Dodaj do ulubionych

złota myśl z Warszawy

IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 15.08.03, 22:22
umieszczam to na tym forum bo w tym przypadku mamy chyba podobne
problemy.Jednak jesli tak mysla ludzie, którzy wydaja się byc wykształceni
to marny los czeka ten kraj.
pozdrawiam

"O ile wiem Warszawa jest stolicą całej Polski i czy turysta będący tutaj
nie może obejrzeć czegoś co pochodzi z innych miast, czy zaraz musi śmigać
do Wrocławia, Krakowa, Torunia. Jeśli niema on na to czasu, może warto
pokazać coś co obrazuje cały kraj w jednym miejscu i nadmiernie tego nie
rozpraszać. Muzeum Narodowe czy Wojska Polskiego jest muzeum centralnym
mającym pokazywać dorobek całego państwa. Podobnie jak np. Muzeum Lotnictwa
znajduje się w Krakowie i chyba nikt nie chce im nic zabierać, mimo zbiorów
pochodzących z różnych regionów. Zresztą dobra należą do ludzi nie do
miejsca więc czemu mają być oddane nowym Ślązakom, może lepiej je zwrócić
państwu Niemieckiemu, to ich dorobek i ich zasługa że powstały."
Obserwuj wątek
    • jottka Re: złota myśl z Warszawy 15.08.03, 22:27
      a ta myśl miała jakiś szerszy kontekst? mętne to do niemożliwości :(
      • Gość: Rafis Re: złota myśl z Warszawy IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 15.08.03, 22:41
        jottka napisała:

        > a ta myśl miała jakiś szerszy kontekst? mętne to do niemożliwości :(


        to była odpowiedz na temat dlaczego w Warszawie są zabytki z Wrocławia
        wywiezione tam po wojnie
        • jottka Re: złota myśl z Warszawy 15.08.03, 22:43
          aaa, przyswajam

          nonie, co sie dziwisz, jak ktos językiem ojczystem do tego stopnia niewładny,
          to czego od niego wymagasz :)

          a właściwie :(
      • Gość: Rafis artykuł IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 15.08.03, 22:43
        który nakłonił mnie do napisania tego postu a ten cytat to odpowiedz na jego
        tresc.


        Pojechałam do warszawskiego muzeum prosić o zwrot wrocławskich pawęży, a
        zostałam wypytana o patriotyzm mieszkańców Wrocławia. Wróciłam bez tarcz, ale
        nie na tarczy.

        Rozmowa z dyrektorem Muzeum Wojska Polskiego wyglądała jak spotkanie wrogich
        armii.

        - Nie podoba mi się wasza akcja: "Oddajcie, co nasze". Jakie wasze? - zarzucił
        nam dyrektor Jacek Macyszyn. - Mówienie nam, że mamy coś, co należy do
        Wrocławia, do społeczności wrocławskiej, jest niestosowne. Ta społeczność to
        przecież ludność napływowa, przesiedleńcy ze Wschodu.

        Dla dyrektora Macyszyna mieszkańcy Wrocławia to coś, co nie istnieje.

        W czasie rozmowy zostałam kilka razy zapytana, czy mieszkańcy Wrocławia czują
        się Polakami i czy ja też czuję się Polką. Bo jeśli odwołuję się do
        przedwojennej historii Wrocławia, to - według dyrektora warszawskiego muzeum -
        znaczy, że jestem Niemką. - Jeśli czujecie się Polakami, powinniście być
        dumni, że wrocławskie dzieła sztuki trafiły do stolicy! - ironizował dyrektor
        Macyszyn.

        Do 1945 roku moje miasto było niemieckim Breslau, a od 1945 roku jest polskim
        Wrocławiem. - Chcecie budować swoją tożsamość? A macie już pomnik Bolesława
        Chrobrego? - dopytywali się warszawscy muzealnicy.

        Ale my i tak domagamy się zwrotu zabytków, które po wojnie wywieziono do
        Warszawy. Liczy się je w tysiącach - tylko do końca 1946 roku wyjechało z
        Wrocławia 28 wagonów i 118 ciężarówek wypełnionych śląskimi dziełami sztuki.
        Chciano tak zatrzeć wszelkie ślady kultury niemieckiej na Ziemiach
        Odzyskanych.

        Ale my uważamy, że czas już tę wojnę zakończyć. Na początek domagamy się, aby
        do Wrocławia wróciły piętnastowieczne pawęże, czyli tarcze piechoty miejskiej,
        oraz ołtarz Wartenberga z naszej katedry. Pawęże przetrzymuje Muzeum Wojska
        Polskiego, a ołtarz ma warszawskie Narodowe.

        W rozmowie z "Gazetą" dyrektor muzeum prośbę odrzucił: - Nie oddamy tych
        tarcz. Możecie zrobić sobie kopie.

        Ale był wdzięczny naszym czytelnikom za zainteresowanie "jego pawężami". - Ta
        rozmowa zwróciła moją uwagę na problemy lokalnych ośrodków - powiedział na
        pożegnanie.
        • jottka Re: artykuł 15.08.03, 22:46
          rafis, a ty znasz historię colleoniego? w razie czego sorry za głupie pytania,
          ale jeśli nie, to może przestudiuj sobie podfora

          stolica nie oddaje niczego bez krwawej walki, a i to musisz za swoje słono
          zapłacić




          wrocław od zawsze poddaje sie ostatni :)
          • Gość: Rafis Re: artykuł IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 15.08.03, 23:08
            jottka napisała:

            > rafis, a ty znasz historię colleoniego? w razie czego sorry za głupie
            pytania,
            > ale jeśli nie, to może przestudiuj sobie podfora
            >
            > stolica nie oddaje niczego bez krwawej walki, a i to musisz za swoje słono
            > zapłacić
            >
            >
            >
            >
            > wrocław od zawsze poddaje sie ostatni :)


            znam i dlatego napisałem, że mamy wiele wspólnego.Co do tych pawezy to one sa
            juz we Wrocławiu bo mamy ministra obrony z Dolnego Ślaka, któremu podlega to
            muzeum.Niestety tysiące innych eksponatów lezy tam nadal.
            • jottka Re: artykuł 15.08.03, 23:16
              no to sam znasz odpowiedz - wrzeszczeć głośno, domagać sie nieustannie i na
              chama zwrotu zagrabionego itp itd

              może by w ogóle ktoś zrobił w czynie społecznym spis dóbr, które cudownym
              trafem przed wojną w stolicy nie były, a po wojnie nagle tam sie znalazły? :)

              decentralizacji
              • Gość: Rafis Re: artykuł IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 15.08.03, 23:26
                jottka napisała:

                > no to sam znasz odpowiedz - wrzeszczeć głośno, domagać sie nieustannie i na
                > chama zwrotu zagrabionego itp itd
                >
                > może by w ogóle ktoś zrobił w czynie społecznym spis dóbr, które cudownym
                > trafem przed wojną w stolicy nie były, a po wojnie nagle tam sie znalazły? :)
                >
                > decentralizacji


                Najlepsza jest ta ich mentalność zaprezentowana w obu wypowiedziach.Jaki
                argumenty i wiedza.
        • mike102 jak mi to cos przypomina... 18.08.03, 16:36
          Gość portalu: Rafis napisał(a):

          > który nakłonił mnie do napisania tego postu a ten cytat to odpowiedz na jego
          > tresc.
          >
          >
          > Pojechałam do warszawskiego muzeum prosić o zwrot wrocławskich pawęży, a
          > zostałam wypytana o patriotyzm mieszkańców Wrocławia. Wróciłam bez tarcz, ale
          > nie na tarczy.
          >
          > Rozmowa z dyrektorem Muzeum Wojska Polskiego wyglądała jak spotkanie wrogich
          > armii.
          >
          > - Nie podoba mi się wasza akcja: "Oddajcie, co nasze". Jakie wasze? -
          zarzucił
          > nam dyrektor Jacek Macyszyn. - Mówienie nam, że mamy coś, co należy do
          > Wrocławia, do społeczności wrocławskiej, jest niestosowne. Ta społeczność to
          > przecież ludność napływowa, przesiedleńcy ze Wschodu.
          >
          > Dla dyrektora Macyszyna mieszkańcy Wrocławia to coś, co nie istnieje.
          >
          > W czasie rozmowy zostałam kilka razy zapytana, czy mieszkańcy Wrocławia czują
          > się Polakami i czy ja też czuję się Polką. Bo jeśli odwołuję się do
          > przedwojennej historii Wrocławia, to - według dyrektora warszawskiego muzeum -

          > znaczy, że jestem Niemką. - Jeśli czujecie się Polakami, powinniście być
          > dumni, że wrocławskie dzieła sztuki trafiły do stolicy! - ironizował dyrektor
          > Macyszyn.
          >
          > Do 1945 roku moje miasto było niemieckim Breslau, a od 1945 roku jest polskim
          > Wrocławiem. - Chcecie budować swoją tożsamość? A macie już pomnik Bolesława
          > Chrobrego? - dopytywali się warszawscy muzealnicy.
          >
          > Ale my i tak domagamy się zwrotu zabytków, które po wojnie wywieziono do
          > Warszawy. Liczy się je w tysiącach - tylko do końca 1946 roku wyjechało z
          > Wrocławia 28 wagonów i 118 ciężarówek wypełnionych śląskimi dziełami sztuki.
          > Chciano tak zatrzeć wszelkie ślady kultury niemieckiej na Ziemiach
          > Odzyskanych.
          >
          > Ale my uważamy, że czas już tę wojnę zakończyć. Na początek domagamy się, aby
          > do Wrocławia wróciły piętnastowieczne pawęże, czyli tarcze piechoty
          miejskiej,
          > oraz ołtarz Wartenberga z naszej katedry. Pawęże przetrzymuje Muzeum Wojska
          > Polskiego, a ołtarz ma warszawskie Narodowe.
          >
          > W rozmowie z "Gazetą" dyrektor muzeum prośbę odrzucił: - Nie oddamy tych
          > tarcz. Możecie zrobić sobie kopie.
          >
          > Ale był wdzięczny naszym czytelnikom za zainteresowanie "jego pawężami". - Ta
          > rozmowa zwróciła moją uwagę na problemy lokalnych ośrodków - powiedział na
          > pożegnanie.

          a mianowicie cala argumentacje zwiazana z colleonim...

          apropos ludnosci. to jak ktos sie urodzil w szczecinie czy wroclawiu to nie
          jest wroclawininem czy szczeciniakiem,. ale jak ktos przyjechal na studia do
          warszawy to jest warszawianinem z krwi i kosci co jest rownoznaczne ze jest
          prawdziwym polakiem co jest rownoznaczne z tym ze WSZYSTKO do niego nalezy, od
          slaskich i pomorskich zabytkow po rodlo, AK i znak polski walczacej (zeby
          wspomniec niedawne puszenie sie stoliczan). po prostu WSZYSTKO.
          • Gość: Rafis Re: jak mi to cos przypomina... IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 18.08.03, 17:21
            mike102 napisał:

            > Gość portalu: Rafis napisał(a):
            >
            > > który nakłonił mnie do napisania tego postu a ten cytat to odpowiedz na je
            > go
            > > tresc.
            > >
            > >
            > > Pojechałam do warszawskiego muzeum prosić o zwrot wrocławskich pawęży, a
            > > zostałam wypytana o patriotyzm mieszkańców Wrocławia. Wróciłam bez tarcz,
            > ale
            > > nie na tarczy.
            > >
            > > Rozmowa z dyrektorem Muzeum Wojska Polskiego wyglądała jak spotkanie wrogi
            > ch
            > > armii.
            > >
            > > - Nie podoba mi się wasza akcja: "Oddajcie, co nasze". Jakie wasze? -
            > zarzucił
            > > nam dyrektor Jacek Macyszyn. - Mówienie nam, że mamy coś, co należy do
            > > Wrocławia, do społeczności wrocławskiej, jest niestosowne. Ta społeczność
            > to
            > > przecież ludność napływowa, przesiedleńcy ze Wschodu.
            > >
            > > Dla dyrektora Macyszyna mieszkańcy Wrocławia to coś, co nie istnieje.
            > >
            > > W czasie rozmowy zostałam kilka razy zapytana, czy mieszkańcy Wrocławia cz
            > ują
            > > się Polakami i czy ja też czuję się Polką. Bo jeśli odwołuję się do
            > > przedwojennej historii Wrocławia, to - według dyrektora warszawskiego muze
            > um -
            >
            > > znaczy, że jestem Niemką. - Jeśli czujecie się Polakami, powinniście być
            > > dumni, że wrocławskie dzieła sztuki trafiły do stolicy! - ironizował dyrek
            > tor
            > > Macyszyn.
            > >
            > > Do 1945 roku moje miasto było niemieckim Breslau, a od 1945 roku jest pols
            > kim
            > > Wrocławiem. - Chcecie budować swoją tożsamość? A macie już pomnik Bolesław
            > a
            > > Chrobrego? - dopytywali się warszawscy muzealnicy.
            > >
            > > Ale my i tak domagamy się zwrotu zabytków, które po wojnie wywieziono do
            > > Warszawy. Liczy się je w tysiącach - tylko do końca 1946 roku wyjechało z
            > > Wrocławia 28 wagonów i 118 ciężarówek wypełnionych śląskimi dziełami sztuk
            > i.
            > > Chciano tak zatrzeć wszelkie ślady kultury niemieckiej na Ziemiach
            > > Odzyskanych.
            > >
            > > Ale my uważamy, że czas już tę wojnę zakończyć. Na początek domagamy się,
            > aby
            > > do Wrocławia wróciły piętnastowieczne pawęże, czyli tarcze piechoty
            > miejskiej,
            > > oraz ołtarz Wartenberga z naszej katedry. Pawęże przetrzymuje Muzeum Wojsk
            > a
            > > Polskiego, a ołtarz ma warszawskie Narodowe.
            > >
            > > W rozmowie z "Gazetą" dyrektor muzeum prośbę odrzucił: - Nie oddamy tych
            > > tarcz. Możecie zrobić sobie kopie.
            > >
            > > Ale był wdzięczny naszym czytelnikom za zainteresowanie "jego pawężami". -
            > Ta
            > > rozmowa zwróciła moją uwagę na problemy lokalnych ośrodków - powiedział na
            >
            > > pożegnanie.
            >
            > a mianowicie cala argumentacje zwiazana z colleonim...
            >
            > apropos ludnosci. to jak ktos sie urodzil w szczecinie czy wroclawiu to nie
            > jest wroclawininem czy szczeciniakiem,. ale jak ktos przyjechal na studia do
            > warszawy to jest warszawianinem z krwi i kosci co jest rownoznaczne ze jest
            > prawdziwym polakiem co jest rownoznaczne z tym ze WSZYSTKO do niego nalezy,
            od
            > slaskich i pomorskich zabytkow po rodlo, AK i znak polski walczacej (zeby
            > wspomniec niedawne puszenie sie stoliczan). po prostu WSZYSTKO.


            AMEN :)
    • Gość: samorządowiec Re: złota myśl z Warszawy IP: 217.153.168.* 16.08.03, 09:43
      off topic

      prześledziłem rzeczoną dyskusję na skyscraper i przyznaję, że poziom
      niektórych wypowiedzi dyskredytuje ich autorów. gratuluję benedktyńskiej
      cierpliwości w tolerowaniu wypowiedzi pb, który po raz kolejny
      okazał się specjalistą w wąskiej dziedzinie cyferek w tabelkach.
      z zainteresowaniem przyglądam się waszej forumowej działalności
      i muszę przyznać, że o ile początkowo oceniałem was na równi, obecnie
      rafis poczyniłeś wielki skok intelektualny, znacznie poszerzając
      swój strumień świadomości. życzę dalszej ewolucji, twój wrocław może
      mieć z ciebie dużo uciechy. pozdrawiam
      • Gość: Rafis Re: złota myśl z Warszawy IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 16.08.03, 11:27
        Gość portalu: samorządowiec napisał(a):

        > off topic
        >
        > prześledziłem rzeczoną dyskusję na skyscraper i przyznaję, że poziom
        > niektórych wypowiedzi dyskredytuje ich autorów. gratuluję benedktyńskiej
        > cierpliwości w tolerowaniu wypowiedzi pb, który po raz kolejny
        > okazał się specjalistą w wąskiej dziedzinie cyferek w tabelkach.
        > z zainteresowaniem przyglądam się waszej forumowej działalności
        > i muszę przyznać, że o ile początkowo oceniałem was na równi, obecnie
        > rafis poczyniłeś wielki skok intelektualny, znacznie poszerzając
        > swój strumień świadomości. życzę dalszej ewolucji, twój wrocław może
        > mieć z ciebie dużo uciechy. pozdrawiam


        cóz za tajemniczy gość :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka