Dodaj do ulubionych

Stocznia pod kroplówką

IP: 217.153.6.* 15.11.07, 08:42
Tak,tak dajcie sie zprywatyzowac to Was nie bedzie.Rzadzacym nie
zalezy na przemysle stoczniowym i zegludze morskiej.Oni nie
wiedza ,ze mamy 528km wybrzeza o ktore to km walczyli nasi
praojcowie.Zapomnieli,ze morze zywi i bogaci.Po co nam
stocznie,statki????
Obserwuj wątek
    • Gość: czytelnik Stocznia pod kroplówką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 08:47
      Kiedy wreszcie zrozumiemy, że problemów gospodarczych nie powinno
      rozwiązywać się przy politycznych stolikach. Tacy ludzie jak poseł
      Zaremba, Litwiński, Brudziński i inni nie powinni już zabierać
      głosu. Kto dopuszcza do tego, że w kluczowych firmach są ludzie z
      nadania partyjnego, musi wcześniej (stocznia) lub później (port,
      Police, Dolna Odra)doprowadzić do poważnych problemów w tych
      firmach. Dlaczego ludzi nie rozlicza sie za wyniki gospodarcze tylko
      za "legitymację?"
      • moja_prawa_noga Re: Stocznia pod kroplówką 15.11.07, 09:06
        A kiedy wreszcie zrozumiemy, że problemów gospodarczych nie można rozwiązywać na
        ulicy przy pomocy związków zawodowych.

        Mitek Jurek legenda Solidarności ...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71916071&v=2&s=0
        • Gość: zed wariant norweski IP: 78.152.228.* 15.11.07, 13:01
          wariant norweski smierdzi przekretem na kilometr. kto slyszal by zamykac firme
          po to by ktos inny mogl wykupic jej majatek? taki majatek po zamknieciu firmy
          jest warty grosze bo jest NA WYPRZEDAZY, dla norwegow to czysty zysk.

          kto da gwarancje zarudnienia pracownikom nieistniejacej, bo zlikwidowanej firmy?
          nie ma firmy, nie ma zwiazkow, nie ma zadnego zobowiazania. tak jak majatek nie
          bedzie objety dlugiem stoczni tak pracownicy nie beda objeci zadna gwarancja ani
          umowa. tak dziala likwidacja.

          czy moznaby poslac szefow zwiazkow na studia, najlepiej na ekonomie? moze wtedy
          zrozumieja, ze porzucanie dlugow przez upadlosc nie jest uczciwa i normalna
          metoda, tylko jest przekretem. moze tez zrozumieja, ze prywatne firmy mniej
          traca kasy niz panstwowe.

          niech w koncu ta stocznia zacznie funkcjonowac pod prawami wolnego rynku i
          wyjdzie spod parasola zwiazkowych szantazy i politycznego topienia w niej kasy.
    • Gość: R Stocznia pod kroplówką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 09:44
      A gdzie teraz jest Pan Piechota, Pan Kaczmarek czy inni "eksperci", którzy
      zniszczyli do końca Holding?? Mam nadzieję, że przy obecnej upadłości dojdzie do
      ludzi, że tylko przy mądrym prywatnym właścicielu jest szansa na pracę w stoczni.
      • irza50 Re: Stocznia pod kroplówką 15.11.07, 14:21
        No i jeszcze Największy Szkodnik Szczecina, Marian Jurczyk, ojciec
        chrzestny tamtego przekrętu.
    • Gość: pakuz nie tylko stocznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 10:06
      kopiuje swoj wlasny tekst z innego watku:
      wedlug tzw fachowcow od spraw morskich , morze w Szczecinie to tylko
      imprezki i igrzyska
      a co z firmami zwiazanymi z morzem?
      i nie chodzi mi o stocznie nova ktora ledwie dyszy
      czy o gryfie ktora juz chyba dyszec przestala
      ale o cala mase firm malych i srednich zwiazanych z przemyslem
      okretowym
      wiec po kolei:
      1. miasto dogadalo sie z portem rybackim gryf o przejeciu terenow na
      lasztowni ( gryf dostanie za to dzialke w centrum miasta , gdzie
      postawi kolejny market , hotel albo cokolwiek)
      a co z firmami dzialajacymi na dzien dzisiejszy w Gryfie?
      czy one dostana propozycje ulokowania swojej dzialalnosci w innym
      miejscu z dostepem do porzadnego nabrzeza?
      nic z tych rzeczy , dostana po prostu wypowiedzenia

      2. lasztowni ciag dalszy czyli teren ulic heyki, spedytorskiej,
      Maklerskiej itd
      prase obiegla ostatnio wiadomosc , ze irlandzki developer skupuje na
      maxa tereny w tym kwartale
      i wszyscy pieja z zachwytu , ale bedzie super nowa dzielnica
      z odra w tle i kanalem zielonym i pomostami dla jachtow itd
      ale nikt znowu nie mysli o firmach morskich z tamtego rejonu
      co z tego , ze paru gosci dostanie super kase za swoje grunty
      wpiszcie w wyszukiwarke adres heyki albo spedytorska , targowa ,
      maklerska , bulwar elblaski - zobaczycie , ze wyskoczy wam chyba ze
      sto firm! wiekszosc z nich to firmy morskie lub zwiazane w inny
      sposob z przemyslem okretowym albo zegluga srodladowa
      czy im ktos cos proponuje? czy np. stocznia rzeczna moze sie
      przeniesc do goleniowskiego parku przemyslowego?

      3.stocznia pomerania
      kolejny teren z dobrym dostepem do glebokiego nabrzeza zostal
      sprzedany firmie z bydgoszczy !
      dzialajace na jej terenie frimy remontowe nie sa pewne swojej
      przyszlosci w perspektywie zaledwie kilku miesiecy

      co na to wladze miasta? - NIC !!!
      czy przygotowano jakies tereny na ktore mozna by przeniesc firmy ?
      czy prowadzone sa negocjacje z Zarzadem Portu , zeby przynajmniej
      czesciowo udostepnil swoje nabrzeza firmom remontowym? - NIE !!!
      skutek bedzie taki , ze za piec lat zniknie w szczecinie mozliwosc
      remontu statkow przez male firmy , a duze stocznie i tak juz upadna

      Panie Prezydencie Krzystek - to na panskie konto zapisze sie upadek
      morskiego szczecina
      niech pan sie wreszcie obudzi i zacznie myslec kategoriami pracy
      z ktorej wbrew pozorom w tym miescie utrzymuje sie wiekszosc
      mieszkancow , a nie tylko imprezek , budek z piwem i pieczonych
      kielbasek
      niech sie Pan moze spotka i porozmawia z przedsiebiorcami
      wyrzucanymi z tych terenow , zamykanie oczu na problem naprawde nie
      jest najlepszym rozwiazaniem
      • Gość: zed .... IP: 78.152.228.* 15.11.07, 12:51
        to mamy byc morscy dla samego bycia morskim miastem? prawo rynku jest takie
        jakie jest. miasto nie jest nianka dla firm. teraz chcialbys by szykowalo dla
        nich teren na przenosiny, pozniej pewnie by im poreczalo kredyty.
        przeciez odra nie zaczyna sie kolo dworca ani nie konczy sie kolo stoczni. jesli
        sa firmy potrzebujace nabrzezy to sie dla nich tereny znajda. miasto nie moze
        prowadzic tych firm za wlascicieli. jak konczy mi sie umowa wynajmu mieszkania
        to szukam nowego miejsca a nie oczekuje, ze ktos mi przyjdzie zalatwic nowe.
        • Gość: pakuz Re: .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 14:14
          oj kolego zed
          widac ,ze bardzo niewiele wiesz o problemie
          budke z piwem mozna przeniesc z jednego rogu na drugi ale statku do
          remontu nie mozna postawic w krzakach
          to musza byc wody morskie (a wiec tylko do mostu dlugiego na odrze i
          do mostu clowego na regalicy)
          nabrzeza musza posiadac aktualne sondaze i byc dopuszczone do
          uzytkowania przez Urzad Morski
          takie nabrzeza posiada w szczecinie zarzad portu ( 90%) stocznia
          gryfia, stocznia pomerania , port rybacki gryf , szczecinskie
          zaklady chemiczne , cpn i stocznia nova
          poza tym , zgodnie z kodem ISPS (oczywiscie nie wiesz o co chodzi)
          nie przy wszystkich nabrzezach mozna prowadzic remonty statkow
          jezeli niezaleznym firmom odetnie sie dostep do tych nabrzezy
          to w szczecinie skoncza sie remonty statkow
          czy w sytuacji , gdzie stocznia gryfia dogorywa miasto moze sobie
          pozwolic na utrate calego potencjalu remontowego?
          widocznie tak , widocznie te pare tysiecy ludzi zatrudnionych w
          spolkach nic dla miasta nie znaczy
          a tymczasem port wykorzystuje efektywnie moze 30% swoich nabrzezy
          tylko czy komus odsprzeda choc pare metrow? zapomnij o tym
          a kazdy statek wchodzacy do szczecina to nie tylko zarobek dla firm,
          to place dla pracownikow , oplaty pilotazowe , tonazowe , cumownicz,
          holownicze ,odbior smieci , dostawy wody i prowiantu , dostawy
          czesci zamiennych ,repatriacje , pieniadze wydane przez zalogi na
          ladzie
          spojrz poza tym na Armatorów szczecinskich - jak maja funkcjonowac
          bez zaplecza remontowego
          prom Euroafryki Galileusz rozpruty jak puszka od konserw zostal
          wyremontowany przez spolke (Perfekt Service)na terenie pomeranii
          statki nalezace do PZM remontuja sie juz od dawna na bulgarskim
          czyli w porcie gryf w spolce Masters, na tym samym bulgarskim
          Polship robil Timofeeva
          a inne firmy? Marco , Shipco , SeaTech , Poltramp itd
          miasto pomaga jakims wirtualnym inwestorom , ale rodzimy
          przedsiebiorcy (dajacy duze zatrudnienie) nie moga liczyc na pomoc
          miasta w rozwiazaniu tak istotnego problemu
          i wbrew twojemu postowi , nikt nie wyciaga reki po pieniadze
          chce tylko wskazac , ze miasto zabiera ostanie niezalezne nabrzeza
          jednoczesnie gloszac jak to dba o rozwoj morskiego szczecina
          chce jeszcze raz podkreslic , ze morski szczecin to nie piwo nad odra
          to tysiace miejsc pracy w przemysle okretowym
          • Gość: czytelnik Re: ....Prezydent miasta nic nie robi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 14:34
            Pakuz ma rację, prezydenta miasta bardziej zajmuje likwidacja
            czegokolwiek niż sensowne budowanie. Brakuje ochoty do rozmawiania
            ze środowiskiem morskim, lepsze są bankieciki, szkolonka,
            delegacyjki (najlepiej daleko) i igrzyska (The Tall Ships Races. To
            fajne ale na krótką metę. Za The tall Ships Races miasto zapłaciło
            chyba ze 100 mln zł - ile da na pomoc dla stoczni?
            • Gość: zed Re: ....miasto nie jest wlascicielem stoczni IP: 78.152.228.* 15.11.07, 19:58
              a dlaczego mialby jej pomagac? miasto nie jest udzialowcem stoczni. tak trudno
              to zrozumiec?
              stocznia, jesli sie nie myle, poprzednim razem dostala zwolnienie z podatkow na
              rzecz miasta. jak widac zmarnowala szanse. dlaczego mialaby dostac znowu?

              nieskonczona taryfa ulgowa za bycie molochem niezdolnym do funkcjonowania w
              warunkach wolnego rynku?
              ludzie, otrzasnijcie sie, komunizm sie skonczyl.
          • Gość: zed Re: .... IP: 78.152.228.* 15.11.07, 19:51
            z tego co wiem wody morskie koncza sie na trasie zamkowej a nie na moscie
            dlugim. tereny o ktorych tak mowisz dzis sa w wiekszosci przeznaczone na
            wszystko inne, ale nie na remonty. dodatkowo port otrzymal inne tereny na swoj
            rozwoj, wiec widac skoro inwestuje w to to ma zapotrzebowanie. odra idzie tez w
            druga strone, jesli wymieniane przez ciebie firmy faktycznie sobie dobrze radza
            i maja potencjal to niech inwestuja we wlasne nabrzeza. jesli jest
            zapotrzebowanie na ich uslugi to byloby naturalnym elementem ich rozwoju.

            i jak sam zauwazyles:
            > czy w sytuacji , gdzie stocznia gryfia dogorywa miasto moze sobie
            > pozwolic na utrate calego potencjalu remontowego?

            widocznie dogorywa bo nie ma w tym interesie pieniedzy. te ospale olbrzymy zwane
            stoczniami, od kilku lat potykaja sie o wlasne interesy i ciagle wyciagaja reke
            pod pretekstem tego co to za bol bedzie dla miasta jak upadna. moze i bedzie to
            bolesne, ale ile lat mamy utrzymywac ten przemysl tylko dlatego, ze jestesmy
            morskim miastem?
            smutna i bolesna prawda jest, ze ten przemysl przestal juz rozwijac miasto.

            tak samo trzymanie w centrum miasta terenow na przemysl to tez pomysl bardziej
            kierowany sentymentem a nie zdrowym rozsadkiem. wymieniany przez ciebie
            "potencjal remontowy" lezy glownie poza lasztownia i poza terenami jakie maja
            isc na te inwestycje. w jednym biurowcu na lasztowni moze byc kilkaset miejsc
            pracy. i co najwazniejsze moga sie tam znalezc firmy, ktore nie bankrutuja co
            kilka lat. dla miasta to plus.

            moze mi powiesz, ze inwestycje na ogrodkach dzialkowych na wyspach to tez
            marnowanie naszego potencjalu w produkcji buraka i pomidora?
    • Gość: mirek Re: Stocznia pod kroplówką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 12:44
      > Oni nie wiedza ,ze mamy 528km wybrzeza o ktore to km walczyli nasi
      > praojcowie.Zapomnieli,ze morze zywi i bogaci.

      mam wrażenie, że te słowa kiedyś słyszałem, pewnie w TV jakiś
      działacz PZPR opowiadał kolejne bajki społeczeństwu.
      I pytanie, jeżeli gospodarka morska bogaci to dlaczego musimy do
      niej dokładać?
    • andreas.007 o morzu pamietaja, ale w okolicy Gdanska 15.11.07, 19:33
      nawet chca przekopac Mierzeje,
      co by w Elblagu mieli korzysci... no do morza chca...
    • Gość: isia Stocznia pod kroplówką IP: *.srg.vectranet.pl 16.11.07, 14:53
      myślę że za kopoty stoczni odpowiadają poprzedni gospodarze ze podpisali ,,super
      kontrakty'' a upadłość była by dobrą sprawą bo już wszyscy mają dość ciągłej
      agonii po co ją przedłużać
    • Gość: tegas Re: Stocznia pod kroplówką IP: *.chello.pl 24.11.07, 21:56
      nie zalezy nam na ratowaniu topielca na oceanie atlantyckim
      my stoczniowcy mamy dosyc głosów o ratowaniu stoczni bo nikt i tak tego nie robi
      od kilku lat
      wszystko co sie mowi w tv to utopia
      w dalszym ciągu mamy akcje starej stoczni jak równiez wyroki sądowe 3 rp gdzie
      syndyk nie potrafił w ciągu 5 lat wypłacic kilku tysiecy zl
      w chwili obecnej gdy zarobki osiągnęły rekordowe wyniki na poziomie roku 2000
      słyszymy o kolejnych złych kontraktach za które nikt nie odpowiada
      prosze rozbic stocznie 5 tys pracowników a za chwile wszystkie firmy kooperujące
      czyli okolo 25000 osób i wiele firm pójdzie za stocznią na dno
      najgłupsze jest to ze za kilka lat ktos sie obudzi z marazmu i stwietrdzi ze
      panstwo z dostepem do morza powinno miec stocznie tak jak w chwili obecnej wraca
      sie do otwietania kopaln ktore 5 lat temu z wielką pompą zamykalismy równiez za
      pieniądze podatników
      nie ma sprawy ja wyjade za granice ,koledzy rowniez ale co bedzie w przyszlosci
      gdy my bedziemy placic podatki za granicą skąd rząd wezmie pieniadze na
      emerytury w tej chwili nikt sie tym nie martwi
      pracując w stoczni tak bardzo sie tym nie martwie ze cokilka miesiecy mamy
      stres zwiazany z wyplatą i stratą miejsca pracy albowiem przed euro 2012 i tak
      wszyscy będziemy się martwic o swoje zdrowie,rodziny i itp gdy wybuchnie
      ostatnia wojna swiatowa
      • Gość: audytor wewnętrzny Re: Stocznia pod kroplówką IP: *.smsnet.pl 25.11.07, 13:13
        Czyli kasa miejska nie otrzymuje podatków od nieruchomości, są zapisane w
        budżecie miasta ale na koniec roku będą zaksięgowane jako należności nieściągalne.
        Czyli trzeba podnieść podatki albo zamienić stocznie w kolejne Galaxy o wiele
        łatwiej ściągnąć podatek z konta międzynarodowego koncernu ,wystarczy wejść na
        konto w banku w Warszawie.A i ile miejsc pracy będzie w takim hipermarkecie.Hoho
        • sveiser wspaniała lokalizacja dla mariny 25.11.07, 20:05
          Kiedy skonczy sie koniunktura na budowe statków , wrócimy z norwegii
          i fajnie by było trzymać swój jacht w poblizu, a marina w miejscu
          warskiego dodałaby uroku miastu i podkreśliłaby jego morsko-rzeczny
          charakter. I wpływy by były pewne z podatków, hoteliki, poządny
          dworzec morski z szybkim połaczeniem do Swinoujscia. Tylko
          prosze - pośpieszcie sie troche z likwidacją stocznii , bo przez
          dopłacanie kilkudziesieciu milionów do każdego budowanego dla
          niemców statku psuje ona koninkture na świecie ( zanizanie cen to
          podcinanie gałezi na której sie siedzi )Moze wtedy stawki wzrosną i
          niebędziemy robić tylko za 3 000 pln /tyg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka