Dodaj do ulubionych

dni morza jak nie dni morza

10.06.07, 12:21
miały być dni morza a wyszło...
latałem po kałużach, potykałem sie o tory i zastanawiałem sie ile błota na
butach do domu przyniosę

dla mnie to był mały plac zabaw z jedzeniem...
zabrakło statków, szan, ryb i bryzy z nad morza.

patrząc na to wszystko zastanawiałem sie czy nie można było poustawiać scen na
wodzie? wtedy byśmy łączyli sie z rzeką a tak patrzyłem na te karuzele...

pozdrawia wieczny malkontent
Obserwuj wątek
    • kakq Re: dni morza jak nie dni morza 10.06.07, 13:48
      piotrus jakie dni morza ?
      jarmark na prowincji i tyle
      błoto
      kałuze pod siedzeniami przy piwnych ogrodkach
      lunapark i scena postawiona jakby miala przeszkadzac w konsumowaniu tych
      wszystkich zmiesznych zapachów - od ktorych az zaczeło mnie mdlic
      wieczny bosman oraz brud i smtod
      tak nie udanej imprezy dawno nie widzialam
      widzialam za to usmiechnieta pania w namiocie - DOMNIEMAM ORGANIZATORKE ZE
      WSZYSTKO JEST OK :)
      ZYCZE POWIOEDZENIA PRZY REGATACH Z TAKA ORGANIZACJA A PANIA ZAPRASZAM NA
      PROMOCJE MIASTA - USMIECH MIALA OBLEDNY
      • Gość: miastowy Re: dni morza jak nie dni morza IP: 195.28.182.* 10.06.07, 13:55
        już gdzieś to pisałem, mnie to przypomina wiejski odpust ( chyba tak się to
        nazywa), ale tam więcej zieleni i jakoś milsza atmosfera, tu podobna impreza ale
        w dużo gorszym wydaniu
      • Gość: Szczecinianin Re: dni morza jak nie dni morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 00:19
        Gratuluje:) Rzeczywiście błoto to wina organizatorów tak nie zadbali o to żeby
        nie padało. Gratulacje. Tych dni wogóle mogło nie być a jednak były i to
        zrobione dobrze. Tak narzekacie, na to wesołe miasteczko a ile ludzi się na nim
        bawiło? Po 10 razy wracało na diabelski młyn? Zabrakło szant? Szant zabrakło???
        Scena szantowa była bardzo bogata. Ja co roku bywam na Dniach Morza i powiem,
        że te wcale nie były gorsze od innych. Mało tego atrakcje jakie nam zafundowano
        były świetne Pokaz Laserowy, Rewelacyjny Pokaz Sztucznych Ogni. Impreza odbyła
        się gdzie indziej została przeniesiona ze wzgledów technicznych. Widok na Wały
        Chrobrego był wspaniały z Łasztowni natomiast gdy impreza odbywała się na
        Wałach, to Łasztownia była czarną dziurą. Był znacznie większy pożądek dawniej
        człowiek brodził w porozżucanych butelkach, puszkach, i reszcie śmieci a teraz.
        było czyściej. Ważne, że była i moim zdaniem wcale nie była gorsza niz inne a
        nawet 100 razy lepsza.
    • kotbehemot6 Re: dni morza jak nie dni morza 10.06.07, 14:43
      hehehe zwłaszcza brak tej bryzy znad morza....
    • Gość: Baltica Re: dni morza jak nie dni morza IP: 83.168.96.* 10.06.07, 20:19
      Witam.

      Pracowałam na Dniach Morza jako oficer łącznikowy i zastanawiam się, czy byliśmy
      na tej samej imprezie.

      Po pierwsze - deszcz spadł dopiero w sobotę. To nie wina organizatorów.
      Po drugie - szanty były, może chodziliście z iPodem na uszach.
      Po trzecie - "statki" były. Na Zlot Oldtimerów przypłynęło ponad 20 jednostek
      oraz okręty Marynarki Wojennej.
      Po czwarte - sceny na wodzie = zaburzenie ruchu jednostek gościnnych, portowych etc.

      Ja wiem, że naszą polską mentalnością jest wieczne marudzenie, ale czasem
      pomyślcie, zanim coś napiszecie. Nigdy nie wszystko wychodzi w stu procentach.
      Gdyby pewne osoby się nie postawiły, pewnie Dni Morza by się nie odbyły w ogóle.

      Chcecie więcej jednostek na wodzie - zapraszam na Finał The Tall Ships' Races w
      dniach 4-7 sierpnia. 100 jednostek regatowych + 150 towarzyszących.
      • andreas.007 powtórze moj post z innego watku 10.06.07, 20:29
        moim skromnym zdaniem błedem było łaczenie
        niemieckiego wesołego miasteczka i całego tego jarmarku z Dniami Morza!
        Tam powinna byc scena z szantami, wystepy szczecinskich zespołow,
        te oldtimery, stoiska powiedzmy firm najlepiej zwiazanych z morzem...
        gdzies z boku cos do zjedzenia - marzenie jakas rybka z grilla...
        Zas ten cały jarmark mógłby byc w innym miejscu,
        nie, jako element Dni Morza, ale jako zabawa dla ludu....
        zupełnie nie w temacie Dni Morza!

        A tak to wyszła kicha!

        A najbradziej mnie dziwi, ze nikt nie skojarzył, ze takie połaczenie
        piekna w postaci oldtimerów, szant i wystepów
        z typowym jarmarkiem szaszłykowo-piwnym, to najgorsze co moze byc!
        przeciez te łodzie, szanty zgineły w masie tego krzyku jarmarkowego!

        A przeciez nie trzeba byc geniuszem
        wystarczy taki mały móżdzek jenokomorkowy jak mój,
        by to przewidziec i zaplanowac z głowa!

        Dlatego jest takie odczucie jarmarkowego odpustu, a nie skromnych Dni Morza!
        I TO JEST WINA ORGANIZATORÓW!
        • jayin Re: powtórze moj post z innego watku 10.06.07, 23:34
          andreas.007 napisał:

          > moim skromnym zdaniem błedem było łaczenie
          > niemieckiego wesołego miasteczka i całego tego jarmarku z Dniami Morza!
          > Tam powinna byc scena z szantami, wystepy szczecinskich zespołow,
          > te oldtimery, stoiska powiedzmy firm najlepiej zwiazanych z morzem...
          > gdzies z boku cos do zjedzenia - marzenie jakas rybka z grilla...

          no właśnie, właśnie... rybek też mi brakowało. a koncertowo-szantowo zespoły miały przynajmniej "sekcję rytmiczną" w postaci "heimat melodie" :-) padł nawet pomysł, by zacząć grać w tym samym rytmie, co karuzel i okolice:P "tragedyja" lekka wyszła. dobrze, że chociaż dzisiaj "jarmark" nieco cichszy był.

          a ogólnie rzecz biorąc - gdyby Łasztownię uporządkować tak, żeby nie udało się zabić na torach, kamieniach, wertepach (chociaż jak się już przebrnęło przez tor przeszkód, to było OK) - to byłoby całkiem fajne miejsce na organizację DNI MORZA. jakiś klimat żeglarski to to lepszy posiada, niż nabrzeże przy Wałach Ch.

          ale niech by to były takie żeglarsko-rybno-szantowe te Dni. a nie jarmarczne... jarmark może być po drugiej stronie Odry:P


          > Dlatego jest takie odczucie jarmarkowego odpustu, a nie skromnych Dni Morza!
          > I TO JEST WINA ORGANIZATORÓW!

          TO FAKT.
        • Gość: Jola Re: powtórze moj post z innego watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 00:58
          Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził! Dni Morza były
          wyjatkowe! Wyjątkowe, bo jeszcze nigdy nie było tylu atrakcji jak w tym roku. A
          jezeli ktoś jest taki mądry, że zrobiłby lepiej to niech zrobi! Ciekawe czy ma
          chociaż blade pojęcie co to znaczy zorganizować tak ogromną imprezę masową. Czy
          ma być rybka, czy kiełbaska to najmniejszy problem. Były atrakcje dla
          wszystkich do wyboru, a nie tylko dla wielbicieli żeglarstwa. Ilu ludzi
          chciałoby oglądać tylko oldtimery? Ilu ludzi by przyszło na same szanty? Ilu
          ludzi przyszłoby z dziećmi? A dzięki temu co się działo, przyszło tysiące
          ludzi. Dni Morza odżyły. Pokazy laserowe zsynchroniozowane z muzyką były
          rewelacyjne, a pokazy sztucznych ogni najlepsze jakie byly do tej pory. Jeszcze
          nigdy do tej pory nie było pokazów sztucznych ogni tak punktualnie jak tego
          roku! Łasztownia od strony Wałów Chrobrego wyglądała imponująco, a Wały od
          strony Lasztowni przepięknie. Wielkie gratulacje i podziękowania dla
          organizatorów. Wreszcie szczecinianie mogli czuć się nie gorzej od np.
          wrocławian. I przestańcie ludzie wiecznie narzekać. Nauczcie sie dostrzegać to
          co macie, a nie cudze chwalicie!
          • Gość: andreas Re: powtórze moj post z innego watku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 01:14
            zapraszam pania do Krynicy Morskiej,
            tam prosze pani przez całe wakacje, a nie kilka dni,
            jest olbrzymie wesołe miasteczko, jest muzyka na zywo - gwiazdy w weekend,
            i to nie byle jakie, bo Myslowitz, Raz, Dwa, Trzy i wiele innych,
            a w ciagu tygonia mniej znane....

            W poblizu wesołego miasteczka, szaszłyki z muzyka na zywo,
            nadto port jachtowy i molo ze stateczkami wycieczkowymi...

            Wzdłuz drogi przy wielu restauracjach sa jeszcze rózne atrakcje typu bangi,
            auta spalinowe i motocykle dla dzieci...

            Nie musze wspominac o smacznej rybce!

            prosze mi wierzyc, tak jest od wielu lat,
            nikt mi wiec nie wmówi, ze tak małe wesołe miasteczko,
            jakie stanęło na Łasztowni, to sukces tak wielkiego miasta!
            Krynica ma moze ze 600 mieszkańców!

            Czy Szczecin chce rywalizowac w wesołych miasteczkach z Krynica Morską?
            Nie ma szans... ;)))
            Gwiazdy tez tam przybywaja wiekszego formatu!
            • andreas.007 Re: powtórze moj post z innego watku 13.06.07, 01:20
              moze tylko dodam, ze sa jakby dwie sceny...
              jedna od strony zalewu, a druga od morza!
              Wesołe miasteczko, to zabawa piwno-szaszłykowa,
              zas ta scena na plazy jest bardziej ambitna,
              a w dzien oczywiscie wystepy, zabawy i konkursy dla dzieci!

              Dla mnie bomba jest ksiegarnia w duzym namiocie,
              gdzie zawsze zaopatruje sie w tansze ksiazki!
              • andreas.007 Re: powtórze moj post z innego watku 13.06.07, 01:23
                moze stad moje oczekiwania wobec miasta kilkusettysicznego
                z olbrzymim budzetem - Szczecina, były duzo wieksze
                niz wobec małej Krynicy Morskiej!
                Czystego, zadbanego miasta, z oczyszczalnia od kilku lat...
                czystym morzem i piekna plaza, o co dbaja włodarze miasta!
                • andreas.007 Re: powtórze moj post z innego watku 13.06.07, 01:25
                  wychodzi na to, ze tam Dni Morza maja co tydzień!
                  Takie jak my raz w roku!
                  • Gość: andreas Re: powtórze moj post z innego watku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 01:36
                    bedzie okazja porównac Regaty...
                    REGATY
                    Ogólnopolski Zlot Żeglarstwa 29 czerwca - 1 lipca.
                    własnie w Krynicy Morskiej!
      • Gość: Licznik Re: dni morza jak nie dni morza IP: *.chello.pl 10.06.07, 20:29
        Gość portalu: Baltica napisał(a):

        > Na Zlot Oldtimerów przypłynęło ponad 20 jednostek
        > oraz okręty Marynarki Wojennej.

        Zgadza się, wliczając oldtimery marynarki wojennej, na zlot przypłynęły 22
        jednostki :)
        oldtimer.szczecin.pl/Oldtimery/chapter_61009.asp?soid=342942E38F334D178C40F37F8F19AC08
      • Gość: mariner Re: dni morza jak nie dni morza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 21:52
        To wylicz "oficerze lacznikowy" owe 20 oldtimerow nawet te nie wieksze od
        szalupy.Widziales kiedys z bliska taka impreze? Jak nie to wybierz sie na
        weekend do Kilonii.
        Wiesz co to jest jednostka regatowa ?
        • Gość: inny łącznikowy Re: dni morza jak nie dni morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 00:25
          Oto te jednostki: Hydra, Kuna, Bryza H, Dar Szczecina, Magnolia, Unnegret, Paula, Elke, Nordstern, Romantik, Islaborg, Peregrine, Greif, Gerarda, Światowit, Gandalf, Armco, Wojtek, Jonas -> to jest 19 Oldtimerów, dodatkowo 3 jednostki Marynarki Wojennej: ORP Kraków, Holownik H10, Kuter Transportowy 852. Proszę, Cię bądź poważnym człowiekiem i nie porównuj Szczecina z takim miastem jak Kiel. Chcesz obejrzeć naprawdę ładne jachty to zapraszam do Bodstedt - tam jest co oglądać. A Zlot Oldtimerów to nie były regaty (jak sama nazwa wskazuje). No, ale to przecież my się nie znamy...
          Pozdrawiam wszystkich LO!!!
          • Gość: mariner Re: dni morza jak nie dni morza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 09:59
            Mlody czlowieku, dla ciebie moze 40 letni Hydrograf czy jachty takie jak
            Magnolia, Dar Szczecina czy Zenit( gandalf) to oldtimery, dla mnie niestety
            nie, podobnie jak plastikowe wydmuszki czy nowy jacht z ozaglowaniem dzonki.
            Na miano oldtimerow zaslugiwala moze polowa.Gdyby oldtimerami uznawac
            jednostki wg twoich wyobrazen to w samym Szczecinie znalazloby sie znacznie
            wiecej ktorych niestety nie bylo.Ja sie juz w zyciu roznych jednostek
            naogladalem i na nich naplywalem dlatego wlasnie mam do tego zlotu wlasciwa
            perspektywe.( taka "Magnolie" odbieralem ze stoczni jachtowej w 66 czy 67 roku,
            a na Zenicie-obecnie Gandalf szkolilem kursantow w Trzebiezy)
        • Gość: Baltica Do marinera IP: 83.168.96.* 11.06.07, 09:32
          Jak juz pisalam - taki madry jestes tu, zapraszam do wspolnego organizowania
          imprezy. Nie macie pojacia kim jestesmy i jak naprawde dzialamy, wiec jedyna
          opcja jest podkopywanie tego, co tak naprawde robimy.

          Zacytuje jednego z LO pracujacego razem z nami - "brak wiedzy i kompetencji
          tuszowany jest chamstwem i arogancja". Pieknie widac to na wielu wypowiedziach,
          nie tylko tutaj, nie tylko w tej branzy.

          Pozdrawiam
          • Gość: mariner Re: Do marinera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 14:31
            Akurat tak sie sklada ze mam pojecie i to dokladne kim jestescie, nie wiem tylko
            na jakich zasadach zostaliscie zatrudnieni w biurze regat i na podobnych
            etatach.Nieskromnie, wiedza,kompetencja i doswiadczeniem moglbym obdzielic
            wszystkie osoby i troche jeszcze by zostalo.
            Nie mam danych o srodkach jakie zostaly wydane na cale przedsiewziecie ale
            przypuszczam ze sa niemale a efekty zalosne.Nie udalo sie wam nawet
            doprowadzic do tego zeby w zlocie uczestniczyly takie szczecinskie jachty
            naprawde zaslugujace na miano oldtimerow jak "Nadir" Trymer"Wineta"Radogost"
            i jeszcze pare innych.Zabraklo odrobiny uczciwosci zeby przy nazwach jednostek
            uczestniczacych w zlocie podac chocby rok budowy, a moze sie myle ?
            Moze trzeba by bylo chociaz zapewnic uczestnictwo kilku poczciwych DZ, tylko
            tych ze Szczecina ktore charakterem bardziej nawiazuja do Oltimerow niz polowa
            tego co na Odrze widzialem ? To az takie trudne ?
            Wlasnie to co wszyscy widza swiadczy o tym kim jestescie i jak dzialacie.
            • Gość: andreas Re: Do marinera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 15:09
              Wybacz Baltica, ale pewnie jestes młoda... bardzo i niedoswiadczona!
              Mariner ma racje - wybacz, oceniamy po efektach Waszej pracy!

              Wybacz, mimo całej mojej sympatii i podziwu dla Twojego zapału,
              wybacz, ale dalej bede widział bałagan, niedostatki prganizacyjne,
              a najwazniejse brak pomysłu i robienie na łapu-capu!
              Niestety komptencji nie zastapi enuzjazm...

              Ja rozumiem to, bo najpierw odwołano, a potem zdecydowano sie zorganizowac!
              Stad takie małe wesołe miasteczko zrobiono!

              Piszesz tu o arogancji - gdzie jest, w wytykaniu błedów i braku pomyslunku?

              Ja powiem Tobie o zadufaniu w swojej wielkosci...
              to arogancja przemawia przez organizatorów i to straszliwa!
              Mówi sie, ze jak jedna osoba cos mówi, to mozna zlekcewazyc,
              ale jak kilka, to trzeba sie zastanowic -
              ale to trzeba umiec wyciagac wnioski i uderzyc sie w piers!

              Powtórze na parkingu przed Urzedem Celnym bywały ogromne lunaparki,
              i wszystko było ładne i piekne, a najprawdopodobniej koszty zadne,
              ba zarobił i lunapark i miasto...
              a tu pewnie koszty były, bo podobno straszliwie krojono za stoisko!
              A o stoisko z rybami i charakter morski Dni powinni zadbac organizatorzy!

              Wybacz 20 oldtimerów i szanty zagłuszane niemieckim wesołym miasteczkiem,
              tylko tyle organizatorzy wymyslili jako Dni Morza w Szczecinie!

              Bo wesołe miasteczko, to zaden pomysł na Dni Morza,
              bo za kilka dni przyejedzie duzy lunapark zarobic tu kase...
              • Gość: j Re: Do marinera 2 IP: *.chello.pl 11.06.07, 16:55
                Baltica jest / i mam nadzieję będzie nadal/ oficerem ąacznikowym dobrowolnie.
                Wszyscy pracujemy ZA DARMO - jesteśmy wolontariuszami - robimy to dla lepszego
                wizerunku miasta Szczecina /no bo moze sie wydawać dziwne - je kochamy/,
                jestesmy gościnni i chcemy by nasi goście- obojętne czerwcowi czy sierpniowi
                mile wspominali pobyt u nas.

                Nie odpowiadamy za bałagan organizacyjny ludzi co biorą za to kasę - etatowo
                czy tylko na zlecenie - jesteśmy (będziemy?) od tego by opiekować sie załogami
                jachtów, co do nasz przypłyną. Czasem z Malezji a czasem tylko z pobliskiej
                przystani Pogoni. O wszystkich zadbamy tak samo - między innymi dlatego ze
                CHCEMY!
                Mariner - nie miej pretensji do dziewczyny - ona naprawde się przejmuje tym co
                robi, bo oprócz zajmowania się załogami spada(ło) na nas zajmowanie się
                widzami, łagodzenie konflitów zpublika, udzielanie informacji czy zadbanie o
                bezpieczeństwo drobnych pijaczków. Podczas Dni Morza nie odrózniałes OŁ od
                zwykłego technicznego czy innej piszpanny z UM, bo wszyscy mielismy te same
                identyfikatory. NA tolszypach bedzie inaczej i już się o to postarają sami
                zainteresowani oficerowie. Mamy dosyc traktowania nas jak ludzi na posyłki -
                zwłaszcza przez inne słuzby i luni dumnie nazywających się "organizatorami"
                Posłuchałbys dyskusji w eterze - wiedziałbys jaki bajzel panował na liniach
                komunikacji typu SzczecAgArt czu wyżej wymieniony Alkon.

                Nie my jesteśmy od zapraszania załóg, dlaczego mimo zaproszeń nie dopłyneła
                Radogost - nie wiemy.
                • Gość: j Re: Do marinera 3 IP: *.chello.pl 11.06.07, 17:00
                  Opisy jednostek - z wyszczególnieniem co do roku budowy, typu jednostki,
                  ilością załogi były wystawione na planszach przed każdym z jachtów.
                  Dorośli i dzieci zbierali pamiątkowe pieczątki, dostawali suweniry, dla wielu
                  atrakcją była wycieczka po porcie. Trzeba było byc i widzieć, a nie klawiszować
                  w ciemno

                • Gość: mariner Re: Do marinera 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:18
                  Przeszukaj sobie archiwum i sprobuj znalesc choc jeden moj post negatywnie
                  wyrazajacy sie o wolentariuszach zaangazowanych w impreze.Na pewno takiego
                  nie znajdziesz.Mam za to sporo zarzutow do organizatorow ktorych dzialalnosc
                  za pieniadze na etatach oceniam bardzo krytycznie i jak na razie nawet z
                  twoich wypowiedzi wynika ze mam racje.Z moimi zarzutami jakos nikt
                  merytorycznie polemizowac sie nie kwapi i to tez mnie nie dziwi bo fachowosci
                  organizatorom brakuje. Ludzi znajacych sie na rzeczy w Polsce i Szczecinie nie
                  brakuje ale niestety w walce o stolki i kase nikt o nich nie pomyslal. Dlatego
                  wlasnie organizacja jest taka jaka jest i ja ja wlasnie oceniam a nie Wasza
                  prace.Napisze jeszcze ze ocena licznej grupy znajomych nie wypowiadajacych sie
                  na forum a majacych wieloletnie doswiadczenie w zeglarstwie i pracy na morzu
                  jest bardzo zblizona i problemy nie raz dyskutowane.Morze naucvzylo nas
                  ze aby cos zrobic dobrze trzeba miec wiedze i srodki w jednym reku.Jesli tego
                  sie nie zapewni lepiej nic nie robic bo przyjdzie swiecic oczami za innych.
          • piotrus1 Re: Do marinera 11.06.07, 18:35
            Gość portalu: Baltica napisał(a):

            > Jak juz pisalam - taki madry jestes tu, zapraszam do wspolnego organizowania
            > imprezy. Nie macie pojacia kim jestesmy i jak naprawde dzialamy, wiec jedyna
            > opcja jest podkopywanie tego, co tak naprawde robimy.
            >
            > Zacytuje jednego z LO pracujacego razem z nami - "brak wiedzy i kompetencji
            > tuszowany jest chamstwem i arogancja". Pieknie widac to na wielu wypowiedziach,
            > nie tylko tutaj, nie tylko w tej branzy.
            >
            > Pozdrawiam

            ciągle miasto chce aby ktoś za nich zrobił to lepiej ;) ale przecież jest tam 20
            twarzy które bierze za to kasę... do tego w specjalnym dziale... wiec może 20
            osób to łapanka a nie profesjonaliści?

            po drugie mam znajomych w Niemczech. W Berlinie, jak myślisz słyszał ktoś z nich
            o zlocie żaglowców?

            pozdrawiam
      • piotrus1 Re: dni morza jak nie dni morza 10.06.07, 23:58
        > Po pierwsze - deszcz spadł dopiero w sobotę. To nie wina organizatorów.

        no tak na zlocie musimy sie modlić aby nie spadł deszcz bo nikt nei zadba o to
        abyśmy nie tonęli w kałużach i co chwile nie potykali się o tory dziury itd...

        > Po drugie - szanty były, może chodziliście z iPodem na uszach.

        jedna scena gdzieś na końcu całego jarmarku, a chyba to powinno być głównym
        gwoździem programu

        > Po trzecie - "statki" były. Na Zlot Oldtimerów przypłynęło ponad 20 jednostek
        > oraz okręty Marynarki Wojennej.

        po pierwsze stateczki po drugie to te okręty widziałem już z 20 raz

        > Po czwarte - sceny na wodzie = zaburzenie ruchu jednostek gościnnych, portowych
        > etc.

        no tak czyli nie możliwe do zrobienia... typowe, bez wizji, bez pomysłu
        najlepiej tak po szczecińsku, ważne aby był browiec, gdzieś tam szanty a że
        toniesz w syfie to nie istotne


        pozdrawiam
        • Gość: Baltica To moze sami zabierzcie sie za organizacje. IP: 83.168.96.* 11.06.07, 09:29
          Tory tory i woda na ziemi...Czy wy myslicie, ze chwile po tym, jak miasto
          odzyskuje Starowke, jest w stanie doprowadzic ja do 100% uzytku? Przeciez torow
          nie da sie wyciagnac od tak.

          Dam sobie reke uciac, ze jakby wogole nic nie bylo, tez bylby raban.

          Proponuje zglosic sie do Urzedu Miasta i Biura Organizacji Regat. Byl nabor na
          oficerow lacznikowych i wolontariat, mielibyscie okazje na wykazanie sie i
          zwracanie uwagi organizatorom.

          Niech ktos sie czasem zastanowi - skoro wiele rzeczy wygladalo tak a nie
          inaczej, to byc moze jeszcze inaczej wygladac nie moglo - poki co.

          Teren zlotu TTSR w sierpniu bedzie conajmniej o 100% wiekszy i tez bedziecie
          piszczec, ze jedna scena tam, druga tu, ze karuzela, ze jarmark, ze cholera wie co.

          Polemika z takimi odbiorcami nie ma sensu, dla was wszystko ma minusy. Az strach
          pomyslec, dla kogo tak naprawde to wszystko jest organizowane.

          Amen
          • Gość: mariner Re: To moze sami zabierzcie sie za organizacje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 10:10
            Juz kiedys napisalem ze doceniam checi i zaangazowanie wolentariuszy ale tez
            zastanawia mnie co robi kilkanascie 9 obecnie ponad 20 osob od lat zatrudnionych
            na etatach w urzedach.Efekty ich dzialan sa zalosne w stosunku do kosztow ktore
            miaso a wlasciwie my podatnicy ponosimy.
          • Gość: Szkoda nerwów Balt Re: To moze sami zabierzcie sie za organizacje. IP: *.globalconnect.pl 11.06.07, 10:12
            Baltic nie ma sensu się bulwrsowac. Impreza może nie była jakaś extra ale biorąc
            pod uwagę organizacyjne ograniczenia było znośnie momentami naprawde fajnie. I
            nie odbieraj tego co tu czytasz jako jakiejs usrednionej opini, jak powiedział
            pewien pan może w innych okolicznościach " nie nazywajmy szamba perfumerią" to
            jest zwykle podworko dla politycznych piesków. I w ramach politycznej aktywności
            szczekają tutaj i choc by cos im się podobało to i tak nie mogą tego wyrazic...
            bo dla nich bylo by to poparcie czyjis działań.
          • andreas.007 zawsze od nowa, zawsze od nowa sie ucza 11.06.07, 13:39
            powtórze Tobie oficerze, ze widziałem w Szczecinie
            naprawde duze lunaparki i nie nazywano tego Dniami Morza!
            Jezeli nie ma warunków czy mozliwosci to czasami lepiej zrobic skromniej...
            Powtórze niemieckie wesołe miasteczko i impreza piwno-szaszłykowa,
            która zagłuszyła szanty i oldtimery nie była na miejscu...

            Wyobraź sobie, gdyby w filharmonii były stoiska z ciuchami, szaszłyki...
            czy powiedziałabyś, ze byłas na koncercie...?
            Tak sie stało tutaj!

            Było bardzo mało miejsca i w poblizu - stad nie mozna było oddzielic
            osób, które przyszły obejrzec odltaimery czy posłuchac szant,
            od tych co przyszły na szaszłyka i piwko!

            Dlaczego u nas zawsze organizatorzy i władza uczy sie wszystkiego od nowa,
            brak ciagłosci takze doswiadczeń... ;(
          • andreas.007 troche szacunku oficerze! 11.06.07, 18:45
            " pomyslec, dla kogo tak naprawde to wszystko jest organizowane. "
            pisze szkolony oficer łacznikowy!

            To fajne, taka opinie maja o mieszkancach organizatorzy?
            Tak Tobie opowiadali o gosciach "chamstwo i arogancja"..
            masz racje nie ma dla kogo organizowac!!

            Ciekawe podejscie... bardzo ciekawie Was tam szkola na tych oficerów...
            prawdziwe oficery!
            Kiedys sie mawiało...
            ze nie szkoły, a chęć szczera zrobi z Ciebie oficera!
            A teraz dalej tak jest?

            A moze troche szacunku dla ludzi, dla ich potrzeb i wymagań,
            bo musisz wiedzieć, ze te wszystkie organizatory,
            to w częsci z naszych podatków!
            A jestesmy juz klikadziesiat lat po wojnie
            i nie trudno ten cały bałagan tłumaczyn zniszczeniami wojennymi!
            Moze oczekujemy troche europy, a nie traktowania jak bydło...
            za duze oczekiwania?
            • Gość: j Re: troche szacunku Andreasie IP: *.chello.pl 11.06.07, 18:56
              Andreas - odczep sie od dziewczyny - ona opisuje to co widzi i jak była
              traktowana przez ludzi odpowiedzialnych Z URZĘDU za ten bajzel.
              Ochotniczka to darmowa siła robocza, więc frajerka - można jej napyskowac -
              prosto w twarz lub prze UKFke? Nie poskarzy sie bo do kogo?

              Oficerowie łącznikowi jednostek nie są od tego, by umilac życie mieszańcom
              Szczecina.
              Mamy w imieniu tych narzekających zająć się gośćmi. GOŚĆMI - nasymi wspólnymi.

              O ludziach, którzy pracują w UM i biorą kasę też mamy własne zdanie. Czasem to
              pasjonaci, czasem biurwy
              I zwracam uwagę po raz kolejny, że my CHCEMY pracować przy tej imprezie.
              Tylko że chętnych do poświecenia tygodnia zycia w srodku wakacji było 250 na
              początku, teraz ta liczba stopniała do 110.
              Wiesz ilu bedzie gości na imprezie? To sobie podziel i przestań wypisywac
              bzdury. Lepiej zajmij się Biurem Prasowym imprezy. Tym biurem, którym nie dane
              ci było zarządzać, a które nic nie robi. To ono jest odpowiedzialne za taka a
              nie inną promocję FINAŁU regat
              • andreas.007 Re: troche szacunku Andreasie 11.06.07, 19:12
                masz racje - przepraszam, jak uraziłem!

                W pełni podziwiam - i to juz pisałem tu w postach - podziwiam
                entuzjazm i zapał i checi wolontariuszy!
                Oczywiscie, to nie jest wina wolontariuszy, takze wielu innych,
                ale organizatorów, tych którzy wymyslili taka formułe i tak to nazwali...

                Prosze o wybaczenie, ale ona wyraźnie swoimi ustami wyraza
                słowa organizatorów, którzy ja szkolili,
                ze mieszkancy to chamy i aroganci niegodni takiej imprezy!

                Drazni mnie takze optymistyczne spojrzenie organizatorów wyrazane w mediach!
                Cała sztuka zawsze polega na uczeniu sie na błedach, dostrzeganie ich!
                Nie ma ludzi bezbłednych, nie czyniacych pomyłek, nie mylacych sie,
                ale cała sztuka by umiec sie przyznac i wyciagnąc wnioski!

                czego zycze sobie i organizatorom, a podziekowania
                dla całego sztabu ludzi, którzy pełni entuzjazmu chca zrobic cos dobrego!
                • Gość: j cytat IP: *.chello.pl 11.06.07, 19:31
                  By wrócić do cytowanego wielokrotnie stwierdzenia
                  zostało ono przeinaczone

                  jeden z OŁ stwierdził na spotkaniu trzydniową pracę podsumowującym, że
                  niektórzy - mowa o ludziach z nami z konieczności współpracującymi i bioracymi
                  za to kasę/Alkon,Falck,UM/ - "brak doswiadczenia i profesjonalizmu zastępują
                  chamstwem i arogancją"

                  Dlaczego wspaniale się nam pracowało z agentem morskim -odsobą/firma dla jachtu
                  najważniejszą? Gdy jednostka potrzebowała wsparcia technicznego, slusarza,
                  elektryka - sprawy były załatwiane NATYCHMIAST.
                  O to, by ktos naprawił hydrant cieknący przez 3 dni na kei nie mogła się
                  doprosić sama Głownodowodząca...
                  • andreas.007 Re: cytat 11.06.07, 19:44
                    rozumiem, ze Baltica podciagajac to pod odbiorców
                    troche naciagnęła... oki!

                    "Zacytuje jednego z LO pracujacego razem z nami - "brak wiedzy i kompetencji
                    tuszowany jest chamstwem i arogancja". Pieknie widac to na wielu wypowiedziach,
                    nie tylko tutaj, nie tylko w tej branzy."

                    Przeciez to nie jest wojna grubych z chudymi...

                    Zarówno Wam sie chce cos fajnego zrobic w czyms uczestniczyc!
                    Jest zapewne takze wielu, którzy choc biora kase, a moze dlatego,
                    sa odpowiedzialni i kompetentni, ale jest wielu niestety poza tym...
                    A ludzie chca sie zabawic, zobaczyc, moze dowiedziec sie czegos...

                    Ludzie chca powaznego traktowania,
                    gdyby w mediach organizatorzy powiedzieli, no nie wyszło nam jak chcielismy,
                    mielismy dobre intencje, ale wyciagniemu wnioski,
                    inaczej to zorganizujem... a nie ze było swietnie i zdalismy egzamin!
                    Przeciez były jasne punkty - własnie Wasza praca, własnie te szanty...


                    Moze słuzby, których prace nie dostrzegali odbiorcy, spełniły swoje zadania!
                    Ale wybacz, ja oceniam jako widz... nie dostałem raportu pracy słuzb!

                    Zycze Wam i organizatorom by wszystko było dobrze podczas Regaty!
                    Naprawde szczerze!
      • Gość: porównanie Re: dni morza jak nie dni morza IP: *.eranet.pl 11.06.07, 20:57
        Jaki Prezydent takie Dni Morza
    • anamar Re: dni morza jak nie dni morza 11.06.07, 13:16
      piotrus1 napisał:
      >
      > dla mnie to był mały plac zabaw z jedzeniem...
      > zabrakło statków, szan, ryb i bryzy z nad morza.

      szany(cokolwiek to jest)oraz bryza znad morza zostaną dostarczone
      kurierem.szczególnie z bryzą nie powinno być kłopotu,bo to przecież tylko 100 km.

      • Gość: as Re:karuzela droga 12 zł to wolę do kina IP: 85.219.206.* 11.06.07, 14:52
        albo na basen W haide parku za 20 euro korzystam do woli z wszystkich atrakcji
        jakie sa na kilku hektarach rolkastery kolejki spływy wieże itd.
      • piotrus1 Re: dni morza jak nie dni morza 11.06.07, 18:31
        anamar napisała:

        > szany(cokolwiek to jest)oraz bryza znad morza zostaną dostarczone
        > kurierem.szczególnie z bryzą nie powinno być kłopotu,bo to przecież tylko 100 k
        > m.

        hmmmmmmmm a może nie bierz wszystkiego tak ddosłownie.
        ale wyjaśnię Ci powoli i dokładnie... chodziło mi o ATMOSFERĘ dni morza gdzie
        morze jest w nazwie ;). to nie były dni szaszłyku i lunaparku ;)
        • andreas.007 Re: dni morza jak nie dni morza 11.06.07, 18:36
          poniekad jednak bryza była - dnia drugiego!

          Atmosfera była morska, bo hustało - czuwał nad tym Bosman!

          I prosze nie obrazaj lunaparku, to było wesołe miasteczko i to małe!
          • piotrus1 Re: dni morza jak nie dni morza 11.06.07, 18:39
            andreas.007 napisał:


            > I prosze nie obrazaj lunaparku, to było wesołe miasteczko i to małe!

            przepraszam za ten lunapark ;)
        • anamar Re: dni morza jak nie dni morza 14.06.07, 12:11
          piotrusiu,to ja tobie też powoli:szanty były.
    • switonemsi Re: dni morza jak nie dni morza 11.06.07, 23:03
      Ciężko zrobić Dni Morza w mieście, gdzie morza nie ma. I na razie nie zanosi
      się, żeby jakieś zbudowali...
      • andreas.007 morze blizej nas 11.06.07, 23:25
        jak to sie nie zanosi.. to Ty nie jestes na bieżaco!
        Za 50 lat Szczecin ma byc pod woda - to prognoza meteorologów!
        Przeciez nie zaleje nas za 50 lat, ale stopniowo sie bedzie podnosił poziom...
        tak wiec morze sie zbliza... ;))
        • Gość: Zdziwiony Re: morze blizej nas IP: *.chello.pl 12.06.07, 00:06
          Przyznam, że osobiście nie widziałem wszystkiego
          ale podobał mi się ten festyn ;)
          Nie wiem czym jest Szczecin, czy miastem czy może wioską z tramwajami ale w
          swojej pamięci z tych kilku dni zachowam obrazy, które teraz oglądam ...
          www.oldtimer.szczecin.pl/Oldtimery/chapter_61025.asp
          • andreas.007 Re: morze blizej nas 12.06.07, 00:18
            to wszystko kwestia odniesienia,
            ktos opisywał festyn w podszczecinskiej miejscowosci tej soboty
            i był bardziej zachwycony,
            bo porzadek był i karuzela lepsza i zarcie lepsze...

            Mozna sie równac do festynów i innych wesołych miasteczek,
            a mozna do Gdanska czy Lubecki... ;))

            Zalezy co sie chciało tam na ten czas zrobic
            czy wesołe miasteczko czy Dni Morza?
            Ja Dni Morza inaczej sobie wyobrazałem,
            a wesołe miasteczko było fajne, ale małe...

            Wyobrazałem sobie tak, jak pan Krzystek mówił w czasie wyborów na prezydenta,
            ze powinien byc to tygodniowy festym morski, a nie własnie wesołe miasteczko...
            stad byc moze i to rozczarowanie!

            Ale poczekaj na pewno przyjedzie do Szczecina lunapark prawdziwy -
            bedzie pan zadowolony!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka