Dodaj do ulubionych

Bol miesni - co robic

08.06.07, 12:31
Postanowilam rozpoczac nowe zycie. M.in. wykupilam abonament w pobliskim
centrum fitnessu, na rozmaite cwiczenia w grupie i silownie. Przedwczoraj
poszlam pierwszy raz na BBBB.Osoba prowadzaca przedstawila mi sie jako
Adrian. Poniewaz miala wlosy do ramion (choc to w sumie o niczym nie
swiadczy) i na dobrze rozwinietych miesniach klatki piersiowej miala
zawiazane dwie czarne szmatki symbolizujace biustonosz, po krotkim namysle
zdecydowalam, ze pomimo wygladu boksera wagi polciezkiej bede sie do niej
zwracac jak do kobiety.
W krotkim czasie zrobila ze mnie miazge. Moja jedyna satysfakcja jest to, ze
nie jeczalam AZ TAK GLOSNO jak trzy panie z rzedu za mna...

Teraz boli mnie wszystko - i stad pytanie. Czy z nastepnym treningiem
powinnam poczekac, az miesnie przestana bolec, czy cwiczyc pomimo wszytsko?
Obserwuj wątek
    • Gość: andreas Re: Bol miesni - co robic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 12:37
      wedle mnie nie,
      to zwykłe zakwasy... rozruszaj je, musisz je rozbic, masaz... ;))
      • zenon.pitolkiewicz Re: Bol miesni - co robic 08.06.07, 12:40
        Weź się za macierzyństwo. Odpuść sobie wyginanie ciała.
        • 1.bazyl Re: Bol miesni - co robic 08.06.07, 12:49
          Drogi Zenonie. Jestem szczesliwa matka dwojga malych Dzieci. Teraz chcialabym
          powrocic do figury sprzed porodu. Prosze o inne rady:).
          • zenon.pitolkiewicz Re: Bol miesni - co robic 08.06.07, 13:22
            Droga 1.bazylio.

            Chodzenie na fitness i usykanie figury sprzed porodu sprawić może podejrzenia
            męża, iż masz kochanka. Bo zazwyczaj osoby w ustabilizowanych związkach
            zaczynają dbać o siebie w sytuacji poznania nowego partnera. Mając powyższe na
            względzie oszczędź męzowi trosk i frustracji. Ciepły okres w połowie. Zaraz
            będzie zima, przybędziesz pewnie podwójnie. Nie ma sensu. I jako matka nie
            musisz się już chyba nikomu podobać. Dzieci będą Cię i tak kochać (chyba), czy
            bedziesz otyła, czay anorektycznie wiotka. Pozdrawiam Cię serdecznie bobasku
            (bobaśnico).
            • 1.bazyl Re: Bol miesni - co robic 08.06.07, 13:27
              :)))
              " I jako matka nie
              > musisz się już chyba nikomu podobać."
              Wiesz, chcialabym sie bardziej podobac SOBIE:). A maz moze tylko na tym
              zyskac...:) Choc z pewnoscia wdzieczny Ci jest za okazana mu troske i
              zainteresowanie jego uczuciami:).
              Pozdrawiam rowniez:)
              • zenon.pitolkiewicz Re: Bol miesni - co robic 08.06.07, 13:57
                1.bazyl napisała:

                > :)))
                > " I jako matka nie
                > > musisz się już chyba nikomu podobać."
                > Wiesz, chcialabym sie bardziej podobac SOBIE:). A maz moze tylko na tym
                > zyskac...:) Choc z pewnoscia wdzieczny Ci jest za okazana mu troske i
                > zainteresowanie jego uczuciami:).
                > Pozdrawiam rowniez:)

                No to życzę Ci !.bazylio, aby cellulit, rozstępy i zwałki tłuszczowe zniknęły w
                try miga z twojego brzucha i ud, po intensywnej dawce ćwiczeń siłowych.
                Pozdrowienia dla bobaśnej i puszystej 1.bazylii - Zenek P.
      • 1.bazyl Re: Bol miesni - co robic 08.06.07, 13:16
        > wedle mnie nie,
        Ale ktore nie? Nie cwiczyc, czy nie czekac z cwiczeniami?
        • Gość: andreas Re: Bol miesni - co robic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:24
          ćwiczyc zakwasy trzeba rozbic!
    • grogreg Re: Bol miesni - co robic 08.06.07, 13:19
      > Teraz boli mnie wszystko - i stad pytanie. Czy z nastepnym treningiem
      > powinnam poczekac, az miesnie przestana bolec, czy cwiczyc pomimo wszytsko?

      Jesli wytrzymasz cwicz, dalej. Jesli nie daj sobie trzy dni wolnego.
      • Gość: selawi Re: Bol miesni - co robic IP: 83.18.220.* 08.06.07, 14:20
        Och bazyl, czuję z tobą silne pokrewieństwo duchowe! ja we wtorek zapisałam się
        na siłownie i się nie oszczędzam- pierwszego dnia było super, drugiego
        koszmarnie ( mięśnie.....) trzeciego na szczęście było w obróbce boże ciało, a
        nie moje. A dziś znowu było super! wniosek- ćwiczyć ale zrobić sobie dzień
        przerwy:D
    • Gość: carolinascotties zajrzeć tutaj :) IP: *.chello.pl 08.06.07, 14:18
      Jeśli chcesz uniknąć dużych zakwasów- po treningu powinnaś zrobić rozciąganie
      danej grupy mięśniowej-która była ćwiczona.
      Po treningu prysznic z zimnej i ciepłej wody (naprzemiennie).

      zakwasy na drugi dzień to znak, że trening był udany, mięśnie pracowały tak, że
      muszą przygotować się do następnego treningu, żeby tak się stało- trzeba im
      dostarczyć odpowiedniego pożywienia. Prawidłowa dieta i trening to sukces - bez
      diety nie osiągniesz celu.

      Aby uniknąć długotrwałych zakwasów przy kolejnym treningu trzeba trochę
      przystopować - albo ćwiczyć nie zakwaszone grupy mięśni i opamiętać o
      ROZCIĄGANIU :)
      --------------------------
      Jeśli ból odczuwasz dłuzej niż 24 h to nie sa juz zakwasy tylko mikrourazy
      powstale podczas treningu, kwas mlekowy jest usuwany w ciagu 24h, im dluzej
      będziesz ćwiczyć tym wieksza bedzie tolerancja miesni na kwas mleczanowy co za
      tym idzie nie bada bolaly (chyba, że przyczyną będą mikrourazy)
      Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, czy ćwiczyć z zakwasami, czy nie - dla
      niektórych jest to wyznacznik udanego treningu :)

      Polecam forum:
      www.sfd.pl/fitness/
      wątki:
      o zakwasach- www.sfd.pl/Zakwasy%2C_b%C3%B3l_mi%C4%99%C5%9Bni_%2E%2E%2E-
      t185552.html
      regeneracja www.sfd.pl/REGENERACJA-t155970.html ( zwróć uwagę na punkt
      opisujący Stretching, który jest waznym elementem treningu - a tak często
      pomijanym)

      jak rośnie mięsień - www.kulturystyka.org.pl/modules/news/article.php?
      storyid=7
      www.sfd.pl/Dlaczego_rosn%C4%85_mi%C4%99%C5%9Bnie_-t241654.html
      www.leczsiezdrowo.pl/pl/mezczyzna/twoj_problem/przetrenowanie_i_kontuzje/
      poza tym - uważam, że tutaj znajdziesz masę ciekawych podpowiedzi -

      www.wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=19
      www.wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=69
      Lektura obowiązkowa ;)
      Wstęp do odżywiania:
      cześć I www.wizaz.pl/forum/showthread.php?p=3423780#post3423780
      część II www.wizaz.pl/forum/showpost.php?p=3423780&postcount=134

      10 przykazań żywieniowych
      www.wizaz.pl/forum/showpost.php?p=3415515&postcount=84
      tłuszcze - odkładanie, spalanie;
      www.wizaz.pl/forum/showpost.php?p=3415636&postcount=85
      linki z wątku - www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=166353

      Miłej lektury :)
      -
      • Gość: carolinascotties skrócony link IP: *.chello.pl 08.06.07, 14:21
        do artykułu - jak rosną mięśnie :)
        tinyurl.com/22z8h3
        • Gość: carolinascotties Re: skrócony link - zakwasy :) IP: *.chello.pl 08.06.07, 14:27
          tinyurl.com/2868su
          przepraszam za tyle postów- nie wiedziałam, że linki są zbyt długie ;)
          • 1.bazyl Re: skrócony link - zakwasy :) 08.06.07, 18:09
            Carolino, bardzo Ci dziekuje za te wszystkie linki!
            Zdecydowanie nie sa to juz zakwasy, ale mikrourazy. Postanowilam jednak
            poczekac do poniedzialku, a w domu porobic tylko troche cwiczen rozciagajacych.
            Pozdrowienia dla wszystkich cwiczacych:)
    • Gość: real absztyfikant, przestań! :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 21:26
      absztyfikant, przestań niby to pisać o sobie, przedstawiając się jako kobieta i
      podając jakieś fakty. Przecież każdy widzi, że robisz to specjalnie, żeby
      udawać, że te parę nicków których używasz, to różni ludzie, a nie ty w jednej
      osobie. Przestań się wygłupiać, bo i tak nikt ci nie uwierzy.
      Te twoje pozorowane rozmowy pomiędzy twoimi nicklami też są żałosne... :(((
      • Gość: ktos Re: absztyfikant, przestań! :)) IP: 85.31.187.* 08.06.07, 21:38
        Gość portalu: real napisał(a):

        > absztyfikant, przestań niby to pisać o sobie, przedstawiając się jako kobieta
        i
        >
        > podając jakieś fakty. Przecież każdy widzi, że robisz to specjalnie, żeby
        > udawać, że te parę nicków których używasz, to różni ludzie, a nie ty w jednej
        > osobie. Przestań się wygłupiać, bo i tak nikt ci nie uwierzy.
        > Te twoje pozorowane rozmowy pomiędzy twoimi nicklami też są żałosne... :(((


        wyjales mi to z ust.
        a na pytanie czemu jest pokrowcem na prącie wciaz mi nie odpowiedzial.

        P.S.
        realu, wciaz czekam na odpowiedz.
        • 1.bazyl Re: absztyfikant, przestań! :)) 08.06.07, 21:43
          Ktos, przestan udawac, ze rozmawiasz z Realem. Przeciez kazdy widzi, ze robisz
          to specjalnie, żeby udawać, że te parę nicków których używasz, to różni ludzie,
          a nie ty w jednej osobie. Przestań się wygłupiać, bo i tak nikt ci nie uwierzy.
          Te twoje pozorowane rozmowy pomiędzy twoimi nickami typu los, asesor, gosc i co
          tam jeszcze też są żałosne... :(

          A jak dalej bedziesz mnie denerwowac, to zapraszam na spotkanie na ubitej
          ziemi, kiedy przyjade do Szczecina.
          • Gość: ktos Re: absztyfikant, przestań! :)) IP: *.dedicated.hosteurope.de 08.06.07, 21:50
            1.bazyl napisała:
            > A jak dalej bedziesz mnie denerwowac, to zapraszam na spotkanie na ubitej
            > ziemi, kiedy przyjade do Szczecina.

            za "mietki" dla mnie pedrylu jestes z tymi ramionkami srednio rozwinietej
            kobiety. Zreszta patrzac na twoj parchaty ryj brzydzilbym sie sprzedac ci
            liscia zeby ten syf na mnie nie przeskoczyl.

            1.bazyl napisała:

            > Ktos, przestan udawac, ze rozmawiasz z Realem. Przeciez kazdy widzi, ze
            robisz
            > to specjalnie, żeby udawać, że te parę nicków których używasz, to różni
            ludzie,
            >
            > a nie ty w jednej osobie.

            nie mierz innych swoja miara parówo.

          • Gość: real Re: absztyfikant, przestań! :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 22:58
            1.bazyl napisał: Drogi Zenonie. Jestem szczesliwa matka dwojga malych Dzieci.
            Teraz chcialabym
            powrocic do figury sprzed porodu. Prosze o inne rady:).

            Kobieta, matka dwojga małych dzieci, zaprasza na spotkanie na ubitej
            ziemi???!!!
            Kolejna wtopa, absztyfikant :))))
            • 1.bazyl Re: absztyfikant, przestań! :)) 09.06.07, 10:10
              A co ty myslisz, ze matki dwojga dzieci po ryju juz nie moga nikomu naklasc?
      • Gość: karola a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? IP: *.chello.pl 08.06.07, 22:50
        ??????
        • Gość: ktos Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? IP: 85.31.187.* 08.06.07, 22:57
          Gość portalu: karola napisał(a):

          > ??????

          mało wiesz...

          absztyfikant
          whiteentrance
          1.bazyl
          praszczur
          masaladosa
          vicek113
          korfi

          to ta sama osoba - pryszczaty gnom z ramionami wezszymi od tylka.
          www.madzia_i_sebastian.republika.pl/foty/swiadkowie/r7.jpg
          • Gość: real Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 22:59
            dodaj: anamar
        • beatrix13 Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? 08.06.07, 22:58
          oni go widzą ,tam ,gdzie go inni nie widzą ,tacy magicy
          • Gość: real Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 23:00
            no i o ksywce beatrix13 zaponieliśmy!!!
            ale sam się przypomniał ... :))))
            • beatrix13 Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? 08.06.07, 23:08
              paszła won od mojego nicku!
              ja to ja!
            • Gość: karolina Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? IP: *.chello.pl 08.06.07, 23:12
              hmmm... a cóż Wam tak w nim przeszkadza? nie możecie go zlekceważyć? jeżeli
              rzeczywiście jest ktoś taki - to tylko zywi sie Waszymi dedykacjami i
              zakłócaniem każdego wątku jego osobą... to śmieszne - założcie sobie wątek, w
              ktorym będziecie sie zalić, jak to ten absztyfikant jest zły, okrutny, czy jak
              niszczy Wam życie.
              • Gość: ktos Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? IP: *.dedicated.hosteurope.de 08.06.07, 23:15
                Gość portalu: karolina napisał(a):
                założcie sobie wątek, w
                > ktorym będziecie sie zalić, jak to ten absztyfikant jest zły, okrutny, czy
                jak
                > niszczy Wam życie.

                nie da rady, pedryl wszystko wycina
                :)
                • Gość: karolina Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? IP: *.chello.pl 08.06.07, 23:20
                  oczywiście, że da radę - niech tylko te wątki nie będą prostackie - za takie
                  uważam te, które poza epitetami nie zawierają niczego...
                  • 1.bazyl Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? 09.06.07, 10:13
                    Karolino, osoba prezentowana tutaj przez reala, goscia czy tam jeszcze inne
                    nicki, ktora nie ma nawet na tyle odwagi, zeby sie zalogowac, cierpi na manie
                    przesladowcza.

                    Po raz ostatni - nie jestem ani absztyfikantem ani Absztyfikantem, i co wiecej -
                    jako kobieta - nigdy nim nie bylam.
                    • Gość: ktos jestes, jestes... IP: 85.31.187.* 09.06.07, 10:21
                      1.bazyl napisała:
                      > Po raz ostatni - nie jestem ani absztyfikantem ani Absztyfikantem, i co
                      wiecej
                      > -
                      > jako kobieta - nigdy nim nie bylam.

                      zmieniles plec pedrylu ?
                    • Gość: karolina Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? IP: *.chello.pl 10.06.07, 00:15
                      1.bazyl - ja Ci wierzę :)
                      • 1.bazyl Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? 10.06.07, 09:01
                        dzieki Karolino:).
                        Powiem Ci jeszcze, ze Absztyfikantem zostaja osoby, ktore sie loguja, pisza od
                        jakiegos czasu na forum, a jak spojrzysz na zestawienie powyzej, to maja pewne
                        cechy wspolne - inteligencje i umiejetnosc poprawnego pisania po polsku. Popisz
                        jeszcze troche, a wiesz juz, jaka przyszlosc Cie czeka na tym forum:).
            • Gość: scoobany. Re: a gdzie tu widzicie absztyfikanta???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 11:48
              Dziewczyna zadaje pytanie o ćwiczenia. Dostaje jakieś nawet sensowne odpowiedzi
              i nagle pojawia się sam ze sobą dyskutujący kretyn, który roztrząsa czy
              pytającym jest absztyfikant. Zrywaj się, trolu na drzewo!
    • oktomvre Re: Bol miesni - co robic 10.06.07, 08:40
      Bazyl, powiedz proszę, że ten wątek to podpucha :) Nie wierzę, chce Ci się? A
      wiesz, że potem już trzeba regularnie, bo wiotczeją mięśnie i efekt jeszcze
      gorszy niż przed? I ile czasu zmarnowanego...
      Hasłowo tylko zaznaczę, co zamiast: dieta, ławeczka, brzuszki. Hahahha... teraz
      mądra jestem, bo tegoroczny sezon i tak mam z głowy, ale już trochę tęsknię za
      liczeniem kalorii ;)
      • 1.bazyl Re: Bol miesni - co robic 10.06.07, 08:59
        No co Ty, zadna podpucha! szczerze pisze! I prosze mnie nie zniechecac
        pytaniami "chce Ci sie?", bo rzecz jasna, ze wolalabym w domu z dobra ksiazka
        posiedziec, zamiast nogami na sali fikac, ale sie przymuszam. Licze na to, ze
        po dwoch-trzech tygodniach wyrobie sobie nawyk, i nie bede musiala sie juz
        wiecej przymuszac.

        "że potem już trzeba regularnie, bo wiotczeją mięśnie i efekt jeszcze
        > gorszy niż przed"
        No gorzej niz przed chyba byc nie moze:P

        "trochę tęsknię za
        > liczeniem kalorii ;)"
        Liczenie kalorii wychodzi mi gdzies tak do godziny 17. Potem opanowuje mnie
        wilczy glod i wszystkie moje postanowienia ida w kat. Dlatego teraz
        postanowilam wiecej spalac, a nie przejmowac sie specjalnie dieta. Wprawdzie
        jezdze codziennie 1,5 h rowerem - ale takie tam jezdzenie, po plaskim... Za
        malo...
        Pozdrawiam i dobrej formy zycze:)
        • Gość: karolina Re: Bol miesni - co robic IP: *.chello.pl 10.06.07, 15:00
          to bzdura - że trzeba regularnie, bo mięśnie wiotczeją - haha :)

          trenowałam wiele lat - przeróżne sporty.

          Mięśnie mają "pamięć" - jeśli ładnie je wyrzeźbisz, a później bedziesz trenować
          rzadziej - oczywiście, że ciało zmieni się - jednak nie zwiotczeje, nie stanie
          się "brzydsze" niż przed treningiem.

          Poza tym nie trzeba i nie wolno trenować codziennie- wystarczy odpowiedni
          trening 3,4 razy w tygodniu + dieta, zeby osiągnąć ładną sylwetkę.
    • Gość: Paweł To nie zakwasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 09:54
      Ból który ciebie dopadł to w żadnym razie nie zakwasy (te są utylizowane w
      mięśniu do kilku godzin), lecz tzw. ból nocyceptoowy, spowodowany uszkodzeniem
      błon komórkowych (normalna sprawa, żadna patologia). Teraz (piszę to2 dni po
      twoim wystąpieniu) rest już zbyt późno żeby cokolwiek zrobić....musisz
      to "przeboleć".Na reakcję jest zbyt późno (kilka godzin po wystąpieniu tego
      bólu można go jeszcze zminimalizować). Z masażami w tym przypadku też proponuję
      się wstzymać. Ten rodzaj bólu potrafi trzymać do 3-4 dni, później przejdzie.
      Jedyne co dobre w tym wszystkim - jeśłi pódziesz znów na fitness w ciągu kilku
      najbliższych dni taki ból z pewnością nie wystąpi.
      A swoją drogą - brak profesjonalizmu kompletny....swoich studentów zawsze uczę,
      że pierwsze zajęcia na fitness muszą być poprzedzone wywiadem - czy oby osoba
      przystępująca do ćwiczeń nie jest chora, czy...właśnie ....nie jest to
      jej "pierwszy raz".
      • Gość: Paweł Re: To nie zakwasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 09:56
        Oczywiście ból nocyceptorowy..."r" zjadłem.
      • Gość: karolina Pytanie do Pawła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 09:58
        Czy wtedy, kiedy przesadzimy z treningiem powinniśmy przyjmować jakieś
        suplementy?
        • Gość: Paweł Re: Pytanie do Pawła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 07:45
          Co robić....Sprawa nie jest taka prosta - wszystko zależy od tego jaki to ból,
          od jego stopnia nasilenia i tego, czym on jest spowodowany. Najczęściej
          pomagają naprzemienne zabiegi schładzania i ogrzewania mięśni (nie tylko ciapła
          woda), ale....czasem konieczne jest tylko ochłodzenie. To tak samo jak z
          masażem - w niektórych wypadkach jest on wręcz niewskazany. Wszystko starałem
          się pokrótce opisać w mojej ksiażce (rónież to, jak zrzucić kilka kilo -
          ww.maraton.net.pl/index.php?p=4&id=2392).
          Co do suplementacji....osobiście w to ne wierzę...
      • 1.bazyl Re: To nie zakwasy 11.06.07, 10:01
        Dzieki, Pawel. DSzis poniedzialek - juz nie boli. Adrianowi (Adrian?)musze
        oddac sprawiedliwosc, ze sie zapytal/a, czy nie mam ran, kontuzji albo
        powaznych chorob (nie) i powiedziala, ze jesli to pierwszy raz, mam cwiczyc w
        swoim tempie. Do pewnego stopnia tak robilam, ale jest tez presja grupy, tempo
        muzuki, rytm, i w ogole...(czyli wlasna glupota).

        Pytanie - jutro ide znowu, na Perfect Pilates. Co zrobic, jak znow cos pojdzie
        nie tak? Czy to prawda, ze pomaga dluga goraca kapiel? Jakie sa sposoby na
        zminimalizowanie bolu w kilka godzin po wystapieniu, jak piszesz?
    • swantevit Re: Bol miesni - co robic 12.06.07, 13:30
      To chyba nie wlosnica?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka