Dodaj do ulubionych

Prof. Polak: ojciec Wołoszyn nie był TW

16.05.08, 13:48
W latach 80 bardzo często kontaktowałam się z Ojcem Wołoszynem i
nigdy nie ukrywał, że jest wzywany na rozmowy przez UB. Więc co z
Niego za "Tajny Współpracownik"???!!!!

Totalny absurd!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • jot-44 Prof. Polak: ojciec Wołoszyn nie był TW 18.05.08, 09:24
      Czasem się zastanawiam -czym zajmuje się IPN.Czym zajmuje się i ile
      mnie,jako podatnika ta instytucja kosztuje.Jesli jest to centralny
      magazyn akt SB,Kontrwywiadu itp przy których "trwa mrówcza praca"
      historyków [?] to ja już glosując na PO w ostatnich wyborach
      powiedziałem - dziękuję.Więcej NIE.
      Chcę dożyć normalności w moim ,jak słusznie twierdzi poseł
      Kurski "umęczonym kraju".Umęczonym przez pana i pana z manią
      prześladowczą w poszukiwaniu jedynej prawdy - kolegów.
      • anty_gw1 @jot-44 20.05.08, 12:03
        @jot-44

        IPN zajmuje się odkrywaniem prawdy. Że prawda jest dla wielu bardzo
        przykra, to IPN jest krytykowany.To proste jak 2+2. Nie tyczy się to
        oczywiście prof. Polaka, który tłumaczy być może zawiłości sprawy o.
        Wołoszyna. Niemniej jednak już próbuje się go wmanewrować w
        antylustracyjne szyki.

        Uważasz jocie-44, że normalność to zapomnienie, czy też normalność
        to ujawnienie tego: kto, dlaczego, jakim kosztem, za co, okazał się
        zdrajcą? Tylko i wyłącznie ujawnienie. Przecież ci ludzie nie będą
        za swoje świństwa i zdrady odpowiadać np. karnie.

        Czytając twój wpis i ton w jakim mówisz o "manii prześladowczej"
        zastanawiam się, czy gdyby się nie uprzeć, to nie można by wmówić
        manii przesladowczej np. policjantom łapiącym bandytów -wiadomo
        jakaś mania sprawiedliwości nimi kieruje, prokuratorom, przeciwnikom
        wyrzucania śmieci do lasu - cierpią na manię ekologizmu - itd.

        Też chcę dożyć normalności w tym kraju.

        - Normalności, w której były oficer SB nie ma emerytury kilkakrotnie
        wyższej niż b. szeregowy działacz opozycji,
        - normalności, w której esbeccy konfidenci nie są wybielani i
        stawiani na cokole. A są: np. Szczypiorski,
        - normalności, w której ujawnianie dowodów czyjegoś skur...stwa nie
        jest zakrzykiwane wrzaskami o niegodziwości tych, co to ujawniają:
        to nie CBA ma się tłumaczyć, że Sawicka okazała się złodziejką, to
        nie IPN ma się tłumaczyć, że ktoś z towarzystwa jest świnią.

        To jest normalność, wydawałaby się oczywista dla każdego normalnego
        człowieka - bez względu na to czy głosuje na PiS, PO, czy
        kogokolwiek innego. Niestety wciąż jej tutaj nie ma. Zastanów się
        dlaczego i podziel się na forum tą opinią.
        • temida3 Re: @jot-44 22.05.08, 07:45
          Co racja-to racja!
          PS
          Drogi @jot-44, obiema rękami się podpisuję pod Twoją oceną.
          Jest tyklko jedno ale...
          Jak mówił nam na wykładach na Akademii Rolniczej w Poznaniu pewien
          Profesor( już śp. [*]) o słowie pisanym...
          ..." Radzę wam( do nas na wykłądach) żebyście za bardzo nie ufali
          słowu pisanemu...
          Po czym dodał -ukazując swój cel...
          " także Profesorowi (????) z Warszawy..."
          Nie ufać i nie opierać się bez koniecznego sprawdzenia (!)
          dokumentom S-beków!
          Sprawdzam swoje( od już > 2,5 roku).
          Czego w nich nie ma...
          To nie są przypadki -to dowód na metodyczne sposoby , na zapisy "
          kierowane " na kogoś, komu chcieli dołozyć!
          (nie ma w nich kilku zapisów, które powinny być- bo miały miejsce
          rozmowy: w tym dwie rozmowy z propozycjami " KUSZĄCYMI"- tu do
          pewnegoo profesora UMK- tzw dwupłacówca!!!- Panie profesorze- nie
          tylko stanowisko mi proponowano> Jaką " chatę"- dwupoziomową -w ' 85
          r - to był LUKSUS!).
          Dlaczego nie ma? To proste. Podczas wszystkich spotkań
          ( w tym w JW NR???? w Inowrocławiu w '81 r!-tam szantaż - poza mną
          szantażował "politruk- z-ca d-cy pułku. kpt. ???? Krauze!pewnego
          Bydgoszczanina- mam z nim kontakt. Jemu ukazał teczkę- niby na
          Niego!))
          odpowiadałem "im" stanowcze- NIET-NIET-NIET!
          Ale to nie koniec: Czy uważasz, ze np. mogli opisać coś
          skonfabulowanego- np. moją rozmowę z " ich człowiekiem" ( po
          cywilu) , którego nazwisko i imię znajdują się na " liście
          Wilsdsteina", a który był moim przełozonym- był dyr- 550 osobowego
          Przedsiębiorstwa w (????):
          DZIENNIKARZOM- MOGĘ UKAZAĆ " SKRÓT" DO "JEGO AKT"-
          ale nie dziennikarzom z G.W.-
          -"ta" od wielu-od nastu lat nie zasługuje na dociekanie prawdy ,
          nawet prostymi scieżkami...
          Oni znów za przykładem swojego Maleszki... wyprowadziliby tropy
          do ..." towarzystwa Kaczyńskich" i nazwaliby nas po raz kolejny "
          spoconymi oszołomami",
          a nie np.do otoczenia doradców-Pana Widackiego- także profesora...!
          Teraz rozumiesz drogi @jot-44, ze nie mozna ufać -każdemu słowu
          pisanemu...(SIC!)?
          • slavik222 IPN- sprawdzać bez taryfy ulgowej 23.05.08, 12:47
            O.Wołoszyn zapisał się złotymi zgłoskami w historii Torunia, przed
            31.VIII 1980r.
            Na msze(godz.12.00) z Jego kazaniami przychodził Uniwersytet oraz
            inteligencja toruńska.Fakt,że po wprowadzeniu stanu wojennego miewał
            konflikty ze swoimi ojcami jezuitami, którzy oczekiwali
            radykalniejszych kazań i wygłaszali je np. na zaproszenie
            ks.St.Kardasza w kościele przy ul. Podgórnej.
            Jezuici ci :)zostali prawdopodobnie rozproszeni po kraju z
            inicjatywy O.W. do Kalisza,Lubina, Warszawy i Szczecina.
            Myślę jednak,z perspektywy czasu, że O.Wołoszyn,starał się zachować
            wstanie wojennym maksymalny rozsądek.
            Poza tym pewnie po ludzku rozmawiał z ubowcami łącznie z
            podporucznikiem K, który napisał niezłą pracę o JPII i zamieżał z
            tego co wiem pisać na ten temat pracę doktorską( taka ciekawostka:)
            Pewnie taka jest rola każdego księdza,aby nawracać grzeszników.
            I nawet jeśli zdarzyło się o.Wołoszynowi coś chlapnąć to nie sądzę
            aby komus zaszkodził.Pewne jest,że przez lata usługiwania zrobił
            b.wiele, szczególnie przed 1980r-kiedy odwaga była w cenie.
            Ale najlepiej o tym wiedza w IPN-ie.
            Nie ulega wątpliwości,że b.województwie toruńskim było kilku księży,
            którzy wykazywali nadgorliwość współpracy z SB dostarczając m.in.
            informuje o doręczycielach prasy podziemnej.
            • slavik222 Oczywiście: ZamieRZał 23.05.08, 12:50
              :)
            • anty_gw1 @slavik222 23.05.08, 14:27
              "O.Wołoszyn zapisał się złotymi zgłoskami w historii Torunia"

              A IPN zapisuje się złotymi zgłoskami, próbując badać i wyjaśniać
              ciemną stronę PRL.

              Nie przesądzam o winie bądź niewinie o Wołoszyna. Zresztą historycy
              z IPN też piszą o "uwikłaniu w kontakty z SB", a nie świadomej
              współpracy. Kilkuletnie spotkania z esbekami to własnie takie
              uwikłanie.

              Niemniej jednak faktem jest, że przynajmniej w jednej materii o.
              Wołoszyn popełnił błąd. Chodzi o zignorowanie, nieprzestrzeganie
              przez niego wytycznych Episkopatu, by żadnych!!! prywatnych,
              nieformalnych kontaktów z SB nie utrzymywać.

              Piszesz: "I nawet jeśli zdarzyło się o.Wołoszynowi coś chlapnąć to
              nie sądzę aby komus zaszkodził". - Na jakiej podstawie wydajesz taką
              opinię?
              • slavik222 Re: @slavik222 23.05.08, 19:40
                No więc może precyzyjniej, nie znam nikogo komu Wołoszyn zaszkodził, chociaż
                byłem w latach 80-tych blisko Jezuitów i trzymałem sztamę raczej z jago
                oponentami.
                • slavik222 Wołoszyn złotymi zgłoskami ...przed 1980r 23.05.08, 19:43
                  Podtrzymuję to co napisałem,że chodzi mi o okres działalności O.Wołoszyna przed
                  powstaniem Solidarności,kiedy odwaga była w cenie. Tego nie wolno deprecjonować....
                  • stokrootka40 Re: Wołoszyn złotymi zgłoskami ...przed 1980r 24.05.08, 11:11
                    Poznała O.Wołoszyna w 1983- to już były czasy Solidarności. Kto, jeśli nie On
                    miał odwagę podczas mszy za Ojczyznę pozdrawiać wszystkich przybyłychi "tych, co
                    na służbie"???!!!
                    • slavik222 Re: Wołoszyn złotymi zgłoskami ...przed 1980r 24.05.08, 11:56
                      stokrootka40 napisała:

                      > Poznała O.Wołoszyna w 1983- to już były czasy Solidarności. Kto, jeśli nie On
                      > miał odwagę podczas mszy za Ojczyznę pozdrawiać wszystkich przybyłychi "tych, c
                      > o
                      > na służbie"???!!!
                      Ks.ST.Kardasz na mszach papieskich 16-tego kadego miesiaca równiez pozdrawiał.A
                      kiedy przypadał w trakcie trwania mecz to nawet przepraszał tych panów.Zresztą,
                      każdy kto działał w tamtym okresie to doskonale wie,że w stanie wojennym i potem
                      najwazniejsze były msze patriotyczne u Kardsza i Nowkowskiego.
                      O.Wołoszyn raczej organizował zamknięte spotkania dla grupy ludzi przede
                      wszystkim związanych z KIK. Natomiast młodzież czyli podlegli O.Wołoszynowi
                      ojcowie jezuici przygarniali radykałów. Ks.St Kardasz zapraszał tych młodych
                      Jezuitów do wygłaszania kazan na mszach papiskich-16.-tego, każdego miesiaca.
      • slavik222 Re: Prof. Polak: ojciec Wołoszyn nie był TW-jot44 29.05.08, 22:21
        jot-44 napisał:

        > Czasem się zastanawiam -czym zajmuje się IPN.Czym zajmuje się i
        ile
        > mnie,jako podatnika ta instytucja kosztuje.Jesli jest to centralny
        > magazyn akt SB,Kontrwywiadu itp przy których "trwa mrówcza praca"
        > historyków [?] to ja już glosując na PO w ostatnich wyborach
        > powiedziałem - dziękuję.Więcej NIE.
        > Chcę dożyć normalności w moim ,jak słusznie twierdzi poseł
        > Kurski "umęczonym kraju".Umęczonym przez pana i pana z manią
        > prześladowczą w poszukiwaniu jedynej prawdy - kolegów.
        KOMUNISTYCZNI ZBRODNIARZE, unikniecie zasłużonej kary, ale licze,że
        za moje podatnika pieniadze zostana ujwnione nazwiska ku przestodze
        dla przyszłych pokoleń. A wy epigoni komuchów, którzy przez lata
        braliście niezasłużenie wysokie apanaże- nie macie prawa mówic o
        podatkach. Tylko o zwrocie srebrników...

        • temida3 Re: Prof. Polak: ojciec Wołoszyn nie był TW-jot44 30.05.08, 07:38
          slavik222 napisał:

          > KOMUNISTYCZNI ZBRODNIARZE, unikniecie zasłużonej kary, ale
          licze,że
          > za moje podatnika pieniadze zostana ujwnione nazwiska ku
          przestodze
          > dla przyszłych pokoleń. A wy epigoni komuchów, którzy przez lata
          > braliście niezasłużenie wysokie apanaże- nie macie prawa mówic o
          > podatkach. Tylko o zwrocie srebrników...
          >
          Drogi slaviku, myslimy podobnie. Jednak aby dokonać przełomu ( była
          szansa w 2005-2007 r) należało czynić z Prawem mądrze, nie
          dopuszczać do Jego tworzenia -demiurgów..., siusiających w stanie
          wojennym w tetrowe pieluchy...!
          Poczytaj Księgi o Hiobie, poczytaj wywiad z Prezesem T.K. -
          Profesorem J. Stępniem( tygodnik Ciechanowski Nr 31 z 2007 r!)a
          dedukcja , sama przyjdzie.
          Dodam z nieomal identycznym zakończeniem, jakie wysuwasz pod
          adresem głownych sprawców(SIC!)
          -ale nie tych, którzy byli wielokrotnie " krzyżowani" w latach
          opozycji..., a teraz samozwańczy sędziowie od lat kilku brną w "
          ślepe sciezki" S-beckich " wieczorkowań", byleby tylko " dopaść"...
          -kogo Slaviku?
          Wałęsę, Jurczyka,Mężydłę, Borusewicza... etc.etc.
          Dalej będą kopać, ci samozwańczy sędziowie by ( a może się uda
          dotrzec do chwili zawahania...) wyciagnąć nawet Prymasowi
          Tysiąclecia Kardynałowi Wyszyńskiemu,
          jakaś " łatkę o czerwonym odcieniu...", którą pozdrawiał tłumy w
          Procesjach ...:((((((((((((((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka