robert_wl
07.01.02, 22:46
Co roku znajdzie się jakiś kretyn, który swoją tępote musi wykazać niszcząc
stojącą obok Ratusza żywą szopkę. Kilka lat temu jakiś pijany cwel położył się
w niej niszcząc żłóbek, później dwóch szczyli ukradło figurkę Jezusa, a kilka
dni temu szopka przeszła już chyba drugi w swojej historii pożar, bo jacyś
nudziarze uznali podpalanie za ciekawe zajęcie. Czy w tym kraju już wszystko co
można łatwo zniszczyć, musi być niszczone? Czy szczyle psujący wszystko dookoła
czują się bezkarni? Jak temu zaradzić?