Dodaj do ulubionych

Toruń na liście UNESCO

22.07.10, 08:15
4 grudnia 1997 roku, podczas XXI plenarnej sesji Komitetu
Dziedzictwa Światowego UNESCO w Neapolu, Zespół Staromiejski Torunia
został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i
Naturalnego UNESCO.
Jak wyglądała historia wpisu?

Starania o wpisanie Torunia na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO
sięgają roku 1989, gdy z inicjatywy Pax powstał Społeczny Komitet
działający na rzecz wpisania Starego Miasta w Toruniu na listę.
Przewodniczącym tego zespołu został prof. Sławomir Kalembka.

1 marca 1989 r. odbyła się sesja na temat: "Komitet Światowego
Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego i zasady jego postępowania w
odniesieniu do dóbr kultury i natury kwalifikowanych do wpisu na
Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego".

Na spotkaniu zorganizowanym przez ówczesnego prezydenta Torunia dra
Jerzego Wieczorka 23 października 1991 roku przedstawiciele
środowisk twórczych i przedstawiciele Rady Miasta Torunia, uznali za
celowe kontynuowanie tej akcji.

W latach następnych nie Komitet, ale Prezydent Miasta Torunia dr
Jerzy Wieczorek, oraz prof. Marian Arszyński i Miejski Konserwator
Zabytków Zbigniew Nawrocki poruszali tę sprawę przy okazji spotkań z
Generalnym Konserwatorem Zabytków i przedstawicielami Ministerstwa
Kultury i Sztuki. Podczas rozmów uzgodniono, że władze Torunia
oficjalnie wystąpią do Ministra Kultury i Sztuki z wnioskiem o
wszczęcie starań rządu RP o wpisanie Torunia na Listę Światowego
Dziedzictwa Kulturowego UNESCO i przygotuje materiały niezbędne jako
załącznik do wniosku. 15 kwietnia 1996 roku zawarta została umowa
między Urzędem Miejskim w Toruniu i Uniwersytetem Mikołaja Kopernika
na wykonanie w Instytucie Zabytkoznawstwa i Konserwatorstwa pracy
naukowo-badawczej pod tytułem: "Dokumentacja opisowo-analityczna,
kartograficzna i fotograficzna do wniosku o wpisanie miasta Torunia
na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego". Opracowanie powierzono
zespołowi, w skład którego weszli: prof. Jan Tajchman - kierownictwo
i organizacja; prof. Marian Arszyński - koncepcja, tekst i redakcja;
mgr Zbigniew Nawrocki - konsultacja w zakresie problematyki
konserwatorskiej.

W czerwcu 1996 roku materiał był ukończony i został przekazany
Generalnemu Konserwatorowi Zabytków prof. dr Andrzejowi
Tomaszewskiemu.

W październiku 1996 roku na skutek wniosku Rządu Polskiego do UNESCO
o wpisanie Torunia na Listę, przybył do miasta i był obecny na sesji
Rady Miejskiej przedstawiciel Komitetu Światowego Dziedzictwa
Kulturowego UNESCO prof. dr architekt Jonas Glemźa - Wiceminister
Kultury Litwy, Dyrektor Departamentu Kultury w Ministerstwie Kultury
Litwy, Członek Komitetu Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.
Był on delegowany do Torunia przez Komitet w celu sprawdzenia
zgodności ze stanem faktycznym informacji zawartych w dokumentacji
będącej załącznikiem do wniosku. Jego opinia była dla Torunia
pozytywna. (Tu znajdziesz najważniejsze tezy wynikające z raportu
J.Glemźa)

Wpisu dokonano podczas XXI plenarnej sesji Komitetu Dziedzictwa
Światowego UNESCO w Neapolu, która odbyła się pomiędzy 4 i 6 grudnia
1997 roku. Głosowanie odbyło się 4 grudnia (i tę datę uznaje się za
datę wpisu), a certyfikat potwierdzający fakt umieszczenia Torunia
na liście nosi datę 6 grudnia 1997 roku, czyli datę zakończenia
obrad sesji plenarnej.

Czwartego i piątego czerwca 1998 roku w Toruniu odbyły się główne
uroczystości związane z tym wydarzeniem. Patronat nad imprezą objął
ówczesny Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej prof. Jerzy
Buzek.

5 czerwca 1998 podczas uroczystej Sesji Rady Miejskiej Torunia w
Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego został oficjalnie
przekazany władzom samorządowym Torunia dokument potwierdzający wpis
Torunia na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego
UNESCO. Certyfikat wręczył przedstawiciel Centrum Światowego
Dziedzictwa, Peter Strasser.

W przeddzień uroczystej sesji Rady Miejskiej, w ramach obchodów,
zostały wręczone specjalnie wybite na tą okazję w brązie medale
pamiątkowe oraz statuetki Herbu Torunia. Zostały one przyznane
osobom, które przyczyniły się do wpisu Torunia na Listę Światowego
Dziedzictwa UNESCO, a także tym, którzy wnieśli znaczący wkład
naukowy w odnowę toruńskiej starówki.

Statuetki otrzymali: dr Bernd von Droste zu Hülshoff (dyrektor
Centrum Światowego Dziedzictwa); prof. Jonas Glemźa; dr Henry Cleere.

Medale otrzymali: prof. dr hab. Marian Arszynski; prof. dr hab. inż.
architekt Jan Tajchman; dr Jerzy Wieczorek; prof. dr hab. Sławomir
Kalembka; prof. dr hab. Bohdan Rymaszewski; Jan Zobolowicz; Janina
Mazurkiewicz; Zofia Wolniewicz; Stanisław Miklaszewski; Zbigniew
Nawrocki.

Oficjalnym ceremoniom towarzyszyły imprezy kulturalne i festyny.
Wielkim finałem uroczystości był pokaz sztucznych ogni na Bulwarze
Filadelfijskim.
Obserwuj wątek
    • thornan Toruń pod opieką anioła 27.07.10, 18:15
      Anioł jest elementem wyróżniającym herb Torunia spośród znaków
      heraldycznych innych polskich miast. Sylwetka anioła pojawiła się w
      toruńskim herbie po zakończeniu wojny trzynastoletniej w XV wieku i
      przetrwała do naszych czasów. Dzięki temu anioł jest jednym z
      najważniejszych symboli Torunia.
      Postać anioła nie była wykorzystywana w toruńskich znakach miejskich
      od początków miasta, to jest od momentu założenia Torunia przez
      Krzyżaków w 1233 r. Najstarsza, inspirowana obecnością w mieście
      Krzyżaków, pieczęć toruńska (nazywaną Maryjną, z Madonną lub wielką)
      przedstawiała dwie okrągłe baszty z bramą pośrodku. W łuku bramy na
      tronie siedziała Matka Boska z Dzieciątkiem. Madonna z pieczęci była
      ubrana w welon, na głowie miała koronę z trzech lilii, a na
      piersiach zawieszony medalion. Pieczęć ta służyła do oznaczania
      ważnych dokumentów. Jej odcisk znalazł się np. na słynnym traktacie
      pokojowym zawartym w Toruniu w 1411 r. po bitwie grunwaldzkiej, ale
      również na dokumencie potwierdzającym przyłączenie się Torunia do
      Związku Pruskiego w 1440 r. Ostatni raz użyto jej jednak w XX wieku -
      opieczętowano nią dokument nadania marszałkowi Edwardowi Rydzowi-
      Śmigłemu honorowego obywatelstwa Torunia.

      Administracyjne związki z Krzyżakami Toruń zerwał w 1454 r. Oddanie
      hołdu przez mieszczan ziemi chełmińskiej w Toruniu królowi
      Kazimierzowi Jagiellończykowi oznaczało faktyczną inkorporację
      miasta w granice Rzeczypospolitej. Inkorporacja i wojna
      trzynastoletnia, która po niej nastąpiła, zdecydowały o konieczności
      używania nowych znaków herbowych i pieczęci.

      Pierwszy dokument z nową pieczęcią został wydany w Toruniu w
      styczniu 1470 r. Po raz pierwszy pojawił się na niej motyw anioła
      toruńskiego, podtrzymującego używaną wcześniej tarczę herbową, na
      której przedstawiano trzy miejskie baszty z uchyloną bramą pośrodku.
      Wprowadzenie anioła do herbu Torunia w kontekście długotrwałej i
      bardzo obciążającej dla miasta wojny tłumaczy się wolą odwołania się
      mieszkańców do boskiej pomocy. Pod koniec XV wieku wprowadzono nową
      wersję pieczęci, na której toruński anioł zmienił nieco swoją
      pozycję: przedstawiono go w pozycji klęczącej i lekko pochylonej nad
      trzymaną przez niego tarczą. Anioł w tej wersji pieczęci znajdował
      się przez ponad 300 lat.

      Anioł toruński pojawiał się również na pieczęciach Magistratu Miasta
      Głównego Torunia w okresie Księstwa Warszawskiego, a także w okresie
      rozbiorów w XIX wieku. Anioł pilnował miasta również w okresie
      dwudziestolecia międzywojennego. W 1936 r. minister spraw
      wewnętrznych zatwierdził herb Torunia, w którym „tarczę herbową
      trzyma klęczący anioł w szacie błękitnej ze skrzydłami srebrnemi.
      Włosy anioła czarne, twarz i ręce barwy naturalnej”. Anioł z
      toruńskiego herbu został jednak usunięty po II wojnie światowej. Na
      szczęście powrócił na swoje miejsce pod koniec grudnia 1991 r.

      Dziś toruński anioł strzeże jak w przeszłości całego Torunia. Jego
      wizerunek obecny jest zwłaszcza na toruńskiej starówce. Znajduje się
      m.in. na szczycie budynku w Łuku Cezara, na fasadzie Dworu Artusa,
      nad bramą Ratusza Staromiejskiego czy w witrażu nad wejściem do
      głównego budynku Urzędu Miasta Torunia.
      • thornan Toruńskie pierniki 27.07.10, 18:17
        Najsłynniejszym produktem wytwarzanym w Toruniu są pierniki
        toruńskie. Tradycja wypieku w mieście Kopernika tych aromatycznych
        ciastek jest niemal tak długa jak historia Torunia. Mówi się, że
        żaden z gości naszego miasta nie może wyjechać z Torunia bez
        piernika.
        Do wyrobu toruńskich pierników używana jest najwyższej jakości mąka
        i wyjątkowy w smaku miód, w które obfitują jedynie nadwiślańskie
        lasy i pola wokół Torunia, oraz orientalne przyprawy korzenne.

        W dawnych czasach, piękny, stary hanzeatycki Toruń położony był na
        skrzyżowaniu najważniejszych europejskich szlaków handlowych. Dzięki
        temu bez problemu z krajów Lewantu przywożono tu część składników
        niezbędnych do wyrobu pierników: imbir, goździki, cynamon, kardamon,
        gałkę muszkatołową itd.

        Toruńscy mistrzowie piernikarstwa zazdrośnie strzegli tajemnicy
        receptur wypiekanych przez siebie pierników. Przepisów strzeżono nie
        tylko przed konkurencją z Norymbergii czy Królewca, gdzie podjęto
        próby odtworzenia doskonałego smaku pierników z Torunia - lecz także
        przed piernikarzami z samego Torunia. Podobnie jak to jest z winami
        pochodzącymi z najlepszych winnic Francji czy Włoch, wystarczyło
        jedynie skosztować toruńskich pierników, by po wysublimowanym smaku
        rozpoznać, z której toruńskiej wytwórni pochodzą. Obecnie jedynym
        bezpośrednim spadkobiercą i kontynuatorem wielkiej toruńskiej
        tradycji piernikarskiej jest Fabryka Cukiernicza "Kopernik" S.A.,
        która założona została w 1760 roku przez Jana Weese.

        Współczesne technologie wyrobu pierników opierają się na starych
        recepturach i metodach, których bezpośrednia tradycja sięga
        doświadczeń mistrzów piernikarskich z wieku XVI. Pierniki z Torunia,
        jako jedyne prawdziwe, sprzedawane są między innymi we wszystkich
        krajach Unii Europejskiej, Kanadzie, USA, Kuwejcie, Izraelu i
        Japonii. Ze względu na ich smak i jakość już od średniowiecza datuje
        się zwyczaj obdarowywania znamienitych gości, specjalnie na tę
        okazję zaprojektowanymi i wypieczonymi piernikami. Taki podarunek
        otrzymał w Toruniu papież Jan Paweł II, pierniki wręczano także w
        darze odwiedzającym miasto prezydentom państw, cesarzom, królom,
        zdobywcom nagrody Nobla.

        Do historii przeszedł piernik wypieczony w 1778 roku dla carycy
        Katarzyny, który miał ok. 2 metrów długości i był gruby na 30 cm.

        Papież Jan Paweł II otrzymał od delegacji toruńskich piernikarzy
        okolicznościowy piernik wypieczony w kształcie układu
        heliocentrycznego znanego z dzieła Mikołaja Kopernika "De
        Revolutionibus…".
        Szczególnie głębokie znaczenie mają wręczane w Walentynki piernikowe
        serca. Toruńskie pierniki uwielbiał Fryderyk Chopin. W sierpniu 1825
        roku poświęcił im nawet list do przyjaciela:


        "(…) ale zostawiwszy Kopernika, który urodził się w Toruniu, zacznę
        o pierniku toruńskim. (…) Podług zwyczaju tutejszego piernikarzy,
        sklepy do pierników są to sienie kamienic obstawione skrzyniami na
        klucz dobrze zamykanymi, w których rozgatunkowane, w tuziny ułożone
        pierniki spoczywają. (…) więcej opowiem, gdy się zobaczymy, ale to
        Ci napiszę, iż największą impresję, czyli alias wrażenie, pierniki
        na mnie uczyniły. Widziałem ja, prawda, i całą fortyfikację ze
        wszystkich stron miasta, ze wszystkimi szczegółami, (…) prócz tego
        kościoły gotyckiej budowy, od Krzyżaków fundowane, z których jeden
        1231 roku zbudowany. Widziałem wieżę pochyłą niczym w Pizie, ratusz
        sławny, tak zewnątrz jako i wewnątrz, którego największą
        osobliwością jest to, że ma okien ile dni w roku, tyle sal ile
        miesięcy, tyle pokoi ile tygodni, a wież ile pór roku i że cała
        budowla onego jest jak najwspanialszą, w guście gotyckim. To jednak
        nie przechodzi pierników, oj pierników (…)".

        Jeden ze współcześnie produkowanych w Toruniu pierników na cześć F.
        Chopina nazwano "Scherzo" ("Żart").

        W dawnych wiekach toruńskie pierniki wypiekane były między innymi w
        kształcie karet, herbów, rycerzy, mieszczan i mieszczek w trakcie
        zajęć, serc, a przede wszystkim Katarzynek, które są jednymi z
        najsłynniejszych toruńskich pierników. Historia milczy, kto wymyślił
        piernik o tym kształcie i dlaczego ma on tę nazwę, ale istnieje
        kilka pięknych legend. W jednej z nich, piernik o charakterystycznym
        kształcie i nazwie wymyślił młody, skromny czeladnik, który był
        zakochany w pięknej Katarzynie - córce swojego mistrza
        piernikarskiego - po to, by zdobyć tak serce ukochanej, jak i
        uznanie przyszłego teścia.
    • thornan gotyk na dotyk 27.07.10, 18:18
      W Toruniu znajduje się największa - po Krakowie - liczba
      autentycznych zabytków sztuki i architektury gotyckiej w Polsce.
      Gotyk jest znakiem rozpoznawczym Torunia. Dlatego oficjalnym hasłem
      promocyjnym miasta są słowa: "Toruń - gotyk na dotyk".

      Toruń założono w czasach średniowiecza (akt lokacji w 1233 r.).
      Miasto uniknęło w swojej burzliwej historii zniszczeń o totalnym
      zasięgu, choć wiele średniowiecznych budowli (m.in. kościół św.
      Mikołaja i zamek krzyżacki) zostało zniszczonych. Wiele zachowanych
      średniowiecznych zabytków wykonano zgodnie z kanonem gotyckim.

      Jednym z argumentów, które zdecydowały o tym, że toruńska starówka
      została 4 grudnia 1997 r. wpisana na Światową Listę Dziedzictwa
      UNESCO, był autentyzm średniowiecznego i gotyckiego profilu Torunia.
      W sporządzonym przez zespół toruńskich naukowców opracowaniu, które
      stanowiło główną część wniosku o zaliczenie Torunia do grona miejsc
      dziedzictwa światowego, zaznaczono niezwykłą wagę zachowanej,
      średniowiecznej i gotyckiej spuścizny:

      •w Toruniu powstało i przetrwało do dziś wiele średniowiecznych
      budowli. Wszystkie reprezentują najlepsze osiągnięcia gotyckiej
      architektury ceglanej w Europie;
      •zachowane w Toruniu domy mieszkalne stanowią największy i najlepiej
      zachowany zespół gotyckiej architektury mieszkalnej w Europie
      północnej;
      •zachowany w stanie zbliżonym do pierwotnego unikalny układ
      przestrzenny to cenne źródło materialne do dziejów rozwoju miast w
      średniowiecznej Europie;
      •Ratusz Staromiejski łączy w sposób nigdzie indziej niespotykany
      funkcje sądowe, administracyjne i handlowe;
      •toruński zespół staromiejski łączy w sobie cechy nadrzecznego
      miasta portowego, miasta podwójnego (Stare i Nowe Miasto) z cechami
      miasta sprzężonego z zamkiem;
      •w Toruniu, niezależnie od wysokiego stopnia samodzielności,
      widoczne są wpływy przodujących ośrodków sztuki europejskiej z
      Brugią, Gandawą i Lubeką na czele. Fakt ten uznaje się za świadectwo
      istnienia europejskiej wspólnoty kulturowej miast hanzeatyckich;
      Toruń był w średniowieczu związany z wieloma wydarzeniami o ogromnej
      wadze i znaczeniu historycznym. Odegrał ważną rolę w chrystianizacji
      i kolonizacji Prus, był głównym pośrednikiem w hanzeatyckim handlu z
      Europą wschodnią, był też w tej części Europy najważniejszym
      ośrodkiem kształtowania się poczucia tożsamości stanowej
      mieszczaństwa oraz miejscem podpisania Traktatu Toruńskiego w 1466 r.

      Potwierdzeniem niezwykłej klasy toruńskiej starówki jest również
      raport sporządzony przez litewskiego prof. Jonasa Glemzę, który
      złożył wizytę ekspercką w Toruniu w październiku 1996 r. Wyrażone w
      nim opinie o materiale nominacyjnym i uwagi o stanie miasta stały
      się podstawą pozytywnej decyzji Komitetu UNESCO w Neapolu z 4
      grudnia 1997 r. Zawarte w raporcie prof. Jonasa Glemzy wnioski są
      spisem powodów, dla których Toruń stał się własnością kulturową
      całego świata. Oto niektóre spostrzeżenia raportu prof. Jonasa
      Glemzy:

      •Cenna zabudowa historycznego miasta – średniowieczne kościoły,
      ratusz – reprezentuje sobą arcydzieła ludzkiego geniuszu twórczego.
      Spełniają one wymagania średniowiecznego systemu obronnego (mury,
      bramy, ruiny zamku, położenie Starego i Nowego Miasta).
      •W Toruniu znajduje się sześć zabytków klasy „0”, 50 zabytków klasy
      pierwszej i 270 klasy drugiej.
      •Toruń został wpisany na listę siedmiu centrów historycznych Polski.
      •W skład nominacji wchodzą Stare i Nowe Miasto (wyraźne przykłady
      średniowiecznego rozplanowania miasta) oraz ruiny Zamku
      Krzyżackiego.
      •Do kryteriów nominacyjnych zaliczają się: historia średniowiecznego
      miasta, szczególnie jego idee naukowe i znaczenie miasta dla
      regionu.
      •Toruń jest wspaniałym przykładem średniowiecznego miasta-portu
      rzecznego w swej historii łączącego Polskę, Niemcy, Prusy,
      Skandynawię i Litwę.
      •W obszarze Starego i Nowego Miasta przetrwały liczne, autentyczne,
      wartościowe budowle gotyckie, renesansowe i barokowe.
      •Toruń posiada także cenny, dwupierścieniowy system fortyfikacji
      miejskich wzniesiony przez Prusaków – zabytek XIX-wiecznej
      architektury obronnej.
      •Toruń to unikalne wśród miast Związku Hanzeatyckiego miejsce
      urodzin Mikołaja Kopernika.
      • thornan Toruń - historyczne centrum flisu polskiego 27.07.10, 18:20
        Toruń w średniowieczu doskonale spełniał rolę miasta składowego.
        Aktywna wymiana z europejskimi miastami hanzeatyckimi zapewniała
        dostawy do miasta towarów zamorskich, które docierały tutaj głównie
        Wisłą z Gdańska. Polscy kupcy natomiast dostarczali do Torunia
        głównie drewno, zboże i skóry. Dzięki uzyskaniu przez miasto w XIV
        wieku prawa składowego kupcy wykładali swoje towary w Toruniu przez
        5 dni. Z czasem przywilej ten przejął Gdańsk, ale i tak Toruń nadal
        dobrze pełnił rolę pośrednika w handlu towarami spławianymi Wisłą z
        południowej części Polski. Znaczenie miasta wynikało z tego, że
        posiadało ono strategiczną przeprawę mostową przez Wisłę oraz z
        tego, że znajdowało się na szlaku wodnym sięgającym nawet
        Włodzimierza Wołyńskiego.

        Tradycje flisackie były związane są z handlowym charakterem miasta.
        Pierwotnie flis oznaczał uprawianie żeglugi śródlądowej na statkach
        i łodziach. Toteż flisakami byli kupcy korzystający z tych środków
        transportu. Równolegle z tradycją flisaczą rozwijał się w Toruniu
        spływ drewna powiązanego w tratwy. Była to tzw. orylka, a ludzi
        zajmujących się nią nazywano orylami. Spław drewna bezpośrednio na
        rzece był na tyle ważną dziedziną handlu krzyżackiego, polskiego i
        pruskiego, że utrzymał się w naszym mieście aż do czasów II wojny
        światowej.

        Ilość drewna, jaka przechodziła w pobliżu miasta przez Wisłę, była
        olbrzymia. W 1903 r. wybudowano na toruńskim wiślanym nabrzeżu port
        do przeładunku i przechowywania drewna o powierzchni 66 ha (można
        było w nim przechować 110 tys. m sześc. drewna). Drewno spławiane
        przez flisaków było transportowane w różnych czasach w kierunku
        północnym lub zachodnim. Docierało więc nie tylko do Gdańska, gdyż w
        XIX wieku po wybudowaniu Kanału Bydgoskiego Toruń stał się częścią
        pruskiego systemu wodnego, który pozwalał na spławianie drewna do
        Szczecina, a potem do Berlina. Ocenia się, że flisaczy transport
        drewna Wisłą przez Toruń osiągnął największy poziom w latach 1910-
        1912 oraz podczas I wojny światowej.

        Ze względu na to, że od 1826 r. w Toruniu działał główny urząd
        celny, flisacy musieli zatrzymywać się w mieście w oczekiwaniu na
        przyjęcie i oclenie swojego towaru. To zdecydowało o krystalizowaniu
        się w obrębie miasta folkloru flisackiego. Flisacy stali się
        licznymi i widocznymi gośćmi miasta, które było metą ich długiej,
        rzecznej wędrówki z terenów zaboru rosyjskiego i austriackiego.
        Drewno dostarczone przez flisaków z tych ziem do toruńskiego portu
        drzewnego było przejmowane przez tutejszych flisaków. Docierało ono
        do Torunia z rejonów położonych nie tylko nad Wisłą, ale także
        Bugiem, Narwią, Drwęcą, Sanem czy małą Tanwią w Małopolsce, nad
        którą położona była wieś Ulanów słynąca z dostarczania najlepszych
        flisaków polskich, zwłaszcza zaś przywódców drużyn flisaczych.

        Parający się flisem podtoruńscy wodniacy najczęściej mieszkali w
        pobliskiej Złotorii i Kaszczorku. Obie te wioski leżały w pobliżu
        ujścia Drwęcy do Wisły i to decydowało o ich roli w handlu flisaczym
        (w Złotorii cło pobierano w komorze celnej już w XIV wieku).
        Toruńscy flisacy mieszkali głównie w nadwiślańskiej osadzie Rybaki.

        Spływ drewna na długim dystansie był wielką sztuką. Flisacy łączyli
        8-12 pni drewna w tzw. tablice lub tafle. Ich szerokość
        dostosowywano do rzeki, po której tablice miały płynąć. Wiślane
        tablice osiągały 5-10 m szerokości. Łączyły je poprzeczne bale zwane
        klistrami. Szereg połączonych tablic (tzw. pas) mógł mieć nawet 120
        m długości. Wisła pozwalała na łączenie pasów wszerz i dlatego na
        rzece mogły pojawiać się olbrzymie zestawy pasów o szerokości nawet
        60 m. Na czele pasa znajdowała się głowa, ostatnią tratwę nazywano
        colem. Spławiane drewno było ogólnie nazywane lasem. Toruń natomiast
        był dla wielu flisaków palem, czyli miejscem docelowym spływu. Szefa
        jednego transportu nazywano retmanem, który dowodził grupą flisaków.
        Ze względu na to, że flis jednego transportu drewna trwał
        niejednokrotnie bardzo długo, flisacy budowali na swoich pasach
        słomiane zadaszenia i budki noclegowe. Flis mógł odbywać się od
        wczesnej wiosny, kiedy Wisła uwalniała się od zimowej kry, a kończył
        późną jesienią.

        Do toruńskiej tradycji flisaczej należał zasłużony odpoczynek w
        mieście Kopernika załóg po kilkutygodniowym pobycie na rzece. W
        Toruniu odbywały się z reguły ceremonie pasowania młodych fryców na
        prawdziwych flisaków. Miejscem ich tradycyjnych spotkań była
        nieistniejąca flisacka gospoda „Pod Turkiem” na Rynku Staromiejskim.
        Od momentu wybudowania na toruńskim rynku w 1853 r. pomnika Mikołaja
        Kopernika, stał się on ulubionym miejscem spotkań i wypoczynku
        flisaków.
        • patrzyrealnie Re: Toruń - historyczne centrum flisu polskiego 29.08.10, 10:47
          torun.gazeta.pl/torun/1,48723,8258018,Byly_policjant_z_zarzutem_usilowania_zabojstwa.html
    • thornan Twierdza Toruń 27.07.10, 18:23
      W Toruniu znajduje się zabytek militarny najwyższej klasy: jeden z
      najpotężniejszych systemów fortyfikacyjnych w Polsce, wybudowany
      przez Prusaków pod koniec XIX wieku do obrony granicy wschodniej
      Prus.

      Wybudowanie tego systemu miało związek ze strategicznym położeniem
      Torunia na XIX-wiecznej mapie Europy: miasto leżało wówczas na
      granicy Prus i Rosji, która w okolicach Torunia przebiegała wzdłuż
      rzeki Drwęcy. Dzięki pruskim fortom Toruń uzyskał w XIX wieku rangę
      miasta-twierdzy.

      Projektowanie Twierdzy Toruń rozpoczęło się w 1872 roku. W czasie 37
      lat powstało około 200 dzieł obronnych. W sumie w Toruniu wybudowano
      7 fortów głównych, 6 fortów pośrednich, 6 baterii artyleryjskich, 32
      duże schrony piechoty, 52 schrony międzypola - artyleryjskie i
      amunicyjne. Forty zostały rozmieszczone dookoła całego miasta. Do
      dziś zachował się ich niezwykle czytelny układ.

      Na decyzję o powstaniu twierdzy wpłynęło wprowadzenie w 1859 r.
      dział o gwintowanych lufach i prochu bezdymnego w 1879 r. Dzięki tym
      wojskowym ulepszeniom znacznie zwiększyły się osiągi artylerii.
      Właśnie dlatego XVII-wieczny wał wokół Torunia nie stanowił już
      wystarczającego zabezpieczenia dla miasta.

      Pruska koncepcja obrony Torunia została oparta na budowie potężnych
      fortów - baterii artyleryjskich oddalonych o kilka kilometrów od
      centrum miasta. Pierwotne plany zakładały budowę 5 fortów głównych i
      2 pośrednich. Kolejne założenia zwiększały ilość planowanych
      obiektów. Pierwsze powstały Forty II i XI (według dzisiejszej
      numeracji), następnie IV, V, VII i XV, XIII, IX. Ten etap rozwoju
      przypada na lata 187-1884.

      Mimo ogromnych nakładów finansowych jeszcze przed ukończeniem budowy
      Twierdzy Toruń, pojawienie się w 1883 r. nowego, skuteczniejszego
      typu amunicji zmusiło do stopniowej reorganizacji twierdzy przez
      zmniejszanie roli fortów głównych - artyleryjskich na rzecz
      pośrednich fortów piechoty oraz budowę mniejszych, lecz
      liczniejszych obiektów międzypola, zamykających przestrzenie między
      fortami. W latach 1888-1893 zagęszczono sieć fortów o kolejne, czyli
      Forty III, VI, VIII, X, XII, i XIV. Jako ostatni powstał Fort I i
      był on najnowocześniejszym fortem całej twierdzy. W tym czasie
      powstały też liczne schrony i obiekty ziemne między nimi.
      Przebudowie uległ leżący na prawym brzegu Wisły Przyczółek Mostowy.

      Przez całe lata 90. (XIX stulecia) i ostatni raz w 1914 r.
      modernizowano toruńską twierdzę między innymi przez dodawanie
      artyleryjskich baterii skrzydłowych przy większości fortów,
      artyleryjskich baterii pancernych (między Fortami XI i XII, XII i
      XII, XIII i XIV oraz eksperymentalnej przy Forcie XI) i punktów
      obserwacyjnych piechoty i artylerii na fortach. Wyjścia z obiektów
      otrzymały zabudowę labiryntową, która zabezpieczała wnętrza przed
      falą uderzeniową wybuchu.
    • thornan Liga Polskich Miast i Miejsc UNESCO 13.08.10, 09:06
      Siedziba Ligi mieści się w Toruniu - tu ma swój początek wiele
      inicjatyw, których celem jest promowanie 20 polskich miejsc
      wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wspólne
      wydawnictwa promocyjne, ulotki, wystawy, wydawany co roku kalendarz
      planszowy - to przykłady działań, które służą popularyzacji
      najcenniejszych obiektów turystycznych w Polsce.
    • patrzyrealnie Re: Toruń na liście UNESCO 29.08.10, 10:46
      torun.gazeta.pl/torun/1,48723,8277148,Uwieziony_i_skatowany_w_mieszkaniu_na_Wyspianskiego.html
      • Gość: zabytek Re: Toruń na liście UNESCO IP: *.chello.pl 17.09.10, 09:25
        Pustaki bronią dostępu nieproszonym gościom
        Po naszej interwencji zabytkowy spichrz na toruńskiej starówce został wreszcie zabezpieczony
        Justyna Wojciechowska-Narloch, Środa, 15 Września 2010; aktualizowano: 16.09.2010 09:34


        Skończyły się dobre czasy dla bezdomnych i amatorów tanich win, koczujących w opuszczonym spichrzu przy ul. Podmurnej. Po tym, jak „Nowości” podniosły alarm, zabytek zabezpieczono.

        Okno, przez które do spichrza wchodzili m.in. bezdomni, zostało zamurowane Fot. Grzegorz Olkowski

        Chodzi o renesansowy spichrz z pierwszej połowy XVI wieku, który stoi u zbiegu ul. Podmurnej i Ciasnej. Zabytkowy budynek od lat jest w prywatnych rękach. Do 2005 roku mieścił się tam antykwariat ze starymi książkami. Kiedy jednak zmienił lokalizację, spichrz pozostał pusty. Wyposażone w solidne kraty okna stanowiły przeszkodę nie do pokonania dla wszystkich, którzy chcieliby wedrzeć się do budynku. Na parterze jednak pozostawiono jedno okno bez krat, które zabite było dyktą. Jak się okazało - to żadna przeszkoda dla szukających schronienia imprezowiczów. Na ich obecność w zabytkowym spichrzu skarżyli się mieszkańcy kamienic przy ul. Podmurnej.

        - Przychodzą tu najczęściej wieczorami, kiedy ulice już pustoszeją. Wciskają się przez wybite okno i myszkują po całym budynku - relacjonowała „Nowościom” starsza kobieta. - Czasem słychać stamtąd odgłosy pijackich awantur, a czasem głośne śpiewy. Boję się, że zaprószą ogień i pół starówki pójdzie z dymem.

        Reklama
        Zagrożenie było tym większe, że w budynku panuje niewyobrażalny wręcz bałagan. Przez pozbawione szyby okno można było zajrzeć do środka - na podłodze parteru aż roiło się od śmieci, połamanych mebli, butelek, kartonów, gazet i szmat. Wystarczył więc niedopałek, by doszło do pożaru.

        Sprawa spichrza przy ul. Podmurnej wydała się na tyle poważna, że zaalarmowaliśmy Mirosławę Romaniszyn, miejskiego konserwatora zabytków w Toruniu. Ta obiecała natomiast, że będzie interweniować u właściciela spichrza, by ten wreszcie zabezpieczył zabytek.

        Jak się okazuje, działania konserwatora były skuteczne, bo do budynku nie mają już dostępu niepowołane osoby. Okno, przez które wcześniej się tam dostawały, zostało zamurowane pustakami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka