Dodaj do ulubionych

Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach

20.04.08, 21:36
' drewniany układ ' wycinają drzewa i zarabiają na ich sprzedaży.
Tym powinna się zająć jakaś kontrola albo od razu prokuratura.
Obserwuj wątek
    • kvakva Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach 20.04.08, 21:50
      Na drodze mamy automobilizm, na poboczu, na którym stoją drzewa debilizm
      zarezerwowany dla tych co nie wiedzą co to automobilizm.
      • Gość: mirek ile jest warte życie człowieka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 22:09
        czy 10 tysięcy złotych a może jeden milion złotych warte jest życie
        człowieka. Dla autora tekstu wynika, że człowiek jest najmniej
        ważny, ważniejsze są drzewa. A najważniejsze jest to, że ktoś może
        zarobi kilkaset tysięcy złotych.
        Jeżeli dyrektor sprzedaje wartościowe drewno jako odpad, to należy
        ścigać go za niegospodarność, ale nie może być to powodem dla
        którego nie wycina się drzew zagrażających życiu ludzi. Jeżeli te
        drzewa są tyle warte, to przy rozsądnej polityce prowadzonej przez
        administrację dróg, za środki uzyskane ze sprzedaży drewna o dużej
        wartości, posadzić w bezpiecznej odległości od drogi kilkadziesiąt
        młodych drzew. Gdyby od kilkunastu lat prowadzono taką politykę, w
        większości przypadków nie byłoby problemu z ogałacaniem dróg z
        rosnących drzew. Ale tu trzeba myśleć perspektywicznie. To jedno ze
        źródeł pozyskania środków.
        Parę lat temu policja podawała, że jedna ofiara śmiertelna w wypadku
        drogowym to strat kilkuset tysięcy złotych dla budżetu, a ranny to
        kilkadziesiąt tysięcy.Nie wiem jak te liczby wyglądają obecnie, ale
        gdyby tylko poprzez wycięcie niebezpiecznych drzew ilość wypadków
        zmniejszyła się tylko o jedną trzecią, to budżet zaoszczędziłby
        kilkadziesiąt milionów złotych. Za takie pieniądze można co roku
        posadzić dziesiątki tysięcy nowych drzew. O zmniejszonej liczbie
        tragedii kudzkich nie wspominam, bo nie zawsze ofiarami wypadków są
        kierowcy łamiący przepisy ruch drogowego. Może szef drogówki podałby
        ile ofiar śmiertelnych było z przyczyny drugiego kierowcy, bez winy
        ofiary.
        • ohne_zucker Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 22:12
          czy należy likwidować samochody ?
          przecież tyle czołówek...
          • mrm67 Drzewo nikomu na jezdnię nie wbiegło 21.04.08, 17:19
            nie znam takiego przypadku. 'Mirku' - może po prostu dostosuj prędkość do
            warunków jazdy i przestań sobie twarz wycierać ludzkim życiem? Rozwijając
            logicznie twoją myśl, należałoby cię natychmiast prewencyjnie ubrać w kaftan
            bezpieczeństwa i nie wypuszczać aż do śmierci, bo możesz sobie przecież zrobić
            krzywdę każdym swoim działaniem...
            • Gość: toudi Drzewa trzeba wyciac i posadzic nowe IP: 194.119.254.* 22.04.08, 09:13
              Drzewa przy drogach to archaizm - byly dobre, gdy jezdzilo sie
              furmankami. W obecnych warunkach te drzewa zabijaja ludzi! Duzo tych
              drzew po prostu wchodzi na jezdnie i wieksze auta (TIRy, autobusy)
              musza czasem manewrowac. Do tego dochodza wypadki gdy samochod spada
              z jezdni (bo np. przebil opone) - jak wpadnie w pole, to nic sie nie
              stanie, jak na drzewo to moze zginac kilka osob. I to jest niestety
              fakt.

              A powolywanie sie na przyklad niemiecki jest kompletnym idiotyzmem.
              Pan redaktor jest tak ekologicznie zacmiony, ze nie zauwazyl iz w
              Niemczech sa autostrady(!) i ruch miedzymiastowy odbywa sie po nich.
              U nas natomiast ruch miedzymiastowy odbywa sie wiejskimi drogami,
              wsrod szpalerow drzew. I to jest problem!!! Jak bedziemy miec siec
              autostrad (za te 100 - 200 lat) to mozna bedzie na nowo posadzic
              szpalery drzew przy wiejskich drogach.

              Na razie mozna nalozyc obowiazek, zeby firma wycinajaca drzewa (np.
              gmina) za kazde wyciete drzewo sadzila 10 nowych w innym miejscu
              (np. 50 m od drogi).

              t.
              • Gość: zojek2 Re: Drzewa trzeba wyciac i posadzic nowe IP: *.hr-online.de 22.04.08, 13:55
                zeby firma wycinajaca drzewa (np.
                gmina) za kazde wyciete drzewo sadzila 10 nowych w innym miejscu
                (np. 50 m od drogi).

                i wtedy bedzie wygladalo jak w Rosji lub na Ukrainie, bo tam akurat
                dla zapobiegania zaspami sniegu tak zrobiono: ponuro i zmeczace w
                jezdzie.
        • dyzurny-malkontent Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 22:44
          W zeszłym roku czytałem szacunki zgodnie z którymi koszty społeczne śmierci pracownika to ponad 400 000 zł: na koszty prokuratury, zabezpieczenie miejsca wypadku, obecność PIP, koszty renty dla dzieci, koszty pogrzebu... czasem jeszcze koszty więzienia dla pracodawcy.

          Ale co to redaktorka obchodzi, skoro w życiu nie jechał 200-300 km w deszczu, we mgle, po pełnych wykrotów wąskich i obrośniętych poobdzieranymi z kory drzewami drogach?

          Tylko idiota może wierzyć, że na jezdni przy której w odległości 20 cm rośnie drzewo można zrobić coś z barierkami. Tylko idiota może wierzyć, że skoro tyle tych drzew rujnuje jezdnie to nagle znajdą się środki na obarierkowanie dróg, gdy ich nawet na malowanie pni nie ma.

          Takie durnowate pisanie artykułów woła o pomstę do nieba i jest świadectwem nie tylko bezmyślności ale i społecznej nieodpowiedzialności ograniczonego dziennikarza miernego dodatku reklamowego GW.
          • ohne_zucker Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 22:46
            jeździj wolniej, ja tak robie i drzew się nie boję tylko je
            podziwiam w letniej zieleni.
            • dyzurny-malkontent Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 22:50
              Wolniej to znaczy ile jeździsz? 30 na godzinę, może 40 km na godzinę? Już widzę jak tak jeździsz...

              ... a jak śnieg spadnie to jeszcze wolniej, co?

              Bujać to sobie możesz - w obłokach. Poza tym jeszcze musisz przekonać, żeby Ci z przeciwka na za wąskich drogach też zaczeli tak jeździć, jak to w swoim kłamstwie podajesz...

              A może wprowadźmy w województwie ograniczenia? Maksymalnie 50 na gdzinę i znak "MUZEUM STARYCH DRZEW, NIE ZABIJAĆ SIĘ O NIE! ZABICIE SIĘ GROZI GRZYWNĄ KTÓRĄ SPŁACI RODZINA".
              • Gość: aardvark Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.chello.pl 21.04.08, 07:59
                widzisz- sam wpadłeś na właściwe rozwiązanie- w takich miejscach po
                prostu trzeba zwolnić. Do bezpiecznej szybkości. Krytykowanie
                obrońców drzew twoimi argumentami powinno prowadzić do zniesienia
                ograniczeń prędkości na drogach osiedlowych- szczególnie w okolicy
                szkół i przedszkoli. Skoro Bozia dała szybkie samochody- czemu nie
                wykorzystać tego daru i tam?
                • Gość: kgsz Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 12:17
                  Zagalopowawszy się przeoczyłeś ważne stwierdzenie przedmówcy: "Poza tym jeszcze musisz przekonać, żeby Ci z przeciwka na za wąskich drogach też zaczeli tak jeździć (...)".

                  Skąd pomysł, że winnym rozbicia samochodu na drzewie zawsze jest winien kierujący tym pojazdem?

                  I. Jeśli w deszczu widzę za zakrętem nadjeżdzający z przeciwka samochód, a po mojej stronie, 10 m przede mną, leżącego na jezdni człowieka to mam:
                  (a) skręcić w lewo i zapewnić sobie czołówkę,
                  (b) jechac prosto i przejechać po pijanym/rannym
                  (c) skręcić w prawo i rozbić siebie na drzewach?

                  II. Jeśli z przeciwka, zza zakrętu wyjeżdżają dwa samochody obok siebie, z czego jeden wyprzedza drugi (w miejscu bez widoczności), zajmuje mój pas i został mi ułamek sekundy na reakcję to mam:
                  (a) skręcić w lewo i zapewnić sobie czołówkę z wyprzedzanym samochodem
                  (b) jechać prosto i zapewnić sobie czołówkę z wyprzedzającym
                  (c) skręcić w prawo i rozsmarować, let's say, siebie i swoją rodzinę na drzewie?

                  proszę o wskazanie opcji.

                  Droga nie jest dobrym miejscem na drzewa.
                  Codziennie jeżdżę do pracy drogą gdzie piesi nie mają chodników, drzewa rosną kilkanaście cm od jezdni, a zakręty mają po 90°.

                  Gęste krzewy lepiej będą chronić przed wiatrem i śniegiem, będą jeszcze lepszym miejscem gniazdowania i siedliskiej jeszcze bardziej różnorodnej fauny, lepiej będą chronić pola i rzeki przed zanieczyszczeniem i z całą pewnością nie gorzej przed słońcem.



                  • Gość: aardvark Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.chello.pl 21.04.08, 13:10
                    wiesz, pracuję na urazówce. Mam przegląd ofiar drzew. Na pewno są to
                    także ojcowie rodzin. Ale 99% jest po alkoholu, 70% nie ma 20 lat. I
                    wiesz co- wcale mi ich nie żal. A ty się nie powołuj na kazuistykę-
                    czyli opisane przez ciebie przypadki, bo wtedy narzisz się na
                    argument o tzw. syndrom Otylii- czy wiesz, jak daleko od drogi rosło
                    drzewo, na którym zabiła brata? Też powiesz, że zawiniło tu drzewo?
                    • Gość: Ruda Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.gprs.plus.pl 22.04.08, 14:31
                      tak trzymać tępić tych troglodytów na drogach karac ile wlezie
                      mandatami i nie żałować!
            • toxic.666 Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 22:57
              ohne_zucker napisał:
              > jeździj wolniej, ja tak robie i drzew się nie boję tylko je
              > podziwiam w letniej zieleni.

              dyzurny-malkontent nie zwolni. nie po to kupił 15-letniego stuningowanego golfa żeby teraz jeździć wolniej niż setką.
          • Gość: Vlad.H. tia... IP: 80.53.41.* 21.04.08, 20:47
            powiedz lepiej ze szwagier ma tartak...

            mimo ze kilka razy cie prosilem to nei dales mi ani razu przykladu w ktorym
            drzewo spowodowalo wypadek samochodu (owszem - drzewa o ktore sie nie dba czasem
            sie przewracaja)

            Mysle ze masz interes w tym ze tak bardzo opowiadasz sie za wycinka drzew... a
            co potem? elementy techniczne - slupy, filary, bariery, przepusty??
        • shp80 Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 22:52
          > Parę lat temu policja podawała, że jedna ofiara śmiertelna w wypadku
          > drogowym to strat kilkuset tysięcy złotych dla budżetu, a ranny to
          > kilkadziesiąt tysięcy.Nie wiem jak te liczby wyglądają obecnie, ale
          > gdyby tylko poprzez wycięcie niebezpiecznych drzew ilość wypadków
          > zmniejszyła się tylko o jedną trzecią,

          To jest kompletna bzdura. Przydrożnych drzew powycinano już bardzo dużo. A liczba śmiertelnych wypadków, nie tylko nie maleje, ale rośnie.
          • dyzurny-malkontent Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 23:19
            Bo rośnie ruch a drogi nie mogą rosnąć, bo przygłupy chodują sobie na nich spróchniałe samosieje...
            ... i będzie rosnąć liczba wypadków, bo ludzie mają samochody, które jeżdzą szybciej i jest ich z 10 razy więcej niż było, jak te drzewa już były zawalidrogami.

            Tylko niektórzy mentalnie zostali w czasach bryczek i konnych zaprzęgów.
            • ohne_zucker Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 23:22
              dyzurny-malkontent napisał:

              > Bo rośnie ruch a drogi nie mogą rosnąć, bo przygłupy chodują sobie
              na nich spró
              > chniałe samosieje...

              widzisz drogi kolego jesteś bardzo głupiutki i założe się, że nie
              wiesz skąd i po co te drzewa przy drogach, a zapewniam cię, że to
              żadne samosieje :)
              • dyzurny-malkontent Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 23:44
                Samosieje, bo sobie pruski dzierżawca przy trakcie sam je posadził, żeby mu plebs nie rozjeżdzał pola. I nie rozjeżdza... tyle, że bryczką już się Pan nie wozi a kilkunastotonowym TIR-em. Ot, taka różnica. Dla Ciebie żadna.

                Przy okazji - poza pruskim drzewami mnóstwo szajsu samo się posadziło wzdłuż dróg. Ale nie wiesz, bo miasta nie opuszczasz.
                • ohne_zucker Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 23:48
                  dyzurny-malkontent napisał:

                  > Samosieje, bo sobie pruski dzierżawca przy trakcie sam je
                  posadził, żeby mu ple
                  > bs nie rozjeżdzał pola

                  pudło smyku :)
                  • dyzurny-malkontent Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 23:53
                    Oświeć mnie geniuszu sadownictwa.
                    • ohne_zucker Re: ile jest warte życie człowieka? 20.04.08, 23:55
                      leśnictwa smyczku :)
                      • dyzurny-malkontent Re: ile jest warte życie człowieka? 21.04.08, 00:00
                        Sadownictwa, bo sadzisz gruszki na wierzbie. Leśnicy to się śmieją z tych "pięknych" śmieci wzdłuż drogi. Byle leśnictwo tnie więcej lepszych drzew niż Ty widziałeś wzdłuż drogi.
                        • Gość: fanek Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 07:39
                          A_ptekarz i leśnik to h...j nie rzemieślnik! Co taki może wiedzieć na ten temat?
            • Gość: Rycerz NI Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.24z.pl 20.04.08, 23:32
              Znowu czytam posty człowieka nowoczesnego, światłego i postępowego. Co Ty robisz
              na forum? Siejesz ferment? Odejdź od komputera i przespaceruj się po lesie,
              odpocznij, zrelaksuj się, przemyśl swoje krótkie życie. Bzdury Pan piszesz i
              tyle. Kim są niektórzy z czasów bryczek? Siedząc przy komputerze wymyślasz swój
              świat i szufladkujesz w nim innych. A masz Pan prawo jazdy? Gdzie Pan mieszkasz?
              W zach-pom? Jeśli nie, to wara od naszych lokalnych spraw!! Nie potrzebujemy
              zmakdynaldyzowanych doradców!!
            • Gość: refren Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.chello.pl 21.04.08, 08:02
              przy autostradzie nie rosną....ale wypadki są....Twoje rozumowanie
              funta kłaków nie warte.
              • Gość: kgsz Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 12:20
                A w ile z wypadków na autostradach zamieszane są drzewa?
        • Gość: fanek Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 07:37
          A co ma dostojnie rosnące piękne drzewo, do głupoty każdego człowieka? Przecież
          wiadomo, że możliwie najgłupsze działania czynią zacofani edukacyjnie potomkowie
          niepiśmiennych chłopów osiedleni na tych ziemiach. Skoro oni wynieśli z domów
          ciemnotę i brak kultury, to nie uszanują tego, co dawno temu ktoś uczynił.
          Ciekawe, że niszczą to, czego nie zbudowali, a nawet nie potrafią utrzymać w
          jako takim stanie tego, co dostali w spadku od historii. Żenada i głupota!
          • Gość: ruda Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.gprs.plus.pl 22.04.08, 14:37
            podoba mi sie twoja ocena sytuacji ,żeby wiecej ludzi tak myślało
            ale o tym nie ma co marzyć ,większośc to hołota!
        • Gość: AMI Re: ile jest warte życie człowieka? IP: 193.120.255.* 21.04.08, 10:47
          Zastanawiasz sie nad wartoscia zycia czlowieka - to ocen sobie swoje i jezdz
          tak, zeby moze nie ladowac w drzewa.
          Zycie na betonowo-asfaltowej pustyni w niczym dobre dla czlowieka nie bedzie.
        • Gość: aga Re: ile jest warte życie człowieka? IP: *.chello.pl 21.04.08, 21:23

          To nie drzewa sa wrogiem kierowcy, a ich bezmyślność. Jak już
          zostana wycięte wszystkie drzewa wzdłuż dróg, to będzie można
          nareszcie poszaleć. Nie ma co dorabiać ideologii i na siłę
          udowadniać, że przyczyną wszystkich wpadków na drogach są drzewa
          zabójcy.
        • Gość: Abc To zalezy... IP: *.p2.pcnet.com.pl 22.04.08, 08:20
          Wystarczy chcieć, by zachować drzewa i jednocześnie poprawić bezpieczeństwo.
          Niestety, spójrzmy prawdzie w oczy, w większości przypadków wina leży po stronie
          kierowcy, a nie czystego przypadku, że akurat jakaś gałąź mu zleciała czy
          przeszkodziła w manewrze. Jeśli chcemy zmian na lepsze, musimy je zacząć od
          siebie i najpierw spojrzeć na własne sumienie czy faktycznie drzewo włazi nam na
          drogę czy to my nadużywamy prędkości?
          A może to w ogóle powinny jeździć samochody, które już fabrycznie mają narzuconą
          max prędkość 60 km/h! To by było dopiero bezpieczne! Absurdalne, nieprawdaz? Tak
          samo jak absurdalna jest wycinka drzew...
      • Gość: stefanwaldek Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.teleton.pl 20.04.08, 22:24
        taa, zrównajmy wszystko z ziemią , wtedy będzie gdzie jeździć.... rece opadają.
        kvakva, wyjasnij mi z łaski swojej co masz na mysli uzywając pojecia
        automobilizm. wydaje mi się że rozumiesz przez to bardzo popularny wśród ludu
        sposób na odreagaowanie agresji i wrodzonych kompleksów. sam jeżdzę od
        kilkunastu lat i nigdy w życiu zadne drzewo na poboczu mi nie przeszkadzało.
        aby tak było należy niestety zrozumieć czym dysponujemy siadając za kółkiem ,
        jak niebezpiecznym narzedziem jest samochód i jak łatwo komus , równiez sobie
        zrobic krzywdę. niestety, dla większości ludzi auto jest postrzegane jako
        czysty fun, , do czego przyczyniają się również wzorce lansowane w mediach,
        reklamach ,itp. , itd. zadaję sobie sprawę że walę truizmy, ale bolesne
        doświadczenia życiowe (śmierć bliskiej osoby w wypadku) tak ukształtowały mój
        pogląd na tą sprawe. nikomu nie zyczę aby na własnej skórze musiał odczuwać coś
        podobnego. wycinka drzew niewiele pomoże jeśli za kierownicami w dalszym ciągu
        będziemy spotykać jakieś agresywne półgłówki z kompleksem małego wacka, a nie
        ludzi świadomych że niewłasciwie używany samochód to broń masowego rażenia.
        • kvakva Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach 21.04.08, 00:58
          Gość portalu: stefanwaldek napisał(a):

          > taa, zrównajmy wszystko z ziemią , wtedy będzie gdzie jeździć.... rece opadają.
          > kvakva, wyjasnij mi z łaski swojej co masz na mysli uzywając pojecia
          > automobilizm. wydaje mi się że rozumiesz przez to bardzo popularny wśród ludu
          > sposób na odreagaowanie agresji i wrodzonych kompleksów. sam jeżdzę od
          > kilkunastu lat i nigdy w życiu zadne drzewo na poboczu mi nie przeszkadzało.
          > aby tak było należy niestety zrozumieć czym dysponujemy siadając za kółkiem...

          Automobilizmu użyłem tu do pary z debilizmem, który to zaczyna się na poboczu na
          skutek braku rozumienia automobilizmu, czyli zasad bezpiecznego poruszania się
          na drodze, bo akurat dobrze brzmi. Bezwypadkowo przejechałem ok. 1,5 mln km i
          mam podstawy sądzić, że wiem o co chodzi w tym temacie. Niestety jest cała kupa
          ludzi, którzy są wyznawcami teorii o samochodach jeżdżących szybciej niż kiedyś.
          Informuję zatem, że samochody mają jedynie lepsze osiągi natomiast ich prędkość
          zależy jedynie od siedzącego akurat za kierownicą. Bliższe informacje
          zaczerpniesz z postów dyżurnego_malkontenta, który totalnie nie rozumie o co
          chodzi na szosie. Jest potencjalną ofiarą. Nie drzewa jednak, a swojego
          dyletanctwa właśnie. Pozdrawiam.
    • dyzurny-malkontent Bzdury! Te drzewa muszą zniknąć! 20.04.08, 22:38
      Panie Redaktorze. Zamiast podawać mail lepiej byś Pan poczytał forum dyskusyjne, gdzie wielokrotnie wskazywano, że robienie parku z naszych fatalnych dróg jest chorę. Ciekaw jestem kiedy ruszyłeś dupę zza biurka i pojechałeś obejrzeć prawdziwą "drogę wojewódzką". Taką, na której drzewa rosną 20 cm od zbyt wąskiego asfaltu, asfalt jest pofałdowany tworząc niebezpieczne fale.

      Może zamiast demagogii w swoich zaangażowanych artykulikach wziąłbyś się człowieku do roboty i rzetelnie przygotował materiał. Krokodyle łzy nad drzewami, które nie powinny rosnąć w w pasie drogowym nie zastąpi podania rzetelnych faktów i rozwiązań. Jak sądzę to przerasta miernego redaktora prowincjonalnej gazety umiejącego jedynie dyrdymały zza biurka smażyć.
      • toxic.666 aż mnie mdli jak czytam twoje posty 20.04.08, 22:53
        jasne - wyciąć wszystko! niech nie będzie drzew! bo to wina drzew, że giną
        ludzie! hmm... a nie przyszło ci do głowy, że to może wina kierowcy? masz wąską
        drogę złej jakości z drzewami na poboczu to nie pędź nią setką! czy to aż tak
        ciężko pojąć? łatwiej zwalić winę na drzewa bo te ofiary na pewno jechały sobie
        spokojnie 50 km/h aż tu nagle znienacka prosto przed maskami ich samochodów
        wyrosły stuletnie drzewa...
      • Gość: kiełabska Re: Bzdury! Te drzewa muszą zniknąć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 22:57
        malkontent, ty coś masz z tej walki (może handlujesz piłami?), czy
        tylko tak dla zgrywu piszesz to co piszesz? Podajesz jeden, albo dwa
        odosobnione przypadki, a chcesz uzasadniać tym wycinkę 150 000
        drzew. Demamgogia naprawdę warta marki Szczecina - w swej płytkości,
        oczywiście.
        • dyzurny-malkontent 380 ha 20.04.08, 23:13
          Już Ci kiełbaska powiedziałem, że te drzewa to raptem 380 ha lasu, czyli tyle, co nic. W Polsce jest 2 mln ha nieużytków. Zasadźcie sobie park zamiast pozwalać, by ludzie ginęli na chorujących drzewach.
          • Gość: kiełabska Re: 380 ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:18
            Miałeś się dowiedzieć ile tlenu produkuje jedno dorosłe drzewo, a
            ile takie niemowlę na jakie przeliczasz tamte. Więc co mówiłeś?
            Dalej tylko ściemniasz, można by rzec, że nie chcesz na cm oddalić
            się od swoich racji, by zobaczyć trochę prawdy.
            • ohne_zucker Re: 380 ha 20.04.08, 23:20
              napisał: raptem 380 ha... kułak jednym słowem :)
              • dyzurny-malkontent Re: 380 ha 20.04.08, 23:23
                W nosie mam bełkto ludzi nie mających pojęcia o czym mówią - sprawdź sobie na stronie zachodnipomorskiej dyrekcji lasów państwowych ile tysięcy hekatarów jest zalesionych.

                380 ha to 1/10 niegdysiejszego PGR-u. Ale co Ty wiesz o lesie.
                • ohne_zucker Re: 380 ha 20.04.08, 23:25
                  dyzurny-malkontent napisał:
                  > Ale co Ty wiesz o lesie.

                  opowiedz mi Robin Hoodzie :)
                  • dyzurny-malkontent Re: 380 ha 20.04.08, 23:26
                    Co Ty, przecież Ty się przytulasz do przydrożnych drzew. No to się przytulaj.
      • m.moskwa Re: Bzdury! Te drzewa muszą zniknąć! 20.04.08, 23:40
        to moze lepiej zainwestowac w naprawe drog panie malkontencie, a nie stosowac
        polsrodki
        • dyzurny-malkontent Re: Bzdury! Te drzewa muszą zniknąć! 20.04.08, 23:53
          Każda naprawa jak drzewa rosną o 20 cm od zza wąskiej drogi to prowizora i wyrzucanie kasy w rów...
    • Gość: turysta Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.szczecin.mm.pl 20.04.08, 22:48
      Nie dam zarobić złamanego centa gminom, które będą urządzać taką sieczkę na drogach. Wybiorę te regiony, które można jeszcze podziwiać. I innym, którzy cenią sobie piękno przyrody, proponuję zrobić to samo. Jak zacznie podupadać agroturystyka, to może ktoś przejrzy na oczy.
      • dyzurny-malkontent Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach 20.04.08, 22:51
        Na szczęście wszyscy tną. Zatem pozostanie Ci siedzieć w domciu i pierdzieć głodne kawałki.
        • Gość: turysta Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.szczecin.mm.pl 20.04.08, 22:56
          dyzurny-malkontent napisał:

          > Na szczęście wszyscy tną. Zatem pozostanie Ci siedzieć w domciu i pierdzieć gło
          > dne kawałki.

          Mam nadzieję, że zdobędziesz komplet punktów za swój styl jazdy i stracisz prawo jazdy..
          • toxic.666 Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach 20.04.08, 22:58
            Gość portalu: turysta napisał(a):
            > Mam nadzieję, że zdobędziesz komplet punktów za swój styl jazdy i stracisz praw
            > o jazdy..

            a jak tak się stanie to całą winę zwali na drzewa... bo zasłoniły mu patrol
            drogówki :P
            • dyzurny-malkontent durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:17
              Nie mam matołki ani jednego punktu karnego, nigdy nie zdobyłem żadnego, przejechałem dobrze ponad 100 000 km, jeżdzę kilka lat. Jeżdzę szybko i w różnych warunkach. Jak kiedyś się przejedziecie gdzieś dalej niż po piwo na najbliższą stację, to pogadamy.
              • ohne_zucker Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:19
                dyzurny-malkontent napisał:

                > przejechałem dobrze ponad 100 000 km

                :))))
                niedzielny kierowca...
                • dyzurny-malkontent Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:21
                  A dziękuję, mi się licznik nie nabija od kręcenia bączków na osiedlowym parkingu ani od jeżdzenia do Niemiec po rozpadające się bryki na zasadzie ile bozia na autostradzie dała :-)

                  Przejedź po polskich drogach takie dystanse, to pogadamy. A golfika to ktoś tu ma w mózgu... albo zamiast niego tuning.
                  • ohne_zucker Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:23
                    synku... 100 tysiączków to w dwa latka z paluszkiem w pupci się
                    robi, seryjnie...
                    • dyzurny-malkontent Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:25
                      Jak się jeździ TIR-em do Hiszpanii, albo pracuje jako kierowca PKS-u.

                      • ohne_zucker Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:28
                        :)
                        synku, dorośnij...
                        • dyzurny-malkontent Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:57
                          Tatusiu, obłap drzewko. Taki jest właśnie poziom merytoryczny dyskusji z Tobą.
                          • ohne_zucker Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 21.04.08, 00:00
                            merytoryczny powiadasz ?
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=78593651&a=78599759
                            :)
                            • dyzurny-malkontent Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 21.04.08, 00:05
                              Brawo. Umiesz linkować, teraz zlinkuj do czekogokolwiek co sensownego napisałeś ty albo kiełbasa.
                • Gość: kiełbaska Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:22
                  Tak napisał, to znaczy, ze ledwo jeździ. Ja na tym co mam teraz, mam
                  130000 i za powód do gratulacji tego nie postrzegam.
                  • dyzurny-malkontent Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:24
                    To ciągnik? Orzesz w kółko pole? Głęboko się do swojej głupoty już wkopałeś?
                    • Gość: kiełbaska Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:31
                      O widzę, że ponosi. Jak chcesz może być na ostro, ale raczej myślę,
                      że nie chcesz. Po co wymyślasz te gadki, każdy kierowca tylko po
                      mieście nakręci 20 000 - 25 000 km rocznie. Daj sobie na luz bo
                      przeciąg cię zmiecie. Jedz kiełbaskę będziesz wielki!
                      • dyzurny-malkontent Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:34
                        Nie wiem, czy zauważyłeś, ale nie gadam z ludźmi od których odbijają się argumenty. Kilka razy pokazałem, że pajacujesz na tym forum dość zabawnie, tyle, że w chwili, gdy zdałem sobie sprawę, że poza pajacowaniem nic nie masz do powiedzenia odpuściłem sobie. Poodychaj sobie drzewkiem w swoim samochodzie którym się kręcisz w kółko po mieście i "normalnej" polskiej drogi nie widziałeś.

                        Spadaj na drzewo kiełbasa.
                        • toxic.666 Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:37
                          dyzurny-malkontent napisał:
                          > Nie wiem, czy zauważyłeś, ale nie gadam z ludźmi od których odbijają się argume
                          > nty.

                          i kto to mówi?
                        • Gość: kiełbaska Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:40
                          Molkontenciku, ty masz może swoje lata, ale jak powiedział Seneka,
                          są ludzie o których długości zycia świadczy jedynie ilość przeżytych
                          lat. Twoja odpornośc właśnie na argumenty, na sugestie jest wielka,
                          ze to może świadczyć tylko o jednym, kiep żeś panie malkontent.
                          • dyzurny-malkontent Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:42
                            Żadnego argumentu nie wytoczyłeś śmieszku. I nie wytoczysz, bo to kiełbaskę przerasta. Spadaj na drzewo szynkę macać.
                            • Gość: kiełabska Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:45
                              No widzisz ja szynkę macam, a ty tylko o drzewach. A moze drzewo
                              zrobiło ci krzywdę, skrzywdziło cię w dziecieństwie? No teraz ciebie
                              rozumiem. Wsadzić wszystkie drzewa za kraty!
                            • toxic.666 Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:49
                              chcesz argument? pomyśl o swoich dzieciach i wnukach (choć mam nadzieję że nie
                              będziesz się mnożył bo toporność i odporność na argumenty możesz przekazać
                              biedakom w genach), które będą żyły w świeci z większym stężeniem dwutlenku
                              węgla w powietrzu. tak, wiem, zaraz powiesz że to TYLKO 380 ha, tylko pomyśl -
                              jeśli powie tak każdy na świecie odpowiedzialny za takie drzewa to ile nam ich
                              ubędzie? to tylko jeden z argumentów który i tak się od ciebie odbije i nadal
                              będziesz gadał swoje...
                              • dyzurny-malkontent to nie sekwoje a kikuty zatrutych trupów... 20.04.08, 23:56
                                Człowieku, Ty porządnie prowadzonych drzew nie widziałeś. Parku nie widziałeś, porządnej puszczy też nie. To co rośnie przy polskich drogach to śmietnik a nie sekwoje.
                                • toxic.666 Re: to nie sekwoje a kikuty zatrutych trupów... 21.04.08, 00:00
                                  a nie mówiłem - argument nie dotarł. kto by się tego spodziewał? chyba wszyscy
                                  na tym forum.
                                  • dyzurny-malkontent Re: to nie sekwoje a kikuty zatrutych trupów... 21.04.08, 00:01
                                    Jakiś argument poza ofertą pobicia Ci się wymknął?
                                • Gość: kiełbaska Re: to nie sekwoje a kikuty zatrutych trupów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:10
                                  Poziom twojego zacietrzewienia przerasta okres oczekiwania na
                                  dorosłe drzewo i jest bliski twojej ignorancji.
                                • Gość: lajtmotiv Re: to nie sekwoje a kikuty zatrutych trupów... IP: *.chello.pl 21.04.08, 08:14
                                  ty byś nawet sekwoje walcem przejechał...pewnie stuningowanym...
                                  • Gość: kiełbaska Re: to nie sekwoje a kikuty zatrutych trupów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 19:44
                                    A ty do mnie piszesz, czy tak sobie?
                      • ohne_zucker Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:35
                        "daj sobie na luz bo cię przeciąg zmiecie"
                        kiełbaska szacuneczek, tekst zakupiony :)
              • Gość: Rycerz NI Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... IP: *.24z.pl 20.04.08, 23:36
                Te, malkońtent, ilość przejechanych kilometrów nie świadczy o doświadczeniu
                kierowcy, raczej o poziomie rutyny.... Siejesz ferment...
                • dyzurny-malkontent Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... 20.04.08, 23:58
                  Szczególnie jak ktoś jeździ ściągać złom z Niemiec to faktyczne doświadczenie polega najwyżej na tym, jak zatkać na autostradzie wyciek ropy...
                  • Gość: Rycerz NI Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... IP: *.24z.pl 21.04.08, 00:20
                    A co ma piernik do wiatraka? Golf II w rękach rozsądnego kierowcy jest bardziej
                    bezpieczny od półgłówka w rozpędzonym NISSANIE "dziwna nazwa", czy skodzie
                    superb. A stare graty uczą pokory i dystansu do własnych możliwości. Nowe auta
                    dają złudzenie bezpieczeństwa i pozbawiają kierowcę bodźców zewnętrznych tak
                    potrzebnych w prowadzeniu auta. Wszyscy zdają się na elektronikę która ma za
                    nich prowadzić samochód.
              • Gość: zz Re: durne projekcje ludzi bez argumentów... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:37
                I czym sie chwalisz? Z taka iloscia km najwyrazniej sam jezdzisz co najwyzej na
                zakupy do galaxy. No i zapewne do Miedzyzdrojow czasami - tam sa faktycznie
                drogi w sam raz dla tepakow.
              • Gość: Vlad.H. glupis... IP: 80.53.41.* 21.04.08, 20:55
                pewnie zwierzyne tez wybijesz... - jechalem sobie wczoraj o 1 w nocy i kierowca
                z przeciwnego kierunku wlasnie mial kolizje z sarna... to jak? wybijemy wszystko
                co zyje w lasach?
                pisalem ci juz durniu ze to nie lasy, nie drzewa sa winne ale ludzie, wykonawcy
                i projektanci drog, odbior inwestora, kierowcy... drzewa czy ziwerzeta sa
                naprawde najmniej winne i tyle w temacie - twoj upor jako zywo zwiazany jest z
                niskim poziomem twoich umiejetnosci jako kierowca - pocwicz troche jak panowac
                nad pojazdem a nie tylko prostu i gaz do dechy bo skonczysz jak inni - przeglad
                predkich mietkow na widzimy w postaci przydroznych krzyzy.
                • Gość: kiełbaska Re: glupis... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 21:23
                  Zostawmy tylko jelenie, bo chronione.
                  • Gość: Vlad.H. Re: glupis... IP: 80.53.41.* 21.04.08, 21:39
                    hehehe - naiwnych nie sieja... sami sie rodza i szczegolnie w Polsce jest ich
                    wysyp...
        • serrnik Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach 20.04.08, 22:59
          Czytam Twoje posty w tej i innych dyskusjach nt drzew i po prostu mi Ciebie zal.
          Kup sobie bunkier, wybetonuj wokolo kilka hektarow i poczuj sie szczesliwy.
          Najwyrazniej masz jakis problem z soba i z postrzeganiem swiata wokolo. A
          zrozumienmie prostych argumantow ze kazdy jest odpowiedzialny za siebie i swoje
          bezpieczenstwo najwyrazniej przekracza Twoje mozliwosci pojmowania. Zycze Ci
          zeby na prostym odcinku rownej drogi wpadl na Ciebie oszolom taki jak Ty.
          Wlasnie takich ludzi jak Ty wcale mi nie zal. Bardziej zal mi drzew.
          • serrnik Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach 20.04.08, 23:16
            serrnik napisał:

            > Czytam Twoje posty w tej i innych dyskusjach nt drzew i po prostu mi Ciebie zal
            > .
            > Kup sobie bunkier, wybetonuj wokolo kilka hektarow i poczuj sie szczesliwy.
            > Najwyrazniej masz jakis problem z soba i z postrzeganiem swiata wokolo. A
            > zrozumienmie prostych argumantow ze kazdy jest odpowiedzialny za siebie i swoje
            > bezpieczenstwo najwyrazniej przekracza Twoje mozliwosci pojmowania. Zycze Ci
            > zeby na prostym odcinku rownej drogi wpadl na Ciebie oszolom taki jak Ty.
            > Wlasnie takich ludzi jak Ty wcale mi nie zal. Bardziej zal mi drzew.


            To do malkontenta, dla jasnosci.
      • Gość: kiełbaska Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 22:52
        Ostatnio w tzw. mediach głośno o 30 000 ludzi (chorzy na raka),
        którzy umierają rocznie z winy tzw. służby zdrowia (niedowładu
        umysłowego w niej panującego). Kogo będziemy wycinać? A może są
        chętni?

    • maxencjusz rozmowy przy wycinaniu drzew 20.04.08, 23:26

      Używanie argumentu o cenie ludzkiego życia zawsze powoduje ciarki na moim
      ciele. Przecież wszyscy, piszący i nie piszący na tym forum, wiedzą, że życie
      nie ma ceny. Dlatego pytanie o coś, czego nie ma jest jednocześnie głupie, co i
      obrzydliwe.

      Nie o to jednak chyba chodzi w tym sporze. Dla mnie ważniejszą kwestią, jest
      istota funkcjonowania demokratycznego społeczeństwa. W "dobrym" państwie każda
      decyzja mająca wpływ na życie jednostki powinna być podejmowana po wysłuchaniu
      wszystkich argumentów za i przeciw. Do takiej dyskusji rządzący powinni
      podchodzić bez z góry ustalonej tezy. Po takiej dyskusji widać zawsze jak na
      dłoni pragnienia obu stron, ale też możliwe rozwiązania. Końcowe decyzje powinny
      być efektem wszystkiego, co powyższe.

      W tym wypadku, z grubsza można wyodrębnić dwa poglądy. Tych co chcą wycięcia
      w pień przydrożnych drzew, oraz druga tych co chcą ich zachowania.

      Nawet takie postawienie sprawy, nadal nie oznacza, że ostateczne rozwiązanie
      musi być triumfem jednych, a porażką drugich.

      Ci co chcę wycięcia drzew. Nie chcą przecież przeprowadzeni tej operacji,
      dlatego że nie lubią zieleni, czy nie dostrzegają uroków przyrody. Chcą po
      prostu jeździć po równych, szerokich i bezpiecznych drogach.

      Natomiast ci co sprzeciwiają się masowej zagładzie starodrzewu, nie chcą
      przecież być świadkami śmiertelnych wypadków drogowych. Doceniają po prostu
      potrzeba zachowania piękna.

      Sytuacje konfliktową oraz sam spór powoduje, podsyca głupota i brak wyobraźni
      rządzących. Sam fakt, że wytnie się drzewa nie wiele zmieni. Zadrzewione aleje
      maja często po 100 i więcej lat. Powstawały w czasie, gdy obecny rozwój
      motoryzacji był równie prawdopodobny jak powstanie Baltic Neopolis. Po wycięciu
      te aleje nadal będą wąskie, na których ciężko będzie się bezpiecznie minąć, a co
      więcej będą przebiegały przez małe wioski, których mieszkańcy będą narażeni na
      potrącenie.

      Jeżeli zarządcy dróg, tak bardzo zależy na bezpieczeństwie, to niech nie
      idzie na skróty, tylko wytycza nowe drogi, w pełni bezpieczne...a te niech
      zostawi rowerzystom. W końcu ścieżki rowerowe też trzeba wybudować, a to też
      kosztuje.

      Nie warto iść na skróty w tym wypadku, bo piękno podobnie jak życie nie ma
      swojej ceny. A ten kraj jak to śpiewał klasyk jest nasz i wasz :-)
      • ohne_zucker Re: rozmowy przy wycinaniu drzew 20.04.08, 23:30
        maxencjusz napisał:
        Ci co chcę wycięcia drzew. Nie chcą przecież przeprowadzeni tej
        operacji,
        dlatego że nie lubią zieleni, czy nie dostrzegają uroków przyrody.
        Chcą po
        prostu jeździć po równych, szerokich i bezpiecznych drogach.


        myślisz, że jak wytną to drogi się wyprostują i poszerzą ?
        eee... chyba nie...
        • maxencjusz Re: rozmowy przy wycinaniu drzew 20.04.08, 23:35
          ohne_zucker napisał:

          > maxencjusz napisał:
          > Ci co chcę wycięcia drzew. Nie chcą przecież przeprowadzeni tej
          > operacji,
          > dlatego że nie lubią zieleni, czy nie dostrzegają uroków przyrody.
          > Chcą po
          > prostu jeździć po równych, szerokich i bezpiecznych drogach.
          >
          >
          > myślisz, że jak wytną to drogi się wyprostują i poszerzą ?
          > eee... chyba nie...
          ------------

          No przecież napisałem, że tak nie sądzę :-)
      • dyzurny-malkontent Re: rozmowy przy wycinaniu drzew 20.04.08, 23:31
        Ekstra. Problem polega na tym, że nie ma pieniędzy na budowanie głównych tras a co dopiero na doprowadzenie do użyteczności dróg wojewódzkich.

        Zatem fantazja, żeby rowerzyści dostali drogi wojewódzkie w posiadanie (kto i po co będzie je dla nich utrzymywał?) jest radosna.

        Tyle, że nikt nie sfinansuje zmian w infrastrukturze i budowy 2000 nowych dróg tylko po to, żeby ocalić 400 ha drzew.
        • Gość: kiełbaska Re: rozmowy przy wycinaniu drzew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:37
          Szkoda słów. Malkontent jest tym urzędnikiem, który tę decyzję
          podjął. Więc nasz trud na jego resocjalizację jest daremny.
          Nie czaił sugestii, nie złapał wprost, więc tylko pod topór z
          kolejnymi drzewami.
          • ohne_zucker Re: rozmowy przy wycinaniu drzew 20.04.08, 23:39
            a może by go w pysk, z płaskiej - żeby się obudził, hę ?
        • maxencjusz Re: rozmowy przy wycinaniu drzew 20.04.08, 23:41
          dyzurny-malkontent napisał:

          > Ekstra. Problem polega na tym, że nie ma pieniędzy na budowanie głównych tras a
          > co dopiero na doprowadzenie do użyteczności dróg wojewódzkich.
          >
          > Zatem fantazja, żeby rowerzyści dostali drogi wojewódzkie w posiadanie (kto i p
          > o co będzie je dla nich utrzymywał?) jest radosna.
          >
          > Tyle, że nikt nie sfinansuje zmian w infrastrukturze i budowy 2000 nowych dróg
          > tylko po to, żeby ocalić 400 ha drzew.
          ------------------

          @ Dyżurny,

          Nie wiem, czy nie ma pieniędzy na budowę nowy tras.
          Uważam że są, tylko pieniądze są źle wydatkowane.
          Jeżeli nowo wybudowane odcinki autostrad, po roku, dwóch w całej Polsce idą do
          remontu. Co więcej w czasie remontu, za przejazd tymi remontowanymi odcinkami
          pobiera się kasę, to coś jest nie tak.

          Nie zgadzam się z takim o to tokiem myślenie, że ponieważ nie ma pieniędzy na
          dobre, bezpieczne drogi, to wytniemy wam drzewa. To nadal nie zmienia przecież
          faktu, że nie ma nowych, bezpiecznych dróg.
          • dyzurny-malkontent Re: rozmowy przy wycinaniu drzew 20.04.08, 23:54
            To zmienia fakt, że znacznie łatwiej te drogi naprawiać i że na wyboju wylecisz w pole a nie zabijesz się na drzewie.
            • maxencjusz Re: rozmowy przy wycinaniu drzew 21.04.08, 00:03
              dyzurny-malkontent napisał:

              > To zmienia fakt, że znacznie łatwiej te drogi naprawiać i że na wyboju wylecisz
              > w pole a nie zabijesz się na drzewie.
              ----------

              Tego akurat nie wiem.
              Nikt do tej pory nie zaprezentował dokładnych wyliczeń, obrazujących stosunek
              kosztów budowy nowej drogi, do kosztów remontu starej. Nie byłbym wcale taki
              pewny, że jest to tańsze.
              W budownictwie bardzo często bardziej opłacalne jest postawienie czegoś od
              podstaw, niż doprowadzenie antyku, do obecnie obowiązujących standardów...
    • dyzurny-malkontent nawet gdy drzew nie ma czasem nie da się uciec... 20.04.08, 23:52
      Pooglądajcie sobie zdjęcia z i tak niedostosowanej trasy gdzie śliskie i za wąskie pobocze nie pozwoliło w końcu uciec. Gdyby rosły po obu stronach drzewa w ogóle z obu wozów nie byłoby co zbierać.
      miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,5102408.html
      • ohne_zucker Re: nawet gdy drzew nie ma czasem nie da się ucie 20.04.08, 23:58
        patrzaj smyczku :)

        jrg6.blox.pl/resource/SienaKiaSucharskiego.jpg
        i bez drzea da radę...
        • toxic.666 Re: nawet gdy drzew nie ma czasem nie da się ucie 21.04.08, 00:01
          dyzurny-malkontent szybko zakaż też innym samochodom jeździć po drodze bo to też
          powoduje wypadki!
          • ohne_zucker Re: nawet gdy drzew nie ma czasem nie da się ucie 21.04.08, 00:03
            dzieciak dorwał sie do klawiatury i pyszczy...
            fajnie, bo nie muszę TV oglądać - można się pośmiać bez :)
            • toxic.666 Re: nawet gdy drzew nie ma czasem nie da się ucie 21.04.08, 00:08
              żaden dzieciak. znasz przysłowie "nie dyskutuj z debilem. najpierw sprowadzi cię
              do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."? niestety dałem się ściągnąć
              do poziomu dyżurnego. na wszelki wypadek wyłączę tą stronę bo jeszcze chwila to
              zapomnę jak się nazywam, kupię golfa i będę zwalał wszystko na rosnące przy
              drodze drzewa...
              • dyzurny-malkontent wyzwiska... 21.04.08, 20:13
                No cóż, skoro stać Cię tylko na wyzwiska a nie udało Ci się podać żadnego argumentu, który spowodowałby ograniczenie liczby zabitych - to nie dziwię się, że czujesz się sprowadzony... do swojego poziomu.
                • c-moon najfajniej będzie ..... 23.04.08, 01:45
                  .... gdy zimą utkwicie w zaspie śnieżnej, której nie zatrzymał szpaler dzrew,
                  kiedy wiosną pojedziecie na majówkę pośród trupiej ciszy bez śpiewu ptaków,
                  kiedy wracać będziecie po spacerze w skwarze pozbawionym chłodnego cienia
                  stuletnich topoli......
          • dyzurny-malkontent Re: nawet gdy drzew nie ma czasem nie da się ucie 21.04.08, 00:03
            Po jakiej drodze? Te drogi z drzewami to przecież ścieżki rowerowe albo muzeum dla śliniących się pseudoturystów. Takimi argumentami w ich obronie operujecie.

        • dyzurny-malkontent Re: nawet gdy drzew nie ma czasem nie da się ucie 21.04.08, 00:02
          Jasne że da stary pierdzielu radę bez drzewa, tylko że po co ma też dawać radę z drzewem? Bo tobie się wydaje, że drzewo 20 cm od asfaltu to 8 cud świata?
          • ohne_zucker Re: nawet gdy drzew nie ma czasem nie da się ucie 21.04.08, 00:06
            tak, masz rację - często jak jadę w zielonym tunelu a słońce
            przedziera się z potworną trudnoscią przez gąszcz liści dając cień
            i wspaniały widok, uważam to za 8 cud świta.
          • Gość: kiełbaska Do Dyżurnego-malkontenta, zanim się udusisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:07
            Skrót dla malkontenta (więcej nie wchłonie bo tlenu ma mało):
            100.letni buk … Uczeni obliczyli … Gdyby ktoś chciał zastąpić tego
            buka młodymi drzewkami, musiałby wykorzystać pow. 4200m2 i zasadzić
            na niej 1700 drzewek. .
            Prawo mówi, że wycięcie drzewa trzeba zrekompensować posadzeniem
            innych.

            I cały tekst:
            100.letni buk posiada w okresie wegetacji ok. 800 tys. liści.
            Stanowią one ok. 1600m2. powierzchni asymilacyjnej Rzut korony tego
            buka zajmuje pow. 160m2. Powierzchnia asymilacyjna jest, zatem
            10.krotnie większa od pow. rzutu korony, czyli od trawnika, który
            może być wykorzystany jako miejsce wypoczynku, alejka spacerowa, czy
            droga komunikacyjna, ale w żadnym przypadku nie jest ona
            bezużyteczna. Uczeni obliczyli, że liście naszego przykładowego buka
            w okresie wegetacji, w ciągu 1 godziny pochłaniają 2,35kg dwutlenku
            węgla i wydzielają 1,7kg czystego tlenu. W skali roku to 3,5 tony
            tlenu, czyli pełne zaopatrzenie roczne w tlen dla 10 dorosłych osób.
            Gdyby ktoś chciał zastąpić tego buka młodymi drzewkami, musiałby
            wykorzystać pow. 4200m2 i zasadzić na niej 1700 drzewek, a na efekt
            czekać 30-40 lat. Prawo mówi, że wycięcie drzewa trzeba
            zrekompensować posadzeniem innych. Złą praktyką jest sadzenie w
            miejsce drzew liściastych, drzew iglastych, tylko dlatego, że szybko
            rosną. To samo dotyczy obszarów rekultywowanych. Nie zastąpią one
            drzew liściastych.

            150000 X 4200 = 630000000 = 63 000 ha
            150000 X 1700 = 255000000 Drzewek
            A teraz oblicz ile z naszych pieniędzy trzeba wydać na wysadzenie
            tej ilości drzewek.
            • Gość: kiełbaska Re: Do Dyżurnego-malkontenta, zanim się udusisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:16
              Co resztka rozumku odparowała od tych zer?
              • ohne_zucker Re: Do Dyżurnego-malkontenta, zanim się udusisz 21.04.08, 00:18
                daj spokój, chłopak umie liczyć tylko do lekko ponad 100 000 :)))
                • Gość: kiełbaska Re: Do Dyżurnego-malkontenta, zanim się udusisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:38
                  Jest problem wielki –
                  Malkontent nie lubi drzew!
                  Nie lubi desek ani belki –
                  Budzą w nim wielki gniew.

                  Szeroko lubi się prowadzić
                  co bieg, do książki lubi zajrzeć,
                  Lubi się żony, też poradzić,
                  Bo autostrady, to jest lew.

                  A lwy, wiadomo - leżeć wolą,
                  wtedy gdy żony – hm, hm…
                  (swawolą).
                  A gdy ją lew na drzewie widzi?
                  To później, lew się drzewa wstydzi.

            • Gość: mirek Re: Do Dyżurnego-malkontenta, zanim się udusisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:52
              > Skrót dla malkontenta (więcej nie wchłonie bo tlenu ma mało):
              > 100.letni buk … Uczeni obliczyli … Gdyby ktoś chciał zastąpić tego
              > buka młodymi drzewkami, musiałby wykorzystać pow. 4200m2 i
              zasadzić
              > na niej 1700 drzewek. .
              > Prawo mówi, że wycięcie drzewa trzeba zrekompensować posadzeniem
              > innych.
              przyjąłeś fałszywe założenie, że drzewa w miarę upływu czasu nie
              rosną. Jak wcześniej napisałem, gdyby była prowadzona rozsądna
              długofalowa polityka sadzenia drzew, nie byłoby tego problemu. Gdyby
              przyjąć twój sposób myślenia, to za jedno wycięte drzewo należałoby
              posadzić 1700 malutkich drzewek i co roku wycinać pewną ilość aby po
              stu latach dojść do jednego buka. Ja natomiast twierdzę, że
              nasadzenie w rozsądny sposób co roku kilkudziesięciu tysięcy drzew
              zrekompensuje wycinkę najbardziej niebezpiecznych istniejących
              drzew. Jezeli ten proces będzie trwał kilka no może kilkanaście lat
              to bilans przez cały okres może być dodatni. Ale to trzeba już
              zacząć sadzić w ROZSĄDNY sposób drzewa. Przykładem braku rozsądku są
              przymiarki do sadzenia drzew na ul. Obotryckiej naprzeciw
              hipermarketu w pasie zieleni szerokości 2- 3 m pomiędzy jezdniami .
              Za kilkanaście lat będą to na tyle duże drzewa, że mogą być
              przyczyną ofiar wypadków. A wystarczy posadzić drzewa parę metrów od
              drogi i w stronę parkingu jak i w parku po drugiej stronie ulicy.
              • Gość: kiełabska Re: Do Dyżurnego-malkontenta, zanim się udusisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 19:43
                Chłopie, dlaczego zachowujesz się jak znaczna część tego forum i
                tłumaczyśz oczywistości. Problem polega na tym, że jednego roku tnie
                się 150000 drzew i aby ten ubytek tlenu wyrównać należy posadzić
                właśnie taką ilość o jakiej piszę. Jak chcesz tak się rozmądrzyć, to
                musisz uwzględniać naturalne odpady, róznice we wzroście i inne.
                Poza tym, te wysadzone drzewa gonią stan obecny, a te dziś rosnące
                też uciekają i to o wiele szybciej niż myślisz. Równowaga nastąpi
                gdzieś po około 30 latach (mówimy o wycince drzew 100 letnich). Więc
                nie szukaj dziury w całym, tylk ojak jesteś lepszy od malkontenta (a
                mam nadzieję, że jesteś) to traktuj rozmówców poważniej jak siebie.
                I to by było na tyle, kolego Mirku.
                Kiełbaska zawsze w cenie.
              • dyzurny-malkontent Mirek, już to pisałem - jesteś ostoją myślenia. 21.04.08, 20:16
                Mirku, miło mi, że nie ja jeden użeram się ze stadem pseudoekologów i pseudoochrońców pseudokrajobrazu.

                niestety Tych ludzi stać jedynie na wątpliwe wyliczenia i szyderstwa. Zero rzeczowych argumentów. I zero pomysłów jak ograniczyć liczbę ofiar.
                • Gość: kiełbaska Re: Mirek, już to pisałem - jesteś ostoją myśleni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 20:45
                  Może nie ty się użerasz?
                  Może ty się gryziesz?
              • Gość: Vlad.H. tu masz wycinke IP: 80.53.41.* 21.04.08, 23:23
                jej jakosc, poprawe bezpieczenstwa...
                naiwniacy kupujacy kazdy belkot o bezpieczenstwie
                www.drogipolskie.republika.pl/podstrony/foto_polskie/9.html
      • Gość: Rycerz NI Re: nawet gdy drzew nie ma czasem nie da się ucie IP: *.24z.pl 21.04.08, 00:08
        A tak zapytam przy okazji, umie Pan udzielać pierwszej pomocy? Mogę liczyć na
        Pana pomoc w razie wypadku? Ja wyjeżdżając w trasę jestem świadomy tego że może
        dojść do sytuacji w której czyjeś życie będzie w moich rękach... W wypadkach
        giną dzieci, są zupełnie bezbronne i zależne od działań dorosłych, a dorośli
        zwykle okazują się zupełnie bezmyślni, pewni siebie niczym FGSuperman, dlatego
        najbardziej szkoda mi dzieci...
        • dyzurny-malkontent Re: nawet gdy drzew nie ma czasem nie da się ucie 21.04.08, 20:19
          Sądzę, że moje umiejętności udzielania pierwszej pomocy są powyżej przeciętnej, gdyż swego czasu przechodziłem kursy, mam apteczkę.

          Problem w tym, że nie mam hydraulicznych nożyc, którymi byłbym w stanie wydobyć z zakleszczonego pojazdu osobę, więc co najwyżej stałbym obok niej i czekał, aż przyjadą fachowcy. Gdyby były bariery lub pole szanse na to byłyby znacząco wyższe...
      • Gość: Vlad.H. jezdze przez Renice IP: 80.53.41.* 21.04.08, 20:57
        i by tam wypasc to trzeba byc albo pijanym albo spac albo zapieprzac 150kmph
    • Gość: baa a dlaczego walą w te drzewa? IP: *.chello.pl 21.04.08, 00:20
      Czy jest chociaz jeden kierowca ktory zginął na drzewie a jechał z dozwononą preędkością?
      • ohne_zucker Re: a dlaczego walą w te drzewa? 21.04.08, 00:23
        Gość portalu: baa napisał(a):

        > Czy jest chociaz jeden kierowca ktory zginął na drzewie a jechał z
        dozwononą pr
        > eędkością?

        zapominasz o panach i paniach z promilami
      • Gość: mirek Re: a dlaczego walą w te drzewa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:57
        przypuszczam ,że wiele ofiar kończyło na drzewie, uciekając przed
        piratem drogowym , lub będąc na to drzewo zepchnietym. I ty możesz
        kiedyś być w sytuacji gdy na wąskiej drodze z przeciwka wyprzedzają
        się dwa samochody a ty nie masz za bardzo gdzie uciec. To, że ty
        jeżdzisz zgodnie z przepisami nie znaczy, że nigdy na swojej drodze
        nie spotkasz idioty za kierownicą.
        • shp80 Re: a dlaczego walą w te drzewa? 21.04.08, 07:59
          Gość portalu: mirek napisał(a):

          > przypuszczam ,że wiele ofiar kończyło na drzewie, uciekając przed
          > piratem drogowym , lub będąc na to drzewo zepchnietym.

          Nawet, jeśli, to w dalszym ciągu wina kretynów za kierownicą, a nie drzew. Ponadto z autopsji wiem, że mało który kierowca nie przekracza obowiązującej na trasie prędkości. Znajdzie się takich dwóch, jednego wyrzuci i któryś ląduje poza drogą.

          > I ty możesz
          > kiedyś być w sytuacji gdy na wąskiej drodze z przeciwka wyprzedzają
          > się dwa samochody a ty nie masz za bardzo gdzie uciec.

          Zdarzyło mi się niejednkrotnie. Jak widzę dwa samochody jadące z naprzeciwka zderzak przy zderzaku, to biorę poprawkę na swoją prędkość.

          > To, że ty
          > jeżdzisz zgodnie z przepisami nie znaczy, że nigdy na swojej drodze
          > nie spotkasz idioty za kierownicą.

          Taki idiota może skasować kogoś niezależnie od tego, czy przy drodze rosną drzewa, czy nie.

          Budować autostrady i odpie..ć się do pozostałych dróg o mniejszym znaczeniu, niż główne krajowe..
          • Gość: zz Re: a dlaczego walą w te drzewa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 08:34
            Patrzac na to co dzieje sie na drogach czesciej oszolomy wyprzedzaja na rownych
            pozbawionych drzew drogach. Tyle ze drogowcy remontujac drogi serwuja nam
            miekkie pobocza (widac trawa tez przeszkadza) i glebokie rowy (grunt to porzadne
            odwodnienie). Tak wiec "uciekajac" lapiesz miekkie pobocze i topisz sie w rowie.
            • Gość: kierowca od 25 lat Re: a dlaczego walą w te drzewa? IP: *.171.22.242.crowley.pl 21.04.08, 08:58
              Tak, popieram w 100%. Trzeba również zbudować bezpieczne schody na
              Rysy i inne tatrzańskie szlaki, z barierkami i systemem
              przeciwoblodzeniowym. Ilez to osób ginie co roku w Tatrach?
              A najlepiej byłoby je wyrównać. Za sprzedaz kamienia na podbudowe
              dróg mozna by finansować równanie Tatr. A w ich miejsce ilez przy
              byłoby terenów rolniczych, na których mozna by zasiac pszenicę aby
              nakarmić głodne dzieci.
              Żałośni są Ci dla których zielone drzewo jest groźnym
              wrogiem "furasia full wypas". Przejechałem 500 tys km. drogami
              krajowymi, powiatowymi i gminnymi i nigdy nie przeszkadzały mi
              przydrożne drzewa, a widoki rozwalonych audic i beemek oglądane w
              niedzielne poranki napawały mnie zawsze radością: o jednego debila
              mniej!
              • dyzurny-malkontent uważaj, bo będziesz niedzielnym kierowcą... 21.04.08, 20:23
                Uważaj, bo tu są ludzie palący gumę na asfalcie, którzy uznają, że przejeżdzając ledwie 20 000 rocznie jesteś niedzielnym kierowcą... bo oni jeżdzą 25 tys po mieście...
          • Gość: mirek Re: a dlaczego walą w te drzewa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 10:17
            idąc twoim tokiem rozumowania, wystarczy wybudować drogi, gdzie z
            ledwością miną się dwa samochody ( będzie to znacznie taniej), a nie
            ma również żadnego sensu zmieniać geometri dróg, ani "prostować"
            niebezpiecznych zakrętów, bo wystarczy postawić znak ograniczenia
            prędkości np. do 30 km/h, a jak ktoś wyleci i walnie w drzewo to
            będzie tylko jego wina, bomógł przecież jechać wolniej.
            W Szczecinie również są wypadki w których są ranni i giną ludzie.
            Proponuję zaprzestać jakichkolwiek prac związanych z poszerzaniem i
            udrażnianiem dróg, bo jak będziemy wolniej jeździć w korakach, to
            będzie mniej wypadków, a więcej ludzi zdecyduje się na chodzenie
            pieszo niż jazdę własnym samochodem.
            A może to najlepiej zakazać ruchu wszelkim pojazdom samochodowym na
            drogach województwa zachodniopomorskiego, będziemy mieli piękne
            aleje i najmniej w świecie wypadków.
            • dyzurny-malkontent Tu były jeszcze bardziej absurdalne pomysły... 21.04.08, 20:24
              Żeby przerobić te jezdnie w drogi rowerowe. To nic, że to jedyna "porządna" droga w okolicy. Nic, że nie starcza na to, by spełniało minimum bezpieczeństwa... pseudoekolodzy postulują w ogóle odleciane pomysły...
            • shp80 Re: a dlaczego walą w te drzewa? 22.04.08, 15:34
              Gość portalu: mirek napisał(a):

              > idąc twoim tokiem rozumowania, wystarczy wybudować drogi, gdzie z
              > ledwością miną się dwa samochody

              Sugeruję przeczytać raz jeszcze, ze zrozumieniem, to, co napisałem. Z naciskiem na ostatni akapit.
    • siciliano Zbanować tego ... dyzurny-malkontenta 21.04.08, 09:36
    • siciliano Dobry artykuł ale znowu czegoś zabrakło 21.04.08, 09:46
      Brakuje wypowiedzi wojewody, marszałka sejmiku, konserwatora
      przyrody.

      Zjawisko które opisuje autor to zorganizowana na masową skalę
      kradzież drewna i wyrządzaniu strat w ekosystemie. Są na to
      paragrafy chociażby szerokie "Rozporządzenia ministra środowiska z
      28 września 2004 roku w sprawie gatunków dziko występujących
      objętych ochroną". Rozporządzenia tamte obejmują swoim zasięgiem
      zarówno zwierzęta jak i rośliny i gdyby były wykonywane przez
      konserwatora i policję nie byłoby problemu.

      Poza tym ustawowe opłaty za wycięcie drzewa są bardzo wysokie.
      Wojewoda może powołać komisję która ściągnie wszystkie zaległe
      ustawowe opłaty od gmin i ZDW i przeznaczy na ustawianie barier

      Ustawowa opłata za jedno drzewo wystarczy na postawienie kilometra
      barier! Więc problemu nie ma. Wycięto pewnie już tyle drzew że
      pieniędzy na bariery powinno wystarczyć.


      www.zm.org.pl/?a=drzewa_przydrozne-07c
      www.zm.org.pl/?a=koalicja.drzewa_przydrozne
      • Gość: mirek Re: Dobry artykuł ale znowu czegoś zabrakło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 10:24
        . Są na to
        > paragrafy chociażby szerokie "Rozporządzenia ministra środowiska z
        > 28 września 2004 roku w sprawie gatunków dziko występujących
        > objętych ochroną". Rozporządzenia tamte obejmują swoim zasięgiem
        > zarówno zwierzęta jak i rośliny i gdyby były wykonywane przez
        > konserwatora i policję nie byłoby problemu.
        są również inne przepisy np. ustawa o ruchu drogowym, wymogi jakim
        muszą spełniać drogi publiczne itd.
        Należy sobie odpowiedzieć na zasadnicze pytanie. Co jest ważniejsze
        drzewo rosnące przy drodze, czy człowiek poruszający się tą drogą.
        • siciliano Re: Dobry artykuł ale znowu czegoś zabrakło 21.04.08, 15:46
          > Co jest ważniejsze drzewo rosnące przy drodze, czy człowiek
          > poruszający się tą drogą.

          Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
          Celem akcji usuwania drzew jest wyłącznie pozyskiwanie drewna dla
          zakładów przemysłowych, stan dróg się nie zmienia.

          Praktycznie wszystkie wycinki alei można objąć dochodzeniami
          prokuratorskimi ponieważ
          - ustawowa opłaty za legalne wycięcie są wysokie
          - ceny w lasach są wysokie
          - ceny za drzewo przydrożne symboliczne

          Wniosek jest prosty część pieniędzy zaoszczędzonych na tych
          nielegalnych wycinkach idzie na lewo prosto do kieszeni
          zarządzających drogami, sołtysów, wójtów i innych tego rodzaju
          kacyków niskiego szczebla nie znających szczegółów ministerialnych
          rozporządzeń.

          Ciekawe jakie jest stanowisko wojewódzkiego konserwatora przyrody w
          Szczecinie?








          • dyzurny-malkontent mylisz nielegalną wycinkę z legalną... 21.04.08, 20:26
            Oczywiście, że są wysokie kary za nielegalną wycinkę drzew. Ostatnio w pasie przybrzeżnym wycięto drzewa nawet o 2 metrowej średnicy. Ale jeśli jest pozwolenie, to nic nie płaci się za wycinkę. Oceny dokonują np. urzędy gminy.
    • Gość: mycha Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 11:17
      Myślę, że jak zawsze liczy się zdrowy rozsądek i umiar w działaniu,
      a dotyczy to zarówno kierowców (w dostosowaniu prędkości i stylu
      jazdy do warunków) jak i osób odpowiedzialnych za utrzymanie pasa
      ruchu i pobocza. Nie konieczne jest wycinanie od razu całych alei.
      Tak rozumując powinniśmy zlikwidować przejścia dla pieszych i wiaty
      na przystankach bo tak również często zdarzają sie wypadki
      najechania na pieszego lub wjechania w osoby stojące na przystanku.
    • Gość: ixi Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.chello.pl 21.04.08, 14:29
      Ja jestem za wycięciem. Drogi wraz z drzewami nie są do podziwiania, a do
      zwykłego przemieszczania się z punktu A do punktu B i koniec kropka. Jak ktoś
      chce podziwiać naturę to niech się wybierze rowerem do parku albo lasu.
      Nawet jakby powstały bariery to myślę, że to nie wiele zmieni. Tam, gdzie drzewa
      rosną dosłownie 30 cm od drogi to będzie jeszcze ciaśniej i przez to też
      niebezpieczniej. Po za tym taka ochrona drzew raczej nie sprzyja rozwojowi dróg.
      Gdyby nagle znalazły się fundusze na modernizację dróg, czy choćby minimalne
      poszerzenie pasów, to nie będzie się ich robiło bo przecież "nie wytniemy takich
      ładnych stuletnich drzew!" no i kółko się zamyka.

      • shp80 Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach 22.04.08, 15:44
        Gość portalu: ixi napisał(a):

        > Ja jestem za wycięciem. Drogi wraz z drzewami nie są do podziwiania, a do
        > zwykłego przemieszczania się z punktu A do punktu B i koniec kropka. Jak ktoś
        > chce podziwiać naturę to niech się wybierze rowerem do parku albo lasu.

        Najlepiej w samochodzie z rowerem na dachu.

        > Gdyby nagle znalazły się fundusze na modernizację dróg, czy choćby minimalne
        > poszerzenie pasów, to nie będzie się ich robiło bo przecież "nie wytniemy takic
        > h
        > ładnych stuletnich drzew!" no i kółko się zamyka.

        Nie wszystkie drogi muszą mieć parametry autostradowe.
        Mam nadzieję, że UE dokopie w końcu Polsce za brak odpowiednich przepisów chroniących środowisko..
    • Gość: aci Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.chello.pl 21.04.08, 15:41
      sprawa wygląda tak. 90% rozbijających sie o przydrożne drzewa to kretyni, którzy albo przekroczyli prędkość albo byli pijani. Jak mnie denerwują te idiotyczne komentarze pseudokierowców którzy tak naprawde nie potrafia bezpiecznie jeżdzic i wrzeszczą ze trzeba wyciąć drzewa. Wycinka drzew tu nie pomoze bo jak nie uderzysz w drzewo to skasujesz przechodnia debilu. Idąc tą "logiką" trzeba wyciąć w pień wszystkich pieszych
    • siciliano Kompromis jedno drzewo za kilometr osłon 21.04.08, 15:53
      >Kilometr takiej osłony kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych

      Opłata za legalne wycięcie jednego drzewa wystarczyłaby na kilometr
      osłon. Czyli kompromis jest prosty. Jeśli w województwie nielegalnie
      wycięto do tej pory kilka tysięcy drzew to trzeba ściągnąć zaległe
      opłaty i sfinansować bariery ochronne w całym województwie.

      Nawet malkontent powinien być z tego zadowolony.
      • Gość: Vlad.H. Re: Kompromis jedno drzewo za kilometr osłon IP: 80.53.41.* 21.04.08, 22:46
        malkontent ma z tego kase bo nie wierze ze jest takim idiota by naiwnie wierzyc
        ze wyciecie drzew poprawi bezpieczenstwo...
        • dyzurny-malkontent Re: Kompromis jedno drzewo za kilometr osłon 21.04.08, 22:58
          Malkontent przynajmnie 2 razy był w samochodzie i przeżył tylko dlatego, że żadne durne drzewo nie rosło na poboczu. Że pobocze akurat było w porządku i dało radę ucieć na nie...
          ... ale dzidzie jeżdzący kierownicą na komputerze albo ściągający złom z Niemiec nie są w stanie nawet zrozumieć o czym mowa.
          • Gość: Vlad.H. Re: Kompromis jedno drzewo za kilometr osłon IP: 80.53.41.* 21.04.08, 23:54
            hahaha - to tylko zle o tobie swiadczy - wina za swoje niepowodzenie obarczyles
            drzewa - pomysl czy sam nie spowodowales tych sytuacji i popracuje nad soba i
            swoimi umiejetnosciami - i pamietaj ze w Polsce
            nie ma przymusu kierownia pojazdami, nikt cie do tego nie zmusza, jesli nei
            czujesz sie na silach by kierowac samochodem po prostu tego nie rob.
            PS
            jezdze RWD i nie mam problemow w zimie...
    • Gość: ja Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.ols.vectranet.pl 21.04.08, 17:22
      o czym wy piszecie. wlasnie w marcu bylem w niemczech. poszerzaja drogi na
      potege i wycinaja wszystko jak leci. nie ma ani jednego przydroznego drzewa,
      ktore mogloby stworzyc zagrozenie dla zycia kierowcy i pasazerow. zawsze brakuje
      mi w tego typu histerycznych artykulach opinii tych, ktorych rodzina zginela na
      takim drzewie ratujac sie przed czolowym zderzeniem.
      • shp80 Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach 22.04.08, 15:48
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > o czym wy piszecie. wlasnie w marcu bylem w niemczech. poszerzaja drogi na
        > potege i wycinaja wszystko jak leci.

        To chyba byłeś w innych Niemczech.
    • Gość: kierowca Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.chello.pl 21.04.08, 18:38
      Mam legitymację żeby tu się wpisać, jażdżę zawodowo ciężarówkami,
      karetkami i autobusami, a także swoim samochodem, już 35 lat bez
      wypadku! Byłem w 18-tu państwach Europy, nie zawsze zgadzam się z
      Wyborczą, ale tym razem Pan Redaktor ma rację! Wypowiem się, ale
      proszę wybaczyć, bez inwektyw się nie da! A mianowicie, tłumaczenie
      że drzewa trzeba wyciąć, bo debile na nie wjeżdżają, są absurdalne,
      całkowicie! Tak rozumując, to należało by wszystkie lasy w Polsce
      wyciąć, gdzie jakiekolwiek drogi przebiegają! I protestuję żeby tych
      palantów, przekraczających wszelkie normy zachowania się na drodze
      nie nazywać KIEROWCAMI! Bo to głupie gnojki są i tyle! Ludzkie życie
      mają za nic! Co najwyżej można tych ludzi nazywać kierującymi
      tymczasowo pojazdami samochodowymi! Jakś czubek w BMW-icy w
      bejsbolówce z kapturem na łbie, czy 17-letnnia małolata! To mają być
      kierowcy? Mało tego stateczni tatusiowie z dzieckiem w foteliku na
      przedni siedzeniu! Pytam czy to kierowcy? Czy przez tych idiotów
      drzewa trzeba wycinać? 95% kierujących przekracza prędkość! Kary,
      kary finansowe, Policjo rusz dupę, a nie cwaniaczki co na wycince
      szlachetnych drzew zarabiają! To jest, komentarz! Zobaczcie tych
      wszystkich gnojków zabójców jacy oni są pokorni na egzaminach w WORD-
      dzie, a potem chulaj dusza i pogrzebik znajomy oczywiście przez
      drzewa, a nie debilów! Kary są za małe i tyle na ten temat.
      • Gość: kiełbaska Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 19:58
        Ktoś tu zapytał, czy wazniejsze są drzwea, czy ludzie? Oczywiście,
        że drzewa, bo bez nich ludzi nie ma.
        Ktoś inny powiedział, że jeździ po Niemczech i tam poszerzając drogi
        wycina się drzewa jak leci. Zgoda, my chcemy szerszych dróg, których
        następstwem może być wycinka drzew i sadzenie nowych jak to
        postujuje też ktoś z tu piszących.
        A sskoro ktoś wspomniał o Niemczech, to mam historyczne pytanie. Ile
        kilometrów autostrad wybudowano, wtedy w III Rzeszy w roku dajmy na
        to 1937? I dodatkowe ile kilometrów na koniec tego samego roku miały
        tamte Niemcy?
        Można dostać dwa punkty, ale jeden to też dobry wynik.
        • dyzurny-malkontent Re: Pytanie 21.04.08, 20:28
          Pytanie dodatkowe: ile osób zabito przy budowie niemieckich autostrad?
          • Gość: kiełbaska Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 20:44
            Pewnie liczba jest podobna jak przy amerykańskich.
            Lata pomyliłeś, powtarzaczu: zero argumentów, zero argumentów, zero
            argumentów, zero ...
            • dyzurny-malkontent Re: Pytanie 21.04.08, 22:08
              Otóż betonówki powszechnie budowali więźniowie obozów koncentracyjnych... rozumiem, że w USA też wg Ciebie?
              • Gość: kiełabska Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 22:28
                Coś ci się historia pomieszała, tylk oz czym? Idz już lepiej te
                drzewa ciąć.
                • dyzurny-malkontent jak to kiełbasa ogon zjadła... 21.04.08, 22:37
                  Zapomniałem, że gadam z pajacem. Faktycznie, pomerdało mi się - pisanie do Ciebie przecież nie ma sensu. Ty nie potrafisz ani liczyć, ani nie znasz historii ani nie masz pojęcia o argumentowaniu a jedynie o prowokowaniu mierną.
                  • Gość: kiełabska Re: jak to kiełbasa ogon zjadła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 22:44
                    Raczej miernot - tak chciałeć powiedzieć, ale ci palec się omsknął,
                    spowodowanym wzrostem ciśnienia. Jutro pan K. da ci meliskę.
                    • dyzurny-malkontent Re: jak to kiełbasa ogon zjadła... 21.04.08, 22:53
                      No to kto Ci te drogi wybudował, co? A fabrykę paliwa w Policach? Dzidzia, podniecasz się budowlami, które w znakomitej większości powstawały od 33 roku dzięki wykorzystaniu więźniów a później ludzi z łapanek... jeśli nawet czegoś oni sami nie budowali, to budowa odbywała się dzieki temu, że gdzie indziej wydobywali kruszywo w kamieniołomach...

                      Gratuluje bezmyślnego, kiełbasianego wyczucia w tym pytaniu. Nawet pajacem trzeba umiec być.
                      • Gość: kiełbaska Re: jak to kiełbasa ogon zjadła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 22:57
                        Do drzew, do drzew. Nie myśl, bo od samego myślenia rozumu nie
                        udoisz.
                        • dyzurny-malkontent Re: jak to kiełbasa ogon zjadła... 21.04.08, 22:59
                          To Ty zaczęłeś pierdoły opowiadać.

                          Co próbujesz jakiś argument poza bełkotliwymi żartami wytoczyć to wychodzisz na miecho...
                          ... tak było przy oddychaniu sadzonek, tak było przy budowie przez Niemców dróg. Więcej argumentów Ci się nie udało na grilu upiec i dobrze, bo na zupełnego pajaca byś wyszedł.
    • Gość: AK Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 21:46
      Wyciąć- drzewa przy drodze to śmierć dla kierowcy
      • Gość: Vlad.H. Jestem kierowca i zyje IP: 80.53.41.* 21.04.08, 22:39
        jestes klamca...
        • Gość: kiełbaska Re: Jestem kierowca i zyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 22:45
          A znasz innych?
          • Gość: Vlad.H. Re: Jestem kierowca i zyje IP: 80.53.41.* 21.04.08, 22:48
            wielu - kilkudziesieciu? jezdza nawet dosc szybko, czesc bierze udzial w roznego
            rodzaju zawodach... to nie drzewa sa zagrozeniem bezpieczenstwa ruchu drogowego
            • dyzurny-malkontent martwi nie piszą na tym forum... 21.04.08, 22:55
              No i znów obu Panów popisało się logiką... bo żadna martwa osoba przecież nie napiszę "jestem martwy przez drzewo". Nie?
              • Gość: kiełbaska Re: martwi nie piszą na tym forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 22:59
                No, ty możesz tak napisać. Śmiało.
                • dyzurny-malkontent Re: martwi nie piszą na tym forum... 21.04.08, 23:00
                  Ups, żnów argument z bezmyślności...
                  • Gość: Vlad.H. Re: martwi nie piszą na tym forum... IP: 80.53.41.* 21.04.08, 23:25
                    www.drogipolskie.republika.pl/podstrony/foto_polskie/9.html
              • Gość: Vlad.H. Re: martwi nie piszą na tym forum... IP: 80.53.41.* 21.04.08, 23:17
                bo nie ma martwych przez drzewa - wiele razy prosilem cie bys podal choc jedne
                przyklad gdzie drzewa wtargnelo na jezdnie - nie podales... wniosek stad prosty
                plynie ze nie posiadasz zadnych argumentow i potrafisz w kolko powtarac ze
                drzewa sa winne wypadkom i trzeba je wyciac to wypadkow nie bedzie... Ja
                skasowalem samochod na drzewie i twierdze ze to nie drzewo bylo winne ale ja i
                stan naszych drog - paradoksalnie drzewo uratowalo mi zycie bo zatrzymalem sie
                na nim a nie wpadlem do zbiornika wodnego. Na kazdy argument za wycinka drzew
                znajdzie sie inny argument przeciwko - rownie wazny i rownie mocny.
                PS
                A gdybys chcial wiedziec to z fizyki wynika ze lepiej isc na czolowek z
                samochodem niz z drzewem czy innym podobnym obiektem i nic na to nie poradzisz.
                Drogi gminne i powiatowe nie powinny byc przyspieszane zwyczajnie i po prostu -
                sluza do dystrybucji ruchu lokalnego, drogi krajowe powinny byc wybudowane od
                nowa z ominieciem obszarow zabudowanych - to elementrz poprawy bezpieczenstwa -
                ty z uporem maniak twierdzisz ze wycinka drzew poprawi bezpieczenstwo - ja
                twierdze ze nie poprawi - tak jak nie poprawil nakaz jazdy na DLR. I tylke w
                temacie - wycinka drzew by poprawic bezpieczenstwo jest leczenie syfa pudrem.
                Wycinka drzew to tylko zacheta dla kiepskich kierowcow takich jak ty by jezdzili
                szybciej ze swiadomoscia wiekszej bezkarnosci w wypadku bledu - poprawe
                bezpieczenstwa zacznij sam od siebie.
                • dyzurny-malkontent Re: martwi nie piszą na tym forum... 21.04.08, 23:27
                  Przestań głupoty demagogiczne pisać, bo aż mi się odechciewa polemizować na tym poziomie.

                  Człowieku, wg logiki, którą Tacy jak Ty tu zaprezentowali, to się powinieneś na tym drzewie zabić, skoroś był takim idiotą, że w ogóle na drzew wpadłeś... to jeśli idzie o demagogiczną odpowiedź.

                  A jak chcesz rzetelenej odpowiedzi, to tego drzewa w ogóle nie powinienieś dojechać, bo wcześniej powinna stać barierka energochłonna, szczególnie wokół jeziora czy zbiornika wodnego. Jeśli tego nie rozumiesz, to nie ma sensu dalsza dyskusja z Tobą.
                  • Gość: Vlad.H. Re: martwi nie piszą na tym forum... IP: 80.53.41.* 22.04.08, 00:01
                    uprawiasz sam demagogie a innym jej bronisz?
                    widac potrafilem opanowac samochod do tego stopnia ze sie nie zabilem a jedynie
                    skasowalem samochod i twierdze ze nie ma to nic wspolnego z szczesciem - ale
                    dalej to moja wina bo powinien jechac uwazniej i przewidywac ze wyskoczy mi
                    zwierze na droge.

                    Zrozum ze ty nie mozesz ze mna dyskutowac bo nie masz nic poza histerycznymi
                    frazesami o smierci niewinnych kierowcow - jestem kierowca i obserwuje
                    niewinnych kierowcow codziennie - wiezienia tez podobno sa pelne niewinnych...
                    I twierdze ze wycinka drzew nie poprawi bezpieczenstwa ruchu drogowego w polsce
                    bo to nei drzewa sa problemem.
                    • dyzurny-malkontent Re: martwi nie piszą na tym forum... 22.04.08, 00:04
                      podyskutuj z argumentami z publikacji fachowców, które poniżej podałem. Wszystkie pokrywają się przypadkiem z moimi. Żaden z tym bełkotem Twojego autorstwa z którego nie sposób wydobyć jednego sensownego zdania.
                      • Gość: Vlad.H. Re: martwi nie piszą na tym forum... IP: 80.53.41.* 22.04.08, 00:25
                        po pierwsze to nie sa publikacje fachowe,
                        po drugie wszystkie one potwierdzaja to co pisze - drzewa maja byc ofiarami tego
                        ze kierowcy nie potrafia w nalezyty sposob zadbac o stan techniczny pojazdow
                        albo nie potrafia dostosowac stylu jazdy do warunkow ruchu - wszedzie tam podaje
                        sie wlasnie taka geneze problemu i twierdze ze wycinka drzew nie spowoduje
                        drastycznej poprawy bezpieczenstwa. Drzewa moga normalnie istniec - wystarczy
                        uspokoic ruch, ustawic bariery i gwarantuje ci ze nie bedzie tych co rozbijaja
                        sie na drzewach - mozan zachowac drzewa i poprawic bezpieczenstwo - pytanie czy
                        tacy jak ty sa zainteresowani realna poprawa bezpieczenstwa czy tylko biciem
                        piany... dalem ci link ze zdjeciami jak wyglada wycinka drzew - nie porpawia to
                        w zaden sposob bezpieczenstwa, na zdjeciach z twoich linkow ywraznie widac ze
                        wiele drzew znajduje sie za pasme ruchu - nei stoja przy jezdni a i tak rozbiaja
                        sie na nich zdezelowane maluchy czy niesprawne autosany - zrobienie badania
                        techcnzinego bez wjezdzanai samochdoem to koszt 200 - 300zl - za taka kase nie
                        opalca sie naprawiac hamulcow, dbac o stan przekladni kierowniczej czy ogumienia
                        - to koszt jednej opony.
                        Nie prowadzisz dyskusji merytorycznej - epatujesz ofiarami - popatrz jak wyglada
                        statystyka zderzen pojazdo z pojazdami i przeszkodami typu drzewa, slupy itd -
                        czego to dowodzi? radykalne poprawienie bezpeiczenstwa to wyeliminowanie ruchu
                        pojazdow - dlaczego nie zglaszasz tego pomyslu...?
                        Wycinka drzew to problem wylacznie drzewa ktore jest w cenie i nei ma innego
                        powodu - nie porpawi sie ani wasze ani innych bezpieczenstwo - statystyki nie
                        poprawia sie tylko drzew juz nie bedzie.

                        Codziennie mam okazje miajc drzew na ktorym zabil sie motocyklista - drzewo
                        ktore jest ponad 10 metrow od drogi, nikt nie kazal mu jechac 180 w tym miejscu
                        (ograniczenie jest do 70)... gdzie jest grnaica wycinkia drzew? moze lepij
                        stawiac bariery z opon jak na torach wyscigowych? zebyscie mogli wytracac
                        bezpiecznie predkosc?
                        Zawsze bedzie za malo bo tam gdzie dzis jedziecie 100 jutro bez drzew
                        pojedziecie 140 osmieleni dobrym widokiem i nadrobicie wypadki np dachujac albo
                        ladujac jak Zientarski na filarze
                        • dyzurny-malkontent nienaukowe? 22.04.08, 15:02
                          Nienaukowe to są Twoje wypociny. Ludzie z doktoratami powołując się na publikacje i badania piszą. To, że Ty wyciągasz bzdurne wnioski, to nie ich wina.

                          Nie mam czasu polemizować z osobą tak odporną na wiedzę.
                          • Gość: Vlad.H. Re: nienaukowe? IP: 80.53.41.* 22.04.08, 20:30
                            czytales co pisza?
                            wypadki spowdowane nie sa drzewami, nie sa naukowe bo nei sa przeprowadzane
                            badania - w Polsce nikt nei prowadzil badan nad wplywem drzew na bezpieczenstwo,
                            tak jak nie prowadzil badan na temat jazdy z wlaczonymi swiatlami w dzien.
                            Poza tym istnieje alternatywa dla wycinki drzew tak by nie rozbijaly sie nich
                            samochody - i jesli ktos w tym towarzystwie jest odporny na wiedze to raczej ty
                            - poodlagadj, poczytaj - zaryzykuje twierdzenie ze 90% wypadkow na drzewach
                            spowodowane jest brawura, niedostosowaniem predkosci i stylu jazdy do warunkow
                            drogowych, zlym stanem technicznym pojazdow - poza tym wycinka drzew dotyczy
                            drog lokalnych a nie krajowych czy szybkiego ruchu czy autostrad - zwyczajnei i
                            po prostu trzeba jezdzic z glowa.
    • dyzurny-malkontent materiały naukowe Policji o wypadkach i drzewach 21.04.08, 23:35
      www.koscian.policja.gov.pl/?c=579
      www.koscian.policja.gov.pl/?c=578
      www.koscian.policja.gov.pl/?c=577
      www.koscian.policja.gov.pl/?a=968 fotogaleria wypadków na drzewach
      • Gość: Vlad.H. I co? IP: 80.53.41.* 22.04.08, 00:06
        czego to dowodzi? bo ja widze to o czym ludzie przeciwni wycince, powodem
        wypadkwo jest brawura, zly stan techniczny pojazdow - w jaki sposob ma poprawic
        sie bezpieczenstwo ruchu poprzez wycinke drzew?
        • dyzurny-malkontent Re: I co? 22.04.08, 14:26
          Dla ciebie niczego, ale najpierw trzeba coś przeczytać a potem mieć tyle szarych komórek, by zrozumieć co się czyta...
          • Gość: Vlad.H. Re: I co? IP: 80.53.41.* 22.04.08, 21:31
            czytam, rozumiem, wnioski sa proste - kierowcy sa sprawcami wypadkow a drzewa
            nalezy wyciac by chronic ich przed ich wlasna glupota...
            A ja jednak osmiele sie podtrzymac propozycje takich modyfikacji drogi ktore
            przy istnieniu drzew wyraznie poprawia bezpieczenstwo a nie wirtualnie.

            • dyzurny-malkontent Re: I co? 22.04.08, 21:38
              Dziubek, jak rozciągniesz czasoprzestrzeń to między dwoma szeregami starych i chorych drzew znajdziesz miejsce na pobocza to ja Ci dam Nobla. Znajdź dziubek rozwiązanie...
              • Gość: Vlad.H. Re: I co? IP: 80.53.41.* 22.04.08, 22:06
                dziubek czasoprzestrzen to 40kmph i bariera energochlonna miedzy droga a drzewami...
                • dyzurny-malkontent Re: I co? 22.04.08, 22:14
                  Aaaaa dziubek, postulujesz wprowadzenie ograniczenia na wszystkich 2000 dróg do 40 km/h ... no tak, to jest rozwiązanie na miarę geniusza.
                  • Gość: Vlad.H. Re: I co? IP: 80.53.41.* 22.04.08, 22:53
                    hahaha - widzisz - nie myslisz tylko histeryzujesz - po pierwsze to sa odcinki
                    drog a nie cale drogi, po drugie zazwyczaj sa to drogi lokalne a nie krajowe i z
                    powodzeniem mozna jechac niektorymi ich fragmentami 40kmph a najwazniejszy jest
                    inny arguemnt - bezpieczenstwo - to bezpieczenstwo o ktorym tak chetnie
                    opowiadasz - pamietaj ze nawet bez drzew dachowanie przy 110kmph bedzie
                    prawdopodobnie smiertelne dla pasazerow samochodu - fizyki nie oszukasz - jak
                    nie drzewo to slup, jak nie slup to wiata, jak nie wiata to przepust, jak nie
                    przepusto to filar wiaduktu, jak nie filar wiaduktu to przeslo mostu - takim
                    kierowcom jak ty zawsze cos bedzie przeszkadzac w "bezpiecznej" jezdzie
                    (bezpiecznej dla nich samych i dla nikogo wiecej)
    • Gość: Alicja... Kateroryczne NIE! IP: *.p2.pcnet.com.pl 22.04.08, 08:15
      Ach, ach... Cóż to się dzieje w Państwie Polskim. Strach się bać! Mój dziadek
      \'zajmuje się lasem\'. Konkretnie prowadzi firmę, która dostaje zlecenia od
      Nadleśnictwa na wykonywanie wszelkiego rodzaju prac od wycinki, trzebieży po
      sadzenie nowych drzew. Ja za każdym razem kiedy jadę do moich dziadków i gdzieś
      po drodze czy w okolicy napotkam jakąś ścinkę drzew, strasznie ubolewam. Wręcz
      nie mogę na to patrzeć. Uwielbiam drzewa, las. Jednak dziadek mówi, że takie
      działania są uzasadnione i konieczne. Staram się w to wierzyć, ponieważ drzewa
      nie są wyłącznie wycinane, ale są też sadzone w ich miejsce nowe. Tak wię tutaj
      wszytstko jest zaplanowane, jest uzasadnione. Jednak kiedy słyszę o takowej,
      bezmyślnej wycince drzew serce mi się kraje, a myśli nie dają spokoju. Co zrobić
      żeby zaprzestać takiemu myśleniu? Nie daj Boże postępowaniu? Dla mnie
      wystarczająca stratą jest kilka przydrożnych drzew jakie niestety \'ucierpialy\'
      i musiały zostać ścięte w skutek niedawnych wichur nawiedzających Polskę. Za
      każdym razem kiedy jadę tą drogą, staram się nie patrzeć na to,bo zbyt wielka
      strata. Nie sądzę, jak tutaj wyżej już wspomniano, by to faktycznie pomogło. Ba!
      To nawet zwiększy pewność siebie kierowców! Kiedyś czytałam pewien artykuł, w
      którym mężczyzna z mazur pokazywał zdjęcia drogi wraz z drezwami przy niej, oraz
      zdjęcia tej samej drogi z tym, że już po ścince. Różnica była kolosalna! Po
      ścięciu drzew optycznie stworzyła się większa przestrzeń, a tym samym większa
      swoboda i możliwość zwiększenia prędkości. Poza tym najważniejszym aspektem
      spośród tych wszystkich, jest faktyczne dziedzictwo Polski. Te drzewa, te aleje
      są naszym pięknym dziedzictwem. I nie wyobrażam sobie by drzewo, które rośnie
      tyle lat, przez tyle pokoleń. Jak możemy to zmarnować? Otóż nie możemy... I
      liczę, że tak się nie stanie...Bo cóż mogę ja zrobić? Chyba tylko na to liczyć...
    • Gość: zojek2 Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.hr-online.de 22.04.08, 13:40
      Statystyki są bezlitosne: liczba osób, które zginęły po uderzeniu
      autem w przydrożne drzewo rośnie
      a wniosek tez jest bezlitosny: liczba idiotów za kierownica rosnie
      mimo ze drzewa sie przyczyniaja do ich dziesiatkowania.
    • arkadiusz_litwinski Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach 22.04.08, 14:21
      W roku 2006 i 2007 zbierałem szczegółowe informacje w tej kwestii
      dotyczące naszego województwa.Wystąpiłem do wszystkich gmin i
      powiatów, ustalenia i doświadczenia przy okazji zdobyte wskazują
      splatają się z treścią artykułu. We współpracy z ówczesnym
      Wojewódzkim Konserwatorem Przyrody zajmowałem się zwłaszcza
      przypdkiem pewnej alei platanów. Zgadzam się z oceną Maciej
      Trzeciaka zawartą w wywiadzie udzielonym już jako Generalny
      Konserwator Przyrody, wiem że podobne zdanie ma Stanisław Gawłowski
      Sekretarz Stanu w Min.Środowiska. Do czasu pewnych korekt prawa,
      liczę na rozsądek samorządowców, a zwłaszcza samorządu
      wojewódzkiego. Zamierzam uczestniczyć we wszelkich przejawach debaty
      mającej doprowadzić do otrzeźwienia niektórych "drwali".
    • Gość: Ruda Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.gprs.plus.pl 22.04.08, 14:24
      Nie wycinać! to barbarzyństwo! niedobrze mi sie robi jak widzę
      głupotę i ciemnogród i krótkowzroczność naszego społeczństwa i tzw
      decydentow. Szaleńcy na drogach i tak będą ginąć!
      • Gość: kiełabska Re: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 19:53
        Nie tak dawno malkontenty różne udowadniały (a i policja tak
        mówiła), że włączone światła mijania to większe bezpieczeństwo na
        drogach, mniej wypadków itp. I co? Nic, wszystko wraca do normy, bo
        to powszechnie znane zasady mają wpływ na nasze zachowania (zasad,
        których ani malkontent, ani grupa tzw. autorytetów nie zna). Coś co
        rosło 100 lat tnie się w kilka minut, inaczej jest z głupotą w tych
        płaściutkich rozumkach.
        • dyzurny-malkontent trzeba myśleć a nie wierzyć dziennikarzynie GW 22.04.08, 21:27
          Bo trzeba myśleć. Żeby ocenić, czy jeżdzenia na światłach zmniejszyło liczbę wypadków trzeba mieć bazę odniesienia. Niestety nie pierwszy raz kiełbaska i kilku kolegów pokazują, że nie mają pojęcia o czym grilują.

          Otóż, gdybyśmy w połowie kraju tego obowiązku nie wprowadzili a w drugiej połowie wprowadzili, to moglibyśmy sprawdzić, czy zaszła zmiana... tak nie ma do czego porównać, ponieważ stały wzrost natężenia ruchu jest dominującym czynnikiem. Tyle, że trzeba mieć pojęcie o metodach naukowych...
          • Gość: Vlad.H. Re: trzeba myśleć a nie wierzyć dziennikarzynie G IP: 80.53.41.* 22.04.08, 21:39
            dlaczego patrzysz na to wylacznie z perspektywy wlasnej dupy? nie mozesz jechac
            15kmph wolniej? musisz sie tak spieszyc?

            swiatlo pogarszaja bezpieczenstwo slabszych uczestnikow ruchu - w tej chwili nie
            szukasz na drodze ruchomych obiektow ale jasnych dwoch punktow, zobaczysz
            pieszego? zoabczysz rowerzyste? jak pieszy czy rowerzysta ma sie przebic do
            twojego mozgu bez 110 watow swiatla?

            ty masz takie pojecie o metodach naukowych jak swinia o Przestrzeni Riemanna...
            • dyzurny-malkontent Re: trzeba myśleć a nie wierzyć dziennikarzynie G 22.04.08, 22:13
              Podaj źródło swoich rewelacji.

              Logicznie patrząc na kolejny produkt Twojego wysiłku umysłowego należałoby zgodnie z tym obwiesić odblaskami słabszych uczestników ruchu. A nie obciążać tych, co są widoczni.

              I drugi absurd - skoro prędkości maksymalne w Polsce nie wzrosły a wręcz w miastach zmalały to niby skąd postulat jeszcze większego zwolnienia?

              Człowieku, Twoje wywody są tak dziurawe jak ser szwajcarski.
              • Gość: Vlad.H. Re: trzeba myśleć a nie wierzyć dziennikarzynie G IP: 80.53.41.* 22.04.08, 23:06
                ktorych moich rewelacji? tego jak dziala mozg? jak eliminujemy nadmiar
                informacji, jak wygladaja zdolnosci adaptacyjne? jak przywyczajamy sie do
                bodzcow i wymagamy by byly coraz bardziej intensywne?
                Ci co sa widoczni zawsze beda w uprzywilejowanej pozycji - maja klatki stalowe
                chroniace ich przed wieloma skutkami kolizji, maja silnik z alternatorem ktory
                moze dostarczy kilkaset wat mocy elektrycznej.
                Postulat wiekszego zwolnienia bierze sie z coraz wiekszego natezenia ruchu, z
                fatalnego stanu drog, z kiepskiego stanu pojazdow...
                Jesli moje sa dziurawe jak ser szwajcarki to twoje sa jak pustka...
              • Gość: kiełbaska Re: trzeba myśleć a nie wierzyć dziennikarzynie G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 23:20
                Malkontent,
                a skąd ty swoją wiedzę czerpisz? Z głowy - czyli z niczego.

                A słyszałeś o energii potencjalnej? Pewnie, że nie, bo we władzy o
                tym nie gadają, oni zajmują się tylko cięciem. A nawet jeżeli
                słyszałeś, to i tak nie wiesz gdzie ją przypiąć. Szkoda gadać.
          • Gość: kiełbaska Re: trzeba myśleć a nie wierzyć dziennikarzynie G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 23:14
            A ty malkontent słyszałeś o takim pojęciu jak tendencja? Pewnie nie,
            ale zgadnij, czy mnie to dziwi?
            • Gość: Vlad.H. to prosty chlop IP: 80.53.41.* 22.04.08, 23:48
              jego zdaniem myslenie jest dla frajerow...
              • Gość: kiełbaska Re: to prosty chlop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 00:05
                Vlad.H przewrotny ten twój komentarz;)
                • Gość: Vlad.H. dlaczemu? IP: 80.53.41.* 23.04.08, 00:40
                  jest droga to jedzie, jest gaz to cisnie - kombinowanie na drodze zostawia
                  kapelusznikom i reszcie frajerow...
    • Gość: Bogdan Olszowski Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach IP: *.l5.pk.edu.pl 30.04.08, 13:57
      Jestesmy niestety krajem, w ktorym drzewa traktowane sa jak wrogowie. Do nikogo
      nie docieraja argumenty gloszace, ze drzewa sa (dopoki jeszcze istnieja)
      bogactwem naszego krajobrazu, ktory podziwiany jest obcokrajowcow, ze sa
      dobrodziejstwem naszego klimatu. Wystarczy byle pretekst i juz pily ida w ruch.
      Jak to jest mozliwe, ze w podobno oswieconym kraju dzieja sie rzeczy przeczace
      zdrowemu rozsadkowi. Czy trzeba dopiero katastrofy, aby do swiadomosci ludzi
      dotarlo, ze zmiany klimatu mozna przyspieszyc takimi wlasnie dzialaniami jak
      wycinka drzew na taka skale jak w Polsce? Tych ktorym "szkodza" drzewa trzebaby
      wyslac na pustynie, aby sie przekonali jak bedzie sie zylo w Polsce za
      paredziesiat lat. Bo ich wyobraznia jest zbyt uboga, aby mogli sobie to zawczasu
      wyobrazic.
    • Gość: techno Dziś w Radiu Szczecin podali... oraz trochę danych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 12:47
      www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=36383&szukaj=&akcja=szukaj
      Tragiczny finał ucieczki przed policyjną kontrolą

      Policjanci z Gryfina jadąc w nocy radiowozem drogą pomiędzy Krajnikiem Górnym, a Piaskiem zauważyli samochód Opel Calibra, który na odcinku drogi, gdzie jest ograniczenie do 40 km/h jechał z prędkością 117 km/h, co wykazał użyty przez policjantów radar.

      Policjanci postanowili zatrzymać pojazd do kontroli. Kierowca Opla jednak nie zatrzymał się, gwałtownie przyspieszył i jechał w kierunku miejscowości Piasek.

      Na łuku drogi zjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo. W wyniku odniesionych obrażeń śmierć poniósł 29-letni kierowca opla i 27-letni pasażer.

      Policjanci sprawdzają przyczyny ucieczki. Kierowca nie miał prawa jazdy. Specjalistyczne badania wykażą czy był trzeźwy.

      --

      Czy w tym przypadku drzewo było winne?

      --

      Zastanawia mnie fakt, dlaczego nikt z wyżej piszących nawet nie postarał się poszukać danych dot. rodzajów wypadków.

      Takowe dane znajdują się na stronie Komendy Głównej Policji.

      www.policja.pl/portal/pol/71/6714/Wypadki_drogowe_w_Polsce_w_2006r.html
      Polecam to przeczytać. Najechanie na drzewo, słup, znak, inny obiekt drogowy stanowiło w 2006 roku 10% wszystkich wypadków (zginęło 17,2% wszystkich ofiar w 2006 roku). Idąc tokiem myślenia przeciwników drzew przy drogach powinniśmy przesunąć filar wiaduktu drogowego w gdzieś w Warszawie, bo na nim wylądował Maciek Zientarski. W tej kategorii nie mieszczą się tylko drzewa, tylko że drzewa łatwo ściąć, czego o filarach wiaduktów powiedzieć nie można. Co ciekawe zderzenia się pojazdów (każdego rodzaju) stanowiły ogółem 46,9% wszystkich wypadków w 2006 roku i spowodowały śmierć 40,5% wszystkich ofiar wypadków. O najechaniu na pieszych nie warto wspominać, bo ofiary tych wypadków stanowiły w 2006 roku 33,9% wszystkich ofiar.

      Polecam też przejrzeć przyczyny i sprawców wypadków:
      Niedostosowanie prędkości do warunków ruchu było przyczyną 29,4% ogółu wypadków i doprowadziło do śmierci 42,4% ofiar wypadków (tą niechlubną statystykę na rok obecny podwyższyli panowie o których jest notatka na początku postu). Dalej jest nieprzestrzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu i nieprawidłowe wyprzedzanie. Jazda po niewłaściwej stronie drogi spowodowała w 2006 roku śmierć 6,5% ofiar. Czyżby Rodacy przyzwyczaili się już do jazdy po lewej stronie po emigracji na Wyspy?
      • Gość: H56 Re: Dziś w Radiu Szczecin podali... oraz trochę d IP: *.chello.pl 01.05.08, 14:29
        ewidentnie winni policjanci, ZLIKWIDOWAĆ POLICJĘ !
        ciekawe co policjanci z Gryfina, robili w nocy na jakiejś wiejskiej
        drodze za w Krajnikiem Dolnym ? przecież to teren komisariatu w
        Chojnie. Kto normalny, zatrzymałby się do jakiejś leśnej kontroli,
        jaka gwarancja ,ze to nie przebierańcy ? Czyżby pojechali sobie
        panowie policjanci dorobic do pensji ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka