plazzek
23.10.08, 13:43
Popatrzcie, jaka jest różnica w podejściu do śmierci osoby
publicznej w wypadku w Austrii i w Polsce.
Dwa dni po śmierci Haidera wszystko o kraksie wiadomo: kierowca
przynapity, pędzący na złamanie karku. Wiadomo nawet, co robił kilka
godzin wstecz.
Trzy miesiące po wypadku Geremka sprawa tego wypadku jest nadal
niejasna.
Z czego te różnice wynikają?