thauramarth
27.10.06, 23:55
Osobiscie uwazam, ze pewne wzorce zachowan (lub ich brak) wynosi sie z domu.
Po prostu rosnie nam pokolenie cymbalow i kryminalistow (nieliczne wyjatki
niech sie nie obrazaja), dla ktorych brak jest jakichkolwiek wartosci. Glowna
wine ponosza tutaj rodzice, ktorzy nie poswiecaja wystarczajaco duzo uwagi
swoim "pociechom".
W glowie mi sie nie miesci, zeby za moich czasow (a bylo nie tak dawno) ktos
sie tak zachowywal. Nie bylo zadnego zakladania smietnikow na glowe, a juz na
pewno nie bylo czegos takiego, jak w w/w sprawie. Noz sie w kieszeni otwiera.
Powinni tych degenaratow zamknac do wiezienia i nigdy nie wypuszczac.