Dodaj do ulubionych

Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokatorce

24.10.12, 07:23
w interesie miasta leży oddać ten budynek kościółkowi za 1% wartości
Obserwuj wątek
    • superboss Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokatorce 24.10.12, 07:25
      Zaleski to jest jednak kawał bydlaka. Trzeba być bydlakiem, żeby coś takiego robić ludziom. Komunistyczny śmieć, całujący w d... Rydzyka - to jest Zaleski.
      Tak nawiasem mówiąc - ten wiceprezydent, który wyrzuca tych ludzi z domu (ten bydlaczek, który podpisał decyzję) jest chyba z PiS-u, prawda? Bardzo pasuje do Zaleskiego.
    • esada Niech Pani Małgorzata założy sutannę 24.10.12, 07:35
      wówczas nie tylko otrzyma dom, ale jeszcze miasto Jej dopłaci....
    • boczipl Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokatorce 24.10.12, 07:45
      To co, kto tam wykupuje działeczkę? MSM, bud-tech czy kościółek za 1% ceny? Ubezpieczy Uniqua i będzie wszystko jak należy.
    • marmar84 Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokatorce 24.10.12, 07:53
      tak to juz jest ze gó... zawsze utrzymuje się na powierzchni.ja jako rodowity torunianin patrzec nie mogę jak taka komunistyczna gnida z jabłonowa ,teraz co jest dla ludzi tego pokroju normą,obecnie liżaca rowy klechom jest głową mojego miasta i działa na jego szkodę .Torunianie jest juz nas niewielu odsuńmy to czerwono-czarne coś od władzy.
      • malepiffko Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 08:03
        > i działa na jego szkodę

        1. sprzedaz komukolwiek czegokolwiek za inna kwote niz 100% wartosci jest dzialaniem na szkode miasta. czy to kosciolowi czy to pani bartkiewiczowny.
        2. inwestowala nie w swoje, bez zgody i pozwolenia wlasciciela i teraz ma pretensje i chce te pieniadze z powrotem? serio polska to jakis dziwny kraj. chyba nie do konca wyszlismy z komunizmu, ledwo czubek glow wystawilismy.
        • asfaltbagienny Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 08:47
          malepiffko napisał:

          > > i działa na jego szkodę
          >
          > 2. inwestowala nie w swoje, bez zgody i pozwolenia wlasciciela i teraz ma prete
          > nsje i chce te pieniadze z powrotem? serio polska to jakis dziwny kraj. chyba n
          > ie do konca wyszlismy z komunizmu, ledwo czubek glow wystawilismy.

          Fakt , dziwny kraj...lepiej gdyby ta Pani doprowadziła dom do stanu rudery za zgodą właściciela który jak wynika z artykułu miał w nosie stan techniczny budynku. Taaa, dziwny kraj że ktoś dba o "nie swoje"...
          • 1gringo Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 21:07
            ludzie, podobno ta Pani pisała do adm, a oni zlewali, to jest dorozumiana zgoda, wedle prawa.!
        • kaszpir2 Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 09:06
          > 2. inwestowala nie w swoje, bez zgody i pozwolenia wlasciciela i teraz ma prete
          > nsje i chce te pieniadze z powrotem? serio polska to jakis dziwny kraj. chyba n
          > ie do konca wyszlismy z komunizmu, ledwo czubek glow wystawilismy.

          Dokładnie.

          Ludzie wynajmują od gminy mieszkania i sądzą że to są ich lokale.
          A nie są ...
          Oni są najemcami a nie właścicielami ...

          Najemca nie może NIC zrobić w tym lokalu bez zgody właściciela , nawet pomalować ściany.
          Właściciel ma prawa wywalić na bruk tą rodzinę bo robili oni nielegalnie zmiany w domu i remonty bez zgody właściciela ...

          Ludzie przywyczaili że im sie "należy" i za darmo ...
          To że Pani tam tyle mieszka nic nie znaczy. Ona wynajmuje ten lokal a nie jest właścicielem.
          Właściciel może kazać przywrócić dom do stanu pierwotnego ...

          Najemca nie może wykonywać żadnych remontów / zmian w lokalu bez zgody wynajmującego.

          • alienisko Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 10:30
            Z prawnego punktu widzenia pewnie masz rację. Tylko gdzie tu logika?

            --
            Mój blog: Andrzej Chrystyniak
            Wiersze Brata: Piotr Chrystyniak
            • malepiffko Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 10:48
              wyobraz sobie, ze jestes wlascicielem mieszkania wartego 200 000 zl. wynajmujesz je komus przez 30 lat, on placi Ci czynsz, mieszka tam sobie i nikomu nie wadzi. przychodzi pewnego dnia i mowi: sprzedaj mi mieszkanie za 40 000 zl a wlasciwie to za 30 000 zl bo jestem wdowcem, ponadto nie informujac cie o tym wymienilem twoja elektryke, hydraulike, dach, podloge i zmienilem elewacje, bo wedlug mnie byla w zlym stanie technicznym ale przeciez nie informowalem cie o tym bo po co skoro ja tu mieszkam. teraz wisisz mi za to dodatkowo 40 000 zl wiec mieszkanie daj mi za darmo a wlasciwie to oddaj mi 10 000 zl bo jestem wdowcem. logiczne? zgodne z prawem wlasnosci?
              pewnie kilku z was wynajmuje mieszkania garaze czy nie wiem co tam. dlaczego traktujecie swoje prawo wlasnosci inaczej niz prawo wlasnosci gminy? gmina nie musi nikomu niczego sprzedawac i nie musi sie nawet z tego tlumaczyc.
              • alienisko Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 11:03
                Jakby się dom rozleciał to by było ok?
                Dość długo tam mieszkają i to raczej naturalne, że musieli uwspółcześnić ten dom, żeby im się dobrze mieszkało.
                Wiem, że ludzie lubią naciągać i pewnie nic bym nie napisał gdyby miasto wszystkich traktowało tak samo. Ale jeśli coś tam oddają kościołowi za 1% i robią inne wałki, to niech się odczepią od tej rodziny i zgodzą się na sprzedaż.
                • malepiffko Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 11:49
                  >Wiem, że ludzie lubią naciągać i pewnie nic bym nie napisał gdyby miasto wszystkich traktowało tak samo. Ale jeśli coś tam oddają kościołowi za 1% i robią inne wałki, to niech się odczepią od tej rodziny i zgodzą się na sprzedaż.

                  idac wiec tym tokiem rozumowania kazdy z nas wskaze gminna nieruchomosc i zlozy wniosek do prezydenta o sprzedaz za 1% wartosci. no kurde przeciez raz sie zgodzili.
                  pisalem w pierwszym moim poscie: sprzedaz komukolwiek czegokolwiek za mniej niz 100% wartosci jest dzialaniem na szkode miasta. i nie ma znaczenia czy ktos mieszkal tam rok 72 lata czy nigdy. takie sytuacje sa naganne w kazdym przypadku (niewazne czy stoi za tym ustawa, uchwala czy cokolwiek innego), to sa pieniadze miasta czyli nas wszystkich.
                  btw. chcialbym wiedziec jak wysoki czynsz placila pani za mieszkanie w domku jednorodzinnym w okolicy, wktorej za wynajem 40 m mieszkania placi sie w granicach 700-1000 zl.
                  • krotki Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 13:42
                    nie przebijesz sie, tu siedza sami komuniści - wszystko rozdac , dać!! a nie kupic czy zapłaćić, no czywiscie gdyby Zaleś sprzedał za 1% to powinien prokurator go zaprosić , że lewiznę uprawia,
                    a to ta Pani cwaniakuje - jak czynsz był groszowy, taki że na nic nie starczało, to płacila a teraz jak maja podniesc to chce kupić ale za grosze

                    - niestety naciagaczka i tyle

                    pozdrawiam
                    • 1gringo Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 21:18
                      Jak Krótki nick, tak krótki rozum, człowieku, ale tak mówi prawo, przysługuję wykup z Bonifikatą i tyle, jest ustawa jest, dziękuję.
                      • krotki Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 23:51
                        1gringo napisał(a):

                        > Jak Krótki nick, tak krótki rozum, człowieku, ale tak mówi prawo, przysługuję w
                        > ykup z Bonifikatą i tyle, jest ustawa jest, dziękuję.

                        mój nick to po trosze test -test na chamstwo - sprawdziłes sie - zszedłeś do poziomu na którym mnie nie spotkasz
                        jak bedziesz mial merytoryczne argumenty - odezwij się

                        pozdrawiam
                        • 1gringo Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 25.10.12, 06:20
                          i cel osiągnięty... krótkość argumentów również jak widzę, podyskutować, to ja bym mógł z Tobą człowieku w cztery oczy, ni jeżeli ukrywanie się. i druga sprawa musisz nauczyć czytać się ze zrozumieniem, nie tylko artykułów, ale również urzędowo-prawnych spraw. Miłego dnia.
                          • krotki Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 26.10.12, 18:39
                            czy cokolwiek poza chamstwem masz do powiedzenia ??/ widać raczej nie - piana -piana -piana
                            szkoda czasu
                            pozrdawiam
                  • 1gringo Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 21:13
                    Ustawowo są Bonifikaty ? są, więc przysługuję, nie, można rozgraniczać, dla jednego tak, dla drugiego nie :/
                    • krotki Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 23:53
                      musiałbys przeczytać ustawę - a dowiedziałbyś sie kiedy gmina ma prawo odmówić - tu jest taki przypadek ktos chce sie wzbogacic za mieniu gminy ( mieniu także twoim)

                      pozdrawiam
                      • 1gringo Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 25.10.12, 06:24
                        no tak, to wszyscy mogą się na tym wzbogacić, tylko nie ta kobieta tak ? która mało tego, ma prawo, zaznaczam "prawo" do pierwokupu, jak nie na ulgach to bez, tak się wzbogaci, kolejny koleś z jakieś firmy, co kupi za grosze pobuduję mieszkania i kolosalnie sprzeda, np Twojemu bratu, czy siostrze i to będzie good deal
                        • krotki Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 26.10.12, 18:44
                          a dlaczego akurat ona??? tutaj Zaleś (a go wyjątkowo nie lubię- za lata 90 te) ma racje broni interesu gminy - dlaczego ma sprzedać za np. 3 tys skoro moze dostac 300 tys ???? a ze ktos dalej na tym zarobi to żle? na tym to polega!! :)

                          pozdrawiam
              • asfaltbagienny Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 11:04
                malepiffko napisał:

                > wyobraz sobie, ze jestes wlascicielem mieszkania wartego 200 000 zl. wynajmujes
                > z je komus przez 30 lat, on placi Ci czynsz, mieszka tam sobie i nikomu nie wad
                > zi. przychodzi pewnego dnia i mowi: sprzedaj mi mieszkanie za 40 000 zl a wlasc
                > iwie to za 30 000 zl bo jestem wdowcem...

                Brak logiki. To teraz rozpatrz przypadek - jesteś właścicielem mieszkania wartego 200k PLN i przez 30 lat najmu najemca nie robi nic, tylko zgłasza Tobie że potrzebne są remonty a Ty nic nie robisz. A najemca nie robi nic ponieważ nie ma Twojej zgody. Jaki byłby po 30 latach standard takiego mieszkania i wartość rynkowa?

                • krotki Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 13:47
                  bredzisz - nie masz pojecia o tym jaki byl czynsz np. do 1995 roku nie wystarczał na pokrycie wywozu śmieci!!!! a teraz nie wystarcza na opóźnienia remontowe z 60 lat jak bedziw 15 zl za metr to możesz domagac sie remontu prz 5 zł - smieszny jesteś ledwie na podatki starcza i obowiazkowe np. odsniezanie

                  pozdrawiam
                  • asfaltbagienny Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 25.10.12, 11:10
                    krotki napisał:

                    > bredzisz - nie masz pojecia o tym jaki byl czynsz np. do 1995 roku nie wystarcz
                    > ał na pokrycie wywozu śmieci!!!! a teraz nie wystarcza na opóźnienia remontowe
                    > z 60 lat jak bedziw 15 zl za metr to możesz domagac sie remontu prz 5 zł - smi
                    > eszny jesteś ledwie na podatki starcza i obowiazkowe np. odsniezanie
                    >
                    > pozdrawiam

                    To ja poproszę jeszcze raz - po polsku, z składnią i logika. Nie w typie bełkotu...
                    • krotki Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 26.10.12, 18:41
                      tu jest net nie lekcja polskiego - jak nie łapiesz - trudno

                      pozdrawiam
              • ka-losz Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 11:05
                @malepiffko
                Wyobraź sobie, że miasto to nie firma.
                • krotki Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 13:48
                  jak najbardziej firma
                  pozdrawiam
              • 1gringo Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 21:11
                Piszesz do ADM o wymianę, rzeczy które są potrzebne, jak elewacja, czy zadaszenie, oni nie odpowiadają, albo odpowiadają proszę to zrobić w własnym zakresie, bo My na to nie mamy, zatem gdy nie odpowiadają, wedle prawa jest to tzw dorozumiana zgoda, a tak w tym przypadku było... dziękuję dobranoc.
          • 1gringo Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 21:08
            tak, ale gdy ADM nie odpowiada, wedle prawa jest dorozumiana zgoda i są remonty które muszą być zrobione i te które nie.
        • 1gringo Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 21:05
          Chwila, z tego co się orientuję, to ta Pani pisała do ADM, ZGM w tej sprawie, a oni zlali sprawę, wedle prawa, jest to tzw dorozumiana zgoda tak czy nie ?
        • ludwika2012 Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 26.10.12, 08:08
          Owszem inwestowała w nieswoje . Ale też nie mogła doprosić się ,żeby właściciel zrobił niezbędne remonty . U nas ZGM to też taki komunistyczny właściciel , który na nic nie ma pieniędzy . Tam ktoś kto wynajmuje lokal od miasta ma tylko obowiązki a nie ma żadnych praw .Tam dopiero pracują ludzie , którzy pracowali pewnie za komuny byle jak i do dziś tak pracują . Sama tam wynajmuję mieszkanie i wiem co piszę . Od dwunastu lat przed każdą zimą smaruję zatrzaski ,żeby drzwi wejściowe się zamykały , bo inaczej koszty ogrzewania klatki schodowej będą większe niż ogrzewanie mieszkań. Wśród radnych chyba wszyscy wykupili komunalne lokale z 80% bonifikatą więc następne lokale postanowili sprzedać z wielkim zyskiem . Taka jest nasza władza.
          • malepiffko jedno podstawowe pytanie: 26.10.12, 09:59
            ile czynszu przez te 72 lata zaplacila ta pani? dom jednorodzinny usytuowany w okolicy, gdzie wynajecie mieszkania kosztuje polowe pensji torunskiego pracownika.
            jakby jej podniesli i urealnili to od razu bylby krzyk, ze biednych ludzi tak cisna. wiec albo realne czynsze i remonty albo zanizone czynsze i brak remontow. skonczmy z tym socjalizmem do jasnej cholery! dlaczego ja (bo przeciez miejskie pieniadze to pieniadze podatnikow) mam komus remontowac domy? niech sami sie skladaja na remonty w czynszu.
            pytanie przy okazji: pani pieniedzy nie ma bo przeciez wdowa niepracujaca wiec skad ma kase na wykup? czyzby jakis deweloper juz krecil dila wykladajac kase na wykup?
    • przemek_81 Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokatorce 24.10.12, 09:06
      Cytując klasyka:
      "Mam dosyć tego miasta,
      czerwono-czarnej mafii,
      czy mnie rozumiesz Lolo,
      Czy wiesz co mnie trapi?"
      • jerzy_gw Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 10:02
        przemek_81 napisał:

        > Cytując klasyka:

        Kto tak powiedział? Platon, Cyceron?
        • przemek_81 Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 10:22
          Zygmunt z Częstochowy
          • pantaka Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 10:48
            Jerzy nie przebrnął przez średniowiecze, swoją drogą ciekawe skąd zna język polski?
            • jerzy_gw Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 13:18
              Zamiast inwektyw pomyśl: jaki ze Staszczyka klasyk?
              • pantaka Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 13:36
                Rozejrzyj się jeszcze raz dokładnie w poszukiwaniu inwektyw, jeżeli je znajdziesz w moich wypowiedziach to jednak znajomość języka polskiego a w szczególności znaczenia słów, szwankuje (możesz się doszukać co najwyżej złośliwości do której się przyznaję) . Co do Muńka, możemy dyskutować, ale w swojej "klasie" jednak jest klasykiem.
                • jerzy_gw Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 25.10.12, 00:22
                  No i kolejny post nie na temat, próbujący wykazać jakim jestem głąbem. Sądzisz, że to jest dyskusja? Sądzisz, że stwierdzenie, że ktoś zatrzymał się na średniowieczu to nie obelga? Muniek nie jest klasykiem, a jeśli tak, to i ja zacytuję "klasyka" z forum: pantaka "gamoniu".
                  • pantaka Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 25.10.12, 17:50
                    dziękuję Jerzy, bardzo się cieszę, że zauważyłeś, że to nie na temat. Poszukaj autora postu, pewnie się zdziwisz. Gamoń bardzo mi się podoba. podaj źródło. W życiu nie twierdziłem, że zatrzymałeś się na średniowieczu. Uparcie twierdzę, że jego (średniowiecza) nie przebrnąłeś. A ja jestem złośliwym gamoniem po prostu, gamoniem - to komplement jest, Jerzy doceniam twoją klasę.
                    • pantaka Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 25.10.12, 17:55
                      Sorry Jerry. Masz rację pisze nie na temat. Taki już jestem, ale gamoniem mnie ująłeś(ŁKS nie pierze skarpetek).
                      • jerzy_gw Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 26.10.12, 00:44
                        Przepraszam za gamonia jeśli Cię to dotknęło, to miał być tylko przykład 'klasyki' w wydaniu lokalnego forumowicza Gazety o nicku 'hecer', który to nagminnie tutaj tytułuje tak rozmówców.
    • sonntag Prezydent nie zgodził się sprzedać domu lokatorce 24.10.12, 09:53
      Hmm, tak sobie liczę lata. Jeśli nie jest to pomyłką, rok 2012 minus 72 lata mieszkania w tym domu daje nam wynik - rok przydziału: 1940!
      Wtedy burmistrzował nam miłościwie Oberbürgermeister A. Schwammberger!

    • tygrys102 Prezydent nie zgodził się sprzedać domu lokatorce 24.10.12, 09:55
      Człowiek to brzmi dumnie, zaleski czy rasielewski raczej nie...i takie chłamy wybierano...i tacy z pieśnią religijną na ryjach modlą się do...właśnie...do kogo ?
    • 1robert315 Prezydent nie zgodził się sprzedać domu lokatorce 24.10.12, 10:49
      Jak to mówią można być czerwonym lub białym, różowe są tylko świnie. Idąc dalej to co wyjdzie jak dodamy czarny ? Wyjdzie Michaś Shrek Zaleski ! Powinien ten domek oddać za free polskiemu ortodoksyjnemu kościołowi katolickiemu ! Buc bez honoru i zasad etycznych !
    • iwasntborntofollow 'Ciec' oszczedza na most.. 24.10.12, 12:22
      tzn. gospodarz
    • szlachcic Re: Prezydent nie zgodził się sprzedaż domu lokat 24.10.12, 18:20
      Towarzyszu gospodarzu - koszt wykupu mieszkania przez ta pania ktora mieszkala tam kilkadziesiat lat bylby niewspolmiernie niski
      Towarzyszu gospodarzu, pezetpeerowcu, czy cena jaka wyliczono tej pani to mniej niz 1% wartosci tego domu w ktorym od dawna mieszka i w ktorego stan z wlasnej pieniedzy inwestowakla?
      Jezeli nie jest mniejsza od 1% to pezetpeerowcu ja jako mieszkaniec Torunia pytam.
      Dlaczego towrzyszu gospodarzu oddaliscie klerowi CALA KAMIENICE za 1% jej wartosci
      Dlaczego 1% klaerow to cena wspolmierna?
      Towarzyszu gospodarzu, odpowiedzcie na to pytanie
    • thorndall Ja wiem, dlaczego... 24.10.12, 19:48
      ... ta pani nie dostanie bonifikaty. Bo tylko kler w tym kraju i tym mieście dostaje upusty 99%. A działka już dawno została pewnie obiecana jakiemuś znajomkowi prezydenta.
    • uszaty25 Prezydent Zaleski nie chce sprzedać domu lokatorce 24.10.12, 20:12
      Jak widac pani Malgorzata nie nalezy do swoich, bo gdyby byla swoja to by dostala od dobrego wujka 5 mln zl na wymiane okien.
    • sonntag Przydział z 1940 r.??? 24.10.12, 22:02
      Hmm, tak sobie liczę lata. Jeśli nie jest to pomyłką, rok 2012 minus 72 lata mieszkania w tym domu daje nam wynik - rok przydziału: 1940!
      Wtedy burmistrzował nam miłościwie Oberbürgermeister A. Schwammberger!

      Więc albo liczba lat jest błędna, albo przydział ma jeszcze pieczątkę NSDAP!
    • hecer znów obiecał działkę? 25.10.12, 17:36
      ...a ten znowu komuś działkę obiecał? Temu samemu co na Popiełuszki?

      Lepiej nie występować o wykup mieszkania, bo za chwilę będzie na przetargu.

      Wiele osób napisało, że sprzedaż poniżej ceny rynkowej jest działaniem na szkodę miasta. Ale ci ludzie płacą czynsz. Może działaniem na szkodę miasta jest również to, że ten czynsz jest niższy od rynkowego?

      Działaniem dla dobra miasto byłoby wówczas kilkukrotne podniesienie czynszu w mieszkaniach komunalnych. Jak ktoś nie zapłaci - to na bruk albo eksmisja z prawem do lokalu.... wybudowanego przez miasto. Z czynszem socjalnym. Pustą nieruchomość wystawić na przetarg.

      To jest działanie dla dobra miasta?

      Nie chcę powiedzieć, że 90% bonifikaty to jest rewelacyjny pomysł. Ale on już jest od dłuższego czasu w użyciu, odmowa to nierówne traktowanie.

      Prezydent Miasta Torunia może nie przeznaczać do sprzedaży lokalu, jeżeli jego zbycie nie leży w interesie Gminy Miasta Toruń

      Ale dlaczego prezydent to prawo nierówno stosuje wobec ludzi? Od jednych oczekuje 100% wartości, innym daje 95% bonifikaty. To jest dla dobra miasta i tamto jest dla dobra miasta?

      To jest logiczne tylko wówczas, jeśli utożsamia się dobro miasto z politycznym interesem i biznesowym swojego środowiska.

      Miasto to nie jest "gospodarz Michał Zaleski". Jak pan Zaleski tego nie rozumie, a zdaje się że nie jest w stanie, to nie powinien być prezydentem dla mieszkańców Torunia. Nie rozumie demokracji, nie rozumie na czym polega równość. Są "my". I są "oni". Jedni płacą 5% inni 100%. Jedni płacą, drudzy się bogacą.
      • hecer Re: znów obiecał działkę? 25.10.12, 17:38
        nawiasem mówiąc - ta pani ma wygraną w sądzie w kieszeni. Dostanie 90% bonifikaty i wykupi to mieszkanie.
        • hecer Re: znów obiecał działkę? 25.10.12, 17:45
          ma wygraną w kieszeni, ponieważ zapisu:

          Prezydent Miasta Torunia może nie przeznaczać do sprzedaży lokalu, jeżeli jego zbycie nie leży w interesie Gminy Miasta Toruń

          nie należy rozumieć tak, że decyzja o udzieleniu bonifikaty wynika z widzimisię prezydenta. Jeśli prezydent wystawia nieruchomość w przetargu to tym samym nie ma interesu aby odmówić sprzedaży najemcy oraz zobowiązany jest do udzielenia mu przewidzianej prawem bonifikaty.
          • hecer Re: znów obiecał działkę? 25.10.12, 22:48
            może dobrze byłoby również sprawdzić czy te zasady udzielania bonifikaty zapisane w jakiejś uchwale miejskiej są poprawnie sformułowane. Prawo powinno być na tyle precyzyjne, aby jego stosowanie nie zależało od widzimisię urzędnika, zwłaszcza w takich sytuacjach jaki wykup mieszkania komunalnego
          • hecer przekręt na całego? 25.10.12, 23:57
            pierwszą uchwałą, jaką znalazłem ws bonifikat jest ta z 2001r (784/2001). Uchylono ją w 2009 roku.

            Obowiązującą jest zdaje się ta o nr 742/2010:
            bip.torun.pl/files/doc/742_10_01.pdf
            W niej są wykazane stawki bonifikat, natomiast zasady ich udzielenia znajdują się uchwale 639/1998, która była wielokrotnie nowelizowana:

            bip.torun.pl/files/doc/639_98_01.pdf
            11a. Prezydent Miasta Torunia może nie przeznaczać do sprzedaży lokalu, jeżeli jego zbycie
            nie leży w interesie Gminy Miasta Toruń.

            Taki dopisany artykuł, pewnie na wniosek prezydenta (11 - a). Z tym, że tu jest mowa o sytuacji, w której prezydent może odmówić sprzedaży lokalu w ogóle (a nie wystawiać coś na przetarg)

            Podobny charakter (dopisek) ma inny artykuł:

            6a. Sprzedaż lokalu wchodzącego w skład budynku, w którym nie sprzedano dotychczas
            żadnego lokalu wymaga dodatkowo zgody Prezydenta Miasta Torunia.

            znów jest 6 - a.

            Natomiast sens tej uchwały zawarty jest w tytule: Zasady sprzedaży lokali mieszkalnych stanowiących własność Gminy Miasta Toruń na rzecz ich najemców.

            Jesteś najemcą - bez względu na datę zawarcia umowy najmu - masz prawo wystąpić z wnioskiem o wykup mieszkania, ZGM ten wniosek musi rozpatrzyć - tzn przygotować dokumentację - a potem jest operat, ustala się cenę i stosuje bonifikatę.

            Nie ma nic o tym, że "prezydent może wystawić na przetarg dom zajmowany przez najemcę gdy najemca chce go kupić"
    • hecer rażące naruszenie prawa 26.10.12, 00:19
      jest taki prezydent, co zarzuca stowarzyszeniu że działa niezgodnie ze statutem.

      Sam zaś nie wykonuje uchwał Rady Miasta i w rażący sposób je narusza swoimi działaniami.

      A tłumaczenia są co najmniej głupie. Ja bym je określił jako idiotyczne, jako głupkowatą wypowiedź osoby, która chyba prosi sąd o niezły opieprz:

      Z wyjaśnień, jakie przesłała nam rzecznik Krzyżanowska, wynika, że chodzi tylko o pieniądze. Prezydent uznał, że przy sprzedaży domu i prawie 600-metrowej działki lokatorce z bonifikatą osiągnięta cena będzie "niewspółmiernie niska" do wartości nieruchomości. Lepiej więc sprzedać ją w przetargu po cenie rynkowej, bez zniżki.


      Czy w uchwale jest mowa, że najemcy przysługuje prawo do nabycia lokalu w zależności od jego wartości rynkowej i wielkości? Nie ma. Co więcej, samo wystawienie na przetarg nieruchomości zajmowanej przez najemcę narusza jego prawa. A próba oferowania "innego lokalu komunalnego" mieści się niemal w kategoriach oszustwa - próby wyłudzenia.

      Zgodnie z uchwałą najemca ma prawo wykupu. Samo to jego prawo ma jakąś majątkową wartość. A ktoś chce tę osobę tego prawa do wykupu pozbawić. Bezprawnie, ponieważ to samo prawo obowiązuje wszystkich najemców a nie wybranych. Jeśli prezydent chce odebrać tej pani prawo i wartości majątkowe, to nie ma aż takiego znaczenia, czy robi to dla siebie, czy "dla dobra miasta". Po prostu komuś chce zabrać to, co jest jego prawem i ma pewną wartość.

      Te działania nie tylko ośmieszają tych urzędników, ale ich kompromitują. Bo tak głupie wypowiedzi rzeczniki sugerują, że ci urzędnicy "będę robić to, co prezydent karze" - nawet gdy dobrze wiedzą, że jest to niezgodne z prawem.

      Moim zdaniem to jest wałek po prostu. Zresztą, nie trudno się domyślić kto chce ten grunt kupić.
      • hecer Re: rażące naruszenie prawa 26.10.12, 00:42
        W trybie bezprzetargowym, lokal może nabyć najemca w oparciu o przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz. U. z 2004 roku Nr 261, poz. 2603 ze zm.) oraz Uchwały Nr XLII/999/2004 Rady m. st. Warszawy z dnia 2 grudnia 2004 roku w sprawie sprzedaży, zamiany i nabywania lokali mieszkalnych w domach wielolokalowych.

        Zgodnie z art. 34 ust. 1. pkt 3 w/w ustawy sprzedaż może nastąpić na rzecz najemcy lokalu mieszkalnego, jeśli najem został nawiązany na czas nieoznaczony. Warto jednak zauważyć, że najemca nie może żądać zbycia lokalu na jego rzecz, przysługuje mu jedynie prawo pierwszeństwa na zasadach określonych w art. 34 ww. ustawy, w sytuacji, gdy właściciel zdecyduje o przeznaczeniu nieruchomości do sprzedaży.

        www.um.warszawa.pl/faq/polityka-lokalowa#t383n38120--------------------------

        co na to toruńscy urzędnicy? Idą w zaparte.

        Jaki będzie finał sprawy? "Najemcom gminnych lokali mieszkalnych nie przysługują roszczenia o ich wykup. Tym samym Pani Rybackiej nie służą środki odwoławcze" - wyjaśnia "Gazecie" Krzyżanowska.

        przysługuje im prawo pierwokupu. Prezydent nie może sprzedać tej nieruchomości. Może co najwyżej wsadzić tam innego lokatora, co jest w tej chwili nie uzasadnione. Może próbować to obejść np. przeznaczając lokal do rozbiórki... ale stan techniczny tego nie uzasadnia.

        Tak więc - moim zdaniem - ktoś po prostu knuje. Nie jestem specjalistą od tych spraw, ale tak na zdrowy rozum: jesteś najemcą, przysługuje ci prawo pierwokupu jeśli gmina sprzedaje, masz prawo kupić bez przetargu i masz prawo do bonifikaty na zasadach ogólnych.

        Takie prawo zostało w Toruniu przyjęte. Takie prawo było stosowane wcześniej. To prawo obowiązuje wszystkich - zarówno mieszkańców jak i władzę wykonawczą. Widzę w tym rażące naruszenie zasady praworządności podyktowane interesem ekonomicznym jednej ze stron i naruszeniem praw i interesów drugiej strony.

        Każdy prawnik bez większego problemu tę sprawę wygra. Wystarczy tylko wiedzieć co skarżyć, jaką decyzję i gdzie. Ale wygląda to na bardzo prosty przypadek i nie powinno być problemu.

        Mam nadzieję, że redakcja Gazety Wyborczej pomoże tej pani odzyskać jej prawa.
        • hecer Re: rażące naruszenie prawa 26.10.12, 00:45
          ...a jeśli redakcja GW nie pomoże, to ja się tym chętnie zajmę:

          hecer@gazeta.pl
          • malepiffko Re: rażące naruszenie prawa 26.10.12, 10:00
            sam siebie nie umiales obronic i musiales z podkulonym ogonem przepraszac a teraz probujesz innym pomagac? you made my day!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka