sibeliuss
14.06.07, 00:01
Z końcem tego roku szkolnego zostanie zlikwidowany internat miejscowego
liceum. Nadal jednak nie wiadomo, co czeka dotychczasowych jego mieszkańców.
Nie ma dla nich żadnej propozycji.
Nikt nie kwestionuje zasadności decyzji o likwidacji obecnego internatu.
Mieści się w starym, zniszczonym budynku, zdecydowanie za dużym na ten cel.
Kiedyś mieszkało tu około setki uczniów, obecnie 20-30 osób. Koszty utrzymania
placówki są ogromne, a budynek wymaga generalnego remontu. Dlatego rada
powiatu zdecydowała o likwidacji internatu, a budynek prawdopodobnie przejmie
Sąd Rejonowy w Goleniowie.
Wciąż nie wiadomo, co zaproponować dotychczasowym mieszkańcom internatu. Kiedy
podejmowali decyzję o zapisaniu się do szkoły, wiedzieli, że internat jest.
M.in. z tego powodu do goleniowskiego liceum zapisała się grupa uzdolnionej
sportowo młodzieży, trenującej lekką atletykę w miejscowym klubie sportowym
„Barnim”. Niektórzy z uczniów pochodzą z daleka, nawet ze Złocieńca, nie ma
więc mowy o dojeżdżaniu. Zresztą, codzienne popołudniowe treningi po prostu
zmuszają ich do mieszkania w Goleniowie.
Tymczasem władze powiatu wciąż nie przedstawiły propozycji rozwiązania
problemu. Powiat po prostu nie dysponuje budynkiem, do którego internat można
by przenieść. Z enigmatycznych zapewnień, że uczniowie nie zostaną sami z tym
problemem nic nie wynika. Na propozycję, by zamieszkali na prywatnych
stancjach nie wyrażają zgody rodzice, którzy nie chcą, aby nastolatki
prowadziły samodzielne życie. Stancja byłaby też około trzykrotnie droższa od
mieszkania w internacie, a na taki wydatek nie każdego stać.
Teoretycznie, miejsce dla uczniów można znaleźć w należącym do powiatu hotelu,
wybudowanym tuż przy szkole. Powiat skorzystał zresztą ze środków finansowych
na dokończenie hotelu przyznanych mu na podstawie deklaracji, że będzie się
tam mieścić szkolna bursa. Pieniądze wykorzystano, ale o bursie wszyscy zdają
się już nie pamiętać. Zamiast niej, ma działać zupełnie komercyjny hotel,
który prawdopodobnie zostanie oddany w dzierżawę niezależnemu od powiatu
podmiotowi.
Propozycję rozwiązania kłopotliwej sytuacji złożył władzom powiatu właściciel
jednego z goleniowskich hoteli, który po umiarkowanej cenie udostępniłby
kwatery uczniom. Płaciliby oni tyle, co dotąd w internacie, resztę pokrywałby
powiat. Zastrzeżenia ma jednak nadzór pedagogiczny, któremu nie podoba się
pomysł zamieszkania uczennic i uczniów w hotelu, bez opieki wychowawców.
Za półtora tygodnia kończy się rok szkolny, uczniowie pojadą na wakacje, nie
wiedząc, co ich czeka od września. Prywatne kwatery, dojazdy, zmiana szkoły? A
może jednak bursa?
/kurier.szcz/