michutor
21.11.06, 11:21
Coz nie po raz pierwszy Bydgoszcz nie umie przegrywac,
za pomorska:
Jednak większość delegatów (nie tylko reprezentujących dawne województwo
toruńskie, ale także włocławskie i znaczną część bydgoskiego) postanowiła, że
kandydat powinien być jeden.
Gdy okazało się, że w głosowaniu zwycięży Całbecki, część bydgoskich
delegatów, z posłem Pawłem Olszewskim na czele, opuściła obrady.
Na sali pozostało jednak kworum. Z 33 obecnych delegatów aż 29 oddało swój
głos na Całbeckiego.
---------
Warto podkreslic ze Calbeckiego, poparla znaczna czesc delegatow z bylego
wojewodztwa bydgoskiego. Swiadczy to tylko o tym ze niektorzy politykierze
traktuja nasze wojewodztwo jako prywatny folwark, machaja swoimi szabelkami
nie oferujac nic w zamian. Matematyka jest nieublagana, a od bydgoskiej
gigantomanii robi sie juz niedobrze. Wszystko niby najlepsze, ale:
1.Sharp wolal Lysomice
2.Jedyne lotnisko, w ktore pompuje sie ogromna kase, ma jeden mierny lot do
Londynu, gdzies w nocy
3.Przegrali glosowanie 29 do 3!! Dodajac do 3 jeszcze tych co opuscili sale (i
jak tu myslec ze zalezy im na wspolnym wojewodztwie!!)
co jeszcze musi sie stac aby nasi sasiedzi zrozumieli ze nie sa bogami?