Prezydencka Rada Kultury

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:04
co to k. jest???

Prezydencka Rada Kultury
Tytuł: Skład Prezydenckiej Rady Kultury na lata 2006-2010

Na mocy Zarządzenia Nr 112/07 Prezydenta Miasta Szczecin z dnia 7 marca
2007r. został powołany nowy skład Prezydenckiej rady Kultury na okres
kadencji 2006 - 2010.

W Prezydenckiej Radzie Kultury zasiadają:

Prezydenckiej Rady Kultury
w kadencji 2006 - 2010

1) dr Małgorzata Machałek – Naczelnik Biura Edukacji Publicznej IPN
Oddział
w Szczecinie

2) prof. Ryszard Handke – Prorektor Akademii Muzycznej w Poznaniu –
filia
w Szczecinie

3) dr Robert Cieślak – Zastępca Dyrektora Instytutu Polonistyki i
Kulturoznawstwa
Uniwersytetu Szczecińskiego

4) dr Krzysztof Bizio – architekt, dramatopisarz

5) dr Zenon Butkiewicz – Dyrektor Naczelny Teatru Współczesnego

6) dr Jerzy Lipczyński – artysta rzeźbiarz

7) Lech Karwowski – Dyrektor Muzeum Narodowego w Szczecinie

8) Maria Andrzejewska – Prezes Fundacji Balet w Szczecinie

9) Krzysztof Marcinowski – Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w
Szczecinie

10) Ks. dr Jan Mazur, Parafia p.w. Chrystusa Pana w Szczecinie

    • absztyfikant Co sie czepiasz? 07.05.07, 17:06
      To jest sklad na miare IV RP!

      > 1) dr Małgorzata Machałek – Naczelnik Biura Edukacji Publicznej I
      > PN
      > Oddział
      > w Szczecinie

      > 10) Ks. dr Jan Mazur, Parafia p.w. Chrystusa Pana w Szczecinie
      >
      • Gość: smutne Re: Co sie czepiasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:08
        No moze jeszcze jakis prokurator?
        • absztyfikant Re: Co sie czepiasz? 07.05.07, 17:11
          Wszystko w swoim czasie. Rzuci sie jakiegos sprawdzonego na odcinek kultury:)))
          Stare wraca:))))
          • krzysztofsf Re: Co sie czepiasz? 07.05.07, 17:19
            gdyby PIS ustanawial, to daliby pewnie jeszcze jakiegos policjanta na odcinek kultury, a tak PO daje odpor parowkozercom przy pomocu ksiedza.
        • Gość: znajomek Re: Co sie czepiasz? IP: *.um.szczecin.pl 08.05.07, 10:29
          Ks. dr jan Mazur był członkiem także i poprzedniego składu prezydenckiej rady
          Kultury. Poza tym jest on duszpasterzem szczecińskiego środkowiska
          artystycznego. Nie ma sensu się bulwersowac i doszukiwac bezsensownych
          podteksów tam, gdzie ich nie ma.
          • Gość: szczecin Re: Co sie czepiasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 10:59
            a prezydent wybiera do rady czy wydział kultury?
      • Gość: Zbędny Re: Co sie czepiasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:19
        absztyfikant napisał:
        > To jest sklad na miare IV RP!
        Pan Krzystek to nie jest IV RP. Toż Krzystek to PO a to ugrupowanie nie uznaje
        tezy IV RP tylko chce reformować Trzecią no i reformuje :))
        Też dokładnie te dwie kandydatury mną wstrząsnęły. Ciekawe czy z tego samego
        powodu mnie jak Ciebie, pani Machałek :-))
        • absztyfikant Re: Co sie czepiasz? 07.05.07, 17:21
          Termin "IV RP" ukul dzisiejszy posel PO.
          • Gość: smutny Re: Co sie czepiasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:25
            Ale Golemów wybrali na Mecenasów Kultury Miasta Szczecina!
      • Gość: awicenna Re: Co sie czepiasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:40
        dr Małgorzata Machałek, kompetentny historyk, osoba o duzej kulturze osobistej;
        Biuro edukacji IPN to nie jest pion śledczo-prokuratorski, tylko wydawnictwa,
        sympozja naukowe, wystawy, w tym zapomniane i przemilczane epizody, wymagające
        prowadzenia badań naukowych w archiwach, i żmudnego odkopywania prawdy; tylko
        tępy fanatyczny lewak moze nie doceniać tego aspektu działalności IPN; nikt nie
        prowadzi tyle projektów żródłowch związanych z historia Polski XX wieku, co IPN;

        dr Jan Mazur, sympatyczny i skromny erudyta o otawartej głowie, tzw.
        duszpasterz środowisk tworczych, stale przebywający wsrod ludzi o umyslach
        raczej sceptycznych; ostatnio na pogrzebie znanego psychiatry i
        wolnomyśliciela, Janusza Wdowiaka, wygłosil poruszające kazanie. W kurii na
        uboczu za obecnego arcybiskupa.

        Czyli o co wam właściciwe chodzi? proponuje zabawe; zamiast załamywac ręce nad
        tym poronionym, jak zdajecie się sądzic, składem rady, podajcie swoje typy.
        Czytelnicy dowiedzą sie kto jest waszym autorytetem.
        • Gość: Zbędny awicenna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:42
          Zanim ewentualnie podam swoje typy gdyby tak pani (pan) podała krótki rys
          opisujący osobę pana księdza.
          • Gość: awicenna Re: awicenna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:45
            To co wiedziałem, widziałem oraz słyszałem, napisałem.
        • Gość: Zbędny pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:45
          Czy to On jest autorem tego dzieła :
          www.polonica.net/Masoneria%20-%20mit%20czy%20rzeczywistosc.htm
          • Gość: awicenna Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:55
            Ten artykul jest autorstwa DR HAB. Jana Mazura, profesora KUL; to inna osoba;
            Sam artykul zreszta nie jest az tak fatalny by mial deprecjonowac autora;
            nieufnosc między kosciołem a masonerią jest w pelni przez dwie strony zasłuzona;
            I faktem jest ze masoni byli za liberalizmem, a przeciw ancient regime'owi i
            sprzymierzonemu z nim duchowieństwem (ten zwiazek to pospolita sfera faktów) i
            że jego ideologia jest bardziej gnostycka niz chrzescijańska. I co z tego?
            • Gość: awicenna Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 18:00
              uzupełnienie: "szczeciński" Mazur jest pracownikiem Samodzielnej Pracowni
              Psychologii i Socjologii Lekarskiej Pomorskiej Akademii Nauk w Szczecinie

              Poza tym poglad że bycie ksiedzem jest kompromitujące jest podobnym idiotyzmem,
              jak poglad przeciwny, że kazdy kto był w PZPR jest fanatycznym anypolskim
              lewakiem i komunistą; czyli jest to kaczyzm na wspak;
              • Gość: Zbędny No to ładne jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 18:04
                >Poza tym poglad że bycie ksiedzem jest kompromitujące jest podobnym
                >idiotyzmem, jak poglad przeciwny, że kazdy kto był w PZPR jest fanatycznym
                >anypolskim lewakiem i komunistą; czyli jest to kaczyzm na wspak;
                Polemizujesz z kimś innym. Ja takiego poglądu nie wyrażałem :-)
                > "szczeciński" Mazur jest pracownikiem Samodzielnej Pracowni
                >Psychologii i Socjologii Lekarskiej Pomorskiej Akademii Nauk w Szczecinie
                No to ładne jaja. Pan Nikt w tej dziedzinie.
                • Gość: awicenna Re: No to ładne jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 19:46
                  Jak na razie tu czy inni z twojej ferajny popisaliscie sie pomyleniem osob,
                  choc nie wymaga to wiecej inteligencji niz potrzebna jest do nacisniecia kilku
                  klawiszy w googlach; czyli umijętnosci na poziomie małpiatki; inny geniusz nie
                  wie jakiego rodzaju gramatycznego jest imię "awicenna" co swiadczy o
                  kompromitującej ignorancji humanistycznej. Kto tu kogo moze oceniać?
                  No, teoretycznie w demokracji nawet menel moze sobie jeżdzić po prezydenckiej
                  radzie jak po łysej kobyle, tylko co to jest warte?
                  • Gość: Zbędny To nie jest korzystkowa dla miasta Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 19:52
                    Coś ten temat dla ciebie jakiś nerwowy.
                    Nawet nerwowość , sądzę też, że bliskość tematu nie usprawiedliwia określania
                    nawet tak niegenialnych dyskutantów tego forum jak ja, menelami :-)
                    Powtarzam. Księżulo to pan NIKT w dziedzinie Kultury ! Być może ktoś wielki
                    jako człowiek ale to coś zupełnie innego.
                    • Gość: awicenna Re: To nie jest korzystkowa dla miasta Rada Kultu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:17
                      ja jestem drazliwy? najwyrazniej uraza zamglila ci ozy, bo ja cie nie porwnałem
                      do menela, tylko napisalem ze nawet menel w istniejacych warunkach moze się
                      wypowaidac o kulturze. Takie sa realia. Tylko co warta jest wypowiedz (w
                      domysle) pozbawiona uzasadniania, ocena wygłoszonA bez zadnych jasnych
                      kryteriów? W tym sensie nie wysilełes sie bardziej niz menel, ktory skwituje
                      wszytsko "a ch... z taką j....ą radą"; w istocie wasze wypowiedzi nie wniosly
                      wiele więcej, były zaledwie o ton grzeczniejsze. Ale to nie moja wina. Przeciez
                      doprosic si nie mogę, byscie zgłosili kokretne zarzuty i zaproponowali lepszy
                      skład... jesli was na to nie stać, to o co sie zołądkujecie?
              • absztyfikant Powiem przewrotnie... 07.05.07, 18:04
                ...ze czerownych i czarnych wiecej laczy, niz dzieli...
                • Gość: Zbędny Re: Powiem przewrotnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 18:06
                  a niebiescy ?
                  • absztyfikant Re: Powiem przewrotnie... 07.05.07, 18:07
                    Nie wiem kogo masz na mysli. "Czerwoni" i "czarni" to jasno zdefiniowane obozy.
                    • Gość: Zbędny Re: Powiem przewrotnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 18:08
                      Niebiescy i zieloni też.
                • swantevit Re: Powiem przewrotnie... 07.05.07, 21:19
                  Tutaj Absztyfikant nie lze i mowi prawde, jak zawsze...
                  :-))
                  www.nomos.pl/cgibin/shop?info=712&sid=524db6c2
            • Gość: Zbędny Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 18:02
              Nie w tym rzecz.
              Szukam w wyszukiwarkach ludzi, których pozycji w Kulturze po prostu nie znam i
              na hasło : "Jan Mazur" wsykoczył mi właśnie ten z dopiskiem ojciec.
              W końcu warto wiedzieć któż są ludzie, którzy będą głównym konsultantem i
              autorytetem w sprawach kultury pana Prezydenta miasta Szczecina Piotra Tomasza
              Krzystka.
              • Gość: smutny Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 18:41
                A w tej radzie musi zasiadać pracownik/dyrektor typu Butkiewicz, to ma być rada
                a nie nadzór!
                • Gość: awicenna Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 19:41
                  Mozna nie lubić dyrektpra Butkiewicza, ale ten post nie zawiera zadnej oceny
                  tego pana, czyli ja nie wiem, co est złego w Butkiewiczu. Wyglada ze jest czms
                  nagannym ze jest dyrektorem. Wylania sie ciekawy obraz. Czlonek rady nie moze
                  być dyrektorem, księdzem, pracownikiem IPN. Hmmm... wyglada że jestescie
                  malkontentami. A kim powidziec być czlonek rady kultury? Czyli przezuccie sie
                  na myslenie pozyywne, zamiast jęczeć.
                  • Gość: Zbędny Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 19:45
                    Hmmm. Członkowie takiej Rady moim zdaniem winni być bardzo znani w tej
                    dziedzinie w mieście ale i poza nim, z osiądnięciami i duuużymi nazwiskami w
                    Kulturze. Jest takich wielu. Na pewno nie urzędasy zespołów czy obiektów
                    kultury czy IMP (!) oraz nie z klucza politycznego jak ten księżulo.
                    • Gość: awicenna Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 19:50
                      No to proponuje, podajcie swoje typy. Zobaczymy, co np ty uwazasz za NAZWISKO w
                      KULTURZE. Mnie niektore z tych nazwisk mowią wiele, no Krzysztof Bizio.
                      Co do ksiedza, to wietrzenie politycznosci Jana Mazura jest idiotyzmem, a poza
                      tym dlaczego księzulo, a nie ksiądz? Wyglada na to ze lekcewazysz księzy w
                      ogole, a uprzedzenia nie sprzyjaja wywazonej ocenie.
              • Gość: awicenna Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 19:57
                I zadowoliles sie pierwszym lepszym nazwiskiem? z miano owo nie wydaje ci sie
                popularne? ilu psom na imie Burek? Trzeba było jeszcze dołożyć "Szczecin"!
                chyba widac bylo ze facet z Lublina? I co, stamtąd ma jeżdzic doradzać
                Krzystkowi? Wyszukiwarki nie są dla intelektualistów, ale troche rozgarniętym
                byc trzeba.
                I nie mart sie o ucho krzytska, jestem dziwnie pewny, ze Krzytsek nawet nie
                widzial tej Rady, od tego są zastępcy. Ten pion to zdaje sie Jarmoliński. A czy
                on sie spotkal z Radą, to inna sprawa.
                To nie są gremia wpływu, to listki figowe.
                • Gość: Zbędny Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:05
                  >To nie są gremia wpływu, to listki figowe.
                  Natomiast skład tagiego tworu jest (niestety) wizytówką danej dziedziny w
                  mieście

                  • Gość: awicenna Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:11
                    Nie ma to nic wspolnego z miastem,, tylko z orientacja dobierających. Tutaj
                    nalezy sie zastanowic.
                    A w ogóle to, wy jęczące dusze, jakos nie moge dowiedzieć sie od was, co jest
                    takiego złego w tej radzie. Wyglada ze jest do niczego, bo jest ... do niczego.
                    Moze jednak jakies kokrety, niz to, ze wielce szanowni forumowicze po prostu
                    mają słabą orientacje w ludziach szczecińskiej kultury?
                    I ponowię pytanie: jesli nie ci, to kto? moze wreszcie wyjdzie coś pozytywnego?
                    • Gość: Zbędny Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:17
                      Jak to nie możesz się dowiedzieć? Może więc bardziej dosadnie. To tak jakby
                      powołana została Rada ds Nauki przy Prezydencie składająca się z jednego
                      doktora, kilku magistrów, dwóch studentów i paru pań kierowniczek dziekanatów.
                      • Gość: awicenna Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:20
                        Nie moge sie dowiedzieć, na jakiej podatwie tak surowa ocena. Porownanie uwazam
                        za nietrafne. Widze gremia uniwersyteckie, szfow instytucji kultury,
                        organizacji pozarządowych, artytsów. Co im w ogole albo poszczegolnym brakuje
                        by byc w takiej radzie? albo inaczej kto w niej powinen byc? nie umiesz podac>?
                        to skąd wiesz czy nie są odpowiedni?
                        • Gość: Zbędny Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:28
                          Gość portalu: awicenna napisał(a):

                          > Nie moge sie dowiedzieć, na jakiej podatwie tak surowa ocena. Porownanie
                          uwazam
                          >
                          > za nietrafne. Widze gremia uniwersyteckie, szfow instytucji kultury,
                          > organizacji pozarządowych, artytsów.

                          A ksiądz , w której grupie się mieści ?
                          >Co im w ogole albo poszczegolnym brakuje
                          > by byc w takiej radzie?
                          Trzeba dopisywać Szczecin przy nazwisku :-)
                          • Gość: awicenna Re: pytanko o pana ojca doktora księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:42
                            srodowisko akademickie, deontologia. Mozesz go tez umiescic nie wsrod
                            organizatorów kultury czy artystów, ale wsrod dobiorców. Kiedy byl np
                            Kołodziej, przeciez bussinesmen i do tego prawosławny. I Ukrainiec a nie
                            Litwin, Nie przeszkadzało ci? i co masz przeciwko księzom? teologia i etyka to
                            tez dziedziny humanistyczne. Popatrz tylko na ksiegranie. Zalew literatury
                            religijnej wszytskich mozliwych wyznan, starych i nowych. Ludzi to interesuje,
                            jesli ciebie nie - twoj problem.
    • andreas.007 na kulturze znaja sie wszyscy.... 07.05.07, 18:57
      trzeba jeszcze policjanta,
      bo policja czesto ochrania imprezy kulturalne!
      No i strazaka, bo zawsze strazak musi byc przy wstepach!
      • Gość: andreas a dlaczego nie ma w składzie bywalca nocnych klub IP: *.centertel.pl 07.05.07, 19:50
        a dlaczego nie ma w składzie bywalca nocnych klubów
        radnego Platformy Obywatelskiej, ze sfer zblizonych do artystek...
      • Gość: awicenna Re: na kulturze znaja sie wszyscy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:49
        Doskonale, chodzi o to aby w radzie nie było księdza. Moze jestem z marsa, ale
        to sie nazywa antyklerykalizm, czyli uprzedzenie. Mamy wiec pierwsze kryterium -
        w radzie nie moze zasiąśc nikt, na czyim punkcie ktos jest uprzedzony. Czy sie
        myle, że w takim razie w radzie nikt nie zasiądzie?
        Następne kryterium: w radzie nie moze zasiadac nikt, kto dzieli z jakąs inną
        dowolną osobą to samo imie i nazwisko, no bo "Szczecin" trzeba jeszcze dopisac.
        A to wstyd byc ze szczecina?
        Doskonale, tylko tak dalej. Czy to na pewno ja jestem z Marsa?
        Teraz takie inne kłopotliwe pytania. Popodno w radzie nie powinni zasiadac
        urzednicy. Wiec, o co chodzi? Mazur jest urzednikiem? nie. Wiec ksiedzem i tez
        nie powinien. Czy to nie jest szukanie kija do obicia psa? moze po prostu sam
        chcesz tam zasiąść? Ok, jakie masz zasługi?
        • andreas.007 Re: na kulturze znaja sie wszyscy.... 07.05.07, 21:01
          ja zasiadam tu gdzie zasiadam i mnie chwatit!
          Ale niedługo juz!

          Ja nic o ksiedzu nie pisałem , a ponizej moje typy!

          Ja jestem dyletantem w kazdej dziedzinie...
          ktos musi sie nie znac, jak wszyscy sie znaja!
    • serenita123 Re: Prezydencka Rada Kultury 07.05.07, 19:02
      Gabinet Osobliwości.....? :)))

      jaki prezydent, taka i kultura...
      • Gość: bony f Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.chello.pl 07.05.07, 19:38
        Czy rada będzie dostawała jakieś walory finansowe, czy tylko z miłości
        do miasta będzie wpierdzielać ciasteczka z kawką, czy może będzie dostawać
        dole od tego kogo, który dostanie kase z miasta na działalność artystyczną.
        Np.Mucha.
        A może jest to lista ludzi którzy w pierwszej kolejności będą dostawać kase na
        własną działalnośc , bo to wszystko bardzo potrzebujący.
        • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 19:52
          Radze byc mniej naiwnym. Takie ciala nie wiązą sie z zadnym realnym wpływem, a
          juz napewno nikt sie z nimi nie dzieli kasą, czyli wladzą. Czyli bez obaw.
          • andreas.007 Re: Prezydencka Rada Kultury 07.05.07, 19:58
            sa takie społeczne agencjo-ciała turystyczno-promocyjne,
            to dziela nieomal milion....;)
            • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:07
              pogratulowac dobrej oreintacji. To moze dobierzesz z takiego ciala to
              prezydenckie ciało? jeśli to twoj rewir...
    • Gość: ZPiLK Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:14
      Są dwa podstawowe typy szefa. Takiego, który otacza się słabszymi od siebie i
      takiego, który szuka silniejszych od siebie jako doradców gdyż w takiej
      sytuacji może liczyć na cos więcej niż sam potrafi. Stwierdzam, że Krzystek
      uważa się za silnego w sferze kultury oraz, że bardzo ceni środowisko
      URZĘDNICZE w każdej dziedzinie. Czy członkowie Rady Prezydenta ds kultury
      otrzymają mieszkania komunalne ?
      • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:21
        a gdzie tam są urzednicy? wymien, ktorzy to...
        • Gość: Zbędny sama sobie zobacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:24
          > a gdzie tam są urzednicy? wymien, ktorzy to...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=61961786&a=61961786
          Sama sobie zobacz
          • Gość: awicenna Re: sama sobie zobacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:31
            No zobaczylem , wkleiłeś to samo co na początku, czyli na razie nadal
            umiejętnosci na poziomie małpiatki. Klik, klik.
            I co tam widze: teatr, uniwersytet, muzeum, biblioteka... moze mnie kto
            oświeci, bo może z Marsa spadłem: czy to są urzędy?
            • Gość: Zbędny Re: sama sobie zobacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:34
              Udajesz ? Nie rozumiesz ?
              Urzędnik to nie jest tylko w codziennym tego słowa znaczeniu pracownik
              samorządowy, państwowy mianowany na urzędnika.
              • Gość: awicenna Re: sama sobie zobacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:23
                Rozumiem urzednik to nic konkretnego, to inwektywa, ktorą jedni ludzie
                obrzucają drugich gdy im to pasuje. Czyli "urzednik" to obelga. Tylko nawet
                obelga musi byc umotywowana. Wiec o co wam własciwie chodzi? czym ludzie z tej
                listy zasłuzyli na obegi? nie tym że sa urzednikami, bo to slowa w waszych
                ustach jest bez tresci. Więc czym?
                ja np miewam do czyneinia z badrzo porzadnymi urzednikami, ktorzy znaja sie na
                swojej robocie i wiedza co do nich nalezy, są nawet kreatywni w rozwiazywaniu
                problmów. Niewiele o nich wiadomo, a są we wszystkich branzach. Ale dzięki nim
                sprawy jakos ida do przedu. Bo czy kto chce czy nie podoba mi sie czy nie,
                administracja jest kluczem do skutecznosci dzialania w społeczeństwach tak
                złozonych jak nasze. Chyba nie o takich urzedników wam idzie, ale o ich
                przeciwieństwo? Kto wiec z tej rady jest takim urzędasem, ze tylko wstrzymuje a
                nie popycha do przodu?
                Moze nadal jestem z marsa, ale wydaje mi sie ze np dyrektorem teatru, czy
                profesorem nie zostaje sie tak calkiem przypadkowo? moze jednak gdzieś czyms
                trzeba sie wykazac?
                • Gość: ZBędny Re: sama sobie zobacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:34
                  Nie ? Urzędnik to nie musi być inwektywa. Aby zejść z polityki (powiedzmy, że
                  to nieudacznictwo to polityka) to wejdżmy na bussines.
                  Masz jakąś firmę , no wiesz taką jak miasto (to nie moje porównanie). Jest
                  właściciel i nie zajmuje żadnej utytułowanej funcji i zatrudnia prezesa. To ten
                  zatrudniony prezes jest urzędnikiem i wcale nie jest to inwektywa. Natomiast
                  jak właściciel nie zatrudnia Prezesa a sam jest tym prezesem to On już nie jest
                  urzędnikiem chociaż to jest niby to samo stanowisko.
                  Pytanie co chcemy zrobić w mieście-firmie. Jak firma się dobrze rozwija to
                  możemy zatrudnić urzędnika i pilnować go aby czegoś nie spiep[rzył lub nas nie
                  okradł. Jak rozwija się żle a w zasadzie konkuerencyjne firmy nas wyprzedzają
                  to urzędnicy tzw urzędnicy (mentalność i rola) nie rozwiną firmy :-) , miasta.
                  Moje zdanie jest takie, że powołanie martwych dusz urzędników w znacznej części
                  tej Rady wskazuje na to iż pan Prezydent uważa , że firma się świtnie rozwija i
                  wystarczą urzędnicy , w większości bo to nie do wszytskich państwa z tej listy
                  naturlich
                  • Gość: awicenna Re: sama sobie zobacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:59
                    Powiem najgrzeczniej jak umiem - to są brednie. jest to ciąg lużnych asocjacji
                    polegającuch na popełnianianu tego samego bledu logicznego co zdanie: non
                    sequitur.
                    Jak do tej pory nie udalo sie ustalic, czy ci ludzie to urzednicy. Z pewnoscią
                    nie ma zadnego zwiazku miedzy składem rady a opinią prezdenta na temat rozwoju
                    Szczecina. A juz zupelnie z ksieżyca jes zalozenie że czlonkowei rady są
                    ludzmi, ktorzy nic sesnownego doradzic nie potrafią bo są rzekomo urzędnikami.
                    Dlaczego to urzednik nie potrafi niczego sesnownego doradzic, nie wiem. Znowu
                    jakies uprzedzenia. Bys moze masz złe doswaidczenia. Dochodzi wiec błąd
                    zawodnosci rozumowania empirycznego czyli pars pro toto.
                • Gość: andreas wybór taki - taka karma IP: *.centertel.pl 07.05.07, 21:42
                  powinienes sie odrobine orientować, ze urzednik
                  nawet instytucji kulturalnej czesto musi byc bardziej politykiem
                  tu przykład pana Konca, który stal sie politykiem i stanowisko
                  ma otrzymac z nadania politycznego, a nie pozycji w kulturze!
                  Nie zaprzeczam jego fachowosci ani nie podwazam kompetencji,
                  ale stał sie urzedniko-politykiem, który jest czulszy na drgania w polityce
                  niźli w dziedzinie - taka karma urzedników!

                  Nie zaprzeczam kompetencjom dyrektorów - ale to stygmant dawnych lat!
                  Młodzi niech sobie szaleja, a polityko-urzednicy decyduja!
                  Trwamy w tym kombatanctwie politycznym i go umocniamy!

                  Taki wybór tej władzy i tyle!

                  Wiesz jak sie ze mna załozysz to zostane dyrektorem
                  wskazanej przez Ciebie instytucji - naprawde wystarczy
                  tylko wejsc w odpowiedni układ!

                  naprawde!

                  A te osoby, które wymienilismy zyskali uznanie
                  nie polityków mianujacych, ale poznali zasady i reguły buszu kultury!

                  zalezy czego oczekuje prezydeny od takiej rady...
                  jak wsparcia politycznego - OK
                  jak szmalu - to biznesmenów trzeba brac i prezesów PŻM czy Portu,
                  a jak doradztwa w sferze kultury to....
                  • Gość: awicenna Re: wybór taki - taka karma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:28
                    Kunc nie jest politykiem ale ofaira polityki, ktory dal sie przez molocha
                    pochłonąc. wzial do reki miecz ktory go abalil, czyli wzial sie za rzecz
                    niebezpieczna. Tym niemniej słusznie zauwales ze nie jest czlowiekiem
                    pozbawionym kompetencji.

                    Co do twego awany, moge jedynie zauwazyc ze tak głupi jasio wyobraza sobie
                    karierę. Nawet nomenklatura nie lekcewazyla kompetencji. A te bzdury o
                    kompetencjach dyrektorow jako stygamcie dawnyh lat... byles kiedy za granica,
                    myslisz ze tam nie ma dyrektorow a jak są to sie z ich zdaniem nikt nie liczy?

                    Co do oczekiwan, mysle ze prezydent nie ma zadnych oczekiwan. To po prostu
                    jeden z rytuałow spolecznych. Mysle ze oni tez nie tacy głupi aby mysleli ze
                    ktos czegos po nich oczekuje. Kiedys byla taka funkcja: tajny radca dworu.
                    Dobrze wyglądala na wizytówce.
                    • Gość: kleszcz Re: wybór taki - taka karma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:18
                      Gość portalu: awicenna napisał(a):

                      > Kunc nie jest politykiem ale ofaira polityki, ktory dal sie przez molocha
                      > pochłonąc. wzial do reki miecz ktory go abalil, czyli wzial sie za rzecz
                      > niebezpieczna. Tym niemniej słusznie zauwales ze nie jest czlowiekiem
                      > pozbawionym kompetencji.

                      Buhaha
                      Jest za to marnym muzykantem i czlowiekiem bez honoru.Totalne zero moralne!!!
                      • Gość: awicenna Re: wybór taki - taka karma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:34
                        Nie wiem czy jest marnym muzykiem ale wiem ze tak twierdza jego wrogowie. Co do
                        moralnego zera, to tak nazwalbym kapo z lagru. wiec nie wiem co ten Kunc
                        takiego strasznego zrobil. Mysle ze po prostu toczysz piane z pyska z
                        wsciekłosci, bo to nie twoj uklad. nawiasme mowiącv nie jest członkiem rady,
                        wiec z czym problem? jak na razie to krytycy rady zaproponowali do niej kogos
                        umoczonego politycznie; ale nie byl to kunc tylko muszyński.
    • Gość: Zbędny Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:22
      szukaj.onet.pl/query.html?qt=Hawryszuk
      Faceta znany z tak wielu przedsięwzięć mieszczącyh się w dziedzinie kultury, że
      dopisków Szczecin przy jego nazwisku nie musimy w googlach czynić.
      To jak przykład pierwszy z tzw brzegu.
      • Gość: awicenna Re: Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:41
        No dobra mamay cos pozytywnego. hawryszuk. O ile pamiętam, facet od organizacji
        imprez, i to w warunkach PRL. Np Fama. Sam artystą nie jest. W czym jest lepszy
        od dyrektora teatru? był nawet radnym miejskim, więc więcej ma wspolnego z
        urzędem niz tamci wszyscy razem wzięci. A poza tym słyszalem kilka razu radnego
        Hawryszuka, i sprawial na mnie wrazenie kogos, kto przyklada do imprez
        kulturalnych tylko kryterium finansowe: ile to kosztuje, czy sie zwroci, i skad
        na to wziąc. O jakims jego zbawiennym wpływie na kulture jako radnego nie
        słyszałen. Był jakoś mało widoczny. Wiec tak wiele lepszy od tych, jak ich
        nazywacie "urzedników", to on nie jest. Moge sie zgodzic, ze jest równie dobry
        jak oni. Ale to nie powód, by tamtych mieszac z błotem.
        No, ale posuńmy eksperyment krok dalej - kogo powinien zastąpic w radzie i
        dlaczego? Bedzie to porównanie konkretne, bo przeciez 10 Hawryszuków mnie mamy.
        • andreas.007 moze tu by ktos był 07.05.07, 20:48
          pl.wikipedia.org/wiki/Free_Blues_Band
          • andreas.007 Re: moze tu by ktos był 07.05.07, 20:53
            pl.wikipedia.org/wiki/Pogodno_%28zesp%C3%B3%C5%82_muzyczny%29
            • Gość: Zbędny Re: moze tu by ktos był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:56
              Może o Heniu też nie słuszeli :-)
              sawka.interia.pl/gal/
            • andreas.007 Re: moze tu by ktos był 07.05.07, 20:56
              a moze pan Dariusz Startek - bodaj byly dziennikarz a teraz organizator,
              a dla równowagi i pan Muszynski...
              • Gość: Zbędny Ciekawe czy tym Panu coś słyszeli w urzędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:58
                Dlatego daję go z miejskiej strony
                www.szczecin.pl/miasto/medalisci/niezychowski.htm
              • Gość: Zbędny Re: moze tu by ktos był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:01
                Może coś o tej chlubie Szczecina na skalę Międzynarodową cos słuszeli ?
                www.ps.pl/anowe/dummy/index.php?id=281&tx_ttnews%5Btt_news%5D=789&tx_ttnews%5BbackPid%5D=1110&cHash=55d56d3b0f
                • andreas.007 Re: moze tu by ktos był 07.05.07, 21:06
                  wolno cos mi pracuje net,
                  ja dorzuyce pana Ryszrda Leoszewksiego i Jacka Rudnickiego
                  dla mnie zawsze Sklep z ptasimi piórami!
                  • Gość: Zbędny Re: moze tu by ktos był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:10
                    To samo z netem u mnie. Mam podejrzenie, że miasto zajęło się administracją
                    sieci w całym mieście :-)
                    Może pwostała Rada ds Informatyzacji przy Prezydencie.
                    Sorki chyba przesadzam ale co ja zrobię, że za co się nie wezmą to spieprzą lub
                    wszystko na to wskazuje
          • Gość: Zbędny Re: moze tu by ktos był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:53
            O co Ty to zarozumiałe w swoim geniuszu :-)urzędactwo podejrzewasz.
        • Gość: Zbędny Re: Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:52
          Ja Ci takich nazwisk jak Hawryszuk przy, których nie musisz dopisywać szczecin
          moge to 50 z pamieci w tej dziedzinie wypisać. Nie w tym rzecz to tylko
          przewrotny ale szczery przykład.
          Zrozum jednak, że :
          - radny to nie urzędnik
          Piszesz :
          >i sprawial na mnie wrazenie kogos, kto przyklada do imprez
          > kulturalnych tylko kryterium finansowe: ile to kosztuje, czy sie zwroci, i
          >skad
          To bardzo dobrze robił :-) No właśnie tak trzeba. Słowo "tylko" jest jednak
          niewłaściwe.
          To, że nie słyszałeś to własnie (sorki) Twój problem.
          Nie słyszałaś o twórcy programu i sukcesu radia As ? Koncertów Szantowych ? i
          wielu ....bardzo wielu tego typu przedsięwzięć? Niemożliwym jest aby ktoś kto
          zajmował się kulturą poza urzędactwem nie znał dobrze działalności Bacy.
          Nie o nim jednak mieliśmy tu mówić. To tylko przykład do którego nie potrzebnie
          dałem się sprowokować (sorki gruby)
          • Gość: awicenna Re: Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:12
            Nadal nie widzę powodów by mial kogokolwiek zastepowac w radzie. Chyba ze
            chodzi wam o ksiedza. I chętnie poznam nazwiska tych piędziesieciu.
            Jak powiedzialem i podtrzymuję, nie widze powodu by specjalista od utrzymywania
            samego siebie z organizacji imprez mial byc w takiej radzie. Z pewnoscia
            przykladając kryeria samofinasowania, nie będziemy mieli bibliotek, muzeów,
            galerii i teatrow, moze nam anna augustynowicz niepotrzena. Widac bowiem
            wyraznie ze i ty i Hawryszuk popieracie kulture masowa, taka ktora powinna
            finansowac sie sama. Nie wiem czy radio As to juz kultura, bo mnie sie wydaje
            że to medium informacyjne, czyli Hawryszuka miejsce jest raczej w radzie przy
            TV SA i Polskie radio.
            Tylko ze jak takich działczy od samofinasowania kultury troche widzialem. I
            zawsze konczy sie zabieganiem o pieniądze i jakiegos prezydenta, jakiejs
            instytucji, jakiegos ministra. I mit samofinansowania pada jak bańka mydlana.
            Zawsze chodzi o kase. I o to ze inni ja mają a my nie. Jak się to połączy to z
            tymi infantylnymi pretensjami, że rada dzieli jakąs kasę, to widac o co wam
            chodzi. Kulture moi drodzy, to wy macie w d.... Jeszcze do głowy nie dotrala,
            czai sie w kiszce stolcowej. A cala awntura z radą polega na zludzeniu że oni
            maja kase. No to poszperajcie na stronach urzedu w budżezie, gdzie jest kasa
            dla rady. Moze sie uspokoicie.
            • Gość: ZBędny Re: Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:17
              Zostaw tego Bacę w spokoju bo jeszcze schudnie. On akurat jest ostatni co
              uważa, że biblioteki mają się samofinansować. Fatalny adres jeżeli chodzi o
              takie podejrzenie co do Bacy. Mogłeś go nie zrozumieć. Baca zna słomiany zapał
              urzędasów i zna wiele imprez, które padły z uwagi na brak środków , które miały
              być jak powiedziano na pierwszym spotkaniu w urzędzie czy innej instytucji
              finansującej i ich nie było bo były inne ważne wydatki na przykład wybory :-)
              Dostałeś też inne sztandarowe dla Szczecina przykłądy . Ode mnie
              Nieżychowskiego i Sawkę ale fakt ...oni też jak Baca za prlu
              • Gość: awicenna Re: Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:33
                No to juz wiemy za baca nie musi zastepowac dyrektora biblioteki, bo pewnie
                rozumie jego problemy i byc moze wcale nie ma ochoty sie z nimi mierzyć. Tylko
                jakos nadal nie rozumiem. Czy ta rada to taka banda przydupasow ktore są
                odpowiedzialni za to ze ktos nie dotrzymuje słowa? Albo za to, ze system
                polityczny jest jest taki, ze ci przy władzy mogą przeznaczyć srodki kultury na
                kryptoreklame polityczną? wg mnie radio as, imprezy masowe o wiele lepiej sie
                do takich celow nadają.
                Więc ten baca gdyby tam byl, w tej radzie, to on by zapobiegl takim przewałom,
                czy raczej mogłby doradzac jak to lepiej zrobić?
                Jest jeszcze inne pytania. Dlaczego emerytowany, ledwie chodzącu, schorowany
                piosenkarz kabaretowy albo rysownik satyryk lepiej sie nadają do rady niż
                specjalista od deontologii medycznej? czy chodzi o to ze byłoby weselej? ale
                czy napewno mądrzej?
                • Gość: Zbędny Re: Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:36
                  Awicenna. Czuję, że zajmujesz isę tymi zagadnieniami w naszym mieście co już Ci
                  dałem do zrozumienia. To straszne !
                  • swantevit Widze Zbedny ze rozmawiasz z.. 07.05.07, 21:38
                    wiceniezbednym...
                    :-)
                    • Gość: Zbędny Re: Widze Zbedny ze rozmawiasz z.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:41
                      Naturlich :-) Od kilku wpisów dotarło to do mnie. Z początku sądziłem, że
                      Awicenna to przypadek ale jak padło kilka innych wyrazów, pojęć z tej samej
                      dziedziny ......dokojarzyłem do tego cechy osobowościowe , ... ,
                      Lotny nie jest za bardzo ale w końcu ....zrozumiałem :-)
                      • swantevit Wiesz Awicenna ze.. 07.05.07, 21:50
                        Urugwaj byl jednym z pierwszych panstw welfare state, ale do zguby przyczynila
                        sie preferencja edukacyjna; na miejscowym uniwersytecie byly tylko dwa
                        fakultety - medycyna i teologia..
                        :-))
                      • Gość: awicenna Re: Widze Zbedny ze rozmawiasz z.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:36
                        szukaj, szukaj znawco charkterów; tez jestes z jakiegoś kabaretu?
                • andreas.007 powtórze sie 07.05.07, 21:51
                  powinienes sie odrobine orientować, ze urzednik
                  nawet instytucji kulturalnej czesto musi byc bardziej politykiem
                  tu przykład pana Konca, który stal sie politykiem i stanowisko
                  ma otrzymac z nadania politycznego, a nie pozycji w kulturze!
                  Nie zaprzeczam jego fachowosci ani nie podwazam kompetencji,
                  ale stał sie urzedniko-politykiem, który jest czulszy na drgania w polityce
                  niźli w dziedzinie - taka karma urzedników!

                  Nie zaprzeczam kompetencjom dyrektorów - ale to stygmant dawnych lat!
                  Młodzi niech sobie szaleja, a polityko-urzednicy decyduja!
                  Trwamy w tym kombatanctwie politycznym i go umocniamy!

                  Taki wybór tej władzy i tyle!

                  Wiesz jak sie ze mna załozysz to zostane dyrektorem
                  wskazanej przez Ciebie instytucji - naprawde wystarczy
                  tylko wejsc w odpowiedni układ!

                  naprawde!

                  A te osoby, które wymienilismy zyskali uznanie
                  nie polityków mianujacych, ale poznali zasady i reguły buszu kultury!

                  zalezy czego oczekuje prezydeny od takiej rady...
                  jak wsparcia politycznego - OK
                  jak szmalu - to biznesmenów trzeba brac i prezesów PŻM czy Portu,
                  a jak doradztwa w sferze kultury to....
                  • andreas.007 a bierzta sobie kogo chceta 07.05.07, 21:58
                    a bierzta sobie kogo chceta,
                    taka polityka!

                    Ale nie dziwta sie, ze ludzie krzycza o familiadzie i krytykuja...
                    bo wykazujecie taka samo zdziwienie, jak towarzysze za komuny,
                    którzy przeciez tyle robili dla tego spoleczenstwa, zeby dobrze było...

                    Róbta sobie co chceta, ale nie pytajta...

                    Moim zdaniem czego siebac po ludzi w temacie,
                    a nie ludzi którzy sa na etacie!

                    i wole tego kabareciarza niźli urzedasa...
                    bo tamten zna ból twórczy i organizacyjny,
                    a ten drugi tylko ma fajny garnitur i zna kogo trzeba!
                  • Gość: awicenna Re: powtórze sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:23
                    No jest o czym pogadac, bo to istotnie skomplikowana sprawa. Np czy jestes
                    absolutnie pewien, ze zwolnienie Kunca, bo przeciez o tego się zaczęło, było
                    absolutnie apolityczne i pozaukladowe? A przeciez zwolniono nie "urzędasa"
                    tylko artyste, dyrygenta. Zdaje sie że głowny zarzut pod adresem rady, jest
                    taki że to urzednicy.
                    Kunc poszedl wiec do polityki w samoobronie własnej (nie Leppera). Nie jest to
                    dobrze, ale moznA rzec ze teraz artysta zastapi urzednika, czy nie tak? Nie
                    chce rozsadzac, kto lepszy Sztrak, czy Kunc, ale pewne jest że Kunc jest
                    muzykiem a nie urzednikiem, a cala sprawa jest efektem wtracania sie polityków
                    do kultury.
                    Jednak nie jest to przykład jedyny.
                    Ktos tu wspomnial Muszyńskiego jako członka rady. Nooo, to jest dopiero
                    przykład apolityczej czystości. Zdaje sie że pamietam jego haslo
                    wyborcze: "człowiek sukcesu - organizator referendum antyjurczykowskiego";
                    prawda jakie odległe od polityki? i musze przynac ze jest to rzeczywiscie
                    sukces na miare Szczecina, bowiem ow człowiek sukcesu chlubi sie klęską. To
                    jest chyba mozliwe tylko w Szczecinie. Jakies kosmiczne antypody to nasze
                    miasteczko. Wszytsko w nim na odwrot.
                    • andreas.007 Re: powtórze sie 07.05.07, 22:31
                      człowieku podałem Muszynskliego,
                      jako przeciwwage to innych typów...
                      dobranie podobnie myslacych, podobnie "zaangazowanych" w gre personalna,
                      podobnie uzaleznionych jest bezsensem - wystarczyłby jeden!

                      Jak ma byc to doradztwo, to musza byc rózni
                      i dyrektor ustabilizowany, i kkabareciarz czy muzyk,
                      czlowiek teatru czy muzyki...

                      Wtedy mna sie jakby przglad z kazdej strony!

                      takie moje zdanie i tyle!
                      • swantevit Dziwne ze.. 07.05.07, 22:33
                        w tej radzie nie ma INZYNIERA
                        od kultury materialnej..
                        co zreszta widac golym okiem "na miescie"..
                      • Gość: awicenna Re: powtórze sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:28
                        To zły przyklad podales, bo Muszyński to typowy uwikłany, zwlaszcza w interes z
                        miastem, bo jest w gronie tych, korxzy sie o dotacje miejskie dla swych imprez
                        ubiegają. A Muszyński to zawodowiec, on za uścisk ręki tego nie robi... Ale
                        mowimy o ronorodnosci, no to mamy ronorodnosc:
                        architekt, pisarz, rzeżbiarz, literaturoznwaca, teatrolog, historyk sztuki,
                        filozof, historyk. Mamy ludzi z uniwersytetu, z instytucji kultury, z wolnych
                        zawodów, z fundacji, ze związku wyznaniowego. Jest wlasnie roznorodnosc o ktorą
                        ci chodzi; czym sie rozni Andrzejewska do Muszyńskiego? ze ten drugi to twoj
                        kumpel?
                        Przeciwienstwem roznorodnosci jest sklad przez was podany; prawie wylacznie
                        muzycy i organiztorzy imprez muzycznych; w tym wiekszsc zyjaca bezposrednio z
                        organizacji imprez czy honorariów; jedne z renty (zapewne); co oni mogą
                        doradzić miastu, jezeli za kazxdym razem, gdy sie zabieraja do czegos to po
                        prostu wyciagają do miaste rekę? oni maja byc panaceum na problemy finansowe?
                        A sklep z ptasimi piorami to juz mnie rozrzewnił. Rudnicki jest lakarzem, dla
                        niego to hobby; leoszewki to co innego on chyba zyje lub zyl z zespołu, czy byl
                        gdzies aplikowany, nie wiem; ale zdaje sie dziala na podobnym polu co
                        andrzejewska; Moze przyjdzie czas i na leoszewskiego, w jakiejs nastepnej
                        radzie. Ale naprawde nie wiem, czy dziecieca piosenka to wlasnie ten typ
                        problemow ktory wiaze sie z radą.
                        Nadal nie wiadomo co masz przeciwko radzie.
                        • andreas.007 Re: powtórze sie 08.05.07, 00:38
                          pana Muszyńskiego podałem, zeby zaspokoic Twoje zapotrzebowanie,
                          bo wiem ze jest uwikłany, ale jest powiedzmy organizatorem...
                          Zaś wybacz nie bede dyskutował, który artysta
                          jest bardziej kulturalny czy artystyczny!
                          czy lekarz czy stolarz czy inny... prorektor...

                          Bo to troche jak bym Ciebie zapytał,
                          która reka jest przydatniejsza lewa czy prawa?
                          Taka dyskusja jest smmieszna...

                          bardzo mnie bawisz swoimi rozgrywkami personalnymi
                          rasowy działacz partyjny!
                          zaraz tego usunąc w to miejsce ten,
                          ten niech poczeka przyjdzie jego kolej... kazdemu potrzeba cos!
                          Taka rozgrywka personalna!
                          • andreas.007 Re: powtórze sie 08.05.07, 00:41
                            i te pytania podprowadzanie kogo za kogo...
                            Normalnie grasz ludźmi, stawiasz jak pionki!
                            Taka gra towarzyszy w szachy...
                            tego poswiecimy, ten niech czeka, a tu blokujemy!
                          • Gość: awicenna Re: powtórze sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 08:56
                            Ty cos bredzisz. A kim sa dyrektorzy instytucji kulturty jesli nie
                            organizatorami? Teatry niby nic nie robią?
                            • Gość: syf Re: powtórze sie IP: 62.69.212.* 08.05.07, 09:09
                              IPN teraz wszędzie jest!
                              • Gość: awicenna Re: powtórze sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 09:13
                                Tak? a gdzie? ja słyszalem, że po prostu na janickiego.
                                • Gość: syf Re: powtórze sie IP: 62.69.212.* 08.05.07, 09:17
                                  Awicena to twój zawód siedzieć przy forum?
                                  • Gość: awicenna Re: powtórze sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 09:34
                                    draznie cię? trudno, musisz to zniesc. taka uroda forum.
                                    • Gość: syf Re: powtórze sie IP: 62.69.212.* 08.05.07, 09:50
                                      Nie draznisz mnie!
            • andreas.007 o co Ciebie idzie? 07.05.07, 21:23
              człowieku co Ty w koło z tym ksiedzem...
              ja tego nie rozumiem - nie lubisz ksiezy?

              Pytałes kogo byśmy widzieli zamiast,
              to dałem moje typy osób, które sa w kulturze
              od kilkunastu czy kilkudziesiciu lat,
              jako twórcy czy jako organizatorzy tejze areny!

              A Ty walisz jakimis kiszkami stolcowymi...
              obrazic chcesz, to trzeba bylo od razu siepnąc!

              Nie wiem moze dla Ciebie dyrektorzy sa bardziej wiarygodni,
              moze byc, dla mnie prawdziwi sa Ci którzy siedza w srodku,
              ale nie w polityce, ale w temacie...
              KONIEC!
            • Gość: Zbędny Re: Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:27
              Ten ksiądz Cię bardzo lekarzu boli. Co ? Krzystek wrzucił w duchu dobrej
              współpracy ? Odsłaniasz wyrażnie swój czuły punkt. Kazał ? :-) No taka lajfa to
              w końcu Jego Prezedenta Rada. Ksiadz po prostu jest nie z tej bajki co ta rada.
              Pan NIKT w tej dziedzinie ale punkt od kurii na przyszłe wybory jest.
              • Gość: awicenna Re: Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:58
                To nie mnie chodzi o ksiedza, tylko wam. TO WYSCIE SIE GO UCZEPILI. Zaczeliscie
                od zaszamcenia calej rady, a na koniec wam wyszlo ze chodzi o ksiedza.
                Odwracacie kota ogonem. Widywalem ksiedza przy roznych okazjach. Np przy
                odslonieciu tablicy pamiatkowej Boruty Spiechowicza. Czy ktos z was wie kto to
                jest? Ksiadz jest specjalista od etyki medycznej, czloenkiem roznych towarzystw
                naukowych. Jest jak sadze czlwoekiem o dobrej orientaci w rozncyh dzedzinach
                kultury a nie spcjalistą od robienia w jakiejs dziedzinie. W radach liczy sie
                otwarty umysł. Nie wiem czy mazur ma go w wystarczajacym stopniu, ale z
                pewnością sam jeden nie jest powodem, dla ktorego mozna 10 ludzi wyzwac od
                urzędasów. Wiec zdecydujcie sie o co wam chodzi.
                Widze ze jeden juz zrejterowal, istotnie nie bylo argumnetow.
                • andreas.007 Re: Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do 07.05.07, 22:01
                  podaj jeden mój post o ksiedzu JEDEN!
                  Nie lubie takiego wycierania sobie geby - jeden!
                  • swantevit sw 07.05.07, 22:08
                    zamieszkuje kraj gdzie nie ma na ogol przerostu formy nad trescia i gora nie
                    musi rodzic myszy...
                    Sprawami kultury (przez male k) zajmuja sie zwykli, etatowi urzednicy, a w
                    wyjatkowych wypadkach ad hoc zasiega sie jezyka stosownych organizacji lub osob
                    prywatnych.
                    Oczywiscie nikomu nie przyszloby do glowy prosic o pomoc ksiedza, oznaczaloby
                    to bowiem podejrzenie ingerencji Koscila w sprawy spoleczenstwa swieckiego,
                    albo brak wlasciwych, swieckich ekspertow, a tych ci przeciez w omowionym
                    panstwie nie brak..
                  • Gość: awicenna Re: Awicenna. Tu nie musisz dopisywać Szczecin do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:09
                    np ten na ktory odpowiedzialem. ja odpowiadam pod postami. Jesli nie ty to inni
                    sie go czepili. Wiec im odpowiadalem. Jesli cie ksiadz nie interesowal, to po
                    cos uczepił sie mojej rozmowy w innymi? A tak szczerze mówiąc wydajecie mi sie
                    tak podobni w swoich pretensajch, ze z trudnoscią was rozróżniam. Ale jesli
                    przez pomyłke gdzie pod twoim postem odpowiedzialem o ksiedzu, to sorry. Jednak
                    jak uderzylem w stol, toś sie odezwał. Wiec jesli nie ksiądz, to w czym problem?
                    • andreas.007 nie odrózniasz powiadasz, to tak jak pan Korzystek 07.05.07, 22:16
                      człowiek wciskasz mi te pretensje z ksiedzem chyba w kazdym poscie,
                      a ja w zadnym poscie nie wspommniałem o ksiedzu!
                      Mówisz ze nas tu nie odrózniasz...
                      podejrzewam ze ktos równie nie odrózniajacy luidzi wybierał ta rade!

                      czy ten czy tamten - wsio rawno!

                      Miło sie z Toba dyskutuje...

                      Tak taka zasada nieodrózniania chyba obowiazuje tej władzy,
                      jedynie legitymacja partyjna wyraźnie odróznia!
    • Gość: coś podobnego Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:38
      U nas też w mieście tacy sami fachowcy. Wszędzie teraz są tacy, bo po co znawcy ?
      • Gość: jerzy Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:09
        czekamy na następne "powołania" przy WYSOKICHOSOBACHMIEJSKICH. Ręce opadają...
        A gdyby tak każdy z powolanych do Rady robił to co do niego należy to i kultura
        miejska ruszyłaby z kopyta. No cóż , wpiją sie jak pijawki do prezydenckich
        boków i będą zwisać honorowo.
        • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:53
          No to tez caly czas mowa o tym ze o urzednicy bo pracuja gdzies w instytucjach
          kultury, jakis uniwersytetach czy akdamiach. Czyli pewnie robią swoje.
    • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:05
      Mamy już zarys składu nowej rady:
      Hawryszuk, Leoszewski, Rudnicki, Sawka, Muszyński, Nieżychowski, Startek.

      Nie teatr repertuarowy i eksperymentalny, nie sztuki wizualne, nie muzyka
      powazna, nie czytelnictwo, nie balet, nie literatura i dramat - za to imprezki
      masowe, szanty przy ognisku, piosenka amatorska, kabaret i satyra.
      Panowie, w jednym macie racje, ten skład przez was zaproponowany o wiele lepiej
      pasuje do poziomu kultury w Szczecinie, niz ten istniejący. Bo on jest raczej
      na miare ambicji a nie potrzeb, jest dla tego miasta za dobry. Wiecie, nie
      przypuszczalem ze Krzytsek jest taki ambitny. Wyscie otworzyli mi oczy.
      • andreas.007 Re: Prezydencka Rada Kultury 07.05.07, 22:11
        czowiek Ty za to masz umysł zamkniety powiem zabity dechami!
        Wiesz chyba dobrze, ze to sa nasze typy
        i mozna dobrac z innych dziedzin - nie przychodzi mi w tej chwili
        nazwisko z Kany, a nie bede opisywal wizualnie...

        Rozumiesz, ze mozna wybrac po trochu czy nie dociera to do Ciebie!

        Pytasz mnie, pytasz Zbednego, masz swoje typy, pytasz innych...
        i co wychodza sami dyrektorzy?
        To jak w 3 karty co bys nie wskazal zawsze przegrywasz!
        • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:28
          Mogliscie wybrac, ale nie wybraliscie. Typowy przyklad pomyłki freudowskiej. W
          sumie wyszlo le[piej niz byscie przypuszczali. Obnarzyliscie się. Też mialem
          nadzieje ze padną nazwiska z kany. Alescie poszli za pierwszym skojarzeniem i
          wyszlo jak wyszło/szydło z worka. Sklep z ptasimi piorami. No po prostu
          ekslpozja kultury muzycznej.
          Nb Duczyński kiedyś był w radzie kultury. Z tego co wiem to ona sie zmienia.
          Z drugiej strony Kana sie zinstytucjonalizowala. Niedlugo tez powiecie ze to
          urzędasy.
          • swantevit Drogi Awicenno 07.05.07, 22:30
            zarzuciles mi niewiedze historyczna i choc pod pache z ksiedzem nie odslanialem
            jego popiersia to jednak wiem kto to byl gen. Boruta-Spiechowicz..
            • Gość: awicenna Re: Drogi Awicenno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:43
              To ci sie chwali, ale ty wiesz a inni cos roblili zeby inni wiedzieli.
              • swantevit Re: Drogi Awicenno 07.05.07, 22:45
                ja jak moglem to przeciwdzialalem tym ktorzy nie chcieli aby inni wiedzieli...
                • Gość: awicenna Re: Drogi Awicenno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:49
                  To moze powinienes byc w radzie. Ale wybacz nie mam na to wplywu, tym bardzej
                  zes anonim.
                  • swantevit Re: Drogi Awicenno 07.05.07, 22:54
                    Gość portalu: awicenna napisał(a):
                    To moze powinienes byc w radzie. Ale wybacz nie mam na to wplywu, tym bardzej
                    > zes anonim.
                    ''''''''''''''''''''''
                    Ja nie tutejszy i nie godnym...
                    • Gość: awicenna Re: Drogi Awicenno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:02
                      jak sie mianowales godnym ludzi osadzac, to miej odwage zając ich miejsce, a
                      przynajmniej byc na to gotowym. Nietutejszośc nie ma znaczenia. Rady mogą byc i
                      zza miejscowych.
                      • swantevit Re: Drogi Awicenno 07.05.07, 23:05
                        pokaz mi kogo i gdzie ocenialem?
                        Niesmialo zauwazylem tylko jaka jest rola ksiedza w stabilnych demokracjach..
                        :-)
                        • Gość: awicenna Re: Drogi Awicenno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:09
                          "zamieszkuje kraj gdzie nie ma na ogol przerostu formy nad trescia i gora nie
                          musi rodzic myszy...
                          Sprawami kultury (przez male k) zajmuja sie zwykli, etatowi urzednicy, a w
                          wyjatkowych wypadkach ad hoc zasiega sie jezyka stosownych organizacji lub osob
                          prywatnych.
                          Oczywiscie nikomu nie przyszloby do glowy prosic o pomoc ksiedza, oznaczaloby
                          to bowiem podejrzenie ingerencji Koscila w sprawy spoleczenstwa swieckiego,
                          albo brak wlasciwych, swieckich ekspertow, a tych ci przeciez w omowionym
                          panstwie nie brak.."
                          • swantevit jakie oceny tam zawarlem? 07.05.07, 23:11
                            Gość portalu: awicenna napisał(a):

                            > "zamieszkuje kraj gdzie nie ma na ogol przerostu formy nad trescia i gora nie
                            > musi rodzic myszy...
                            > Sprawami kultury (przez male k) zajmuja sie zwykli, etatowi urzednicy, a w
                            > wyjatkowych wypadkach ad hoc zasiega sie jezyka stosownych organizacji lub
                            osob
                            >
                            > prywatnych.
                            > Oczywiscie nikomu nie przyszloby do glowy prosic o pomoc ksiedza, oznaczaloby
                            > to bowiem podejrzenie ingerencji Koscila w sprawy spoleczenstwa swieckiego,
                            > albo brak wlasciwych, swieckich ekspertow, a tych ci przeciez w omowionym
                            > panstwie nie brak.."
                            • Gość: awicenna Re: jakie oceny tam zawarlem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:46
                              osąd bezensownosci rady w oparciu o utopijna fantazję wsaprtą błednym
                              zalozeniem. Co za tym idzie osądziles uczestników calego rytaułu, wyrazając
                              dezaprobatę. Slowa nie sa niewinne, nawet jesli ktos nie wyraza opinii wprost.
                              A poza tym zauwazylem, ze zeszlo na nuden metakwestie: co kto powiedzial w
                              odpowiedzi na co, czyli dyskusjie o dyskusji. A czy ja się wreszcie dowiem co
                              nagannego jest w tej radzie? i w samym pomysle rady? czy bedziecie tak uciekac
                              od tematu?
                              • swantevit Re: jakie oceny tam zawarlem? 07.05.07, 23:55
                                Czy Ty chlopie nie widzisz ze mieszkancy tego miasta maja dosyc pseudodzialania
                                za pomoca roznych rad, przedstawicielstw, wolontariuszy itp.?
                                Gdzie zas sa ci co biora co miesiac pieniadze za nic nie robienie miedzy 7. a
                                15.?!



                                > osąd bezensownosci rady w oparciu o utopijna fantazję wsaprtą błednym
                                > zalozeniem. Co za tym idzie osądziles uczestników calego rytaułu, wyrazając
                                > dezaprobatę. Slowa nie sa niewinne, nawet jesli ktos nie wyraza opinii wprost.
                                > A poza tym zauwazylem, ze zeszlo na nuden metakwestie: co kto powiedzial w
                                > odpowiedzi na co, czyli dyskusjie o dyskusji. A czy ja się wreszcie dowiem co
                                > nagannego jest w tej radzie? i w samym pomysle rady? czy bedziecie tak
                                uciekac
                                > od tematu?
                                • Gość: awicnenna Re: jakie oceny tam zawarlem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:12
                                  Strasznie infantylny tekst. Nie wiadomo do kogo sie odnosi? czy to jakas
                                  komunistyczna satyra na lewniwych urzednikow, ktorzy wszytskiemu sa winni?
                                  wtedy takie ciagle sie pojawaily. Rada Kultury prezydenta nie nazlezy do cial
                                  szczegolnie eksponowanych, i nie widze w jej istieniu jakiegoś dzialania
                                  pozornego. Chcial sobie prezydent taką rade powolac, to sobie powlal. Zaslania
                                  sie nią, albo powierza jej jakies deczycje? Ale o rade zawsze poprosic moze.
                                  decycje i tak naleza do niego i nikt go z odpowiedzialnosci nie zwolni.
                                  zaproszeni musilei przyjac zaproszenie? nie musieli, ale przyjeli widac im to
                                  az tak nie przeszkadza. Moze im zostaw troske o własny honor. I sprecyzuj
                                  wreszcie swoje pretensje. Co masz przeciwko radzie, czy to w ogole, czy to
                                  przewciko jej członkom.
          • andreas.007 uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 07.05.07, 22:41
            Jan Tadeusz Stanisławski...
            Stare, ale aktualne, bodaj 1981!

            To ponizej naszej godnosci bysmy mieli sie zastanawiac
            czy cham przywali nam z prawej reki czy lewa noga...
            Uczyła mnie mama bym sie nie bał chama!

            Ostrzegam wszystkich, którzy sie spóźniaja do naprawy...
            wszystkiego takze Polski i reformy!

            Nie dajmy sie schamic!
            • Gość: awicenna Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:47
              Caly ten wątek zaczął si od chamstwa. obraziliscie bez powodu gromade dośc
              zacnych ludzi. I za co? ze nie wasi kumple tłuką kase? pominąwszy, ze pobudki
              niskie, to adres nie ten. Od dzielenia kasy jest zarzad i wydzialy na jego
              usługach. A o opinie to sie pytają komisji kultury Rady Miejskiej, ze jakiejs
              tam rady. Chyba by upadli na głowe.
              • andreas.007 Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 07.05.07, 22:59
                nie wiem kim jestes, ale ja Ciebie odrózniam...
                prosze nie jestem zadnym towarzyszem i nie mów do mnie WY!

                jak zaczniesz odrózniac ludzi z ktorymi dyskutujesz,
                moze ludzi o których losie decydujesz...
                to pogadamy!

                Powtórze Tobie, bo ja juz dziekuje Tobie.
                Ja nikogo do tej pory nie obrazałem, a Ty mnie tak!
                Stale mi wciskasz pretensje do ksiedza...

                Masz czyms zajeta głowe widac...

                Pytałes mnie o typy do rady,
                to podałem, a cały czas słysze jakie pretensje od Ciebie,
                a jak mowie, ze to nie ja mowiłem, to mi piszesz ze nie odrózniasz NAS!

                W ogóle nie wiem po co z Toba próbuje nawiazac kontakt,
                jak Ty widac nie odrózniasz nikogo
                tylko piszesz w koło to samo!

                I tak pewnie nie odróznisz tego postu od innych,
                a i mnie od innych, bo MY wszyscy jestesmy tacy sami!
                Gadasz normalnie jak TOWARZYSZ z komitetu!
                tez nie odrózniali...
                • Gość: awicenna Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:06
                  Nie wciskam ci zadnych pretensji do ksiedza. To twoje konfabulacje. Pewnie
                  niedable czytasz odpowiedzi. Czy to eleganckie wobec mnie?
                  Niestety nie jest moja winą, ze tak malo zrobiliscie, by byc indywidualnosciami
                  a nie chórkiem. Byc moze to nie takie proste jak myslisz.
                  A mnie nietrudno odroznic. Zwlaszcza ze jestem jeden przeciw wszytskim. Moj
                  ulubiony sposób walki. Jeszcze nie przegrałem.
                  • swantevit Zycze Ci powodzenia Awicenno, bo twoj sukces 07.05.07, 23:07
                    bedzie tez i naszym...
                    :-)
                    • Gość: awicenna Re: Zycze Ci powodzenia Awicenno, bo twoj sukces IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:11
                      Nie mam nic przeciwko dzieleniu się.
                  • andreas.007 Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 07.05.07, 23:11
                    prosze zerknij na moje posty i Twoje pod nimi pretensje do mnie o ksiedza!
                    Mam Tobie zacytowac konkretne, od pierwszego mojego postu
                    wciskasz mi ksiedza i Bace!
                    Ty za to jestes oryginalny, jak pan Krzystek,
                    w ogóle nie odróżniasz nikogo - ciemna masa dla Ciebie wszyscy!
                    Ty nic nie przegrałes - przegrywa całe miasto!
                    • andreas.007 Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 07.05.07, 23:21
                      "
                      • Re: na kulturze znaja sie wszyscy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                      Gość: awicenna 07.05.07, 20:49 + odpowiedz


                      Doskonale, chodzi o to aby w radzie nie było księdza. Moze jestem z marsa, ale
                      to sie nazywa antyklerykalizm, czyli uprzedzenie. Mamy wiec pierwsze kryterium -
                      w radzie nie moze zasiąśc nikt, na czyim punkcie ktos jest uprzedzony. Czy sie
                      myle, że w takim razie w radzie nikt nie zasiądzie?
                      Następne kryterium: w radzie nie moze zasiadac nikt, kto dzieli z jakąs inną
                      dowolną osobą to samo imie i nazwisko, no bo "Szczecin" trzeba jeszcze dopisac.
                      A to wstyd byc ze szczecina?
                      Doskonale, tylko tak dalej. Czy to na pewno ja jestem z Marsa?
                      Teraz takie inne kłopotliwe pytania. Popodno w radzie nie powinni zasiadac
                      urzednicy. Wiec, o co chodzi? Mazur jest urzednikiem? nie. Wiec ksiedzem i tez
                      nie powinien. Czy to nie jest szukanie kija do obicia psa? moze po prostu sam
                      chcesz tam zasiąść? Ok, jakie masz zasługi?"

                      To Twój post jako odpowiedź na moj post!
                      Znajdz sobie u góry!
                      • Gość: awicenna Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:40
                        W rzeczy samej zlapałes mnie. To byla odowiedż na ten post:

                        Gość portalu: awicenna napisał(a):

                        > Nie moge sie dowiedzieć, na jakiej podatwie tak surowa ocena. Porownanie
                        uwazam
                        >
                        > za nietrafne. Widze gremia uniwersyteckie, szfow instytucji kultury,
                        > organizacji pozarządowych, artytsów.

                        A ksiądz , w której grupie się mieści ?
                        >Co im w ogole albo poszczegolnym brakuje
                        > by byc w takiej radzie?
                        Trzeba dopisywać Szczecin przy nazwisku :-)

                        Dlaczego znalazl sie pod twoim nie wiem. Wydawlo sie ze go prawidłowo adresuję.
                        Jednak przypadki nie są takie bezsensowne. Twoj post by kpiną przez reductio in
                        absurdum. Czyli wydobywając jego intencje pozytywna, zgadzales się z
                        przedmowcami, ze ksiadz nie pasuje, skor proponowales innych nie pasujących.
                        Dla odmiany moj tekst mial inetencje bardziej ogola - wykazywałem niemolziowsc
                        wskazania przez oponantów spojnych kreteriow krytyki składu rady. W tej mierze
                        odnosil sie tez do ciebie, jako tego ktory ten poglad akceptuje, jesli kpi z
                        jej składu, a kryteriow podac nie umie.
                        • andreas.007 Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 07.05.07, 23:46
                          nie mam nic do ksiedza, a nawet odwrotnie uwazam,
                          ze takie osoby odpowiednio wybrane maja kompetencje najwieksze!
                          Moje podanie przykładów było uzupełnieniem urzedników odpowiedzialnych...;)

                          Ale Wy partyjniacy uzywacie takich samych argumentów
                          i takie same macie kryteria,
                          nie odrózniam Was działaczy partyjnych!
                          • andreas.007 Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 07.05.07, 23:53
                            i jeszcze jedno to Wy towarzysze partyjni
                            takim zamykaniem sie w gronie własnym blokujecie krwiobieg...
                            po raz kolejny doprowadzicie do zawału, powtarzacie to samo!
                            Wstawiacie na stanowiska i gdzie sie da swoich!
                            Bedzie kolejny zawał...

                            Powinniscie sie zastanowic czy o to chodzi Wam!
                            • andreas.007 Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 07.05.07, 23:55
                              nie pisz mi, ze to nie Ty,
                              bo ja Was nie odrózniam jestescie tacy sami
                              i zawsze te same metody...
                              Tylko hasła, nazwy i sztandary inne!
                              • Gość: awicenna Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:07
                                Nie musisz odrozniac, ale odnos sie do tekstu. Twoje wypowiedzi nie wyroznialy
                                sie z choru rechocacych kpiarzy niezdolnych do powaznej dyskusji na podany
                                temat: co jest takiego w radzie, ze nie mozna jej zaakceptowac. W tej chwili
                                wyrozniles sie tym, ze nie masz nic przeciwko ksiedzu w takiej radzie. Słusznie
                                jak sadze. Moze wiec zacznę cie odrozniac. Ale nadal nie wiem, dalczego sklad
                                rady zasluguje na kpinę. Odnoszac sie do wypowiedzi powyzej, rozumiem ze
                                sugerujesz jakis skład partyjny, czy inny uklad. Wiec uwazasz ze ta rada to
                                twor ukladu? kogo z kim i w jakim celu? tych ludzi cos łaczy? niekompetnacja?
                                • andreas.007 Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 08.05.07, 00:17
                                  Ty od razu zacząłes pytac kogo zamiast, a ja bym zadał pytanie KOGO brakuje?
                                  Twój styl myslenia jest typowego działacza partyjnego,
                                  sa Ci kim by ich zastapic - najlepiej naszymi!

                                  A mi brakuje kogos z tych, których wymieniłem osób...
                                  jako takich ze srodka, powiem nie teoretyków!
                                  Niechby byli Ci i Ci...
                                  Nie chce samych kabareciarzy,
                                  ale nie samych dyrektorów czy profesorów!

                                  To jak z organizmem...
                                  cóz z tego, ze bedziemy mieli 5 rak prawych,
                                  ale zadnej lewej reki ani nogi!

                                  Tyle i nie potrzebuje zebys mnie odrózniał,
                                  bo dla mnie w dyskusji licza sie tylko przekazywane mysli...
                                  nie jestem z górnej pólki intelektualnej,
                                  jestem taki jak wiekszość... przecietny!


                                  A Wy działacze partyjni jestescie tacy sami...
                                  zaraz traktujecie wszystko jak dyskusje personalna!
                                  • Gość: awicenna Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:55
                                    masz durnowate obsesje. Mozna rozszerzac sklad rady do rozmiarow monstrulanych
                                    ale po co? 10 osob to gremium zdolne do skutecznego radzenia. Zreszta moja
                                    propzucja ma dwa konce: z jednej strony kto sie nie nadaje (nie dowiedzialem
                                    sie) z drugiej strony kto sie nadaje (dowiedzialem sie i prawie umarlem ze
                                    smiechu); co ci zreszta zabrania ja rozszerzac? przeciez to wirtualna zabawa.
                                    jak zwykle unikasz konkretow, chowasz sie za jakims głupawymi sloganami.
                                    Dyrektorzy sa wlasnie ludzmi ze srodka, naukowcy tym bardziej. Nie wiem o kogo
                                    ci chodzi, pawdopodbnie o przedsiebiorcow rozrywkowych a ja mysle ze to zły
                                    wybor, bo zamieszne sa interesy prywatne, jakosc intelektualna wbrew pozorom
                                    niekonieczna, i kultura nie taka ktora sie powinno wspierac ze srodkow
                                    publicznych, bo rozrwyka zawsze radzila sobie sama; ale jest wlasnie poklosiem
                                    ukladow perlowskich, ze ciagle wyciaga łape do kasy publicznej. Tak ze to nie
                                    ja jestem ze starego ukladu ale ty i twoje pretensje.
                                    Istotnie nie jest wazne zebym ciebie odroznial, tylko twoje mysli. Wiec zdobądz
                                    sie wreszcie na jakąs. Skutkiem bedzie ze i ciebie odroznie. Śmiało.
                                    • andreas.007 Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 08.05.07, 01:08
                                      smieszy mnie te Twoje dziecinne ocenianie ludzi
                                      i granie jak zabawkami zamiast pluszowego misia
                                      wsadze na konika żołnierzyka....

                                      To Twoim zdaniem konkretne takie...
                                      i jeszcze zmuszasz innych do takich ocen, wartosciowania,
                                      układania list przebojów waznosci czy artystycznosci,
                                      by zaraz gdy podejma ta durnowata gre obrazac ludzi, których ktos podał,
                                      niby broniac obrazanych z dotychczasowego składu!

                                      Zmuszasz do wykreslenia jako gorszego,
                                      a potem relacjonujac ze smiechem, jakiego to kretyna wstawili za niego!

                                      Nie wiem po co to robisz?
                                      Zmuszasz do obrazania wybranych do rady,
                                      proponujesz podanie innych typów i zaraz wytykasz tym ludziom....
                                      no wrecz obrazasz, deprecjonujesz!

                                      Jesteś jakims chorym na gry personalne towarzyszem partyjnym!
                                      nadto jeszcze wyznajesz, ze nie odrózniasz w ogóle dyskutantów!
                                      Oswiadczasz, ze nie przegrasz i grasz dalej...

                                      Mnie nie zmusisz do obrażania nikogo,
                                      moge tylko Ciebie!
                                      • Gość: awicenna Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 01:11
                                        piszesz nie na temat.
                                        • andreas.007 w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie to? 08.05.07, 01:45
                                          a co bedzie na temat?
                                          Jak napisze, ze A jest głupi i sie nie zna,
                                          albo ze wspólpracował z SB?
                                          A jak podam mój typ X, to Ty sie rozbawisz i napiszesz,
                                          ze to typ do przedstawien dla dzieci...
                                          bo jest schorowany i stary!

                                          Wtedy bedzie na temat - bo tak Ty czynisz!
                                          • Gość: awicenna Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 08:53
                                            Ty jestes po porstu normalnie głupi i nie wiesz o co chodzi. Taki jest temat
                                            watku: dlaczego skład rady jest "smutny" - od tego zaczeliscie. No to prosze o
                                            argumnety. Nawet nie udalo sie wam wykazac że to urzednicy, ani ze nie-
                                            urzednicy byliby lepsi. Osoby ktore były proponowane, tak jak i uczestnicy rady
                                            sa osobami publicznymi. Jesli ktos dziala lub mowi coś publicznie, jego
                                            dzilalnosc podlega ocenia, mozna na jej temat deliberowac ile sie podoba. Taka
                                            jest istota demokracji, w ktorej istnieje wolnosc debaty publicznej. A ty
                                            wyjzedzasz z jakąs komuną. Oprzytomniej.
                                            • andreas.007 Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie 08.05.07, 13:22
                                              jestes człowiekiem wykształconym i elokwentnym,
                                              ale masz to tylko wykute na pamiec...
                                              Kultura niestety w I pokoleniu dopiero...!
                                              Oto wyimki z Twoich ocen kandydatur,
                                              o które tak zabiegałes - to Twoje konkrety!

                                              "Jest jeszcze inne pytania. Dlaczego emerytowany, ledwie chodzącu, schorowany
                                              piosenkarz kabaretowy albo rysownik satyryk lepiej sie nadają do rady niż
                                              specjalista od deontologii medycznej? czy chodzi o to ze byłoby weselej? ale
                                              czy napewno mądrzej?"

                                              - bardzo konkretna i grupowa ocena, wszystkich na jeden raz!!
                                              A jaka prosta...
                                              Ale juz wiem, ze po prostu nie odrózniasz rozmówców,
                                              zapewne ludzi rzorózniasz po stanowiskach i mozliwosciach układowych...
                                              ===============

                                              "Muszyński to typowy uwikłany, zwlaszcza w interes z
                                              miastem, bo jest w gronie tych, korxzy sie o dotacje miejskie dla swych imprez
                                              ubiegają. A Muszyński to zawodowiec, on za uścisk ręki tego nie robi... "

                                              - Tak mówisz, jak by osoby wybrane do Rady pracowały
                                              na stanowiskach za darmo, za uscisk dłoni...!
                                              jak by nie robili tego co robia dla pieniedzy...
                                              ======================

                                              "Przeciwienstwem roznorodnosci jest sklad przez was podany; prawie wylacznie
                                              muzycy i organiztorzy imprez muzycznych; w tym wiekszsc zyjaca bezposrednio z
                                              organizacji imprez czy honorariów; jedne z renty (zapewne); co oni mogą
                                              doradzić miastu, jezeli za kazxdym razem, gdy sie zabieraja do czegos to po
                                              prostu wyciagają do miaste rekę? oni maja byc panaceum na problemy finansowe? "

                                              - powtórze osoby "bronione" przez Ciebie z czego zyja,
                                              z pensji chyba, czyzby te pensje nie były,
                                              ze tak powiem z państwowej kasy,
                                              czyżby oni czerpali swoje dochody z własnej pracy...
                                              czy wyciagaja reke do budzetu???
                                              Wiekszośc bierze szmal z budzetu i wie tylko co to budzet,
                                              o który trzeba zabiegac u polityków, a nie wypracowac samemu!
                                              Ich "źródłem" pieniedzy jest przydział z kasy państwowej!
                                              Ludzie, którzy nie potrafia sami zarobic,
                                              maja byc twoim zdaniem panaceum, bo wiedza jak napisac preleminarz?
                                              ===================

                                              "Moze przyjdzie czas i na leoszewskiego, w jakiejs nastepnej
                                              radzie. Ale naprawde nie wiem, czy dziecieca piosenka to wlasnie ten typ
                                              problemow ktory wiaze sie z radą. "

                                              - tak oczywiscie dziecieca piosenka nic nie jest warta!
                                              Nawet nie wiesz czym zajmuje sie pan Leoszewski,
                                              ale to Tobie nie przeszkadza w ocenie!
                                              Chcesz dyskutowac o tym co ma wieksza wartość artystyczna...
                                              Pewnie pisarzy piszacych bajki uwazasz za infantylnych!
                                              Czy wszystkich?
                                              A co myslisz, ze Ci "Twoi" maja tez za nic sztuke dla dzieci i w pogardzie....
                                              =========================


                                              "imprezki
                                              masowe, szanty przy ognisku, piosenka amatorska, kabaret i satyra. "

                                              - równie rzeczowa ocena, a co lepsze jubileuszowe
                                              i okolicznosciowe apele polityczne?
                                              czy moze IPN publikacje... list byłych wspólpracowników...
                                              ze pójde Twoimi uproszczeniami?
                                              Albo elaborat na temat wyzszosci kultury starszowiekowej nad dziecieca,
                                              jest lepszym swiadectwem nadawania sie - tez idąc Twoim tokiem ocen!
                                              =================

                                              "jak sie mianowales godnym ludzi osadzac, to miej odwage zając ich miejsce, a
                                              przynajmniej byc na to gotowym. "

                                              - człowieku TO TY tu robisz targ ludzi,
                                              oceniasz ich i mieszasz z błotem...
                                              kazdego, nie czujesz autorytetu przed nikim,
                                              masz tylko autorytet polityczny - do wybranych,
                                              bo dokonał tego prezydent, a moze jakis jego doradca...

                                              Nie widzisz tego?
                                              No, cóz dopiero w pierwszym pokoleniu kultura i inetelekt!
                                              Po prostu wykuta na pamięc elokwencja...

                                              jestes DURNY po prostu!

                                              Zarówno osoby, które zostały wybrane, jak i tu wymienione
                                              sa godne wyróznienia i na pewno na polu na którym działaja
                                              maja swój dorobek, zyskały szacunek swoja dotychczasowa praca...
                                              Nie da sie ocenic wyzszosci Świat Wielkiejnocy nad Świetami Bożonarodzeniowymi
                                              wiesz co, profesor mniemanologii stosowanej felietony pisał o Tobie!!!

                                              Dzielisz ludzi jak zabawki, stosujac zreszta
                                              bardzo prymitywne oceny!

                                              KULTURY człowieku, odrobiny kultury!
                                              • Gość: andreas Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 14:11
                                                odwołujesz sie do autorytetu ksiedza,
                                                zachwycasz, a jednoczesnie ideały czy mysli, szacunek do ludzi.
                                                o którym zapewne mówił i na tym wspomnianym przez Ciebie pogrzebie
                                                spokojnie depczesz... masz za nic!

                                                Po prostu wykuta elokwencja - za grosz kultury!
                                                Prymitywizm wykształcony!

                                                Nie wystarczy nauczyc sie na pamięc,
                                                trzeba zrozumiec!
                                                • andreas.007 Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie 08.05.07, 15:51
                                                  juz widze Twoja "ocene" pana Piotra Skrzyneckiego,
                                                  jako małego, zapijaczonego, schorowanego,
                                                  który tułał sie po cudzych mieszkaniach,
                                                  nie potrafił zadbac o swoje mienie...
                                                  Tyle jestes w stanie na pewno sklecic, bo tak oceniasz ludzi!

                                                  Natomiast profesor, który habilitował sie na Piwnicy pod Baranami,
                                                  jest dla Ciebie kims tak samo, jak pracownik IPN,
                                                  który odnalazłby jakies dokumenty na rzeczonego i wydrukował!

                                                  To Twój styl... to Twoja skala ocen wypowiadanych!
                                                  • Gość: ZBędny Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 15:55
                                                    Andreas. Musisz karmić tego trolla ? Tu argumentów już nie ma.
                                                  • swantevit No nie! Teraz to szczecin zostanie 08.05.07, 22:02
                                                    najbardziej kulturalnym miastem w Polsce.
                                                    Z taka Rada i wajs-presidentem ktory wie kto to byl Boruta-Spiechowicz...
                                                    :-))
                                                  • Gość: Zbędny Ja mam prośbę do Prezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:05
                                                    Błagam Pana aby nie powoływał Pan kolejnej Rady przy swoim Dumnym majestacie.
                                                    Tak będzie lepiej.
                                              • Gość: awicenna Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:58
                                                Uhhhh, jak zamrszczylo sie czółko w beznadziejnym wysiłku myslenia, dawno
                                                nieuzywane zwoje zatrzeszczały... To trzeba docenic, przyjrzyjmy sie tym
                                                produktom umysłu nieprowincjonanego...
                                                Ponawiam pytanie: dlaczego piosenkarz kabaretowy oraz rysownik satyryk lepiej
                                                nadaje sie na członka rady niz np dramatopisarz albo dyrektor teatru?
                                                Czy mi sie wydaje czy pytanie zacytowałeś, ale odpowiedzi nadal brak? Mnie brak
                                                odpowiedzi oczywiscie nie dziwi, bo to pytanie retoryczne, gdyz tylko idota
                                                moze probowac dowodzić wyzszosci rysownika i kabareciarza nad teatrologiem. To
                                                jest wlasnie rozwazanie wyzszosci bozego narodzenia nad wielkanoca, ktore cie
                                                tak oburza. Tylko zapomniales ze to nie ja to zacząłem ale ty i twoja ferajna.
                                                A dlaczego schorowany i z trudnoscią poruszający sie emeryt ma byc wleczony po
                                                roznych radach, tego idiota tez nie rozumie. W tajemnicy powiem ci, ze Pan
                                                Niezychowski zanlazl sobie o wiele pozyteczniejsza działkę i ani rada jemu ani
                                                on radzie niepotrzebny.
                                                Oczywiscie ze nikt nie pracuje za darmo. Ale pensje dyrektorow nie zaleza od
                                                tego co sobie opowiadają w radzie, a dochody prywatnych przedsiębiorców
                                                robiacych w kulturze - tak. Muszynski jest wobec miasta w roli klienta, i to
                                                nie jest donos tylko fakt. Ale idiota tego nie rozumie, tylko jawnie domaga sie
                                                ukladu kolesiów i jeszcze coś bredzi o partyjnych ukladach. idiota nie rozumie
                                                nawet że pensje to jest zaplata za prace a nie za synekurę. Bowiem tylko idiota
                                                sądzi że dyrektorzy instytucji nie mają nic wspolnego z planowaniem budzetu, z
                                                wnioskami i preliminarzami. Nie wie, ze sa to preliminarze i wnioski
                                                najskrupulatniej kontrolowane, podczas gdy przedsięwziecia prywatne tych
                                                rygorów nie mają.
                                                Idiota nie rozumie, że jezeli bardziej ceni sie dziela sztuki sredniowiecznej
                                                od dziecięcej piosenki, to nie znaczy, ze nie jest ona nic warta. Ale
                                                leoszewski radzi sobie sam w dzialalności edukacyjno-muzycznej i nie wiem co
                                                mialby miastu doradzać. I dlaczego mialby byc lepszy w radzie od tez
                                                dzialającej na "niwie" dziecięcej szefowej fundacji balet. Sztuki dzieci nikt
                                                nie ma w pogardzie, ale jest to wlasnie sztuka dzieci, czyli przygotowanie do
                                                kreatywności, którą póżniej cenimy jako sztukę. I o ile się nie mylę, powazna
                                                cześc działalnosci kazdej z instytucji reprezentowanych w radzie stanowi
                                                dzilalnosc edukacujna. Nie osmieszaj wiec leoszewskiego takimi porównaniami, bo
                                                robisz krzywde człowiekowi bardzo wartosciowemu, ktorego piosenki spiewane
                                                przez dzieci sprawiaja przyjemnośc kazdemu dorosłemu. On obrony idioty nie
                                                potrzebuje.
                                                Nie upraszczam przypisujac wymienionym przez was kandydatom na członka rady
                                                zawodu organizatora imprez. To sa tez fakty. Tak jak jest faktem ze kultura to
                                                nie impreza. Skoro idiota mniema, że inni sądzą, ze to cos nagannego, widac sam
                                                w głebi ducha tak uwaza. Tym niemniej zawod organizatora imprez nie jest czyms
                                                wystraczającym do biadolenia ze nie jest on członkiem rady kultury. Gdzie te
                                                autorytety, ktore zdaniem idioty mają tam zasiadać? Muszyński i Hawryszuk to
                                                autorytety? od czego? od oragnizacji imprez? To niech przyjda do roboty, do
                                                biura organizacji widowni np i niech pokaza co potrafią... jakos nie chcą. Ktos
                                                z nich moze napisal bajkę, która warto inscenizowac w teatrze? Myli ci sie fakt
                                                bycia autorytetem z faktem bycia popularnym. Ty chcesz miec rade z ludzi
                                                pozloconych popularnoscią. Chcesz kiczu.
                                                Rowniez w tajemnicy ci powiem, ze Muszyński gdyby chcial, byłby w Radzie, bo to
                                                kumpel Krzytska, ktorego tu bez zenady nazywacie korzytskiem, czyli złodziejem.
                                                Moze oni podobni do siebie? Tylko Muszyński lepiej od ciebie rozumie, z
                                                obecnosc w radzie nie pomoze mu w uzyskaniu miejskiej dotacji.
                                                Jesli chodzi o ocenianie ludzi, powoliłem sobie na ocenienie ciebie. Jako
                                                głupca i idiotę. Natomiast nie oceniam waszych kandydatow tylko ich dzialalnosc
                                                publiczną. Nie tylko to robic mozna ale i nalezy. Ale idiota nie zrozumie tej
                                                roznicy.
                                                A jesli oceniasz członkow rady i waszych kandydatow po rowno jako osoby ktore
                                                sie wyrózniaja, to po co ta awantura? Przeciez wlasnie o to pytam: dlaczego ta
                                                rada jest kompromitująca, a rada zlozona z waszych typów nie? I co ma ze
                                                skladem rady wspolnego polityka? w przeciwieństwie do Muszyńskiego nigdy nie
                                                słyszałem o zaangazowaniu politycznym Butkiewicza. Dlatego rada z Muszyńskim,
                                                znajomum prezydenta i dzilaczem PO bylaby własnie radą polityczną. A teraz nie
                                                jest, choć idiotom wydaje sie że czyni ją taką obecnośc księdza i historyka z
                                                IPN.
                                                Spadaj na piwo do City hallu.
                                                • swarozyc Uwaga! 08.05.07, 23:00
                                                  wladza nie spi!
                                                • andreas.007 Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie 08.05.07, 23:32
                                                  widze u Ciebie zwoje na najwyzszych obrotach
                                                  koles grzeja Ci sie płaty mózgowe do bólu...

                                                  Ty w ogóle nie rozumiesz o co chodzi?

                                                  Nauczyłes sie na pamiec kilku wyrazów, nawet moze obcych (Tobie na pewno)
                                                  i myslisz, ze jestes kulturalny i inteligentny!!!
                                                  Moze nawet elokwentny - taka gra...

                                                  Ty DURNY człowieku chodzi mi nie o dyskusje,
                                                  ale słowa jakimi opisujesz różne, czesto nieznane Tobie, osoby!
                                                  Rozumiesz to wyuczona maso...
                                                  O to jak w dyskusji traktujesz, oceniasz te osoby,
                                                  jakich uzywasz słow...
                                                  nie jest juz wazne czy sa godne bycia członkami tej Rady,
                                                  ale jak TY o nich piszesz... tłumoku!

                                                  Moge zaraz podobnie potraktować te kandydatury z Rady
                                                  wzgledem wieku, zawodu, zachowania, czegokolwiek...
                                                  pobieranych apanazy!

                                                  Dla przykładu:

                                                  Pani w IPN pewnie po linii partyjnej,
                                                  a jej osiagnieciem sa listy wspólpracowników SB...
                                                  a najwiekszym dorobkiem lista pomników do deubekizacji!
                                                  Pan z biblioteki - szczytuje intelektualnie tworzac ksiegozbiór...
                                                  Kulturoznastwo, jak najbardziej
                                                  o wyższosci piesni chóralnych nad grupowymi zaspiewkami!
                                                  A ksiadz - czyz wspólne modlenie sie nazwiemy twórczym,
                                                  a spowiedź uwzniośla...
                                                  To przykład, jak mógłbym "dyskutować"
                                                  gdybym swoje płaty mózgowe spróbował wygładzic do pofałdowań Twoich!

                                                  Bardzo przepraszam te osoby - nie argumentuje jak mysle,
                                                  ale próbuje temu wykształconemu osobnikowi wskazac cien kultury,
                                                  kultury wobec innych!

                                                  Przemysl, co mówił ksiadz na pogrzebie - spodobało sie Tobie,
                                                  moze sie rozczuliłes, zapłakałes, zapamietałes, ale nic nie zrozumiałes...
                                                  Takie zapewne piekne i głebokie słowa,
                                                  ale do Ciebie nic nie dotarło...

                                                  Nie martw sie kolejne pokolenia,
                                                  moze Twoje dzieci uczynia ten krok milowy...

                                                  I jeszcze raz DURNY człowieku naucz sie odrózniac rozmówców,
                                                  bo to podstawowa rzecz w kazdej dyskusji...
                                                  nie wiem z jakiej Ty jestes ferajny, moze tej z City Hall...
                                                  moze z Alter Ego...

                                                  Wszelkie zalety osób, które tu wychwalasz,
                                                  ze szczególnym uwzglednieniem ksiedza
                                                  w Twoich wypowiedziach zbrukałes...
                                                  zaden z nich nie ma na pewno za nic drugiego człowieka,
                                                  tak jak Ty to masz!

                                                  I co pewnie myslisz, ze wygrałes....;)
                                                  • andreas.007 Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie 08.05.07, 23:44
                                                    pewnie znowu i tak nie rozumiesz...
                                                    Wyjasnie Tobie prosto!

                                                    Sposób, styl w jakim oceniasz wskazane kandydatury
                                                    jest uwłaczajacy tym osobom!
                                                    Mógłbym tak samo potraktowac osoby z Rady...
                                                    Ale to jest poziom własnie, co wspomniałes,
                                                    na spotkanie przy piwku w City Hall!!

                                                    Wróc lepiej na piwko!
                                                    Idealnie tam pasujesz!
                                                  • Gość: awicenna Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 23:45
                                                    Toczysz piane z pyska, i ciagle bredzisz. Roznica miedzy naszymi tekstami jest
                                                    taka, ze ja pisze prawde a ty zmyslasz majaki. Zeby jeszcze przynajmniej
                                                    inteligentnie a to po prostu małpowanie kaczyzmu a rebours. Jestes zbyt głupi
                                                    zeby zrozumiec, ze je nic nagannego nie napisalem o waszych typach i nie
                                                    kłamałem. Ale widac masz do nich stosunek jak wyznawca do swietych, i nie
                                                    mozesz ścierpiec ze ktos nie pisze o nich na kolanach. Nie kompromituje tych
                                                    ludzi. Tacy "wyznawcy" to dla nich balast.
                                                  • andreas.007 Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie 08.05.07, 23:52
                                                    musze Tobie powiedziec, ze taki słuchacz słow ksiedza
                                                    jest duzo wiekszym balastem...
                                                    W obecnosci ksiedza pewnie grasz - lubisz grac, to wyznałes -
                                                    pewnie grasz uduchowionego intelektualiste...
                                                    Słuchacza wyciagajacego wnioski - a prawda wychodzi w dyskusji,
                                                    w której nie odrózniasz ludzi, wszyscy to jedna ferajna...
                                                    a schorowani, to dodatkowo przegrani - jak w grze!

                                                    Sam widze siebie uznajesz dodatkowo za inteligenta najwyzszych lotów,
                                                    zas innych jedynie za małpiatki - to tez Twoje słowa!
                                                    Nawet nie skusisz sie na odróznianie małpiatek...
                                                    Mam nadzieje, ze to nie sa nauki ksiedza wspomnianego przez Ciebie...
                                                  • Gość: awicenna Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 00:04
                                                    Jestes nawet zbyt głupi aby zroumiec, ze nie moj podly charkter jest tematem
                                                    tego forum, tylko dzialalnosc publiczna czlonkow rady prezydenckiej i waszych
                                                    kandydatów. Więc nawet jesli masz racje, jest to po prostu od rzeczy - unikanie
                                                    tematu na ktory nie masz nic sensownego do powiedzenia poza bezkrytycznym
                                                    wielbieniem popularnych osob. Masz obsesje na moim punkcie? nie jestem gejem,
                                                    porzuc wszelką nadzieję. Zacznij myslec i wroc do tematu. I wskaz mi choc jedną
                                                    fałszywą informacje, ktora podalem na temat twych bałwochwalczo wielbionych
                                                    idoli, oraz choc jedną prawdziwą ktora sam podales o członkach rady.
                                                  • andreas.007 Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie 09.05.07, 00:18
                                                    nie nie mam nic do Ciebie tylko do sposobu oceniania,
                                                    stwierdziłem, ze nie chce oceniac osoby z Rady w ten sam sposób...

                                                    A powiedz czy pan z biblioteki nie tworzył ksiegozbiorów,
                                                    a pani z IPN nie widziała na oczy list wspólpracowników,
                                                    zas pan od kulturoznastwa nie napisał słowa o trendach i modach...
                                                    Czy zaden z wymienionych nie robił oprawy muzycznej jubileuszu...
                                                    a moze grał na weselu?

                                                    Tak samo jak wypominasz spiewanie przy ognisku czy działalnośc kabaretowa!

                                                    Pewnie jedni i drudzy maja w swoim zyciorysie chałturke...
                                                    ale juz nie dzis, nie teraz!
                                                    Jedni sa dyrektorami, inni w jury konkursów dzis wystepuja,
                                                    a pewnie sie dobrze znaja i wspólnie lubieja wypic!
                                                    I smiesznie jest w obecnosci członków tej Rady,
                                                    a moze mniej smiesznie w obecnosci pana Sawki!

                                                    tez wszystko prawda?

                                                    Nie wiem czemu stale nawiazujesz do City Hall i teraz do gejów?
                                                    Ja nie mam nic do gejów, takze nie dlatego Ciebie atakuje
                                                    zebym miał homofobie....
                                                  • Gość: awicenna Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 00:44
                                                    Nie rob z konieczności cnoty. Nie ma zadnego zanczenia ze nie chcesz. Nie
                                                    mozesz muisałbys łgać.
                                                    Jesli dyrektor biblioteki tworzyl ksiegozbior to jest to wielkie osiagnięcie.
                                                    Chcialbym zobaczyć biblioteki twych autorytetów.
                                                    Pani z IPN nie jest z pionu prokuratorskiego, jak ci pisalem, wiec nie zajmuje
                                                    sie tropieniem agentów. Nie znam zadnego pana od kulturoznawsatwa w radzie, a
                                                    nawet gdyby byl, to naukowe teksty o trendach i modach sa zasługa nie ujmą. Nic
                                                    nie wiem, aby dyrygent z rady tworzyl oprawe jubileuszu, ani grał na weselu. Po
                                                    prostu zmyslasz, bo nie wiesz.
                                                    Natomiast FAMA byla organizowaniem imprez pzy ognisku, a slynna prlowska
                                                    kultura studencka byla piwna i wodczana. Niezychowski jest znany z dzialnosci
                                                    kabaretowej. Inaczej nikt by o nim nic nie wiedzial.
                                                    Nawiazuje do city hall, bo to wlasnie tacy specjalisci od kultury, ktorzy sue
                                                    oburzali ze wlasciciel nie chce im przedłuzac umowy, czyli swietne towarzystwo
                                                    dla głupoli. O gejach napisalem raz, a nie stale, poruszony twoim namietnym
                                                    pozbawionym zwiazku z tematem zainteresowaniem moja osobą.
                                                  • andreas.007 Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie 09.05.07, 00:58
                                                    wiesz co nie chce mi sie z Toba bic piany...
                                                    ale prosze bardzo - pani dr Małgorzata Wiesława Machałek
                                                    IPN - Komisja Scigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu,
                                                    a ponizej masz strone... i informacje tropieniem kogo sie zajmowała ta komisja!

                                                    To jest twoja wiedza i twoja prawda!
                                                    bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/osoby/101000/o101437.htm
                                                    "zbrodnie popełnione na osobach narodowości polskiej lub obywatelach polskich
                                                    innych narodowości, które zostały zaliczone do przestępstw nie ulegających
                                                    przedawnieniu; deportacje żołnierzy Armii Krajowej i innych formacji
                                                    niepodległościowych oraz mieszkańców kresów wschodnich II Rzeczypospolitej w
                                                    głąb ZSRR; zbrodnie popełnione przez funkcjonariuszy Informacji Wojskowej i
                                                    funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego; pacyfikacja ziem
                                                    polskich między Wisłą a Bugiem w latach 1944-1947 przez jednostki NKWD;
                                                    zbrodnie komunistyczne popełnione w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia
                                                    31 grudnia 1989 r.; przestępstwa noszące cechy zbrodni wojennych i zbrodni
                                                    przeciwko ludzkości; upamiętnianie najnowszej historii Polski"

                                                    Wiesz co nie chce szukac tych wesel i chałturek i innych ...
                                                    zostan ze swoimi prawdami i swoja wiedza,
                                                    ale ja to rozumiem, bo Ty w ogóle nie odrózniasz ludzi....
                                                  • Gość: awicenna Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 08:09
                                                    No i co? gdzie tu tropienie agentów? a moze ci sie wydaje ze to komisja
                                                    lustracyjna? Przyznam sie że moj szacunek do Pani Machałek wzrosł; Byle kogo
                                                    tam nie biorą. Tak że nie obawiaj sie, mozesz tak pisac o pani dr; ja w tym nic
                                                    nagannego nie widzę;
                                                    To ciebie drazni ze ja sytuuje waszych kandydatow w obozie przemyslu
                                                    rozrywkowego, wsrod prywatnych przedsiębiorców; jesli to skandal, to w twojej
                                                    głowie.
                                                    Sproboj to podwazyć. Albo polityczne zaangazowanie Muszyskiego.
                                                    Dzieki za dostarczenie kolejnej porcji dowodow na twoja głupotę.
                                                  • Gość: awicenna Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 08:16
                                                    UUU, niestety, zawod. Zajrzalem na stronę. To nie Pani Machałek jest członkiem
                                                    Komisji, tylko jest to pełna nazwa instytucji: Instytyt Pamięci Narodowej -
                                                    Komisja d/s ścigania Zbrodni przeciwko narodowi polskiemu. Pani Machałek nadal
                                                    zostaje tylko pion edukacyjno-historyczny.
                                                    Czyli jestes jeszcze głupszy niz myślałem, zupełnie nie zrumiesz tego co
                                                    czytasz. Nalezysz do owych 95 % ktorzy nie umieją zrozumiec tekstu. I ty chcesz
                                                    sie wypowiadac o kulturze?
                                                    I masz racje, analfabetow i głupków zawsze wrzucam do jednego worka i ich nie
                                                    odróżniam.
                                                  • Gość: syf Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: 62.69.212.* 09.05.07, 09:50
                                                    Ale dlaczego nie ma dyr. z Pleciugi?
                                                  • Gość: p Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:03
                                                    bo chce nowy obiekt!
                                                  • Gość: awicenna Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 07:44
                                                    A w czym lepsza do dyrektora Teatru Wspołczesnego? tez zreszta dyrektor; poza
                                                    tym trzeba poszperac czy nie byla juz w ktorej kadencji rady.
                                                  • Gość: andreas Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 12:08
                                                    rozumiem, ze tak jak w dawnym SB,
                                                    wiekszosc funkcjonariuszy jedynie zajmowała sie statystyka i papierkami...

                                                    Pion ekukacyjno-historyczny IPN, jak najbardziej zajmuje sie kultura!
                                                    Zapewne sa fumcjinariusze policj, którzy zajmuja sie tez kultura,
                                                    mozna powiedziec... tam tez nie bora byle kogo!

                                                    Bardzo widac pouczajace musza byc kazania Twojego autorytetu
                                                    skoro tak wiele sie nauczyłeś!
                                                  • swantevit Ales sie Andy wqrwil,... 09.05.07, 12:10
                                                    dawno cie takim nie widzial..
                                                    :-)
                                                  • Gość: andreas Re: Ales sie Andy wqrwil,... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 12:24
                                                    wiesz co nie wiem czemu....
                                                    moze dlatego, ze gosciu odgrywa superintelekt wykształcony,
                                                    fascynuje sie kazaniami, ale w ogóle nie szanuje tego,
                                                    nie ma szacunku dla ludzi...
                                                    Tego na pewno nie usłyszał od tego ksiedza...!
                                                    Typowa Dulszczyzna!

                                                    Robi z siebie cudo na patyku, a innych ma za nic,
                                                    jedynie uwaza, gdzies wybranych lub na stanowiskach...
                                                    pozostali dla niego to małpiatki!

                                                    Przeciez nie tlko on i oddelegowani maja studia wyzsze -
                                                    niektórzy z nich nawet razem studiowali!

                                                    Ale mnie wzruszyło jego traktowanie innych ludzi,
                                                    od których moze nie zalezy..... jak byle co, ludzi!

                                                    Wytyka komus FAME, a wielu z wybranych takze jezdziło pewnie na FAME,
                                                    a nawet brało udział w zlotach chórków w Miedzyzdrojach...
                                                    dzieli kulture na ta poWAŻNA - i ta kabareciarska!

                                                    Pewnie pan Piotr Skrzynecki jest dla niego nikim,
                                                    a dla mnie jest to ktos - to ta róznica!




                                                  • andreas.007 Re: Ales sie Andy wqrwil,... 09.05.07, 12:45
                                                    oprócz wykształcenia i znajomosci - wazna jest tez kultura,
                                                    szczególnie ta osobista!
                                                    Ale cham zostanie chamem...
                                                    Mówiła mi mama bym sie nie bał chama!
                                                  • swantevit Re: Ales sie Andy wqrwil,... 09.05.07, 12:51
                                                    no dobra, juz uspokuj sie...
                                                    :-)
                                                  • Gość: Zbędny roeumim jego wqrwie,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:05
                                                    Jak zauważyłes Andreas zgadzam się z Tobą tylko nie chcę karmić tego
                                                    urzędackiego trolla.
                                                    Przykładowo Nieżychowski. Nie o kabaret tu chodzi ale to , że facet jest w tym
                                                    środowisku bardzo znany. Wszelkie Rady przy ...składają się z ludzi znanych a
                                                    nawet bardzo znanych , którzy jednym telefonem w swoim środowisku załatwiają to
                                                    co żadne pieniądze czasmi nie są w stanie załatwić. Liczą się ich kontakty w
                                                    środowisku i autorytet w tymże poparty konkretnymi osiągnięciami.
                                                    FAMA jak nie tylko my obaj wiemy wychowała wiele wręcz wybitnych postaci sceny
                                                    i nie tylko sceny . Jest to marka znana i skandalicznym jest sprowadzanie orzez
                                                    tego niekompetentnego urzędasa FAMy to tylko kabaretu czy popijawy. FAMA to
                                                    marka, na która wielu da się jeszcze przyciągnąć. Wielu znanych i sławnych.
                                                  • swantevit Re: roeumim jego wqrwie,... 09.05.07, 13:13
                                                    Kultura to tak jak niepodleglosc; dla kogo i czemu ma sluzyc..? :-)
                                                    Na marginesie zapytam bo nie wiem; czy szczecinskie partie maja swoje programy
                                                    kulturalne i czy miasto szczecin ma swoj wlasny oficjalny program?
                                                    Jezeli prezydent chce powolac owa rade to co robia radni i urzednicy od kultury?
                                                    ?
                                                  • andreas.007 Re: roeumim jego wqrwie,... 09.05.07, 13:27
                                                    nawet jest wicemarszałek mi.in. do spraw kultury...
                                                    ale rzeczywiscie kultura - na zasadzie, ze zna sie kazdy na niej,
                                                    traktowana jest po macoszemu, albo tak bardziej honorowo...!

                                                    Szacunek ma sie POwazny do tej mniej powiedzmy uczęszczanej,
                                                    natomiast jak widzisz ta dla ludzi wśród "profesorstwa" jest zepchnieta
                                                    do rangi kabareciarstwa, szant i satyry... nieistotna!
                                                    a przeciez tak naprawde, to jest prawdziwa kultura i to swiadczy o poziomie!

                                                    Skład tej rady jest mniej wazny,
                                                    bo ma "doradzac" temu prezydentowi, to moze wziąć samych
                                                    sledczych z IPN czy policji i koscioła, wizytujacych srodowiska twórcze,
                                                    zamiast SAMYCH TWÓRCÓW!

                                                    Ale wazny jest stosunek do ludzi...
                                                    mam nadzieje, ze to jest jakis asystent, a nie osoba,
                                                    która ma jakikolwiek wpływ, bo traktuje ludzi bardzo źle,
                                                    powinien porozmawiac z ksiedzem na ten temat...
                                                  • andreas.007 Re: roeumim jego wqrwie,... 09.05.07, 15:25
                                                    pan prezydent moze sobie wybierac, jak może(?), kogo chce...
                                                    czy to do zarzadu czy do rady czy...
                                                    byle tylko nie wybierał osoby nie odrózniajace ludzi
                                                    i traktujace ludzi, jak małpiatki - to wazne!
                                                  • andreas.007 Re: roeumim jego wqrwie,... 09.05.07, 13:49
                                                    Zbedny ja, jak i Ty, wiemy,
                                                    ze był czas, gdy prawdziwa kultura, to była FAMA...
                                                    I Ci uwielbiani przez tego chama tez tam pewnie bywali...

                                                    Ale pamietam jedna z ostatnich FAM na których byłem,
                                                    to gremialnie uczestniczyli w niej studenci ze szkół artystycznych...
                                                    przyszli powazni twórcy!

                                                    Zreszta na Famie poznałem powaznych krytyków teatralnych,
                                                    ot nawet pana Raczka!

                                                    A dla tego chama, FAMA to jakiś upadek!
                                                  • Gość: Zbędny Re: rozumiem jego wqrwie,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 14:38
                                                    Wymieniać by można tu od zaraz 100 bardzo znanych osób miłosników FAMY mających
                                                    do dziś zapewne sentyment do tych czasów bo w końcu to ich start i ... młodość.
                                                  • andreas.007 Re: rozumiem jego wqrwie,... 09.05.07, 22:46
                                                    a niech mi ktos wytłumaczy jaka jest róznica
                                                    miedzy muzyka wykonana przy ognisku, moze szantami,
                                                    a czyniona na sali filharmonii czy stadionie na 100 tysiecy ludzi...
                                                    Czy granie na gitarze jest uwłaczajace artyzmowi i sztuce,
                                                    a granie na kontrabasie czy harfie to nie...

                                                    czy granie na sali kameralnej, a moze w klubie czy w domu,
                                                    a moze na FAMIE jest innym graniem... to nie muzyka, a to muzyka!
                                                    To sztuka, to nie...

                                                    To jest twórczosc, a to kabareciarstwo, przy ognisku...?

                                                    A moze sztuka, twórczośc, która potrafi przyciagnąc tłumy
                                                    wzbudzic w nich wzruszenia, odczucia jest wiecej warta (nie tylko finansowo)
                                                    od tej, ktlrej melomani mieszcza sie w windzie...

                                                    Dlaczego takl jest, ze NIEKTÓRZY oceniaja gre na pianinie
                                                    w malej sali dla niewielu odbiorców za sztuke,
                                                    a w sali duzej dla tysiaca, to juz nie....

                                                    Chałture mozna odwalic i dla 10 osób w sali operetki,
                                                    jak i na stadionie...


                                                    A przepraszam dlaczego jezeli jest nudno i powaznie,
                                                    to uwazamy, że madrzej?
                                                    Bo jak jest wesoło i potrafimy sie usmiac, to juz nie jest madrze!

                                                    Z naszej praktyki PRL wynika,
                                                    ze to na salach konferencyjnych PZPR było powaznie, ale nie madrzej...
                                                    zas na salach kabaretowych wesoło, ale madrzej!

                                                    jakies schematy i głupie prymitywne uproszczenia...
                                                  • Gość: awicenna Re: rozumiem jego wqrwie,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 08:08
                                                    No prosze, to nie ma różnicu miedzy szantnami przu ognisku a muzyka
                                                    filharmoniczną? miedzy symfonią a piosenką? to moze nie ma roznicy między
                                                    gminnym domem kultury z wystawa amatorow malowania na szkle a muzeum? Jesli
                                                    komus trzeba to tlumaczyc, to z jak mozna gadac o kulturze? No tak ale jestesmy
                                                    w Szczecinie, gdzie najwyższa estymą cieszy sie estrada i kabaret. A jego
                                                    publiczność buczy, gdy na scene wyjdzie historyk, bo woli clowna. Wam w tej
                                                    rdzie przede wszytskim brakuje dyrektora cyrku, albo tresera zwierząt.
                                                    Zebys wiedzial ze w sztuce wazniejsze jest to, o moze liczyć na odbiorców
                                                    nielicznych a kompetentnych, a nie poklsk tłomów. To nie jest rada do spraw
                                                    kultury masowej, ktora wszędzie na swicie utrzymuje sie sama, tylko u nas
                                                    siedza takie Hawryszuki, i Muszyńskie, ktore robią w przemysle rozrwykowym, a
                                                    co chca coś zrobić to leca do kasy miejskiej. Taki byl wlasnie PRL a to sa jego
                                                    pogrobowcy.
                                                  • Gość: Zbędny Re: rozumiem jego wqrwie,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 08:40
                                                    Ja zaryzukuję i powiem Ci, że "nie ma różnicy". Róznica jest taka jak między
                                                    piłka koszykowa, a piłką ręczną. To sport i to sport. To kultura i to kultura.
                                                    Zarówno sport jak i kultura sa organizowane właściwie dla środowiska. Skora już
                                                    się uczepiles tego Niezychowskiego to jest róznica między dyrektorem, który
                                                    organizuje bardzo znane i w okresie wielu lat przedsięwzięcia, któe do dziś są
                                                    w historii popkultury polskiej znane i kojarzone ....ze Szczecinem a ..... no
                                                    właśnie podaj te przedsięwzięcia znane tak jak Festiwal Młodych Talentów czy
                                                    FAMA przez tych dyrektorów z Rady.
                                                    Kwestia nie jest w słowie dyrektor-urzędas ale co jako ten dyyrektor
                                                    ponadprzeciętnego zrobił, co odniosło duży sukces. Przecież to takie proste.
                                                    Jeżeli zapytasz w Warszawie o kulturę Krakowa to ..... Piwnica pod Baranami ,
                                                    Penderecki itd, a jak o Szczecin to Festiwal Młodych Talentów (Nieżychowski) ,
                                                    FAMA i ... owszem Bizio OK.
                                                  • andreas.007 Re: rozumiem jego wqrwie,... 10.05.07, 11:24
                                                    wiesz Zbedny ten gosciu to tłumok po prostu
                                                    dzielacy ludzi wedle mozliwosci układowych...

                                                    Powtarzam dla tego gnojka pan Piotr Skrzynecki to zapewne pijaczyna...
                                                    tylko tyle!
                                                    Grzegorz Turnau - pewnie kabareciarz!
                                                    Wasowski i Przybora - to samo, zadna kultura!!

                                                    Kultura jest jak ubierze garnitur w pierwszym pokoleniu
                                                    i pójdzie do filharmonii iuda że rozumie,
                                                    jak kazanie wymienionego ksiedza... z którego nic nie zrozumiał!
                                                    Zamysli sie, ale najchetniej i najmilej, to gra mu sie w dupniaka!
                                                  • andreas.007 Re: rozumiem jego wqrwie,... 10.05.07, 14:05
                                                    dla niego Adam Mickiewicz na pewno wielkim poeta był...

                                                    wiesz dzis mija rocznica 15. smierci Andrzeja Waligórskiego,
                                                    dla tego człowieczka Avicenna, to pewnie kabareciarz był,
                                                    a we Wrocławiu ma swoja ulice, szkołe...
                                                    ba, pan Janusz Gajos słyszałem, jak recytował...

                                                    Ciekawym czy Janusz Gajos to dla niego kabareciarz
                                                    z którego jest wiecej smiechu, czy madry aktor, artysta, kultura...
                                                    nie pewnie nie zalicza te osoby do kultury!

                                                    A pana Nalepe ciekawym czy uznaje za kulture,
                                                    bo chłopaki ze szczecinskiej FBB grali nie jeden raz z panem Nalepa?
                                                    Jeszcze przed jego smiercia wspólnie koncertowali!
                                                  • Gość: awicenna Re: roeumim jego wqrwie,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 08:18
                                                    Fama to nie byl upadek, tylko czysty wytwor PRL, dotowany. Wiec powiadasz, ze
                                                    kolega Hawryszuk byl odpowiedzialny rowniez za ortanizację spktakli
                                                    teatralnych? W takim razie co co w radzie przeszkadza dyrektor teatru? i to
                                                    jednego z najlepszych w Polsce? A Hawryszyk to moze w tym teatrze grał, albo
                                                    pisla te sztuki?
                                                    I mowisz że poznales NAWET pana Raczka... np popatrzcie... a on ciebie poznał?
                                                    Wiesz jakie ty masz pojęcie o kulturze? jak snob ktory się slini z prganienia
                                                    poznania osoby powszechnie znanej... ciekawe jakby cię zabijal smiechem, gdybyś
                                                    u powiedział, że nie ma rożnicy między filmami Bergamna, a wytworami
                                                    amatorskiego przegladu filmikow robionych kamerką domową...
                                                  • andreas.007 Re: roeumim jego wqrwie,... 10.05.07, 12:54
                                                    powiedz mi jak wartościujesz Stinga i powiedzmy znanych operpwych spiewaków?

                                                    Nie czekam na odpowiedź - wiem,
                                                    Sting dla tłumów, chałtura,
                                                    a Pavarotti to sztuka... wielka sztuka!

                                                    Wyobraź sobie wczoraj słuchałem ich wspólnego wystepu!

                                                    Wiesz widac Twoje prostactwo w tym,
                                                    ze w ocenach nie masz jakichkolwiek watpliwosci
                                                    ani wobec ludzi, ani sztuki!

                                                    Bo drogi chamie moze byc film artystyczny dorównujacy projektom Bergmana,
                                                    a jak bys chciał wiedziec Bergman tez krecił "amatorskie" filmy chamie...

                                                    Dla Ciebie tylko znane nazwisko sie liczy
                                                    i to na salonach wymienianie, a nie sam wytwór, dzieło...
                                                    jestes żałosny...

                                                    Czytasz, słuchasz madrych ludzi, uczysz sie na pamiec,
                                                    ale nic, dosłownie NIC z tego nie rozumiesz!

                                                    Granie we fraku w dupniaka - to Twoja gra i klimat!
                                                  • Gość: awicenna Re: roeumim jego wqrwie,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 08:28
                                                    Za Niezychowskim sie ujmujecie? A wiecie że byl DYREKTOREM? zdaje sie ze to dla
                                                    was obelga i powód do kwestinowania kompetencji ludzi w Radzie? Poczytajcie
                                                    sobie jego biogram w Encyklopedii Szczecina. Okaze sie ze robił dokladnie to co
                                                    ludzie zasiadający w radzie, dyrektorowal, zakładal, organizował. Ale znany
                                                    stal sie jako piosenkarz kabaretowy.
                                                    A juz wyobrazenie, ze istnieja osoby ktore jednym telefonem załatwaiją
                                                    pieniądze (i ze w dodatku jest to Jerzy Niezychowski) to juz po prostu majak
                                                    pijanego wożnicy beczkowozu. takich ludzi nie ma, a jesli sa to z kultura nie
                                                    mają nic wspolnego. Tylko z władzą.
                                                    FAMA niczego i nikogo nie wychowala. Byla wakacyjnym przegladem, tego co sie
                                                    wychowalo gdzie indziej. Dla sciagniecia turystow i studentów. Typowy wykwit
                                                    dworskiej kultury PRL, pragnacej sie chwalic swoim "liberalizmem". Dlateo
                                                    upadła, bo nikt nie daje juz dotacji na tego typu zbedne spędy.
                                                  • Gość: awicenna Re: Ales sie Andy wqrwil,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 07:54
                                                    Slusznie sie pieni; nic tak nie ciska człowiekiem jak publiczne obnazenie jego
                                                    głupotu i łgarstw.
                                                  • Gość: awicenna Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 07:53
                                                    A policja czy SB było instytutem badawczym? Tego tez nie umiesz przeczytac na
                                                    stronie? A przypomnę ze nie rozmawiamy od strukturze zatrudnienia w IPN tylko o
                                                    jednje konkretnej ososbie. Masz cos na temat jej zaangazowania w lustrację. Ja
                                                    ci mowię że nie znajdzisz, bo po prostu łzesz i probujesz zniszczyc opinie
                                                    prawej i kompetentnej osoby. Na szczęscie na waszych bździn forumowych nikt nie
                                                    traktuje poważnie.
                                                  • andreas.007 Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie 10.05.07, 11:18
                                                    chce Tobie powiedziec, ze w SB tez był dział wydawniczy...

                                                    Nadto, ze kazdy zawsze jak co do czego to sie tłumaczy,
                                                    ze on tylko kserokopiarke obsługiwał...


                                                    zwiazek tej pani z kultura - wybacz
                                                    jest podobny, jak funkcjoinariusza policji
                                                    czy ksiedza czuwajacego nad twórcami..

                                                    Mówiła mi mama bym sie nie bał chama...
                                                  • andreas.007 Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie 10.05.07, 11:28
                                                    a Ty co zrobiłes, jakie opinie wystawiałes osobom,
                                                    których nawet nie znasz...
                                                    Przytaczalismy, NA TWOJA PROSBE, jako uzupełnienie RADY...
                                                    mi brakuje własnie tam kogos z kultury!
                                                    Takie moje zdanie, a Ty ludzi od kabareciarzy przy ognisku...
                                                    to daje Tobie przykład, że mozna takie prymitywne i głupie ocenianie
                                                    stosowac do kazdego chamie....

                                                    Sugerowałes, ze bedzie z nimi smieszniej, ale nie madrzej...
                                                    wysmiewałes prace z dziecmi...
                                                    no jak...
                                                  • Gość: syf Re: w co Ty grasz w obrazanie ludzi? Bawi Ciebie IP: 62.69.212.* 10.05.07, 12:17
                                                    Czy w radzie kultury jest potrzeba umieszczania ludzi z IPN - oczy i uszy
                                                    otwarte!
                                • albert_c Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 08.05.07, 00:18
                                  wiekszych zastrzezen co do skladu Rady to i nie mam, pan Bizio czy Butkiewicz to
                                  nawet jak njabardziej na miejscu osoby zeby sie w takiej radzie (konsultacyjnej
                                  jak mysle) znalazly.

                                  Pan Lech Karwowski to postac nietuzinkowa i jej miejsce w takiej radzie jest jak
                                  najbardziej wskazane.

                                  Pewne watpliwosci budzi tam obecnosc ksiedza Mazura i tej pani z IPN, ale to
                                  dlatego mysle ze te 2 instytucje jakos tak z kultura sie bardzo raczej nie kojarza.
                                  Wziawszy pod uwage ze obecnie IPN slynie tylko i wylacznie z lustracji to
                                  powolywanie do skladu rady osoby z IPN jest dosc trudne do obrony.

                                  Wziawszy pod uwage ze brat Krzytska jest ksiedzem powienien byc Krzytsek
                                  bardziej ostrozny przy powolywaniu przedstwicieli kleru na jakiekolwiek funkcje,
                                  a juz na pewno powinny byc to oosby ktorych naziwsko samo bedzie sie bronic - w
                                  przypadku Mazura raczej tak nie jest po prostu.

                                  Generalnie nie kruszylbym kopii o te personalnia, nie jst tak zle - moze dlatego
                                  wlasnie nie jest tak zle, ze jak sie mniemam Krzystek i tak nie bedzie sluchal
                                  rad tej Rady...
                                  • andreas.007 Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama 08.05.07, 00:30
                                    kazdy sobie dobiera takich doradców jakich mu potrzeba!
                                    W kazdej dziedzinie...
                                    Ja zwróciłem uwage, ze bym uzupełnił skład...
                                    Ja bym tak uczynił!

                                    Ale ja bym zaraz po wyborach nie zapisał sie do PO,
                                    jak wygrałem jako bezpartyjny ani nie byłbym cieniem pana Tuska
                                    w czasie wizyty w Szecinie bedąc prezydentem miasta!
                                    Na szczęscie dla tego miasta nie jestem prezydentem...
                                    ani nawet działaczem i decyduje tylko o sobie!
                                    I niech tak zostanie!
                                    • Gość: awicenna Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 01:08
                                      Byc moze Krzytsek zrobil wiele rzeczy nie stawiajacych go w najlepszym swietle.
                                      Ale sprzeciwlabym sie ocenie, ze ta rada go kompromituje. Raczej przeciwnie.
                                      Chyba ze gory wiesz ze co zrobi krzytsek jest be i nie ma od tego odwołania.
                                  • Gość: awicenna Re: uczyła mnie mam bym sie nie bał chama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 01:05
                                    O pani Machałek z IPN mowilem juz wczesniej. Dodam, ze lustracja nie jest
                                    dzielem IPN, tylko pokreconcyh prawodawców. A jesli chodzi o historyczne
                                    zaslugi IPN, to wstarczy spojrzec na ich www, na strukture, i ilosc publikacji -
                                    widac od razu ze to imponujacy instytut historyczny wydajacy zrodla do dziejow
                                    najnowszych. Caly klopt z nim to ten ze czasem historykow zmusza sie do roli
                                    prokuratorow, albo co głupszy sam sie do niej pcha. Ale to inny problem.
                                    Co do księdza - rozumiem ze nie ma sporu co do zasady, moze wlasnie co do
                                    osoby. Nie znam osobiscie, ale gdy slyszalem kazanie na pogrzebie Wdowiaka, to
                                    pomyslalem ze niegłupi człowiek. Moze przydalby sie inny, moze z Uniwersytetu?
                                    np Piotr Briks, znakomity uczony? ale takich watpliwosci sie nie uniknie nigdy.
    • Gość: syf Re: Prezydencka Rada Kultury IP: 62.69.212.* 08.05.07, 00:34
      A czym właściwie zajmuje się ta rada? Oraz jak Prezydent dobiera osoby do rady?
      Rada powinna być niezależna, bez urzędów na plecach:

      dr Małgorzata Machałek kontra jakis nauczyciel historii, działacz
      prof. Ryszard Handke – Prorektor Akademii Muzycznej w Poznaniu kontra np. jakiś
      młody kompozytor
      dr Robert Cieślak kontra jakiś pisarz np. Bitner czy Monika S.
      dr Krzysztof Bizio – architekt, dramatopisarz (super)!!!
      dr Zenon Butkiewicz – Dyrektor kontra jakiś krytyk teatralny ale nie
      dziennikarz z Kuriera Szczecińskiego ;)
      dr Jerzy Lipczyński – artysta rzeźbiarz ??? bardziej może jakiś plastyk
      Lech Karwowski – Dyrektor kontra moze jakiś konserwator czy historyk sztuki?
      Maria Andrzejewska – Prezes Fundacji Balet w Szczecinie rozumiem ze to
      przedstawiciel NGO ???
      Krzysztof Marcinowski – Dyrektor - może działacz, animator kultury o np. Michał
      Kawecki?
      Ks. dr Jan Mazur, Parafia p.w. Chrystusa Pana w Szczecinie - nie mam zdania,
      ale nie pasuje. Co to państwo wyznaniowe?
      Zatem myślę bez dyrektorow instytucji kultury, to może dlaczego jest jeden
      dyrektor instytucji kultury a inny nie!!!
      • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:44
        rada powin a byc nizalezna od tego komu doradza, a nie wogole od niczego
        niezalezna, bo to po pierwsze niemozliwe, a po drugie wcale nie takie
        oczywiste, ze mlody kompozytor czy pisarz nie maja interesow z miastem. Miasto
        ma srodki na wspomaganie artystów. W radzie jest dwoch dyrektorow instytucji
        miejskich, Teatru i Biblioteki; ale moze miasto chce miec i takich
        przedstawiclei w tej radzie? czy uwazasz ze to ludzie niekompetentni? IPN, to
        instytucja panstwowa, od miasta niezalezna, a na szeregowego nauczyciela
        historii łatwo wywrzec wpływ, bo szkoly zalezne są od miasta. Muzeum jest
        marszalkowskie (w tym kontekscie obecnosc dyrektorow miejskich jest
        uzasadniona, w radzie nie moze zasaidac przedsawiciel instytucji wojewodzkiej
        przy braku miejskiej). Nie wiem o co chodzi z tym lipczynskim, dlaczego niby
        nie rzezbiarz i dlaczego to ma znaczenie. Nie widze powodu aby ksieza nie milei
        zasiadac jako doradcy chocby w dziedzinie kultury, w roznych gremiach, jesli
        maja ku temu odpowiednie kwalifikacje. Swieckosc panstwa nie oznacza krepowania
        ust duchwnym i rugowania ich z zycia publicznego. Wydaje mi sie ze kiedys w
        radzie byl pastor ewngelicki. To katolik juz nie moze?
        • Gość: syf Re: Prezydencka Rada Kultury IP: 62.69.212.* 08.05.07, 00:52
          A ile jest instytucji kultury miejskich? Chyba jeszcze 13 Muz, Teatr Kana,
          Pleciuga
          • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:57
            No to chyba dobrze, ze nie wszyscy dyrektorzy tych instytucji zasiadają w
            radzie? gdzie bylaby roznorodnośc i niezalezność?
            Chodzi ci o to ze sa tam tamci a nie ci? jak byliby ci, tobys sie pytal
            dlaczego nie tamci i tak w kólko macieju.
          • Gość: bony f Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.chello.pl 08.05.07, 01:07
            Nie doczekałem odpowiedzi, bo niektórzy bardzo zorientowani, czy
            Rada bedzie dostawała jakiś klops, czy będzie sie zbierac za słone paluszki.
            Teraz wszyscy są bardzo zajęci "pozyskiwaniem funduszy niczym stara prostytutka
            na rogu Krzywoustego" i mogą nie miec czasu na te sztuczne działania Krzystka.
            • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 01:09
              Z tego co słyszalem, wynika, ze uczestnictwo w radzie jest dzialalnoscia
              społeczną i rada zadnych pieniedzy nie dzieli.
              • Gość: qla Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 09:22
                To po co jest ta rada? Żeby prezydent mógł powiedzieć, że rada działa? Tylko
                kultury nie ma
                • Gość: syf Re: Prezydencka Rada Kultury IP: 62.69.212.* 08.05.07, 09:27
                  rada ma za zadanie radzić? własnie jakie zadanie ma ta rada radzić czy
                  kontrolować?
                  • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 09:32
                    kontrolowac? co to za brednie? co kontrolowac i jak?
                • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 09:31
                  Byc moze wlasnie po to. Jesli nie siega to do twojej kieszeni, co masz za
                  problem? A kultura nie zalezy od rady. Żadna nigud nie zalezała. zastanow sie
                  czy chodzi ci o kulturę miasta czy rady. Ta ostatnia jest jak sądze w porzadku.
                  • Gość: bony f Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.chello.pl 09.05.07, 12:06
                    Czy awicenna jest na garnuszku miasta jako animator rady kultury?
                    • Gość: A.Boznańska Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 18:20
                      Wszyscy macie paranoje. współczuje. musi wam się cieżko żyć, węsząc wszędzie
                      albo spisek kościelnej wszechwładzy albo lewackich krwiopijców albo
                      nacjonalistycznych skinhedów. Gdyby nasze społeczenstwo tak wyglądało to raczej
                      byśmy sie zesrali niz ruszyli cokolwiek w tym kraju. A tak mam wrażenie że
                      czytam bandę nieuków, ignorantów, nadpobudliwych ADHD-owców którzy ciągle węszą
                      komu by tu wpi****lić. K. Nawet nie chcę już czytać waszych wypowiedzi, bo im
                      dłużej to robię, tym bardziej jestem przekonana że swoich poglądów to nie
                      macie, jesteście ofiarami umysłowej kalkomanii, typowym przykładem
                      współczesnego polskiego szlachcica co to na dupie siedzi przed ekranem,
                      marudzi, opluwa, a najlepiej na temat o którym nie ma zielonego pojęcia-
                      kultura. ŻAŁOSNE!
                      • Gość: Zbędny Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 18:34
                        Proszę nie traktowac forumowiczów jak jedną osobę !
                        Paranoje ma ten, współczuje tamten,cieżko się żyje ostatnio absztyfikantowi :-,
                        węszę to ja osobiście, spisek kościelnej wszechwładzy wytropił .....a lewackich
                        krwiopijców nakrył na gorącym uczynku ....... Co do
                        nacjonalistycznych skinhedów to ....... ich popiera na forum.
                        Dałaś pani śliczny pokaz nie zrozumienia wolności słowa, demokracji, kultury
                        doby internetu ...itd
                        W starych czasach o takich mawiało się zgodnie beton
                        • andreas.007 Re: Prezydencka Rada Kultury 09.05.07, 20:26
                          a dlaczego nie?
                          Wszyscy jestescie/jestesmy jedna ferajna...

                          A takie posty, jak ta pani A.Boznańska to wypisujecie małpiatka,
                          co jakis czas, ze nimy malkontenci i MHD czy inne Społem...
                          jestescie po prostu nudni...

                          Az sie nie chce czytac, normalnie odrzuca,
                          normalnie nie moge Was czytac, z trudnoscia czytam wszysciutkie posty... ;)
    • Gość: awicenna Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 08:55
      Podsumujmy jeszcze raz. Od krytykow rady dowiedzielismy się ze jest ona
      kompromitujaca. Dlaczego, nie można sie dowiedziec, bo proponowanych kandydatów
      chwali sie za to, za co gani się członków. Za to że organizują zycie
      artystyczne. Albo za to ze maja tytuły naukowe. No zgroza. Byc moze dlatego ze
      idealem kultury jest dla krytykow estrada i kabaret, a nie jakies tam muzeum,
      czy teatr. Przeciez oni tam nie chodzą, ani ksiązek nie czytają, to po co takie
      faneberie? Co innego spektale na famie, bo to impreza, na piwo mozna pojsc i w
      atomsferze powszechnej fraternizacji poznac jakiegos "wielkiego człowieka".
      Moze nawet z nim szante zaspiewac...
      Innym brakuje w radzie artytsów. Pewnie nie wiedza kto to jest Krzysztof Bizio
      albo Jerzy Lipczyński. A moze by chcieli samych artytsów, a zadncyh odbiorców
      albo organiztorów, albo broń boze krytyków? Na ale dla odbiorców kabaretów
      rzeźiarz czy dramatopisarz to zadne autorytety. Niezychowski, ooo to jest
      artysta.
      Inni mają za złe zasiadanie w radzie historyka z IPN i ksiadza, poniewaz maja
      infantylne wyobrazenie o tych instytucjach jako o cenzorach i kontrolerach.
      Trudno z tym dyskutowac, bo rece opadaja na podobne ciemniactwo, idące jak
      satdo baranów za tytułami ze szmatławców. Przypomne tylko najogolniejsze
      sprawy. IPN bez wzgledu na uwiklanie w lustracje jest powaznym instytutem
      badawczym prowadzacym badania podstawowe, i dysponujacym ogromnymi archiwami, z
      ktorych archiwa SB to tylko niwielka częśc. No ale po co analfabetom archiwa,
      toz to sie wiąze z pamiecią, warunkiem rozmowy o wartosciach, a po co sie tym
      obciązac, wystarczy pobrzdąkac na gitarze i zapic ten smutny nastroj ze czegos
      w tym wszyskim brakuje...
      Kosciol to instytucja słuzaca wspolnocie zwiaznej pewnym odniesieniem do
      sacrum, ale po co komu sacrum, to nuda, Sklep a Ptasimi pórami wystarczy...

      Myslalem ze zaczynając ta rozmowe dowiem sie o nieznanych mi autorytetach,
      ktorych obecnosc w radzie przysporzyla by prezydentowi szacunku. Ale
      ostatecznie okazalo sie ze chodzi estrade, kabaret, i prywatnych przedsięborców
      przemyslu rozrywkowego, z ktorych o ile pamietam, tylko Startek reprezentuje
      jakąs powagę.
      Nikt nie wpomnial o Darku Mikule, organizatorach Integracji, wybitnych
      szczecińskich kompozytorach, np Piotrze Klimku.
      Idealem krytykow jest najwyrazniej kultura gawiedzi, ignorancji i rechotu. Maja
      racje, to oni jako odbiorcy tworza zapotrzebowanie na kulture okreslonego
      rodzaju w Szczecinie. Dlatego jest jaka jest. W końcu najwyzej ceni sie tu
      Taetr Polski z kabaretem w srodku, czy kretyńskimi komedyjkami typu "Okno na
      parlament"
      To byłoby na tyle.
      • Gość: ZBędny Re: Prezydencka Rada Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 09:12
        >Przeciez oni tam nie chodzą, ani ksiązek nie czytają, to po co takie
        >faneberie?
        Obrażając chcesz osiągnąć efekt w dyskusji.
        Nie mam prowincjonalnych kompleksów jak Ty aby prężyć myskuły przed Tobą gdzie
        to ja nie byłem, a w jakiże to muzeum nie bywałem.
        Co do obiektów kultury to wielokrotnie się wypowiadałem, że każdy prowincjusz
        aby ukryć swoją prowincjonalnośc musi mieć jakąś wielką filharmonię, czy coś w
        tym rodzaju. Osobiście jak mam potrzebę poobcowania z dużą kulturą to rezerwuje
        bilet i wsiadam w auto, i jadę do Berlina (2 godziny lub do Bayreuth, ale tu z
        rezerwacją trzeba dużo wcześniej i nie da się na wszystko a to jakies 5 godzin
        jazdy.
        Po prostu zaprezentuj osiagnięcia tych państwa. W większości tych osób oprócz
        tego, że są byli dyrektorami - urzędnikami, są nieznane.
        • andreas.007 mówiła mi mama bym sie nie bał chama! 10.05.07, 11:51
          to Jana Tadeusza Stanisławskiego z 1981 roku,
          a jakie aktualne, nadal aktualne!
          • Gość: z00ropa Re: mówiła mi mama bym sie nie bał chama! IP: *.chello.pl 10.05.07, 12:18
            a ktoś może mi wyklarować czym tak wspaniała polityczna rada ma się zajmować?
            chyba doradztwem politycznym pana prezydenta, no bo przepraszam od kiedy IPN i
            kościół zajmuje się kulturą? zawsze myślałam, że kulturą to zajmują się
            artyści, ale widocznie ja jakaś niedzisiejsza jestem....
            • swantevit Re: mówiła mi mama bym sie nie bał chama! 10.05.07, 12:22
              Gość portalu: z00ropa napisał(a):
              zawsze myślałam, że kulturą to zajmują się artyści,
              '''''''''''''
              Bzdura
              • Gość: bony f. Re: mówiła mi mama bym sie nie bał chama! IP: *.chello.pl 10.05.07, 15:15
                Nie doczekałem sie odpowiedzi , czy Awicenna jest na garnuszku Krzystka
                i osobiście nie animuje tej rady kultury. Pierszy raz widzę ,żeby ktoś z taka
                determinacja walczył o dobro decyzji prezydenta, to chyba nie z altruizmu.?
                • Gość: bony f Re: mówiła mi mama bym sie nie bał chama! IP: *.chello.pl 10.05.07, 15:20
                  Osoba duchowna w takiej radzie to dobry pomysł, przynajmniej nie będa klnąć
                  podczas narad, a pani z IPNu wprowadzi spokój i wyciszenie na radzie, bo nikt
                  nie będzie chciał ,żeby mu za szybko papierów nie sprawdzili. ciekawe ilu w tej
                  radzie to gumy?
                • Gość: a. Re: mówiła mi mama bym sie nie bał chama! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 15:55
                  Obrazono tu dobre imie 10 osob, a nie prezydenta. W dodatku klamliwie
                  spotwarzając niektore z nich. Ciekawe czy wymienieni przez was "znakomici"
                  kandydaci do rady płacą tutejszym swym klakierom za reklame?
                  • andreas.007 obrazono tu osoby, ale nie te z Rady.... 10.05.07, 16:11
                    przeczytaj dokładnie posty!
                    Avicenna obraził, spotwarzyl, wyzwał, osmieszał
                    osoby, które na jego prosbe wskazano jako uzupełnienie rady!

                    Pytam kto mu zapłacił za te ohydne słowa?

                    Nie bede przytaczał powtórnie
                    nasmiewanie i wytykanie jego "argumentów"
                    zerknij w któryms poscie zebrałem...
                    wysmiewanie intelektu, twórczosci i zdrowia tychze osób!

                    Dalej przyznał, ze traktuje to jak gre,
                    bo co jakis czas oznajmiał, ze WYGRYWA!

                    Zrobił sobie gre z obrazania ludzi!

                    Gdybym wiedział, ze tak to potraktuje,
                    to bym nie podawał moich kandydatur...
                    • andreas.007 Re: obrazono tu osoby, ale nie te z Rady.... 10.05.07, 16:46
                      We Wrocławiu Andrzej Waligórski ma swego imienia ulice i szkołe,
                      a w Szczecinie zaprzyjźniony z władzą Avicenna nazwałby go
                      kabareciarzem przy ognisku i odesłał do klubu osiedlowego...
                      bo klub osiedlowy dla niego jest....
                      • andreas.007 Re: obrazono tu osoby, ale nie te z Rady.... 10.05.07, 16:49
                        w Krakowie na rynku mozna spotkac Piotra Skrzyneckiego
                        z zawsze swiezymi kwiatkami,
                        w Szczecinie wykształconny Avicenna....
                        • Gość: sz Re: obrazono tu osoby, ale nie te z Rady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 20:55
                          Krzystek wie o tej radzie????????
                          • Gość: syf Re: obrazono tu osoby, ale nie te z Rady.... IP: 62.69.212.* 10.05.07, 23:42
                            No to dlaczego nie ma wszystkich dyrektorów instytucji kultury?
                            • Gość: syf Re: obrazono tu osoby, ale nie te z Rady.... IP: 62.69.212.* 15.05.07, 16:11
                              Czy ktoś zna odpowiedź? Dlaczego nie ma wszystkich dyrektorów instytucji
                              kultury?

                              • swantevit Re: obrazono tu osoby, ale nie te z Rady.... 15.05.07, 16:15
                                bo ktos musi pracowac...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja