felix_edmundowicz
14.08.08, 17:33
Na mocy prawa międzynarodowego Rosja uznała granicę i integralność Gruzji.
Teraz wobec całego świata zapowiedziała rozbiór Gruzji.
Nawet despota Łukaszenka nie okazuje poparcia Rosji co wywołuje wściekłość na
Kremlu.
Ale za to xyz i Napieralski czyli SLD ochoczą prześcignęli Łukasznkę z
poparciem!!!
Wacław Radziwinowicz 2008-08-14, ostatnia aktualizacja 2008-08-14 13:45:00.0
Przywódcy Kremla na przekór międzynarodowej opinii publicznej, w tym i ONZ,
która twardo broni integralności terytorialnej Gruzji, biorą się za
demontowanie małego sąsiada.
Dmitrij Miedwiediew mówiąc przywódcom separatystów z Abchazji i Osetii
Południowej, że Moskwa zaakceptuje "każdą" decyzję ludności zbuntowanych
gruzińskich republik co do ich statusu, dobrze wie, jaka to będzie decyzja.
Władze Abchazji już dziewięć lat temu zorganizowały referendum, w którym
większość mieszkańców wypowiedziała się za niezależnością ich regionu, a same
proponują przyjęcie republiki do Związku Rosji i Białorusi. Referendum było
też jeszcze 16 lat temu w Osetii Południowej, gdzie 98 proc. głosujących było
za zjednoczeniem z Rosją.
W tych referendach nie brali udziału Gruzini, których wygnano z Abchazji i
Osetii Południowej po wygranych przez separatystów wojnach w początku lat 90.
A, jak się ocenia liczba uchodźców z Abchazji jest dziś wyższa od liczby
ludności zamieszkującej dziś region.
Ignorując głos świata prezydent i minister spraw zagranicznych Rosji
zapowiedzieli dziś, że dojdzie do rozbioru Gruzji.