Dodaj do ulubionych

Co zrobić, aby nie palić papierosów?

04.07.07, 16:22
może jak tak napiszę to mi sie odechce, dzisiaj drugi dzień abstynencji
nikotynowej.
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 04.07.07, 16:32
      nie zaczynać,wtedy problem z rzucaniem odpada:)

      mieć motywację,a widzę,że ją masz,
      mieć silną wolę,a takiej ci nie brakuje,
      powodzenia!
      • xxtoja Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 04.07.07, 16:42
        tak, łatwo ci powiedzieć, bo jak nie palę to zaczynam więcej jeść i pić: kawka,
        kakao, czekolada i tutaj jest problem wagowy, a zaczynało juz ładnie schodzić i
        może bym tak pod koniec roku doszła do swojej starej wagi, a tak to XX! Chlip,
        chlip.
        • beatrix13 Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 04.07.07, 16:59
          bedzie dobrze,
          może jakiś sport ,wtedy nie będziesz miała okazji podjadać?
          • xxtoja Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 04.07.07, 17:21
            w taki deszcz jaki sport,
        • Gość: XYZ Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? IP: *.centertel.pl 08.07.07, 11:52
          Posadź swój tyłek na rowerze. Pomaga. Ja fajki rzuciłem 10 lat temu. Po 15
          latach jarania (zacząłem jako szczyl w podstawówce). A jak na jedzenie bierze,
          to marchewkę jedz.
    • Gość: DamaKier Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? IP: *.kamiro.pl 04.07.07, 17:32
      Ze mną było tak - żadne, liczne próby nie skutkowały, aż pewnego razu
      (19.11.1993, godz. 8,17) przyszłam do pracy, wypiłam kawkę, zapaliłam papierosa
      i - zawał, ustanie krążenia, reanimacja - i już następnego nie zapaliłam, bez
      żadnych postanowień.
      Takiego sposobu oczywiście ci nie życzę, ale może cię to dodatkowo zmotywuje,
      powodzenia! :)
      • xxtoja Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 04.07.07, 17:46
        ale mnie przestraszyłaś i ja do tej pory w zalezności od sytuacji raz paliłam,
        raz nie, a przewry były dość długie, dwa , pięć lat, atera jest rochę dłużej i
        jakoś mam mało motywacji, już pięć dni nie paliłam, a później z koleżanką
        poszłam do pubu i stwierzdiłam, że biernym palaczem nie bedę, bo to bardziej
        szkodzi.Ale dzieki jutro się wybiorę na badanie serducha, bo ostatnio jest
        trochę pokiereszowane.
        • Gość: DamaKier Re:No to już głupota! IP: *.kamiro.pl 04.07.07, 18:00
          Nie paliłaś 5 lat i wpadłaś w tę niewolę od początku? Dobrowolnie?
          Nie pal i już, i nie zawracaj głowy! A z tą grubością nie przesadzajmy - lepsza
          baba trochę gruba niż śmierdząca petami! Trochę ci nadokuczałam, ale wyczuwasz
          w tym życzliwość i sympatię, prawda?
          • xxtoja Re:No to już głupota! 04.07.07, 18:25
            tak prawda, wiem wiem o tym, ale jest zawsze ale, a najgorzej mnie wkurza, że o
            tym wiem i chce mi się palić. Widzisz Ty sie na fest przestraszyłaś, a ja co mi
            tam i wiem, że jak wytrzymam parę dni to dalej bedzie lepiej. Nie pierwszy raz
            odkładam palenie, tylko teraz długo mnie trzyma. A Ty nie tęsknisz za tym
            paskudztwem.Mój koles stwierdził, że nawet nie wiedział, że mozna tak się
            dobrze czuć jak sie nie pali i nie pije, jest po bajpasach i wreszcie to do
            niego dotarło, że tak pięknie też może być. A mi po prostu szkoda forsy, a od
            nowego roku ma być podwyżka cen na ten towar.
            • Gość: DamaKier Re:Nie tęsknię! IP: *.kamiro.pl 04.07.07, 18:31
              I świat jest smaczniejszy i ładniej pachnie. Ale przez dwa lata miewałam sny,
              że palę. Wytrzymasz! Powodzenia!
              • Gość: XYZ Re:Nie tęsknię! IP: *.centertel.pl 08.07.07, 11:57
                Miałem to samo... koszmar. Ale przeszło. Za to po kilku miesiącach piwo zaczęło
                smakować, jak nigdy wcześniej. I jeszcze jedno. Ostatnio zrzuciłem 18 kg:) Ważę
                teraz 67:))))))))))))))))
                • xxtoja Re:Nie tęsknię! 08.07.07, 15:12
                  Gość portalu: XYZ napisał(a):

                  > Miałem to samo... koszmar. Ale przeszło. Za to po kilku miesiącach piwo
                  zaczęło
                  > smakować, jak nigdy wcześniej. I jeszcze jedno. Ostatnio zrzuciłem 18 kg:)
                  Ważę
                  > teraz 67:))))))))))))))))
                  ....
                  no tak piwo, czy sobie przez przypadek nie zmieniłeś, papierosa na piwo. Ale
                  chyba nie po rzuciłeś te 18 kg. Jak to zrobiłeś, ale facet, który ma 67 kg hm,
                  to teraz jesteś szczypiorek.Ale co tam: mnie interesuje co zrobiłeś, że
                  zrzuciłeś te 18kg. Ja się wciekam, bo cała szafa pełna w ciuchach, a ja je nie
                  mogę załozyć. Ostatnio spodnie załozyłam i taka byłam szczęśliwa, ale kiecki
                  nadal wiszą w tej szafie.Od nowego roku 5 kg poszło w dół , ale to jeszcze za
                  mało, dlatego interesuje mnie te 18 kg, jak to zrobiłeś, ale bez kosztów,
                  chodzi mi o forsę.
                  • Gość: XYZ Re:Nie tęsknię! IP: *.centertel.pl 08.07.07, 15:44
                    Rower. Zero kolacji. Zero węglowodanów. 8 miesięcy.
                    • xxtoja Re:Nie tęsknię! 09.07.07, 07:38
                      Gość portalu: XYZ napisał(a):

                      > Rower. Zero kolacji. Zero węglowodanów. 8 miesięcy.
                      ...
                      podziwiam. A jak wrócę, to wreszcie naprawie swój rower, dla mnie bedzie
                      najtrudniej z tymi kolacjami, ale zamienie ją na grejfuta. Ostatnio poszalałam
                      w tym temacie i teraz znowu rezim. No tak, ale teraz XYZ jak jesz, nie masz
                      efektu jo-jo?
    • andreas.007 to jest proste 04.07.07, 18:38
      to zalezy od charakteru - ja wpadałem w rozne nałogi
      i przechodziły jak chciałem....

      Jeden specjalista od nałogów w radio powiedział,
      ze na nałog trzeba znaleźć cos atrakcyjniejszego po prostu!

      czyli jak wpadniesz w nałóg i nie mozesz zyc bez jakiejs dziewczyny,
      a chciałbys ja rzucic, to po prostu znajdujesz inna atrakcyjniejsza... ;))

      A jak pijesz wódke, to zeby rzucic picie wódki...
      przechodzisz na whisky! ;))) Proste!

      Jak palisz, to ... masz wybór duzy innych nałogów przeciez...
      • xxtoja Re: to jest proste 04.07.07, 19:02
        andreas.007 napisał:
        > czyli jak wpadniesz w nałóg i nie mozesz życ bez jakiejs dziewczyny,
        > a chciałbys ja rzucic, to po prostu znajdujesz inna atrakcyjniejsza... ;))
        ...
        nie działa na mnie ten sposób, jak się zakochałam to kocham, już wiele technik
        wypróbowałam, po prostu seks z innym mnie nie cieszy, wy faceci macie inaczej w
        tej materii
        ...
        A jak pijesz wódke, to zeby rzucic picie wódki...
        > przechodzisz na whisky! ;))) Proste!
        >
        wódki nie lubię whisky tak, ale sporadycznie i teraz to jest dla mnie drogie i
        jakoś nie sprawia mi to przyjemności. Lubię szampana z truskawkami. Picia nie
        rzucę, bo i po to dla mnie nie jest nałóg
        ,,,
        Jak palisz, to ... masz wybór duzy innych nałogów przeciez...
        >
        ...
        o nie na słodycze i zajadanie sie nie przejdę, bo to by była głupota, ..
        ...
        ten specjalista jakieś rzeczy naopowiadał, ale to nie dla nie, może masz w
        zanadrzu cosik innego?

        ...
        • andreas.007 Re: to jest proste - powiem Tobie prawde 04.07.07, 19:23
          powiem Tobie prawde!
          Jak masz silny charakter, to nie bedzie problemu - rzucisz i juz,
          a jak jestes cienka jak Bolek, to nie marnuj swojego czasu...
          weź i zapal, bo zrobisz to wczesniej czy później!
          • xxtoja Re: to jest proste - powiem Tobie prawde 04.07.07, 19:31
            cienka jak Bolek nie jestem, bo Bolek to Bolek. A coś Ty nie słyszaleś o
            nawrotach w uzaleznieniu? tylko ta ciekawość smaków, kiedys paierosy były
            lepsze, w egipskie malboro to super, jak sobie tak omyslę to wywołuję w sobie
            obrzydzenie do tych papierosów i pewnie nie zapale, bo nie chcę, a może i chcę,
            taka ambiwalencja. a Ty paliłeś, czy tylko tak teoretycznie?
            • andreas.007 Re: to jest proste - powiem Tobie prawde 04.07.07, 19:37
              kazdy nałóg jest podobny, a nawet taki sam....
              paliłem, ale chyba do podstawówki tylko maks do 12 roku zycia...
              Potem rzuciłem... ;))
              Umre zdrowszy!

              Ale moja mama paliła, piła i uzywała zycia i ma 79 lat i sprawna...
              • xxtoja Re: to jest proste - powiem Tobie prawde 04.07.07, 19:41
                to sie napaliłes jak do 12 lat, kurcze fajnie miec taka mamę.
              • z00ropa ja paliłam 6,5 roku 04.07.07, 19:42
                nie palę od 7 miesięcy i naprawdę świetnie się czuję. Jak Ci ciężko - kup sobie
                gumy nicorette. Mi pomogły, tylko podejrzewam, że gdyby nie pomylka w aptece,
                byłoby mi ciężej rzucić. Po prostu kupiłam sobie gumy z za dużą dawką nikotyny,
                niż powinnam. Szok nikotynowy, który towarzyszył każdej gumie oraz ich paskudny
                smak skutecznie zniechęciły mnie i do papierosów, i do nicoretów :P
                Ale i tak pociąg do fajek utrzymuje się przez pierwsze 2 miechy. Jak przeżyjesz
                8 tyg. bez papierosów, rzucisz bez problemów ;)
                • xxtoja Re: ja paliłam 6,5 roku 04.07.07, 19:47
                  Wystarczy , że mi o tym napisałaś, mam wyobraźnie i potrafie sie w to wczuć to
                  co napisałaś, od razu mnie to dodrzuciło, ale te 8 tygodni, a dzisiaj dopiero
                  drugi dzień.
                  • z00ropa Re: ja paliłam 6,5 roku 04.07.07, 19:54
                    ale naprawde sprobuj, bo pomimo niezbyt, hmmm przyjemnych doznan smakowych
                    naprawdę gumy pomagają! Znika totalnie głód nikotynowy, nerwowość i te inne
                    nieprzyjemne objawy, a ta końska dawka nikotyny, którą ja sobie aplikowałam
                    (4mg!!!! Podczas gdy ja paliłam ok. 7 papierosów dziennie...) sprawiała, że
                    naprawdę nie chciało sie jarać przez spokojnie 1,5 dnia ;) jeśli nie gumy, to
                    spróbuj plasterków. Musisz czymś sobie zagłuszyć głód nikotynowy, bo inaczej
                    wytrzymasz max. kilka dni i znów zaczniesz palić. Wiem, bo wielokrotnie
                    próbowałam wcześniej rzucać "bez wspomagania" ;) póki co, trzymam się 7
                    miesięcy, wspomagałam się gumami przez pierwsze 5 tyg i jest ok, nawet jakoś
                    specjalnie mnie nie ciągnie. Powodzenia i wytrwałości życzę, to naprawdę tylko
                    an początku jest takie ciężkie :)
                  • fe77 Re: ja paliłam 6,5 roku 04.07.07, 19:59
                    Powodzenia:)))
                    Po prostu przestań mysleć,że Ci sie chce...
                    Rada z tych wypróbowanych:ja jadłam jabłka,dużo,zamiast papierosa jedno jabłko:)
                    I w przerwach ogromne ilości cukierków Nimm2(tak to sie pisze chyba),po
                    sześć ,osiem opakowań dziennie,ale szło wytrzymać...
                    Dasz radę,najbardziej chciało sie palic jak ktoś mnie wkurzał:) Ale wtedy
                    mówiłam sobie,że przez takiego gnoja ja nie zamierzam przegrywać ze sobą.
                    • xxtoja Re: ja paliłam 6,5 roku 05.07.07, 06:54
                      fe77 napisała:
                      Dasz radę,najbardziej chciało sie palic jak ktoś mnie wkurzał:
                      oj tak to prawda, ale co do tego gnoja przechodzi juz mi.Znalazłam taki jeden
                      sposób, choć serce boli. A dzisiaj trzeci dzień nie palenia, nie ja nie myslę
                      aż tak o papierosach, chociazby to, że czasami zapominałam je kupić.Mam
                      nadzieję, że nikogo nie spotkam, z moich znajomych palaczy.
                      • Gość: H56 ja paliłem od 13 roku zycia IP: *.chello.pl 05.07.07, 07:36
                        05.11.1993r. godzi 10.45 odpaliłem papierosa przed wejściem do szpitala na
                        usuniecie polipa na strunach głosowych. Po jedenastu latach,duży stres, raz
                        odpaliłem, i się znowu zaczeło.
                        • xxtoja Re: ja paliłem od 13 roku zycia 05.07.07, 07:41
                          kurcze, ale z Ciebie pocieszyciel i znowu sie zaczęło, Jak sie czczyna to i
                          mozna skończyc, a później znowu początek, ale z inną jakością.
                        • xxtoja Szatan z Ciebie Heniu 05.07.07, 08:47
                          bo przez Ciebie zaczęłam mysleć, jesteś łobuz!
    • Gość: kaarlo Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 08:58
      Hm można się wymądrząc na temat papierosów "cienki bolek" "silny charakter" itd
      ja rzucam już 18 lat i kurcze dalej będę rzucał
      Sądzę, że każdy palacz mógłby książkę na ten temat napisać "i smieszną i
      straszną" Prawda ?
      Pozdrawiam
      i POWODZENIA
      • andreas.007 Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 05.07.07, 09:58
        dla mnie szydełkowanie jest niewykonalne,
        a dla kogos podjecie decyzji i rzucenie...

        Na nałog trzeba znaleźć cos atrakcyjniejszego...
        spłaszczam troche, ale to o to chodzi!
        Cos co nas zajmie bardziej niz nałóg z którym chcemy zerwać...
        Spacery, golf, piłka...
        • andreas.007 Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 05.07.07, 10:00
          i najwazniejsze - nie litujmy sie!
          bo sie ulituje nad soba... i zapali!
          Albo chce rzucic albo udaje!
    • kotbehemot6 Chciec nie palić i tyle 05.07.07, 10:07
      Trzeba po prostu dojrzec do decyzji o niepalenieu a cała reszta typu plastry, zajmowanie rąk itp to dorabianie ideologii. Mój małż nie pali od stycznia-ot POSTANOWIŁ,że nie bedzie palił i nie pali,,,tak samo mój ojciec po 30 latach jarania i jeszce jeden znajomy. Żaden nie używał cudów i dziwów coby nie palić tylo po prostu nie palili bo tak postanowili.
      • xxtoja Re: Chciec nie palić i tyle 05.07.07, 10:12
        ale chyba mieli wsparcie w domu, bo im sie tak uadalo, ale u mnie jest
        inaczej, ja nie mam wsparcia w domu, muszę sama, a po tylu latach to Ci łatwo
        tak powiedzieć, a jak rzucał to na pewno chodził wściekły, tzn nerwowy!
        • kotbehemot6 Re: Chciec nie palić i tyle 05.07.07, 10:19
          troche chodził humorzaty fakt. jezeli notoroczne dopird..anie mozna nazwać wsparciem to miał je . Polegało na próbie uświadomienia,ze naprawdę nic się nie stanie-ani nie umrze ani świat sie nie skończy jak nie zapali. na tym,ze śmierdzi w taki sposób,ze kochac sie z nim to jak tarzanie sie w popielniczce,że oddecgh ma taki,że wcale się nie dziwę jak nikt nie bedzie chciał z nim gadać.O ilości puszczonej z dymem kasy juz nawet nie wspominała tylko ot tak mimochodemże te perfumki to tyle co 10 paczek fajek?????

          Wredna byłam i tyle.

          Mówiąc serio-jesetm przekonana,ze trzeba chceć, reszta to pikuś. czasami zmusza do"chcenia" stan zdrowia, czy troska o dziecko ale zawsze podstawą bedzie podjęcie decyzji i prawdziwa chęć pzrestania. A tak swoją drogą, nikt Ci nie pomoze rzucić, sama zaczęłas jarać i sama musisz przestać niestety nikt za Ciebie tego nie zrobi i wybacz ale zwalanie,że nie ma się wsparcia jest kolejną wymówką i znaczy,ze tak w głęi duszy to wcale nie chcesz nie jarać.
          • xxtoja Re: Chciec nie palić i tyle 05.07.07, 10:29
            tak, kasa to jest za te fajeczki. Po prostu widzisz jednak mu pomogłaś, chyba
            nie masz pojęcia co to znaczy wsparcie, nawet jak sie opirda...la, bo wtedy
            przekora sie odzywa. widziś w uzaleznieniu zawsze sie za tym czyms tęskni, te
            wredne synapsy, dlatego sobie piszę, aby mi ktos nawymyslał czy wsparł jak to
            zwał tak zwał, gdybym nie chciała, tobym nie pisała, kurcze.
            • kotbehemot6 Re: Chciec nie palić i tyle 05.07.07, 10:34
              Mogę Cie opie..c jezęli ma pomóc:)))) Chcesz miec oddech jak popielniczka z meliny-to zjaraj jeszce ze dwa. Na co Ci perfumy jak i tak nie czć zapachu bo jedziesz fajkami na kilometr...nooo moge dłużęj ale nie wiem jak twoja wytzrymałość...małż z racji stażu ma dużą odpornośc:))))
              • xxtoja Re: Chciec nie palić i tyle 05.07.07, 11:45
                kurcze daj mi jak ckm, bedę sobie codziennie czytać
            • z00ropa Re: Chciec nie palić i tyle 05.07.07, 12:16
              humory, napady agresji i inne huśtawki nastrojów to efekt głodu nikotynowego.
              Spróbuj jakiś gum, plastrów tylko po to, by te objawy zagłuszyć. Ja zawsze
              wracalam do fajek tylko ze względu na to, że po kilku dniach niepalenia nie
              dało rady ze mną wytrzymać, bo czepiałam się byle czego.
              • xxtoja Re: Chciec nie palić i tyle 05.07.07, 12:22
                kurcze ja na razie sama ze sobą nie mogę wytrzymać, ale sobie mówie aby do
                poniedziałku, a w nikorette czy te plastry to ja nie wierzę, każdy na nie
                różnie reaguje, a tak prowizorycznie musze wytrymać, trochę sie powściekam i
                już, a wiedząc teraz od Ciebie, że jest to huśtawka nastrojów to jak powiem
                czym spowodowana, to mi wybaczą.
        • Gość: XYZ Re: Chciec nie palić i tyle IP: *.centertel.pl 08.07.07, 12:05
          U mnie to samo. Stara jara jak smok. Ale mi to już wisi. Po latach walki z jej
          nałogiem, dałem spokój. Ja nie palę i tyle. Żadnych wspomagaczy. Rano wstałem i
          nie zapaliłem papierosa przez 10 lat.
      • Gość: easy Re: Chciec nie palić i tyle IP: *.chello.pl 05.07.07, 10:17
        masz małże w domu?
        • kotbehemot6 Re: Chciec nie palić i tyle 05.07.07, 10:20
          jedną-jdnego-ale za to dużą i kłapiąca.
          • xxtoja Re: Chciec nie palić i tyle 06.07.07, 10:07
            i co z tymi małżami.
    • 1.bazyl Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 05.07.07, 10:10
      Xxtoja, nigdy nie palilam, to i rzucac nie musialam. Ale moi rodzice i brat
      palili. Gdzies tak paczke dziennie (kazde z nich) ojciec ohydne smierdzace
      Giewonty, brat Caro, mama - juz nie pamietam, czasem Caro, czasem jakies takie
      bardziej damskie.
      W tym wszystkim ja - mala dziewczynka, ktora bezustannie chorowala na anginy i
      przeziebienia,w koncu na astme uczuleniowa. Nie dbasz o swoje zdrowie - pomysl
      o swoim dziecku. Jak sie czuje, kiedy przytula sie do przesiaknietej smrodem
      papierosow mamy?

      Rodzice w koncu rzucili palenie - mama po zawale, ojcie kiedys sie strasznie
      upil na jakis imieninach. Na drugi dzien czul sie tak zle, ze nawet nie byl w
      stanie zapalic. Na trzeci dzien stwierdzil, ze jak dwa dni juz nie palil, to
      moze i trzeci wytrzyma. I tak to poszlo.

      Z doswiadzcenia ojca powiem Ci tak: zastanow sie dokladnie i przesledz, w
      jakich sytuacjach i miejscach palisz. Ojciec na przyklad siadal po obiedzie na
      swoim fotelu, rozkladal gazete i palil. Jak rzucal - w ogole nie zblizal sie do
      tego fotela. Unikal doprowadzania do sytuacji, w ktorych wlaczal sie nawyk
      przestrzenno-ruchowy siegniecia po papierosa. Jezeli czul potrzebe zapalenia,
      to kleil modele samolotow - mial zajete rece i lubil to robic, to Go odciagalo
      od myslenia o dymku. Wtedy, kiedy rzucal, nie bylo jeszcze gum - Ty mozesz
      pomoc sobie i w ten sposob. Mozesz tez wtedy malowac na przyklad - przeciez to
      lubisz.

      Mama, kiedy chcialo Jej sie palic, wypijala szklanke wody i ssala mietowke.

      Moj maz tez popalal, byl takim palaczem towarzyskim, ale kiedy zaczelismy
      mieszkac razem - rzucil. Z dnia na dzien, po prostu widzial, ze mi szkodzi. Co
      uwazam za bardziej romantyczny gest niz jakiekolwiek pierscionki i tego typu
      duperele.
      Jesli kochasz swoja rodzine - pomysl o nich, zanim siegniesz po papierosa, bo
      widze, ze sama o siebie nie bardzo sie troszczysz...

      Szczerze zycze Ci powodzenia:)
      • Gość: lek Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 10:27
        NIezłym sposobem jest mycie zębów mocno miętową pastą w czasie napadu głodu...
        I nikotynowego i "jedzeniowego" (bo ten drugi się może pojawić). Dużo pasty i nie spłukiwać za dobrze.
        Pozdrawiam.
        • xxtoja Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 05.07.07, 10:33
          ja tak robiłam po każdym zapalonym papierosie, bo cholera sama dymu nie lubie i
          to wiem, że śmierdzi, ale właśnie pasta i ciągłe mycie zebów to neutralizyje i
          palenie kadzideł, waniliowych, tak więc nawet wtedy zapch sie ulatniał nawet
          podczas palenia. Na wszystko są sposoby, tylko chyba sie sama ze soba
          przeliczyłam, kurcze ide coś zrobic, bo mnie nosi.Ja paliłam papieroski nie na
          stres tylko na koncentracje uwagi, jak np. cosik pisałam, cosik malowalam, coś
          chciałam przmyslec i taka podpórka, aby sie nie zawalić.
          • 1.bazyl Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 05.07.07, 10:36
            To w takim razie moze dobrze byloby w ogole wyjechac na porzadne wakacje, gdzie
            nie musisz sie koncentrowac - zmienic otoczenie, zwiedzac zabytki, nurkowac w
            morzu? Zapomnisz o paleniu, a po wakacjach moze minie ten najgorszy glod?
            • xxtoja Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 05.07.07, 12:12
              własnie wyjeżdżam na tydzień w poniedziałek i dlatego takie przygotowania,bo
              myslę, że jak wytrzymam do wyjazdu, a tam tydzień, to już dalej pójdzie.Tam
              gdzie jadę towarzystwo niepalace i cholera zawziete na mnie, a tak miło na
              ławeczce wśród zieleni gawędzi się, tylko teraz pada, a w budynku zakaz
              palenia, chyba że na balkonie, a więc same utrudnieia sprzyjajace abym
              pożegnała się z nałogiem, a do wyjazdu ze swoimi przyjaciólkami nie bedę gadała
              i unikała wszystkich co pala, tylko ten sąsiad on ma paierosy i jak mnie spotka
              to sie pyta, może pania tak poczęstować.
    • grogreg Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 05.07.07, 10:41
      To proste.
      W cenie papierosow powinna byc wliczona dodatkowa skladka na ubezpieczenie
      zdrowotne. Jak paczka bedzie kosztowac 25 zl. od razu odechce sie palenia.
      • xxtoja Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 06.07.07, 07:17
        grogreg napisał:
        To proste.
        > W cenie papierosow powinna byc wliczona dodatkowa skladka na ubezpieczenie
        > zdrowotne. Jak paczka bedzie kosztowac 25 zl. od razu odechce sie palenia.
        ...
        tak bedzie od przyszłego roku te 25 złociszy i wiele osób zdaje sobie z tego
        sprawę, ale ja chce teraz i dzisiaj jest czwarty dzień, mam nadzieję, że lepiej
        mi pójdzie niz wczoraj, bo wczoraj trochę sobie podjadałam, aby nie palic i ile
        sie napiłam kaw i nawet drinka sobie zrobiłam, ale nie zapaliłam i dalej też, a
        dzisiaj jest czwarty dzień, tak aby do wyjazdu i a dalej stop papierosom.
        Kurcze czy palenie zalezy od stanu emocjonalnego tak jak picie napojów
        alkoholowych?
        • adlon Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 06.07.07, 11:18
          Paliłem od 17 roku zycia przez 16 lat z kilkoma nieudanymi przerwami. W końcu
          poddałem się akupunkturze i problem od ponad roku mam z głowy. Nie czuję żadnej
          potrzeby zapalenia!! Polecam każdemu kto naprawdę chce skonczyć z tym
          śmierdzącym problemem
          • 1.bazyl Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 06.07.07, 17:04
            To prawda, zapomnialam o tym sposobie. Moja kolezanka z pracy tez tak rzucila
            palenie - chodzila na Dworcowa na zabiegi akupunktury. Wczoraj natomiast
            widzialam moja kolezanke (inna) ktora rewelacyjnie schudla po 3 tygodniach
            nakluwania ucha...
            Moze polaczysz przyjemne z pozytecznym?:)
            • xxtoja Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? 06.07.07, 17:30
              1.bazyl napisała:
              Wczoraj natomiast
              > widzialam moja kolezanke (inna) ktora rewelacyjnie schudla po 3 tygodniach
              > nakluwania ucha...
              ...
              to mnie zainteresowało, czy na Dworcowej też i czy nadal wizyta kosztuje 40
              zeta - to w sumie za te trzy tygodnie ładnie wybuliła, Faktycznie na ten mój
              apetyt, ale to później, dzisiaj miałam też kryzys, ale przetrwałam, tylko za
              duzo zjadłam, z paleniem sobie poradze uf, uf, uf, ale te drugiem mniam mniam,
              dobrze, że wyjeżdżam niedługo.
              A co chińczyka on za duzo nie chce mówić, a ja lubie wiedzieć co mi robi.
              • Gość: KJ Już 6 miesięcy nie palę :) IP: *.smsnet.pl 06.07.07, 17:49
                Wcześniej kilka razy rzucałem, ale nic na siłe. Musi przyjsc taki moment w
                życiu w którym pocujesz że teraz dasz radę !!! Moim zdaniem założenia "od 1
                rzucam..." można sobie darować. Najlepiej jak będziesz miała jakieś wsparcie to
                na pewno się przyda. :)

                3mam kciuki, za wszystkich którzy rzucają lub chcą rzucić :)
                • xxtoja Re: Już 6 miesięcy nie palę :) 06.07.07, 19:41
                  Gość portalu: KJ napisał(a):
                  Najlepiej jak będziesz miała jakieś wsparcie to
                  >
                  > na pewno się przyda. :)
                  >
                  > 3mam kciuki, za wszystkich którzy rzucają lub chcą rzucić :)
                  ..
                  masz rację, bo ja mysle, że własnie jest ten moment i dzieki za wsparcie.



                  • Gość: H56 xxtoya, pieścisz się IP: *.chello.pl 06.07.07, 19:48
                    przestań o tym myśleć, pisać, i szukać pretekstu aby znów puścić dyma.
                    • xxtoja Re: xxtoya, pieścisz się 06.07.07, 20:00
                      Gość portalu: H56 napisał(a):

                      > przestań o tym myśleć, pisać, i szukać pretekstu aby znów puścić dyma.
                      ...
                      odejdź Ty kusicielu. To, że Ty palisz i nie możesz podjąć takiej próby, to nie
                      kuś papierosem. ale faktycznie dzisiaj koleżankę widziałam i jeszcze pare osób
                      i oczywiscie miałam w myślach aby sobie no jednego zapalić, przecież , to
                      będzie tylko jeden, ale cóż liczę dni i chce wytrzymać, a później bedzie
                      lepiej,Dzisiaj pokrzyczałam sobie, z irytacji , ale mi tutaj napisali, że takie
                      sa reakcje i basta Heniu, basta!
                      • xxtoja Re: xxtoya, pieścisz się 07.07.07, 06:41
                        może i się pieszczę, ale dzisiaj nastepny dzień bez papierosa i chyba moge
                        odechnąć ulgą, bo mi sie udaje wytrzymać, a tak wszyskim dzieki za pomoc.
                        • Gość: H56 Re: xxtoya, pieścisz się IP: *.chello.pl 07.07.07, 08:21
                          po rzuceniu, ponad pieć lat ciągło mnie do papierosów . Trwaj w swoim
                          postanowieniu, powodzenia.
                          • xxtoja Re: xxtoya, pieścisz się 08.07.07, 09:24
                            Gość portalu: H56 napisał(a):

                            Trwaj w swoim postanowieniu, powodzenia.
                            ....
                            dzieki Heniu, ale najgorsze są ranki, chociażby dzisiaj, pierwszy papieros
                            najlepszy był, ale to będą juz wspomnienia i już. Ide troche pobiegać, nie
                            pada, czyzby sie wypogodziło. Pozdrawiam
                      • Gość: XYZ Re: xxtoya, pieścisz się IP: *.centertel.pl 08.07.07, 12:19
                        A ja ci powiem, że mnie podnosiło na duchu kiedy mnie częstowano, a ja
                        odmawiałem:)))) Czułem sie wtedy silny i dałem radę:)
    • Gość: ryt Re: Co zrobić, aby nie palić papierosów? IP: *.devs.futuro.pl 10.07.07, 00:56
      silna wola po prostu potrzebna i koniec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka