"(...)obalić kolejny mit" ???

10.01.02, 12:39
"(...) A po drodze obalić kolejny mit: o powrocie Polski do Europy. A kiedy ona
tam była?"
Tak kończy swój artukuł Wojciech Lizak
wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=631813&dzial=szs010108

Zatem jego zdaniem Polska nigdy nie była w Euopie. I to mówi historyk ???
Ludzie - przeczytałem i zdębiałem. Przecież jestem Europejczykiem w 100%. Nigdy
nie miałem na tym punkcie kompleksów - ale jak widać jestem w tym odosobniony.

Tak na marginesie pragnę wyjaśnić p. Lizakowi że centrum (środek Europy) w
zależności od tego jak go liczyć znajduje się w środku Polski alebo stosunkowo
niedaleko - bo w Czechach. To ,my jesteśmy pępkiem Europy a nie W. Brytania,
Hiszpania, Portugalia czy nawet Niemcy.
Warto też pamiętać czasy gdy Rzeczpospolita rozciągała się od morza do morza i
była jednym z największych oraz najbardziej znaczacych państw Europejskich. Co
robili wtedy np. Niemcy ? Co z ich wcześniejszym trwającym kilkaset lat
rozbiciem dzielnicowym ? Czyżby p. Lizak kawalifikował owe czasy jako
nieeuropejską histrorię Niemiec. Kompleksy. Kompleksy. Po trzykroć kompleksy.
Ale ja ich nie mam. Europa należy do nas a my do niej ;)
    • javal Re: mit, ze jest "mit" :) 10.01.02, 12:55
      Sorry bury. Nie podyskutujemy, bo nie wiem o czym.
      Pod podanym przez ciebie linkiem jest pusto...

      pozdrówko
      • Gość: skuter Re: mit, ze jest IP: 192.168.0.* 10.01.02, 12:59
        javal napisał(a):

        > Sorry bury. Nie podyskutujemy, bo nie wiem o czym.
        > Pod podanym przez ciebie linkiem jest pusto...

        nieprawda. Jest pelno:)

        • bbury Re: mit, ze jest 10.01.02, 13:05
          sprawdziłem, naprawdę dziła. Tak na marginesie to ten sam słynny już artykuł
          który przewijał się w innych wątkach. Gdyby jednak komuś nie działało należy
          wejść na szczecińską stronę gazety i znależ link bodajże Szczecin- Europa-...
          Zara
          • Gość: Mike jest, jest... IP: *.*.*.* 10.01.02, 13:13
            bbury napisał(a):

            > sprawdziłem, naprawdę dziła. Tak na marginesie to ten sam słynny już artykuł
            > który przewijał się w innych wątkach. Gdyby jednak komuś nie działało należy
            > wejść na szczecińską stronę gazety i znależ link bodajże Szczecin- Europa-...
            > Zara

            dziala. jak zobaczylem pierwsze zdanie to juz mnie krew zalala, a przysieglem
            sobie uroczyscie w Swieta kompletnie olac ten tekst. pewnie nie wytrzymam ale
            poki co probuje...
          • javal Re: mit, ze jest 10.01.02, 14:43
            bbury napisał(a):

            > sprawdziłem, naprawdę dziła. Tak na marginesie to ten sam słynny już artykuł
            > który przewijał się w innych wątkach. Gdyby jednak komuś nie działało należy
            > wejść na szczecińską stronę gazety i znależ link bodajże Szczecin- Europa-...
            > Zara

            Jest, qrna, jest.
            Sorry, ale strony Gazety w południe dostają świra.
            No i sobie przeczytałem :((
            Panie Lizak.....być może to prowokacja intelektualna, ale masz pan szczęście, że
            mój stary nie przeczytał np. tego:
            "Nowi obywatele pochodzili z rodzin, które nie zawsze objęła reforma oświatowa
            Jędrzejewicza z lat 1932-1933. Byli oni piśmienni, i to nieszczególnie, dopiero w
            pierwszym pokoleniu. Jaka kultura czy cywilizacja mogła być wytworem tych ludzi?
            Przerysowując, można powiedzieć: subkultura z ul. Śląskiej. Ilu było tych
            osiedleńców: 50 proc. (może 60?) wśród ogółu mieszkańców Szczecina? Czy można tu
            było otworzyć uniwersytet? Czy mogły ocaleć biblioteki w przejmowanych
            niemieckich domach? Dlaczego prezydent Zaremba musiał sprowadzić ekipy fachowców
            od infrastruktury miejskiej z Poznania czy Bydgoszczy? Nawet najlepszy materiał
            ludzki ze Wschodu nie dawał sobie rady z wybujałą techniką Zachodu."

            bo musiałby dać panu w mazak.... o pardon, w lizak.
            Szkoda, że "obalając kolejne mity" redachtor Lizak podtrzymuje następne.
            Np. - we Wrocławiu osiedliły się same światłe umysły, a w Szczecinie niepiśmienna
            biedota.
            Przekrój powojennego społeczeństwa był taki, że inteligencji przedwojennej
            zostało w nim niewiele. Była ona bardzo rozproszona i nie widzę powodu, dla
            którego miałaby się osiedlić tylko we Wrocławiu czy Gdańsku.
            Z drugiej strony niepewny status Szczecina spowodował, że w tym mieście osiedlali
            się na początku przeważnie najodważniejsi lub wyrzuceni z ziem dawnej Rz po
            ustaleniu nowych granic państwa.

            Jedyną rzeczą, z którą mógłbym się zgodzić w tym artykule jest
            rzeczywiście "pech" Szczecina. Przedwojenny i powojenny. Szczecin zawsze musiał
            konkurować z innymi. Z Hamburgiem czy Gdańskiem. Ze zmiennym szczęściem, to fakt.

            Ale podnoszenie bladego wyniku konkurencji z Poznaniem, jako zarzutu w stosunku
            do Szczecina jest śmieszne.
            W opinii znajomych Niemców bezsensowne jest otwieranie przedstawicielstw czy
            siedzib niemieckich firm w Szczecinie, skoro tak blisko jest Berlin. Lepiej
            zrobić to w Poznaniu, bo jest na drodze Berlin-Wwa, no i bliżej centrum Polski.
            Dystrybucja z takiego punktu będzie zawsze obarczona niższymi kosztami.
            Ale, jeśli mamy takie położenie (geopolityczne - jak to weszło w modę w latach
            osiemdziesiątych ;) ), to nie ma się co użalać.

            Może pan redachtor zobaczy też pozytywy takiego położenia.
            Po pierwsze Poznań nigdy nie będzie portem. Nawet liczącym się portem rzecznym.
            Po drugie Szczecin jest jedynym miastem w Polsce mającym wokół tyle akwenów
            wręcz wymarzonych do uprawiania turystyki jachtowej.
            Skupmy się na tym. Nigdzie nie jest powiedziane, że musimy mieć wielki przemysł,
            czy kilometrami ciągnące się hale magazynowe i centra dystrybucji jak to jest w
            przywołanym przykładzie wjazdu do Poznania. Przestańmy się oglądać na pyry i
            zacznijmy pracować nad własnym, niepowtarzalnym profilem miasta.
            Zaręczam panu redachtorowi, że wtedy i Pyry i Berlińczycy będą się użalać nad
            własnym, niedoskonałym przecież położeniem.

            I to co już powiedział bury. Czujmy się już Europejczykami, to będzie nam łatwiej.
            No chyba, że łatwiej przyjąć postawę Smurfa-marudy.

        • Gość: Tomek Re: mit, ze jest IP: 193.178.168.* 10.01.02, 13:14
          Myślę, że dr Lizak trochę przesadził w swoich opiniach... Miałaż to być
          prowokacja intelektualna?? Właśnie tego rodzaju kompleksów powinniśmy się
          wyzbyć. Sposób jest chyba tylko jeden: uczyć się, pracować i wierzyć, że się
          uda. Choć oczywiście - jak każda prosta recepta ta też jest trudna do
          realizacji w praktyce. Z drugiej strony samospełniające się przepowiednie są
          faktem - jeśli zaczynamy coś robić myśląc: jestem kiepski, pewno się nie uda,
          to... się nie uda. Może więc przestańmy popadać w czrnowidztwo? Miałem okazję
          jakiś czas pracować poza Polską, w Europie a chwilę nawet poza nią. Nie
          musiałem się wstydzić tego co wiem czy umiem.

          PS A poza tym, nie przepadam za słodyczami, he he he - z lizakami włącznie:-)))
    • elaf Re: 10.01.02, 16:23
      No no, ale pan Lizak staral sie dowalic Szczecinowi, co bylo tylko pretekstem
      by skopac z glana NAS, Szczecinian - potomkow ciemnych parobkow z Podlasia i
      okolic gdzie psy dupami szczekaja ... no, no panie Lizak, pan pewnie jest tym
      chlubnym wyjatkiem wsrod nas, ciemnej masy z dziada pradziada ...
      • Gość: REKIN Re: IP: 10.10.10.* 10.01.02, 19:13
        Po pierwsze charakter miasta nie zależy od ilości reklam na trasach wjazdowych.
        Po drugie nie wydaje mi się aby głównie ludność przybyła do Szczecina była z
        Podlasia czy Kieleczczyzny głównie o dziwo z Wielkoposki i Mazowsza.
        Po trzecie publicznie obraża pan tysiące szczecinian.
        Po czwarte ma pan straszne kompleksy, może kiedyś w dzieciństwie zlał pana
        jakiś szczecinanin i stąd ta dolegliwość.
        To narazie wszystko. Może później jeszcze coś dorzucę.
        • Gość: REKIN Re: IP: 10.10.10.* 10.01.02, 19:15
          Acha, mam jeszcze pytanie do pana redaktora lub ludzi trochę obeznanych z
          geografią, mianowicie gdzie znajduje się granica Europy z Azją bo do tej pory
          myślałem, że na Uralu.
          • Gość: Tomek Re: IP: 193.178.168.* 10.01.02, 19:33
            Qrna, to myślałeś podobnie jak ja :-))A żeby było śmieszniej to moi Dziadkowie
            przyjechali tu z Kujaw:-)I najgorzej, że umieli całkiem nieźle czytać
            niekoniecznie w pierwszym pokoleniu:-)))))))
            • Gość: REKIN Re: IP: 10.10.10.* 10.01.02, 21:17
              O dziwo moi dziadkowie też umieli pisać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja