Dodaj do ulubionych

Brahms na rocznicę wojny? To może oburzać

25.08.09, 08:13
nawiedzona baba, niech nie wypowiada się w imieniu innych
Obserwuj wątek
    • wuk4 co tu jest oburzającego? 25.08.09, 08:56
      Szanowna Pani,

      ręce opadają od takiego Pani komentarza, jeśli jest to komentarz
      osoby znającej się na muzyce. Równie dobrze można by protestować
      przeciw kolędzie "Cicha noc" ("Stille Nacht"), która jest znana i
      śpiewana na całym świecie, w tym także i u nas, a jest przecież
      kolędą niemiecką. No i co z tego? Czy to ma jakiś wpływ na ofiary
      zbrodni III Rzeszy? Czy można się obrazić na piękną muzykę?
      Johannes Brahms napisał swoje Niemieckie Requiem w 1868, więc
      wtedy, kiedy Hitler jeszcze nie był w planie.

      Nikt rozsądny nie protestuje dziś przeciw temu, że na całym świecie
      są wykonywane utwory niemieckich kompozytorów, w tym dzieła wokalne
      pisane do niemieckich tekstów, jak pieśni i utwory sakralne.
      Niemieckie Requiem jest niemieckie bo nie jest łacińskie - jest
      napisane do tekstu niemieckiego. To nie jest panegiryk na cześć SS-
      manów i nadaje się bardzo dobrze na koncert z motywem pojednania,
      tak potrzebnego w dzisiejszych czasach. Niestety, niektóre osoby
      przeraźliwie tęsknią za przynajmniej jednym dniem wojny w roku,
      więc taki koncert przeszkadza im w inscenizacji tego udawanego dnia
      wojny i wspominania jak to na wojence ładnie... Jednak co innego
      konieczna pamięć o zbrodniach i ich ofiarach, a co innego
      ośmieszanie się przez takie wypowiedzi "od czapy". Chyba że ktoś
      chce zadzwonić do Radia Maryja, tam przyjęli by ze zrozumieniem
      wypowiedź, że Brahms obraża uczucia narodowe Polaków. Ale i oni już
      pogodzili się z tym, ze na papieża został wybrany Niemiec, Joseph
      Ratzinger.


      Z poważaniem -

      meloman
      • Gość: siristru Re: co tu jest oburzającego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 09:03
        Pani Iskra protestuje nie przeciwko utworowi ale przeciwko zagraniu go z okazji
        wybuchu wojny. W tym kontekście nabiera on specyficznego znaczenia.

        Doradzam czytanie ze zrozumieniem.
        • hsps Moge zapytac jakiego "specyficznego znaczenia"? 25.08.09, 09:20

        • wuk4 Re: co tu jest oburzającego? 25.08.09, 10:14

          Gość portalu: siristru napisał(a):

          > Pani Iskra protestuje nie przeciwko utworowi ale przeciwko
          zagraniu go z okazji
          > wybuchu wojny. W tym kontekście nabiera on specyficznego
          znaczenia.
          > Doradzam czytanie ze zrozumieniem.

          Może raczej z okazji rocznicy wybuchu wojny, niż "wybuchu wojny".
          Mam nadzieję, że następna wojna nie wybuchnie.


          Rozumiem, że owo "specyficzne znaczenie" polega na tym, że utwór ma
          niemiecki tekst i może zły tytuł. Pani Iskra przecież zgodziłaby
          się przecież na Requiem Mozarta, więc gdyby Brahms nie był
          skomponował swojego rekwiem do tekstu we własnym języku ojczystym,
          nie byłoby dziś tyle kontrowersji...

          Zresztą kłócimy się tu o pierdoły... Nie ma sensu jątrzyć ran i
          odnawiać kontekstów sprzed dziesięcioleci, aby udowodnić, że "jak
          świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem". Tezę tę na
          szczęście w ostatnich latach chyba udało się wreszcie obalić, więc
          wszystkie klechdy typu jak "O Wandzie, co nie chciała Niemca"
          przestały być wielkopatriotycznymi legendami, a stały się
          opowiastkami, które się traktuje z przymrużeniem oczka. Na
          szczęście, choć o wszystkich legendach należy pamiętać.


          A zamiast przypominać sobie okropności wojny możemy mieć
          świadomość, że dzieło Brahmsa jest oparte na cytatach z Biblii w
          niemieckim tłumaczeniu. Czyżby Biblia po niemiecku była gorsząca?



          "Denn alles Fleisch, es ist wie Gras" - "Bo żywot nasz to żywot
          traw"



        • wilhelm4 Re: co tu jest oburzającego? 27.08.09, 19:18
          Czyli polski Stabat materr - OK.
          Niemiecki Stabat mater (albo Ave Maria) - to juz fe.

          Bialo-czarne (bialo-czerwone) myslenie(?).
        • antynazista Zydorowicz jest idiotą 29.08.09, 11:27
          Mówi o cierpieniach Niemców przy okazji rocznicy zbrodniczej
          napaści nazistowskich Niemiec na Polskę.
          1 września 1939r. i w następnych miesiącach żaden Niemiec
          nie cierpiał. Tysiące Niemców natomiast mordowało polskich cywilów,
          jak w Wieluniu.
        • antynazista Zydorowicz jest idiotą 29.08.09, 11:27
          Mówi o cierpieniach Niemców przy okazji rocznicy zbrodniczej
          napaści nazistowskich Niemiec na Polskę.
          1 września 1939r. i w następnych miesiącach żaden Niemiec
          nie cierpiał. Tysiące Niemców natomiast mordowało polskich cywilów,
          jak w Wieluniu.
        • antynazista Zydorowicz jest idiotą 29.08.09, 11:27
          Mówi o cierpieniach Niemców przy okazji rocznicy zbrodniczej
          napaści nazistowskich Niemiec na Polskę.
          1 września 1939r. i w następnych miesiącach żaden Niemiec
          nie cierpiał. Tysiące Niemców natomiast mordowały polskich cywilów,
          jak w Wieluniu.
        • antynazista Zydorowicz jest idiotą 29.08.09, 11:27
          Mówi o cierpieniach Niemców przy okazji rocznicy zbrodniczej
          napaści nazistowskich Niemiec na Polskę.
          1 września 1939r. i w następnych miesiącach żaden Niemiec
          nie cierpiał. Tysiące Niemców natomiast mordowało polskich cywilów,
          jak w Wieluniu.
        • antynazista Zydorowicz jest idiotą 29.08.09, 11:27
          Mówi o cierpieniach Niemców przy okazji rocznicy zbrodniczej
          napaści nazistowskich Niemiec na Polskę.
          1 września 1939r. i w następnych miesiącach żaden Niemiec
          nie cierpiał. Tysiące Niemców natomiast mordowały polskich cywilów,
          jak w Wieluniu.
      • euromichnik Prowokator w akcji! 26.08.09, 04:18
        Ty się pachołku niemiecki zamknij!
        Tu nie chodzi o samą muzykę, ale o coś więcej. Żeby to zrozumieć,
        trzeba sobą coś reprezentować, a nie powtarzać slogany Wybiórczej.
        Pewnie za chwilę ty, lub ktoś do ciebie podobny zaproponuje jakiś
        utwór rosyjski. Na ROCZNICĘ wybuchu wojny, rozpętanej przez obu
        najeźców.
        To kolejna prowokacja. Działanie ZDRAJCÓW na zamówienie (a może i za
        pieniądze) odwiecznych wrogów.
        • Gość: JB Re: Prowokator w akcji! IP: *.globalconnect.pl 26.08.09, 22:41
          Nie no! Większej głupoty nie słyszałam. To jakaś paranoja, kolejna fobia. Muzyka
          to muzyka, przecież to klasyka. Pani Iskra z racji wieku zapewne(z całym
          szacunkiem) ogromnie przesadziła... A pieniacze podchwycili temat.
    • Gość: siristru Re: Brahms na rocznicę wojny? To może oburzać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 09:01
      Jakbyś przeżył koszmar wojny o tez byś był "nawiedzony". Pani Iskra mówi o tym
      co czuje wielu a nie zawsze mają odwagę się wypowiedzieć - bo przecież
      tolerancja itp. Uważam, ze w owej "tolerancji" zapędzamy się w kozi róg.
      Popieram protest Pani Iskry - taki utwór na ten czas jest nie na miejscu. Brzmi
      on raczej ( w tym kontekście) jako pocieszenie dla Niemców, że stracili Szczecin
      (tak wynika ze słów wyjaśniających znaczenie utworu).
      • hsps Ciekawy ciag przyczynowo-skutkowy 25.08.09, 09:24
        "Brzmi on raczej ( w tym kontekście) jako pocieszenie dla Niemców,
        że stracili Szczecin (tak wynika ze słów wyjaśniających znaczenie
        utworu)."

        Bardzo ciekawa teza, z tym straconym Szczecinem. O tej porze dnia
        nie zwyklem przyjmowac alkoholu, ale obawiam sie, ze bez flaszki
        tego tekstu nie ugryze.
      • Gość: JB Re: Brahms na rocznicę wojny? To może oburzać IP: *.globalconnect.pl 26.08.09, 22:44
        Brawo! o za wyszukane wnioski.
    • tateti skandaliczna wypowiedź Zydorowicza 25.08.09, 09:40
      - Sądzę, że siedemdziesiąt lat po zakończeniu drugiej wojny
      światowej powinniśmy zauważyć, że wojna przyniosła wiele zła,
      cierpienia i śmierci nie tylko Polakom, ale i narodowi niemieckiemu -
      podkreśla wojewoda Marcin Zydorowicz.

      Nie wiem kim jest z zawodu ten pan, ale jego znajomość historii i
      ocena wydarzeń jest skandaliczna w kontekście rocznicy wybuchu II
      wojny światowej. Jako reprezentant rządu i PO skompromitował się
      całkowicie. Proponuję, aby umieszczono go w delegacji Platformy
      Obywatelskiej na zjazd ziomkostwa.
      • Gość: gość Re: skandaliczna wypowiedź Zydorowicza IP: *.chello.pl 25.08.09, 09:49
        Tem pan ledwie skończył prywatne liceum w Rewalu, co dalej robił,
        nie wiadomo. Ale raczej nie był to Oxford.
      • Gość: ściema Re: skandaliczna wypowiedź Zydorowicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 10:18
        jeżeli rzeczywiście ten facet powiedział że jest 70 rocznica
        zakończeniua wojny to Donald powinien go odwołać.bo za użalanie się
        nad losem Niemców to go na pewno nie odwoła
      • Gość: sport Re: skandaliczna wypowiedź Zydorowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 08:55
        I po 1945 r. Niemcy byli gwałceni, zabijani i wysyłani do Rosji. Biedny naród. A
        wszystko prze Polaków, bo nie chcieli dać Niemcom korytarza i jednego miasta.
        • Gość: magda B. biedni Niemcy i durni Polacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 15:45
          i nie chieli ci durni Polacy dawać się dobrowalnie palić w
          krematoriach, jeść brykiet zwany chlebem i chodzić max do 3 klas
          szkoły w celu nauki dukania i liczenia na palcach jednej ręki. Co za
          durny naród że bronił swojego kraju przed Niemcami!!!! i biedny, jak
          powiedział ten cały wojewoda
    • blechtrommel Bardzo za i bardzo przeciw? 25.08.09, 09:58
      O, ilu melomanów się pojawiło :) Dobór ryzykowny, można było przewidzieć że będzie zamieszanie, że może powstać szum wokół sprawy. Komuś zabrakło wyczucia, może wrażliwości?

      Nikt nie będzie spierać się o wartość samego dzieła, o czas jego powstania czy o prawdziwy sens samego tytułu. Ale trzeba było liczyć się z tym, że nie wszyscy polscy weterani wojny muszą być melomanami, a dla wielu osób już właśnie tytył "Requiem niemieckie" jest w kontekście II wojny zgrzytem! Myślą oni zapewne tak: w końcu to my, Polacy, byliśmy ofiarami napaści w tej wojnie, i zginęło nas najwięcej. Dlaczego każą nam, którzy przetrwaliśmy ten straszny czas, klaskać po "Niemieckim requiem"?

      I mają rację, to jest delikatnie mówiąc nietakt.

      A co panowie powiecie, jak ten sam utwór zabrzmi na przykład na otwarciu Centrum przeciw Wypędzeniom. W roli konferansjerki: blond Erika. Nabierze innego znaczenia?

      Myślę, że nie byłoby problemu gdyby wybrano INNY niemiecki utwór, a repertuar jest ogromny, jest z czego wybrać. Wiem, sztuka ponad podziałami, powinno tak być, ale nie zawsze jest, a to są delikatne kwestie i ostrożnie trzeba się w nich poruszać. Łatwo rozsądzać tym, co urodzili się 40 lat po wojnie. Powinniśmy się liczyć, że nie każdy ma takie samo zdanie.
      • korzkwy Re: Bardzo za i bardzo przeciw? 25.08.09, 20:33
        Zgadzam się z z tym co napisał "blechtrommel".Osobom wybierającym repertuar
        koncertu po prostu zabrakło zwykłego, elementarnego wyczucia. Dopóki żyją osoby,
        które pamiętają tamten czas należy się liczyć z ich wrażliwością i nie spieszyć
        z gestem inspirowanym współczesną polityką. Rany po strasznej wojnie zabliźniają
        się bardzo powoli, a mądrzy politycy - jak i ludzie kultury - powinni mieć
        to na uwadze. Zwlaszcza, że dorosło już pokolenie, które ma świadomość
        kłamstw,jakimi karmiono je w szkole i w powojennym życiu publicznym...
        Nie róbmy niczego na siłę...
    • Gość: XX Re: Brahms na rocznicę wojny? To może oburzać IP: 62.69.217.* 25.08.09, 10:09
      Pani Iskra nie miałaby nic przeciw temu, bu sławetny chór Armii
      Radzieckiej odśpiewał "Suliko". Nie wszyscy zapomnieli tak gorliwych
      aktywistów sprzed lat. Dobra pamięć pozostaje czasem wraz z sińcami i
      poniewierką za odmienne przekonania.
      Pani Iskra (tytuł sowieckiej gazety rewolucyjnej i wiersza
      Majakowskiego) może sie przejśc na Plac Żołnierza pod pomnik
      "przyjaźni". Też na szczęscie nieaktualny. Stoi z litości.
      A komunistom przewraca sie w głowach.
      Obarczanie Brahmsa hitleryzmem jest prymitywne jak cała bolszewicka
      propaganda.
      • Gość: . Re: Brahms na rocznicę wojny? To może oburzać IP: *.chello.pl 25.08.09, 10:25
        Można by wykonać "Stabat Mater" Szymanowskiego - to utwór, który
        wiele szczecińskich zespołów ma w repertuarze, a Niemcom pozwoliłoby
        docenić piękno polskiej muzyki XX wieku, której prawie nie znają...
        Można by wykonać "Requiem Polskie" Pendereckiego - tak fantastycznie
        przygotowane i zagrane w Szczecinie w stoczni przed kilkoma laty,
        będące muzycznym hołdem dla ofiar dwudziestowiecznych
        totalitaryzmów... Można by wykonać "Symfonię pieśni żałosnych"
        Góreckiego - najsłynniejszy polski utwór ostatniego półwiecza, znany
        na wszystkich kontynentach. A modlitwa katowanej przez gestapo w
        Zakopanem góralki z drugiej części symfonii - to dopiero byłby dowód
        zrozumienia polskich cierpień przez Niemców... A tak - będziemy
        polskie uznanie dla wielkości niemieckiego kompozytora - to taki
        jest sens wspominania II wojny światowej? A ja mnie się wydawało, że
        w przypominaniu tej rocznicy chodzi o coś ZUPEŁNIE innego...

        www.pwm.com.pl/szczegoly.php?&Symfonia_''Symfonia_pie%B6ni_%BFa%B3osnych''&grupa_p=9&przedm=131123
        • Gość: emir POlansowanie się chłopców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 10:31
          Powiem ci krótko: gdyby Szczecinem rządzili patrioci, to na rocznicę
          agresji niemieckiej na Polskę (a nie zakończenia wojny jak
          powiedział nieuk wojewoda Zydorowicz) wykonywana byłaby "Symfonia
          pieśni żałobnych" Góreckiego. ale Szczecinem rządzą chłopcy z PO
          więc dla nich jest to obojetne co będzie wykonywane byle przy okazji
          się POlansować
          • Gość: uważny Lanserka PiSiorzycy IP: 83.238.212.* 25.08.09, 11:00
            tateti vel. jacyna - tym razem bez logowania. Polityczna hieno, idź na
            inny temat!
            • Gość: uważny Jeszcze coś IP: 83.238.212.* 25.08.09, 11:02
              Repertuar chcesz ustalać, a nawet tytułów gamonico nie znasz
              • Gość: emir Re: Jeszcze coś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 12:20
                POrąbało cię aparatczyku partyjny?o co chodzi?
        • wuk4 Re: Brahms na rocznicę wojny? To może oburzać 25.08.09, 11:21
          Można by mieć wiele pretensji do polskich muzyków, wśród nich taką,
          że nie promują i nie nagrywają rodzimego repertuaru. W głębi duszy
          mam pretensję, że nie pomyślano o tym, aby zagrać dzieła polskie,
          ale nie mogę mieć pretensji za to, że będzie zagrane dzieło
          niemieckie.

          Zresztą ta sytuacja zaczyna mi przypominać niedawny konflikt z
          Warszawy o koncert "Madonny". Ta wyfioczona wariatka z objawami
          klimakterium nie jest bohaterką moich snów, ale zachowałem
          neutralność i ani razu nie wypowiedziałem się ani za ani przeciw
          jej imprezie. Bogoojczyźniane protesty przeciw tej piosenkarce
          śpiewającej w święto maryjne uważam za niedorzeczne.

          Więc pytam teraz: czy fakt, że w 70. rocznicę wybuchu wojny
          odbędzie się w Szczecinie koncert w Teatrze Letnim Pawła Kukiza i
          zespołu Piersi nie będzie dla patriotycznych i pobożnych Polaków
          kamieniem obrazy? Jak to możliwe, żeby zespół z nazwą o podtekście
          intymno-seksualnym wydzierał się w dzień, w którym wspominamy
          hitlerowską agresję na nasz kraj? Na dodatek będzie go słychać
          pewnie w okolicach Seminarium Duchownego, pod Pomnikiem Czynu
          Polaków i na Jasnych Błoniach, więc na ziemi uświęconej pobytem
          Jana Pawła II... A więc: czy jest plan protestu przeciw
          niegodziwym "Piersiom"?

          Ja osobiście wolę na tę tragiczną rocznicę kontemplacyjno-biblijne
          dzieło Brahmsa, choć przyznam, że rzeczywiście o polskiej muzyce w
          ten dzień u nas trochę zapomniano - a szkoda.
          • wwlkb Re: Brahms na rocznicę wojny? To może oburzać 25.08.09, 12:08
            Nareszcie sensowna ,wyważona opinia.
            Podtrzymuje mnie to na duchu ,łamiac stereotyp,że szczecinianie tp poyomkowie
            niepiśmiennych chłopów.
            Może większość .Ale nie wszyscy.
            A Góreckiego bym wlączyl ,przynajmniej trochę...
    • swarozyc Wypowiedz tego Zydorowicza 25.08.09, 11:31
      wpisuje sie doskonale w opinie o Polakach jaka zostawil po pobycie w Polsce
      ten dunsko-zydowski pisarz syjonista.
      Zal tylko ze, najprawdopodobniej, nie ma lepszych ludzi, co nie dziwi, bo po
      50 latach komunizmu i drugiej wojnie swiatowej, silny, inteligentny Polak o
      zdrowym poczuciu przynaleznosci do wspolnoty narodowej, jest tutaj wyjatkiem,
      szczegolnie na tzw. Ziemiach Odzyskanych, ale mentalnie nie zdobytych do dzis..
      Juz przed wojna mawial Waclaw Jedrzejewicz ze "mielismy klopoty nawet z
      obsadzeniem starostow"...

      Georg Brandes(wl.Morris Cohen), slynny dunski pisarz, krytyk i historyk
      literatury o wplywach rowniez poza Danie. Autor m.in ksiazki "Polska".
      przebywal w zaborze rosyjskim i austriackim w latach 1885, 1886, 1894 i 1898.

      " Narod zapalny i niepraktyczny, szlachetny, zywy, i lekkomyslny, narod ktory
      czuje wstret do wytezonej i dlugotrwalej pracy i zawsze mial pociag do
      wszelkich silnych i subtelnych rozkoszy, tak zmyslowych, jak duchowych, ale
      ktory przede wszystkiem kochal niepodleglosc do szalenstwa, wolnosc do liberum
      veto(...).
      Polacy sa zywego temperamentu, jak poludniowcy, ale na prozno szukalbys u nich
      tego politycznego machiawelizmu, jakim celuja madrzy Wlosi, ktorzy pozwolili w
      swoim czasie Francji wyciagac dla siebie kasztany z ognia. Jest to narod,
      ktory w Legionach Napoleona setki razy krew przelewal za cudze interesa, bo
      trzymano przed nim sztandar z bialym orlem.
      Tego rodzaju mlodociany, a nawet dziecinny entuzjazm nie jest z pewnoscia
      dodatnia cecha w wielkiej walce o byt, ktora sie obecnie toczy pomiedzy ludami
      w obecnych czasach wielkiego przemyslu i militaryzmu.
      Zazwyczaj cechy te nie ida w parze z oszczednoscia, przedsiebiorczoscia,
      umiarkowaniem i mieszczanska rozstropnoscia(...)".
      • wuk4 Re: Wypowiedz tego Zydorowicza 25.08.09, 11:38
        napisz jeszcze, że Erika Steinbach jest Żydówką. Może ci Bubel
        uwierzy.
        • Gość: . Re: Wypowiedz tego Zydorowicza IP: *.chello.pl 25.08.09, 12:07
          Drogi wuku!
          Niepotrzebnie się pieklisz - Georg Brandes naprawdę mial pochodzenie
          żydowskie:

          Georg Brandes blev født (4. februar 1842) i København i en jødisk
          grossererfamilie

          da.wikipedia.org/wiki/Georg_Brandes

          Nb. polscy Brandysowie (Marian i Kazimierz) przyznawali się do
          pokrewieństwa z G. Brandesem, nie ukrywając faktu, że pochodzą ze
          zasymilowanej rodziny żydowskiej. Przeciwnie, byli dumni, że w
          zamierzchłej przeszłości mieli wspólnych przodków z jednym z
          najsłynniejszych historyków literatury 2 połowy XIX wieku (pisał o
          tym Marian Brandys, choć akurat to kuzynostwo może być bardziej
          legendą niż faktem).

          en.allexperts.com/e/b/br/brandeis.htm
          • wuk4 Re: Wypowiedz tego Zydorowicza 25.08.09, 12:15
            Gość portalu: . napisał(a):

            > Drogi wuku!
            > Niepotrzebnie się pieklisz - Georg Brandes naprawdę mial
            pochodzenie
            > żydowskie



            No dobrze, ale co ma do tego Zydorowicz? Czy stał się Żydem,
            ponieważ palnął głupstwo? Raczej już logiczniejsze byłoby nazwanie
            go "Szwabem", bo, jak się wydaje, jest podejrzanie proniemiecki.
    • searover Brahms na rocznicę wojny? To może oburzać 25.08.09, 11:31
      Wydaje mi się, że jeszcze kilka rocznic wybuchu wojny przed nami,
      więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby na przykład w przyszłym roku
      w ramach wspólnych obchodów wykonac dzieło polskie po niemieckiej
      stronie granicy. W końcu chodzi o pojednanie, a nie o kolejne
      podziały. Nie ma pojednania bez wybaczenia i otwarcia na drugą
      stronę. W przeciwnym wypadku są to tylko puste słowa. A wybaczać
      wcale nie oznaca zapomnieć.
      • Gość: Foxterier Pytanie do Zydoro... mam . IP: 94.254.233.* 25.08.09, 12:04
        Pytanie jest na wagę twojej kadencji.
        KTO TO BYŁ MARCZYK.
        Dla ułatwienia powiem ,że to nie była gwiazda MTV i nie śpiewał w
        radiu u Niedziwieckiego.
        • Gość: googler Re: Pytanie do Zydoro... mam . IP: *.szczecin.mm.pl 25.08.09, 16:02
          houhouhou...
          ostrożnie.
          Marczyk był kimś.
          Kim jest Marczykowa. To jest pytanie.

          To tak jak Wałęsa i Wałęsowa, Kwaśniewski i "Kwaśniewskowa", Hitler
          i Hitlerowa...
          "Prawie" to samo, tylko, że jak zwykle "prawie" robi wielką
          różnicę...

          Bo życiorys Marczyka zwłaszcza artystyczny jest NIE DO PODWAŻENIA.
          Ale Marczykowej?
          Sorry...
          Wiem, mocne słowa, ale to żaden autorytet, ani muzyczny, ani
          historyczny.
          Ja też jestem melomanem, tyle że nie byłem mężem cenionego
          dyrygenta...jedyna różnica między nami...
          • Gość: obiektywny Re: Pytanie do Zydoro... mam . IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.09, 19:50
            Pani Iskra Marczyk jest wdową po byłym Dyrektorze i dyrygencie
            Filharmonii Szczecińskiej – Stefanie Marczyku.
            I to w zasadzie wszystko.
            Wszystko co można powiedzieć o jej kompetencjach na postawie których
            rości sobie prawo do oceniania pomysłów artystycznych i
            organizatorskich osób o tak wielkich zasługach i tak bogatym
            dorobku – jak Pan Eugeniusz Kus. Zasługach zarówno na polu
            organizacji kultury jak i bezpośredniego artystycznego udziału w
            przedsięwzięciach artystycznych.

            A jakie są osiągnięcia Pani Marczyk? - osiągnięcia prawdziwe a nie
            urojone (nie licząc małżeństwa z dyrektorem - dyrygentem)?
            Studenci wierzą, że przed ważnym egzaminem czy kolokwium, kładąc się
            spać – należy pod poduszkę włożyć podręcznik zawierający wiedzę
            którą obejmuje egzamin; wówczas wiedza ta jakby samoczynnie nocą,
            przez sen przepływa z kart podręcznika do głowy studenta i tam już
            pozostaje ... do egzaminu...
            I to właściwie wszystko co można i warto napisać na ten temat...

            Pomysł spotkania się artystów polskich i niemieckich w dniu
            rocznicy – na gruncie wiary chrześcijańskiej; na gruncie niesionego
            przez nią przesłania braterstwa, wzajemnej miłości, zasady
            wybaczania wzajemnych win i pojednania przed Bogiem – jest pomysłem
            doskonałym. To dużo więcej niż akademie „na cześć” i defilady potęgi
            militarnej.
            Jestem przekonany, że społeczeństwo miasta to rozumie i bardzo
            licznie przybędzie na ten koncert.

            W postawie Pani Iskry Marczyk nawet nie dopatrywałbym się w tej
            sytuacji ani wypaczonej postawy patriotycznej czy nacjonalistycznej,
            ani też i szczególnego puryzmu religijnego – bo wywodzi się Ona z
            odmiennej, wschodniej tradycji rodzinnej, kulturowej i narodowej; to
            prawdopodobnie jedynie żałosna próba zaznaczenia swojego zdania,
            próba „zaistnienia” w sensie towarzyskim, utrzymania się na
            pretensjonalnej pozycji „pani dyrektorowej” - która ma wiele do
            powiedzenia w sprawach przedsięwzięć i instytucji kulturalnych.
            Można to oczywiście zrozumieć, ale nie daje to podstaw aby
            dopuszczać do szczególnego zamieszania z tak mało ważnego powodu.
            Pani Iskrze Marczyk życzymy oczywiście dobrego zdrowia i wszystkiego
            najlepszego, mając nadzieję że po przemyśleniu swojej postawy
            przyjdzie jednak do Cerkwi ... to jest Katedry Szczecińskiej i
            wysłucha tego doskonałego utworu bez nacjonalistycznego,
            antyniemieckiego i ateistycznego zacietrzewienia – może w jej
            rodzinnych stronach naturalnego, ale w Polsce, w Europie – już nie
            do przyjęcia.Nikogo tu juiż nie obraża, że fragment symfonii
            jednego "paskudnego szwaba" - stał się hymnem Unii Europejskiej itp.
            A jeśli sytuacja taka – w naszym kraju i naszym kościele normalna –
            jest dla Pani Marczyk nie do zaakceptowania, po prostu może istotnie
            nie przyjść na ten koncert...i koncert nic na tym nie ... zyska.
            • Gość: obiektywny Re: Pytanie do Zydoro... mam . IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.09, 20:12
              equiem - to msza żałobna za Jezusa - Chrystusa, nie za utracony
              Szczecin. Jezus został umęczony i ukrzyżowany za nas wszystkich, aby
              odkupić grzechy wszystkich nas, wymazać swoją ofiarą winy wszystkich
              ludzi i w ten sposób dać im prawo bez obciążenia dążyć do wejścia do
              Królestwa Niebieskiego.
              Nawet jeśli ktoś w istnienie Boga i jego Syna - Jezusa nie
              wierzy,powinien zrozumieć intetcje religijne takiego koncertu w
              Katedrze Szczecińskiej - najważniejszej świątyni katolickiej tego
              miasta.
              To przerażające, że jest jeszcze tyle zaciekłego nacjonalizmu, tyle
              nienawiści i oszołomstwa. Jeszcze bardziej przerażające, że jedna
              pretensjonalna, niedowartościowana towarzysko, durna iskra - rzucona
              w ten nienawistny tłum - może wzbudzić tyle trującego dymu, zrobić
              tyle zamieszania. To świadczy jedynie o prowincjonalności tego
              miasta i stopniu zacofania tej lokalnej społeczności - pretendującej
              do miana Europejskiej Stolicy Kultury. Wstyd...!
            • Gość: obiektywny Re: Pytanie do Zydoro... mam . IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.09, 20:29
              Na zakończenie: bardzo liczę na ciekawy pomysł Pani Iskry Marczyk -
              ale dotyczący dnia ...17 września, czyli rocznicy zdradzieckiej
              napaści Związku Radzieckiego na Polskę. Jak to uczcić?

              I jeszcze małe wyjaśnienie:
              cyt;"...Studenci wierzą, że przed ważnym egzaminem czy kolokwium,
              kładąc się spać – należy pod poduszkę włożyć podręcznik zawierający
              wiedzę kórą obejmuje egzamin; wówczas wiedza ta jakby samoczynnie
              nocą, przez sen przepływa z kart podręcznika do głowy studenta i tam
              już pozostaje ... do egzaminu..."
              (koniec cyt.)

              Studenci się m y l ą. Od spania z podeęcznikiem pod głową nikt nie
              staje się mądrzejszy. Niestety.
            • Gość: mm5 Re: Pytanie do Zydoro... mam . IP: *.chello.pl 25.08.09, 21:27
              Ale to takie chamskie raczej jest wypominanie tej kobiecie miejsca
              pochodzenia i rodziny w jakiś pseudoeufemistyczny sposób.
              • Gość: obiektywny Re: Pytanie do Zydoro... mam . IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.09, 21:52
                Osobiście nie sądzę, żeby ktoś z osób zaangażowanych w przygotowanie
                i organizację tego koncertu religijnego – celowo i świadomie wybrał
                właśnie akurat Reqiem Johannesa Brahmsa na tę okazję. Żeby był w tym
                jakiś podtekst – który starają się temu nadać osoby pretensjonalne i
                niedowartościowane. Po prostu: ile można do znudzenia grać Reqiem
                Mozarta – znane już na pamięć – choć oczywiście genialne. Nie można
                tak „zarzynać” utworów muzycznych ciągłym ich wykonywaniem bez
                przerwy, stąd pewnie propozycja utwory wykonywanego dużo rzadziej,
                mniej u nas znanego. Jest także istotne – co aktualnie mają w
                repertuarze chóry – większość z nich, bo nie sposób nagle nauczyć
                się zupełnie nieznanego utworu, nawet na tak ważną rocznicę.
                Wreszcie bagatela: to przedsięwzięcie bardzo trudne organizacyjnie
                i ... kosztowne. Jeśli się robi coś za pieniądze sponsorów oraz
                fundacji unijnych – to należy dużo więcej słuchać niż mówić ...
                czego Pani Marczykowa zapewne nie rozumie. Szanowny Pan Eugeniusz
                Kus – mimo że już na emeryturze – jest doprawdy „Eu(ropejskim)-
                geniuszem” i ma już wiele wspaniałych koncertów, festiwali i innych
                przedsięwzięć kulturalnych w swoim życiorysie zawodowym i
                artystycznym, w szczególności posiada wielkie zasługi w sprawie
                wspólnych polsko-niemieckich przedsięwzięć artystycznych. Dlatego
                można mieć do Niego zaufanie, że wybór tego akurat utworu; Reqiem
                Brahmsa – był optymalny.
                Prasa zbyt łatwo podchwytuje takie wybryki – bo jakże inaczej można
                określić zadymę którą stara się wywołać Pani Aganiok Marczykowa,
                przydałoby się nieco więcej rozsądku...
                Pewnie, że nie jest mi przyjemnie pisać to co piszę, ale ...co to
                jest? Jedna zwyczajna mieszkanka miasta, emerytka, ma swoją
                koncepcję programu koncertowego ale organizatorzy jej nie słuchają i
                od razu tyle zamieszania...
                Nie piszę tego, by komukolwiek robić przykrość, tylko proszę aby nie
                ośmieszano mnie jako Szczecinianina.
                To jakieś babskie fochy: wielkie zamieszanie, bo ONA nie
                przyjdzie...! To nie!
                Będzie więcej miejsca dla ludzi...
                • Gość: Mazi Re: Pytanie do Zydoro... mam . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 22:00
                  Powinni zaprosić czerwono włosego żeby zaśpiewał Kaine Grenzen
                • Gość: obiektywny Re: Pytanie do Zydoro... mam . IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 00:45
                  Requiem Brahmsa on sam zatytułował „niemieckim Requiem”, choć pisał
                  wówczas – że najchętniej nazwałby je „requiem ludzkim”. Ta kantata
                  żałobna nie była ściśle związana ani z katolicką tradycją żałobną,
                  ani też w protestanckimi, luterańskimi zwyczajami i dogmatami.
                  Tytuł właśnie to wskazuje, bo tak jak wiara w Boga nie jest polska,
                  niemiecka czy narodowa – tak też i cierpienie, śmierć, ofiara –
                  także nie są polskie ani niemieckie. Tytuł nawiązuje także po prostu
                  do tego, że kompozytor – właśnie dla odseparowania swojego utworu od
                  jakiejkolwiek doktryny – zrezygnował z języka łacińskiego
                  tradycyjnego dla kantat żałobnych – na rzecz języka niemieckiego.
                  Stąd „Niemieckie Requiem”. Brahms nie był „religijny” w potocznym
                  znaczeniu – przynależności do jakiejkolwiek doktryny, był wychowany
                  przez Matkę w tradycji luterańskiej i znał doskonale Biblię i
                  podzielał jej wartości. Jego Requiem jest właśnie LUDZKIE, wyraża
                  nie tylko pozbawioną wszelkich doktrynalnych obciążeń miłość do
                  Boga, szacunek i podziw dla Niego, ale i przede wszystkim wielkie
                  współczucie dla całej ludzkości, bez żadnych podziałów
                  nacjonalistycznych. Dzieło zostało po raz pierwszy wykonane w 1868
                  roku – więc jego powstanie nie ma nic wspólnego z faszyzmem czy
                  hitleryzmem. Ale nie tylko czasowo nie ma tu związku. Brahms był
                  wielkim humanistą, ponad wszelkimi nacjonalizmami. Wyraża w swoim
                  requiem – traktowanym jako skierowanym do całej ludzkości –
                  przekonanie, że śmierć, mimo że trudna, bolesna i ... konieczna, nie
                  jest w stanie złamać ludzkiego ducha, zepchnąć ludzi do bierności.
                  Wyraża współczucie dla opuszczonych, osieroconych, samotnych... z
                  powodu odejścia bliskich. Wyraża także tęsknotę za ładem i pokojem
                  Bożym – który niewątpliwie nastąpi i da ukojenie całej ludzkości.
                  Wreszcie poza humanistyczną treścią, to wspaniała, genialna,
                  monumentalna muzyka – przemawiająca do każdego tak jak i treść , bo
                  wspólna wszystkim czującym istotom.
                  Taki utwór, z takim właśnie humanistycznym przesłaniem – jest
                  idealną propozycją godną uczczenia pamięci ofiar wojny, wszystkich
                  ofiar wszystkich wojen, jakie się rozegrały w dziejach ludzkości,
                  jakie przyniosły cierpienie ludziom.
                  Może Pani Iskra Marczyk tego po prostu nie rozumie..
                  ***
                  Wiem, że czasem takiej oszołomionej osobie trzeba po prostu
                  wylać "na łeb" wiadro zimnej wody... to pomaga.
                  Ale nie chciałem źle; jeśli woda była zbyt zimna - to przepraszam.
                  Ważne żeby poskutkowało.
                  Jako humanista wybieram się do Katedry po to aby pomyśleć z miłością
                  i współczciem o wszystkich ofiarach wojny, o wszystkich dzieciach
                  które straciły ojców i wszystkich matkach które utraciły synów.
                  Po prostu Katedera jest po to; jest miejscem miłości, współczucia,
                  przebaczenia. Mam nadzieję, że Katedra będzie pełna takich jak ja i
                  że, pomimo wszystko spotkam tam także i ... Panią Marczykową.
                  • Gość: technokrata Zgroza IP: 83.238.212.* 26.08.09, 09:18
                    Z twoich wypowiedzi bije pogarda dla tej kobiety. Na tym polega
                    humanizm? Jak nisko upadło pojęcie huanisty, skoro takie jednostki
                    nazywają się humanistami..
                    • Gość: obiektywny Re: Zgroza IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 12:58
                      Technokrata się wypowiedział o humanizmie...

                      Nikim nie pogardzam.
                      NIKIM.
                      Nawet żołnierzami niemieckimi.
                      Tu nie ma pogardy dla kobiety - tylko pograda dla POSTAWY; wstyd, że
                      ktoś mógłby pomyśleć - że ta osoba mnie reprezentuje, że
                      reprezentuje kogokolwiek prócz siebie.
                      Temu co złe - trzeba się przeciwstawiać, a nade wszystko tłumaczyć,
                      wyjaśniać, argumentować...
                      Życzyłem Pani Marczyk dużo zdrówka, wszystkiego najlepszego,
                      pomyślności, oraz ... zastanowienia. I w Katedrze - gdzie zapewne
                      przyjdzie, aby się zaprezentować jako "bohaterka" tej awantury (bo
                      ostatecznie po to ją wywołała) - także pokłonię się Jej z
                      chrześcijańską miłością bliźniego.
                      • Gość: technokrata Do "Obiektywnego" (vel Natychmiastowego?) IP: 83.238.212.* 26.08.09, 14:50
                        Wśród takich humanistów wolę być technokratą!

                        Zastanawiam się jaką przyjmiesz kolejność: wylejesz oszołomce "na łeb"
                        wiadro zimnej wody i pokłonisz się z chrześcijańską miłością czy też
                        najpierw będzie chrześcijański pokłon a potem chluśnięcie z wiadra?
                        • Gość: buziak Re: Do "Obiektywnego" (vel Natychmiastowego?) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 16:34
                          prawdopodobnie obiektywnym jest niejaki pan Oryl,główny inicjator
                          całego przedsięwzięcia i wybitny konferansjer wszelkich imprez
                          • Gość: googler Re: Do "Obiektywnego" (vel Natychmiastowego?) IP: *.szczecin.mm.pl 26.08.09, 16:37
                            mówi się Pan Dyrektor Oryl...
                            Tyyyyy nieuku tyyyyy:)


                            buuuahahahahaaaaaaaa!

                            Fkońcu beńdzie nowa fjilcharmonija nie?
    • swarozyc Brahms moze sie schowac przy tym... 25.08.09, 22:22
      www.youtube.com/watch?v=d_D1mYBBHgM&feature=related
      Skoczne i znane w calej Europie...
      • zgr-edo gdyby ruskie byli katolikami 26.08.09, 08:01
        i słowianie się zjednoczyli, to z Bogurodzicą na ustach
        zawojowalibyśmy cały świat.
        www.rbi.webd.pl/swarga/galeria101.php
        www.weu1918-1939.pl/piechota/karabiny/mauser_1898/mauser_1.jpg
        imges.webpark.pl/

    • wilhelm4 Brahms na rocznicę wojny? To może oburzać 27.08.09, 19:16
      > Iskra Marczykowa
      a po jakiemu to ?

      To wlasnie tacy "prawdziwi polscy patryjoci" "jedynej slusznej
      historiografii" tj. oczywiscie polonocentrycznej jak ci, co w
      Chorzowie ryczeli, wymachujac bialo-czerwonymi flagami, na
      uroczystej imprezie hrabiego von Redena "skandal! - jak mozna
      stawiac na polskim Slasku pomnik tego faszysty !?".

      Abstarahujac od tego, ze oni sami sie wcale nie urodzili na Slasku,
      to jeszcze przez dekady pogardzali wszystkim, co (górno)slaskie.
      Baranstwo.

      Teraz pewnie zapytacie, kto to byl ten hr.v.Reden. :)

      Osobom spoza Slaska (Dolnego i Górnego) wybaczam.
      Osobom naplywowym u nas na Slasku: NIE!

      Trzeba miec jednak choc troche respektu przed Ziemia, na ktorej
      sie zyje od pol wieku i ktora zywi i karmi - i Jej historia !!


      Brahm byl pewnie esesmanem, co, gaspadina ?
      • exman Re: Brahms na rocznicę wojny? To może oburzać 29.08.09, 11:34
        Z tej samej okazji, pewnie pani Iskra nie życzyłaby sobie aby naszych notabli
        nie woziły tego dnia BMW i AUDI czy Mecedesy ... ta pani Iskra żyje w Matrixie.
        Proponuję Rammstein zamiast Brahmsa !!!
      • mieszkaniec_katowic wilhelm4 to szowinista 29.08.09, 11:43
        ze Śląska, który bardzo żałuje, że Śląsk
        należy do Polski.
      • mieszkaniec_katowic wilhelm4 to szowinista 29.08.09, 11:43
        ze Śląska, który bardzo żałuje, że Śląsk
        należy do Polski.
    • europejczyk21 Czy w PO jest więcej takich nieuków 29.08.09, 11:35
      jak Zydorowicz ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka