj do ulubionych

Filozofia urlopu

20.08.13, 12:04
Jaki urlop jest najlepszy ?
Czy ten ktory pozwala sie wyciszyc czy przeciwnie taki ktory daje jak najwiecej nowych wrazen ?
Oczywiscie mozna powiedziec : to zalezy od czlowieka - teoretycznie celem urlopu jest uzyskanie sil do calego dalszego roku pracy. Jednak wydaje sie że lepszy kontrapunkt dla czasu pracy daje czas bez zadan, odpowiednik nicosci.
Obserwuj wątek
    • witekjs Re: Filozofia urlopu 26.08.13, 08:47
      scand napisał:

      > Jaki urlop jest najlepszy ?
      > Czy ten ktory pozwala sie wyciszyc czy przeciwnie taki ktory daje jak najwiecej
      > nowych wrazen ?
      > Oczywiscie mozna powiedziec : to zalezy od czlowieka - teoretycznie celem urlop
      > u jest uzyskanie sil do calego dalszego roku pracy. Jednak wydaje sie że lepszy
      > kontrapunkt dla czasu pracy daje czas bez zadan, odpowiednik nicosci.

      To nie łatwe pytanie, bo nie ma jednej odpowiedzi.
      Chyba istotna rolę odgrywa wiek.
      Z pewnością bardzo istotne jest oderwanie się od monotonii, codziennego zmęczenia i przeciążenia stresem. Związanym z koniecznością wypełniania codziennego "kieratu", poczynając o regularności budzenia się, punktualności i nierzadko bardzo obciążających, złych relacji w pracy.
      Oczywiście istotną rolę odgrywa osobowość człowieka.
      Nowe wrażenia pozwalają szybciej oderwać się, od monotonii stałych działań i rozliczania z pracy, w ciągu roku.
      Młodzi ludzie, chyba bardziej często spragnieni są nowych wrażeń, w tym poznawania nowych ludzi, w tym oczywiście kobiet... smile
      Dla mnie było bardzo ważne, szczególnie za granicą, spotykanie nowych ludzi oraz poznawanie innej kultury i tradycji.
      Niekiedy owocowało to przyjaźniami i wieloletnim zauroczeniem poznanym krajem /np. Gruzja, Chiny/.
      Chyba trzeba dodać, że istotną rolę odgrywa w tym, doskonalenie znajomości języków.


      Pozdrawiam. Witek
      • sorel.lina Re: Filozofia urlopu 26.08.13, 13:40
        Dzień dobry! Dla mnie wypoczynek to po prostu robienie czegoś innego niż to, co robię na co dzień, a przy tym - brak przymusu, obowiązku. Ale "nicnierobienie"? O, nie! Dolce far niente jest nudne, a nuda męczy mnie chyba najbardziej.
        • kicho_nor Re: Filozofia urlopu 26.08.13, 14:04
          Mnie złowiona ryba kosztuje pięć razy więcej niż kupiona w Żancie
          Niech tam, ale co za urlop bez wędek. A żeby na urlopie nie było bezczynnie można
          zastrugać scyzorykiem znaleziony patyk.
          • scand Re: Filozofia urlopu 26.08.13, 21:28
            Wędkowanie to właśnie jakby synteza akcji i kontemplacji, poza tym jeśli łowi się w rzece to jest dość filozoficzne bo można obserwować jak "patha rei".
            • kicho_nor Re: Filozofia urlopu 26.08.13, 22:34
              rzeka
              Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, albo panta rhei

              Dobry przykład poetyki filozofii funkcjonującej poza realiami
              wolnych przepływów mechaniki kwantowej -zgoła jeszcze
              • scand Re: Filozofia urlopu 26.08.13, 23:16
                > poza realiami
                > wolnych przepływów mechaniki kwantowej

                Co masz na myśli ?
        • scand Re: Filozofia urlopu 26.08.13, 21:25
          Nic nie robienie nie musi być nudą, może być kontemplacją,. Podobno niektórzy przeciążeni biznesmeni uciekają do klasztoru aby się wyciszyć - wrażeń i tak mają na codzień.
          • sorel.lina Re: Filozofia urlopu 27.08.13, 08:59
            scand napisał:

            > Nic nie robienie nie musi być nudą, może być kontemplacją,. Podobno niektórzy p
            > rzeciążeni biznesmeni uciekają do klasztoru aby się wyciszyć - wrażeń i tak maj
            > ą na codzień.

            No właśnie! wink
            Ci biznesmeni na urlopie w klasztorze nie uprawiają "nic-nie-robienia".
            Oni robią to, czego nie robią na co dzień. I dokładnie o to chodzi. smile
            • scand Re: Filozofia urlopu 27.08.13, 09:09
              Czyżby więc całą filozofię udanego urlopu dało się streścić w prostym zaleceniu:
              " rób coś innego"
              ?
              • sorel.lina Re: Filozofia urlopu 27.08.13, 09:12
                scand napisał:

                > Czyżby więc całą filozofię udanego urlopu dało się streścić w prostym zaleceniu
                > :
                > " rób coś innego"
                > ?

                Mojego urlopu - tak! big_grin
                Za innych się nie wypowiadam. smile
                • sorel.lina Re: Filozofia urlopu 27.08.13, 09:14
                  P.S. Uzupełniłabym to tak:
                  "Rób coś innego, ale tobie miłego" smile
      • scand Re: Filozofia urlopu 26.08.13, 21:22
        Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Może więc w miarę uniwersalna strategia to najpierw oderwanie, nowe wrażenia a pod koniec spokój, Jeśli cały urlop jest intensywny to niestety powrót do pracy jest trudny. Niestety z tym podróżowaniem związane są koszty, czasami chyba spore ( Chiny) czy istnieje dobry urlop bez kosztów ? wink
        • witekjs Re: Filozofia urlopu 27.08.13, 10:08
          scand napisał:

          > Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Może więc w miarę uniwersalna strategia to najpie
          > rw oderwanie, nowe wrażenia a pod koniec spokój, Jeśli cały urlop jest intensyw
          > ny to niestety powrót do pracy jest trudny. Niestety z tym podróżowaniem związ
          > ane są koszty, czasami chyba spore ( Chiny) czy istnieje dobry urlop bez koszt
          > ów ? wink

          To był wyjątkowy okres w moim życiu i dawno, kiedy Ojciec żyjący za granicą, mógł mi pomóc.
          Obecnie mamy możliwość, za znacznie mniejsze pieniądze jeździć do krajów Europy i spotykać cudzoziemców w Polsce.
          Nie jest to, oczywiście konieczne, aby mieć interesujące wakacje w Polsce, a nawet w Warszawie /w domu/.
          Tutaj istotny jest chyba bardziej, nasz wiek.
          • scand Re: Filozofia urlopu 27.08.13, 19:16
            > Obecnie mamy możliwość, za znacznie mniejsze pieniądze jeździć do krajów Europy
            > i spotykać cudzoziemców w Polsce.

            Biorąc pod uwagę że w Unii jest już prawie 30 krajów jest gdzie jeździć. A Europa wciąż jest zdumiewająco różnorodna - niektóre kraje mają po kilka ciekawych odróżniających się regionów, mam nadzieję że żadne zarządzenia "spójności" KE tego nie zmienią wink
            • al-szamanka Re: Filozofia urlopu 29.08.13, 18:19
              Dla mnie prawdziwy urlop to unikanie powtarzalności, która tak często ma miejsce w codzienności.
              Jako pracoholik zalewany codziennie morzem bodźców, potrzebuję ich jeszcze więcej na urlopie, aby wiedzieć, że gdzieś byłam i coś przeżyłam
              • scand Re: Filozofia urlopu 29.08.13, 20:23
                Ciekawa strategia - aby odpocząć od bodźców potrzeba ich .. jeszcze więcej smile
                • al-szamanka Re: Filozofia urlopu 29.08.13, 22:09
                  scand napisał:

                  > Ciekawa strategia - aby odpocząć od bodźców potrzeba ich .. jeszcze więcej smile

                  Normalne, próg wrażliwości coraz wyżej, wiec aby poczuć trzeba mocniej i więcej smile
                  • scand Re: Filozofia urlopu 29.08.13, 22:16
                    Intensywniejsza praca czyni wypoczętym ..
                    • m.maska Re: Filozofia urlopu 29.08.13, 22:19
                      Ja podobnie jak AL... nie moglabym lezec plackiem na plazy i spogladac w bezkresne morze przez dwa tygodnie... Nawet z kilku dni potrafie wyciagnac tyle wrazen ile sie maksymalnie da. Nic nie meczy mnie bardziej niz nuda smile
                      • scand Re: Filozofia urlopu 29.08.13, 22:33
                        Wyciąganie wrażeń - czy wymaga to jakichś specjalnych przygotowań czy metod ???
                        • m.maska Re: Filozofia urlopu 29.08.13, 22:41
                          scand napisał:

                          > Wyciąganie wrażeń - czy wymaga to jakichś specjalnych przygotowań czy metod ??
                          > ?

                          Eeeetam... na urlop wybieram miejsca z ktorych moge sie latwo ruszyc, gdzies pojechac, cos nowego poznac, zobaczyc. Kiedys nie lubilam historii - dzisiaj staram sie poznawac historie miejsc do ktorych jade. Takie sa moje urlopy, ze przed zachodem slonca nie mam najczesciej czasu nawet na jedzenie a i sen bywa krotki.
                          Czasy kiedy grzebalam sie z dzieckiem w piasku minely i odkrylam, ze to co mnie otacza jest po prostu pelne nieznanego. I tak jak w necie, "jeden link prowadzi do nastepnego" i poznaje sie rzeczy o ktore nigdy sie nie pytalo, bo nie wiedzialo sie nawet, ze istnieja.
                          • m.maska Re: Filozofia urlopu 29.08.13, 22:42
                            I co najlepsze, radosc z takiego urlopu zaczyna sie na dlugo zanim urlop sie zacznie - bo zaczyna sie juz na etapie planowania smile
                            • scand Re: Filozofia urlopu 29.08.13, 23:09
                              Czy planowanie można zaliczyć do warunków koniecznych dla powodzenia urlopu ?
                              • m.maska Re: Filozofia urlopu 30.08.13, 01:07
                                scand napisał:

                                > Czy planowanie można zaliczyć do warunków koniecznych dla powodzenia urlopu ?

                                Dla mnie tak smile poniewaz nie chce po przybyciu na miejsce bezradnie stanac i zaczac sie zastanawiac: co tu mozna zobaczyc i w ktora strone mam pojsc? od niedawna jeszcze na dlugo przed wyjazdem szukam nawet dogodnego parkingu. Jak to zwykle bywa, czasu jest malo a tego co chcialabym zobaczyc i tak duzo za duzo.
                                • scand Re: Filozofia urlopu 30.08.13, 08:03
                                  Zastanawiam się jednak czy plan za bardzo nie wiąże człowieka, bo przecież najważniejszą sprawą to chyba jest być na luzie.. Odpoczynek od planowania ( przynajmniej takiego szczegółowego) może być też chyba dobrą strategią urlopu. A może zależy to od osoby ... ?
                                  • m.maska Re: Filozofia urlopu 30.08.13, 12:23
                                    scand napisał:

                                    > Zastanawiam się jednak czy plan za bardzo nie wiąże człowieka, bo przecież najw
                                    > ażniejszą sprawą to chyba jest być na luzie.. Odpoczynek od planowania ( przyn
                                    > ajmniej takiego szczegółowego) może być też chyba dobrą strategią urlopu. A mo
                                    > że zależy to od osoby ... ?

                                    Zapewne masz racje - to zalezy od osoby. Mam wsrod znajomych ludzi o podobnym nastawieniu. Nie tak dawno znajomy napisal do mnie: czuje na plecach presje czasu i licze ile razy jeszcze bede mogl wyjechac, co jeszcze zdolam obejrzec.
                                    Z wyksztalcenia jestem programista i lubilam swoja prace. Gdzies tam "pod kokardka" tworzy sie plan, niejako automatycznie.
                                    Plan musi byc - to ze niejednokrotnie musi sie go nagiac do realiow, to oczywiste. Musi byc tez plan awaryjny, niekiedy trzeba z pewnych punktow zrezygnowac - ale tylko raz pojechalam bez planu i uwazam to za strate czasu i pieniedzy.
                                    Faktem jest, ze jesli nie ma sie do towarzystwa kogos podobnie nastawionego, lepiej jechac samemu.
                                    • scand Re: Filozofia urlopu 30.08.13, 20:21
                                      >Faktem jest, ze jesli nie ma sie do towarzystwa kogos podobnie nastawionego, lepiej jechac samemu

                                      Poruszyłaś następny problem urlopowy: wyjazd samotny czy w grupie..
                                      • al-szamanka Re: Filozofia urlopu 30.08.13, 21:11
                                        scand napisał:

                                        > >Faktem jest, ze jesli nie ma sie do towarzystwa kogos podobnie nastawioneg
                                        > o, lepiej jechac samemu
                                        >
                                        > Poruszyłaś następny problem urlopowy: wyjazd samotny czy w grupie..


                                        Akurat tym podobnie nastawionym ja jestembig_grin, dlatego wybieramy się we wrześniu razem na intensywne 5 dni, po Italii: Mediolan, Florencja, Siena, Piza itd.
                                        Minimum spania, minimum jedzenia - najczęściej na stojąco i z bagażnika samochodu.
                                        Ale za to maximum zwiedzania!big_grin
                                      • m.maska Re: Filozofia urlopu 30.08.13, 21:32
                                        scand napisał:

                                        > >Faktem jest, ze jesli nie ma sie do towarzystwa kogos podobnie nastawioneg
                                        > o, lepiej jechac samemu
                                        >
                                        > Poruszyłaś następny problem urlopowy: wyjazd samotny czy w grupie..

                                        Jesli ma mi ktos jeczec, ze woli usiasc w kawiarni, albo ze goraco, albo ze zimno, albo ze deszcz pada, albo ze zar sie z nieba leje - to wole jechac sama... smile
                    • al-szamanka Re: Filozofia urlopu 29.08.13, 22:34
                      scand napisał:

                      > Intensywniejsza praca czyni wypoczętym ..


                      Może inaczej, dostarcza takiej satysfakcji, że regeneracja następuje w tempie przyspieszonym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka