Dodaj do ulubionych

Matki Solidarności - czekamy na sugestie

26.07.07, 11:59
Zło dobrem zwyciężaj. Twarze bezpieki – gloryfikacja złego. Zderzmy zło z
dobrem.

Dobrze przygotowana wystawa, ładna oprawa, perfekcyjnie wydany katalog.
Nobilitująca wystawa w sali gotyckiej w Zamku Książąt Pomorskich w
Szczecinie. Wielu odwiedzających. Wiemy, to ważne napiętnowanie i pokazanie,
że bezpieka to ludzie a nie jakaś bezimienna masa.

Lecz coś się w nas buntuje. Ponownie uhonorowaliśmy tych co utrwalali system.

Nie pamiętamy, aby w taki sposób w Szczecinie IPN uczcił ofiary
owych "utrwalaczy". Aby z takim nakładem sił i środków pokazano tych, dzięki
którym doczekaliśmy się dzisiejszej wolności. Choćby dla przeciwwagi. Może to
i nie jego rola, ale w nas pozostaje niesmak – miast pokazywać pozytywne
postawy, gloryfikujemy katów – oczywiście upubliczniając twarze dokonujemy
też ich napiętnowania.

Już czas na wskazanie owych pozytywnych! Osamotnionych i działających w
grupie, dzielnych, odważnych, działających z pobudek patriotycznych – owych
dobrych wzorców – ludzi, którzy nie stali i nie czekali na lepsze czasy, ale
czynnie walczyli o prawa i wolności.

Pozytywne postawy, pozytywni ludzie. Dobre przykłady dla młodych i oddanie
hołdu tym, którzy ponad własny interes prywatny przedkładali dobro naszego
kraju, ryzykując przy tym zdrowie, karierę, nie tylko swoją, ale i
najbliższych.

Przypomina nam to ostatnią, głośną sprawę dzieci, które zostały ukarane za
upokorzenie starszej pani. Większość stała i patrzyła. Może gdyby miała
szanse poznać właśnie takich ludzi – którzy nie stali i nie patrzyli, byłoby
inaczej.

Budujmy pozytywny obraz przeszłości promując dobre wzorce do naśladowania.

W sierpniu planujemy wspólnie z Gazetą Wyborczą i Miastem Szczecin
zorganizować wystawę pod roboczym tytułem: Matki Solidarności. Będzie to
opowieść fotograficzno-dziennikarska o kobietach, które poświęcały niejedno,
często bez których nie byłoby pewnych wydarzeń a przecież stały w cieniu...
Słabe a silne. Kobiece a męskie. Delikatne a zdecydowane.
Druga wystawa przygotowywana przez Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość,
Miasto Szczecin oraz Gazetę Wyborczą to: Ciągle widzę ich twarze.
Zaprezentujemy na niej ofiary grudnia 1970 r. – osoby te często są wymieniane
w przekazach historycznych sucho i lakonicznie: personalia i wiek. Pragniemy
pokazać ich jako zwykłych ludzi. Dla nas o nich.

Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość
Andrzej Łazowski i Antoni Sobolewski
Obserwuj wątek
    • swantevit Matki Solidarności - 26.07.07, 12:06
      Tylko na rany chrystusa! nie piszcie nic o ojcach!
      moga sie okazac TW..
      • Gość: DamaKier O ojcach też! IP: *.kamiro.pl 26.07.07, 12:42
        Myślę, że należy pisać i o matkach, i o ojcach i o dzieciach też jeśli robili
        coś pożytecznego dla nas wszystkich. I nie zabijajmy każdej takiej inicjatywy
        prześmiewkami i zgryźliwością. Może gdybyśmy odrazu skupili się na tych, którym
        coś zawdzięczamy, a nie na różnej maści TW, nie byłoby teraz tyle jadu i złości.
        • Gość: labatt Re: O ojcach też! IP: *.hsd1.fl.comcast.net 26.07.07, 20:58
          A ja poprosze o wytlumaczenie ..."Slabe-a silne.Kobiece-a meskie..."..
          Z naciskiem na to ostatnie...
          • Gość: DamaKier Jeszcze "Delikatne a zdecydowane" IP: *.kamiro.pl 26.07.07, 21:41
        • maglowa Re: O ojcach też! 26.07.07, 21:40
          Gość portalu: DamaKier napisał(a):

          > Może gdybyśmy odrazu skupili się na tych, którym
          >
          > coś zawdzięczamy, a nie na różnej maści TW, nie byłoby teraz tyle jadu i złości

          Zawdzięczamy wiele jednej suwnicowej a ta nic innego nie robi tylko tropi TW.
          Dostała za to od Kaczyńskich order?
          Dużo jeszcze takich suwnicowych macie?
          • Gość: labatt Re: O ojcach też! IP: *.hsd1.fl.comcast.net 26.07.07, 21:45
            Mowiac...'delikatne,a zdecydowane" - nikt kobiety z niczego nie 'ograbia' -
            wiec mnie to nie razi....;)
            • Gość: DamaKier To tylko kwestia "literacka" IP: *.kamiro.pl 27.07.07, 10:39
              W pozostałych "przeciwstawieniach" też nikt kobiety z niczego nie ograbia.
              Przecież widać wyraźnie, że autor starał się napisać zgrabnie i w lekkim stylu.
              Wyszło, jak wyszło, ale nie ma co się tu doszukiwać antyfeministycznych
              podtekstów :)
              • Gość: labatt Re: To tylko kwestia "literacka" IP: *.hsd1.fl.comcast.net 27.07.07, 18:24
                Ale i 'literacko',z "polotem" i...zgodnie z prawda - byloby uzycie
                okreslenia ,dotyczacego 'ojcow Solidarnosci' - 'mocni -a jednak
                slabi"...'mescy..."ops... i wlasnie TU sobie podaruje...:)
          • Gość: DamaKier Re: O ojcach też! IP: *.kamiro.pl 26.07.07, 21:46
            Rzeczywiście myślisz, że wszyscy, którzy narażali się za komuny, coś robili i
            coś osiągnęli teraz tylko tropią TW i wypinaja piersi do orderów?
            I co znaczy > Dużo jeszcze takich suwnicowych macie? Niby kto ma?
            • maglowa Re: O ojcach też! 29.07.07, 21:07
              Myślę, że wielu przesadza w opisach tamtych czasów. Widzą garstkę sprawiedliwych
              i całe masy służące Moskwie i sowietom. Ja nie walczyłam z komunizmem. Nie
              służyłam., też najeźdźcom czyli Moskalom. Jeżeli do tych sprawiedliwych
              zaliczacie Macierewicza to cieszę sie, że nie jestem w Waszym gronie.
              • damakier1 Świat jest dość skomplikowany... 29.08.07, 11:01
                > Myślę, że wielu przesadza w opisach tamtych czasów. Widzą garstkę
                >sprawiedliwych
                > i całe masy służące Moskwie i sowietom.
                No, prawda, wielu przesadza.Ale czy z tego powodu masz mieć w
                pogardzie wszystkich, którzy się narażali, walczyli, a teraz ze
                zgrozą patrzą na wyczyny Macierewicza i jemu podobnych?
                Przytoczę raz jeszcze, co napisałam na temat tego watku i zanim
                zaczniesz mnie atakować, spróbuj się zastanowić. Myślę, że zamiast
                tropić wszystkie potknięcia we wszystkich życiorysch, warto okazać
                szacunek postawom przyzwoitym. Nietylko tym znanym z gazet i tv, ale
                również bardzo wielu bezimiennym. Po to według mnie ma być ta
                wystawa.
                >Ja nie walczyłam z komunizmem. Nie
                > służyłam., też najeźdźcom czyli Moskalom.
                I masz absolutne prawo do dobego samopoczucia...
                > Jeżeli do tych sprawiedliwych
                > zaliczacie Macierewicza to cieszę sie, że nie jestem w Waszym
                >gronie.
                Ja "trochę" walczyłam. Nawet myślę, że jeśli ta wystawa dojdzie do
                skutku, to pewnie się na niej znajdę. I powiem Ci, że dawno mnie nic
                nie zabolało tak, jak ta uwaga. Jestem zwykłą kobietą i zapewne mam
                wiele wad i wiele błędów w życiu popełniłam. Ale nigdy nie myślałam,
                że ktoś nie będzie chciał znaleźć się obok mnie z powodu tego, co
                robiłam w tamtym czasie.
                A co do Macierewicza - podziwiam go za to, co robił wtedy i
                strasznie żałuję, że tak to marnuje tym, co robi teraz.
                Wszystko jest badzo skomplikowane... :)


                • Gość: dyrektor Re: Świat jest dość skomplikowany... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 22:35
                  A czy kobiety też były TW?
    • Gość: Zbędny Panowie ze stowarzyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 22:31
      Intersując się Waszą panowie działalnością, uważając ja za pozytywną pragnę
      jednak otrzymać tu odpowiedż na następujące pytanie :
      czy moglibyście podac koszty takiej wystawy , na przykład tej poprzedniej i kto
      ją finansuje. Na ile miasto, na ile Gazeta, na ile Stowarzyszenie.
      Z góy dziękuję
      Zbędny dla regionu
      • Gość: kiełbaska Re: Panowie ze stowarzyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 22:35
        Ale ciekawski? No, no.

        (a dobre matki to odpoczywają teraz i ostawcie kobity (i może nie tylko) w
        spokoju)
        • Gość: DamKier Re: Panowie ze stowarzyszenia IP: *.kamiro.pl 27.07.07, 10:43
          > (a dobre matki to odpoczywają teraz i ostawcie kobity (i może nie tylko) w
          > spokoju)
          A skąd wiesz? A może czekają aż ktoś im podziękuje i da tę odrobinę satysfakcji?
          • Gość: zapodawacz Re: Panowie ze stowarzyszenia IP: *.centertel.pl 27.07.07, 12:02
            Typowa reakcja psychiczna. Facet oral w komunie to na zasadzie ukrywaego poczycia winy boli go ten problem. CHcialby aby nikt mu tego swinstwa, ktore ludziom robil nikt nie przypominal
      • Gość: an-na panie biznesmenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 23:12
        > czy moglibyście podac koszty takiej wystawy , na przykład tej
        poprzedniej i kto
        >
        > ją finansuje. Na ile miasto, na ile Gazeta, na ile Stowarzyszenie.
        > Z góy dziękuję

        Jesteś zbędny biznesmenem, zarabiasz niezłą kasę. Czy wpadło ci
        kiedyś do głowy, żeby dać jakąś kasę na tego typu przedsięwzięcie?
        Pytanie o finansowanie zadaj sobie. Biznesmeni w Szczecinie są tacy
        jak ty - chętnie pytają czy aby nie idą wydatki z kasy miasta, ale
        sami kieszenią nie lubią potrząsać. Szczególnym przykładem niech
        będzie Galeria pod Sukniami gdzie Romek Zańko przez rok błagał po
        kolei wszystkich w PIG o wsparcie finansowe dla doskonałej idei
        wspierania artystów osób niepełnosprawnych intelektualnie. Jedyną
        osobą która mu pomaga jest radna, która jednocześnie ma swoją
        firmę. Reszta pozwoliła mu... zamieścić prośbę o wsparcie na
        stronie internetowej PIG. czym się to skończyło, łatwo się
        domyślić. Miasto wsparło Zańkę.
        Dopóki przedsiębiorcy nie zrozumieją pojęcia filantropii, i nie od
        święta (słodycze na Wigilię dla Domu Dziecka), ale systematycznie
        zaczną dzielić się przynajmniej w niewielkiej części swoim
        majątkiem - po sprawdzeniu przez siebie wiarygodności organizacji
        proszącej o wsparcie, to głównym mecenasem MUSI być samorząd.
    • cpt_stowarzyszenie Maria Matjanowska 27.07.07, 23:45
      Czy Maria Matjanowska wróciła do Szczecina?

      Z AMERYKI DO POLSKI, A. Kuchcińska-Kurcz
      Z Ameryki do Polski

      Do Polski chce wrócić z emigracji Maria Matjanowska, jedna ze szczecińskich
      działaczek solidarnościowej opozycji. W dzień ogłoszenia stanu wojennego
      została internowana wraz z 14-letnim synem Pawłem Matjanowskim. Był wówczas
      najmłodszym internowanym w Polsce. Teraz nie mogą wrócić, bo nie mają dokąd.

      Kłopoty z Marią
      Władza ludowa miała z Marią kłopoty „od zawsze”. Długo nie należała wprawdzie
      do żadnej grupy opozycyjnej, ale nie chodziła na wybory, bo „nie akceptowała
      narzuconej władzy” – jak napisała po latach w ankiecie, którą wszystkim
      prześladowanym w okresie PRL rozsyłał ośrodek Karta. Tym cięższe było to
      przestępstwo w przypadku Marii, bo była nauczycielką historii w Technikum
      Budowy Okrętów w Szczecinie. Opowiadała o różnych rzeczach, o których się
      wówczas nie opowiadało, na przykład kto wymordował polskich oficerów w Katyniu.
      Wzywana na różne „dywaniki”, zamykała usta rozmówcom żądając dowodów, że nie
      było tak, jak opowiadała na lekcjach.
      - To była bardzo mocna osoba, trudno ją było złamać, ośmieszyć – wspomina po
      latach inna działaczka Gertruda Spalding.
      - Ostro działała w „Solidarności”, była mocno zaangażowana – potwierdza
      Przemysław Fenrych, jeden z członków Zarządu Regionu „Solidarności” Pomorza
      Zachodniego w 1981 r.
      Gdy wybuchł stan wojenny na kwicie, który był podstawą do internowania
      Matjanowskiej napisano, że „może podjąć działalność skierowaną przeciw
      interesom politycznym PRL, powodującą zakłócenia w gospodarce narodowej”.

      Gdzie jest Paweł?
      13 grudnia 1981 r. o 2 nad ranem do drzwi Matjanowskich ktoś zadzwonił. Gdy
      Maria usłyszała „otwierać, milicja”, powiedziała, żeby przyszli o 6 rano.
      Chwilę potem wypadły drzwi, wyważone łomami. Panowie w cywilu kazali ubierać
      się Marii i Pawłowi.
      - Prawdopodobnie swoje postępowanie tłumaczyli tym, że była matką samotnie
      wychowująca dziecko, ale prawda jest też taka, że dekret o stanie wojennym
      dopuszczał internowanie 14-latków – mówi Rajmunda Tyszkiewicz, prawnik Zarządu
      Regionu zachodniopomorskiej „Solidarności”, która pomaga Matjanowskim wrócić do
      kraju.
      „Funkcjonariusz SB trzymał syna za ramię i brutalnie wepchnął go do czekającego
      przed domem wozu milicyjnego – napisze Maria po latach w jednym z polonijnych
      pism. – Zawieziono nas do aresztu śledczego, gdzie nas rozdzielono. (...)
      Wyprowadzili syna na zewnątrz w samej tylko bluzeczce, nie zważając na okropny
      mróz. Przez miesiąc odmawiano mi udzielenia informacji na temat miejsca pobytu
      syna i o jego stanie zdrowia, w związku z tym podjęłam głodówkę protestacyjną”.
      Matjanowska dowiedziała się wtedy, że Pawła trzymano w więzieniu dla
      młodocianych. Sama trafiła do Kamienia Pomorskiego i Gołdapi. W maju 1982 r.,
      po internowaniu, poszła do komendanta wiezienia prosząc o zaświadczenie o
      pobycie syna, ale niczego nie dostała. Podobno komendant ustnie potwierdził
      fakt przetrzymywania 14-latka.
      Prawdopodobnie Paweł Matjanowski przebywał jeszcze w Zakładzie Karnym w
      Grudziądzu. Potem, jak domyślają się znajomi z opozycji, trafił na krótko do
      Domu Dziecka.
      - Matjanowska potwornie przeżyła rozstanie z synem – mówi Fenrych.

      Załapać się na internowanie
      Być może ze względu na Pawła i kłopoty zdrowotne Maria Matjanowska zdecydowała
      się na emigrację do Stanów Zjednoczonych. Po wyjściu na wolność często mówiła
      znajomym, że nachodzi ją w domu Służba Bezpieczeństwa, że czasem wracając
      wieczorem widzi, jak w jej mieszkaniu pali się światło, choć nikogo nie powinno
      tam być.
      - Wszystkich nas namawiano do wyjazdu – wspomina Gertruda Spalding. – Ale to
      prawda, że dzieciak Matjanowskiej zupełnie tu nie miał życia. Nie miała wyboru.
      - Jej sytuacja była trudniejsza, niż wielu z nas, bo była sama z dzieckiem –
      uważa Leszek Duklanowski, działacz opozycyjny. – Komuna zachęcała tych w
      najgorszej sytuacji: proszę bardzo wyjeżdżajcie. Pewna „czerwona” pani z portu,
      w którym wtedy pracowałem, głosiła nawet: wy to chcecie się specjalnie załapać
      na internowanie, żeby sobie wyjechać na emigrację. Ale tak naprawdę niewielu
      znalazło tam szczęście. Stopniowo wracali.

      Jeszcze chwilę przed wyjazdem Matjnowska walczyła. Gdy poszła odebrać paszport,
      usłyszała, że musi wyjechać na stałe. Nie chciała się zgodzić i chyba nie
      wierzyła, że tak się stanie. Półtora miesiąca przed wyjazdem dostała pismo z
      Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej, w którym ktoś nieczytelnie
      podpisany informował ją, że w przypadku wyjazdu na pobyt stały powyżej 3 lat
      musi przekazać mieszkanie właściwej Administracji Domów Mieszkalnych. Chyba
      wtedy nie zwróciła uwagi na to pismo. Na pełnomocnika i opiekuna mieszkania
      przy Końskim Kieracie wyznaczyła znajomego. W USA znalazł się na Boże
      Narodzenia 1982 r.

      Żeby tam choć ubek mieszkał
      Z opisów pierwszych lat emigracji, które trafiły do Zarządu Regionu wynika, że
      Matjanowscy bardzo tęsknili za Polską. Mieli kłopoty zdrowotne i finansowe. Pod
      koniec lat 80. Matjanowska dowiedziała się, że została pozbawiona nominacji na
      mieszkanie przy Końskim Kieracie „z powodu przebywania za granicą”. Napisała do
      władz miejskich, że wyjechała nie z własnej woli, a mieszkanie chce kupić.
      Sprawa ciągnęła się latami. W 1997 r. do ówczesnego wiceprezydenta Szczecina
      Leszka Duklanowskiego w imieniu matki, która przeszła ciężką operację
      kręgosłupa, napisał Paweł Matjanowski.
      „Stwierdził pan, że już w 1985 r. zostaliśmy wymeldowani, ale nie wyjaśnił kto
      i na jakiej podstawie nas wymeldował. (...) Radził pan (...) abym kupił dla
      siebie i matki mieszkanie po normalnej cenie. To fakt, że ja pracuję, ale nie
      znaczy, że stać mnie na takie przedsięwzięcie. (...) Nie stać mnie na wynajęcie
      samodzielnego mieszkania, dlatego wynajmuję z kolegą. (...) Od dzieciństwa mam
      również problemy zdrowotne, i w związku z tym dodatkowe wydatki na lekarzy i
      lekarstwa. Niezmiernie przykre jest to, że PRL odebrała mojej matce zdrowie, a
      mnie pozbawiła dzieciństwa i wyrzuciła nas z ojczyzny, a RP nie chce nic
      zrobić, aby choć w części wynagrodzić wyrządzone nam krzywdy”.
      - Przyznam, że nie zbadałem wnikliwie tej sprawy – mówi Duklanowski. – Ale
      według opinii prawników stan prawny był taki, że można było pozbawić ją
      mieszkania. Niestety, nie jest jeszcze w kraju na tyle dobrze, żeby dawać
      mieszkania wszystkim, którzy kiedyś wyjechali, nawet pod przymusem, a teraz
      wracają. Żeby choć to mieszkanie bezprawnie wziął jakiś ubek, ale nie, tam
      mieszka normalny człowiek.

      Kogo to teraz obchodzi?
      O mieszkaniu Matjanowskiej rozmawiali z prezydentem Marianem Jurczykiem
      Rajmunda Tyszkiewicz i szef S’” Mieczysław Jurek. Do Jurczyka Matjanowska też
      pisała, jeszcze za czasów jego pierwszej prezydentury, ale bezskutecznie. W
      swoich pismach przypomniała, że przywódczy szczecińskiego Sierpnia pisała
      przemówienia. Liczy, że jej pomoże.
      W pomyślne rozwiązanie sprawy nie wierzy Gertruda Spalding.
      - Skoro większość rodaków twierdzi dziś, że stan wojenny był uzasadniony, to
      kogo dziś obchodzi, co myśmy wtedy przeszli, jak zostaliśmy ukarani za to, że
      chcieliśmy, aby kraj był normalny i wolny?

