milseog
17.05.07, 20:24
Szanowni Forumowicze,
większość z Was zapewne pamięta nasze akcje pomocy Domowi Samotnej Matki i Dziecka w Policach
prowadzonemu przez Markot. W ciągu kilku ostatnio przeprowadzonych zbiórek dostarczyliśmy do
Domu niezliczone ilości łakoci, soków i innych frykasów dla dzieci. Przed Świętami Bożego
Narodzenia oprócz słodyczy zawieźliśmy też produkty spożywcze, o które poprosił nas kierownik
Domu, Pan Jacek Szczepkowski. Wreszcie, przed rozpoczęciem roku szkolnego 2006/2007
wyposażyliśmy w nowe książki do szkoły wszystkie dzieci, które w owym czasie mieszkały w Domu
w Policach. Dzięki naszej Drogiej Koleżance spełniło się marzenie niewidomej Sandry - dziewczynka
razem z mamą pojechała do delfinarium do Holandii.
Wszystkie nasze akcje są spontaniczne. Nie jesteśmy żadną organizacją charytatywną. Po prostu od
czasu do czasu pomagamy zaprzyjaźnionemu Domowi. Wyniki wszystkich dotychczasowych zbiórek
można łatwo odszukać na forum.
Tym razem Pan Jacek Szczepkowski sam do mnie zadzwonił. Było mi wstyd, bo przez pół roku nic
nie zrobiłem dla Domu. Nie mam czasu - dużo pracuje, ale to żadna wymówka. Przynajmniej w tej
konkretnej sytuacji. Okazuje się, że Dom jakoś sobie radzi ze zdobywaniem żywności,
funkcjonowaniem, etc. Ale nie ma już pieniędzy, żeby zorganizować dzieciom Dzień Dziecka.
W Domu przebywa obecnie rekordowa bodaj liczba osób: samych dzieci jest 28 dzieci!!!
Oto ile dzieci i w jakim wieku mieszka w Domu:
1-3 m-ce 5 dzieci
1-2 lata 4 dzieci
2-3 lata 6 dzieci
3-4 lata 3 dzieci
4-5 lat 5 dzieci
5-6 lat 2 dzieci
11 lat 1 dziecko
12 lat 1 dziecko
13 lat 1 dziecko
Proszę Was o pomoc. Pomóżmy im zorganizować ten Dzień Dziecka! Wiem, że czasu jest mało.
Wszyscy jesteśmy zajęci. Ale może i tym razem się uda. Z założenia nie zbieraliśmy pieniędzy tylko
podarunki, ale może teraz właśnie tak będzie wygodniej? Jutro wkleje tu na wszelki wypadek numer
konta Domu.
Tymczasem liczę na Waszą pomoc i pozdrawiam serdecznie. Proszę wpisujcie się z ofertami. W ten
sposób nie będziemy się dublować. Zresztą znacie dobrze te procedury:)
Milseog
PS. Tych, z którymi miałem się skontaktować dawno temu a nie zrobiłem tego - przepraszam. Przez
ostatnie 1,5 tak jakby w ogóle mnie nie było. Wybaczcie.