megacham
31.07.09, 00:24
www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=25008
"Kamienica przy ul. Śląskiej 32 tak naprawdę miała adres: „Śląska 32 od ulicy Mazurskiej”. Większość jej mieszkańców to najemcy lokali komunalnych. Dwoje lokatorów zdecydowało się jednak mieszkania wykupić, płacąc gminie spore pieniądze. Już po sprzedaży mieszkań, miasto postanowiło uporządkować kwestie adresowe. Urzędnicy przemianowali budynek ze „Śląskiej 32 od ulicy Mazurskiej” na po prostu ul. Mazurską 31. Jakiś czas potem, starsza pani, właścicielka jednego z mieszkań, potrzebowała zaświadczenia o zameldowaniu. Udała się więc do Urzędu Miejskiego i tam dowiedziała się, że według dokumentów lokal wcale nie jest jej własnością. I będzie musiała go wykupić jeszcze raz. O tym, że budynek jest w stu procentach komunalny dowiedział się też zarządca, wynajęty przez wspólnotę, który przygotowywał dokumentację do modernizacji kamienicy."
Szczeciński urząd miejski zatrudnia coś około 1000(sic!) ludzi. Czy jest tam choć jeden logicznie myślący i wykonujący to za co ma płacone grube tysiące z kieszenie mieszkańców? Za to mieszkanka dla siebie to potrafią wytrzasnąć spod ziemi, niezbędni...