sdb
23.06.04, 21:07
ostatnio pare razy czytalem o tym ze duze firmy US i zachodnioeuropejskie
szukaja w krajach nizej od siebie rozwinietych miejsc na centra ksiegowosci,
call center itp. z tego powodu ze armia bialych kolnierzykow w tych krajach
jest duzo tansza niz u nich. Np. ktores z amerykanskich linii lotniczych
wstawily do Indii obsluge klienta i chyba takze wlasnie rachunkowosc-
zatrudniajac za jednym zamachem kilkaset osob. skoro szukaja to moznaby im
pomoc? gdyby tak zarzad miasta wyslal kogos o zdolnosciach dyplomatycznych w
celu rozpoznania, przygotowal jakis budynek pod biura(podobno w Toruniu
budynki sie marnuja) i sprowadzil firme ktora zatrudni kilkuset absolwentow
UMK- mamy przeciez ekonomistow, marketingowcow i zarzadzaczy ;) prawnikow,
politologow, socjologow, informatykow. tylko zeby to n