mumble.gibberish
08.10.08, 10:03
www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=11037
"W „Rzeczpospolitej” ukazał się niedawno artykuł „Delfin na dworze Platformy”,
w którym poseł Sławomir Nitras zdradza kulisy ostatniej kampanii na prezydenta
Szczecina. Przyznaje, że rzucił fałszywe oskarżenie na prof. Teresę Lubińską,
która kandydowała z ramienia PiS (chodziło o to, że jako minister finansów
umorzyła niby długi działaczowi Samoobrony). Po wyborach poseł PO przegrał
sprawę w sądzie i musiał przeprosić prof. Lubińską. Teraz poseł mówi, że
wiedział, że jest to pomówienie. Podkreślmy więc raz jeszcze - nie była to
niewiedza, czy też zwykła ludzka głupota, lecz działanie z premedytacją i w
pełni świadome. Jak więc nazwać to, co zrobił poseł?
W tym samym artykule dziennikarka podpuszcza posła określeniem delfin, co
oznacza, że jest typowany w przyszłości na kogoś, kto może wziąć stery PO w
swoje ręce. S. Nitras zaś temu nie zaprzecza. Mam nadzieję, że po takich
wyznaniach ktoś w Platformie jednak przejrzy na oczy. Delfiny słyną bowiem z
tego, że ratują ludzi w wodzie, a nie pogrążają. W wodzie pływa natomiast dużo
innych stworzeń, z którymi poseł mógłby się porównywać. I nie ma tu na myśli
rekina.
* * *
Kiełbik to zdrobniała nazwa kiełba – rybki z rodziny karpiowatych. Nie jest
ona specjalnie poważana przez wędkarzy. Ot, taki plankton wodny. Według opisu
encyklopedycznego ciało kiełba jest wrzecionowate, głowa długa, a pysk tępy.
Dawniej popularne było powiedzenie „mieć kiełbie we łbie”. Według słownika
związków frazeologicznych oznacza to m.in., że ktoś jest niepoważny, czy też
nieodpowiedzialny.
Tomasz KOWALCZYK "
Brawo! Najlepsza charakterystyka Nitrasa!