      Agnieszka Kuchcińska-Kurcz



    • cpt_stowarzyszenie Trojanowska + Gaińska 28.07.07, 00:20
      Stoczniowcy Stoczni im. A. Warskiego w Szczecinie ogłaszają strajk generalny.
      Powstaje odezwa do MO i wojska nawołująca do niewykonywania rozkazów
      niezgodnych z wolą ludu. Na prośbę Komitetu Strajkowego grupa funkcjonariuszy
      MO, która na terenie Stoczni prowadziła głodówkę protestacyjną przeciw
      niezarejestrowaniu ich związku, przerywa głodówkę. Komitet Strajkowy
      przekształca się w Międzyzakładowy Komitet Strajkowy. Przewodniczącym zostaje
      M. Ustasiak, zastępca St. Zabłocki. Ok. 16.30 przybywa kapelan z parafii św.
      Stanisława Kostki. Załoga przystępuje do spowiedzi i komunii. O godz. 22.00 nie
      można dostać się na teren Stoczni - jest otoczona ze strony lądu i wody. O
      23.00 zbiera się MKS. Podjęto decyzję: zachować spokój, przygotować się do
      negocjacji. Pod bramą główną gromadzą się stoczniowcy, tworząc milczący mur. Ze
      świetlicy zostaje wyniesiony i ukryty sztandar NSZZ "Solidarność". O godz.
      23.40, po uzgodnieniu z MKS, przed bramę Stoczni wychodzą Janina Trojanowska i
      Halina Gaińska, nawołują do rozmów ze strajkującymi. Nie otrzymują odpowiedzi.
      O 24.00 rozpoczyna się atak sił zbrojnych na bramę główną. Uszkodzono
      tablicę "Grudzień 70" i bramę główną. Strajk zostaje rozbity desantem od morza.
      Zomowcy wyłapują działaczy NSZZ "S". Aresztowani zostają przewiezieni na
      dziedziniec KW MO przy ul. Małopolskiej.
    • cpt_stowarzyszenie Lista kobiet internowanych w Polsce 28.07.07, 00:22
      internowani.xg.pl/listakobiet.html
      • Gość: dsdn Co to za dziwność. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 00:44
        Ta propozycja to robota na siłę. Jakieś dziwne podejście do sprawy odzyskania
        wolności. Co to za podział? Panie? Panowie?
        Matki to ktoś zupełnie inny.
        • pismak_logowany Re: Co to za dziwność. 29.07.07, 23:59
          No, właśnie. Kobiety - Działaczki? Czy Kobiety - Matki? Jedne pozostawiały
          czasem w domu dzieci ze znajomymi i sąsiadami (lub ciagały je ze sobą na
          niebezpieczne misje) i rzucały się w wir pracy konspiracyjnej, robiąc czasem
          dużo więcej, niż mężczyzni. Inne, - gdy mężczyźni konspirowali, drukowali na
          powielaczu, strajkowali i siedzieli w więzieniach - bohatersko wiązały koniec z
          końcem i jeszcze gotowały i nosiły jedzenie dla strajkujących, konspirujących
          itd. Którą z postaw zamierzacie zauważyć, nagrodzić cyklem, nadać rangę walki o
          wolność? Jeżeli tą pierwszą, to podział na kobiety i mężczyzn jest tu
          niepotrzebny. Działacz to działacz, bez względu na płeć. Jeżeli tę drugą, to
          większość list, które posiadacie jest do niczego. Bo bohaterstwo setek Kobiet -
          Matek pozostaje niestety anonimowe.

          pismak_logowany@gazeta.pl
          • Gość: kobieta Re: Co to za dziwność. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 12:58
            A jak zupa była za słona?
            • cpt_stowarzyszenie Czas na debatę Czy Szczecin przegrał Sierpień? 08.08.07, 13:42
              Czas na debatę


              Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość

              zaprasza na 9. debatę z cyklu: Czas na debatę

              Czy Szczecin przegrał Sierpień?

              30 sierpień 2007, godz. 17.00
              Miejsce: stołówka Stoczni Szczecińskiej Nowa.

              Szczegóły wkrótce.
              • Gość: zaba Re: Czas na debatę Czy Szczecin przegrał Sierpień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 14:54
                Może Teresa Duklanowska jest odpowiednia?
      • Gość: Zbędny do cpt_stowarzyszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 07:55
        Pragnę tylko zapytać czy przeoczyli państwo z cpt_stowarzyszenie moje
        pytanie ? Na razie jeszcze wniosków nie wyciągam, poczekam przyjmując w
        dobrej wierze, że w finansach zarówno miasto jak i stowarzyszenia działające z
        miastem nie mają tajemnic.
        • cpt_stowarzyszenie Re: do cpt_stowarzyszenie 28.07.07, 23:49
          Szanowny Panie "Zbedny"!

          Z przyjemnością z Panem możemy współpracować przy tworzeniu wystaw, projektów,
          debat itd. Obecnie mamy dwie osoby, z którymi współpracujemy przy tworzeniu
          dwóch projektów (czas na debatę, otwarta sztuka). Stowarzyszenie działa od 2004
          (właściwie od 2005). Poszukujemy współpracowników, wolantariuszy oraz
          sponsorów.
          Zapraszamy na stronę www.cpt.org.pl, znajdzie Pan z nami kontakt.
        • Gość: an-na do biznesmena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 23:14
          Jesteś zbędny biznesmenem, zarabiasz niezłą kasę. Czy wpadło ci
          kiedyś do głowy, żeby dać jakąś kasę na tego typu przedsięwzięcie?
          Pytanie o finansowanie zadaj sobie. Biznesmeni w Szczecinie są tacy
          jak ty - chętnie pytają czy aby nie idą wydatki z kasy miasta, ale
          sami kieszenią nie lubią potrząsać. Szczególnym przykładem niech
          będzie Galeria pod Sukniami gdzie Romek Zańko przez rok błagał po
          kolei wszystkich w PIG o wsparcie finansowe dla doskonałej idei
          wspierania artystów osób niepełnosprawnych intelektualnie. Jedyną
          osobą która mu pomaga jest radna, która jednocześnie ma swoją
          firmę. Reszta pozwoliła mu... zamieścić prośbę o wsparcie na
          stronie internetowej PIG. czym się to skończyło, łatwo się
          domyślić. Miasto wsparło Zańkę.
          Dopóki przedsiębiorcy nie zrozumieją pojęcia filantropii, i nie od
          święta (słodycze na Wigilię dla Domu Dziecka), ale systematycznie
          zaczną dzielić się przynajmniej w niewielkiej części swoim
          majątkiem - po sprawdzeniu przez siebie wiarygodności organizacji
          proszącej o wsparcie, to głównym mecenasem MUSI być samorząd.


          • cpt_stowarzyszenie poszukiwane 12.09.07, 00:49
            Nadal czekamy na Wasze propozycje Waszych bohaterek, przesyłajcie z
            historią. Czekamy.
            Stowarzyszenie CPT www.cpt.org.pl
    • Gość: szczeciniak Re: Matki Solidarności - czekamy na sugestie IP: 212.2.100.* 28.07.07, 07:40
      A IPN siedzi cicho w swoich teczkach zakletych. Promocja bezpieki byla
      straszna.
      • cpt_stowarzyszenie Re: Matki Solidarności - czekamy na sugestie 29.07.07, 00:00
        Czekamy na propozycje od Was na forum. Czy macie jakieś wspomnienia z tamtego
        okresy, mamy obecnie listę kobiet według: internowane, biskupi komitet
        społeczny, aresztowane (tymczasowo aresztowane), solidarność 1980-1981,
        obywatelski komitet porozumiewawczy, solidarność 1982-1989, punk pomocy
        strajkującym 1988.
        • Gość: DamaKier Re: Matki Solidarności - czekamy na sugestie IP: *.kamiro.pl 29.07.07, 14:05
          Skoro macie takie listy, to myślę, że warto zwrócić się do wymienionych na tych
          listach bezpośrednio - może mają jakieś pamiatki? Może warto sie spotkać?
          • Gość: gnom Re: Matki Solidarności - czekamy na sugestie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 23:34
            tytuł wielce wieloznaczny...
            • cpt_stowarzyszenie Re: Matki Solidarności - czekamy na sugestie 29.08.07, 08:03
              Poszukujemy również adresu do Małgorzaty Narożnej - była również
              internowana.
              Przy okazji informujemy, że wystawa MATKI SOLIDARNOŚCI zostanie
              otwarta 20.09.2007 o 17.00 na placu Armii Krajowej. Szczegóły
              wkrótce.
              • henio56 nowy ZBOWiD ? kiedy w końcu przestanie przybywać k 29.08.07, 08:47
                kombatantów ? historia tej pani z Ameryki powaliła mnie całkowicie,
                przecież ci ludzie wyjeżdżali ze wzgledów ekonomicznych, nie wszyscy
                mieli takie szczęście aby opuścić PRL. Od kiedy praca w USA stała się
                mniej opłacalna niż w Europie, pseudopatrioci chcą jako bohaterowie
                wracać do Polski i żądają przywilejów.
                • Gość: 1980 Re: nowy ZBOWiD ? kiedy w końcu przestanie przyby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 10:24
                  co ty wiesz o tamtych czasach, nawet teraz nie potrafisz napisać nic
                  pod swoim nazwiskiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka