Dodaj do ulubionych

Bromberg das ist schon etwas

IP: 81.210.119.* 04.04.04, 23:45
Z rozbawieniem przeczytałem portal toruń-bydgoszcz. Jest to dzieło
domorosłego specjalisty od propagandy. Obok prawd, półprawd najwięcej jest
tam tego czego nie ma czyli przemilczeń.
Jako warszawiak bydgoskiego pochodzenia czytam to i z politowaniem i z
irytacją, bo ktoś nieobeznany z tematem może dać się nabrać, tak jak można
było uwierzyć w newsy "Dziennika TV".
Otóż prawdą jest, że Toruń do zaborów był znaczniejszy od Bydgoszczy. Z tą
uwagą, że był miastem z przewagą elementu niemieckiego i innowierczego (stąd
defenestracja toruńska").Bydgoszcz była polska, miasto Skórzewskich i
Czapskich.
Winę za upośledzenie Torunia nie ponosi Bydgoszcz, ale historia i geopolityka.
Autor "zapomniał" jakoś wspomnieć o Departamencie Bydgoskim w czasach
Ks.Warszawskiego. To właśnie wtedy Bydgoszcz, w którą Fryderyk II
zainwestował wcześniej niemałe pieniądze, z uwagi na jej strategiczne
położenie, rozpoczęła swój marsz ku dominacji w regionie.
Kanał Bydgoski z 1773r, a potem rozwój kolei uczyniły z Bydgoszczy miasto
nowoczesne, ludne i dynamiczne. Toruń jako miasto przygraniczne i miasto-
twierdza był bez szans.
W II t. Lalki Prusa Wokulski wyjeżdża z Warszawy do Paryża koleja warszawsko-
bydgoską, bo to Bydgoszcz była punktem odniesienia, a nie przygraniczne
Aleksandrowo czy Toruń.
Takich uwag można by mnożyć bez liku. Autor zapomniał np.wspomnieć o
przedwojennym lotnisku w Bydgoszczy. Z Warszawy, z Gdańska i z Poznania
latało się do Bydgoszczy, a nie do Torunia. Zapomniał o tradycji bydgoskich
rowerów, o fabryce Ciszewskiego, słowem o dynamizmie Bydgoszczy, który
spowodował, że Toruń w okresie międzywojennym mimo siedziby województwa nie
tylko nie doganiał Bydgoszczy, a wręcz tracił demograficznie. Linia kolejowa
Herby Nowe Gdynia czyniła z Bydgoszczy naturalny zwornik regionu pomorskiego.
Tylko kwestią czasu było przeniesienie stolicy województwa do Bydgoszczy.
Urbanistyczną słabością Torunia jest brak centrum. Ulica Szeroka, oś
średniowiecznego miasta, jest do dzisiaj główną ulica handlową miasta. Czy
nie świadczy to najdobitniej o stagnacji Torunia?
O marginalizacji Torunia świadczy również postawa w czasie sporu
wojewódzkiego. Widziałem na własne oczy autobusy z Bydgoszczy przed Sejmem.
Działalnośc Torunia to była kobieta-oszołom Alicja Grześkowiak nota bene ze
Świrza koło Lwowa.
Województwo kujawsko-pomorskie istnieje dzięki postawie bydgoszczan. Dzięki
tej postawie Toruń korzysta z miejsc pracy związanych z województwem.
Toruń to taka efemeryda polskiego ducha. Intelektualne zadęcie, klapa w
działaniu.
Jeżeli miałbym jakiś zarzut względem bydgoszczan, to to, że są zbyt mało
pewni siebie, zbyt skromni, zbyt cicho-pracowici.
Bydgoszcz to miasto cichej i spokojnej pracy. A robotnicy? Mało ich w Nowej
Hucie, mało w Warszawie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Pontus Re: Bromberg das ist schon etwas IP: 81.210.119.* 04.04.04, 23:58
      No reaction.Bastards. You are afraid of the subject.
    • Gość: Achwajwajbumcykcy Re: Kakie to kretynizmy wypisujesz goju? IP: 80.53.175.* 05.04.04, 00:11
      Zielonego pojęcia nie masz o tym co sie tudzieje?
      Bydgoszcz,ha,zawsze czerwona i robotnicza była,takim miastemjest,była i
      pozostanie.
      • Gość: Pontus Re: Kakie to kretynizmy wypisujesz goju? IP: 81.210.119.* 05.04.04, 00:18
        Po pierwsze jesteś antysemitą a rebours. Po drugie nie znasz Bydgoszczy
        obywatelu Elanogrodu i Merinotexogrodu.
        Po trzecie przejdź sie po Gdańskiej i poczuj atmosferę miasta, a nie
        średniowieczmego skansenu.
    • Gość: 07(Janek Błąd) Re: Oj Pontus, Pontus... IP: *.wlan.pl 05.04.04, 00:23
      Twój emocjonalny i miejscami niegrzeczny tekst świadczy tyko o tym, iż mimo, że
      mieszkasz w Warszawie nie pozbyłeś się kompleksu Torunia. Toruń, to miasto z
      klasą, ma duszę. Tak jak Kraków, Wrocław czy Gdańsk. Twoje inwektywy nic nie
      zmienią. Im wcześniej się z tym pogodzisz, tym lepiej dla Twojego zdrowia.
      Pozdrowienia.
      • Gość: Pontus Re: Oj Pontus, Pontus... IP: 81.210.119.* 05.04.04, 00:28
        Dziecko. Toruń to miasto Rydzyka i Grześkowiak, Wenderlicha i zezowatego
        Lewandowskiego, który wmawia ludziom, że nie ma afery Rywina. Kompleks to ja
        mam, ale Berlina i Paryża. Na dworcu w Toruniu nigdy nie wiem Toruń to czy
        Inwowrocław?
        • Gość: lol Re: Oj Pontus, Pontus... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 00:35

          Nie martw się tyfusy zawsze miały kompleks Berlina. Nawet wzajemnie mordowali
          się na cześć
          przyjazdu swoich panów spod znaku sfastyki w 1939.
          • Gość: 07(Janek Błąd) Re: Oj Pontus, Pontus... IP: *.wlan.pl 05.04.04, 00:37
            Obawiam się, że Pontusowi nienawiść odbiera rozum.
            • Gość: klocek Re: Oj Pontus, Pontus... IP: *.pool80205.interbusiness.it 05.04.04, 08:05
              pewnikiem
          • ivica Re: Oj Pontus, Pontus... 05.04.04, 08:45
            Wiesz co głupku przesadziles i to zdrowo....
            • Gość: lol Re: Oj Pontus, Pontus... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 17:46

              Ivico , gdzie przesadziłem ? - to po pierwsze.
              Grzecznie - to po drugie.
              Brudzia nie piliśmy - to po trzecie.
              Przytoczyłem znane nawet przedszkolakom fakty wzajemnego
              mordowania się osobników Obojga Narodów w Bydgoszczy w
              roku 1939.Żle to świadczy o Obojga Narodach ,ale też
              mieszkańcach Bydgoszczy. Jakoś tak w Toruniu miejsca
              tego typu "ekscesy" nie miały. Powody tego znam .....lol
              • genuine44 Re: Oj Pontus, Pontus... 05.04.04, 19:02
                > Przytoczyłem znane nawet przedszkolakom fakty wzajemnego
                > mordowania się osobników Obojga Narodów w Bydgoszczy w
                > roku 1939.Żle to świadczy o Obojga Narodach ,ale też
                > mieszkańcach Bydgoszczy. Jakoś tak w Toruniu miejsca
                > tego typu "ekscesy" nie miały. Powody tego znam .....lol

                Wesole. :)

                ps. Kolejny przyklad torunskiej inteligencji? Mam nadzieje, ze nie masz nic
                wspolnego z UMK. :)
                • Gość: lol Re: Oj Pontus, Pontus... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 20:17

                  Do ogródka sąsiadów też robisz kupę ?
                  To jakaś bydgoska świecka tradycja , nowa ?
                  lol
                  • genuine44 Re: Oj Pontus, Pontus... 05.04.04, 22:29
                    > Do ogródka sąsiadów też robisz kupę ?
                    > To jakaś bydgoska świecka tradycja , nowa ?

                    Chcialbym tylko wiedziec, czy taki kretyn moze byc absolwentem przeswietnego
                    UMK. Zyczac jak najlepiej Toruniowi i Torunianom, mam nadzieje, ze twoje
                    wychowanie skonczylo sie przy budkach z piwem. :)
                    • Gość: lol Re: Oj Pontus, Pontus... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 20:45

                      paszoł won......na drzewo
                      • genuine44 Re: Oj Pontus, Pontus... 06.04.04, 23:14
                        Gość portalu: lol napisał(a):

                        >
                        > paszoł won......na drzewo


                        powiedzial Torunianin... :)

                        • Gość: lol Re: Oj Pontus, Pontus... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 23:35

                          nie dotarło ?
                          • genuine44 Re: Oj Pontus, Pontus... 07.04.04, 02:18
                            >
                            > nie dotarło ?

                            Widze, ze kolega juz sie odlal na ktorys z zabytkowych murow Torunia i
                            wrocil ? :)
                            • Gość: lol Re: Oj Pontus, Pontus... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 19:23

                              Rozumiem ,że to jakiś bydgoski zwyczaj , mi bliżej nieznany.
                              Tylko gdzie wy te mury znajdujecie.
    • Gość: lol Re: Bromberg das ist schon etwas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 00:32

      Oświęcim - miejsce cichej i spokojnej pracy , też.
      A do Warszawy Wolkulski wraca przez Sochaczew - nawet samobója tam strzela a
      nie w Bydgoszczy. To pewnie argument za wojewódzką stołecznością Sochaczewa -
      no cóż , jakie miasto takie argumenty.
      Zresztą sklep miał Wolulski na głównym trakcie handlowym Warszawy ,który jest
      nim do dziś - pewnie z uwagi na stagnację Warszawy ( tylko dlaczego tam się
      przeniosłeś z tej ślicznej Bydgoszczy ?).
      Pa bękarcie
      • Gość: Pontus Re: Bromberg das ist schon etwas IP: 81.210.119.* 05.04.04, 00:36
        Dziecko. Wokulski mial sklep na Krakowskim Przedmieściu. Jeżeli bbyłem kiedy w
        stolicy to zauważyłeś był, że w międzyczasie handel przeniósł się na
        Marszałkowską i Jerozolimskie. A w Torunia nadal Szeroka. I jakoś z nowymi
        inwestycjami kiepsko. Niedługo uciekną do Włocławka.
        • Gość: lol Re: Bromberg das ist schon etwas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 00:39

          O klasie miejsca świadczą stawki za dzierżawę metra kwadratowego - dzidziusiu ,
          a te jak wiem wyższe są na Krakowskim Przedmieściu. W Brombergu najwyższe są w
          Galerii Pomorskiej - to taki barak z blachy - jakbyś nie wiedział.
          • Gość: Pontus Re: Bromberg das ist schon etwas IP: 81.210.119.* 05.04.04, 00:42
            Zastanawiam się, czy ta niemoc inwestycyjna w Toruniu to już tak na zawsze, czy
            tylko w tym pokoleniu?
            • Gość: lol Re: Bromberg das ist schon etwas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 00:45

              Bydgoską moc inwestycyjną poczują przyszłe pokolenia aborygenów - spłacając
              kredyty Jasiakiewicza.
              • Gość: Pontus Re: Bromberg das ist schon etwas IP: 81.210.119.* 05.04.04, 00:48
                Te kredyty spłacać będziesz ty kochasiu, jak również wkład własny do inwestycji
                z funduszy strukturalnych. Niestety fundusze te mają to do siebie, że trzeba
                miec pomysły i zdolność do działania. Tego Panu Zalewskiemu i jego ziomkom
                brakuje.
                A Twój antyaborygeński rasizm jest potwierdzeniem twojego zaściankowego
                pochodzenia.
                • Gość: lol Re: Bromberg das ist schon etwas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 00:53

                  Pewnie , położyć klub żużlowy , zbudować halę za którą zapłacili naiwni lokalni
                  dostawcy bowiem prezes konsorcjum miał żółte papiery , położyć dwupasmówkę ze
                  zwężeniem i z górką na objazd starej babci - to się nazywa zdolność do działania
                  made by bromberg.
                  • Gość: Pontus Re: Bromberg das ist schon etwas IP: 81.210.119.* 05.04.04, 01:00
                    Cieszy mnie Lolu (nasuwa się skojarzenie z Lolitą Nabokowa), że śledzisz
                    uważnie to, co dzieje się w stołecznym mieście B., znaczy nie jest to Tobie
                    obojętne. Pamiętaj, że objazd o którym piszesz, a który już został w mieście B.
                    zlikwidowany nadal istnieje w Gdańsku Oliwie i w Warszawie na Powstańców
                    Sląskich.Ot takie gry i zabawy ludu polskiego. W Toruniu za mało się buduje,
                    aby coś takiego mogło w ogóle powstać.
                    Dla przykładu zacytuje głos bydgoski z forum

                    Dokładnie tak Pontusie.Mowienie dla mówienia-beztresciowosc i kasza manna.

                    Co do samego Torunia.To sa tam i normalni ludzie.A w miescie Torun czesto bywam.

                    I tym sie pozegnam na dzisiaj.Pozdrawiam serdecznie.

                    Oto głos normalności i dystansu i widzenia rzeczy takimi, jakie są.
                    Królowo rzeki Wisły, zalej robaka, bo już nikt nie dba o twój rozwój.
                • Gość: Achwajbumcykcyk Re: Nie wiesz chłopie co piszesz. IP: 80.53.175.* 05.04.04, 00:58
                  Popukaj się po czółku!
                  • Gość: Pontus Re: Nie wiesz chłopie co piszesz. IP: 81.210.119.* 05.04.04, 01:04
                    Popukam się i co? Nie powstanie dla Torunia żadna wartość dodana. Rydzyk,
                    Grześkowiak Wenderlich i Lewandowski będą kojarzyć się z tym miastem. Nie
                    powstanie żadna nowa galeria handlowa, żadna hala sportowa nie przyjdzie żaden
                    inwestor, Tylko bezrobotni humaniści po UMK straszyc będą w Polsce Północnej.
                    • Gość: Pontus Re: Nie wiesz chłopie co piszesz. IP: 81.210.119.* 05.04.04, 01:08
                      Dlaczego USB nie przeniesiono do Chełmna? Mielibyśmy nasze chełmińskie
                      Cambridge bez pretensji do Bóg wie czego.
                      • Gość: Achwajwajbumcykcyk Re:Musi Cię strasznie wątroba bolę,skoro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 01:12
                        się tak gorączkujesz.
                        A to dowód na upadek Twej Bydgosczy,co pomimo zgarnięcia wielu urzędów z
                        Torunia,aby swoje bezrobocie podreperowąć ciągle upada na łeb ,na szyję.Czyli
                        wszystko wali się.Inaczej tak bys się tu nie żąłądkował,ha!.
                        • Gość: Pontus Re:Musi Cię strasznie wątroba bolę,skoro IP: 81.210.119.* 05.04.04, 01:21
                          Z Torunia to zagranąć można tylko nie urzędy, a nierządy Arabów w hotelach
                          Helios i Kosmos, czytaj socrealistycznych klockach. Żołądkuję się, bom po
                          kądzieli z Chełmna z Ziemi Chełmińskiej, historycznej, zafajdanej przez komuchy
                          Wenderlichy, Lewandowskie lub narodowe oszołomy Sobeckie Rydzyki i Grześkowiaki.
                          Ja tęsknię za miastem B. prof.Zbigniewa Raszewskiego. I tam chciałbym złożyć
                          kości moje.
                          • Gość: Achwajwajbumcykcyk Re:to się uspokój,widzisz ja ur. się Wejherowie,a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 01:37
                            w Toruniu jestem od 70r.A tak w ogóle ojciec ur. się w Kołomyi na Pokuciu i tam
                            mieszkali setki lat.Kołomyja !!,to było kiedyś miasto,słyszałeś
                            powiedzenie "Anglik z Kołomyj".
                            Przeklęta wojna sprawiła,że Nas tam już nie ma i nie będzie.Z tamtąd to kurzy
                            skok do Wiednia był,gdzie dziadowie moi jezdzili chandlowac.
                            Złote czasy były.
                            • Gość: Lewski Re:to się uspokój,widzisz ja ur. się Wejherowie,a IP: 213.77.40.* 05.04.04, 07:51
                              Czy w Kołomyi jeżdżą tramwaje ??
                              • Gość: Achwajwajbumcykcyk Re:to się uspokój,widzisz ja ur. się Wejherowie,a IP: 80.53.175.* 05.04.04, 09:27
                                Przed wojną liczyła 40tys.mieszk. i z tego co wiem tramwai chyba nie
                                miała,Torun liczył 60-70tys i tramwaje miał,podobnie Bydgoszcz.Dzisiejsza
                                Kołomyja liczy okło 70tys. mieszkańców i ma komunikacje autobusową.Taki upadek
                                miesta nastąpił od Franciszka Józefa,kompletna stagnacja.To dotyczy Kołomyi.

                                A Torun brnie śmiało do przodu.Samo Miasto ma 210 tys. mieszkańców.a z
                                rzległymi podmiejskimi willowymi osiedlami ponoć 250tys.
                                • ivica Re:to się uspokój,widzisz ja ur. się Wejherowie,a 05.04.04, 09:57
                                  wiesz gdyby doliczyc okoliczne okoliczne miejscowosci Bydzi w ktorych mieszkaja Bydgoszczanie to bedzie okolo pol miliona..
                                  • Gość: Pontus Do Achwajawajbumcykcyk IP: 81.210.119.* 05.04.04, 17:24
                                    Pewnie, że znam powiedzenie "Anglik z Kołomyi". A także taniec kołomyjkę.
                                    Byłem nawet w tejże Kołomyi odmalowanej niedawno z okazji przyjazdu Kuczmy.
                                    Nadal to dośc ładne miasto. Jest muzeum pisanki, chociaż stolicą pisanek
                                    huculskich jest Kosmacz.
                                    Przy okazji pytanie konkursowe skąd pochodzi Franciszek Karpiński?
                                    Pokucie to bardzo ładna okolica. Czuje się tam już ciepłotę Morza Czarnego.
                                    Niedaleko w Śniatynie była przedwojenna granica polska z Rumunią.
                                    • Gość: Pontus Re: Do Achwajawajbumcykcyk IP: 81.210.119.* 05.04.04, 23:09
                                      Z lekkich prowokacyj robią się na tym forum bijatyki słowne. Czylo towarzystwo
                                      jest zdesperowane.
                                      • Gość: trygław BYDGOSZCZ IP: *.smk.gda.pl 06.04.04, 02:19
                                        Wiec sprawdziły się słowa z 1-go postu: Toruń to taka efemeryda polskiego
                                        ducha. Intelektualne zadęcie, klapa w
                                        działaniu.
    • barbie-torun Re: Bromberg das ist schon etwas 06.04.04, 08:00
      Hasło:
      Najsmaczniejsze pierniki są na Starym Rynku.
      Odzew:
      Zuzanna kupuje je przy Dworze Artusa.
      :)))
      • Gość: M3man Zamykając wątek. IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 06.04.04, 11:06
        Niejaki Pontus wykazał sie tu wobec nas wszystkich bezdenną głupotą pokrytą
        silnym makijażem inteligencji. Przeczytanie drogi, zacietrzewiony chłopczyku,
        setek książek z mamusinej biblioteki, nie spowoduje, że staniesz się
        człowiekiem mądrym. Nie pomoże nawet dorzucanie zagranicnych słówek wyjętych
        jak mniemam z zagranicznym pism chyłkiem oglądanych w EMPIKU.
        Przeszłości nie zmienimy. Toruń do jutra nie urośnie. Bydgoszczy nie wypączkuje
        nagle ładna starówka. I co z tego??
        Dzieli nas 30 kilometów. czas te kilometry skracać, nie wydłyużac. Moze
        pracując na posadce w Warszawie nie dowidzisz, bo nie zauważasz, ze tacy jak
        ty, są nam niepotrzebni. Nie mamy czasu na niby-inteligencików, siejących
        zamęt. Toruńsko-bydgoska aglomracja ma w Europie stać sie czymś. A pusta
        gadanina w stylu zaproponowanym przez ciebie niczego nie zbuduje. A my musimy
        budowac. Dlatego zajmij sie forum warszawskim, bliższym ci wyraźnie.

        PS: czepiasz sie osób żyjących w Toruniu, w twoim mniemaniu źle świadczących o
        meiscie. Wszędzie znajdzie sie kilka czarnych owiec. Zapewniam cię, że pobieżne
        przejrzenie historii Bydgoszczy by to potwierdziło.

        PS2: Popełniasz w zacietrzewieniu błędy logiczne i merytoryczne. Bydgoszcz
        przed wojną nie była miastem polskim ["Czapskich i etc..."], ale nazywano
        ją "małym Berlinem" z racji wielkiej mniejszości niemieckiej. Zas w Toruniu
        Niemcy byli w porównaniu - grupą marginalną. Ale to nie ma żadnego znaczenia.

        PS3: nie odpowiadaj mi starając sie udowodnić swoja elokwencję, bo nie biorą
        mnie pseudo intelektuualne gadki.

        PS4: zapomniałbym zapytać - pisząc na początku swoich wypowiedzi "Dziecko" jak
        rozumiem zaznaczasz wszem i wobec, że teraz na forum wchodzi dziecko. Bardzo
        chwalebne, że ostrzegasz innych by nie traktowali cię poważnie. Pochwalam.

        Kończę udział w wątku. Pozdrowienia i namwiam do zakończenia tej pustej rozmowy.
        • Gość: Pontus Re: Zamykając wątek. IP: 81.210.119.* 06.04.04, 19:16
          Ponieważ jest to forum publiczne, a nie Twoje prywatne, więc nie możesz odmówić
          mi prawa dyskusji. Pominę polemikę na poziomie EMPiKU.
          Mój głos miał trochę ton zaczepny, aby wywołać polemikę.
          Odezwałem się, bo zirytował mnie pseudonaukowy charakter strony toruń-
          bydgoszcz, która pod pozorem "naukowości" i "starannego" aparatu
          faktograficznego jest szyderstwem z prawdy historycznej i wybiórczym
          chciejstwem jej autora.
          Miastem Czapskich i Skórzewskich była Bydgoszcz przed 1772, no może 1815.
          W 1939 było w Bydgoszczy 7% Niemców, prawda bogatych i wpływowych, ale jednak
          tylko 7%. Od 1918 to wielka zmiana. Gdyby Urząd Wojewódzki i administracja
          wojewódzka były w Bydgoszczy od 1918 to miasto to spolszczyłoby się jeszcze
          szybciej. Toruń spolszczył się szybciej po 1918 bo wchłonął, przy o połowę
          mniejszej ludności, administrację wojewódzką i z nią związaną. To tylko jeden
          przykład jak łatwo jest odwrócić logikę, którą stosuje autor forum toruń-
          bydgoszcz, jak również Ty w swojej wypowiedzi. "Małym Berlinem" to Bydgoszcz
          może i była, ale PRZED 1918, a ściślej 1914. Zanim więc napiszesz coś, to
          pomyśl, sprawdź, jeszcze raz sprawdź. I nie chodzi tu o elokwencję,
          czy "inteligencję", ale o fakty powszechnie zdawałoby się znane, bo jak wiesz
          dżentelmeni się o nie nie spierają. Jedynie dzieci.
          W Bydgoszczy nie mieszkam już wiele lat. Aglomeracja bydgosko-toruńska jest jak
          na razie tylko na papierze. Nie ma dobrej dwujezdniowej drogi, pociągiem
          przyjeżdża się z Bydgoszczy właściwie nie do Torunia, a do Podgórza i trzeba
          przedzierać się przez zatłoczony most. Zajmowanie się forum warszawskim nie
          wyklucza innych forów.
          Wracam do głównego, jak rozumiem wątku Twojej wypowiedzi, czyli aglomeracji
          bydgosko-toruńskiej. W tonie i na poziomie forum toruń-bydgoszcz się jej nie
          zbuduje. Myśl ma czasem moc sprawczą, ale pod warunkiem, że jest to myśl mądra
          i podąża za nią czyn.
    • Gość: Lewski Re: Bromberg das ist schon etwas IP: 213.77.40.* 06.04.04, 23:29
      Nie lękajcie się !!!!. W nawiązaniu do tytułu i do tego całego bałaganu
      (właściwie burdelu) nie tylko w Bydgoszczy czy Toruniu ale w całej Polsce -
      Niedługo przyjdzie (wróci) Niemiec i "Ordnung must sein".Przyda się i w
      Bydgoszczy i Toruniu
      • Gość: Pontus Re: Bromberg das ist schon etwas IP: 81.210.119.* 07.04.04, 00:34
        Mylisz się kolego. Hasło non abbiate paura nie jest tu na miejscu. Niemiec za
        zrobi za nas Polaków porządku w naszym własnym domu. Chyba że wybierzesz
        Samoobronę finansowaną z niemieckich ciemnych źródeł. ja wierzę w geopolitykę.
        Położenie Bydgoszczy przy kolanie Wisły predystynuje ją do poważnych zadań w
        przyszłości.
        • Gość: lol Re: Bromberg das ist schon etwas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 01:00
          Pewnie , można myto pobierać za transportowaną barkami ukraińską pszenicę.
          Albo ryby słodkowodne łowić na potęgę.Nie mówiąc o butelkowaniu wody z rzeki ,
          wszak w Toruniu jest oczyszczalnia i nie będziemy Wam srać do herbaty. lol
          • Gość: jacek Re: Bromberg das ist schon etwas IP: *.smk.gda.pl 07.04.04, 01:28
            Pan Pontus to mądry facet i naprawde największy tu autorytet.
            • Gość: jacek PONTUS IP: *.smk.gda.pl 07.04.04, 01:39
              Naprawde jako rodowity Trounianin zawdzięczam BARDZO BARDZO dużo Bydgoszczy.
              JEżeli o kulturę chodzi, sztukę, wystawy, muzyke, koncerty, fotografię, to
              wwszystko tak naprawde właściwy wymiar ma w Bydgoszczy. Tam ludzie nie są
              zakompleksieni. Toruń nie ma swojego - - - M Ó Z G U - - - i nie wiem
              jak to w ogóle mozliwe. Jakaś Od Nowa bluesowa, nie, nie będe wymeniał...
              Kurde, Toruń jak na swój potencjał to jest zupełnym FRAJEREM. I zwiałem do
              Trójmiasta i nie załuje.
          • ivica Re: Bromberg das ist schon etwas 07.04.04, 01:34
            jesli zartujesz to nie jest to specjalnie smieszne, jesli szydzisz to jeszcze gorzej...
            • Gość: M3man Cienias IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 07.04.04, 08:00
              Jestem cienias, bo znowu zapowiedziałem, że nie wrócę, ale wracam :)))
              Już taki jestem.
              A sprowadziło mnie spowrotem ostatnie duże pismo Pontusa. Bardzo rozsądne,
              pozbawione wciekłości wykazuje, że jednak dyskutujemy z człowiekiem rozsądnym,
              mającym coś do powiedzenia. Tylko złość każdego sprowadza na manowce
              bezsensownych dyskusji. I niestety racja zupełna, że nie poprzez forumy sie
              buduje aglomerację, ale przez drogę i kolej. A tych nie ma. A powinny być.
              Wybacz mi wiec Pontusie zbędne złośliwości.
              W całym chaosie umknęło mi jedno - o jakim portalu piszesz? Sam bym chciał
              zobaczyc to coś, co stoi u podstaw dyskusji. Zapomniałes podać adresu tej
              strony, stąd - bez odnośnika żródłowego - rozmowa stoczyła sie na wyzwiska.
              • Gość: Wiech Bydgoszcz, Toruń, NetBit.. IP: 217.97.134.* 07.04.04, 09:34

                ..zapewne chodzi mu o podforum 'Bydgoszcz z Toruniem", w czasach swej
                świetności noszące miano 'NetBiT'..
                Jego utworzenie zostało zainicjowane przez grupkę ludzi, którzy mieli
                serdecznie dosyć głupawych animizji na linii B-T. Forum miało
                służyć 'zakopywaniu topora' i walce z krzywdzacymi i kretyńskimi stereotypami.
                Przez pewien czas działało toto całkiem przyzwoicie.
                Niestety, po pewnym czasie upodobały je sobie chorobliwie zacietrzewione
                jednostki, które z uporem maniaka rzucały stolcem na lewo i prawo. Trwało to na
                tyle długo, że skutecznie zniechęciło potencjalnych entuzjastów pomysłu, a
                forum zwyczajnie podupadło.
                W tej chwili pisują tam jeszcze z rzadka 'niedobitki' dawnej (i jak najbardziej
                słusznej) koncepcji lub frustraci, udawadniajacy za wszelka cenę 'prawdy'
                nieprawdziwe.


                tak na marginesie
                Pontusie, wybacz, ale z Twoich postów wieje warszawskością w pierwszym
                pokoleniu. Jest to przypadłość znamienna dla ludności przesiedleńczej i
                niestety dosyć uciążliwa. Protekcjonalny ton, opowieści w stylu 'strasznie
                tęsknię' (ale nie mieszkam), 'chcę, aby złożono tam moje kości'.. Pompatyczne
                gderanie.
                Z Twoich wywodów wyraźnie przebija sentyment do Bydgoszczy oraz antypatia do
                Torunia oraz - co za tym idzie - mocno subiektywna ocena sytuacji. Moim
                skromnym, cała ta gadanina nie służy niczemu, poza wylaniem gorzkich żali i
                jest popisem umiarkowanie wysublimowanego oratorstwa..
                Niejednokrotnie to powtarzałem i powtórzę jeszcze raz: miasta Bydgoszcz i Toruń
                są RÓŻNE i to diametralnie! Kazde ma swoje wady i zalety, siły i słabości.
                Udowadnianie, że któreś jest 'lepsze', to zwyczajne bicie piany i nie ma
                najmniejszego sensu.
                To tak, jakby porównywać np. kawałek metalu z czymś niebieskim - różnią się jak
                cholera i dla kowala zawsze metal będzie fajniejszy, a dla marynarza
                niekoniecznie.. Kwestia punktu widzenia i siedzenia. Nic wiecej.
                Generalnie bez sensu.
                • genuine44 Re: Bydgoszcz, Toruń, NetBit.. 07.04.04, 13:21
                  Doprawdy wesole. Goraca dyskusja a na koniec okazuje sie, ze dyskutanci nie
                  wiedza o czym pisza. :)

                  www.torun-bydgoszcz.pl
                  • Gość: Wiech Re: Bydgoszcz, Toruń, NetBit.. IP: 217.97.134.* 07.04.04, 15:23
                    ups..
                    no, troche mi nie poszło..
                    na swoją obronę mam, że jam raczej observer, a nie dyskutant w tym wątku.
                    ;))

                    ..a część adresowaną do niejakiego Pontusa podtrzymuję.
                  • cygne Re: Bydgoszcz, Toruń, NetBit.. 07.04.04, 17:01
                    genuine44 napisał:

                    > Doprawdy wesole. Goraca dyskusja a na koniec okazuje sie, ze dyskutanci nie
                    > wiedza o czym pisza. :)
                    >
                    > www.torun-bydgoszcz.pl

                    Strone zaraz objerzę, ale tak przy okazji mam małe pytanko:)
                    Do ..niedawna ktos o takim nicku pisał na forum bydgoskim.
                    Ta zmiana to wygnanie, przejaw większej sympatii do Torunia, czy może jeszcze
                    coś innego?
                    :-))
                    pozdrawiam...zza miedzy:)
                    • Gość: Pontus Do Wiecha IP: 81.210.119.* 07.04.04, 18:55
                      Mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę, że Twoja wypowiedź jest socjotechniczną
                      manipulacją ślizgającą się po temacie.
                      Jest oczywiste, że moja warszawskość jest w pierwszym pokoleniu, bo sam o tym
                      napisałem. Wielce dyskusyjna teza jakoby warszawskość w pierwszym pokoleniu
                      miała być gorsza od tej w drugim i dziesiątym, tym bardziej, że warszawiacy w n-
                      tym pokoleniu zginęli lub przez obóz w Pruszkowie rozrzuciło ich po świecie.
                      Do sentymentu do miasta B. się przyznaję i taki był mój sens kąśliwych uwag pod
                      adresem pseudodokumentacji www.torun-bydgoszcz.pl.
                      Nic w Twojej wypowiedzi nie ma więc odkrywczego. Nic nie poradzę również, że z
                      Warszawskiej perspektywy pewne spory wyglądają dosyć ciasno i to chyba nie ma
                      tez związku z pokoleniem. Warszawiak bez bydgoskich korzeni się tym po prostu
                      wcale nie zainteresuje lub wzruszy ramionami. Ot i cała różnica i tajemnica.
                      Nadal uważam jednak, że fałszywe mity należy burzyć, bo zatruwają. Bydzia jest
                      tutaj eweidentną ofiarą: robotnicza, czerwona, niemiecka, niepolska etc.Nikt
                      nie pisze np. że Bydgoszcz jest platformerska bo ma prezydenta z PO.
                      Powtarzam: reagowanie na te zjawiska ma sens. Cieszę się, że jest przy tym z
                      kim i o czym dyskutować. Odrobina prowokacji jest jak przyprawa do zupy.
                      • Gość: rhemek Re: Do Pontusa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 19:01
                        Jesteś żałosny!

                        "Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę;
                        znaczy to, że chce postępować według kolejności."
                        Moliere
                        • ivica Re: Do Pontusa 08.04.04, 10:22
                          nie odzywaj sie rhemku w dyskusji ktorej nie rozumiesz.
                      • Gość: Wiech socjotechnika socjotechnice nierówna.. IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 07.04.04, 20:58

                        cóż, jesli chodzi o manipulacje socjotechniczne, to pozwól, ze podam
                        kilka 'namacalnych' przykładów (przytoczonych ponoć w celu zdyskredytowania
                        nieprawdziwej pseudodokumetacji):

                        "Urbanistyczną słabością Torunia jest brak centrum. Ulica Szeroka, oś
                        średniowiecznego miasta, jest do dzisiaj główną ulica handlową miasta. Czy
                        nie świadczy to najdobitniej o stagnacji Torunia?"
                        Czyżby autor powyższych słów nie wiedział o istnieniu toruńskiej Starówki
                        (naturalnego centrum miasta), nie rozumiał znaczenia słowa centrum, czy też -
                        dla odmiany - miał na myśli centrum w rozumieniu jakiegoś punktu/budowli, który
                        można sobie wskazać palcem, coś w stylu 'Łuku Triumfalnego', 'Zerowego
                        Kilometra Wszystkich Dróg Rosji' czy innej 'Bramy Brandenburskiej'?..
                        Czy np. posiadanie przez Gdańsk Długiego Targu świadczy o jego stagnacji?
                        I gdzie mieści się centralny punkt Bydgoszczy, bo miasto znam w miarę dobrze,
                        ale chyba jednak niewystarczająco (bo chyba nie chodzi prozaicznie o jakiś
                        zwykły rynek)?..

                        "Toruń to taka efemeryda polskiego ducha. Intelektualne zadęcie, klapa w
                        działaniu."
                        Bardzo to pochlebne, obiektywne i podbudowane merytoryczną argumentacją..
                        Toruń = Rydzyk + Grześkowiak (też gdzieś tam było w tekscie). Stereotypowy
                        pogląd godzien może wiedzy na temat miasta u jakiegoś aktywnego członka Rodziny
                        RM, ale jak na byłego sąsiada z pewnością niewystarczajacy. A przepraszam, było
                        coś jeszcze o 'średniowiecznym skansenie', znaczit': wiedza nieco głębsza..

                        "No reaction.Bastards. You are afraid of the subject."
                        tutaj dla odmiany nie mamy do czynienia z socjotechniką, a ze zwyczajnym,
                        zadziornym chamstwem (przez upartych może być jednak ono postrzegane
                        jako 'socjotechnika') ..

                        To tak po krótce, w kwestii podniesionej przez Kolegę.


                        'warszawskość', którą miałem na myśli, to - mówiąc w skrócie - po prostu
                        protekcjonalizm (raczej nie spotykany u tamtejszych autochtonów) w stosunku do
                        rozmówców.
                        Być może w przypadku Szanownego Rozmówcy jednak się mylę i jest to zwyczajne
                        bałwochwalcze uwielbienie dla odbicia w lustrze, a nie 'neowarszawskość' - nie
                        wykluczam i takiej opcji.
                        Pragnę równiez nieśmiało zauważyć, że 'warszawska perspektywa' (mała litera w
                        tym przypadku wystarczy i to wcale nie przez złośliwość, ani przez brak
                        szacunku dla miasta..) nie pozwoliła jednak na uwolnienie się od ciasnego
                        myślenia i ciasnych komentarzy, dotyczących ciasnych sporów regionalnych.
                        Skoro chcesz "burzyć fałszywe mity, bo zatruwają", to nie zaczynaj proszę od
                        trucia.
                        Dyskredytowanie Torunia w niczym nie doda atutów Bydgoszczy i odwrotnie.
                        Gówniane stereotypy trzeba tępić, a nie podsycać, takiej jest moje zdanie.
                        Dlatego też zwalczam wszelkie przejawy antytoruńskości i antybydgoskości, jako
                        rzeczy głupie i niepotrzebne.
                        Dla nieuprzedzonych ludzi z Torunia Bydgoszcz potrafi być fajnym miastem (no,
                        może nie Fordon, czy Zachem, ale jest kilka ciekawych miejsc), a ludzie tam
                        mieszkający nie są przecież ani zieloni, ani nie chodzą w kaskach.
                        Normalni bydgoszczanie też potrafią docenić Toruń, mimo, że nie ma tutaj
                        szpaleru hipermarketów ani 'wypasionej' hali sportowej. Wystarczy chcieć i
                        dostrzegać pozytywy.
                        Zawiść, napieprzanie się młotkami i niezdrowa rywalizacja w stosunkach
                        sasiedzkich na dłuzszą metę się nie sprawdzają. Z dobrym sąsiadem żyje się po
                        prostu lepiej. Dlatego wypada go szanować!..

                        A co do prowokacji - trzeba uważać, żeby wzniosły zamysł nie poniósł czasem
                        młodego artysty na manowce sztuki: dla przykładu, 'postawienie' kupy na
                        chodniku, to już nie happening, a zwyczajne chamstwo..
                        Ku rozwadze Szanownego Rozmowcy.
                        :)
                        • Gość: Pontus Re: socjotechnika socjotechnice nierówna. IP: 81.210.119.* 08.04.04, 00:40
                          Dziekuję za "wypasionego" maila. Jak już pisałem, kilka razy chyba, mój mail
                          jest w prostej linii reakcją na portal www. torun-bydgoszcz.pl. Przyczytaj
                          sobie tenże portal i jego protekcjonalny , a przecież niewarszawski ton, a
                          zrozumiesz wiele z mojej irytacji. Rozumiem, że w tym przyapdku protekcjonalizm
                          i pseudonaukowość nie zależy od pokoleniowego zasiedzenia. Nie chce mi się
                          nawet cytować passusów, bo jako całość jest to twór odrażający w swoim
                          manipulatorstwie, a na końcu nawołujący (sic!) do współpracy.
                          Jeżeli chodzi o urbanistykę to moją wypowiedź można by napisać w konwencji
                          autora ww. portalu:
                          "zabytkowośc Torunia zemściła się na mieście, bo nie wykształcił on był
                          nowoczesnego XIXw. centrum." A na poważnie to podtrzymuję to stwierdzenie i
                          postaram podeprzeć przykładami.
                          Zacznę od Bydgoszczy. Na prawym brzegu Brdy lokowano Stare Miasto. W XIX w. w
                          okresie kapitalistycznej rozbudowy centrum przenosi sie na drugi brze Brdy.
                          Gdańska z obszernymi przyległościami, to właśnie do dzisiaj to nowe centrum.
                          A przecież Stare Miasto posiadało swoją ulicę handlową, dziejszą Długą, z uwagi
                          jednak na gwałtowny rozrost miasta okazała się ona niewystarczająca.

                          Przykłady z innych miast:
                          Warszawa najpierw Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat, potem Marszałkowska i
                          Jerozolimskie
                          Kraków - Rynek jest centralnym punktem miasta, ale jest jeszcze Aleja Wieszczów
                          i wiele ulic dochodzących jak np. Karmelicka etc, ktore spełniają funkcję
                          rozszerzonego Centrum
                          Poznań - św. Marcin, a potem Roosvelta i szeroko rozrośnięte XIX centrum
                          Lwów - Legionów (Wały Hetmańskie)Akademicka i cała cześć śródmieścia w stronę
                          Uniwersytetu.
                          Wilno - Mickiewicza (dzisiaj Gedymina)
                          Wrocław - wiele ulic np. Piłsudskiego i Świdnicka
                          Gdańsk jest pod pewnymi względami wyjatkiem, bo rzeczywiście Długi Targ
                          zachował swoją centralna pozycję. Dzisiaj jednak włąściwe centrum wyniosło się
                          do Wrzeszcza, a w tzw. Głównym Mieście skupiło sie koło dworca PKP.
                          Tak więc pod pojęciem centrum rozumiem to zjawisko jakie zachodziło w XIXw. w
                          każdym większym historycznym mieście. Historycznym, bo Łódź posiada tylko XIXw.
                          miasto, a praktycznie nie posiada średniowiecznego centrum, którego marny
                          surogat stanowiły okolice Rynku Bałuckiego, czyli przedwojennej dzielnicy
                          żydowskiej.
                          W tym sensie, nie pisze w anty-konwencji portalu torun-bydgoszcz, ten ewidentny
                          brak tego XIXw. nowego centrum, bo nie są nią przecież ulice wylotowe
                          przedmieść, jak sama nazwa wskazuje, typu Mickiewicza,świadczy o względnym
                          zastoju urbanistycznym w kluczowych dla naszej częsci Europy wieku XIX. Zastój
                          ten spowodowany był z jednej strony przygranicznym położeniem, z drugiej
                          fortecznymi ograniczeniami miasta. Dodatkowo do dzisiaj ślady starych
                          fortyfikacji miejskich separują starówkę od reszty miasta i w tym sensie
                          wszystko co nie jest satrówko jest od racu przedmieściem Bydgoskim, Chełmińskim
                          czy Mokrym.
                          A co do centrum Bydgoszczy. jest nim w oczywisty sposób Plac Wolności
                          przylegający do XIX osi handlowej i komunikacyjnej jaką jest Gdańska.

                          Aby odnieśc się do moich, przyznaję, kąśliwych uwag o Rydzku zacytuję jednak
                          ww. portal:
                          "Okazało się, że systemowo niszczony i tłamszony Toruń ma w sobie więcej siły i
                          chęci działania, niż urzędowo sterowana Bydgoszcz. W wielu dziedzinach można
                          dostrzec zjawisko, iż mieszkańcy Torunia pierwsi w regionie wpadają na
                          konkretny pomysł, a następnie Bydgoszcz próbuje go wprowadzić u siebie później.
                          Z racji wielkości czasem robi to jednak w większej skali."
                          Pytam więc, gdzie są te wielkie materialne i inwestycyjne konkrety? A przede
                          wszystkim jak wyglądają pomysły inwestycyjne władz miasta? Nie jest to pytanie
                          do Ciebie, ale do autora portalu i jemu podobnych.
                          Nie sądzę, aby moje wypowiedzi na tym forum, prócz pewnej zawadiackiej
                          prowokacji, były "ekskrementami", bo jednak i Ty się nad nimi pochylasz i
                          uważasz za godne polemiki. Ekskrementy się usuwa, bądź się je ignoruje.
                          Pozwól jeszcze na jeden komentarz z "loży warszawskiej", tak juz się składa.Ton
                          niektórych wypowiedzi świadczy, że zachodzi jakiś proces integracyjny w
                          układzie bydgosko-toruńskim. Jest to postęp w stosunku do roku 1998. I to mnie
                          cieszy. mam też nadzieję, że ktoś wyśmieje, tak jak na o zasługuje, rzeczony
                          portal zakładając portal korekcyjny, bo inaczej fałsz robi swoje:
                          gutta cavat lapidem non vis sed saepe cadendo
                          • Gość: Pontus Re: socjotechnika socjotechnice nierówna. IP: 81.210.119.* 08.04.04, 00:43
                            Korekta
                            jest "wszystko co nie jest satrówko"
                            ma być "wszystko co nie jest starówką"
                          • Gość: Wiech Re: IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 08.04.04, 20:34

                            myślę, że przeceniasz XIX wiek..
                            Ówczesny rozwój miasta wcale nie musi przesądzać o jego dzisiejszej świetności
                            (vide: Łódź).
                            Z drugiej strony kazde miasto ma takie centrum, jakie wykreowały uwarunkowania
                            natury geograficznej i historycznej. Jeśli taki Toruń leży nad szeroką rzeką,
                            której to centrum nijak sobie nie 'okraczy' (jak Bydgoszcz wspomnianą Brdę) i
                            było swego czasu miastem pogranicza (i to niejdnokrotnie), z murami,
                            umocnieniami i innymi fortami, to trudno po nim oczekiwac swobodnego rozrostu
                            samego centrum. No, chyba, że wjechałoby się buldożerami pomiędzy
                            średniowieczne mury..
                            Miej na uwadze, ze taki Kraków też ma planty..
                            I nie kazdy włodarz miał tyle odwagi, co Habsburgowie w Wiedniu, zeby wyburzyć
                            sobie kawał miasta i zrobic centrum wg własnego pomysłu..
                            Z drugiej strony nie porównuj też miast 'starych' z 'nowymi' i pół-, jedno- czy
                            dwumilionowych z dwustutysięcznymi. To nie działa. Błąd metodologiczny
                            zwyczajnie.

                            Poza tym na tym właśnie polega urok miast średniej wielkości, że nie są
                            rozlazłe - przepiękna Gandawa, Bruggia, czy Getynga są tego najlepszym
                            przykładem. Jest w nich jakaś kameralność, bez wielkomiejskiego zgiełku, smogu
                            i innego dziadostwa przypisanego metropoliom.
                            Porównywanie Torunia z Warszawą, to tak jak porównywanie Warszawy z Londynem,
                            albo Paryżem - to miasto i to miasto, to stolica i to stolica. Niby to samo, a
                            jednak inna kategoria.
                            :)

                            Co do wzmiankowanego portalu, to przyznaję Ci rację. Jest tendencyjny do bólu,
                            mimo, że autorzy piszą "Bardzo staramy się być obiektywni..".
                            Raczej krótkowzroczna i mdła to metoda tłumienia wzajemnych żali i animozji.

                            Pozdrawiam z pięknego Torunia
                            W.
                            • Gość: Pontus Re: IP: 81.210.119.* 08.04.04, 22:33
                              Nie sądzę. Wiek XIX był pod wieloma względami wyjątkowy: ekspansja
                              demograficzna, urbanistyczna, kolej. W wielkich metropoliach europejskich np.
                              Paryżu Hausmanna, jak i w średnich i małych, był to okres wyjątkowo
                              dynamicznego rozwoju. Prawobrzeżny Torun nie miał barier natury
                              fizjograficznej, np. w Bydgoszczy barierą z jednej strony była skarpa, a ze
                              wszystkich lasy. Nie musiał i do dziś nie musi przechodzić na drugi brzeg
                              Wisły. Wystarczyło tak jak we Lwowie za miejscu murów utworzyć nową oś miasta.
                              We Lwowie przykryto nawet Pełtew, która płynie sobie do dzisiaj pod Legionów
                              (ówczesnymi Wałami Hetmańskimi).Krakowskie planty są jak najbardziej zabudowane
                              i to niezłą architekturą, np. Basztowa i nie tylko. Kraków liczył stolat temu
                              około 150-200 000 mieszkańców.
                              W Poznaniu barierą stała się dodatkowo kolej, która przecięła rozbudowujące się
                              miasto. A jednak dynamika miasta barierę tę pokonała.
                              Miasta takie jak Tybinga, Brugia, Gandawa, czy Getynga, chociaż ten ostatni
                              przykład nie do końca pasuje, zatrzymały się w czasie. I o tym właśnie cały
                              czas mówię. Przypominam, że autor portalu www.torun-bydgoszcz.pl sprzedawał
                              Toruń jako oko cyklonu postepu i innowacyjności w regionie. Stąd mój protest. W
                              tym spetryfikowaniu średniowiecznego układu tkwi przecież urok Torunia, ale to
                              nie jest przedmiot sporu. Gdyby Toruń był zabytkowym miastem uniwersyteckim nie
                              byłoby waśni. Problem tkwi w ambicjach metropolitalnych, ktore nie znajdowały,
                              od XVIII w. potwierzdenia w rzeczywistości.
                              Nie zależy mi na porównywaniu Torunia, Bydgoszczy, czy Poznania z Warszawą,
                              gdyż wszystkie te miasta są obecnie bez szans. Środki i potencjał, jakim
                              dysponuje Warszawa, są nieporównywale, chociaż nie zawsze były wykorzystywane w
                              Warszawie w sposób optymalny.
                              Widzę jednak, że zgadzamy się m.in. w tym punkcie, że Bydgoszcz i Toruń są
                              miastami diametralnie różnymi i wyścig między nimi jest śmieszny, jakby
                              porównywać mosiądz z drewnem. Toruń jest miastem wsobnym, Bydgoszcz
                              ekspansywnym, Toruń humanistyczny, Bydgoszcz inzynierska, Toruń plastyczny,
                              Bydgoszcz muzyczna. Sa to wszystko uproszczenia, ale ludzie którzy dobrze znają
                              te dwa miasta to czują.
                              Głupota portalu www.torun-bydgoszcz.pl , a z nim czasem złośliwie polemizuję,
                              polega na porównywaniu na jednej płaszczyźnie, co w oczywisty sposób zmusza do
                              naginania faktów i emocjonlanych wynaturzeń.
                              • Gość: Wiech Re: IP: 217.97.134.* 09.04.04, 10:07

                                no nie mów proszę, że las był poważną barierą w rozwoju miasta!.. :))
                                wykarczowanie drzew jest ciut jednak mniej kłopotliwe, niż wykarczowanie murow
                                i budynków.
                                Osią miasta na ogół bywa jego jego rynek z przyległościami. Przynajmniej wg
                                definicji, którą uznaję. Przenoszenie tej 'osi' na obrzeże miasta nie jest
                                chyba jednak regułą. Bywa jednak i tak, że część gospodarcza miasta 'oddala'
                                się od historycznej (vide: Londyn chociażby).
                                Nie wydaje mi się też, aby wspomniany Kraków przeniósł swoją oś w miejsce
                                dawnych murów.. POza tym Planty chyba nie są jednak 'jak najbardziej'
                                zabudowane, skoro wyrażnie ciągną się szerokim pasem wokól prawie całego
                                centrum. A jeśli krakowski tłok na ulicach, smog w letnie dni i prześliczna
                                Nowa Huta z jej wyziewami ma być dowodem na 'nieprzespanie' szans w XIXw., to
                                ja zaprawde cieszę się, że Toruń te 'szanse' przespał..

                                Z drugiej strony zdecydowanie wolę, żeby Toruń był porównywany z Gandawą, czy
                                innym tak 'charakternym' miastem - daj nam Panie utrzymać taką 'zasciankowość'!
                                :)
                            • ivica Re: 08.04.04, 22:42
                              Gość portalu: Wiech napisał(a):

                              > Co do wzmiankowanego portalu, to przyznaję Ci rację. Jest tendencyjny do bólu,
                              > mimo, że autorzy piszą "Bardzo staramy się być obiektywni..".
                              > Raczej krótkowzroczna i mdła to metoda tłumienia wzajemnych żali i animozji.

                              Dziekuje Wiechu za obiektywizm. Po kim jak po kim ale po tobie wiedzialem ze moge sie jego spodziewac.

                              pzdr.
                        • Gość: WL Re: socjotechnika socjotechnice nierówna.. IP: *.icpnet.pl 08.04.04, 00:46
                          Ja dodam, ze studiuje w pieknie kwitnacym Poznaniu.
                          Najbardziej eksluzywne (czy to w kontekscie architekturym czy to nakladow
                          finansowych) inwestycje ulokowaly sie w ostatnich latach w okolicy centrum
                          pojmowanego w sensie Starego Miasta. Czy to znaczy ze Poznan przezywa stagnacje?
                          Ciekawe rzeklbym. Zycze takiej stagnacji wiekszosci polskich miast.
                          Rozwoj nie musi mijac sie z tradycja. Ja raczej odbieram "staromiejskie"
                          lokowanie na wskros nowoczesnych inwestycji (umiejetnie wkomponowanych co warto
                          podkreslic, np. Stary Browar w Poznaniu) jako dowod wyrafinowania, poczucia
                          smaku i przywiazania do tradycji (i rozumienia i szanowania tego przywiazania u
                          mieszkancow).
                          To miasto kwitnie. I nie potrzebuje na sile proponowac nowych koncepcji
                          zabudowy, skoro istniejace sa uporzadkowane i interesujace. Stary Browar -
                          ogromne centrum handlowo-kulturalne,wykonane ogromnym kosztem z cegly,
                          zlokalizowane przy poznanskim deptaku, jest po tysiackroc bardziej wartosciowe
                          od blaszanej galerii w jakims blokowisku... I ja wiem, ze Torun nie ma swojej
                          rodziny Kulczykow. Ale i tak do kina, na zakupy, na kawe, na spacer, do teatru
                          chcialbym wyruszac w kierunku Starowki. Pewnie sie przyzwyczailem i przechodze
                          okres stagnacji.
                          • Gość: Pontus Re: socjotechnika socjotechnice nierówna.. IP: 81.210.119.* 08.04.04, 01:22
                            Myślę,że się nie rozumiemy. Moje uwagi dotyczą XIXw., kiedy to centrum Poznania
                            przeniosło się ze Starego Rynku, dosłownie pod górkę, w stronę Placu Wolności i
                            św. Marcina.
                            Jądro Starego Miasta w Poznaniu, jak widać z układu urbanistycznego, to obszar
                            z grubsza ograniczony ulicami: Garbary, Małe Garbary, Marcinkowskiego,
                            Podgórna. Inwestycja np. Kupca Poznańskiego na przykład jest inwestycją poza
                            strefą stricte staromiejską, co najwyżej na jej granicy. O "kwiatkach" w stylu
                            poznańskiego BWA "nasadzonych" na samym Starym Rynku podobnie jak bydgoska
                            Kaskada nie mówię.
                            To o czym piszesz to rewitalizacja strefy śródmiejskiej i staromiejskiej
                            wynikająca nie z braku XIXw. centrum, ale z poszukiwania działek w centralnych
                            częściach miasta. W Toruniu Stare Miasto jest "jedynym" centrum i na tym polega
                            różnica.
                            A co do rozkwitu Poznania. Tak się składa, że trochę znam Poznań, jak i inne
                            miasta w Polsce i pozwolę sobie stwierdzić, pewnie zakrzyczą mnie na tym forum
                            znowu jako warszawskiego nuworysza i parweniusza, że w Polsce tak naprawdę i
                            niestety rozwija się tylko Warszawa nie dzięki zasługom własnym i swoich
                            mieszkańców, ale po prostu napływowi kapitału. Warszawa kasuje ponad 75%
                            inwestycji bezpośrednich. Nie jest to powód do dumy, bo świadczy o zbytnim
                            centralizmie gospodarczym i nieprawidłowej redystybucji środków. Z racji
                            położenia i pewnej lokalnej specyfiki zwraca też uwagę dynamika Wrocławia,
                            który po otwarciu granic obudził się z repatriacyjnego letargu i ma szanse być
                            zwornikiem w południowo-zachodniej części Polski. Poznań w mojej skromnej
                            ocenie przegrywa wyścig z Wrocławiem o prymat w tej części Polski
                      • ivica Re: Do Pontusa 08.04.04, 10:21
                        Pontusie mala poprawka, Bydzia ma prezydenta bezpartyjnego. Gdyby byl Prezydentem z PO to teraz nie bylby prezydentem. Taka jest prawda, smutna ale prawda

                        pzdr
    • Gość: JOnek Re: Bromberg das ist schon etwas IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 08:20
      Gość portalu: Pontus napisał(a):

      > W II t. Lalki Prusa Wokulski wyjeżdża z Warszawy do Paryża koleja warszawsko-
      > bydgoską

      To może kolega wytłumaczy mi, jak to możliwe, że na tej trasie są takie
      miejscowości jak Pruszków i Grodzisk?

      Skądinąd jest to ta sama trasa przes Skierniewice i Piotrków którą jedzie
      Wokulski z Łęckimi w trzecim tomie, i gdzie pomiędzy Radziwiłłowem a
      Skierniewicami podsłuchuje rozmowę ze Starskim.

      Wygląda na to, że kolej warszawsko-bydgoska jeździła również do Łodzi i Krakowa.
      • Gość: Pontus Re: Bromberg das ist schon etwas IP: 81.210.119.* 08.04.04, 08:44
        Szanowny kolego musisz wiedzieć,że przed I wojną światową w Kongresówce były
        dwie szerokości toru normalna europejska - kolej warszawsko-wiedeńska i
        warszawsko bydgoska oraz szerokotorowa wszystkie pozostałe. Kolej na Sochaczew
        została zbudowana później i była nazywana koleją kaliską przez Sochaczew,
        Głowno, Łódź Kaliską docierała do Kalisza i Szczypiorna. Tymczasem
        normalnotorowa kolej warszawsko-bydgoska odgałęziała się od kolei warszawsko-
        wiedeńskiej w Skierniewicach i przez Łowicz, Kutno, Aleksandrowo docierała do
        Bydgoszczy. Od kolei warszawsko-wiedeńskiej odchodziła w Koluszkach linia do
        Łodzi Fabrycznej (normalnotorowa). To tłumaczy dlaczego w Łodzi mamy dwa główne
        dworce, podobnie w Łowiczu.
        Po 1918 wszystkie koleje stały się normalnotorowe i z Warszawy do Bydgoszczy
        zaczęto jeździć przez Sochaczew.
        Również w Warszawie obwodnica kolejowa przez Warszawę Gdańską łączyła
        szerokotorowe koleje petersburską z kaliską, z oczywistym ominięciem kolei
        warszawsko-wiedeńskiej.
        Bydgoszcz stała się szybko węzłem kolei pruskich. Długo była stolicą dyrekcji
        na całe wschodnie Prusy.
        • Gość: Yaraz Re: Bromberg das ist schon etwas IP: *.law.uni.torun.pl 08.04.04, 11:09
          W Toruniu cisza
          w województwie rządzi Zawisza!!!
          www.zawiszafans.com
        • Gość: Jonek Re: Bromberg das ist schon etwas IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 18:14
          Naprawdę serdeczne podziękowanie za wyczerpujące wyjaśnienie. A już zaczynałem
          myśleć, że Prus się gdzieś trochę pomylił, w co zresztą trudno mi było uwierzyć.
          • santiago78 Re: Bromberg das ist schon etwas 08.04.04, 23:59
            hmmm
            bardzo ciekawa dyskusja i nie porywam się na merytorczyną dyskusję zwłaszcza z
            pontusem, który wykazuje zadziwiającą wiedzę urbainistyczno-kolejową...
            (hobbystycznie czy zawodowo pan sie tym zajmuje?)

            od siebie dodam, że pochodzę z inowrocławia, 15 letni okres eduakcji przebyłem
            w bydgoszczy, w której mieszkam a zawodowo od ponad roku związany jestem z
            toruniem...owe naturalne predyspozycje pozwalają mi na bardziej chłodną i
            obiektywną postawę względem "konfliktu bydgosko-toruńskiego"

            myślę, ze możemy mówić o kompleksie torunia wobec bydgoszczy
            mam w T. mnóstwo znajomych a nawet przyjaciół, i co ciekawe nawet w najmnije
            nieoczekiwanych momentach rozmowy są w stanie rzucić jakieś antybydgoskie
            hasło, pokazać wyższość T. nad B., to nie jest kwestia tylko żartu, dowcipu ale
            po porstu taka mentalność siedzi w mieszkańcach torunia
            z czymś podobnym nie spotykam się w B., tutaj ten temat raczej nie istnieje (a
            napewno nie formie ulicznej propagandy)

            toruń chełpi sie swą kulturalnością, ale to do mnie dzwonią toruńczycy
            (torunianie, jaka jest prawidłowa forma?) żebym sprawdził mijesca w multikinie,
            bym zarezerwował im bilet do filharmonii, opery a nawet teatru...
            niepostrzeżenie się okazało, że to B. jest miastem o znacznie wyższym
            potencjale kulturalnym niż T., była już o tym mowa wcześniej ale warto to
            podkreślić gdyż głownym argumentem T. w walce z B. jest włąsnie domniemana
            wyzszość kulturalna (a co z międzynarodowymi przeglądami operowymi, koncertami
            musica eiuropea orientalis itd...)

            kwestia rozwoju infrastruktury miejsckiej, inwestycji
            niewątpliwe w B. coś sie dzieje choć nie wiem czy akurat dobrym argumentem na
            rzecz B. jest to, ze obsatwiła sie hipermarketami w centrum, to raczej świadczy
            o bezmyślności miasta

            B.nie jest miastem przemysłowym a tym bardziej dawny stereotyp "inżynierski"
            w B. dominującą jest jednak uczelnia humanistyczna Akdaemia Bydgoska a nie
            skryty gdzieś w Fordonie ATR

            przemysł
            myślę, ze nie wróżnia sie jakoś specjalnie na tle miasta
            intersująco może się zrobić gdyby ambitne plany wykorzystania ogromnych terenów
            Zachemu pod budowe Parku technologicznego przy współpracy z ATR (moze
            politechniką nigdy stały się faktem

            edukacja
            wbrew pozorom rozproszone, przeciętne bydgoskie uczelnie nie są w aż tak
            tragicznej sytuacji, choć oczywiscie przydałby sie prestiż UMK i poważne
            zaplecze naukowe, mam nadzieję, że to kwestia czasu
            warto jednak zwrócić uwagę, że absolwenci bydgoskich uczelni mają większe
            możliwości i więcej chęci pozostać po studiach w mieście niż absolwenci UMK w
            T.; kwestia szans zawodowych, a te B. stwarza większe w dłuzszej perspektywie,
            jest jak najbardziej korzystne; a co oferuje toruń?

            nie przesadzałbym też z argumentem, ze B. zabiera T. urzędy...toć w T. jest
            Urząd Marszałkowski a w perspektywie integracji dojdzie dość szybko do
            neutralizaji kompetencj państwa a wiec wojewody na korzyść regionu czyli
            marszałka, konsekwencje są oczywiste....

            na razie tlye luźnych uwag
            pozdrawiam


            a moze jedna złośliwość ;-)
            ktoś zauważył, ze Toruń ma ponad 212 tysiecy mieszkańców...hmm moze i tak ale
            tylko w czasie sesji akademickiej, wówczasjak sie kamieniem rzuci to albo trafi
            sie w studenta labo pracownika Elany...
            ale w wakacje Toruń pustoszeje, chociaż nie, zmienia strukturę ludnosciową na
            rzecz wycieczek emeytów ze zwiazków zawowodwoych wehrmachtu... ;-)
            --
            armyofgod.com
            • Gość: Pontus Re: Bromberg das ist schon etwas IP: 81.210.119.* 09.04.04, 00:17
              Dziekuję za ciekawy głos. Co do wiedzy staram się mieć wiedzę w różnych
              dziedzinach,w tym również mieć stosunek do tego wszystkiego, co mnie otacza. Od
              ponad 20 lat nie mieszkam w Bydgoszczy, ale jest atmosfera, klimat Gdańskiej
              siedzi we mnie głęboko. Staram się śledzić wszystko, co się w Bydgoszczy
              dzieje. Na usprawiedliwienie dodam, że los rzucił mnie życiu w różne miejsca,
              chociaż od 20 lat związany jestem z Warszawą, że śledzę i los tych innych
              miejsc, ktore są dla mnie ważne.
              Gdzieś myślę, że Bydgoszcz to jest takie byrzudkie kaczątko, które zbiera się
              do lotu i nie pokazało jeszcze wszystkich swoich możliwości.
              Doprawdy rozeźlił mnie portal www.torun-bydgoszcz.pl będący
              pseudoudokumentowanym szaleństwem. Stąd też i moja zbytnia może złośliwość.
            • ivica Re: Bromberg das ist schon etwas 09.04.04, 00:19
              santiago78 napisał:

              > hmmm
              > bardzo ciekawa dyskusja i nie porywam się na merytorczyną dyskusję zwłaszcza z
              > pontusem, który wykazuje zadziwiającą wiedzę urbainistyczno-kolejową...
              > (hobbystycznie czy zawodowo pan sie tym zajmuje?)


              Również zauwazylem iz jego wiedza w tym zakresie jest ogromna :)

              >
              > od siebie dodam, że pochodzę z inowrocławia, 15 letni okres eduakcji przebyłem
              > w bydgoszczy, w której mieszkam a zawodowo od ponad roku związany jestem z
              > toruniem...owe naturalne predyspozycje pozwalają mi na bardziej chłodną i
              > obiektywną postawę względem "konfliktu bydgosko-toruńskiego"
              >
              > myślę, ze możemy mówić o kompleksie torunia wobec bydgoszczy
              > mam w T. mnóstwo znajomych a nawet przyjaciół, i co ciekawe nawet w najmnije
              > nieoczekiwanych momentach rozmowy są w stanie rzucić jakieś antybydgoskie
              > hasło, pokazać wyższość T. nad B., to nie jest kwestia tylko żartu, dowcipu ale
              >
              > po porstu taka mentalność siedzi w mieszkańcach torunia
              > z czymś podobnym nie spotykam się w B., tutaj ten temat raczej nie istnieje (a
              > napewno nie formie ulicznej propagandy)
              >
              > toruń chełpi sie swą kulturalnością, ale to do mnie dzwonią toruńczycy
              > (torunianie, jaka jest prawidłowa forma?) żebym sprawdził mijesca w multikinie,
              >
              > bym zarezerwował im bilet do filharmonii, opery a nawet teatru...
              > niepostrzeżenie się okazało, że to B. jest miastem o znacznie wyższym
              > potencjale kulturalnym niż T., była już o tym mowa wcześniej ale warto to
              > podkreślić gdyż głownym argumentem T. w walce z B. jest włąsnie domniemana
              > wyzszość kulturalna (a co z międzynarodowymi przeglądami operowymi, koncertami
              > musica eiuropea orientalis itd...)
              >
              > kwestia rozwoju infrastruktury miejsckiej, inwestycji
              > niewątpliwe w B. coś sie dzieje choć nie wiem czy akurat dobrym argumentem na
              > rzecz B. jest to, ze obsatwiła sie hipermarketami w centrum, to raczej świadczy
              >
              > o bezmyślności miasta
              >

              Tak na prawde w centrum to jest tylko jeden, ten pierwszy GEANT


              > B.nie jest miastem przemysłowym a tym bardziej dawny stereotyp "inżynierski"
              > w B. dominującą jest jednak uczelnia humanistyczna Akdaemia Bydgoska a nie
              > skryty gdzieś w Fordonie ATR


              tu równiez sie nie zgodze. ATR nie ma siedziby jedynie w Fordonie. Miesci sie m.in na Kordeckiego (tam jest Rektorat), na Bernardyńskiej, Mazowieckiej, Grodzkiej

              >
              > przemysł
              > myślę, ze nie wróżnia sie jakoś specjalnie na tle miasta
              > intersująco może się zrobić gdyby ambitne plany wykorzystania ogromnych terenów
              >
              > Zachemu pod budowe Parku technologicznego przy współpracy z ATR (moze
              > politechniką nigdy stały się faktem
              >
              > edukacja
              > wbrew pozorom rozproszone, przeciętne bydgoskie uczelnie nie są w aż tak
              > tragicznej sytuacji, choć oczywiscie przydałby sie prestiż UMK i poważne
              > zaplecze naukowe, mam nadzieję, że to kwestia czasu
              > warto jednak zwrócić uwagę, że absolwenci bydgoskich uczelni mają większe
              > możliwości i więcej chęci pozostać po studiach w mieście niż absolwenci UMK w
              > T.; kwestia szans zawodowych, a te B. stwarza większe w dłuzszej perspektywie,
              > jest jak najbardziej korzystne; a co oferuje toruń?
              >
              > nie przesadzałbym też z argumentem, ze B. zabiera T. urzędy...toć w T. jest
              > Urząd Marszałkowski a w perspektywie integracji dojdzie dość szybko do
              > neutralizaji kompetencj państwa a wiec wojewody na korzyść regionu czyli
              > marszałka, konsekwencje są oczywiste....
              >
              > na razie tlye luźnych uwag
              > pozdrawiam
              >
              >
              > a moze jedna złośliwość ;-)
              > ktoś zauważył, ze Toruń ma ponad 212 tysiecy mieszkańców...hmm moze i tak ale
              > tylko w czasie sesji akademickiej, wówczasjak sie kamieniem rzuci to albo trafi
              >
              > sie w studenta labo pracownika Elany...
              > ale w wakacje Toruń pustoszeje, chociaż nie, zmienia strukturę ludnosciową na
              > rzecz wycieczek emeytów ze zwiazków zawowodwoych wehrmachtu... ;-)

              W Bydzi również wiekszosc turystow to ci "sentymentalni"
              • ivica Re: Bromberg das ist schon etwas 09.04.04, 00:19
                aha jeszcze jedno swego czasu na tym forum toczyla sie fajna dyskusja. Warto sie w nia zaglebic forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=11258975&v=2&s=0
                • santiago78 Re: Bromberg das ist schon etwas 09.04.04, 12:04
                  centrum miasta w B. należy moim zdaniem pojmować szerzej niż kilka ulic wokół
                  rynku i gdańskiej
                  tak naprawdę tylko Auchan i Makro są "poza miastem", trzeba też jeszcze
                  zauważyć mnogość dużych supermarketów powciskanych i w centrum jak i na
                  osiedlach ,ostatnio szczególnie bulwersujaca byłą decyzyja dombrowicza o
                  postawieniu takiego baraku na bartodziejach tuż obok targowiska...
                  w tym względzie uważam, zę polityka miasta jest do niczego (czy to lewa czy
                  peowska teraz)

                  jesli chodzi o ATR to oczyiwscie masz rację (jest jeszcze piękny budynek na
                  Seminaryjnej) ale jie wiem jak ty ale w B. to jednak forrdon jest kojarzony z
                  ATR, to tam jest potężny socrealistyczny gmach przyszłej politechniki ;-)
                  a B. to "wuespowo", a wiec hummanistyczne kierunki, myślę, ze jest to wielki
                  atut B. posiadajaca dwa potencjalnie silne ośrodki naukowe - humanistyczny i
                  techniczny
                  kierunkie medyczny Toruń już podkupił...;-)

                  (tak na marginesie - ale to inna dyskusja - mimo wszysko skłaniałbym sie do
                  koncepcji uniwersytetu toruńsko-bydgoskiego z zaznaczeniem jednak silnej
                  autonomii ośrodków bydgoskich, zwłaszcza bazy ATR)

                  nie mam za bardzo rozeznania jak wygląda współpraca władz innych miast właśnie
                  z kierunkami technicznym przy opracowywaniu planu rozwoju miasta,
                  infrastruktury (pytanie do pontusa) ale wydaje mi się, ze w Bydzi to powinno
                  być na porządku dziennym i wręcz na ATRez winna powstać katedra naukowa
                  dotycząca bezposrednio spraw rozwoju bydgoszczy...
                  a wspomniana przez mnie incjatywa parku technologicznego jest praktycznie tylko
                  na papierze i czasem w mediach coś pokażą, ze podpisali, ze porozumieli się, że
                  tuż, tuz....ale co z tego?
                  to powinno być nagłośnione na całą Polskę, europę, świat (USA ma przecież swe
                  interesy w WZL przy szubińskiej), że jest taka a taka mozliwość w praku tech. ,
                  ze jest tam genialna (ponoć) infrastruktura, ze włądze miasta zwolnią od
                  podatku, ze włądze są w stanie zagwarantować takie i takie kontrakty...



                  --
                  armyofgod.com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka