Dodaj do ulubionych

IV LO w Toruniu

IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.04, 14:49
Witam, w tym roku koncze gimnazjum i zastanawiam sie nad wyborem LO.
Prosiłbym wszystkich uczniów/absolwentów IV LO o wyrażenie swojego zdania na
temat tejże szkoły. Czy prawdziwa jest powszechna opinia mówiąca o mającym
tam miejsce "wyścigu szczurów", faworyzowania "matematycznych" i
olimpijczyków, a także jak jest z bezpieczeństwem w okolicach szkoły, gdyż
obiło mi się o uszy, że miejscowe żulasy ściągają haracze z uczniów?? Czekam
na wasze odpowiedzi,
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: bobo19 Re: IV LO w Toruniu IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 14.01.04, 17:06
      hmmm... Nie wiem skad masz takie informacje. Nikt zadnych haraczy nie sciaga.
      Nie wiem jak inni, ale ja sie bezpiecznie czuje. Jezeli jestes w czyms dobry i
      startujesz w olimpiadzie to nauczyciele wiedza, ze mozesz byc zajety i ci
      troche odpuszczaja. Jesli jestes zainteresowany przedmiotami takimi jak matma
      i infa, to nikt ci nie bedzie wypominal, ze sie nie przykladasz do histy i
      gegry. Nie ma faworyzowania ani olimijczykow, ani mat-fiz. Byc moze od nowego
      roku szkolnego beda mundurki, ale to jest jeszcze w fazie przygotowan. Nic
      dokladnie nie wiadomo. Ja moge rekomendowac IV LO, bo sam tam uczeszczam. nie
      zaluej, ze tutaj przyszedlem
      • Gość: imax Re: IV LO w Toruniu IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.04, 22:02
        Dzieki za inf, z tymi haraczami to tez wydaje mi sie przesadzone, jednakze
        kolega, który chodził tam w poprzednim roku na angielski (polanglo) mówił mi,
        że menelstwo z naprzeciwka jest dość aktywne... hmmm no nie wiem. No a te
        mundurki? To chyba jednak jakaś kpina :);) pozdrawiam
        • Gość: Jonek Re: IV LO w Toruniu IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 10:10
          Już za moich czasów, kiedy szedłem do czwórki, mówiło się o wyścigu szczurów
          (choć nazywało się to wtedy inaczej: "banda kujonów"). Ale do wyścigu potrzeba
          zawodników. Ja nigdy nie dałem się w to wciągnąć i szkołę przeszedłem
          bezboleśnie - nawet ją miło wspominam.
          A co do menelstwa to w moich czasach był jeden incydent na zabawie szkolnej. A
          tak poza tym cisza i spokój. Do tego stopnia, że aby spotkać prawdziwych żuli
          musieliśmy z kolegą przeprawić się na drugą stronę Wisły. Dopiero na Podgórzu
          można było się nieźle pobić. Taa... To były piękne czasy. Aż mi się łza w oku
          zakręciła. Poszliśmy żeby odzyskać dług - co się nam udało, potem na środku
          Poznańskiej naparzaliśmy sie z dwudziestką tubylców i nieuszkodzeni wróciliśmy
          do domu. Klega był z "piątki" i był to niekwestionowany przykład wyższości
          inteligencji i siły moralnej nad pospólstwem.
          Tak więc, jeśli rzeczywiście jest jakieś zbieranie haraczy na terenie czwórki,
          to byłoby to ewidentne świadectwo upadku obyczajów i degrengolady tej placówki.
          • Gość: 07(Janek Błąd) Re: IV LO w Toruniu IP: *.petrus.com.pl / 80.48.189.* 17.01.04, 13:50
            Jonek z tymi dwudziestoma z Podgórza to chyba trochę koloryzujesz. Ja też
            miałem kiedyś "biskie spotkanie III stopnia" z pięcioma menelami na Bydgoskiej
            i dałem radę... Od tego czasu trenuje biegi. Przydają się. Pozdrowienia.
    • Gość: absolwent Re: IV LO w Toruniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 13:19
      Jeśli ktoś chce się sie ścigać to zapewne znajdzie partnerów. Żadnego ściągania
      haraczy nigdy nie widziałem i zapewne nie było takiego czegoś.
    • bobo19 Re: IV LO w Toruniu 17.01.04, 19:52
      A propo biegania... :) Mowi wam cos "Gorka Piwonskiego". Ja to jeszcze musze
      meczyc, ale absolwenci maja to za soba. To jedna z rzeczy ktore sie pamieta...
      • Gość: fan magnolii Re: IV LO w Toruniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 19:59
        Taaaak:) Aż mi się łezka w oku zakręciła, choć się to wyda niemożliwe to teraz
        tęsknię do tego...
    • Gość: Jonek Re: IV LO w Toruniu IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 00:42
      Gość portalu: 07(Janek Błąd) napisał(a):

      > Jonek z tymi dwudziestoma z Podgórza to chyba trochę koloryzujesz.

      No wiesz... Nie mogę powiedzieć, że ich przeliczyłem. Ale łobuz, który był mi
      winny pieniądze (dychę dokładnie) czuł, ze oberwie gdy zobaczył nas czekajacych
      na niego na stopniach "Semafora" (to był chyba taki ich punkt zborny). w kazdym
      razie wyrwał wstecz i sciągnął dokładnie cały Podgórz. Na oko ze 30 chłopaków.
      Nas było czterech, ale dwoch niesprawdzonych zaczęło wymiękać.
      W każdym razie na oczach tych 30 sciągnęliśmy z niego te 10 zł i kiedy
      zaczęliśmy się ewakuować nadbiegł jakiś starszy, na którego mówili "matka" i
      dopiero on nas zaatakował. Zaczeliśmy się z nimi tłuc na środku Poznanskiej,
      dokładnie na wysokości poczty. Co ciekawe, przez całą rozróbę nie nadjechał ani
      jeden samochód. Ja oberwałem tak naprawdę tylko raz, na początku. Oczywiście,
      cała trzydziestka się z nami nie prała, połowa czekała w drugiej lini.

      W każdym razie akcja na Podgórzu została zapamietana, mój kolega bedąc w wojsku
      został rozpoznany i cieszył sie należytym respektem.
      Po tej stronie Wisły tak się tym nie chwaliliśmy, bo generealnie zmierzaliśmy
      (przynajmniej ja) do zbudowania czegoś w rodzaju bojówki terrorystycznej, więc
      akcję traktowłem jako zaprawę psychiczną przed poważniejszymi sprawami.

      • Gość: 07 Re: IV LO w Toruniu IP: *.petrus.com.pl / 80.48.189.* 18.01.04, 15:26
        Napisałem tylko "trochę". Chyba mnie przekonałeś. Dzisiaj jednak menele nie
        mają żadnych zasad... Pozdrowienia
        • Gość: Jonek Re: IV LO w Toruniu IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 23:53
          Gość portalu: 07 napisał(a):

          > Napisałem tylko "trochę". Chyba mnie przekonałeś. Dzisiaj jednak menele nie
          > mają żadnych zasad... Pozdrowienia

          Tamci mieli jakieś zasady. Wszystko zaczęło się kilka dni wcześniej od awantury
          w kinie i bójce "jeden na jednego", według zasad.
          Ale i tak za dużo tu napisałem. Prawda jest taka, że gdybym dalej szedł tą
          drogą, to dawno bym już nie żył. Na szęście kilka miesięcy później zdarzyło się
          coś, co zupełnie zmieniło moje życie. Ale to już nie miało nic wspólnego
          z "czwórką".
    • Gość: anais Re: IV LO w Toruniu IP: *.wlan.pl 18.01.04, 15:43
      hej...chcesz sie skazac na 3 lata beznadziei...haracze to bzdura, faworyzowanie
      olimpijczykow i mat-fizu to tez nie calkiem tak, ale glowny minus "czworki" to
      potworna nuda - TOTALNIE nic sie tam nie dzieje (X LO jest swietne pod tym
      wzgledem), a na lekcjach mozna zasnac!poza tym przygotuj sie na "niemanie"
      wolnych wieczorow w tygodniu, jesli chcesz trzymac jakis poziom, i na wieczne
      niewyspanie.no i kadra...nauczyciel, ktory ma Cie zainteresowac
      przedmiotem...nauczyciel, ktory rozumie Twoje problemy...heheheh. naprawde
      polecam "dziesiatke" - uciekaj jak najdalej od IV LO!
      • pesel Re: IV LO w Toruniu 21.01.04, 08:58
        jestem absolwentem (1994 :) i jestem przekonany, że tak jak kiedyś, tak i teraz
        warto wybrać IV.

        (Górka Piwońskiego :D hehe, qrna, to była rzeź :) :)

        Co do atmosfery - to zależeć będzie od ludzi w klasie. Ja mialem super -
        wspólne wyjazdy tygodniowe w roku szkolnym , wakacje, impry i puby wieczorem...

        W sumie jak ktoś chce przeczekać kilka lat i pójść w przyszłości na jakąś
        zaoczną ekonomię w Lublinie czy Radomiu to nie warto iść do 4, wtedy polecam
        właśnie X czy inną budę. A ilość zarwanych wieczorów zależy od tego czy
        faktycznie uczysz sie wkuwając czy po prostu rozumiesz materiał.
        Z doświadczenia wiem że wkuwający mają przechlapane (a kilku w klasie było).

        PS. Z ciekawostek, podczas rozmów w sprawie pracy w Warszawce sporo pracodawców
        kojarzyło toruńską czwórkę! (komentarze typu: "To _TA_ szkoła?" i znaczący
        uśmiech). Więc chyba warto.


        Gość portalu: anais napisał(a):

        > hej...chcesz sie skazac na 3 lata beznadziei...haracze to bzdura,
        faworyzowanie
        >
        > olimpijczykow i mat-fizu to tez nie calkiem tak, ale glowny minus "czworki"
        to
        > potworna nuda - TOTALNIE nic sie tam nie dzieje (X LO jest swietne pod tym
        > wzgledem), a na lekcjach mozna zasnac!poza tym przygotuj sie na "niemanie"
        > wolnych wieczorow w tygodniu, jesli chcesz trzymac jakis poziom, i na wieczne
        > niewyspanie.no i kadra...nauczyciel, ktory ma Cie zainteresowac
        > przedmiotem...nauczyciel, ktory rozumie Twoje problemy...heheheh. naprawde
        > polecam "dziesiatke" - uciekaj jak najdalej od IV LO!
        • Gość: McButelka Re: IV LO w Toruniu IP: *.pec.torun.pl 21.01.04, 09:20
          Pamiętam, jak w miejscu, gdzie teraz opony naprawiają, był bar pod kasztanami.
          Na przerwach chodziliśmy tam na piwo. Namierzyli nas i dyro poszedł negocjować
          w barze, żeby uczniom piwa nie podawać, bo przysypiają na ostatnich lekcjach.
          Z tego powodu jeden z kumpli brodę zapuścił.
          Wcale nie było atmosfery kujoństwa - to są opinie złośliwych i tych, którzy są
          za słabi, żeby do "czwórki" się dostać.
          • jakub_lauder Re: IV LO w Toruniu 21.01.04, 12:09
            A z okazji wypadow do sklepu na druga strone ulicy warszawskiej
            gdy dyro sie wkurzyl i zakazal tego procederu ze wzgledu na
            bezpieczenstwo przechodzacych przez jezdnie uczniow z kumplami
            zlozylismy w dyrekcji pismo z wnioskiem o wybudowanie dla uczniow
            IV LO przejscia podziemnego wprost do sklepu :-)
            Fajno bylo - szkola pelen luz...
            • Gość: 21 Re: IV LO w Toruniu IP: *.lysomice.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 18:16
              A pamięta ktoś imprezkę satanistyczną w salce od religii w '92 albo '93?
        • Gość: anais Re: IV LO w Toruniu IP: *.wlan.pl 21.01.04, 19:39
          akurat zle trafiles, bo szczesliwie naleze do tych rozumiejacych material, a
          wkuwajacy jakos nie maja przechlapane - sa doceniani jako "pracowici". poza tym
          wspominasz sytuacje sprzed 10 lat - troche sie zmienilo. atmosfera jest
          skutecznie psuta nie tylko przez samych uczniow - texty typu: "zawsze mozesz
          scierac stoliki" sa powtarzane przez pokolenia, gdy tylko cos nam sie nie
          podoba. ok, zawsze mozesz wierzyc usmiechnietym uczniom wypowiadajacym sie w TV
          lub (z podpisem oczywiscie) w gazetach - bo co maja powiedziec??? a na
          marginesie: co pamietasz ze szkoly? imprezy, puby...mowimy o lekcjach i
          zajeciach szkolnych, a nie "pozalekcyjnych". wynikow szkolki nie neguje, ale
          nie tylko o to chodzi...
          • Gość: anais Re: IV LO w Toruniu IP: *.wlan.pl 21.01.04, 19:41
            przepraszam za blad - odpowiedz byl do Pesela
          • Gość: fan magnolii Re: IV LO w Toruniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 23:19
            Jestes pewna, ze mowisz o czworce? Jesli tak, to troche przesadzasz...
            nauczyciele rzadko kiedy byli zlosliwi i to tylko osobne przypadki. Moze cos
            konkretnego? Kto wyszedl z takim textem?
            • jakub_lauder Re: IV LO w Toruniu 22.01.04, 10:05
              Pozytywni zdecydowani: s.p. Kutyła (historia), Kola (rosyjski), matematycy:
              Pawlowski, Bobinski, fizycy: Osicka, Domanski, polonisci: Szudy. I wielu
              innych, ktorych sie nie pamieta...
              O negatywach nie bede pisal...
              Czworka ma swoj klimat... chociaz moze faktycznie teraz za bardzo robi sie
              szkola na pokaz...
              • Gość: anais Re: IV LO w Toruniu IP: *.wlan.pl 22.01.04, 11:56
                baaaardzo pozytywni: p. Puzio (polski), p. Czyżewski (geografia), p. Niezgoda
                (fizyka), ale negatywow tez sporo - mnostwo osob o ogromnej wiedzy, ale niklych
                umiejetnosciach przekazywania jej...a zlosliwosci - coz, nie byly rzadkoscia
                (niestety). irytuje tez to, ze z jednej strony to taka wyidealizowana szkola, a
                z drugiej - w pelni tolerowane jest picie (nie reaguje sie na ucznia
                wchodzacego do klasy i zionacego etanolem), o paleniu nie wspominajac; u
                gowniarzy z pierwszych klas moza znalezc caly asortyment uzywek zakazanych,
                wszyscy o tym doskonale wiedza i nikt nic nie mowi, zeby przypadkiem rysa sie
                na wizerunku nie zrobila...
                • Gość: fan magnolii Re: IV LO w Toruniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 20:04
                  hehe, jesli jestes w ostatniej klasie to chyba zaraz zacznie sie okres, gdy pani
                  Puzio stwierdzi, ze chyba nic nie umiecie, nie zdacie matury i "troche" zacznie
                  was przyciskac:), kurcze moze to dziwne , ale naprawde nie spotkalem sie przez
                  4lata z oznaka zlosliwosci. Oczywiscie nauczyciel to tez czlowiek i cos tam sie
                  zdaza lae na pewno nie weicej niz w innych szkolach. btw. o tych sprawach sie
                  nie mowi, ale na pewno nie przymykaja na to nauczyciele oczu (no chyba, ze jakis
                  po studiach dopiero, co sie boi slowo powiedziec).
      • Gość: imaks Re: IV LO w Toruniu IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 22:14
        no dzienki za opinię... pod rozwagę... ja własnie chodze do G11 przy XLO tak
        wienc pewnie chodzimy prawie do jednej szkoły, możesz w takim razie powiedzieć
        jka naprawde wyglada xlo okiem ucznia (badz absolwenta) bo kadra oczywiscie
        zachwala nam dziesiatke pod niebiosa przy okazji soczyscie objerzdżajac inne
        LO:) pzdr
      • Gość: ajmax do anais IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 22:20
        no dzienki za opinię... pod rozwagę... ja własnie chodze do G11 przy XLO tak
        wienc pewnie chodzimy prawie do jednej szkoły, możesz w takim razie powiedzieć
        jka naprawde wyglada xlo okiem ucznia (badz absolwenta) bo kadra oczywiscie
        zachwala nam dziesiatke pod niebiosa przy okazji soczyscie objerzdżajac inne
        LO:) pzdr
        • Gość: anais czworka a dziesiatka IP: *.wlan.pl 26.01.04, 19:04
          chyba nie do konca mnie zrozumiales - chodze do "czworki" i to o tej szkole mam
          opinie, jaka mam, za to do X LO uczeszcza bliska mi osobka i relacje z tego
          ogolniaka docieraja do mnie z duza dokladnoscia i regularnoscia. porownanie
          wypada bardzo minusowo dla IV LO - jak juz pisalam, nie dzieje sie tu nic, a
          roznica poziomow naprawde nie jest taka znaczaca (nie zgadzam sie z ktoryms
          postem o "przeczekiwaniu 4 lat"), po prostu kazdy sukces "czworki" rozdmuchuje
          sie do niebotycznych rozmiarow. zycze dokonania dobrego wyboru.
    • Gość: sadziu Re: IV LO w Toruniu IP: *.watson.ibm.com 23.01.04, 20:49
      Warto powspominac te stare dobre czasy. A ze o trudnych, tragicznych chwilach
      tez trzeba pamietac - zapraszam wszystkich na strone poswiecona pamieci Piotra
      Chrystyniaka.

      www.piotrch.org/
      • Gość: 21 Re: IV LO w Toruniu IP: *.lysomice.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:06
        Dzięki za link. Ciekawa lektura; ponadto jakże inna Polska to była te kilkanaście lat temu jeszcze...
        • Gość: 21 Re: IV LO w Toruniu IP: *.lysomice.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:11
          Pojawiła się tu tzw "górka Piwońskiego". Nie wiem jak Wy, ale u nas nikt nie robił całej trasy. Jak tylko P. zniknął z pola widzenia, dawało się w dół nura za krzakami i potem były wyniki poniżej 5 minut. Ostatnie metry jednak - piasek pamiętam jak dziś. Jeśli był akurat piątek to piwko dużo lepiej po tym smakowało.
          • Gość: fan magnolii Re: IV LO w Toruniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 21:31
            U nas było różnie z tą trasą, o ile pamiętam przebiegłem ze dwa razy całą- żal
            mi było ściąć kilkanaście metrów, skoro i tak górka była z tego najgorsza. No,
            ale mniejsza z tym. A teraz do starszych roczników- czy p. Piwoński zawsze miał
            swoje słynne przemowy? To godzinne stanie i słuchanie, że skakanie na główkę do
            jeziora może skończyć się tragicznie? Albo test wytrzymałościowy- wiszenie na
            drążku. Albo... ehh...
            • Gość: sadziu Re: IV LO w Toruniu IP: *.watson.ibm.com 23.01.04, 22:50
              Pamietam, ze jak otworzono basen na Bazynskich (bodajze po 15 latach budowy) to
              ktorys z rodzicow zalatwil mojej klasie darmowy wstep na 2 godziny, o ile sie
              nie myle na 8 rano w piatek. Zaraz po 2 godzinach na basenie, mielismy 2 godz.
              w-f z Piwoniem. Zaraz po w-f byl polski z p. Krawczyk. Jak Piwon mial dobry
              humor i dawal nam w kosc, to mozecie sobie wyobrazic jaka byla atmosfera na
              Polaku. Jak juz wszyscy wreszcie dotarli - "byla kolejka do prysznica, pani
              profesor" - to zapanowywala zbiorowa sennosc. Krawczykowa nieodmiennie co piatek
              obiecywala, ze skonczy z tym procederem, ale jakos nic sie dzialo.

              Chyba przez rok mielismy w-f z p. Pszczolkowska - "Pszczolka". Motto: Tylko nie
              biegajcie za szybko chlopcy, bo jeszcze sobie cos zrobicie!
              Poza tym zrobila nam kiedys kartkowke z przepisow gry w siatkowke, czy cos takiego.
            • Gość: nulka Re: IV LO w Toruniu IP: *.wlan.pl 30.01.04, 21:20
              Dawno,dawno temu :)ulubionym miejscem prof. Wiewiórskiej od wf była skarpa
              wiślana. Ganiała nas równolegle do Winnicy, a potem jedynym odpoczynkiem byl
              moment przejscia przez jezdnie do parku naprzeciwko cmentarza (urzadzono
              sciezke zdrowia, na szczescie dla nas dlugo nie przetrwala)Potem juz tylko bieg
              do szkoly i na kazdej lekcji byl spokoj.
              Czy pamietacie dyr. Hałata? Niski, a Wielki.Niewielu nauczycieli cieszylo sie
              takim szacunkiem
    • Gość: marcin Re: IV LO w Toruniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 21:00
      IV LO skonczylem i wcale nie uwazam, ze jest jakies cudowne, ale na pewno
      pozwoli humanistom robic to co lubia, nie katujac ich matma, a "sciclowcom"
      odpusci humanistyke. Jest paru fajnych nauczycieli, gl. od polaka i historii.
      Jak ja chodzilem, to na wiele nam pozwalano, ale jednoczesnie tworzono klimat
      ukladu 'cos za cos', my wam wycieczki i wiecej luzu, ale wy nam 'co
      cesarskie...'. Ja tam polecam!
      • Gość: McButelka Re: IV LO w Toruniu IP: *.pec.torun.pl 27.01.04, 08:53
        Pamiętam, jak moja klasa od razu na starcie podpadła... Były panoramy klas i u
        mnie w klasie chłopcy wpadli na genialny pomysł, że zrobią ankietę na
        najbardziej i najmniej lubianego nauczyciela w IV LO. Wyniki ogromnymi
        literami wywiesili na korytarzu. Uffff... Geografia od tego czasu przerodziła
        się w koszmar, szczególnie dla niefortunnych ankieterów.
        Innego razu poszliśmy na pochód 1-majowy i dali nam do rąk biało-czerwone i
        czerwone szturmówki. Kiedy nikt nie widział opieraliśmy te flagi o samochody i
        ci, co szli na końcu musieli je zbierać. Finał był taki, że nasza
        wychowawczyni z dużym pękiem chorągwi wracała samotnie do szkoły po pochodzie.
        Tramwajem przejeżdzali obok niej moi kumple z klasy i sie z niej strasznie
        nabijali (bo spocona była biedaczka) Ona ich w tym tramwaju zobaczyła jak się
        śmieją... Następnego dnia w szkole urządziła im proces sądowy - walnęła takie
        uwagi do dziennika że historia. I oczywiście na chemii wyrwała ich do tablicy
        i spałowała.
        Mimo wszystko - wspominam miło te momenty...
        • Gość: fan magnolii Re: IV LO w Toruniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 09:13
          geografia... czyżby już wtedy prym wiodła p. Pietrucień?
        • Gość: 21 Re: IV LO w Toruniu IP: *.lysomice.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 09:18
          Ta szkoła ma jeszcze jedną oryginalną zaletę. Bliskie położenie względem Wisły. Wizyta na bulwarze na długiej przerwie lub zamiast jakiejś lekcji doskonale wycisza np. przed klasówką.
          Ostatnio przejeżdżałem Warszawską i niemalże nie poznałem! - Jeszcze 3 miesiące temu to była na oko ruina.
    • Gość: jua Re: IV LO w Toruniu IP: *.CHCGILGM.dynamic.covad.net 03.02.04, 18:01
      wzruszyl mnie ten temat....
      skonczylam to LO juz lata temu.
      wcale nie mam dobrego zdania i nie uwazam, ze bylo swietne, choc moja klasa
      byla najlepsza w szkole przez dwa pierwsze lata, a potem w czolowce.
      rzeczywiscie konkurencyjnosc byla spora, napedzana odgornie, ale jakos bylam
      poza. pamietam historie, jak chorowalam chyba przez 2 miesiace i donosilam
      regularnie zwolnienia - od mojej wychowawczyni uslyszalam "kolejne? przeciez ty
      zanizasz frekfencje." jedna -jedyna nauczycielka wtedy sie o mnie zatroszczyla
      pytajac czy sobie dam rade z zaleglosciami - to byla rusycystka, ale juz
      nazwiska nie pamietam.
      nie wiem czy ta cholerna Brokopp Gabryela od historii jeszcze tam uczy (moze
      juz pod innym nazwiskiem, bo wtedy byla niezamezna) - to byl obrzydliwy typ i
      nie chodzi o to, ze oblizywala sie w kierunku kilku chlopcow z mojej klasy
      (bylo ich zaledwie 6 albo 7), co rzeczywiscie (doslownie) mialo miejsce.
      kompletna niezdolnosc do zainteresowania tematem.
      mam fatalna pamiec do nazwisk i innych nazw wlasnych, ale byla taka bilogiczka,
      ktora uczac nas o naszych reakcjach stresowych informowala, ze bedzie pytac pod
      koniec lekcji, co chyba bylo jej systemem na trzymanie klasy w napieciu przez
      cala godzine - to bylo okropne.
      szkoly wcale nie wspominam dobrze, dopiero na studiach odzylam. ale czas LO
      towarzysko - bylo swietnie i za tym tesknie. pozdrawiam.
      mysle, ze szkola jak szkola - samemu trzeba zglebiac ile sie da - zycie uczy
      lepiej i bardziej niz szkola. szczescie jesli sie trafi na dobrego nauczyciela
      z pasja - ale to rzadkosc... niestety. POWODZENIA
      • bobo19 Re: IV LO w Toruniu 03.02.04, 21:52
        Ta rusycystka to nie przypadkiem profesor Kola? Teraz kiedy zlikwidowano
        rosyjski pracuje w bibliotece i ma zajecia z jedna klasa ( no z czescia
        klasy ) ktora wyrazila chec nauki tegoz jezyka jako dodatkowego. Histori
        obecnie uczy profesor G. Potocka. Imie sie zgadza, ale reszta mi jakos nie
        pasuje, bo lekcje uwazam za ciekawe, jak i pewnie wiekszosc ludzi. Jedyne co
        moze byc cecha rozpoznawcza pani profesor to wzrost Napoleona Bonaparte (
        czytaj nie wysoki ).
        Tak o frekfencji: w szkole wywieszone srednie klas na polrocze i frekfencje. I
        tu widac ze sa rozni ludzie: rozpietosc srednich od 3,8 do 4,5 ( wartosci
        przyblizone ) a frekfencje od 80% do 97,5% (!!!). Jak widac chodza tu rozni
        ludzie i szkola jest jak kazda inna. Chcialbym obalic takze mit o tym ze
        ludzie w IVLO nie maja co robic tylko zakuwaja w kazdej wolnej chwili i
        zarywaja dla nauki noce. Bzdura. Ale sa wyjatki :) Zdarzaja sie ludzie i
        parapety ;)
        • Gość: McButelka Re: IV LO w Toruniu IP: *.pec.torun.pl 04.02.04, 09:53
          Co wy z tym zakuwaniem... Pamiętam jak opracowałem w 2 klasie genialną metodę
          która pozwoliła mi dojechać do matury z pozytywnym skutkiem. Zauważyłem, że
          wystarczy przygotowywać się do lekcji na przerwach. Wtedy nie trzeba wogóle
          się uczyć w domu. Wprawdzie przerwy miałem zajęte, ale za to po wyjściu ze
          szkoły był luz...
          Miałem w klasie kumpli którzy w internacie wieczorem przepisywali na czysto
          zeszyty - to był kompletny odjazd - jak Gal Anonim albo inni zakonnicy.
          • Gość: 21 Re: IV LO w Toruniu IP: *.lysomice.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 17:39
            zakonnicy, powiadasz?
          • Gość: anais Re: IV LO w Toruniu IP: *.wlan.pl 07.02.04, 15:12
            "genialna metoda"... "dojechac do matury"... ŻAŁOSNE
            co prawda przeszkadza mi zakuwanie, ale olew i cwaniactwo, jak widac, tez sa w
            cenie...
            • Gość: McButelka Re: IV LO w Toruniu IP: *.pec.torun.pl 09.02.04, 08:19
              Jakie cwaniactwo i olew - po prostu zakres materiału przerabiany w lo był tak
              skromny, że wystarczyły przerwy - na studiach już była inna historia...
              Jeśli mi coś przeszkadza, to staram się to wyeliminować a nie poddawać się
              biernie i pokornie (jak ciele).
              • cygne Re: IV LO w Toruniu 09.02.04, 19:03
                Gość portalu: McButelka napisał(a):

                > Jakie cwaniactwo i olew - po prostu zakres materiału przerabiany w lo był tak
                > skromny, że wystarczyły przerwy - na studiach już była inna historia...
                > Jeśli mi coś przeszkadza, to staram się to wyeliminować a nie poddawać się
                > biernie i pokornie (jak ciele).

                McButelka napisał:
                Innego razu poszliśmy na pochód 1-majowy i dali nam do rąk biało-czerwone i
                czerwone szturmówki. Kiedy nikt nie widział opieraliśmy te flagi o samochody i
                ci, co szli na końcu musieli je zbierać."


                :)))
                Drogi kolego, w tym okresie kiedy 'dawali' do rąk szturmówki, to rzeczywiście
                poziom był słabszy, a zakres materiału skromniejszy.
                Ktos wybitnie zdolny, (np.Ty) mógł pewnie poprzestac na nauce podczas przerw, a
                jesli pochod zaliczył to obyło sie i bez tego:))
                Pozostali adwersarze pisza chyba o okresie trochę późniejszym.

                pozdrawiam:))

                • Gość: anais Re: IV LO w Toruniu IP: *.wlan.pl 09.02.04, 22:28
                  dzieki cygne za realistyczny punkt widzenia.

                  a co do "genialnej metody" McButelki, to, Dear Mr Bottle, tez wiem, na czym sie
                  skupic i staram sie nie rozpraszac na niepotrzebne bzdurki, ale wiesz, taki
                  drobizag jak trzymanie pewnego poziomu i nieolewanie roznych "niepotrzebnych"
                  rzeczy tylko dlatego, ze nie bede z nich egzaminow zdawac, czasem sie jednak
                  pojawia w tej szkole... i zmierzam do tego, zeby te "niepotrzebne rzeczy"
                  zredukowac do poziomu, jaki naprawde bylby przydatny, zeby nie miec dylematow w
                  stylu "po cholere sie tego ucze... / ale w zasadzie wypadaloby miec wiecej niz
                  2" i zapewniam Cie, ze nawet najtęższy mozg nie "dojedzie" tu teraz do matury,
                  stosujac Twoja "genialna metode"
                  • Gość: McButelka Re: IV LO w Toruniu IP: *.pec.torun.pl 10.02.04, 09:41
                    No widzisz anais - skończyłem potem matematykę na UMK i nawet z oceną
                    końcową "dobry". Ale racją jest to, że w liceum mi wróżyli od pierwszej klasy,
                    że źle skończę i mnie odstrzelą jako pierszego. To mi osobiście wychowawczyni
                    mówiła kilkukrotnie... Stosowała terror psychologiczny - lekcje chemii z nią
                    były jak w horrorze - od początku napięcie sięgało zenitu i rosło do ostatniej
                    sekundy... Mieliśmy zszargane nerwy przez te lekcje - bo jak ktoś podpadł od
                    strony wychowawczej to był potem smażony na chemicznej patelni. To mnie
                    uodporniło jak antybiotyk.
                    • Gość: anais Re: IV LO w Toruniu IP: *.wlan.pl 10.02.04, 14:47
                      ale ten "terror psychologiczny" (lub najprawdopodobniej zwyczajna reakcja
                      wychowawczyni na Twoje "rewelacyjne" pomysly) nie usprawiedliwia tego, ze
                      oglaszasz wszem i wobec, ze ucza sie ci, co sie "pokornie podporzadkowuja" -
                      czytaj: frajerzy (ach, przepraszam: "cieleta"), a jak ktos ma jako tako
                      poukladane w glowie, to obleci caly material na przerwie. zaczelam od tego, ze
                      nie znosze w tej szkole kucia, ale to juz jest popadanie w przeciwna skrajnosc!
                      • Gość: 21 Re: IV LO w Toruniu IP: *.lysomice.sdi.tpnet.pl 10.02.04, 22:57
                        Ach Czwórkowicze! Czepiacie się byle czego i zawsze chcecie postawić na swoim.
                        • Gość: McButelka Re: IV LO w Toruniu IP: *.pec.torun.pl 11.02.04, 13:20
                          Oczywiście żartuję sobie z was, a wy to bierzecie na poważnie... Trochę luzu
                          panie i panowie :))
    • Gość: maks Re: IV LO w Toruniu IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.04, 20:37
      wiencej inf moze??
      • Gość: kurczak Re: IV LO w Toruniu IP: 213.199.221.* 28.02.04, 01:41
        Witam

        A więc po kolei, Czwórkę zakończyłem w 96 roku, chodziłem do klasy "d", czyli
        mat-fiz.

        Gdybym wybierał jeszcze raz to na pewno bym ponownie wybrał IV LO, bo cenie
        szkołe za elastyczność w pewnych dziedzinach, czyli jeśli jesteś "ścisły" to
        humaniści Ci odpuszczą i odwrotnie, ale to nie działa zawsze ponieważ
        nauczyciel nauczycielowi nierówny i tak jak to w życiu bywa z jednymi było OK a
        z innymi już nie :-)

        To czy ciekawie spędzisz czas w IV LO zależy od tego jaką będziesz miał klasę.
        Ja trafiłem do klasy, która składała się z 36 osób i... nikt nie pisał
        egzaminów wstępnych bo wszyscy byli laureatami olimpiad :-) W praniu okazało
        się, że klasa składa się z zupełnie normalnych ludzi, którzy potrafią sobie
        poimprezować i to momentami dość ostro. Klasa maturalna to była jedna wielka
        impreza, mówię oczywiście o zajęciach pozalekcyjnych :-)

        Na koniec pozwole sobie wymienić kilku nauczycieli:

        p. H.Pawłowski - matematyk; bardzo w porządku gość; ma niekonwencjonalne jak na
        liceum metody nauczania, po prostu wykłada całą partie materiału a potem
        przerabia się milion zadań do danego działu; jak chcesz się nauczyć to będziesz
        umiał, a jeśli sobie olejesz to matematyka przestanie byc tym z czego byłeś
        dobry; po prostu trzeba sie pilnowac samemu; cenię go jako człowieka; potrafi
        dużo załatwić w szkole; ogólnie bardzo wyrozumiały;

        p. Piwoń - "wuefista"; uważam że jeden z fajniejszych nauczycieli wf, z którymi
        miałem do czynienia; robi różnego rodzaju edukacyjne pogadanki, jak np.
        wspomniane wcześniej skakanie na główkę do jeziora, itp. ale facet nie robi
        tego bo mu kazali, tylko faktycznie w jakis sposób czuje że ma jakąś
        misje. "Górka Piwońskiego" to jest dopiero fun :-)

        p A. Niezgoda - fizyka; jak dla mnie wzór nauczyciela; wzór stabilności;
        solidne nauczanie fizyki z dużą ilością kartkówek, regularnym odpytywaniem,
        itp.; ale co jest najważniejsze nigdy nie złamała danego słowa; do tego dużo
        ludzkich odruchów i prawdziwej trocki o ucznia jako o człowieka;

        imć Potocka (kiedyś Brokopp) - historyk; jak ja tej baby nie lubiłem; małe
        wredne; humorzaste; zarozumiałe; prawie stara panna, ale jakos się jej udało
        dorwac jakiegoś chłopa; wkurzała mnie jedną istotna rzeczą: była bardzo
        niesłowna;

        p. Pietrucień - geografia z akcentem na rrrr :-) osobiście nie miałem
        przyjemności na lekcjach, ale przy okazji olimpiady geograficznej poznałem tą
        pania i ogólnie w porządku; wg. mnie typ nauczyciela starszej daty; ogólnie
        sympatyczna;

        p. Kuczkowska - język polski; tutaj moge napisac tylko tyle, że pomimo ścisłego
        charakteru klasy, język polski był bardzo sympatyczną lekcją, takich dyskusji
        jakie tam toczyliśmy... ech :-) ogólnie rzecz biorąc prawdziwy żywy język
        polski;

        p Czyżewski - geografia; solidny kawał nauczycielskiej roboty; dobrze uczył,
        skutecznie sprawdzał wiedze, dał się lubić; "wyrzeźbiłem" olimpiadę pod jego
        okiem :-)

        Z tymi nauczycielami to bym mógł długo ciągnąć, ale po co? :-)

        Osobiście uważam, że IV LO jest jedną z lepszych szkół w Toruniu. Dobrą szkołą
        jest też wg. mnie V LO.

        Kurczak
        PS. A to moja klasa, mnie bardzo dobrze widać :-)
        wigwam.loiv.torun.pl/rys/galeria/srednia/1996ivd.jpg
        • Gość: 21 Re: IV LO w Toruniu IP: *.lysomice.sdi.tpnet.pl 28.02.04, 20:45
          Czołem Kurczak!

          Nie znamy się co prawda osobiście, ale zauważyłem na fotce znaną mi twarz - niejaka Ania Z. - niemalże w środku. Chodziła z Wami do klasy? Masz może jakiś kontakt doń?
          • Gość: Kurczak Re: IV LO w Toruniu IP: 213.199.221.* 02.03.04, 23:38
            Ten po środku, to akurat ja z "koleżanką", ale koleżanka była z zewnątrz i była
            to Justyna T. :-)

            Proponuje abys zaatakował mnie na GG:297653, to sobie dokładnie obgadamy co i
            jak. Akurat do mojej klasy mam kontakty do wszystkich.

            Kurczak
            • Gość: macx Re: IV LO w Toruniu IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.04, 19:25
              Wielkie dzieki za wszystkie komentarze. Prosiłbym tylko jeszcze obecnych
              pierwszo- i drugo- klasistów o podanie jaka liczba pkt dawala wesce do czwórki
              w waszych rocznikach/

              pozdrawiam serdecznie/maciek
    • poduszkin Re: IV LO w Toruniu 09.11.16, 22:33
      D.G. Najbardziej żenujący nauczyciel chyba Torunia uczy w IV LO, spamer internetowy, zamknięta w sobie osoba. Zakochana we własny ja które jest na poziomie chodzącego malkontenta. Przykład porażki chodzącej w szkole a nie profesjonalizmu. BOŻE DAJ NAM BELFRÓW A NIE LUDZI Z PROBLEMAMI. Ktoś chce podam IP kompa zobaczycie hejterka w wykonaniu pani profesor
      • piwotalny Re: IV LO w Toruniu 15.11.16, 20:59
        Myślę, że pewne służby są zainteresowane twoim wpisem.
        Podaj te IP wszyscy zapewne są ciekawi :)

        (A nie lepiej zdać maturę?).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka