Gość: Sarenka
IP: 213.76.129.*
05.08.02, 16:18
Jestem mieszkanką SM Rubinkowo. Do myśli, że nie jest to najpiękniejsze
osiedle w Toruniu, zdążyłam się przyzwyczaić. Rozczuliły mnie jednak
niepojęte pomysły upiększania bloków. Chodzi o to, że malowane są tylko te
bloki, które stoją przy głównych ulicach. Te bloki widać i pewnie dlatego
mają ładnie wyglądać. Gorzej, że bloki ukryte pomiędzy innymi, wewnątrz
osiedla, straszą identyczną szarzyzną jak 20 lat temu. Co gorsza, w przypadku
niektórych bloków, odmalowana jest tylko jedna ściana, znowu ta, którą widać
z głównej ulicy. Druga część bloku pozostaje nieruszona.
Cały ten proceder wygląda jak wyjęty żywcem z jednego z odcinków "Alternatywy
4". A można by pomyśleć, że socrealne czasy absurdu już się skończyły..
Może mi ktoś wyjaśni, o co w tym wszystkim chodzi?