Dodaj do ulubionych

Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny

16.09.07, 20:17
No i o co ta walka? O publiczne pieniądze? Pasożyty, tfu...
Obserwuj wątek
    • bakterien Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 16.09.07, 21:06
      Relacje między Grabowskim a Wiczą są jeszcze bardziej zażyłe, niż
      jak to opisuje autor artykułu. Otóż, Pokojski był barmanem w klubie
      Grabowskiego "Piano" w Brodnicy.
      Trzeba także dodać, że za nominacją Barbary Sroki na pełnomocnika
      prezydenta ds. ESK 2016 stoi wiceprezydent Fiderewicz, pozostający w
      bardzo przyjacielskich układach z Grabowskim. Obecnie załatwia mu
      nową pracę, najprawdopodobniej w firmie prezesa Bańkowskiego Nesta-
      bis.
    • jamapii Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 16.09.07, 21:09
      Toruńskie ZPAP od dawna jest zawłaszczone przez wąską grupę która dba wyłącznie
      o własne interesy. Jest to tzw. TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI. Poziom który
      reprezentują jest wysoki wyłącznie tylko w ich mniemaniu. Prawdziwa sztuka snuje
      sie po ulicach Torunia -choćby w osobie Tadeusza Gapińskiego. Znajdźmy sposoby
      aby chronić takich ludzi.
      • tryg.sk Jestem. Zaraz tu wyjaśnię co nieco. 16.09.07, 21:10
        :)
        • tryg.sk Zła robota red. Giedrysa 16.09.07, 21:28
          Witajcie. Niestety, red. Giedrys zrobił bardzo złą robotę. Jestem Trygiem.sk i
          takim na forum pozostanę. Przypuszczenie, na łamach GW, że rzekomo jestem kimś
          to a kimś jest naruszeniem etyki Forum. Forum jest anonimowe. Tracę zaufanie do
          Forum GW. Bo pewnego dnia rzeczywiście jakiś dziennikarz napisze kim jestem! Mam
          chęć zbojkotować to Forum i namówić do jego bojkotu innych. To o samym Forum.

          Natomiast jeżeli chodzi o skłócenie środowiska artystycznego i animatorów
          kultury - to właśnie REDAKTOR GIEDRYS skłóca je, pisząc bzdurne domysły. Domysły
          nie tylko kto kim może być na Forum, ale i domysły, co się stanie w razie
          takiego a takiego wyniku konkursów, takiego a nie innego podziału pieniędzy itp.
          To jest właśnie rozsiewanie "wrazenia", że środowiska są skłócone. Guzik prawda.
          Z tego co wiem, to Romuald Wicza - Pokojski i jego aktorzy chodzą do eNeRDe,
          dziłają tam i na odwrót. GAleria Dla... zapraszana jest do CWC.

          A ja, jako Tryg, mogę tylko potwierdzić, że każdorazowo przechodząc zimą czy
          latem obok Centrum Wolnego Czasu Wicza widziałem stałą ekipę przy stoliku:
          Wicza-Pokojski, Grzegorz Grabowski i oczywiście red. Giedrys. Stąd domysły
          Tryga, że coś nie tak!
          • tryg.sk Re: Zła robota red. Giedrysa 16.09.07, 21:49
            Raz jeszcze powtarzam - to red. Giedrys jako redaktor zajmujący się kulturą w
            lokalnej gazecie jest odpowiedzialny za: 1. Pokazywanie środowiska artystycznego
            jako skłócone, zwaśnione i drapieżnie skaczące sobie do oczu. 2. Sam podsyca
            różne waśnie i konflikty poprzez snucie różnych domysłów w stylu teorii spiskowej.
            • 0ankis0 Re: Zła robota red. Giedrysa 17.09.07, 10:07
              Nie obchodzi mnie, kim jest tryg.sk, ważne, że ma rację. Od jakiegoś czasu p.
              Giedrys pasjonuje się darciem szat na łamach Gazety. Nie do końca wiadomo po co.
              Po co tworzyć wrażenie, że w Toruniu każdy z każdym albo się żre, albo ma
              niejasne układy, a prawdziwi artyści (czyt. ci z eNeRDe) są niedoceniani i och
              tacy biedni. Fakt, środowisko jest podzielone (ma to nie tylko wady, ale też
              dużą zaletę - np. pozwala utrzymać różnorodność, która jest twórcza), nie
              wszyscy się lubią (i to niby jest nienormalne... a gdzież jest ta utopijna
              kraina, w której wszyscy się kochają?), ale nie jest aż tak tragicznie, jak to
              opisuje nasz lokalny głosiciel apokalipsy. Dużo większy pożytek przyniosłoby
              spokojne i mądre pisanie o sztuce, czego życzę p. Giedrysowi i jego czytelnikom
              - i tym zmęczonym ponurym wieszczeniem, i tym przytupującym z uciechy, że
              pojawił się "mściciel ich krzywd".
          • kdesw Re: Zła robota red. Giedrysa 17.09.07, 10:30
            tryg.sk napisał:

            > Witajcie. Niestety, red. Giedrys zrobił bardzo złą robotę. Jestem Trygiem.sk i
            > takim na forum pozostanę. Przypuszczenie, na łamach GW, że rzekomo jestem kimś
            > to a kimś jest naruszeniem etyki Forum. Forum jest anonimowe. Tracę zaufanie do
            > Forum GW. Bo pewnego dnia rzeczywiście jakiś dziennikarz napisze kim jestem! Ma
            > m
            > chęć zbojkotować to Forum i namówić do jego bojkotu innych. To o samym Forum.

            Nie rób tego,przejmowac się wszystkim co ludzie myślą i piszą?.
          • karminowa Re: Zła robota red. Giedrysa 20.09.07, 09:18
            Ty, czy Tryg....nieważne. Naruszasz bardzo czesto zasady netykiety i
            etykiety w ogóle - juz nie raz o tym dyskutowalismy. Juz dawno admin
            tego forum powinien kasowac twoje posty bo nie sa opiniotwórcze
            czesto ale oskarzające i wulgarne. I to w stosunku do wielu osób,
            które z niewiadomych dla mnie przyczyn nieodpowiadają Ci.To zresztą
            nieistotne.
            Jeżeli dla Ciebie fakt,ze ktoś siedzi RAZEM gdzies o czymś świadczy
            to ja Ci wspołczuję - jak można opierać sią na takich chorych
            domysłach? Dla mnie osobiście to zachowanie prosto z podstawówki -
            takie szemrane zazdrości dzieciaka.
            Z jednej strony Giedrys nie powinien pisac kto jest trygiem a kto
            nie (ci co siedza w temacie i tak wiedza kim jesteś), z drugiej
            jednak strony bardzo dobrze,że to zrobił - moze w końcu coś do
            Ciebie dotrze - z chęcią posłucham Twoich opinii na różne tematy ale
            wybacz, przestań węszyć, wszczynać intrygi, oskarżać innych.
            • flying-lila Re: Zła robota red. Giedrysa 20.09.07, 10:25
              karminowa napisała:

              > to ja Ci wspołczuję - jak można opierać sią na takich chorych
              > domysłach? Dla mnie osobiście to zachowanie prosto z podstawówki -
              > takie szemrane zazdrości dzieciaka.
              > Z jednej strony Giedrys nie powinien pisac kto jest trygiem a kto
              > nie (ci co siedza w temacie i tak wiedza kim jesteś), z drugiej
              > jednak strony bardzo dobrze,że to zrobił - moze w końcu coś do
              > Ciebie dotrze - z chęcią posłucham Twoich opinii na różne tematy
              ale
              > wybacz, przestań węszyć, wszczynać intrygi, oskarżać innych.


              Dopiero teraz to przeczytalam...ile masz lat?nie ma zadnych
              ograniczen wiekowych?
              Zastanow sie nad tym co napisalas...jest smieszne..na prawde...
    • lukasz_sadowski Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 16.09.07, 22:26
      Całkiem to zabawne, artyści się pokłócili. To mogło by się ukazać w jakiejś
      rubryce satyrycznej z notką pod tekstem o ilości ludzi odwiedzajacych toruńskie
      galerie.
    • mcbutelka Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 16.09.07, 23:05
      Bardzo dobrze, że GG upublicznił nazwisko tego, kto od miesięcy
      jątrzy na forum GW i wydaje mu się, że jest tu najmądrzejszy.
      To jest skuteczniejsze, niż cenzura postów. Oczywiście, nick można
      zmienić - można też pisać pod kilkoma naraz - nawet dyskutując
      samemu ze sobą - takie przypadki na forum GW obserwowaliśmy
      ostatnio. Osobnik, który to robił ma najwyraźniej za duzo czasu,
      albo jest chory na głowę. Z doświadczenia wiem, że nie ma co się
      przejmować ujadaniem azorków na forum. Poujadają i przestaną.
      Reasumując - brawo GG.
      Rzadko się wpisuję, ale po przeczytaniu artykułu uważam, że
      powinienem się wypowiedzieć.
      Twórcy w Toruniu sami się nie zorganizują w jedną dużą i
      demokratyczną strukturę, która ma szansę zintegrować to środowisko.
      Takie próby miały już miejsce i brałem nawet w tym udział -
      wycofałem się po tym, jak zauważyłem, że to strata czasu. Zamiast
      działać i tworzyć kulturę - dyskutowaliśmy jak to ma być robione. I
      tak minęła zima, wiosna, lato i jesień...
      W Toruniu środowisko jest skłócone i nie ma chyba recepty na zmianę
      tego stanu rzeczy. Może tak już musi być - niech każdy robi swoje
      jak najlepiej potrafi i nie ogląda się na innych... Tam gdzie jest
      wiecej potrzeb niż środków - zawsze są niesnaski i kłótnie. Tego nie
      unikniemy.
      • rotepirat Osuszyć bagienko! 17.09.07, 15:22
        Toruńskie środowisko kulturalne niczym się nie wyróżnia. Przeciętne i skłócone.
        Myślę, jednak że recepta mc butelki jest najlepsza. Niech każdy robi swoje i nie
        ogląda się na innych. Rywalizacja może przynieść szybko sukcesy. Uważam jednak,
        iż szefem wydziału kultury powinna być osoba, "ponad podziałami", ale czy stać
        na taki luksus Zaleskiego.
        Chyba nie.
      • gosja74 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! 19.09.07, 20:11
        Ja takze się rzdako wpisuję i niedokładnie śledzę wątki. Ale jedno w
        rzotropnym wywodzie Mc Butelki "sie mnie tu nie podoba". Mianowicie:
        jątrzy, czy nie jątrzy, ujawnianie personaliow "owego" na forum
        gazety i to przez dziennikarza tejze jest, wedlug mnie,
        NIEDOPUSZCZALNE. I ma prawo zniechecać innych. Forum traci w ten
        sposób swoj charakter, przestaje być wiarygodne. A GG, niestety,
        przy okazji chyba też...
    • matkaboska667 Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 17.09.07, 20:16
      ja proponuje zająć sie nacinaniem parówek w swastyki. Taka działalnośc przyniosła pozytywne skutki w Demokratycznej Republice Konga i jest z powodzeniem wdrażana w wielu innych krajach. Parówki bardzo ładnie wtedy wyglądają na grillu i lepiej smakują.
    • albrecht_kalb Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 18.09.07, 00:43
      No, panie redaktorze Giedrys, dales pan plame.
      Z imienia i nazwiska wymieniasz pan jednego z internautow. Bez wzgledu na to
      jakim wariatem jest i jakie debilizmy wypisuje. Internet jest medium rzadzacym
      sie swoimi prawami, i wlasnie przez ciebie drogi dziennikarzu zostaly w
      skandaliczny sposob pogwalcone. Nie sadze, ze z glupoty, czy z niewiedzy. Widze
      w tym niskich lotow makiawelizm. Watpie aby takie zachowanie przysporzylo
      sympatii internautow portalowi/forum. Bardzo krotkowzroczne dzialanie. Bardzo
      ladnie pokazales panie Giedrys, ze aby stworzyc text ktory ma wywolac burze (co
      z tego ze w szklance wody, co z tego ze za miesiac nikt nie bedzie o nim
      pamietal)nie zawachasz sie uzyc kazdych dostepnych srodkow. Wstyd. To dlatego ze
      nie jest Ci wszystko jedno?
      Drodzy forumowicze, drzyjcie, bo nie znacie dnia ani godziny, gdy Wy zostaniecie
      wywolani do odpowiedzi z imienia i nazwiska.

      Imie i nazwisko z pewnoscia do wiadomosci redakcji.

      p.s. Moze nowa jakosc wytyczyl text o Joli Z Dywit? Moze teraz tak to sie robi?
      • vauban Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 18.09.07, 01:59
        Podobnie jak moi przedmówcy, uważam że ujawnienie personaliów było nadużyciem, a może nawet złamaniem prawa.
        Można nie lubić antagonisty, ale nie wolno nadużywać pozycji. Czy wszyscy dowiedzą się jutro, kim jestem ja i co tu robię ? Panie Redaktorze, uczono mnie etyki zawodowej bardzo starannie. To nie szkodzi, że nie w dziennikarstwie tylko na socjologii, ale to też działalność dotycząca żywych ludzi. Wstyd !
        • kdesw Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 18.09.07, 08:53
          Uważam podobnie, nie miałem od dawien dawna wątpliwości że mogły i dzieją się
          podobne rzeczy, typu merdanie kto pod jakim pseudonimem się kryje.Stało się to
          czego mozna był się spodziewać prędzej ,czy pózniej,Jest to fakt niewatpliwie
          przykry i brzemienny w skutkach,bo okazało sie ,że złamany pewne umówione formy
          co do anonimowości i to ze tej strony,która podjęła je zachować i
          przestrzegać,wybór anonimowosci miał pozostać wolny i to powinno się
          uszanować,ja akurat znając polskie realia od dziesiecioleci wolałem wybrać to
          drugie,przynajmniej nie mam złudzeń.
          Chcę zauwazyc,ze ostatnio powraca też kwestia tzw "wielonikowców" i tego,kto sie
          pod tymi nickami kryje,obawiam sie,ze w niedługim czasie,może być podobnie,myśle
          ,że jest grono osób,które znając realia zycia wybrało taka formę swej
          anonimowości,czy nastepnym krokiem będzie obnażenie i tych co przypuszczali i
          mieli obawę,że anonmowość na forum jest fikcją?,zobaczymy.
          Cieszę sie,za to,że ja jako jeden z nielicznych,który pokazał swe
          trzewia,znajduje sie w tak dobrej kompaniji!,howgh.
    • kdesw Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 18.09.07, 01:24
      rafvonthorn napisał:

      > No i o co ta walka? O publiczne pieniądze? Pasożyty, tfu...

      No to się narobiło,"Siekierezada" w torunskim wydaniu?
      Proponuję zakopać toporki.
      ,a od pałacowych jak najdalej bez względu na ich obiedencję,radzę,to oni mają
      chodzić z mieszkiem i dzielić komisyjnie wg zasług i basta.
    • butla02 Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 18.09.07, 04:04
      tryg.sk ma rozdwojenie jaźni??:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=68696570&a=68964113

    • kdesw Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 18.09.07, 10:04
      Musi to forum co niektórych bolić,a do tego nie dosypiają,tak,ze nie martwcie się!!!
      Szable w dłoń i hajda na Wołmontowicze!!!!

      www.anad.republika.pl/jelen.htm
    • marek.glowacki Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 18.09.07, 17:21
      Po przeczytaniu artykułu i komentarzy do niego, wspomniałem owiane
      mitem zdarzenie z przed wielu lat. Wtedy to dwaj panowie z "klasą"
      spoliczkowali się na ulicach Torunia. Jeden artysta atakował z klasą
      przedwojenną, drugi z klasą powojenną. Poróżniło ich to co w sztuce
      przez nich uprawianej nie miało żadnego znaczenia. Racje polityczne,
      zawiść, potencjalne korzyści, wpływy...może zwykła antypatia której
      doświadczamy wszyscy. Jednak skłóciła ich nie sztuka, jakby się
      wydawało. Tą doceniali wzajemnie. Wiem, bo jeden z nich jako
      znacznie starszy przyjaciel do końca swoich dni nauczał mnie jak
      dawać w pysk i jak brać w pysk z godnością.

      Artykuł Pana Giedrysa, sprawiedliwie czy też nie, ale daje w pysk
      całemu środowisku twórczemu Torunia. Myślę, że cios był celny.
      Aż "nożyce" podskoczyły. Niektóre informacje pochopnie ujawnione
      wzbudziły słuszne emocje, ale reszta jest bliska mocno uproszczonej
      prawdzie która przez artykuł przebija: masz idee musisz mieć
      pieniądze.
      Bicie się w piersi nie należy do najbardziej ulubionych gestów
      człowieka. Ja też tego nie robię, wręcz nienawidzę. Ale może po
      pierwszych emocjach wielu którym sztuka jest bliska spojrzy na
      kulturę z innej strony, jakby od sąsiada. W efekcie z korzyścią dla
      osobistych potrzeb. Nie wierzę jednak w pełną integrację środowisk
      twórczych do których nawołuje Pan Giedrys, bo i po co. Mózgi ludzi
      czynnych choćby odrobinę twórczo chcą być niezależne. To trzeba
      wykorzystać a nie zwalczać.
      Proponuję ten dość kontrowersyjny artykuł potraktować jako kanwę do
      przemyśleń. Np takich: czy miejska administracja jest w stanie
      nakreślić drogi jakimi ma kroczyć kultura?, jak administracja ze
      swoimi funduszami powinna wspierać kulturę?
      Moja odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi: nie, ale powinna w sposób
      przejrzysty zaprezentować swoje na temat kultury możliwości.
      Druga odpowiedź brzmi: realizować inwestycje "twarde", co robi, ale
      również wsłuchiwać się w kłopoty twórców. Może na spotkaniach mniej
      oficjalnych, na luzie, bez wielkich przemówień. Twórcy z reguły
      milczą przytłoczeni oficjalną etykietą.
      Na styku obu pytań występuje tyle możliwości działań i
      współzależności, że to dopiero stanowi prawdziwe pole funkcjonowania
      kultury. Działamy w warunkach które narzucają, delikatnie mówiąc,
      niezbyt społeczne zachowania. Właśnie niechlubne objawy uprawiania
      kultury wymienia w swoim artykule Grzegorz Giedrys.
      Myślę, że warto uszlachetniać kulturę różnymi metodami.
      Przemilczanie nie należy do tych metod.
      I chociaż mam mieszane uczucia co do całości artykułu to, redaktorze
      Giedrys, biorę w pysk i daję Panu za to samo.
      • gumka7 Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 18.09.07, 17:44
        I ja tez kochałem Józia .................
        • karminowa Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 19.09.07, 14:32
          W związku z tym, że niejednokrotnie brałam udział w dyskusjach, na
          formu, o których pisze autor uważam, że powinnam się również
          wypowiedzieć.
          Kulturę chłonę a nie tworzę – jestem czynnym odbiorcą, ale również i
          obserwatorem. Mam też przyjemność znać ludzi z tego naszego
          środowiska artystycznego. To, że w Toruniu jest zawiść i zazdrość
          widać było już dużo wcześniej – do tego wcale nie potrzebny był
          Internet.
          Internet pozwolił tylko kilkanaście lat temu na to, aby anonimowe
          osoby, które nie potrafią konfrontować swoich racji face to face
          mogły się wypowiedzieć. To proste. Wymyślasz Nick i możesz być tym,
          kim chcesz.....Ja na przykład jestem KARMINOWA. Chociaż forum znałam
          to po raz pierwszy wypowiedziałam się, gdy pojawiły się posty
          pewnych osób szkalujące Teatr Wiczy, który cenię. Są gusta i
          guściki, ale sadzę, że są granice dobrego smaku, które na forum GW
          zostały przekroczone. Inwektywy i oskarżenia, które wypisywały pewne
          osoby w stronę teatru nie były tylko negatywami – pojawiły się
          oskarżenia (niech przypomnę na przykład: ” złodziejka”). Jest to
          naruszenie.
          Te pewne osoby zaatakowały i mnie – li tylko dlatego, że miałam inne
          zdanie. Wymyśliły, że KARMINOWA jest na pewno albo Sroką albo
          Pokojskim. Ubawiło mnie to, ale i potwierdziło w tym, że mam do
          czynienia z osobami skażonymi jakąś chorą zazdrością. A forum
          umożliwiło im tylko wyrzucenie z siebie frustracji.
          Sytuacja toruńskiej sceny artystycznej tak naprawdę niczym chyba nie
          różni się od innych scen naszego życia. Przykładów zawiści nie
          trzeba wcale szukać daleko – niech każdy przyjrzy się po prostu
          uważniej na to, co się dzieje wokół niego – chociażby w pracy czy
          nawet w rodzinie. Człowiek człowiekowi często jest wilkiem.
          Mnie nie szkodzi fakt tej walki, ale trzy jej aspekty mnie jako
          odbiorcę kultury drażnią, a mianowicie:
          - dlaczego z zawiścią patrzą na siebie i porównują się do siebie
          ludzie z zupełnie innych branż? Co ma piernik do wiatraka pytam?
          Porównujcie się do siebie, ale w ramach własnych kierunków w
          kulturze. Niech specjalista od sztuki współczesnej nie patrzy z
          zawiścią na wybitnego reżysera! Itd.
          - wypominanie komuś, że ma „dobre” kontakty z miastem jest na bardzo
          niskim poziomie. Niestety zawsze ktoś będzie kogoś lepiej znał a
          ktoś mniej. To jest nieuniknione. Sieć jakichkolwiek powiązań będzie
          zawsze i wszędzie. Przecież to logiczne – dobry przykład na to
          podaje Giedrys pisząc, co będzie, gdy na kuratora CSW zostanie
          wybrany Ten a co będzie jak Tamten. A co by było gdyby nagle został
          wybrany ktoś zupełnie Inny? Prawdopodobnie nasi „toruńscy śledczy”
          przywiązaliby go do kogoś. Żal mi ludzi, którzy tracą czas na chore
          insynuacje. Zamiast zakasać rękawy i szukać kasy na rozwój w innych
          miejscach tylko psioczą.
          -media...żyjemy w czasach gdzie bardziej popularnym jest dowalać niż
          chwalić, chociażby wroga. Niezależnie od tego, o jakich mediach
          myślimy wszędzie tylko wylewają się wiadra oszczerstw. Nie wiem,
          czemu to ma służyć, ale wiem jedno – media są w uścisku złych
          wiadomości i coraz bardziej się to pogłębia.
          Artykuł Giedrysa odbieram w wieloraki sposób: uważam, że ukazał się
          za późno....ale z jednej strony popieram to, co napisał - to jest
          taki żar prawdy o toruńskim światku...Miał odwagę to zrobić
          publicznie i tu mu przyklasnę.
          Pomysł zjednoczenia artystów w jeden tygiel według mnie jest
          NIEWYKONALNY. Chociażby, dlatego, że znowu zaczną się insynuacje, że
          ktoś kogoś zna lepiej a ktoś mniej.
          W staraniu o ESK wcale nie potrzebne jest zintegrowanie artystów.
          Cieszmy się, że ich mamy w Toruniu sporo. Problem widzę w odbiorze
          kultury wszelakiej. Mieszkańca Torunia nie obchodzi to czy plastyk
          kłóci się z plastykiem. Mieszkaniec Torunia nie ma o tym zielonego
          pojęcia (teraz dzięki Giedrysowi już o tym wie i wcale nie jestem
          pewna czy to dobrze, raczej nie). Mieszkaniec Torunia nie ma bodźca
          do tego, aby konsumować kulturę. I szczerze Wam powiem, że tu nie
          chodzi tylko o Toruńczyka – żyjemy w czasach kultury masowej, i
          większość naszego społeczeństwa chłonie ten obszar kultury. Ta z
          wyższego rzędu jest ROZUMIANA przez nielicznych i z tym chyba nie
          ma, co dyskutować.
          Jeżeli mamy być ESK to po prostu wyrzućmy za burtę brak tolerancji i
          chore domysły. Artyści nich tworzą, media niech pokazują. A ja jako
          odbiorca z przyjemnością przeczytam w gazecie o tym, że coś się
          dzieje w naszym mieście i pójdę na spektakl, na wystawę czy na
          koncert.
          • flying-lila Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 20.09.07, 10:32
            karmonowa..
            nie ma sensu zaprzeczac, ze Ty to nie Sroka...Styl wypowiedzi nawet
            na to wskazuje, niestety mam przyjemnosc Cie znac...tylko nie wiem
            dlaczego masz taki nick jak karminowa?raczej marchewkowa:)
          • flying-lila Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 20.09.07, 10:48
            pewnie zaraz beddziesz snula domysly, kim jestem...ciekawe co bys
            powiedziala, gdyby sie okazalo ze jestem Twoim przyjacielem...uwazaj
            na to co komu mowisz...
    • flying-lila Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 20.09.07, 10:21
      Jedna wielka protekcja....Ale tak na prawde, co my mozemy zrobic?Nic
      procz tego, zeby wyrazic swoje niezadowolenie na forum...Romuald
      Wicza Pokojski, jego kobieta, ich kumpel z wyrokiem w zawieszeniu to
      po prostu tragedia...Pani Sroka ma jakis potecjal, moze, ale nie wie
      jak go wykorzystac..A co do Pana Grabowskiego-powienien zaczac od
      kultury osobistej, a pozniej piastowac stanowisko dyrektora WK UMT
      • karminowa Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 20.09.07, 13:02
        No właśnie - co możemy zrobić?
        Uciąć po prostu tę dyskusję, bo zaczyna być zabawna droga/drogi
        flying-lilla.
        Pan Giedrys jest zadowolony, że udało mu się dziennikarskim swędem
        zagotować WASZE towarzystwo - miał nosa. Brawo.
        Ale ja też go miałam - mój post jak zwykle odbił się echem na tych
        ludziach, którzy jakoś nie potrafią elegancko odbijać piłeczek....
        Uśmiech na mej karminowej twarzy rozjaśnia się za każdym razem, gdy
        czytam te insynuacje na mój temat. A niech tam! Spekulujcie! Główcie
        się!
        Ja nie mam potrzeby zastanawiać się nad tym, kto jest kim pod
        Nickiem na toruńskim forum – daj spokój, szkoda na to czasu, nawet
        nie interesuje mnie, kim jesteś, – ale jak masz coś ciekawego do
        powiedzenia to z chęcią wymienię poglądy.

        Ja mam się bać tego, co piszę? No, co ty? Skoro czas Ci pozwala na
        domysły to przeanalizuj również moje kulturalne i grzeczne posty.
        Ale, ale, Ty chyba jesteś lekko wpieniony/a, że jest jakaś
        Karminowa, która śmie mieć inne zdanie.....
        Mój styl? Cóż, nie znam stylu Sroki, ale znam już Twój.. cha!
        No i mój drogi/droga, moi przyjaciele to PRZYJACIELE, nie masz
        zaszczytu nim być.
        Pozdrawiam cieplutko, kłaniam się w pas a me piękne włosy zasłaniają
        mą twarz.
      • katarzynka_1 Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 25.09.08, 06:31
        No tak flying - lillo, ale gdyby pan Grabowski nagle zaczął być kulturalny to
        wtedy Wicza musiałby się wynieść z Torunia, o co nawiasem mówiąc już dawno temu
        wnioskowałam, jego kumplowi musieliby odwiesić wyrok. No i sam pan Grabowski
        musiałby ponadto uporządkować swoje problemy prawne. Ponadto Żydowicz musiałby
        oddać miastu niewykorzystany budynek Tumultu a i samo miasto musiałoby trzeźwiej
        szastać wieczystymi dzierżawami było nie było historycznych obiektów. Pani Sroka
        musiałaby się wynieść na powrót do swojego barwnego tabloidu z próbkami
        kosmetyków. A chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby to średniowieczne - położona
        naprzeciwko starówki, na drugim brzegu Wisły sztuczna wyspa - Kępa Bazarowa -
        wytyczona przez wykopany kanał wiślany, służyła w owych czasach jako miejsce
        zsyłki dla krnąbrnych prostytutek i innych, niepożądanych w mieście elementów.
        Wyprowadzano ich tam przez drewniany most, dawano kopa w zadek i zabraniano
        wracać do miasta.
        I należałoby w tych krzaczorach osadzić cały ten element napływowy: Wiczę,
        Srokę, Grabowskiego, Żydowicza i inne barachło i niechby tam, w gąszczu
        żarnowca, tarniny, bzu i innych roślinek krzewili swoje wizje kultury, siali
        marihuanę i wyplatali z wikliny koszyczki dla niemieckich turystów. I byłby wilk
        syty i owca cała. No tak, ale taki zabieg higieniczny byłby jak sądżę mało
        demokratyczny i zaraz by się tu zjawiła jakaś europejska komisja obrony praw
        człowieka. No chyba, żeby prawem precedensu przedstawić ten zabieg jako
        zwyczajowe prawo miejskie, tak samo jak tysiące małych, często dziwnych
        lokalnych praw obowiazujących w jak najbardziej europejskich miastach i
        misteczkach. Skoro Hiszpania ma corridę, my mielibyśmy Wyspę Niechcianych, w
        dodatku nie mordując ich jak corridowe bydło.
        Z takiego skansenu na wyspie byłby dochód większy niż z tego przy
        Wałach, osadzeni tam odrobiliby by finase "wygospodarowane" z państwowych i
        europejskich dotacji a w mieszkaniu, które Wicza zakupił częściowo za owe środki
        (byłam tam - co za nora!) powstałaby ku ostrzeżeniu potomnych Izba Miejskich
        Rytuałów z Elementem Napływowym. A ci, którzy by pozostali na "naszym" brzegu
        Wisły pewnie w końcu doszliby do porozumienia i kultura w mieście zaczęłaby
        kwitnąć... No tak ale to tylko marzenia zbyt chyba radykalnej katarzynki_1. Ale
        popatrzmy wstecz - radykałowie, choć niezbyt długo lubiani, kiedy się już brali
        za robotę, przeważnie na jakiś czas uzdrawiali lokalne społeczności od fetoru i
        zepsucia. Pamiętajmy, że w opini społecznej - kultura niewiele, albo nic nie
        produkuje, za to pochłania krocie - jak na przykład "Quo Vadis", które
        pochłonęło górę a urodziło mysz...I jak widać, wymienieni tu i tam twórcy
        kultury paradoksalnie na tym bazują - wyciągając śmiało rękę po wiele a dając w
        zamian bardzo mało albo wręcz nic. I jak tu ich szanować? Przypomina to sytuację
        kiedy najbrzydsza i kto wie czy nie najgłupsza Polka - Jola Rutowicz za odcinek
        wygłupu na lodzie otrzyma tyle, że niejeden artysta prawdziwy pożyłby za to
        kilka miesięcy. Ale hucpa się sprzedaje, co widać zarówno po Rutowicz, Wiczy,
        Żydowiczu i innych tfu!rcach. Tymczasem gmaszysko kultury wyższej - CSW stoi
        wciąż opustoszałe, ponure, z sylwetkami przemykającego personelu, czekając chyba
        jedynie na Godota, wszak odbiorców tam, zgodnie ze słowami dyrektora CSW,
        znajdziemy niewielu. Przynajmniej pod tym względem chłop dotrzymuje słowa -
        świątynia sztuki wyższej nie potrzebuje wiernych - wystarczy jej kapłan i
        ministranci. Grtotowski też kiedyś stwierdził, że osiagnął stan, w którym jego
        teatrowi widz jest już coraz mniej potrzebny. Czy to tylko paradoks czy reguła
        sztuki - lud zachwyca się jeleniem na rykowisku a embalages Kantora kurzą się w
        muzealnych magazynach... ech kulturwa mać!
    • albrecht_kalb Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 20.09.07, 11:43
      I jeszcze jedno a`propos konsolidacji srodowiska artystycznego, bla, bla.
      Fraszka autorstwa byłego rektora WSSP we Wrocławiu, Eugeniusza Gepperta:

      „Gdy malarze są do dupy,
      To się wtedy łączą w grupy”.

      Pod rozwage ^^
    • djsaddam Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 21.09.07, 00:04
      dobra wiadomosci.

      jutro yom kippur. bedziecie sobie mogli wszyscy przebaczyc..
      • blekit_pruski Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 21.09.07, 00:23
        >Po przeczytaniu artykułu i komentarzy do niego, wspomniałem owiane
        >mitem zdarzenie z przed wielu lat. Wtedy to dwaj panowie z "klasą"
        >spoliczkowali się na ulicach Torunia. Jeden artysta atakował z
        >klasą
        >przedwojenną, drugi z klasą powojenną. Poróżniło ich to co w sztuce
        >przez nich uprawianej nie miało żadnego znaczenia. Racje
        >polityczne,
        >zawiść, potencjalne korzyści, wpływy...może zwykła antypatia której
        >doświadczamy wszyscy. Jednak skłóciła ich nie sztuka, jakby się
        >wydawało. Tą doceniali wzajemnie. Wiem, bo jeden z nich jako
        >znacznie starszy przyjaciel do końca swoich dni nauczał mnie jak
        >dawać w pysk i jak brać w pysk z godnością.


        Jeszcze o tym wydarzeniu: po co zmieniać piękną historię, która była
        trochę inna. Dwaj panowie policzkujący się, to nie była klasa
        przedwojenna i powojenna przeciw sobie nawzajem, obaj przedwojenni,
        fantastyczni i z Wilna. Ładny jest finał - po wielu latach
        konfliktów pełne obustronne przebaczenie, właściwie przed śmiercią.
        Jeśli już coś opowiadamy, opowiadajmy z szacunkiem dla faktów. Pozdr.
        • tryg.sk Re: Toruńska kultura w stanie wiecznej wojny 24.09.08, 23:34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka