alterego
26.12.01, 22:08
Dzieki swietom mialem wreszcie okazje spokojnie pospacerowac po Toruniu. W
trakcie przechadzki zaszedlem na skwer kolo Muzeum Etnograficznego. Stal tam
kiedys obelisk - dar od miasta Leida, ktory przed wizyta Jana Pawla II zostal
przeniesiony stamtad w inne miejsce, bo sie brzydko kojarzyl radnym Torunia,
zreszta znacie te sprawe na pewno. Jak wygladal ten obelisk i z czym sie
kojarzyl - to juz sprawa indywidualnej wyobrazni, obelisku nie ma, sprawy tez
nie ma. Tylko dlaczego w takim razie pozwolono tam ustawic cos tak koszmarnego
i nietrwalego jak dar miasta Cadca. Osobiscie nic nie mam do Cadcy, to mile i
urocze miasteczko, ale ta rzezba - ktora dostalismy od nich jest naprawde
koszmarna. W dodatku wyglada na to, ze jest wykonana byle jak i rdza niedlugo
ja przezre do reszty. Nie wiem z czym ten postument sie kojarzy radnym, ale
mnie na pewno nie z wieczna, niezniszczakna przyjaznia. Powiedzialbym raczej,
ze jest to alegoria wrzodu na dupie, ale jest to oczywiscie moje indywidualne
odczucie i nie ma ono wplywu na przeniesienie "tego czegos" w sasiedztwo
wspomnianego obelisku.