Dodaj do ulubionych

Chcesz mieć park? To go sobie zrób.

07.10.10, 08:03
Proponuję splantować cały teren, zalać asfaltem i urządzić porządny parking na 1000 - 2000 samochodów. Obok tego fastfudy. Drzewa wyciąć, drewno wysuszyć i sprzedać do palenia w kominkach. To odpowiadałoby wizji niektórych mieszkańców naszego miasta, którzy ogłosili wiek XXI "wiekiem samochodów"
Obserwuj wątek
    • harcownik-online Chcesz mieć park? To go sobie zrób. 07.10.10, 08:55
      wylać beton ! tak jest - na terenie zurbanizowanym każde drzewo należy usunąc !!!
      i jebnąc taki pomnik zaleskiego wielki jak pomnik Kim'a.

      o!
      • robal74 Re: Chcesz mieć park? To go sobie zrób. 07.10.10, 09:43
        A po co wycinać drzewa? Lepiej wynająć firmę "ogrodniczą", która je "odmłodzi" , przeprowadzi cięcia "sanitarne" i uporządkuje teren. Wtedy same uschną i nie trzeba będzie zdobywać pozwoleń na wycinkę...
        Popatrzcie przy okazji, co robi się z drzewami w tym mieście.
    • www.pzr.org.pl Chcesz mieć park? To go sobie zrób. 07.10.10, 11:05
      Przestrzeń publiczna – las na skarpie wiślanej jest wspólnym dobrem wszystkich mieszkańców oraz jej użytkowników. Dobrze jeżeli jest projektowana w dialogu z mieszkańcami.

      Każdy pomysł na zagospodarowanie lasu jest niezmiernie ważny. Dlatego bądź ekspertem, przyjdź na dzisiejsze konsultacje i opowiedz o swoich projekcie na park. A później dyskutuj, współpracuj z innymi ekspertami w Grupie Reprezentatywnej !
      Nabór rozpoczynamy już dziś!


      Konsultacje odbędą się w SP 28 - stołówka - ul Przy Skarpie 13 godz. 17.30!

      Wspólnej przestrzeni nie zbudujemy przez dyskusje na forum. Teraz to My mieszkańcy, forumowicze mamy głos. Wykorzystajmy go i pokażmy, że chcemy zmieniać miasto!

      W konsultacjach może uczestniczyć każdy mieszkaniec, mieszkanka Torunia, także spoza osiedli Rubinkowo i Na Skarpie.

      www.pzr.org.pl
      partycypator@pzr.org.pl
      • marcin.grzegorz Re: Chcesz mieć park? To go sobie zrób. 07.10.10, 11:13
        Tylko niech nie pojawią się wieczni reformatorzy tacy jak na Przedmieściu Bydgoskim, którzy z tamtego parku chcą zrobić park rozrywki - z boiskami do różnych gier i innymi cudami wiankami. Park powinien być miejscem, gdzie mieszkaniec ma ułatwiony dostęp do ciszy i przyrody, a nie miejscem buszowania po wszelkich zakamarkach z psami, piłkami i hałasem.
        • bydgoskie Re: Chcesz mieć park? To go sobie zrób. 08.10.10, 08:58
          marcinie.grzegorzu a czy ty wysłałeś swoje uwagi dot Parku?

          bydgoskie.blox.pl/2010/09/po-Spotkaniu-ws-rewitalizacji-Parku-na-BP.html

          bo każdy głos się liczy
        • deeep Re: Chcesz mieć park? To go sobie zrób. 08.10.10, 16:57
          Ciszy to się szuka w lesie, park ma żyć, ma być dla ludzi atrakcyjny oferując trochę odskoku od betonowej dzungli, ale pełną cisze i spokoj zostawić lasom.
    • adastorun Chcesz mieć park? To go sobie zrób. 07.10.10, 12:04
      Warto wziąć udział w dzisiejszym spotkaniu!
      www.mmtorun.pl/artykul/zaprojektujmy-park-na-skarpie-212964.html
    • kid_cassidy Re: Chcesz mieć park? To go sobie zrób. 07.10.10, 14:56
      a nie zaproponujesz, by zbudowac tam kilka równolegle biegnących scieżek rowerowych? Obok mógłby być sklep rowerowy, wypozyczalnia rowerów oraz szybki serwis dla rowerów.
    • hecer ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toruniu 08.10.10, 00:37
      julo57 napisał:

      > Proponuję splantować cały teren, zalać asfaltem i urządzić porządny parking na
      > 1000 - 2000 samochodów. Obok tego fastfudy. Drzewa wyciąć, drewno wysuszyć i sp
      > rzedać do palenia w kominkach. To odpowiadałoby wizji niektórych mieszkańców na
      > szego miasta, którzy ogłosili wiek XXI "wiekiem samochodów"

      jassssne, gdyby wszyscy jeździli rowerami, to byś musiał mieć jeszcze szersze drogi w Toruniu niż masz:) Po prostu rowerem jedziesz co najmniej dwukrotnie wolniej.

      Wtedy zamiast jezdni 2x2 mielibyśmy ścieżki rowerowe 2x4:) I ogromne parkingi rowerowe.

      Miasto wyglądałoby mniej więcej tak:

      saigon.blox.pl/2007/06/Sajgon-w-korkach.html
      Pomijam już koszt czasu (może ty masz dużo, ja nie ostatnio nie).

      Poza tym rowerkiem można się bawić w innym klimacie. Jak ktoś idzie do pracy pod krawatem to nie pojeździ rowerem.

      Już to widzę, jak zabiegana osoba prowadząca działalność gospodarczą i dająca miejsca pracy sobie innym... traci swój cenny czas na jazdę rowerem do klientów. To jest śmieszne.

      Te rowerki to rekreacja i tyle. Od lat jeżdżę rowerem po mieście - i sobie radzę. Nagle się okazuje że na Mickiewicza MUSI być ścieżka. I jest to wyłącznie ślepy upór władz rowerowego Torunia.
      • marcin.grzegorz Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 08.10.10, 10:32
        Dla mnie część rowerzystów niestety zachowuje się jak część jakiejś sekty. Zamiast promować rower i styl życia na rowerze, to walczą z parkingami i chcą utrudniać życie samochodziarzom - co wcale nie jest równoznaczne z ułatwianiem życia rowerzystom....
        • hecer Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 08.10.10, 16:21
          oni po prostu nie rozumieją, że to jest inny klimat - ja na pewno w deszcz i śnieg do pracy rowerem jechać nie będę. I nikt mnie na to nie namówi.

          Ciekaw jestem czy rowerzyści zdają sobie sprawę, że gdyby wszyscy jeździli rowerami potrzebowalibyśmy takich samych - a nawet szerszych - jezdni. Dla rowerów. Bo rower jest mniejszy, ale porusza się wolniej. Dużo wolniej. Więc w godzinach szczytu rowery po prostu sunęłyby powoli jeden za drugim, jeden obok drugiego, nadal musiałaby być sygnalizacja świetlna, przejścia dla pieszych. To wyglądałoby jak rowerowa masa krytyczna. I trzeba by wszędzie mieć parkingi dla rowerów.

          Jedynym rozwiązaniem dla miasta jest transport publiczny - tani i efektywny. To również korzystne dla rowerzystów - gdy pada deszcz, wieje wiatr, leży śnieg.

          Transport publiczny nie potrzebuje parkingów.
          • jerzy_gw Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 10.10.10, 23:35
            Oba wpisy hecera są w tym temacie bardzo trafne. Rowerzyści wielokrotnie wykazali już, iż całkowicie lekceważą potrzeby innych, ważne są tylko ich ścieżki, najlepiej po prostu, żeby ścieżki były wszędzie. Zaś Rowerowemu Toruniowi podsuwam myśl: walczcie o ścieżki w supermarketach, kościołach. Przecież powszechnie wiadomo ;-) że na rowerze łatwiej robi się w supermarkecie zakupy, a w kościele łatwiej zająć kolejkę do konfesjonału czy podczas rozdawania Komunii Św.

            btw
            Z hecerem polemizowałem czasami ale w sprawie mostu/procesu popieram i trzymam kciuki!
            • arafat11 Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 11.10.10, 00:06
              Rowerzyści wielokrotnie wykaza
              > li już, iż całkowicie lekceważą potrzeby innych, ważne są tylko ich ścieżki, na
              > jlepiej po prostu, żeby ścieżki były wszędzie


              czyli zupelnie inaczej niz samochodziarze, ktorzy wcale nie chca nowych drog wszedzie, nie chca wjezdzac na starowke, pod sklep, bo nie moga przejsc 30 metrow, nie domagaja sie wciaz nowych parkongow( najlepiej bezplatnych) nie brudza olejem uliczek na starowce...
              faktycznie, tylko samochod...po co sie przejmowac rowerzystami...
              • jerzy_gw Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 11.10.10, 10:26
                arafat11 napisał:

                > Rowerzyści wielokrotnie wykaza
                > > li już, iż całkowicie lekceważą potrzeby innych, ważne są tylko ich ścież
                > ki, na
                > > jlepiej po prostu, żeby ścieżki były wszędzie
                >
                >
                > czyli zupelnie inaczej niz samochodziarze, ktorzy wcale nie chca nowych drog ws
                > zedzie, nie chca wjezdzac na starowke, pod sklep, bo nie moga przejsc 30 metrow
                > , nie domagaja sie wciaz nowych parkongow( najlepiej bezplatnych) nie brudza ol
                > ejem uliczek na starowce...
                > faktycznie, tylko samochod...po co sie przejmowac rowerzystami...

                Naucz się czytać. Nigdzie nie napisałem by się nimi nie przejmować, nie napisałem też, że użytkownicy samochodów lekceważą rowerzystów. Drogi dla jednych i drugich są konieczne, każdy ma swoje potrzeby. Natomiast nie podoba mi się to co robi Rowerowy Toruń, dba o własne potrzeby lekceważąc innych.
                Ja nie chcę budować dróg likwidując przy okazji ścieżki rowerowe czy inne potrzebne elementy infrastruktury. Rowerzyści (z RT) chętnie zlikwidują wszystkie drogi i zastąpią je ścieżkami.
                • kl-oi Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 11.10.10, 13:13
                  Co wy biedni internetowi popiskiwacze możecie wiedzieć o potrzebach rowerzystów, jak nie wystawiacie nosa z samochodu, a najdalej gdzie byliście na zachodzie to w Bydgoszczy...
                  • kid_cassidy Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 11.10.10, 13:34
                    najdalej do bydgoszczy to chyba ty dałaś radę dopedałować.
                    Rowerowa kreatorka potrzeb- wiecznie spocona i śmierdząca, zziajana, z aseksualnymi muskularnymi łydkami, ubłocona i z nogawkami spietymi klamerkami, ale cos, gdzieś zobaczyła i tez jej sie zachciało.
                  • jerzy_gw Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 11.10.10, 16:03
                    kl-oi napisała:

                    > Co wy biedni internetowi popiskiwacze możecie wiedzieć o potrzebach rowerzystów
                    > , jak nie wystawiacie nosa z samochodu, a najdalej gdzie byliście na zachodzie
                    > to w Bydgoszczy...

                    Ograniczenie wyobraźni wykazywałaś już w innych wpisach na forum.
                    Jako ćwiczenie proponuję przyjęcie do wiadomości następującego faktu:
                    "Istnieją ludzie, którzy używają zarówno samochodu jak i roweru".
                    Ci ludzie dobrze wiedzą do czego służy samochód a do czego rower.
                    Nie masz samochodu więc obce Ci może są potrzeby rowerzystów...

                    Na argumenty zaś z Twojego wpisu to aż szkoda słów, dosłownie.

                    Trzymając się Twojego żargonu - witam w kręgu popiskiwaczy internetowych :-)
                    Na zachód jeździmy, nie tylko Ty to robisz :-). Nie wszyscy jesteśmy biedni, stać nas na łącze internetowe i samochód. :-)

                    A propos, jak daleko na zachód dojechałaś rowerem?
                • arafat11 Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 11.10.10, 23:15
                  Naucz się czytać

                  to sie chyba do Ciebie powinno odnosic..skup sie i jeszcze raz przeczytaj moj post, postaraj sie wychwycic( tak wiem to trudne) nutke ironii...


                  Drogi dla jednych i dr
                  > ugich są konieczne, każdy ma swoje potrzeby. Natomiast nie podoba mi się to co
                  > robi Rowerowy Toruń, dba o własne potrzeby lekceważąc innych.


                  ponawia pytanie: czy samochodziarze mysla o innych ? czy mysla tylko o wlasnych potrzebach? moim zdaniem to drugie...


                  Ja nie chcę budować dróg likwidując przy okazji ścieżki rowerowe czy inne potrz
                  > ebne elementy infrastruktury. Rowerzyści (z RT) chętnie zlikwidują wszystkie dr
                  > ogi i zastąpią je ścieżkami.



                  widzisz jak generalizujesz...i pokaz mi gdzie rowerowy torun pisze o likwidacji wszystkiego by robic sciezki...

                  po drugie, chyba rozumiesz, ze skoro w toruniu i innych miastach tak na dobra sprawe nigdy nie budowano sciezek rowerowych to zeby one powstaly to w wiekszosci przypadkow kosztem czegos...podobnie jak drogi w centrum, zeby powstaly burzy sie domy, budynki gospodarcze, likwiduje oazy zieleni, trawniki itp.. wtedy jakos nie placzesz...nie ma innego wyjscia, bo centrum( przewazznie z XIX wieczna zabudowa nie jest z gumy...i musza byc drogi i sciezki rowerowe, a te beda musialy powstawac kosztem miejsc parkingowych lub nawet drog...to samo zreszta robi sie na zachodzie...nic w tym dziwnego...
                  • jerzy_gw Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 16.10.10, 01:03
                    arafat11 napisał:

                    > Naucz się czytać
                    >
                    > to sie chyba do Ciebie powinno odnosic..skup sie i jeszcze raz przeczytaj moj p
                    > ost, postaraj sie wychwycic( tak wiem to trudne) nutke ironii...

                    > widzisz jak generalizujesz...i pokaz mi gdzie rowerowy torun pisze o likwidacji
                    > wszystkiego by robic sciezki...

                    nie wychwyciłeś nutki ironii :-)

                    > i przypadkow kosztem czegos...podobnie jak drogi w centrum, zeby powstaly burzy
                    > sie domy, budynki gospodarcze, likwiduje oazy zieleni, trawniki itp.. wtedy ja
                    > kos nie placzesz...nie ma innego wyjscia, bo centrum( przewazznie z XIX wieczna
                    > zabudowa nie jest z gumy...i musza byc drogi i sciezki rowerowe, a te beda mus
                    > ialy powstawac kosztem miejsc parkingowych lub nawet drog...to samo zreszta rob
                    > i sie na zachodzie...nic w tym dziwnego...

                    Może Ty generalizujesz? Skąd wiesz, że jestem za likwidacją XIX wiecznej zabudowy pod drogi? Skąd wiesz, że mi nie żal i nie płaczę?

                    Następnym razem jak już odpowiadasz to napisz coś wartościowego.
          • kurbun Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 11.10.10, 20:21
            hecer napisał:

            > oni po prostu nie rozumieją, że to jest inny klimat - ja na pewno w deszcz i śn
            > ieg do pracy rowerem jechać nie będę. I nikt mnie na to nie namówi.

            Niemniej - można. To tylko kwestia ubioru, chęci i możliwości. Nie dla każdego, ale możliwe. I wbrew pozorom - też miło.

            > Ciekaw jestem czy rowerzyści zdają sobie sprawę, że gdyby wszyscy jeździli rowerami
            > potrzebowalibyśmy takich samych - a nawet szerszych - jezdni. Dla rowerów.
            > Bo rower jest mniejszy, ale porusza się wolniej. Dużo wolniej.

            Dziwne. Dużo wolniej? Samochodem jadę ze Skarpy do centrum 15 minut, przy czym dojście i wyparkowanie a potem zaparkowanie i dojście zajmuje dodatkowo kilka minut, rowerem jadę 20 minut i nie szukam miejsca parkingowego. Rower zajmuje jednak mniej miejsca na drodze - bo choć średnia prędkość w mieście jest podobna do samochodowej, to jednak maksymalna jest znacznie mniejsza i można zachowywać mniejsze odległości od siebie, i wzdłuż i wszerz. Rower jest z pewnością nie tylko zdrowszy i ekologiczniejszy od transportu zmechanizowanego ale także tańszy. W ciągu kilku miesięcy jazdy rowerem oszczędzasz na wodoodporne ciuchy na jesień i zimę a wtedy to... :)

            > Więc w godzinach szczytu rowery po prostu sunęłyby powoli jeden za drugim,
            > jeden obok drugiego, nadal musiałaby być sygnalizacja świetlna, przejścia dla pieszych.

            Gdyby wszyscy wsiedli na rowery.... Hehehe. Ale wyobraźmy sobie te hipotetyczne masy rowerzystów zamiast kierowców samochodów - na dwupasmówce mieści się na szerokość wygodnie 5-6 rowerzystów zamiast dwóch samochodów, wzdłużnie też zamiast jednego samochodu + wolne miejsce mieszczą się swobodnie 2 rowery. Czyli można przewidywać, że obecny układ komunikacyjny jezdni zacząłby być niewydolny przy ponadpółmilionowej (a może dopiero milionowej) ilości mieszkańców. To oczywiście nierealne, ale miło pomarzyć :) Do tego tylko rozbudowana sieć tramwajowa :)

            > Jedynym rozwiązaniem dla miasta jest transport publiczny - tani i efektywny.

            Chciałeś chyba powiedzieć "jedynym rozwiązaniem dla miasta jest tani i efektywny transport publiczny". Problem w tym, że obecny nie jest ani tani ani efektywny. No i z tą ekologią (dobra, wystarczy "czystość spalin") też różnie bywa.

            Nie chcę tym postem powiedzieć, że rower jest dla wszystkich i należy zamknąć miasto dla samochodów. Ale jeśli ktoś jeździ do pracy mniej niż 3 kilometry to pora naprawdę się zastanowić, czy warto. Dla siebie, dla innych, dla środowiska.
            • arafat11 Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 15.10.10, 22:14
              dobrze napisane!
            • hecer Re: ścieżki rowerowe - zróbmy sobie Sajgon w Toru 16.10.10, 03:38
              > Niemniej - można. To tylko kwestia ubioru, chęci i możliwości. Nie dla każdego,
              > ale możliwe. I wbrew pozorom - też miło.

              no to proszę, zachęć 70 latków by pedałowali. Wypchaj się. Zapytaj NFZ jak masz problemy by zrozumieć, kiedy można jeździć rowerem a kiedy nie. Może spróbuj w garniturze i w grudniu jechać rowerem do pracy. I podziel się spostrzeżeniami.

              > Gdyby wszyscy wsiedli na rowery.... Hehehe. Ale wyobraźmy sobie te hipotetyczne
              > masy rowerzystów zamiast kierowców samochodów - na dwupasmówce mieści się na s
              > zerokość wygodnie 5-6 rowerzystów zamiast dwóch samochodów,

              no i co? Nie po to kupowałem sobie samochód żeby jeździć rowerem. Zrozum, człowiecze, że samochód jest człowiekowi potrzebny. A średniowiecze niefortunne minęło.

              > Chciałeś chyba powiedzieć "jedynym rozwiązaniem dla miasta jest tani i efektywn
              > y transport publiczny".

              Chciałem i powiedziałem, a że ty musisz to sobie tłumaczyć z polskiego na polski, to twój problem.
              • kurbun zapytałem... 16.10.10, 08:02
                hecer napisał:

                > no to proszę, zachęć 70 latków by pedałowali.

                Masz wyraźne problemy w czytaniu ze zrozumieniem - pisałem wyraźnie w poście, że nie twierdzę, że rower jest dla wszystkich.
                Masz też problemy z widzeniem - ja np. wielokrotnie widziałem starszych ludzi na rowerach - o wiek nie pytałem, ale wyglądali, jakby byli w wieku emerytalnym.

                > Zapytaj NFZ jak masz problemy by zrozumieć, kiedy można jeździć rowerem a kiedy nie.

                Zapytałem. W Toruniu jeździ całorocznie jeden pracownik NFZ, w Bydgoszczy trzech lub czterech. Usłyszałem też ciekawostkę - prawie 60-letni pracownik NFZ w Bydgoszczy w zeszłym roku pojechał rowerem do Rzymu. Fakt faktem - latem.

                > Może spróbuj w garniturze i w grudniu jechać rowerem do pracy. I podziel się spostrzeżeniami.

                Podpowiem Ci świetne rozwiązanie tego problemu (wpadł na to wójt bodajże z Zielonki, któremu zabrali prawo jazdy) - wójt garnitur zostawiał... w pracy!

                > Chciałem i powiedziałem, a że ty musisz to sobie tłumaczyć z polskiego na polsk
                > i, to twój problem.

                Masz problemy ze stylem. Napisałeś bowiem "Jedynym rozwiązaniem dla miasta jest transport publiczny - tani i efektywny. " co raczej odczytuje się jako stwierdzenie, że transport publiczny jest tani i efektywny. A tak nie jest. W dodatku twierdzisz, że problem interpretacji tekstu leży po stronie... czytającego tekst!

                Po tym co napisałeś przestaję dziwić się stopce, którą arafat utrzymuje w swoich postach. Trzymasz się uparcie swojej linii myślenia i łatwo Ci przychodzi dość agresywne atakowanie
                kogoś, kto ma odmienne zdanie. Jak nie masz wystarczająco przekonujących argumentów, to zniżasz się do stwierdzeń wskazujących, że uważasz interlokutora po prostu za głupszego od siebie. A może to po prostu dlatego, że masz zbyt dużo pracy? Swój post napisałeś o 3:38, może warto się zrelaksować i wyspać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka