balaklava
25.10.08, 20:47
W dzisiejszej Kronice "Słoneczko Koszałkowa" powiedział, że jedyne
co mu zarzuca opozycja to fakt że jest z Koszalina. Powiedział to
oczywiście w Koszalinie. Zapomniał o wszystkich skandalach i o tym
że nie panuje nad urzędem. Zapomniał że środki unijne są opóźnione i
bez merytorycznych uzasadnień przy podziale. Osobiście nie obchodzi
mnie skąd jest marszałek. Tylko że ten obecny myśli tylko i
wyłącznie o swojej pozycji w rodzinnym mieście. Już teraz robi sobie
kampanię wyborczą, w dodatku jest słabym zarządcą i politykiem.