humanior
23.08.03, 16:31
pamietacie jak doszlo do tragedi na okrecie Kurs to prezydent Putin nawet nie
przerwał wakacji.
W Toruniu sytuacja jest bardzo podobna. Zagrożona jest, mało tego -
zatrzymana nawet - została największa toruńska inwestycja a prezydent sobie
pojechał do Czadcy.
Jasne, niech się inni cholernym rawexem martwią. Jak to było - czas na
gospodarza?
Zresztą zachowania i prezydenta i podległego mu Miejskiego Zarządu dróg jest
co najmniej dziwne. Dlaczego tej firmy za niedotrzymanie warunków umowy nie
wypierdzielono na zbiby pysk z placu budowy? Dlaczego nie dopieprzono im
karnych odsetek za zwłokę?
Mało tego. Gdy już miesiąc temu Rawex się rzucał i nie chciał rozbierać
czegoś tam, to gospodarz pogroził palcem i powiedział, że inwestycja może być
skończona później ale ma być dobrze zrobiona. A teraz co? Jakoś dziwnie się
cofnął.
Dla mnie ta cała sprawa z wiaduktem jest po prostu kuriozalna i świadczy o
tym, że normalnie w tym mieście to będzie wtedy, jak się to całe towarzystwo
wysadzi w powietrze albo wyśle na marsa.
Tylko tyle i aż tyle.