hecer
02.07.10, 13:01
Ten temat od czasu do czasu wyskakuje mi w różnych rozmowach prywatnych ze
znajomymi.
Teren lotniska jest bardzo cenny. To ogromna powierzchnia na której można
budować - mieszkania, centra handlowe, przedsiębiorstwa usługowe i
produkcyjne. Jest również tak, że lotnisko zamyka od zachodu rozwój miasta.
Wokół lotniska trudno coś wybudować.
W dzisiejszym wydaniu jednego z toruńskich dzienników niezawodny Jacek
Kiełpiński opisuje w jaki sposób prezydent Zaleski chce podporządkować sobie
Aeroklub. Nie jest to pierwszy atak. Miasto praktycznie nie wspiera
funkcjonowania tego ośrodka (kiedyś był taki artykuł, w którym Zaleski bronił
się przed zarzutem braku wsparcia w ten sposób, że urząd miasta dał
aeroklubowi jakieś drewno na opał).
Obecnie zaś urząd miasta znalazł prawnika, byłego esbeka, który złożył w SKO
wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji z lat 70tych o przekazaniu terenu
aeroklubowi.
Kiedyś myślałem, że po moście Zaleski po moście i wcześniejszych fatalnych
decyzjach o nieco mniejszym znaczeniu niż most już nic więcej nie będzie w
stanie spieprzyć. Okazuje się że można posunąć się dalej.
Gdy wydaje ci się, że osiągnąłeś dno, usłyszysz pukanie od spodu.