Gość: Konrad
IP: *.petrus.com.pl
24.01.05, 16:38
Problemy między naszymi miastami są wiernym odzwierciedleniem tego co się dzieje między Warszawą a Krakowem (w nieco mniejszym stopniu).
Warszawa i Kraków rywalizują od dawna.Warszawiacy jako mieszkańcy największego miasta mają o sobie bardzo duże mniemanie,pozostała częsć kraju zwyczajowo nazywają prowincją.(co ciekawe nic nie mają do Łodzi,ale można to tłumaczyć tym,że miasto jest daleko w tyle za Wawą i jej nie zagraża)
Natomiast Kraków rywalizuje z Wawą bardzo skutecznie,pomimo że jesst 2 razy mniejszy.Posiada ogromny potencjał,silnie rozwinięty przemysł,gospodarke ,cechuje go ponadprzeciętna przedsiębiorczość mieszkańców.To do Krakowa a nie do Warszawy ściągają miliony turystów,miasto jest postrzegane jako najatrakcyjniejsze w Polsce.Ceny nieruchomości przewyższają Warszawę
Podobnie jest na naszym kuj-pom podwórku.Bydgoszczanie ciągle w kólko powtarzają że mieszkają w większym mieście-i co?Rzeczywiście miasto jest większe ale co z tego wynika?Bydgoszcz jest zwyklym typowym niczym nie wyróżniającym się miastem - W skali raju można je porównać np do łodzi (jako mniejsza wersja tego miasta)
Toruń się wyrożnia.Jest mniejszy ale z większym potencjałem ,dynamicznym rozwojem,piękną starówką,tłumami turystów zachwycających się miastem.Ma również wyższe od Bydgoszczy ceny nieruchomości.
Nie znaczy że Bydgoszcz jest zla-jest typowa,Toruń ma coś do zaoferowania.
Jest rozpoznawany w kraju i na świecie,Bydgoszcz niestety nie (chyba,że wśród bylych mieszkańców)To w Toruniu obserwuje się coraz wyższą migracje do miasta,podczas gdy Bydgoszcz się wyludnia
Bydgoszcz zawsze będzie w cieniu Torunia i drodzy bydgoszczanie musicie to zaakceptować.
Próby dowartościowania się poprzez wywożenie z Torunia co tylko się da ,czy blokowania inwestycji,na nic się nie zdadzą.Mogą się obrócić przeciw samej Bydgoszczy.Przyklad PAP,Wyborcza-poprzez pomijanie Torunia w relacjach i publikacjach Bydgoszcz stracila region toruński na którym dzialaly bydgoskie oddzialy.W ich miejsce powstaly samodzielne toruńskie.
Nauczmy się żyć jeśli nie ze sobą to przynajmniej obok siebie pozbywając się chorej ambicji która prowadzi tylko do wzajemnej niechęci.
Bydgoszczanie na przykladzie Wawy i Krakowa zrozumcie,że czasem wielkość to nie wszystko