tlss
09.08.06, 23:34
Dzisiaj rozpoczynam serię bajek które będę pisał dla torunianki przed snem.
Od razu zastrzegam że będą to wariacje na temat znanych bajek które moga
znacznie się różnic od dotychczasowych wersji.
A więc rozpocznijmy.
"Bajka o złotej rybce"
Złota rybka była jedną z wielu złotych rybek które pływały po akwenach
lądowych w Europie. Niczym wielkim nie wyróżniała się od innych złotych rybek
(no może tym że ze względu na młody wiek nie miała jeszcze ust jak murzynka
przed 40). Rybka wogóle była leniwa, łatwo nie brała a jak już brała to na
tzw. grubą przynętę. Mało tego jeśli już ktoś ją złapał przy pomocy
podbieraka czy przy użyciu prądu potrafiła tak spełniac życzenia aby życzenia
w zasadzie nie spełniały życzeń. I tak na przykład pewnemu podtoruńskiemu
biznesmenowi który zażyczł sobie najnowszy model mercedesa zafundowała model
firmy burrago, a pewnej hożej dziewoi która zażyczyła sobie miesięcznego
karnetu do solarium załatwiła takie solarium w którym co druga lampa nie
naświetlała. Z tego też powodu od tego czasu wołano na nią zebra.
Jednym słowem rybka mendowata była, złośliwa i zachowywała się niezgodnie z
niepisanym kodeksem złotych rybek (tj. rybka nie pali, nie przeklina, i jest
miła i zawsze usmiechnięta).
Mało tego rybce nie chciało się spełniac 3 życzeń i zazwyczaj spełniała 1 lub
dwa a reszte spieniężała na czarnym rynku zyczeń.
Na pytania rybaków co do ilości życzeń (że niby coś jest nie tak, że to
przekręt) odpowiadała że 3 życzenie przeznacza na caritas czy co gorsza na
owsiaka.
Jednym słowem nasza ryba była nietypowa.
I tak by można było ciagnąc tą bajkę - ale niestety ktoś skaził biocenozę
stawu złotej rybki i wraz znią padł w stawie karp ludwik, atrakcyjny szczupak
stefan oraz para raków. A w związku z tym rybka nie mogła spełnic życzeń
biednego rybaka a sama bajka znalazła przedwczesny finał na łamachtego tego
forum.
A teraz droga torunianko przykryj się już czym tam masz i zaśnij snem
spokojnym