Dodaj do ulubionych

znów kanty hipermarketów - sprawdzanie cen

IP: *.sprzedajemysamochody.pl 14.12.07, 09:41
Sprawdzajcie ceny - tradycyjna praktyka, cena na półce inna, w kasie inna. Real się tak ładnie popisuje + głupie tłumaczenie "brak komunikacji pomiędzy wagą a kasą". Oczywiscie żadnego przepraszam.
Obserwuj wątek
    • shp80 Re: znów kanty hipermarketów - sprawdzanie cen 14.12.07, 13:21
      Bo to jest prawda. Nie będę Ci pisał o wszystkich szczegółach, ale czasem zdarzają się robieżności pomiędzy serwerem kasowym, serwerem wagowym i serwerem centralnym. Częściowo różnica w cenach wynika też z ludzkiego błędu (np. niektóre ceny drukuje dekorator, część generowana jest z systemu). Nikt umyślnie nie wprowadza ludzi w błąd, więc nie jest to, jak to nazywasz, "tradycyjna praktyka".
      • jam-agru Re: znów kanty hipermarketów - sprawdzanie cen 14.12.07, 23:11
        A jeśli inną cenę pokazuje czytnik cen na sali, a inną wybija kasa? (Też Real)?
        Jak to wytłumaczyć?
        • shp80 Re: znów kanty hipermarketów - sprawdzanie cen 19.12.07, 23:30
          jam-agru napisała:

          > A jeśli inną cenę pokazuje czytnik cen na sali, a inną wybija
          > kasa? (Też Real)?
          > Jak to wytłumaczyć?

          Tak samo. Nie ma jednego serwera odpowiadającego za te wszystkie rzeczy. Baza towarów jest duża, że może się zdarzyć, że jakiś artykuł nie przejdzie na kasy (czytniki), czy też cena na czytnikach nie zostanie odpowiednio wcześnie zaktualizowana. Wszystko opiera się na komputerach i odpowiednim oprogramowaniu. Czynnik ludzki + jakaś usterka i już pojawiają się problemy. Tak samo, jak przepala się żarówka, pęka rura, następuje awaria zasilania w jakiejś części miasta, blokują się serwisy internetowe itp., tak samo może zawieść system w markecie. Takie przypadki denerwują również szeregowych pracowników, bo choc nie są niczemu winni, to muszą znosić humory klientów. Ponadto klient ma prawo otrzymać różnicę, jeśli cena na kasach nie będzie się zgadzać z ceną np. w gazetce.

          Poza tym, na całe szczęście to są tylko wyjątkowe sytuacje, a nie reguła.

    • Gość: Vlad.H. PIH i po klopocie IP: 80.53.41.* 14.12.07, 23:20
      a Ty masz prawo kupic za te cene ktora jest przy produkcie, jesli zalezy ci na
      produkcie to wez sie wroc, produkt w reke, cene zdejmij z lady na ktorej jest
      wystawiony i zazadaj by ci sprzedano za tyle za ile jest na cenie z lady.
      • Gość: bzik Re: Carrefuor też tak postępuje IP: 83.168.106.* 16.12.07, 19:22
        Nic podobnego. Carrefuor przy Milczańskiej klientów ma za nic. Gdy
        zwrócono uwagę przy kasie, że cena przy towarze była niższa to
        kasjerka kazała zapłacic za zakupy a z uwaga iść do bok. A tam
        powiedzieli że reklamacji nie przyjmują bo towar jest
        pełnowarościowy.A cenę ma pilnować klient a nie oni - są czytniki.
        Miejski Rzecznik Konsumentów odpowiedział, że go to nie
        interesuje.PIH natomiast poinformował, że w Polsce nie ma nakazu
        zwrotu pieniędzy takie mamy przepisy. I koło sie zamyka. Granda.To
        jest państwo prawa.
        • Gość: Vlad.H. Re: Carrefuor też tak postępuje IP: 80.53.41.* 17.12.07, 02:04
          jest za to przepis pozwlajacy sprzedac to za cene na ladzie - polecam w
          przypadkach watpliwych zabierac etykiete z lady - zlodziejstwo trzeba pietnowac.
          • andreas.007 Vlad ma racje takie jest prawo 17.12.07, 02:14
            Vlad ma racje prawo takie jest,
            towar powinien byc sprzedany po cenie,
            jaka jest na pólce, a nie wybija sie w kasie....

            Byłem swiadkiem, gdy kobieta bodaj w Berti
            postawiła sie i zawołano kierowniczke,
            która uwzgledniła ten bład obsługi i sprzedano po cenie z pólki!

            Moze nie trzeba od razu zabierac cen z półek,
            bo nie wiemy, jak nam policza przy kasie i który towar,
            ale jak zapamietamy cene, to mozemy sie domagac
            sprzedazy po cenie z pólki!
            • Gość: bzik Re: Vlad ma racje takie jest prawo IP: 83.168.106.* 19.12.07, 22:58
              Jesteście naowni, jestem po dyskusji z samym "dyrektorem" miał
              przypiętą na agrafkę plakietkę, a personel ze strachem w oczach
              zwracał się do niego kierowniku. Zreszta mam nawet jego nazwisko.I
              to właśnie on zdecydował, że nic im nie zrobię i miał rację. Nikt
              nie chciał tą kradzieżą się zająć.
              • Gość: Vlad.H. Re: Vlad ma racje takie jest prawo IP: 80.53.41.* 21.12.07, 02:38
                bo byles za mieki, PIH i zadasz przeprowadzenia kontroli, daty przydatnosci,
                ceny itd - trzeba walczyc o swoje prawa - taki silny rynek konsumencki jaki jest
                w Niemczech czy USA nie wzial sie z niczego.
                • Gość: bzik Re: Vlad nie ma racji i nie ma prawa IP: 83.168.106.* 22.12.07, 22:37
                  Pisać każdy może, w PIH powiedzieli mi, że nie ma przepisów na mocy
                  których mogę domagać się zwrotu wyłudzonych pieniędzy. Chyba, że z
                  powództwa cywolnego podam sklep do sądu. A na to nie mam
                  czasu.Paranoja. Jeszcze może być opcja pesymistyczna, że co
                  niektórzy w urzędach siedzą u nich w kieszeni i nie są
                  zainteresowani interwencją. Przykład: rzeczoznawca od butów w
                  Carrefoure jest również rzeczoznawcą u Miejskiego Rzecznika
                  Konsumentów (baba knoty orzeka ale kasę bierze).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka