Dodaj do ulubionych

Norek nie będzie

09.05.07, 23:07
Ferma norek w Tarnówku, przeciw budowie której prawie dwa lata walczyli
mieszkańcy wsi, nie powstanie. Rada miejska uchwaliła plan zagospodarowania
przestrzennego, który wyklucza możliwość zbudowania tej fermy.
Dariusz Smagowski, przedsiębiorca z Goleniowa, chciał wybudować fermę na 2
tys. norek na terenie rolnym w pobliżu wsi Tarnówko. Choć spełnił wszelkie
wymagane prawem warunki, burmistrz kilkakrotnie odmawiał mu wydania warunków
zabudowy terenu. Decyzje burmistrza były zaskarżane do Samorządowego Kolegium
Odwoławczego, które je uchylało i przekazywało sprawę do ponownego
rozpatrzenia. Burmistrz, naciskany przez mieszkańców Tarnówka i innych
okolicznych wsi, konsekwentnie wydawał decyzje negatywne, w sposób oczywisty
łamiąc procedury prawa administracyjnego. Zdesperowany przedsiębiorca
zdecydował się zawiadomić prokuraturę o naruszaniu prawa i działaniu na jego
szkodę przez burmistrza. Prokuratura podjęła postępowanie, które trwa do dnia
dzisiejszego.
Z kolei w połowie ubiegłego roku rada miejska na wniosek burmistrza rozpoczęła
procedurę opracowywania planu zagospodarowania przestrzennego dla Tarnówka.
Nikt nie ukrywał, że chodzi nie tyle o przekwalifikowanie tamtejszych gruntów
z rolnych na budowlane, ile właśnie o zablokowanie możliwości budowy fermy norek.
W kwietniu br. rada przyjęła opracowany plan zagospodarowania przestrzennego.
Przewiduje on, że ponad 15 ha gruntów, do tej pory wykorzystywanych rolniczo,
zmienia swoje przeznaczenie na cele budowlane. Tereny te sąsiadują z działką,
na której planowana była budowa fermy norek. W tej sytuacji budowa fermy staje
się niemożliwa, a dalsze starania inwestora nie mają sensu; musi on
zrezygnować z planów budowy.
Dariusz Smagowski złożył więc na ręce burmistrza wniosek, aby opracowaniem
objąć również jego działkę. Stwierdził, że nie ma zamiaru uprawiać pola (o
glebie bardzo złej jakości) i chciałby, aby i na nim w przyszłości mogły
stanąć domy. Dostał jednak odpowiedź odmowną. Burmistrz uzasadnia ją faktem,
że należąca do inwestora działka w studium uwarunkowań i zagospodarowania
przestrzennego gminy przewidziana jest wyłącznie do wykorzystania rolniczego.
A dopóki studium nie zostanie zmienione (na koszt zainteresowanego) – nie ma
mowy o przekwalifikowaniu gruntów na budowlane.
Działania organów gminy w stosunku do D. Smagowskiego były jaskrawym pokazem
instrumentalnego traktowania prawa administracyjnego. Burmistrz Goleniowa,
będąc zobowiązany do wydania pozytywnej decyzji inwestorowi, wydawał decyzje
negatywne działając – jak sam mówił – w interesie mieszkańców wsi. Dlaczego?
„Bo przepisy o norkach są głupie!” – powiedział na jednej z sesji rady miejskiej.
Przedsiębiorca z Goleniowa szacuje swoje straty na około milion złotych,
wliczając w to poniesione koszty i utracone zyski. Gotów jest jednak nie
dochodzić tych pieniędzy, jeśli gmina wyznaczy mu inną lokalizację fermy
norek. Taką, której nie oprotestuje następna grupa mieszkańców gminy. Na razie
trwa poszukiwanie takiej działki.
/kurier.szcz/
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka