Dodaj do ulubionych

Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta

    • Gość: student Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: 212.14.14.* 28.01.09, 14:51
      Jeśli się okaże że było to pobicie ze skutkiem śmiertelnym to należy wyciągnąć
      konsekwencje od autora artykułu za zniesławienie i wprowadzanie ludzi w błąd !!!

      Ale ponieważ napisał "prawdopodobnie" to nikt nic nie zrobi a sensacje ma
    • Gość: ceres prawdopodobnie IP: *.cable.smsnet.pl 28.01.09, 16:23
      autorka noty niepotrzebnie użyła określenia "prawdopodobnie", które
      wywołało lawinę spekulacji. czy o to autorce chodziło? czy tak
      wygląda rzetelna informacja prasowa (oparat na domysłach i
      pomówieniach)?
      • cubevava Re: prawdopodobnie 28.01.09, 17:43
        A co miala napisac? Przeciez nikt nie zna na chwile obecna prawdy, chyba ze
        jacys naoczni swiadkowie, o ktorych na razie ni widu ni slychu.
        Nie wiem skad pretensje, ale artykul chyba jest wiarygodny i wywazony, w
        przeciwienstwie do komentarzy oczywiscie.

        No i dobrze ze przeprosisz (jesli przeprosisz) jesli okaze sie co okazac sie
        moze. Ale pooki co krzywdzisz tych, ktorzych strata Tomka dotknela
        najbardziej.... Rozumiem ze w razie co piszesz "sorry" i jest ok?
        • Gość: ceres prawdopodobnie - c.d. IP: *.cable.smsnet.pl 28.01.09, 19:00
          Sorry ale rozumiałeś mnie opacznie - pisząc ten post miałem na myśli
          to, że autorka zasugerowała, że wspinał się po rynnie zamiast
          pozostawić sprawę otwartą czyli niewyjaśnioną bez żadnego
          PRAWDOPODOBNIE, bo prawdopodobne jest też to, że stał się ofiarą
          pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Po co uprawdopodabniać tylko jedną
          z przynajmniej dwóch możliwych opcji i rozbudzać chorą dyskusję
          internautów, a tak właśnie się stało. W tej sytuacji nie uważam
          abym, jak napisałeś, "krzywdził tych, których strata Tomka dotknęła
          najbardziej".
          • cubevava Re: prawdopodobnie - c.d. 29.01.09, 04:29
            Ceres, odpowiadalem na szybko, w jednym poscie dwom osobom. Druga czesc byla
            odpowiedzia dla Ignatz'a..
            • ignatz Re: prawdopodobnie - c.d. 29.01.09, 05:59
              A co, mam kwiaty wysłać? Włosienicę ubrać?
              Też mieszkałem w akademiku, też imprezowałem i wiem, jak debilne pomysły mogą
              przyjść młodemu człowiekowi na bani.
    • Gość: An. Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 19:10
      Witam, wiecie co nie macie szacunku(nie wszyscy) dla osoby ktorej
      juz nie ma:( moze faktycznie okaze sie ze Tomek sie wspinal i
      spadl,to mimo wszystko nalezy mu sie szacunek! Bo w koncu wiekszosc
      z was ma rozne tego typu pomysly;/ a najlepiej jest krytykowac,
      obrazac, oceniac...Mimo ze ja Tomka tez nie znalam osobiscie,ale
      wiem ile cierpienia maja w sobie Jego przyjaciele,rodzina...i takim
      pisaniem w niczym nie pomozecie, a wrecz przeciwnie!!A nie mozliwe
      jest to ze nikt nic nie widzial i nie slyszal... [*]
    • Gość: jop3 Re: Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: 213.255.116.* 28.01.09, 22:07
      Pogrzeb Tomka odbędzie się w poniedziałek, tj. 2.02.2008r, o godz 11.30 Na
      Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Jest to informacja dla Wszystkich Przyjaciół
      i Znajomych Tomka, na których przybycie w tym dniu szczególnie liczymy. Proszę o
      wstrzymanie od tego momentu dodatkowych komentarzy, aby każdy kto chce wiedział
      o tej dacie i przyszedł pożegnać Tomka.
    • Gość: jop3 Re: Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: 213.255.116.* 28.01.09, 22:08
      Pogrzeb Tomka odbędzie się w poniedziałek, tj. 2.02.2008r, o godz 11.30 Na
      Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Jest to informacja dla Wszystkich Przyjaciół
      i Znajomych Tomka, na których przybycie w tym dniu szczególnie liczymy. Proszę o
      wstrzymanie do tego momentu dodatkowych komentarzy, aby każdy wiedział o tej
      dacie i przyszedł pożeganać Tomka.
      • Gość: bgg Re: Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: *.ds3.tuniv.szczecin.pl 29.01.09, 01:02
        mmm mam zaliczenie ;/
    • Gość: gorbaczow Niejednokrotnie widziane na warszawskich"Żwirkach" IP: 89.108.212.* 29.01.09, 01:48
      to co niektórzy robią po alkoholu, albo dla głupiego pokazania się,
      przechodzi ludzkie pojęcie.

      2002 rok. akademik "Muchomorek", dziewiąte piętro. ja jako gość
      pierwszy raz miałem "przyjemność" zobaczyć, jak lekko podchmielony
      gość wychodzi przez okno i przechodzi do pokoju obok (nie miał
      klucza, a to był jego pokój.. nie chciało mu się iść na dół, albo
      chciał się pokazać). myślałem, że się zesram w gacie jak na to
      patrzyłem.

      później już jako mieszkaniec miałem okazję być swiadkiem tego typu
      sytuacji wiele razy.. jak sobie to przypominam to mną trzęsie :/

      nie wspomnę o wyrzucanych przez okno lodówkach, czy wiszeniu za
      barierkami balkonów dla jaj.. słyszałem też, o wyprowadzce z pokoju
      dokonanej "przez okno" - pilna koniecznośc plus brak klucza.. myślę,
      że to raczej legenda, ale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się to
      prawdą. w to wychodzenie przez okno na 9 piętrze też bym nie
      uwierzył, gdybym nie widział (pozdrawiam Bańbura z germanistyki UW:)

      takie wchodzenie po rynnie jest jak najbardziej prawdopodobne, jak
      mieszkałem na bemowie w Rogasiu, to do nas wiele razy w ten sposób
      wchodzili, też na trzecie piętro...
    • cubevava Gdy Twoje dziecko ginie tragicznie..... 29.01.09, 05:11
      Czytam komentarze na bieżąco i niestety, czytam je z przerażeniem. Jestem jednym
      z przyjaciół Tomka, i bardzo mi zależy na wyjaśnieniu sprawy. Nie wiem nawet
      która wersja byłaby mniej bolesna? Czy ta z nierozsądnym wybrykiem, który tak
      ochoczo tutaj oceniacie uderzając w dobre imię śp. Tomka i w dziesiątki jego
      bliskich, przyjaciół i znajomych, że o rodzicach nie wspomnę. A może ta druga,
      według której ktoś zmasakrował chłopaka ze skutkiem śmiertelnym....

      Nie mam ochoty tutaj cytować kolejnych wpisów na forum, bo każde powtórzenie tej
      szerokiej gamy obelg, epitetów i wyzwisk jeszcze bardziej zaboli tych, którzy
      wciąż nie wierzą że Jego już nie ma, bo ich zbolały umysł chroni ich przed
      ciemną prawdą straty ukochanego..syna, chłopaka, przyjaciela, kolegi. Dlatego
      nie przytoczę ani jednego g**no wartego słowa. Ale powiem wam, z czym dziś się
      zmagam nie mogąc spać, podobnie jak poprzednich nocy...

      Minęło niecałe 100 godzin od tragedii jaka wydarzyła się przy ulicy Szwoleżerów.
      Nie wiadomo ile godzin upłynie aż poznamy prawdę albo coś bliskiego prawdzie,
      ustalonego przez prokuraturę. Myślę że będzie to 1000 godzin z okładem. Jeśli
      wtedy okaże się że był to nieszczęśliwy wypadek, że Tomek sam sobie ściągnął
      taki los, ciężko będzie go bronić. Można wtedy apelować do braci
      młodzieżowo-studenckiej: uważajcie na siebie, nie świrujcie, nie przesadzajcie!
      Bo wasze życie jest naczyniem powiązanym z rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółmi
      itd. Słowem z wieloma ludźmi. Uważajcie więc na siebie nawet jeśli nie dla
      siebie, to chociaż dla nich! Tyle o wersji a. Ale ile jest spraw które wskazują
      na nieszczęśliwy wypadek? Według mnie coraz mniej.

      Wiem że Tomek rozstał się z ostatnimi kompanami w okolicach Netto na
      Narutowicza. Wiem że nie szedł do nikogo z akademika. Wiem, że z przystanku o
      nazwie "Szwoleżerów", czyli przy DS-ach odjeżdża autobus nocny - bezpośredni do
      miejsca gdzie ostatnio mieszkał mój przyjaciel. Wiem też w jakim stanie
      znaleziono Tomka. I tutaj jest dziwna rzecz. Ponoć spadł z trzeciego piętra.
      Tylko na rynnie nie ma żadnych śladów wspinaczki powyżej drugiego. A stan Tomka
      nie pasował do upadku z siedmiu metrów..

      Sprawa jest trudna. Wszyscy szukamy odpowiedzi na pytanie "co się stało nad
      ranem w niedzielę?" Ale proszę was wszystkich: komentujcie ile chcecie, ale
      róbcie to po ludzku. A jeśli będzie was korciło, to pomyślcie sobie, co by było,
      gdyby któregoś ranka obudził was telefon z taką informacją jaką usłyszeli cztery
      dni temu rodzice Tomka... Nikomu, ale to nikomu nie życzę takiego dnia w życiu.

      Pożegnajmy Tomka w spokoju należnym zmarłemu! I zostańmy przy tym, że o zmarłych
      mówi się dobrze albo wcale..
      • demonsbaby Re: Gdy Twoje dziecko ginie tragicznie..... 29.01.09, 13:40
        Niestety forum służy trollizmowi, jedyna słuszna metoda - "trolli
        karmić nei należy". Rozumiem, że znajomym, przyjaciołom znających
        zmarłego - niekoniecznie od brawurowych wyskoków po alkoholu zalezy
        na tym, żey sparwę wyjaśnić nalezycie. Słusznie.
        Wyjście ze standardowego założenia śledczych: pod wpływem+nad ranem
        = nieszczęśliwy wypadek za należycie przeprowadzenie postępowania
        wyjaśniającego uznać jest cięzko.

        Warto jednak, drogie grono akademickie, przypomnieć Wam, że jesli
        nie posiadacie, tej często pożądanej w róznych sytuacjach,
        umiejętności udzielania pierwszej pomocy czy "odzyskiwania
        nieprzytomnego" na zasadach "ABC", to przynajmniej sprawdzcie czy
        ten leżący na ziemi - NIE WYMAGA POMOCY.

        Niestety pełna ignorancja (zrozumiała poniekąd) w stosunku do ludzi
        przytulonych do oparć ławek, schodów, chodników, itp. Jasne, pełno
        zapijaczonych kloszardów, bełkotających alkoholików ... ale zdarzyć
        się może, że nawet Ci natychmiastowej pomocy wymagac mogą.

        Przypominam, że człowiek z zapaścią, chory na cukrzycę, udarowiec,
        zawałowiec - zachowuje się jak "pod wpływem" lub "psychiczny" w
        trakcie "napadu choroby" - więc miejcie na uwadze, żeby nawet
        zarzyganych na chodniku dokładnie obejrzeć i wezwać pomoc.
      • Gość: ja Re: Gdy Twoje dziecko ginie tragicznie..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 21:20
        cieszę się, że Mamejas miał takich wspaniłych przyjaciół, a
        właściwie ma ich dalej; obyście milei nadal tyle wiary i tyle
        siły..serdecznie pozdrawiam!
      • Gość: goska Re: Gdy Twoje dziecko ginie tragicznie..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 09:16
        Wielki szacunek w strone Twoją przyjacielu. Mimo , ze nie znałam
        TOMKA ale znał go moj dobry kolega(Przyjaciel) wiem jak cierpicie z
        powodu jego śmierci. Ale mamy wszyscy cichą nadzieję że ta sprawa
        się wyjaśni{*} mimo , że nie ma już z nami Tomasza niech jego smierć
        będzie przestroga dla innych Ale dlaczego dopiero po jakieś
        tragedi zaczynamy mysleć. [*}[*]
    • Gość: Kuzynka Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: *.szczecin.mm.pl 29.01.09, 17:20
      To nie był wypadek, nasz Tomciu nie robił by takich głupot, Boże jak On musiał
      cierpieć...:(
      Nie mam już kuzyna [*]
    • Gość: gosc Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: *.smars.pl 29.01.09, 22:06
      Bez świadków zdarzenia i wyników sekcji zwłok wszystko to tylko domniemania.
      Poczekajmy. Ciekawe czy na jego odzieży odnajdą ślady tynku, przecież przy
      urwaniu rynny część powinna się posypać, nie mówiąc już o tym ze ślady takiej
      wspinaczki powinny być na dłoniach i butach.
      • Gość: Czeźwy Ktoś się za dużo seriali typu CSI naoglądał. IP: *.chello.pl 29.01.09, 23:37
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Bez świadków zdarzenia i wyników sekcji zwłok wszystko to tylko domniemania.
        > Poczekajmy. Ciekawe czy na jego odzieży odnajdą ślady tynku, przecież przy
        > urwaniu rynny część powinna się posypać, nie mówiąc już o tym ze ślady takiej
        > wspinaczki powinny być na dłoniach i butach.

        Ktoś się za dużo seriali typu CSI naoglądał.
        Polska dochodzeniówka nie ma hajsu ani czasu na takie głupoty.
    • Gość: gosc Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: *.smars.pl 30.01.09, 18:35
      fakt, sprawdzenie odzieży czy są ślady tynku wymaga pieniędzy i niesamowitej
      inteligencji.
      • Gość: bruno wątpliwy Re: Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: *.chello.pl 01.02.09, 10:07
        najprawdopodobniej agent fbi - alkaida go wykończyła.
        weźcie się do nauki to może kiedyś w tym kraju będzie normalnie
    • Gość: bruno wątgpliwy Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: *.chello.pl 01.02.09, 10:17
      cicio czy tam inny pierdzicio to kłamczuch(oczy do góry w prawo-
      zmyśla)a i fizjonomia debila - "student" ifk|? co to k...a jest
      • Gość: studentka Re: Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: 94.254.174.* 01.02.09, 14:58
        "bruno wątgpliwy", widać, że nie umiesz czytać i pisać, dlatego oceniasz ludzi
        po wyglądzie.
        Jeśli już to IKF- rozwinięcie skrótu,jeśli naprawdę go nie potrafisz
        rozszyfrować, znajdziesz w jednym z pierwszych komentarzy
      • Gość: Tomasz...niewierny Miała prawo IP: *.eastwest.com.pl 08.02.09, 19:41
        No i nie od dzisiaj wiadomo iż alkohol sprawia iz ludzie robia
        rzeczy dziwne.Dlatego kontrole na drogach:)Mysle ze wyjasniłem...:)
    • Gość: k Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: *.globalconnect.pl 03.02.09, 19:25
      czy jużcoświadomo odnośnie śmierci Tomka
      • Gość: nikt Re: Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: *.cable.smsnet.pl 04.02.09, 19:00
        niestety, nikt nigdy sie nie dowie jak zginal Tomasz....
        Łatwo to sprawdzic, ale nikt nie skorzysta z tego co mamy przed nosem...
        Przykra sprawa..
        • Gość: ADI Re: Przyjaciele szukają świadków śmierci studenta IP: *.chello.pl 06.02.09, 14:35
          nie ruzumiem..........
          dlaczego piszesz że nikt nigdy sie nie dowie???? predzej czy pozniej
          wyjdzie na jaw.
    • Gość: Tomasz...niewierny Miał prawo byc głupi. IP: *.eastwest.com.pl 07.02.09, 19:03
      Bo pewnie jest tak jak Ktoś tu napisał...pewnie po pijaku,no i była
      koleznka dziewczyny.Ech ten alko...:)Umarl chłopak,szkoda-ale miał
      prawo byc głupi.Natomiast w srodowisku ZHR pojawila sie tendencja ze
      wszyscy winni,tylko nie On. No i gloryfikacja postaci oraz
      wydarzenia-niemal na polu bitwy.A pewnie był na cyku...Środowidko z
      którego sie wywodził-44 Mury lubi kreowac na siłę bohaterów.Stanie
      sie pewnie Ich swietym.No i kolejna postac...Jakub Cicio....mysle ze
      chce sie ogrzac przy ognisku tegoz wydarzenia.Facet srednio
      udany,tak jak jego zycie,kreujacey sie na
      inteligenta,artyste,dziennikarza...Dominikanina-poszukujacy.A
      wystarczy wejśc na jego blog...
      • Gość: ADI Re: Miał prawo byc głupi. IP: *.chello.pl 07.02.09, 21:37
        po alkoholku... a powiedz mi kto nie wypije chocby jednego piwa idac
        na impreze????!!!!!!!! nie ma takich osob kazdy przynajmniej to
        jedno piwo wypije. lepiej niech kazdy zachowa te durne opinie dla
        siebie a nie pisze na forum takie glupoty.
        • Gość: Tomasz..niewierny Re: Miał prawo byc głupi. IP: *.eastwest.com.pl 08.02.09, 19:38
          A jezeli ktos nie rozumie ironii to niech nie komentuje:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka