Gość: Jonek
IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl
08.04.02, 23:19
Wywołano mnie tu na forum kiedyś do odpowiedzi jako wielbiciela MacDonalda.
Owszem, przyznaję, w polskiej rzeczywistości, gdzie wszystko się zmienia co
tydzień, jest dość pocieszające, że jest lokal, który zawsze trzyma pewien
standard i smak jedzenia jest przewidywalny.
Najbardziej jednak chwlę w nim sobie to, że mają prasę codzienną - Wyborczą i
Nowości - które można sobie poczytać w trakcie konsumpcji. Myślę, że bywałbym
tam duuużo rzadziej, gdyby nie gazety - czasami dopiero późnym wieczorem mam
czas je poczytać.
Niestety, ostatnio widzę, że w Macu zadomowili się menele. Kiedyś trafiali się
okazjonalnie. Teraz w zasadzie za każdym razem widzę przynajmniej jednego, a
często więcej. Ostatnio jeden mnie rozbawił: nie tylko wsuwał swoją bułkę, ale
nawet wyciągnął słoiczek z wodą i parzył sobie herbatę.
Nie mam nic przeciwko menelom (no, prawie). Jak śmierdzą, to mogę się
przesiąść. Ale protestuję przeciwko temu, że okupują prasę!
Wygląda na to, że toruńscy menele to inteligencja i lubią sobie poczytać.
Obsługa w ogóle stara się ich nie dostrzegać - ale jako klient też bym sobie
poczytał. Tymczasem często odchodę z kwitkiem.
Toteż mam apel do gastronomii toruńskiej: zróbcie MacDonaldowi konkurencję i
zacznijcie wykładać gazety. Myślę, że nie byłbym jedynym klientem, który
zacząlby was częściej odwiedzać.