Dodaj do ulubionych

Na minusie?!

16.12.08, 09:17
[Wg] p.dra Tomasza Grossego, eksperta w dziedzinie administracji z
Instytutu Spraw Publicznych [..] w ostatnich dwóch miesiącach Polska
ma w płatnościach z Brukselą saldo ujemne. Z uwagi na to, co nam się
należy, powinniśmy mieć dodatnie, ale urzędnicy nie potrafili
umiejętnie przyssać się do wspólnotowego cycka.

Szczerze pisząc: [..] Strata z pobytu we Wspólnocie bierze się nie z
sald gotówkowych – tylko stąd, że musimy spełniać rozmaite
absurdalne żądania[..]

Interesujące jest co innego: rządzi obecnie PO. PO jest
partia „europejska”, jej urzędnicy są obcykani w
terminologii „unijnej” jak psy w niuansach szczekania. Mają też
ponoć w Brukseli znakomite „wejścia”, są w Brukseli świetnie (w
odróżnieniu od ludzi PiSu) widziani...

I co?

Gdyby do tego doprowadziło PiS lub UPR – to byłby wrzask straszny.

A tu – cisza!

(info za blogiem JKM)
Obserwuj wątek
    • Gość: czutki Re: Na minusie?! IP: *.chello.pl 16.12.08, 09:25
      Poczekaj jak jeszcze przyjdzie płacić nam za "sukces" ze szczytu energetycznego.
      Te wirtualne miliardy które to niby mamy otrzymać na restrukturyzację polskiej
      energetyki to gigantyczny przekręt eurokołchozu. Dostajemy wirtualny limit a
      jeśli go nie wykorzystamy to zapłacimy realne kary. Nieistniejąca jeszcze Unia
      Europejska(do czasu zaaprobowania przez wszystkie kraje stowarzyszone tzw.
      "traktatu lizbońskiego") to oszukańcza organizacja.
      • Gość: as Jesteśmy już tak bogaci że będziemy płatnikiemnett IP: 62.69.218.* 16.12.08, 09:37
        jak byście zapytali kogo z rządu wywalić to 1 miejsce ma bienkowska
        cicha woda która wywaliła unijne projekty PIS.Przyczyniła się do
        największych strat w wykorzystaniu budżetu unijnego.Co do energetyki
        to te 60MLD to większośc pieniedzy to te wirtualne które polska nie
        wyda gdyby wszedł wstępny projekt z ograniczeniem CO2
        • plazzek Re: Jesteśmy już tak bogaci że będziemy płatnikie 16.12.08, 09:42
          Ejże, Asie! Myślisz że Bieńkowska sama z siebie wyrzuciła wnioski o
          dotacje? Rozkaz przyszedł z góry. I to bynajmniej nie od Tuska, a od
          jego mocodawców, hehe.

          Tak że wywalić Bieńkowską nie dlatego, że się nie sprawdza, tylko
          dlatego, że jest w ogóle niepotrzebna, podobnie jak większość
          ministrów. Decyzje zapadają gdzie indziej, a rząd o swoim programie
          dowiaduje się na bieżąco ;-)
          • Gość: W. Re: Jesteśmy już tak bogaci że będziemy płatnikie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 17:30
            "Tajna instrukcja PO: Przejąć internet!" - METODY JAK ZA PRL!

            Oto sekret ataku Platformy Obywatelskiej w internecie. Stoi za nim
            tajna instrukcja firmowana nazwiskiem szefa MSWiA Grzegorza
            Schetyny. Wynika z niej, że wicepremier polecił działaczom
            młodzieżówki wpisywać na internetowych forach pozytywne komentarze o
            Platformie.

            Do instrukcji o tworzeniu przez Młodych Demokratów grup do spraw
            monitoringu internetu dotarł "Fakt". Dziennikarze podali się za
            młodych działaczy partii i zadzwonili do koordynującego akcję
            Dariusza Słodkowskiego. To zastępca sekretarza generalnego
            młodzieżówki Platformy.

            Szczegółowe informacje obiecał wysłać pocztą elektroniczną. I
            wysłał. "Młodzi Demokraci, sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna
            zwrócił się do nas z prośbą o utworzenie grupy ds. monitoringu
            sieci. Nie muszę chyba tłumaczyć jak wiele dla Stowarzyszenia znaczy
            prośba z tej strony" - czytamy w instrukcji.


            Dalej padają szczegóły: "Praca grupy miałaby polegać na dodawaniu na
            kilkunastu największych polskich portalach (WP, Onet, Gazeta,
            Dziennik, Interia) komentarzy życzliwych PO". Działacze mieliby na
            to poświęcić około 30 minut dziennie. A na koniec w instrukcji pada
            jeszcze prośba o zachowanie najwyższego stopnia dyskrecji.

            Co na to organizatorzy "dywersyjnej" akcji w internecie? Dariusz
            Słodkowski, pytany o nią przez dziennikarzy, wił się jak
            piskorz. "Jest to gruba przesada. Przecież to byłaby propaganda" -
            mówił o akcji.

            Gdy dziennikarze przytoczyli mu treść dokumentu, był bardzo
            zmieszany. "Uczciwie przyznaję, że ten tekst jest podkoloryzowany.
            My nigdy nie podpieralibyśmy się postacią wicepremiera Schetyny" -
            przekonywał.

            Wicepremier Schetyna odcina się od tej akcji. "Nigdy w życiu nie
            wydawałem takich dyspozycji. Jeśli ktoś użył mojego nazwiska, to
            wyciągnę wobec niego konsekwencje" - mówi.

            Jakiś czas temu Polskę obiegła informacja, że posłowie PiS
            codziennie dostają SMS-y z oceną telewizyjnych materiałów. Tak, by
            sami nie musieli zastanawiać się, czy pokazano ich w pozytywnym
            świetle.

            Potem - za sprawą DZIENNIKA - wyszło na jaw, że parlamentarzyści PO
            dzień w dzień dostawali propagandowe instrukcje, przygotowane za
            pieniądze podatników przez Centrum Informacyjne Rządu. Mieli tam
            napisane czarno na białym, jak mają komentować w imieniu partii
            bieżące wydarzenia polityczne.

            Dziennik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka