radca
24.07.04, 12:56
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,2186579.html
" Dominika Kulesza 19-07-2004 , ostatnia aktualizacja 19-07-2004 19:01
Młodzi ludzie z Radia Plus zbierają pieniądze na wózek elektryczny
ułatwiający poruszanie się niepełnosprawnej koleżance. Asia zastrzegła, że
nie chce pomocy, więc korzystają z okazji, gdy dziewczyna pojechała na urlop.
Joanna Niezgódka od półtora roku jest administratorem sieci w Radiu Plus i
twórcą strony internetowej. Wcześniej zdobyła tytuł magistra inżyniera
elektroniki i telekomunikacji na ATR-ze - obroniła pracę magisterską o
hakerach. Dziewczyna od urodzenia choruje na wrodzoną łamliwość kości. Każde
uderzenie czy upadek powoduje u niej złamanie. Jej wzrost zatrzymał się na
poziomie dziecka. Porusza się jedynie na wózku, co nie przeszkadza jej w
prowadzeniu aktywnego życia. Dwa lata temu pojechała ze znajomymi w góry,
bierze udział w pielgrzymkach i Europejskich Spotkaniach Młodych Taizé. - Od
kiedy jest z nami, świat wydaje się lepszy - mówi Lutka Runge, redakcyjna
koleżanka Asi. - O każdej porze dnia i nocy można do niej przyjść ze swoimi
kłopotami - dodaje Agnieszka Raczyńska.
Przyjaciele Asi postanowili pomóc jej zrealizować życiowe marzenie.
Dziewczyna do samodzielnego poruszania się potrzebuje wózka elektrycznego. W
ubiegłym tygodniu otrzymała na niego dotację z Państwowego Funduszu
Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. - Taki wózek pozwoli jej na
samodzielność, odciąży jej starszych już rodziców - tłumaczą młodzi radiowcy.
Dotacja z PFRON to 2,5 tys. euro - niestety, nie wystarczy na zakup wózka.
Specjalny pojazd (dostosowany do wzrostu Joanny, lekki, potrafiący podjeżdżać
pod krawężniki, podnosić się do określonej wysokości itd.) produkowany w
Szwecji kosztuje 10 tys. euro. Skąd wziąć brakującą kwotę? Zbiórka dla Joanny
już się rozpoczęła. - Sprzedajemy cegiełki po 100 zł, wysyłamy listy do firm -
opowiadają koledzy z radia. - Dziś zaczynamy akcję na antenie.
Zbiórkę rozpoczął także ojciec Ryszard Sum ze Zgromadzenia Ducha Świętego -
ma już 1 tys. euro. - A wszystko w tajemnicy przed Aśką. Ona wszystkim
chętnie pomaga, ale sama pomocy nie chce - opowiadają przyjaciele
dziewczyny. - Jest dumna i nigdy nie zgodziłaby się na taką akcję.
Na zebranie całej kwoty mają tylko dwa tygodnie, bo wtedy Asia wraca z
urlopu. W dodatku gdy nie uda się zebrać całości do 15 września,
dofinansowanie z PFRON przepadnie. - Asia kiedyś powiedziała mi, że jej
największym marzeniem jest obejrzenie zachodu słońca nad brzegiem morza - ale
takiego, na który pojechałaby samodzielnie. Ten wózek pomoże jej je
zrealizować - mówi Lutka."