hecer
12.07.10, 19:28
Zarząd województwa ograniczył możliwość pozyskania dotacji przez Elanę na
budowę biznesparku.
Spółka oszacowała wartość inwestycji na 160 mln zł. Oczekiwała wsparcia w
wysokości 80 mln zł. W kolejnych latach pewnie mielibyśmy dalszy rozwój na
kolejne 100 mln zł, z których przynajmniej połowę znów dołożyłaby prywatna spółka.
Zarząd województwa nie zgodził się na dofinansowanie projektów R&D, budowę
budynków. Ograniczył możliwość pozyskania dotacji do jednego projektu na 10
mln zł.
Jest to bezsprzecznie najgorsza decyzja dla rozwoju Torunia z ostatnich lat.
Nie płakałbym gdyby w Toruniu nie było hali sportowej, sali koncertowej, trasy
średnicowej, pieniędzy na BiT City i tramwaje. Cieszyłbym się, gdyby cała ta
kasa poszła na rozwój biznespark Elana.
Wraz ze mną cieszyliby się inni ludzie, którzy widzieliby możliwość pozostania
w Toruniu, rozwoju kariery zawodowej, szansy na ciekawą pracę i większe dochody.
Nic z tego.
Ważniejsze w Toruniu było przyznanie 7 mln zł dotacji na remont ulicy
Mickiewicza, kilkunastu mln zł różnym kościelnym organizacjom.
Tą decyzją zarząd województwa równa do poziomu Czasu Gospodarzy.
Bydgoszczaki się cieszą. Gdyby te pieniądze na biznespark Elana zostały
przyznane, miasto nad Brdą zorganizowałoby oblężenie pl.Teatralnego i zażądało
głowy Całbeckiego. Niestety, torunianie nie okażą podobnej gorliwości w
protestach przeciwko odmowie dofinansowania tworzenia miejsc pracy, rozbudowie
przemysłu w mieście.
\