Gość: leo
IP: *.bydg.pdi.net
15.04.02, 16:14
Sprawa dotyczy "naszego" posła Jerzego Wenderlicha. Przegrał on sprawę w
sądzie okręgowym w Toruniu-wydział I Cywilny. Chodzi o zniesławienie byłych
szefów rozgłośni Polskiego Radia w Bydgoszczy. Pan poseł powiedział o
nich: ..:zgarnęli środki i dali nogę- ci bezpartyjni fachowcy...:
Chodzi o wysokie odprawy, które sobie przyznali po odejściu prezes i jego
zastępczyni latem 2000 roku.
Oni dowiedzieli sie o tym ( a słowa te padły na otwartym dla prasy spotkaniu
komisji kultury i massmediów w Sejmie 10 października 2000)
i pozwali go w ochronie dóbr osobistych. Poseł nie był obecny na żadnym z 5-u
posiedzeń naszego sądu ani na ogłoszeniu wyroku, tylko 3-krotnie przysyłał
swego pełnomocnika. Wyrok brzmi - tysiąc złotych na Skarb Państwa i 1700
złotych zwrotu kosztów sądowych. Wyrok zapadł w styczniu i uprawomocnił sie w
lutym. poseł się uchyla od wykonania wyroku. Moim zdaniem to skandal. Możliwe,
że juz uruchomiono procedurę komorniczą!!! trzeba władzy patrzeć na rece
zwłaszcza, że p. poseł jest teraz rzecznikiem partii, która ma wladzę.Jest
teraz szefem komisji środków masowego przekazu i no i każdy na Pomorzu i
Kujawach wie, że ma wpływ na tut. media a chyba na pewno na radio publiczne w
Bydgoszczy. To on umieścił na stanowisku prezesa dawnego kolegę z PZPR,
Norberta Krawczaka,