plazzek
23.02.09, 08:04
Niemiecka gazeta dla Polaków doszła chyba w końcu do wniosku, że
swój początkowy sukces zawdzięczała poparciu idei IV RP, natomiast
spektakularny upadek tej gazety zaczął się od porzucenia tej idei.
Po prostu ani zwolennicy, ani przeciwnicy naprawy rzeczypospolitej
nie są zainteresowani istnieniem klonu żydowskiej gazety dla Polaków.
A zatem Der Dziennik zaczyna podgryzać michnikoidów:
www.dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyciu_cyngli.html
Wywiad jest o tyle ciekawy, że były dziennikarz Wybiorczej nie
został stamtąd wyrzucony, ani nie odszedł w wyniku jakiejś awantury.
Nadal wyraża się o swym dawnym środowisku pracy bardzo pozytywnie.
Gdyby nie to, to te pół miliona szabes-gojów, jakich sobie GW
wychowało (notabene największy kapitał Michnika!), mogłoby
twierdzić, że gościu z zemsty szkaluje byłych mocodawców. Nawiasem
mówiąc, opisy różnych ideologii czy sekt wychodzące spod pióra ich
zwolenników zwykle najlepiej te sekty demaskują.
Cóż demaskuje Cichy? Ano właściwie to, co wszyscy (z wyjątkiem
wspomnianych wyżej szabes-gojów) wiedzą od dawna. Że Wybiorcza
reprezentuje grupowy punkt widzenia osób pochodzenia żydowskiego, i
że ten punkt widzenia zawsze będzie dla nich ważniejszy od interesu
narodowego polskiego.
"Misja Heleny [Łuczywo], która jest stuprocentową Żydówką, polegała
zawsze na chronieniu polskich Żydów przed jakimkolwiek złym losem.
To zadanie wykonała w stu procentach. Była komendantką ŻOB w latach
90. Nie można się dziwić, że ona ze swoim zapleczem kulturowym i
genetycznym nie była specjalnie wrażliwa na to, że mordowano księży
po 1981, czy że generał Fieldorf był ofiarą mordu sądowego, w którym
brała udział sędzia Wolińska. Misją Łuczywo było ratowanie sędzi
Wolińskiej i wszystkich, obojętnie jak zapisanych w historii Polaków
żydowskiego pochodzenia przed jakimkolwiek nieszczęściem."
Czy polityka Dziennika atakowania Wyborczej coś mu pomoże? Ani
trochę. Dla narodowców pozostaną zdrajcami, a kosmopolici utopią ich
w szklance wody, gdy tylko nadejdzie właściwy moment. Przy okazji
jednak tej wojny gangów Polacy co nieco się dowiedzą o kulisach
polskiej polityki i życia publicznego.