Dodaj do ulubionych

Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu

08.01.09, 19:45
Kontynuacja jednego z najistotniejszych tematów dla miasta. Bardzo
się cieszę.

"Grodzenie" to było zjawisko sprzed kilkuset lat z Anglii... do nas
wraca jakiś odprysk tej historii...

Warto też dodać, że podobne prywatyzowanie przestrzeni publicznej ma
miejsce nad jeziorami pod Toruniem: Osiek i Dzikowo.

-----------------------------

Mam prośbę - zapytajmy przedstawicieli lewicy co o tym myślą. W
końcu to co ma miejsce jest wbrew ich ideologii (tak mi się wydaje,
choć może nie rozumiem dobrze "fenomenu polskiej lewicy" i ktoś by
mi na przykładzie płotów wytłumaczył o co w tym chodzi...)

Lewica zawsze była awangardą. Niech będzie i teraz - i pokaże że
potrafi odważnie iść pod prąd.

Zagłosuje na każdego kto zaproponuje dobry sposób likwidacji
istniejących płotów i zahamowania powstawania nowych.

Uważam że te płoty powinno się "wywłaszczyć" - za odszkodowaniem,
przymusowo usunąć płoty tworzące "miasta w mieście".
Obserwuj wątek
    • vojtell Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 20:05
      Lewica to na szczęście obecnie margines a poza tym wreszcie doszliśmy
      do czasów, w których respektuje się PRAWO WŁASNOŚCI.
      Tak więc hecerku możesz szaty na sobie rozdzierać ku chwale
      socjalistycznej ojczyzny.
      Może lepiej włóż swój zapał w resocjalizację toruńskich meneli i
      żuli?
      Bo taka udana resocjalizacja być może poprawi ogólne poczucie
      bezpieczeństwa i płoty nie będą potrzebne.
    • porucznikzubek Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 20:11
      Proponuje Redaktorom GW, zwłaszcza mieszkajacym pod Toruniem w
      domkach jednorodzinnych aby zrezygnowali z płotów. Stworzy to
      przyjacielską atmosferę egalitaryzmu społecznego. Każdy będzie mógł
      przejsć sobie przez ich teren skaracajć droge, młodzi artyści walaną
      im grafitti na ścianie. Za to ich dzieci będa miały pełen kontakt z
      dziećmi sąsiadów.
      Coś mi sie przypomina czy to niejaki Le Corbusier nie miał podobnych
      wizji mega-bloków z miejscami spotkań. Ale zaraz zaraz czy to nie w
      Marsylii niedawno rozwalono te jego domki. Zdaje sie nie za bardzo
      ludzie chcieli sie spotkać na 4 pietrze w pieknej sali. Wolą odobne
      domy pd Marsylią. Dziwni jacyś ci Francuzi.
      A wiec w ten weekend przyjaciele rozwlamy płoty. Dość grodzenia
      domów.
      Zwycięstwo, Wolność , Lenin
      Jerzy Zubek
      • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 20:26
        zapraszam do Finlandii - w domkach jednorodzinnych nie ma płotów.

        W wielu krajach podróżujący autostopem mogą liczyć na życzliwość
        mieszkańców - mogą rozbić namiot na prywatnym polu, dostają wodę.

        Podobnie jest na wschodzie polski - tej najbiedniejszej części
        ściany wschodniej, gdzieś pod granicą z Białorusią... Właściciel
        udziela zgody na rozbicie się z namiotem podróżującym rowerami,
        płynącym spływem... czasem można dostać mleka, wodę, chleb...

        Na Spitsbergenie są chaty których drzwi się nigdy nie zamyka.

        W niektórych rejonach Finlandii słyszałem że jest podobnie - drzwi
        do domków zostawiane są otwarte.

        Podobnie w Japonii - na wsiach, nie ma zamków w drzwiach.

        Myślę, że w Polsce cywilizacja rozwija się w przeciwnym kierunku...

        Gorsze wypiera lepsze, Doda jest idolem, Ich Troje kanonem muzyki
        rozrywkowej... Podobnie jest w architekturze - choć na szczęście w
        minionych 5 latach wiele zmieniło się na lepsze...

        Niestety, ludzie w Polsce nadal uczą się nowoczesności z... seriali
        telewizyjnych. Wydaje im się że świat powinien wyglądać tak jak w M-
        jak miłość - aby to osiągnąć, muszą odciąć się od rzeczywistości,
        zostawić ją za murem.
        • vojtell Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 20:32
          hecerku a wystarczy tylko popisać się umiejętnością czytania :)

          Cytat z artykułu:

          "Stefan Burdach, toruński deweloper: Wszystko zależy od otoczenia,
          środowiska, w jakim jest osiedle. Są miejsca, gdzie do zaznaczenia
          prywatności wystarczy podzielenie krzewami albo szlabany zamiast
          bram, które przecież można obejść. Są też miejsca, gdzie trzeba
          dużych przeszkód: masywnych, trudnych do zdewastowania. Tak jest na
          Bydgoskim Przedmieściu, gdzie nowe budynki, nawet ogrodzone, są w
          agresywny sposób niszczone."

          I następny:

          "Rzekanowski: Ciekawym przypadkiem w Toruniu są dwa bloki Budleksu
          przy ul. Okrężnej obok stadionu żużlowego. Jeden na życzenie
          mieszkańców jest ogrodzony, drugi nie. Elewacja pierwszego - czysta.
          Drugiego - zniszczona."

          Przeczytać, pomyśleć i wszystko staje się proste, no chyba "lewicowa
          wrażliwość" zakłóca procesy myślowe. :D

          • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 22:13
            ale z ciebie pijawka... normalnie, bardziej mnie wnerwiasz niż
            ulotki providenta na wycieraczce...:)
            • vojtell Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 22:35
              hecer napisał:

              > ale z ciebie pijawka... normalnie, bardziej mnie wnerwiasz niż
              > ulotki providenta na wycieraczce...:)

              hecerku w kontekście bzdetów, którymi się popisujesz twoje powyższe
              "wyznanie" przyjmuję jako komplement :)

          • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 22:17
            ...a to, że developer znajdzie 10 powodów by budować płoty aby móc
            reklamować swoje osiedle jako "zamkniętą enklawę - oazę spokoju -
            idyllę - wyjątkowe miejsce dla wyjątkowych ludzi" to mnie akurat nie
            dziwi... Ty wydajesz się zaskoczony tym, że ktoś kto stara się
            ogrodzić osiedle znajdzie do tego powód:)
          • tw.babcia Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 01:34
            A co mozna zrobic wiecej, jak chocby pozorne uchronic sie przez bezmyslnym,
            agresywnym andalizmem, niszczeniem wszystkoego wokol?
            Kolo bloku strach postawic samochod bo zostanie zaraz porysowany,
            wandale urwa lusterko, jeszcze bym zrozumial, ze zlodziej, ale to
            robia zakapturzone lebki, ktorym sie wydaje, ze jak sie w ten kaptur ubiora to
            sie znajda w Ameryce. Wiem jedno - tam gdzie jest plot lajz jest mniej. Ja nie
            chce sie odgradzac od ludzi - to tzw. ludzie nie chce mnie przyjac. Chce tylko,
            zeby nikt nie niszczyl otoczenia. Tak duzo? Nie jestem w stanie pojac tych
            ludzi, ktorzy maluja budynki, puszczaja na caly regulator muzyke, zatruwajac
            zycie sasiadom. Skad sie to bierze? I jesli plot wokol posesji nie jest niczym
            nagannym to jako mieszkaniec bloku mamdo niego prawo - to jest moje miejsce, za
            ktore place ciezkie pieniadze i codzienna harowka, mam prawo chocby do pozoru
            bezpieczenstwa. Farmazony o przecinaniu przestrzeni publicznej wymyslaja
            madarale, ktorzy siedza sobie gdzies na wsi albo juz sa ogrodzeni albo nie
            wiedza co to znaczy wyjsc trzy razy z rzedu co rano z domu i wiedziec po raz
            kolejny swoj zniszczony samochod albo podeptane drzwi wejsciowe na wysokosci 1.5m.
            • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 11:01
              > Kolo bloku strach postawic samochod bo zostanie zaraz porysowany >
              > wandale urwa lusterko, jeszcze bym zrozumial, ze zlodziej, ale to
              > robia zakapturzone lebki

              Bzdura. Nie pamiętam kiedy ktoś z moich znajomych narzekał że mu
              porysowano samochód.

              Ani mój brat, ani moje rodzice nigdy nie mieli zarysowanego auta.

              Poza tym - zarysować ci może także ktoś na parkingu przy
              supermarkecie, TW.Babciu.

              Oczywiście, że raz kiedyś komuś zadrapią samochód, wybiją szybę,
              ukradną radio. Są setki sposób by się przed tym bronić - alarm,
              ubezpieczenie, parking strzeżony, dobre oświetlenie, ogrodzenie
              parkingu, itd, etc...

              > sie znajda w Ameryce. Wiem jedno - tam gdzie jest plot lajz jest
              mniej

              A skąd to wiesz? Czy u ciebie na osiedlu nie ma ludzi którzy
              imprezują, puszczają głośno muzykę, etc, etc???

              > zycie sasiadom. Skad sie to bierze? I jesli plot wokol posesji nie
              > jest niczym
              > nagannym to jako mieszkaniec bloku mamdo niego prawo

              Nie masz do do tego prawa. Miasto stanowi całość i dobro wspólne -
              to nie tory, z którego można sobie wycinać wysienkę.
              • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 11:02
                wisienkę:))))

                o matko:)
              • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 17:55
                kurcze, chyba muszę czytać swoje posty zanim nacisnę "wyślij" - tego
                się nie da czytać czasem:)
              • malaasia15 Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 18:35
                "Nie masz do do tego prawa. Miasto stanowi całość i dobro wspólne -
                to nie tory, z którego można sobie wycinać wysienkę."

                A może ktoś by napisał, co stanowi prawo. To te płoty są nielegalne?
                Śmiem wątpić, ale uregulowań prawnych nie znam, a jestem ciekawa.
                • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 10.01.09, 13:59
                  są legalne - bo władze Torunia nie zadbały o zabezpieczenie
                  interesów miasta!

                  Legalne są dlatego, że władze Torunia sprzedając ziemię bądź
                  udzielając pozwolenia na budowę GODZĄ SIĘ na stawianie płotów.

                  Oczywiście developer zaraz powie że miasto nie ma prawa mu wydać
                  decyzji odmownej tylko dlatego że chce postawić płot na prywatnym
                  terenie.

                  Moim zdaniem można wyraźnie określić w planie zagospodarowania
                  terenu że "dany obszar powinien być zintegrowany z sąsiadującą
                  zabudową mieszkalną, należącą (np) do spółdzielni mieszkaniowej
                  Kopernik tak aby stanowić harmonijnie zagospodarowany obszar
                  miejskiej zabudowy mieszkaniowej" (czy coś w tym stylu) ...i dodać
                  że "w związku z dążeniem do integrowania obszarów miejskich, sieci
                  dróg i połączeń dla komunikacji publicznej wyklucza się powstanie na
                  opisywanym obszarze obiektów stanowiących naturalne przeszkody w w
                  komunikacji pieszej i drogowej"

                  Czy takich zapisów nie można wprowadzić? Są sprzeczne z prawem? Nie
                  wiem, ale można spróbować.

                  Po drugie, można powoływać się na już istniejące przepisy i odmawiać
                  zgody developerom czy spółdzielniom i innym inwestorom na budowanie
                  płotów na nowych osiedlach.

                  Po trzecie, sprzedając grunt należący do miasta pod zabudowę
                  mieszkalną można zapisać w umowie z inwestorem że nie postawi płotów
                  i zapewni swobodny dostęp.

                  Po czwarte - choć prawnikiem nie jestem - jest taki przepis w prawie
                  że na prywatnym terenie trzeba zapewnić "dostęp". Tak więc nawet
                  własność prywatna nie jest święta - bo można ją naruszyć w
                  uzasadnionych przypadkach na zasadzie prawa dostępu czy korzystania.

                  Wydaje mi się że są takie przepisy na które można się powołać by po
                  prostu wpływać na developerów tak by tworzyli obiekty miastotwórcze,
                  przestrzeń sprzyjąjącą integracji, przestrzeń pozytywnie
                  oddziałującą na rozwój społeczny, na relacje międzyludzkie.

                  • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 10.01.09, 14:09
                    ...i jeszcze sprytny sposób na to, by zapewnić likwidację płotów...
                    bez odszkodowania:)

                    Przecież jak kopnąłbym piłkę i wpadłaby za płot - to nie należałaby
                    do mieszkańców osiedla tylko nadal do mnie. Mam w tym wypadku prawo
                    (nie wiem czy we wszystkich okolicznościach, ale w przypadku gdy nie
                    ma innej możliwości to na pewno) wejść na teren posesji i zabrać
                    piłkę.

                    Podobnie miasto mogłoby postąpić - przed wydaniem zgody upomnieć się
                    o jakiś kawałek terenu "pod obiekt należący do infrastruktury
                    miejskiej" - i potem domagać się utworzenia swobodnego dostępu...

                    To zalezy od terenów... Ale przepisów które pozwalają likwidować
                    płoty jest bardzo dużo. A nowe można dopisać do planu
                    zagospodarowania lub w uchwale Rady Miasta.

                    Dlaczego tego nikt nie zrobi??? Moim zdaniem dlatego, że nasi radni
                    sa związani z z władzami spółdzielni mieszkaniowych (które są
                    inwestorami w Toruniu), związani z firmami które z kolej są zwiazane
                    z developerami (Korporacja Ubezpieczeniowa Filar, która ubezpiecza
                    budynki) i w ogóle zdecydowanie chętniej realizują interesy
                    developerów niż mieszkańców - wydaje im się że odmawiając czegoś
                    developerom sprowadzą na siebie gniew tych którzy chcą kupić nowe
                    mieszkania.

                    Reagują zaś tylko wtedy, gdy mieszkańcy bloków obok się nie godzą np
                    na postawienie im wieżowca przed oknami...Ale i wtedy okazuje się
                    że "radny nie potrafi".

                    (zresztą, moim zdaniem nie ma problemu by stawiać komuś coś przed
                    oknami i zasłonić widok - mi też zasłonili na Wisłę niestety kiedyś -
                    i co z tego - to był mój prywatny widok z okna - a nie dobro
                    publiczne - wkurza mnie likwidacja ścieżek spacerowych które
                    umożliwiają dostęp, przejście, etc)
                    • kid_cassidy Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 10.01.09, 14:27
                      tak, łańcuszek spółdzielnie- Filar (ubezpieczenia)- radni
              • tw.babcia Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 10.01.09, 19:40
                hecer napisał:

                > > Kolo bloku strach postawic samochod bo zostanie zaraz porysowany >
                > > wandale urwa lusterko, jeszcze bym zrozumial, ze zlodziej, ale to
                > > robia zakapturzone lebki
                >
                > Bzdura. Nie pamiętam kiedy ktoś z moich znajomych narzekał że mu
                > porysowano samochód.

                Nie wydaje Ci sie, ze z tego wynika, ze Twoja rodzina mieszkala w innym bloku
                lub miejscu? Mieszkam w centrum, gdzie niedawno byly wszystkie bloki ocieplane i
                pomalowane. Jak samochod stal pod blokiem mialem dwa razy stracilem lampy.
                Zostawienie na 15 min. kurtki wartej 15 zl w samochodzie skonczylo sie wybita szyba
                i porysowana karoseria, koszt naprawy 300 zl. Na moich oczach sasiadowi (ma
                alarm!) wytlukli szyba kamieniem i wyciagneli radio w takim tempie, ze nie
                zdazylem zadzwonic na policje. Nie mieszkam na starowce ale i tak mi wystarczy.
                Dopiero jak wprowadzilem samochod na parking moglem isc spac jak czlowiek i nie
                stac ciagle w oknie.
                To ie sa slumsy, to jest ,,zwykle'' osiedle w miescie.
                > > zycie sasiadom. Skad sie to bierze? I jesli plot wokol posesji nie
                > > jest niczym
                > > nagannym to jako mieszkaniec bloku mamdo niego prawo
                >
                > Nie masz do do tego prawa. Miasto stanowi całość i dobro wspólne -
                > to nie tory, z którego można sobie wycinać wysienkę.

                Mam prawo, bo musze zaplacic za grun, na ktorym stoi moj blok!
                Musze za to placic, dotarlo ?!

                • vojtell Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 10.01.09, 20:14
                  tw.babcia napisała:

                  > hecer napisał:
                  >
                  > > > Kolo bloku strach postawic samochod bo zostanie zaraz
                  porysowany &#
                  > 62;
                  > > > wandale urwa lusterko, jeszcze bym zrozumial, ze zlodziej, ale
                  to
                  > > > robia zakapturzone lebki
                  > >
                  > > Bzdura. Nie pamiętam kiedy ktoś z moich znajomych narzekał że mu
                  > > porysowano samochód.
                  >
                  > Nie wydaje Ci sie, ze z tego wynika, ze Twoja rodzina mieszkala w
                  innym bloku
                  > lub miejscu? Mieszkam w centrum, gdzie niedawno byly wszystkie
                  bloki ocieplane
                  > i
                  > pomalowane. Jak samochod stal pod blokiem mialem dwa razy stracilem
                  lampy.
                  > Zostawienie na 15 min. kurtki wartej 15 zl w samochodzie skonczylo
                  sie wybita s
                  > zyba
                  > i porysowana karoseria, koszt naprawy 300 zl. Na moich oczach
                  sasiadowi (ma
                  > alarm!) wytlukli szyba kamieniem i wyciagneli radio w takim tempie,
                  ze nie
                  > zdazylem zadzwonic na policje. Nie mieszkam na starowce ale i tak
                  mi wystarczy.
                  > Dopiero jak wprowadzilem samochod na parking moglem isc spac jak
                  czlowiek i nie
                  > stac ciagle w oknie.
                  > To ie sa slumsy, to jest ,,zwykle'' osiedle w miescie.
                  > > > zycie sasiadom. Skad sie to bierze? I jesli plot wokol posesji
                  nie
                  > > > jest niczym
                  > > > nagannym to jako mieszkaniec bloku mamdo niego prawo
                  > >
                  > > Nie masz do do tego prawa. Miasto stanowi całość i dobro wspólne
                  -
                  > > to nie tory, z którego można sobie wycinać wysienkę.
                  >
                  > Mam prawo, bo musze zaplacic za grun, na ktorym stoi moj blok!
                  > Musze za to placic, dotarlo ?!
                  >
                  Niestety takie argumenty do hecera nie docierają.
            • felippee Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 11:03
              tw.babcia napisała:

              > A co mozna zrobic wiecej, jak chocby pozorne uchronic sie przez
              bezmyslnym,
              > agresywnym andalizmem, niszczeniem wszystkoego wokol?

              Sposobów jest wiele. Monitoring jest bardzo skuteczny. Wydzwanianie
              do dzielnicowego też poprawia sytację. W ostateczności można wynająć
              ochronę (kosztuje dużo mniej niż płot stawiany przez dewelopera).

              > Kolo bloku strach postawic samochod bo zostanie zaraz porysowany,
              > wandale urwa lusterko, jeszcze bym zrozumial, ze zlodziej, ale to
              > robia zakapturzone lebki, ktorym sie wydaje, ze jak sie w ten
              kaptur ubiora to

              Jasne, ja postawiłem raz samochód na starówce i wybili mi szybę.
              Pewnie jakby staróka była otoczona płotem to taka sytacja by nie
              miała miejsca.

              > sie znajda w Ameryce. Wiem jedno - tam gdzie jest plot lajz jest
              mniej. Ja nie
              > chce sie odgradzac od ludzi - to tzw. ludzie nie chce mnie
              przyjac. Chce tylko,
              > zeby nikt nie niszczyl otoczenia. Tak duzo? Nie jestem w stanie

              Oczywiście wszyscy przeciwnicy płotów chcą aby ktoś niszczył im
              otoczenie tak?

              pojac tych
              > ludzi, ktorzy maluja budynki, puszczaja na caly regulator muzyke,
              zatruwajac
              > zycie sasiadom. Skad sie to bierze?

              O, to coś nowego. Przed głośną muzyką też płoty chronią?

              > I jesli plot wokol posesji nie jest niczym
              > nagannym to jako mieszkaniec bloku mamdo niego prawo - to jest
              moje miejsce, za
              > ktore place ciezkie pieniadze i codzienna harowka, mam prawo
              chocby do pozoru
              > bezpieczenstwa.

              Masz prawo do wolności, która jednak kończy się tam gdzie zaczyna
              się wolność drugiego. Twój sąsiad ma prawo puścić sobie głośniej
              muzykę (między 6 a 22), jego dzieci mają prawo biegać po podwórku.
              Inni ludzie z miasta powinni mieć możliwość swobodnie przemieszczać
              się z miejsca w miejsce. Jeśli chcesz komuś ograniczyć te wolności,
              to może zapłać jeszcze większą kasę i wybuduj sobie dom otoczony
              murem.

              > Farmazony o przecinaniu przestrzeni publicznej wymyslaja
              > madarale, ktorzy siedza sobie gdzies na wsi albo juz sa ogrodzeni
              albo nie
              > wiedza co to znaczy wyjsc trzy razy z rzedu co rano z domu i
              wiedziec po raz
              > kolejny swoj zniszczony samochod albo podeptane drzwi wejsciowe na
              wysokosci 1.
              > 5m.

              Miałeś chyba jakieś traumatyczne przeżycia. Gdzieś ty mieszkał
              poprzednio?
        • uszaty25 Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 20:36
          Gdyby istaniala prawdziwa policja i straz miejska ktora potrafilaby upilnowac
          prywatna wlasnosc i odpowiednio utrzymac w ryzach cala ta "patalogie" ploty nie
          bylyby potrzebne. I jescze jedna sprawa gmina buduje nowe budynki i daje tam
          mieszkac ludziom ktorzy dewastuja to jak tylko mozna, wiec nie dziwmy sie
          ludziom, ktorzy sami musza bulic za swoje M ze chca sie od tego taltalajstwa
          ogdodzic. Kiedys moja babcia mawiala ze hitlera tu trzeba i coraz czesciej
          dochodze do wniosku ze niestety miala racje!!!
          • nizinny Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 20:48

            ....powiem wiecej ! Hitlera albo innego socjalisty , jak choćby
            Stalina. Policja , Straż Miejska, NKWD , CzK, GRU, Gławnoje
            Uprawielienie Łagieriej , Eutanazja i Resocjalizacja. Popatrzmy na
            Moskwę lat 50'tych ,albo MDM czy Osiedle na
            Mariensztacie.....całkowity brak ogrodzenia , płotów , murów.

            ....tylko jeden płocik był ,,,, na Łabie . Co ciekawe nie chronił on
            przed napływem graficiarzy czy drobnych pijaczków ,ale przed
            uciekczka tych szczęśliwców żyjących w tej pełnej przestrzeni
            społecznej rzeczywistości.
          • kaszpir2 Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 13:05
            Czy Wy naprawdę myślicie że płoty coś dają ?

            Mieszkam od kilku lat na osiedlu w Lubiczu i mimo braku płotów i innych
            "zasieków" nie widzę jakiejś "demolki".

            Nikt nie kradnie samochodów , nie podpala , nie dewastuje ...
            Cisza i spokój ...

            W większości przypadków osoby które demolują własne osiedle tam same mieszkają
            (dzieci/młodzież które się nuuudzą ..) albo ... koledzy tych dzieci które są
            zapraszane ...

            Co da ogrodzenie ? Nic.
            Dewastowanie jak było i tak bedzie.

            Jedynie ucierpią na tym sami mieszkańcy. Jak ktoś będzie chciał nas odwiedzić
            (znajomy) i nie będzie mógł wejść to zrezygnuje.
            To samo z pocztą i kurierami.
            Zostawią gdzieś na bramie awizo i do widzenia ...

            Zyskują na tym jedynie DEWELOPERZY którzy pod hasłem "bezpieczeństwo" sprzedają
            mieszkania sporo drożej ...

            Ja nie chciałbym mieszkać na ogrodzonym osiedlu. Jak ktoś chce to niech kupi
            sobie domek.
            • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 18:00
              jestem pewien, że jakby sprawdzić kto maluje ściany tych
              nowopomalowanych budynków to by się okazało że... są wsród tych
              dzieciaków także te mieszkające na zamkniętych osiedlach:)

              Po prostu można dzieciom z budżetu wybudować wybudować kilka takich
              boisk jak "orlik", korty, baseny, sale gimnastyczne - albo wydać
              kilkaset milionów złotych z miejskiego budżetu na jeden stadion
              żużlowy dla prywatnego klubu sportowego...



        • rasklaat Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 23:24
          hecer napisał:

          > zapraszam do Finlandii - w domkach jednorodzinnych nie ma płotów.

          (...)

          > Na Spitsbergenie są chaty których drzwi się nigdy nie zamyka.
          >
          > W niektórych rejonach Finlandii słyszałem że jest podobnie - drzwi
          > do domków zostawiane są otwarte.
          >
          > Podobnie w Japonii - na wsiach, nie ma zamków w drzwiach.
          >
          > Myślę, że w Polsce cywilizacja rozwija się w przeciwnym kierunku...

          Ja też tak myślę. A ma to związek z faktem, że w Polsce mamy nieco inne społeczeństwo niż w krajach które wymieniłeś. Mamy w Polsce spore napięcia społeczne i jeśli tego nie zauwazyłes, to ci o tym coś powiem. Jest pewna grupa, nazwijmy ja "porządni obywatele". To sa ci, którzy czegoś się dorobili (własnego mieszkania, samochodu, etc) i chcą zyć w spokoju i cieszyć się swymi zdobyczami. I jest inna, nader liczna grupa, nazwijmy ją "wydziedziczeni" która nie posiada nic poza żalem do tych pierwszych i żądzą zemsty za swoje niedole. Obie grupy mieszkają blisko siebie. Przedstawiciele "wydziedziczonych" kradną, niszczą, paskudzą u "porządnych". A zatem "porządni" nie mogąc uciec do innej, lepszej dzielnicy odgradzają się od "wydziedziczonych" płotami, bramami, domofonami. Takie życie.
          • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 00:52
            ...dorób jeszcze jakieś obowiązkowe opaski na ramię do tej teorii...

    • krln29 Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 21:13
      a propos bloków na okrężnej - w tym nieogrodzonym rzeczywiście większość
      mieszkań wynajmowana jest przez studentów, których NIKT nie spytał, czy chcą
      ogrodzenia. Właściciele swoją decyzją do wynajmowanych mieszkań dali i gratis
      odgłosy nocnych popijaw w piaskownicy z jednej strony bloku, popalających
      marihuanę gimnazjalistów na schodach z drugiej strony, bezdomnych nocujących na
      klatkach (klamki od domofonu ktoś ukradł). że nie wspomnę o największym
      przejawie wspaniałomyślności - parking dla całego osiedla! (niech ktoś z
      wynajmujących spróbuje zaparować, tak wieczorem, ok. 22).
      blok na okrężnej to naprawdę ciężki przypadek i dowód, niestety, na konieczność
      grodzenia z jednej strony, a z drugiej - niepoważne traktowanie wynajmujących
      przez właścicieli.
      pozdrawiam.
    • izzo Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 21:27
      Rozumiem odgradzanie domów mieszkalnych w celu uniknięcia
      wandalizmu, ale punkty usługowe czy handlowe na terenie takiego
      osiedla to nieporozumienie. Sklepik czy fryzjer, bazujący tylko i
      wyłącznie na mieszkańcach kilku nawet bloków (wszak osiedle
      zamknięte) nie popracuje długo.
      Zresztą wystarczy, że jeden z mieszkańców takiego osiedla wynajmie
      mieszkanie nieodpowiedniej osobie/osobom i problem wróci. No, może
      poza elewacją, która pozostanie czysta trochę dłużej niż obok. Dla
      grafficiarzy płot to naprawdę żadna przeszkoda, a nawet jeszcze
      lepiej, bo większe wyzwanie.
      • magdaxm1 Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 21:38
        A ja po raz kolejny usłyszałam dziś, jak ktoś, schodząc klatką schodową w moim
        bloku, zlapał za klamkę w drzwiach wejściowych. Na szczęście zawsze drzwi
        zamykam na klucz. Chcę takiej Finlandii czy Japonii, gdzie nie trzeba instalować
        drzwi antywłamaniowych, kamer na osiedlach, dodatkowych zabezpieczeń w
        piwnicach. Marzenia...
        • felippee Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 22:14
          Mam następującą opinię na temat poniższych form zabezpieczeń
          (taktujcie to z przymróżeniem oka):

          1) Drzwi antywłamaniowe - OK - ostatecznie wyglądają jak zwykłe
          dzwi, tyle że cięższe, nie utrudniają życia, kosztują rozsądne
          pieniądze, odrobinę utrudniają życie włamywaczowi
          2) Rolety na okna - OK, szczególnie na parterze - zasadniczo oprócz
          lekkiej klaustrofobii w środku i hałasu podczas podnoszenia i
          opuszczania nie mają negatywnych skutków.
          3) Monitoring - Bardzo OK - tani i dosyć skuteczny (miasto i
          spółdzienie oczywiście opowiadają o setkach tysięcy ale gdy
          popatrzycie na sprzęt do monitoringu na allegro okaże się, iż w
          granicach 5000 można "obkamerować" spokojnie spory blok). Oczywiście
          warto aby ktoś egzekwował kary wobec wandali przyłapanych w kamerze
          (patrz policja i straż miejska).
          4) Płot wokół domku jednorodzinnego - niestety w polskich warunkach
          to jest często konieczność, może nawet nie tyle ze względu na
          kradzieże ale zwykły wandalizm. Ale nawet w tym przypadku można
          czasem z takiego płotu zrezygnować na rzecz np. żywopłotu.
          5) Płot wokół bloku - mieszane uczucia - w przeciwieństwie do
          odpowiednika w domku jednorodzinnym nie ma funkcji zapewniającej
          prywatność. Zaczyna jednak być upierdliwy dla mieszkańców i ich
          gości (szczególnie gdy ktoś złośliwy z bloku obok zaleje wszystkie
          zamki klejem superglue). W dodatku jak słusznie ktoś zauważył
          utrudnia prowadzenie działalności gospodarczej w takim budynku.
          6) Płot wokół osiedla - zdecydowanie nie - funkcja poprawy
          bezpieczeństwa jest raczej jedynie pobożnym życzeniem dewelopera
          który takie rozwiązanie wciska. Jest ono natomiast bardzo szkodliwe
          urbanistycznie, likwiduje piesze trakty, powoduje poczucie izolacji
          u mieszkającej tam młodzieży, sprzyja powstawaniu lokalnych gangów.
          Podobnie jak płot wokół bloku, takie rozwiązanie jest silnie podatne
          na atak klejem superglue, skutki negatywne takiego ataku poddają w
          wątpliwość sensowność tego rozwiązania.
          7) Mur wokół miasta - rozwiązanie stosowane w średniowieczu. W
          czasach nowożytnych okazało się całkowicie niepraktyczne, ze względu
          na szalone utrudnienia komunikacyjne.
          8) Fosa wokół miasta - zdecydowanie niepraktyczna, w dodatku trzeba
          dbać by się nie zamuliła.
          9) Pierścień fortyfikacji - to rozwiązanie stosowano jeszcze na
          początku XX wieku w umacnianiu linii obronnych, najsłynniejsza była
          chyba linia Maginota we Francji. Także to rozwiązanie okazało się
          całkowicie niepraktyczne - forty można omijać (chociażby wspomnianą
          linię Maginota), a jeśli się nie da, to oblężenie połączone z
          bombardowaniem i ostrzałem altyleryjskim skutecznie wykańcza
          ufortyfikowane miasto. Skórka nie warta wyprawki.
          10) Schrony przeciwatomowe - rozwiązanie absurdalnie drogie i także
          o wątpliwej skuteczności. Zapewnia dobrą, kalustrofobiczną kryjówką
          na pewien czas, ale po odcięciu dopływu energii i pożywienia może
          się stać co najwyżej dobrym grobem.

          :)
          • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 01:07
            felippee, ja bym dodał jeszcze elektrycznego pastucha.

            Tak się chyba traktuje bydło.

            ---------------------------------------------------

            Ten wywiad z panami developerami jest nieuczciwy trochę. Developerzy
            po jednej stronie - a po drugiej kto? Nikt? Jakieś historie
            opowiadane przez dziennikarzy, niezdecydowanych czy są za czy
            przeciw płotom?

            W domyśle - po drugiej stronie są ci którzy:

            - malują ściany
            - włamują się do mieszkań
            - sikają na klatkach...

            etc, etc..

            --------------------------

            Sorry, ale co to za projekt "miasto w mieście"

            Jaki włodarz pozwala sobie na projekt "miasta w mieście"?????

            Który radny miasta Torunia poparł i przyłożył rękę do
            projektu "miasta w mieście"???

            OD KIEDY MIASTO MOŻNA W KAWAŁKACH SPRZEDAWAĆ?????

            W mieście sprzedaje się mieszkania. Nie sprzedaje się przestrzeni
            publicznej, miejskiej. To nie jest wieś, to nie jest zbiór
            ogrodzonych parceli.

            Miasto to jest twór zintegrowany, własność publiczna. Miasto nie
            należy do wszystkich mieszkańców - nie można przejąć na właśność
            cząstki miasta!

            • vojtell Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 09:21
              Forumowe kółko wzajemnej adoracji don hecerek i don felippee znów
              czułym objęciu :D
              Co za budujący obrazek dwuosobowej zgody narodowej!
              Dalej Panowie, spijajcie sobie nawzajem miód z ust może społeczeństwo
              was doceni i przyjmie wasze prawdy objawione jak swoje?
              • felippee Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 09:52
                vojtell napisał:

                > Forumowe kółko wzajemnej adoracji don hecerek i don felippee znów
                > czułym objęciu :D
                > Co za budujący obrazek dwuosobowej zgody narodowej!
                > Dalej Panowie, spijajcie sobie nawzajem miód z ust może
                społeczeństwo
                > was doceni i przyjmie wasze prawdy objawione jak swoje?

                O vojtell i jego kolejny, w 100% merytoryczny post, w którym próżno
                doszukiwać się docinków osobistych a są jedynie twarde i
                niepodważalne argumenty. Prawdziwy mistrz dyskusji i twardej
                argumentacji, od którego wszyscy powinniśmy się uczyć :)

                Pozdrawiam Cię chłopie i czekam z niecierpliwością na twoje kolejne
                wypowiedzi które zmiażdzą wszelką argumentację oponentów.
              • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:10
                > Forumowe kółko wzajemnej adoracji don hecerek i don felippee znów
                > czułym objęciu :D

                tylko, że zauważ że to że my z felippe się zgadzamy i adorujemy
                wspólny pomysł, nie skłania nas do wniosku że powinniśmy się
                odgrodzić płotem od reszty.

                Rozmawiając z innymi normalnie całowałbyś już klamkę, vojtell.
                • vojtell Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:29
                  Dyskutować można z ludźmi otwartymi na argumenty rozmówców (co nie
                  oznacza, że je akceptującymi) a nie z BETONEM impregnowanym na
                  poglądy inne niż własne.
                  Taki "beton poglądowy" jest po prostu komiczny jak ponuro-komiczna
                  była nieboszczka PZPR z jej "jedynie słuszną ideologią".
                  A ty hecerku i felippee w dodatku jesteście betonem źle wychowanym bo
                  posługującym się inwektywami wobec osób o innych poglądach.
                  Z wami dyskutować się nie da ale pośmiać się można :D
                  • felippee Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:41
                    vojtell napisał:

                    > Dyskutować można z ludźmi otwartymi na argumenty rozmówców (co nie
                    > oznacza, że je akceptującymi) a nie z BETONEM impregnowanym na
                    > poglądy inne niż własne.
                    > Taki "beton poglądowy" jest po prostu komiczny jak ponuro-komiczna
                    > była nieboszczka PZPR z jej "jedynie słuszną ideologią".
                    > A ty hecerku i felippee w dodatku jesteście betonem źle wychowanym
                    bo
                    > posługującym się inwektywami wobec osób o innych poglądach.
                    > Z wami dyskutować się nie da ale pośmiać się można :D

                    O vojtell i jego kolejny, w 100% merytoryczny post, w którym próżno
                    doszukiwać się docinków osobistych a są jedynie twarde i
                    niepodważalne argumenty. Prawdziwy mistrz dyskusji i twardej
                    argumentacji, od którego wszyscy powinniśmy się uczyć :)

                    Pozdrawiam Cię chłopie i czekam z niecierpliwością na twoje kolejne
                    wypowiedzi które zmiażdzą wszelką argumentację oponentów.

                  • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 18:07
                    żeby dyskutować trzeba mieć argumenty vojtell - tobie się dawno
                    skończyły i zaczynasz robić głupie insynuacje na temat kółka
                    wzajemnej adoracji tylko dlatego że nie możesz poradzić sobie z
                    naszymi celnymi i złośliwymi komentarzami na twój temat.

                    Napisałem ci już że nie potrafisz odróżnić ironii od inwektyw. Masz
                    tendencje do obrażania się jak bliźniacy - twoja godność jest
                    szargana ilekroć ktoś zauważy że nie masz nic do powiedzenia a
                    otwierasz usta by trochę sobie pomlaskać.

                    Jak chcesz dyskutować to może wykombinuj jakiś argument z którym
                    można polemizować a nie tylko wspierasz się tym co powie jeden czy
                    drugi developer - bardziej obiektywnych opinii nie udało co się
                    zebrac i przedstawić?
          • kid_cassidy Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 09:46
            mieszkańcy Stołecznych Szałasów powinni obok wymienionych
            zabezpieczen pomyśleć jeszcze o wieżyczkach strzelniczych przy
            bramkach i całodziennych uzbrojonych mobilnych patrolach
            obywatelskich, kontrolujacych osiedlowe uliczki
            • vojtell Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:34
              kid_cassidy napisał:

              > mieszkańcy Stołecznych Szałasów powinni obok wymienionych
              > zabezpieczen pomyśleć jeszcze o wieżyczkach strzelniczych przy
              > bramkach i całodziennych uzbrojonych mobilnych patrolach
              > obywatelskich, kontrolujacych osiedlowe uliczki

              Oooo, pojawił się kolejny akolita hecerka i felipka :D
              A może mamy doczynienia z jedną osobą mnożącą swoje "złote myśli" pod
              kilkoma nickami?
              Bo te poglądy i słownictwo wygląda jakby wyszły spod jednej kalki.
              Święta trójca obrońców przestrzeni publicznej w jednej osobie?
              • felippee Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:44
                vojtell napisał:

                > kid_cassidy napisał:
                >
                > > mieszkańcy Stołecznych Szałasów powinni obok wymienionych
                > > zabezpieczen pomyśleć jeszcze o wieżyczkach strzelniczych przy
                > > bramkach i całodziennych uzbrojonych mobilnych patrolach
                > > obywatelskich, kontrolujacych osiedlowe uliczki
                >
                > Oooo, pojawił się kolejny akolita hecerka i felipka :D
                > A może mamy doczynienia z jedną osobą mnożącą swoje "złote myśli"
                pod
                > kilkoma nickami?
                > Bo te poglądy i słownictwo wygląda jakby wyszły spod jednej kalki.
                > Święta trójca obrońców przestrzeni publicznej w jednej osobie?

                I znowu 100% na temat. Żadnych docinków osobistych czy też inwektyw,
                które kolega w jednym z postów tak potępia. Człowiek otwarty na
                dyskusje, który ma jednak tak silne argumenty, iż wprost wymiata
                dyskutantów. Możemy założyć twój fanklub?

                • vojtell Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:48
                  felippee napisał:

                  Możemy założyć twój fanklub?

                  Proszę bardzo felipku. Ja w twoim i hecerka jestem już od dawna :D


                  • felippee Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:50
                    vojtell napisał:

                    > felippee napisał:
                    >
                    > Możemy założyć twój fanklub?
                    >
                    > Proszę bardzo felipku. Ja w twoim i hecerka jestem już od dawna :D

                    Proszę bardzo, zakładaj. A może teraz o grodzeniu osiedli pogadamy?
                    Od dawna oczekuje tych twoich legendarnych już prawie argumentów,
                    chciałbym się do nich ustosunkować, pozwolisz?
                  • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 18:11
                    ale z czego ty właściwie szydzisz vojtell?

                    Zachowujesz się jak człowiek którego za długo przetrzymywali w
                    zamknięciu - gadasz do siebie, śmiejesz się sam z siebie, zakładasz
                    jednoosobowy fanklub...

              • kid_cassidy Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:48
                a tak trudno przyjac do wiadomosci, że wiecej osób niz ty, obrońco
                zadrutowanej przestrzeni, ma podobne zdanie?
                stawiać płoty wokół posesji to na wiosze proszę. Miasto jest
                wspólne.
                • vojtell Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 10.01.09, 12:04
                  kid_cassidy napisał:

                  > a tak trudno przyjac do wiadomosci, że wiecej osób niz ty, obrońco
                  > zadrutowanej przestrzeni, ma podobne zdanie?
                  > stawiać płoty wokół posesji to na wiosze proszę. Miasto jest
                  > wspólne.

                  Masz rację, jestem obrońcą "zadrutowanej przestrzeni" ponieważ tylko
                  taka przestrzeń w OBECNEJ RZECZYWISTOŚCI może obronić się przed
                  dewastacją dokonywaną przez osoby aspołeczne.

        • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 00:58
          magdaxm1 napisała:

          > A ja po raz kolejny usłyszałam dziś, jak ktoś, schodząc klatką
          > schodową w moim
          > bloku, zlapał za klamkę w drzwiach wejściowych. Na szczęście
          > zawsze drzwi
          > zamykam na klucz.

          ... dobrze że pamiętałeś co mama mówiła, jak wychodziła do pracy -
          "nie otwieraj drzwi obcym synku".

        • izzo Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 08:41
          A skąd wiesz, że to nie był sąsiad, któremu pomyliły się drzwi?
          Od razu przypomina mi się niedawna historia, kiedy facet skatował chłopaka za
          to, że rąbnął mu w drzwi. Jak się mieszka w bloku, to takie rzeczy się zdarzają.
          Sama kiedyś niechcący puknęłam w drzwi sąsiada czymś, co akurat niosłam (klatki
          schodowe są raczej wąskie). Całe szczęście, że to byłam ja, a nie mój syn, bo
          łatki łobuza i wandala nie pozbyłby się do końca życia, choć jest spokojnym
          dzieciakiem.
          A na klamki jest jeden sposób - mieć klamkę od wewnątrz, a na zewnątrz taki
          uchwyt, którym się drzwi nie da otworzyć i trzeba kluczem.
      • hecer Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 08.01.09, 22:15
        izzo napisała:

        > Rozumiem odgradzanie domów mieszkalnych w celu uniknięcia
        > wandalizmu, ale punkty usługowe czy handlowe na terenie takiego
        > osiedla to nieporozumienie.

        W tej chwili jest to element marketingu który "podtrzymuje wizerunek
        inwestycji".

    • stefandoopa a skad sie biora ci wandale??? 09.01.09, 07:09
      PRZECIEZ TO WASZE DZIECI!!!
      naweet moze o tym nie wiecie ze Wasze dzieciaki robia to i owo, napie...ja tu
      i tam, spadaja z mostu itp itd
      nie ma przekazu od gory, nie ma wychowania - liczy sie tylko kassssaaaa i nic
      pozatym
      potem twierdzicie ze Wasze dzieci nie mogly tego czy tamtego zrobic?
      ale na jakiej podstawie tak twierdzicie skoro nic o nich nie wiecie poza tym jak
      im daliscie na imie??
    • jacalive Tego nie da się uniknąc 09.01.09, 09:35
      Osiedla zamkniete to przede wszystkim konieczność. Jeżeli
      mieszkańcy , aby kupić własne musieli się zadłużać albo ostro
      oszczędzać , a najczęściej jedno i drugie, to sami szanują swoją
      własność oraz chca mieć spokój. Zamknięcie osiedla zwiększa jednak
      poczucie bezpieczeństwa. Co oznacza rozdawnictwo mieszkań to
      wystarczy zobaczyć bloki socjalne na Olsztyńskiej oraz popytać
      mieszkańców osiedli Budlexu i TBS.Nagromadzenie patologii w jednym
      miejscu bez programu i narzędzi do resocjalizacji przyniosło
      opłakane efekty.
      • izzo Re: Tego nie da się uniknąc 09.01.09, 11:55
        jacalive napisał:

        > Co oznacza rozdawnictwo mieszkań to
        > wystarczy zobaczyć bloki socjalne na Olsztyńskiej oraz popytać
        > mieszkańców osiedli Budlexu i TBS.Nagromadzenie patologii w jednym
        > miejscu bez programu i narzędzi do resocjalizacji przyniosło
        > opłakane efekty.

        Zgadzam się. Powinno się owe jednostki umieszczać w porządnych ogrodzonych
        domach, aby pozytywne oddziaływanie mieszkańców owych osiedli pomogło w ich
        resocjalizacji. Na pewno szybko nauczyliby się dbałości o dobro wspólne i
        dostosowali się do kulturalnego towarzystwa sąsiadów.
        • jacalive Re: Tego nie da się uniknąc 10.01.09, 18:43
          Nie wiem czy tak myslisz czy tylko ironizujesz. To byłby jeden z
          pomysłów tylko tych ludzi nie stać na mieszkania u dewelopera. Samo
          danie mieszkania rozwiazuje tylko problem dachu mad głowa.Dla
          zmiany mentalności to za mało. Dokładnie to widać na
          Olsztyńskiej .To jak z klasami wyrównawczymi w szkole. Jest dylemat -
          czy je tworzyć czy indywidualizować podejście do ucznia z
          problemami.
          • izzo Re: Tego nie da się uniknąc 10.01.09, 23:10
            Rozumiem, że niechętnie widziałbyś kogoś, kogo nie stać na
            mieszkanie od dewelopera w swoim domu. Swoją drogą, ich nie stać
            właściwie na żadne mieszkanie.
            Więc może ogrodzić owe enklawy "patologii", żeby i oni mogli mieć
            swoją własną przestrzeń, skoro postawienie płotu tak bardzo pomaga
            dbać o swoje. Niech też poczują się ogrodzoną elitą.
    • mmaciek82 Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 09:43
      A mnie wkurza inna sprawa odnośnie grodzenia.
      Takie osiedle jak przy lesie, ktore jest na uboczu i jest cale otoczone jednym
      plotem to nie klopot, chca niech sie grodza.
      Ale jak jade do kumpla na sloneczne tarasy, gdzie kazdy dom jest otoczony swoim
      osobnym plotem, musze przejsc przez cholerny labirynt plotow. Do tego wyglada to
      oblesnie. Co za klopot bylby zeby deweloperzy sie dogadali i otoczyli cale
      osiedle jednym ladnym plotem?
      zamiast tego sieczka, ani przejsc, ani nie wyglada dobrze a do tego jeszcze
      zmarnowali sobie swoja "przestrzen", kazdy nastepny plot zajmuje miejsce.
      • kid_cassidy Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 09:53
        kazdy grodzi sie od każdego. Ci co kupili w Budlexie sa lepsi od
        tych z Marbudu (lub odwrotnie) i oczekuja własnego ogrodzenia od juz
        odgrodzonych.
        A z drugiej strony, to zwykle od ludzi odgradza się trzodę chlewną,
        drób i bydło, by po podwórku sie nie rozbiegło....
        Ale zeby to samo chciało sie izolowac...niepojete:)
    • hecer Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:15
      KTO ZGADZA SIĘ NA WYPRZEDAWANIE MIASTA???

      Pozwolenie na budowę nie może obejmować przejęcia na właśność
      kawałka miasta - to zgoda na postawienie tam domu.

      Płotami to można grodzić fabryki gazownie, elektrownie czy fabrykę
      kredek.

      Ale nie przestrzeń miejską należącą do społeczności miasta!

      Kurcze, poczytajcie sobie ludzie coś na ten temat. Płoty są
      nadużyciem, "miasta w mieście" to nonsens.

      Gdzie jest ta awangardowa lewica??? Zamknięta w apartamentowcach, za
      płotami! Siedzi i milczy!

      • moherowiec Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:30
        A ja jestem za. Skoro ktoś chcę się odłączyć od hołoty, która zostawia wszędzie swoje podpisy typu "ELANA HOOLS" czy "APATOR PANY", niszczy co popadnie, chleje i drze morde przez cala noc na lawce pod oknem, to jego wybor. Dobrze, ze chociaz ktos daje taka mozliwosc, bo skoro nikt nie chce sie tymi ludzmi zajac, to pozostaje sie od nich odizolowac.
        • malepiffko Re: Osiedlowe getta wyrastają w Toruniu 09.01.09, 10:41
          to plot automaycznie powoduje, ze po drugiej stronie "holoty" bedzie
          mniej? a jak holota zamieszka za tym plotem? wg ciebie mieszkania za
          plotem to sami kulturalni i spokojni ludzie kupuja? i najlepiej
          bezdzietni, bez zwierzat i bez znajomych co?
          a jak "holota" zwyczajnie przelezie przez plot to co wtedy?
          no tak jak ktos na@ra albo nabazgrze cos na elewacji, porysuje
          samochod to oczywisty znak ze byl z tej drugiej, gorszej strony
          plotu. przeciez po tej stronie to sie nie zdarza.
    • alienisko Zamiast pisać o płotach... 09.01.09, 12:41
      Wiadomo, ludzie stawiają płoty dla bezpieczeństwa, choćby i
      pozornego, jakiejś ochrony przed wandalizmem.

      Na pewno częstsze patrole policji czy straży miejskiej, a przede
      wszystkim monitoring, wpłynęłyby o wile bardziej na poprawę
      bezpieczeństwa. Jednak to chyba leży w gestii miasta, a nie
      mieszkańców konkretnych bloków czy osiedli.

      Jeśli miasto dbałoby należycie o bezpieczeństwo, np wprowadziło
      monitoring na terenie Torunia, to płoty byłby zbędne. Nikt nie
      miałby potrzeby ich budowy. Do tego o ile lepiej by się ludzie
      czuli. Nie byłoby takiej obawy wracając nocą, że zostanie się
      napadniętym, wandale nie niszczyliby mienia itd.

      No ale jest jak jest, niektórzy widać potrzebują płotów. Mi tam to
      jest w sumie obojętne. Jedyne co ma znaczenie, to to, czy policja,
      pogotowie i straż miałby tam łatwy i szybki dostęp. Jeśli tak, to
      niech sobie te płoty stoją, jak to komuś potrzebne i chyba nic do
      tego ludziom, którzy na takim osiedlu nie mieszkają.
      • alienisko No i jeszcze głupi argument 09.01.09, 12:48
        Gądecki: Jedna z badanych przeze mnie matek powiedziała
        wprost: „Nigdy nie przypuszczałam, że będę musiała zapisywać na siłę
        moje dziecko do drużyny sportowej, by w ogóle miało kontakt z
        rówieśnikami. Mój starszy syn już i tak jest stracony, bo spędza
        całe dnie przed komputerem, ale młodego może uda mi się gdzieś
        zapisać”.

        ---

        Oczywiście to wina płotu? :) Tak to jest, jak rodzice nie
        przykładają wagi do tego co robi ich dziecko. Dają im za wcześnie
        komputer, nie kontrolują za bardzo ile przy nim czasu spędza itp.
        Ale rodzice zawsze znajdą wymówkę, a bo to szkoła nie taka, a bo to
        sąsiedzi nie tacy, a bo to płot na osiedlu. Śmiechu warte.
        • hecer Re: No i jeszcze głupi argument 09.01.09, 18:24
          tak to jest, gdy dziecko "odłączyć się od hołoty".

          Nikt się z nim nie chce bawić.
      • moherowiec Re: Zamiast pisać o płotach... 09.01.09, 12:56
        Monitoring jest i to na niejednym osiedlu. Problem w tym, że wydaje się, że nikt nie podgląda co się dzieje w zasięgu jego działania. Sprawa druga, kilka kamer jest jest nie działających (nie podpiętych pod sieć). Sprawa trzecia, z tego co się orientuje, obraz nie jest nagrywany ze wszystkich kamer - czym to skutkuje, to chyba wiadomo.
        • alienisko Re: Zamiast pisać o płotach... 09.01.09, 13:01
          No monitoring w moim wyobrażeniu działa na terenie całego miasta,
          jest nagrywany, analizowany na bieżąco przez odpowiednie służby
          gotowe wysłać natychmiast pogotowie/policję/straż. W ten sposób nie
          tworzyły by się osiedlowe enklawy, miasto byłoby bezpieczne i
          poczucie bezpieczeństwa u mieszkańców i turystów byłoby co najmniej
          zadowalające.
          • moherowiec Re: Zamiast pisać o płotach... 09.01.09, 13:05
            No to teraz widzisz czemu się tworzą enklawy. Bo monitoring nie jest skuteczny i jest go za mało.
            • alienisko No własnie o tym pisałem :) 09.01.09, 13:12
              Miasto nie spełnia swojej roli, nie zapewnia dostatecznego
              bezpieczeństwa i dlatego ludzie budują płoty i jeśli chcą, to nie ma
              się im co za bardzo dziwić i robić przeszkód.
            • felippee Re: Zamiast pisać o płotach... 09.01.09, 14:20
              moherowiec napisał:

              > No to teraz widzisz czemu się tworzą enklawy. Bo monitoring nie
              jest skuteczny
              > i jest go za mało.

              Panowie, bardzo słuszny wątek z tym monitoringiem. Fakty są takie,
              że miasto i spółdzielnie zabierają się do tego tematu trochę jak
              pies do jeża (bo chyba każdy chce na tym nie wiem ile zarobić).
              Obecna technologia pozwala zainstalować sensowny, nagrywany na dysk
              monitoring w obrębie jednego bloku (powiedzmy 10-15 kamer) w
              okolicach 5000-7000 złotych. Robocizna nie jest skomplikowana,
              zestaw składa się jak z klocków, jedyne co trzeba to przymocować
              kamery i zainstalowac kable. Obraz jest nagrywany na dysk i trzymany
              przez powiedzmy miesiąc (zależy jaki dysk się kupi), nawet nie
              trzeba tego sledzić . To wystarczy aby odstraszyć wandali (pod
              warunkiem że policja bedzie zainteresowana wykorzystaniem takiego
              materialu).

              Ale o tego typu oddolnych inicjatywach jak narazie nie słyszałem...
              Płoty to chyba jednak kwestia nie bezpieczeństwa ale marketingu
              deweloperów (ostatecznie za taki płot można skasować i zapewne jest
              to najdroższy płot w szerokim promieniu).
              • malepiffko Re: Zamiast pisać o płotach... 09.01.09, 14:27
                >nawet nie
                > trzeba tego sledzić

                zabierasz sie do tego jak pies do jeza. dostaniesz wpierdziel,
                zlamia ci noge, nos i reke a potem laskawie wlasciciel dysku powie
                ci kto to zrobil (jezeli sprawca bedzi etak glupi zeby nie
                zabezpieczyc sie przed rozpoznaniem). taki monitoring nie ma ZADNEGO
                sensu.
                • felippee Re: Zamiast pisać o płotach... 09.01.09, 14:40
                  malepiffko napisał:

                  > >nawet nie
                  > > trzeba tego sledzić
                  >
                  > zabierasz sie do tego jak pies do jeza. dostaniesz wpierdziel,
                  > zlamia ci noge, nos i reke a potem laskawie wlasciciel dysku powie
                  > ci kto to zrobil (jezeli sprawca bedzi etak glupi zeby nie
                  > zabezpieczyc sie przed rozpoznaniem). taki monitoring nie ma
                  ZADNEGO
                  > sensu.

                  Ma sens jeśli będzie go dużo. W sytuacji gdzy zajdzie pobicie,
                  sprawcę można by wtedy prześledzic kamera po kamerze aż wejdzie do
                  własnego domu albo samochodu. I wtedy już jest jak na patelni.

                  No ale prokuratura polska miała wielki problem z namierzeniem
                  sprawców oszustw, w których sprawcy sprzedawali fałszywe maszyny
                  rolnicze przez Internet... Sprawcy posługiwali się słupami którzy
                  odbierali przelewy za odsyp... Sprawa praktycznie na tacy, ale
                  wielkie śledztwo pół roku i dopiero znaleźli winnych. W takich
                  okolicznościach to jako ktoś nawet wjedzie czołgiem w grodzone
                  osiedle i rozwali 15 samochodów to prokuratura nie znajdzie
                  winnego... Problem leży w służbach i ich pracy a nie w monitoringu.

                  Nawiasem mówiąc, żaden płot nie zastąpi skutecznej policji i
                  prokuratury.
                  • malepiffko Re: Zamiast pisać o płotach... 09.01.09, 14:45
                    w takim wypadku kamery musialyby byc WSZEDZIE. na kazdym podworku,
                    ulicy, w kazdej bramie doslownie wszedzie. to juz nie jest koszt 5-7
                    tys. i nie klocki lego.
                    w moim mniemaniu monitoring musialby polegac na czyms innym: sa
                    kamery, przy monitorze siedzi gosc i oglada, jak trzeba wysyla
                    policje/straz/karteke. mialby przez to ograniczony zasieg. jeden
                    monitorujacy moglby sie maksymalnie skupic na paru ulicach.
                    monitoring bardziej niz prowadzic do sprawcy powinien zapewnic
                    zatrzymanie go na goracym uczynku. no ale ja w tych sprawach jestem
                    zupelnym laikiem wiec moge se gadac.
                    • felippee Re: Zamiast pisać o płotach... 09.01.09, 14:54
                      malepiffko napisał:

                      > w takim wypadku kamery musialyby byc WSZEDZIE. na kazdym podworku,
                      > ulicy, w kazdej bramie doslownie wszedzie. to juz nie jest koszt
                      5-7
                      > tys. i nie klocki lego.

                      Kiedyś tak mówili o lampach ulicznych. Ale technologia tanieje w
                      zawrotnym tempie i myśle, że za pare lat będzie można wręcz
                      zamontować kamerę na KAŻDEJ lampie ulicznej.

                      > w moim mniemaniu monitoring musialby polegac na czyms innym: sa
                      > kamery, przy monitorze siedzi gosc i oglada, jak trzeba wysyla
                      > policje/straz/karteke. mialby przez to ograniczony zasieg. jeden
                      > monitorujacy moglby sie maksymalnie skupic na paru ulicach.
                      > monitoring bardziej niz prowadzic do sprawcy powinien zapewnic
                      > zatrzymanie go na goracym uczynku. no ale ja w tych sprawach
                      jestem
                      > zupelnym laikiem wiec moge se gadac.

                      Tak, niewątpliwie to wymarzona sytuacja. Ale często (jak w przypadku
                      wandalizmu) nie jest najważniejsza szybka reakcja, ale zdobycie
                      dowodów przeciwko sprawcy (czasem dokładnie wiadomo kto co zrobił,
                      ale jak nie da mu się nic udowodnić to jest bezkarny).
                    • alienisko Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 15:01
                      Wiadomo, że to droga sprawa. Można taki monitoring wprowadzać
                      stopniowo, a ile miejsc pracy do takich monitorów.

                      Są jeszcze inne kwestie, tańsze, które miałby chyba wpływ na
                      bezpieczeństwo. Np tu na Rubinkowie, gdzie mieszkam, wszystkie lampy
                      są do wymiany.
                      Niby świecą, ale tak, że nawet pod latarnią jakby mnie ktoś napadł,
                      to bym nie rozpoznał jego twarzy. Równie dobrze tych lamp mogłoby
                      nie być. Chodnik ledwo widać.
                      A przecież im lepsza widoczność, tym trudniej kogoś zajść, tym
                      łatwiej ktoś z dalszej odległości dostrzeże całe zajście. Więcej to
                      obaw dla przestępcy.
                      • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 15:08
                        alienisko napisał:

                        > Wiadomo, że to droga sprawa. Można taki monitoring wprowadzać
                        > stopniowo, a ile miejsc pracy do takich monitorów.
                        >
                        > Są jeszcze inne kwestie, tańsze, które miałby chyba wpływ na
                        > bezpieczeństwo. Np tu na Rubinkowie, gdzie mieszkam, wszystkie
                        lampy
                        > są do wymiany.
                        > Niby świecą, ale tak, że nawet pod latarnią jakby mnie ktoś
                        napadł,
                        > to bym nie rozpoznał jego twarzy. Równie dobrze tych lamp mogłoby
                        > nie być. Chodnik ledwo widać.
                        > A przecież im lepsza widoczność, tym trudniej kogoś zajść, tym
                        > łatwiej ktoś z dalszej odległości dostrzeże całe zajście. Więcej
                        to
                        > obaw dla przestępcy.

                        Bądźmy optymistami. 10 lat temu komórki były rzadkością a o
                        bezprzewodowym Internecie nikt nie marzył. Dzisiaj komórkę ma każdy
                        dzieciak, a dla Wifi już pasma brakuje... Więc przyzwoita kamera
                        (może nawet HD!) na każdym rogu może stać się faktem szybciej niż
                        się nam wydaje...
                        • alienisko Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 15:19
                          No nie wiem. Różnica między komórką, a monitoringiem jest taka, że
                          komórka to produkt konsumencki, a monitoring już nie bardzo. Czy
                          teraz, czy za 10 lat, wszystko zależy od władz miasta. Jeśli będzie
                          dobry plan, uda się zdobyć dotacje, to może coś z tego będzie. Ale
                          póki co to chyba możemy sobie tylko własne marzenia snuć na ten
                          temat.
                          • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 17:03
                            alienisko napisał:

                            > No nie wiem. Różnica między komórką, a monitoringiem jest taka, że
                            > komórka to produkt konsumencki, a monitoring już nie bardzo. Czy
                            > teraz, czy za 10 lat, wszystko zależy od władz miasta. Jeśli
                            będzie
                            > dobry plan, uda się zdobyć dotacje, to może coś z tego będzie. Ale
                            > póki co to chyba możemy sobie tylko własne marzenia snuć na ten
                            > temat.

                            Rzecz w tym, że to po mału robi się produkt konsumencki, poszukaj na
                            allegro ofert pod hasłem monitoring. Zestaw 4 kamery + rejestrator
                            można kupić za 1000 z kawałekiem (do samodzielnego montażu np. w
                            domku jednorodzinnym). Coś takiego można sobie od biedy na własną
                            rękę zamontować na balkonie tak aby kamera monitorowała np.
                            zaparkowany samochód. I gdy następnym razem jakiś żartowniś ci
                            złamie lusterko, idziesz na policję z konkretnym dowodem. Inna
                            rzecz, czy policja będzie potrafiła go wykorzystać...
                            • malaasia15 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 19:02
                              Co Wy z tym monitoringiem? Dla mnie to dopiero ograniczenie,
                              wolałabym już płot. Wielki Brat na co dzień. O nie!!!
                              • alienisko Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 19:14
                                a co Ci to przeszkadza?

                                Jak Ci ktoś wyrwie torebkę albo Cie zgwałci/pobije, to płacz, gdzie
                                był monitoring, policja i w ogóle to na tym świecie nie ma
                                sprawiedliwości, a prawa nikt nie przestrzega.

                                • malaasia15 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 19:20
                                  Ależ ja o tym wszystkim wiem i nawet się z Tobą zgadzam. Jak mi na
                                  osiedlu założą, to nie będę protestować. Tylko nie rozumiem,
                                  dlaczego płot to dyskomfort a monitoring nie. Zwłaszcza w ustach
                                  przeciwników grodzenia. Czasami mam wrażenie, że to przedstawiciele
                                  firm sprzedających "kamerki".
                                  • malaasia15 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 19:29
                                    No bo felippee tak zachwala monitoring a wyszydza grodzenie, że to
                                    jak w klatce, w zoo, za murem w getcie. Sytuacja sztuczna i nie
                                    dla "normalnych" ludzi. Dla mnie bycie pod okiem kamery 24 godziny
                                    na dobę to dopiero sytuacja sztuczna. Jak bym była przedmiotem
                                    eksperymentu naukowego. I tylko dlatego wolołabym juz płot lub budke
                                    ze strażnikiem.
                                    • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 20:53
                                      malaasia15 napisała:

                                      > No bo felippee tak zachwala monitoring a wyszydza grodzenie, że to
                                      > jak w klatce, w zoo, za murem w getcie. Sytuacja sztuczna i nie
                                      > dla "normalnych" ludzi. Dla mnie bycie pod okiem kamery 24 godziny
                                      > na dobę to dopiero sytuacja sztuczna. Jak bym była przedmiotem
                                      > eksperymentu naukowego. I tylko dlatego wolołabym juz płot lub
                                      budke
                                      > ze strażnikiem.

                                      Jak chodzisz po starówce to czujesz się jakoś dziwnie? Jak mijasz
                                      kogoś na ulicy kto na ciebie spogląda to czujesz się dziwnie? Jaka
                                      to różnica czy ktoś na ciebie spogląda zza rogu czy z kamery na
                                      słupie. A zresztą w większość z tych kamer niedługo już nikt nie
                                      będzie musiał patrzeć, systemy komputerowe będą analizowały obraz i
                                      alarmowały dyżurującego jeśli napotkają na coś "dziwnego".

                                      Jestem całkowicie za tym, aby każdy mógł zachować prywatność. Ale
                                      miasto to przestrzeń publiczna, więc nic w tym złego jeśli w tej
                                      publicznej przestrzeni ograniczymy odrobinę swoją prywatność, tym
                                      bardziej, że jeśli nie jesteśmy wandalami ani złodziejami to nic nam
                                      z tego powodu nie grozi.

                                      Płot jest po prostu rozwiązaniem prymitywnym, nie przystającym do
                                      czasów, co staram się w wielu postach udowadniać. Tymczasem pewne
                                      osoby próbują sprzedawać ten stary i prymitywny wynalazek jako
                                      cudowne lekarstwo na wszystkie problemy dzisiejszego świata. Tym
                                      czasem w dzisiejszym świecie płoty problemów nie rozwiązują ale
                                      raczej jest stwarzają. Monitoring nikogo nie ogranicza w działaniu
                                      ani swobodzie poruszania, nie utrudnia dojazdu karetce, nie grodzi
                                      dzieci na jednym podwórku itd itp. Dlatego uważam to za znacznie
                                      lepsze rozwiązanie.

                                      Ostatecznie wolałbym, żeby świat był pełen życzliwych i szczęśliwych
                                      ludzi, wtedy także monitoring byłby zbędny, podobnie jak policja.
                                      Ale to oczywiście utopia.
                                      • malaasia15 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:10
                                        "Ostatecznie wolałbym, żeby świat był pełen życzliwych i
                                        szczęśliwych
                                        > ludzi,"
                                        Skoro tak, to czemu atakujesz tu ludzi, którzy ośmielają się myśleć
                                        inaczej? Jakaś dziwna "polityka miłości". Ironia ironią, ale nie
                                        przebierasz w słowach. Nic na siłę! Ludzie od wieków pomimo barier
                                        i innych "płotów" potrafią się integrować, płot czy jego brak nie
                                        przeszkodzi zaprzyjaźnić się dzieciom. Trochę więcej wiary w ludzi.
                                        • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:16
                                          malaasia15 napisała:

                                          > "Ostatecznie wolałbym, żeby świat był pełen życzliwych i
                                          > szczęśliwych
                                          > > ludzi,"
                                          > Skoro tak, to czemu atakujesz tu ludzi, którzy ośmielają się
                                          myśleć
                                          > inaczej? Jakaś dziwna "polityka miłości". Ironia ironią, ale nie
                                          > przebierasz w słowach. Nic na siłę! Ludzie od wieków pomimo
                                          barier
                                          > i innych "płotów" potrafią się integrować, płot czy jego brak nie
                                          > przeszkodzi zaprzyjaźnić się dzieciom. Trochę więcej wiary w
                                          ludzi.

                                          Wskaż konkretne miejsce w którym kogoś zaatakowałem? Ja atakuje
                                          pewne poglądy, nikogo personalnie. Atakowanie poglądów to sedno
                                          dyskusji.

                                          • malaasia15 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:24
                                            No nie, przecież jesteś inteligentnym człowiekiem. A określenia
                                            typu: getto, zoo, byle cieć, cwaniak/cwaniaczek, deprecjonowanie
                                            przez ośmieszanie osób mieszkających w takich miejscach "in gremio",
                                            choć nic o nich nie wiesz? A lekceważenie starszych (stary belfer
                                            Julian. Nie trzeba użyć słów typu cham, s...syn, aby kogoś obrazić.
                                            Są granice ironii i dobrego smaku.
                                            • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:38
                                              malaasia15 napisała:

                                              > No nie, przecież jesteś inteligentnym człowiekiem. A określenia
                                              > typu: getto, zoo, byle cieć, cwaniak/cwaniaczek, deprecjonowanie
                                              > przez ośmieszanie osób mieszkających w takich miejscach "in
                                              gremio",

                                              Ok to retoryka. Zoo i getto to były faktycznie prowokacyjne zwroty,
                                              które jak widać wykonały swoje zadanie. Ośmieszam nie osoby ale
                                              poglądy np. "mieszkam na strzeżonym osiedlu więc jestem lepszy" ...

                                              > choć nic o nich nie wiesz? A lekceważenie starszych (stary belfer
                                              > Julian. Nie trzeba użyć słów typu cham, s...syn, aby kogoś

                                              Przecież ja go nie lekceważe! Zwrócił mi uwagę na błąd, przeprosiłem
                                              i obiecałem poprawę. Ale dyskutować merytorycznie się z nim nie
                                              dało. Nie przedstawił argumentów ani nawet stanowiska w dyskusji.
                                              Próbował natomiast mnie dyskredytować wykorzystując błąd
                                              ortograficzny który popełniłem i swój wątpliwy autorytet (który może
                                              być konfabulacją). To nie jest merytoryczny sposób prowadzenia
                                              dyskusji i "stary belfer" powinien to wiedzieć.

                                              obrazić.
                                              > Są granice ironii i dobrego smaku.

                                              Wielu na tym forum granice dobrego smaku przekracza, szczególnie gdy
                                              zaczynają się inwektywy i uwagi personalne. Moje zasady to unikanie
                                              pozamerytorycznych form argumentacji. Dopuszczam jednak zabiegi
                                              takie jak ironia. Myślę, że wszyscy którzy czytają moje posty mogą
                                              sami ocenić czy mieszcze się w ramach szeroko pojętej kultury czy
                                              nie.
                                            • hecer Re: Ano tak to powinno wyglądać... 10.01.09, 14:17
                                              malaasia15 napisała:

                                              > No nie, przecież jesteś inteligentnym człowiekiem. A określenia
                                              > typu: getto, zoo, byle cieć, cwaniak/cwaniaczek, deprecjonowanie
                                              > przez ośmieszanie osób mieszkających w takich miejscach "in
                                              gremio",
                                              > choć nic o nich nie wiesz? A lekceważenie starszych (stary belfer
                                              > Julian. Nie trzeba użyć słów typu cham, s...syn, aby kogoś
                                              obrazić.
                                              > Są granice ironii i dobrego smaku.

                                              Ależ on nie ośmiesza ludzi którzy na tych osiedlach mieszkają!!!

                                              On ośmiesza tę postawę która skłania do obrony płotów!

                                              Huber idiota reklamuje to osiedle jako "wyjątkowe miejsce dla
                                              wyjątkowych ludzi" czy coś w tym stylu, ktoś inny mówi o "mieście w
                                              mieście", itd. A obrona tych płotów przebiega w taki sposób: "bo my
                                              jesteśmy zagrożeni, bo ktoś maluje na ścianach, bo wchodzą nam
                                              chamy, bo u nas mieszkają tylko kulturalni ludzie którzy nie śmiecą,
                                              nie hałasują, bo my nie chcemy ulotek reklamowych, bo nam auta
                                              rysują"

                                              Przecież to kompletna bzdura - jest to zwykła wymówka by postawić
                                              płot - a ten płot to element marketingu developera który jest
                                              potrzebny przede wszystkim by sprzedać mieszkanie i uzyskać wysoką
                                              cenę, potem już nie - a dlaczego? - dlatego że ludziom "wydaje się"
                                              że za płotem życie może być "inne, lepsze".

                                              Z tego się śmiejemy z felippe.

                                              • vojtell Re: Ano tak to powinno wyglądać... 10.01.09, 17:52
                                                hecer napisał:

                                                > A obrona tych płotów przebiega w taki sposób: "bo my
                                                > jesteśmy zagrożeni, bo ktoś maluje na ścianach, bo wchodzą nam
                                                > chamy, bo u nas mieszkają tylko kulturalni ludzie którzy nie
                                                śmiecą, nie hałasują, bo my nie chcemy ulotek reklamowych, bo nam
                                                auta rysują" /.../
                                                Przecież to kompletna bzdura - jest to zwykła wymówka by postawić
                                                > płot - a ten płot to element marketingu developera który jest
                                                > potrzebny przede wszystkim by sprzedać mieszkanie i uzyskać wysoką
                                                > cenę, potem już nie - a dlaczego? - dlatego że ludziom "wydaje się"
                                                > że za płotem życie może być "inne, lepsze".

                                                Hecer tak zacietrzewionego ideologicznie dawno nie widziałem no,
                                                chyba, że na filmach dokumentalnych, w których występuje Gomółka.
                                                Człowieku czy ty mieszkasz w lesie i nie widzisz co się dzieje w
                                                Toruniu?
                                                Nie wdzisz wszechobecnego garfitti na murach nowo odmalowanych
                                                elewacji?
                                                Czy znasz treść np. poniższego listu zaledwie sprzed roku?
                                                Oto jego treść:

                                                Toruń, dnia 21 lutego 2008 r.



                                                Pan

                                                Michał Zaleski

                                                Prezydent Miasta Torunia


                                                Szanowny Panie Prezydencie,

                                                pragniemy poinformować Pana o sytuacji związanej ze wzrostem
                                                poziomu przestępczości w obrębie dzielnicy Bydgoskie Przedmieście. Po
                                                likwidacji komisariatu Policji przy ul. Bydgoskiej daje się zauważyć
                                                nieustanny proces pogarszania się bezpieczeństwa, a tym samym
                                                komfortu funkcjonowania w obrębie naszego osiedla. Niemalże
                                                codziennie dochodzi do chuligańskich wybryków, coraz częściej jednak
                                                są to przestępstwa kryminalne, obejmujące napady, kradzieże,
                                                dewastacje oraz pobicia. Poszkodowanymi są przede wszystkim
                                                mieszkańcy Bydgoskiego Przedmieścia ale również właściciele sklepów i
                                                punktów usługowych. Do najbardziej zagrożonych tym zjawiskiem
                                                obszarów naszej dzielnicy zaliczyć należy całą ulicę Mickiewicza. To
                                                właśnie w tym rejonie dochodzi do najbardziej dokuczliwych w swych
                                                skutkach wykroczeń. Większość handlowców prowadzących działalność
                                                bezpośrednio przy ulicy Mickiewicza jest notorycznie narażona, nie
                                                tylko na kradzieże asortymentu, ale także na dewastacje ekspozycji,
                                                wybijanie szyb wystawowych oraz groźby pod adresem personelu jak i
                                                klientów sklepów. Wielu z nich przyznaje się także do płacenia
                                                haraczu w celu uniknięcia ww. konsekwencji. Wszystkie zdarzenia są
                                                natychmiast zgłaszane funkcjonariuszom Policji i Straży Miejskiej w
                                                Toruniu. Jednakże sprawcy przestępstw zazwyczaj pozostają
                                                nieuchwytni, co skutkuje umorzeniem postępowania. Brak skuteczności
                                                miejskich służb porządkowych powoduje tym samym poczucie bezradności
                                                i osamotnienia mieszkańców Bydgoskiego Przedmieścia w walce
                                                z przestępcami.

                                                W związku z powyższym składamy na Pana ręce Apel, pod którym
                                                podpisało się ponad 200. właścicieli sklepów oraz mieszkańców
                                                Bydgoskiego Przedmieścia w sprawie definitywnego rozwiązania problemu
                                                przestępczości. Proponujemy w nim, oprócz zwiększenia ilości patroli
                                                policji i straży miejskiej, instalację sieci kamer monitorujących
                                                najbardziej niebezpieczne miejsca naszej dzielnicy.

                                                Równocześnie informujemy, że zainicjowana została, w ramach
                                                Instytutu Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, akcja „Bezpieczne
                                                Bydgoskie”. Jej celem jest poznanie rzeczywistych rozmiarów
                                                przestępczości oraz jej wpływu na prowadzenie działalności
                                                gospodarczej w rejonie Bydgoskiego Przedmieścia. Źródłem tych
                                                informacji jest specjalnie skonstruowana ankieta, adresowana do
                                                wszystkich handlowców z naszego osiedla. Pozwolimy sobie poinformować
                                                Pana o wynikach przeprowadzonego badania.

                                                Z wyrazami szacunku

                                                /-/
                                                Paweł Dominik Gulewski

                                                /-/
                                                Sławomir Schmiegel

                                                Wątpię jednak aby cokolwiek poza twoimi poglądami potrafiło umościć
                                                się twoim mózgu.

                                                • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 10.01.09, 19:03
                                                  vojtell napisał:

                                                  > Hecer tak zacietrzewionego ideologicznie dawno nie widziałem no,
                                                  > chyba, że na filmach dokumentalnych, w których występuje Gomółka.
                                                  > Człowieku czy ty mieszkasz w lesie i nie widzisz co się dzieje w
                                                  > Toruniu?
                                                  > Nie wdzisz wszechobecnego garfitti na murach nowo odmalowanych
                                                  > elewacji?

                                                  Każdą elewację trzeba raz na kilka lat odmalować (nawet jeśli nikt
                                                  na niej nie smarował). Koszt płotu wokół bloku zapewne wystarczy na
                                                  dwie-trzy dekady odmalowywania. Ja wolę żeby administrator
                                                  odmalowywał i remontował, niż siedzieć w klatce, którą w dodatku w
                                                  każdej chwili ktoś może zablokować tubką "kropelki"...
                            • alienisko Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 19:19
                              Domek jednorodzinny gdzieś na uboczu, to jedno, osiedle/miasto to
                              coś zupełnie innego.

                              Profesjonalny monitoring miasta, z obserwatorami gotowymi wysłać
                              policję, straż czy pogotowie, to przedsięwzięcie zupełnie innego
                              kalibru.

                              A prywatnie...Tutaj pewnie od razu każdy będzie na Ciebie dziwnie
                              patrzeć i obgadywać pod nosem (ten to jest bogaty, albo konfident
                              itp). Pomijam aspekty prawne. To by było legalne? Nagrywać np.
                              publiczny parking?

                              Jakieś pół roku temu czytałem, że gdzieś jacyś sąsiedzi nagrywali
                              innego, żeby mieć dowody jak zakłóca porządek i mieli z tego powodu
                              problemy. Jakoś tak to szło, nie chcę skłamać, bo dawno czytałem,
                              nawet nie wiem czy to w Polsce się działo :)
                              • malaasia15 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 19:24
                                No właśnie, czy trzeba mieć zgodę na nagrywanie? robienie zdjęć?
                                Oczywiście w sytuacjach prywatnych, no ale codzienne życie we
                                własnym mieszkaniu czy w bloku to chyba sytuacja prywatna.
                                • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 20:44
                                  malaasia15 napisała:

                                  > No właśnie, czy trzeba mieć zgodę na nagrywanie? robienie zdjęć?
                                  > Oczywiście w sytuacjach prywatnych, no ale codzienne życie we
                                  > własnym mieszkaniu czy w bloku to chyba sytuacja prywatna.

                                  Nie trzeba mieć zgody. Możesz nagrywać co chcesz i kiedy chcesz. Zgodę
                                  trzeba mieć na publikację zdjęcia, ale to już zupełnie inna historia.
                                  • malaasia15 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 20:51
                                    Straszne! I to dopiero jest horror, a nie poczciwe, tradycyjne
                                    płoty. Rok 1984...
                                    • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 20:58
                                      malaasia15 napisała:

                                      > Straszne! I to dopiero jest horror, a nie poczciwe, tradycyjne
                                      > płoty. Rok 1984...

                                      W roku 1984 chodziło o kontrolę. Technologia dzisiaj jest taka, że
                                      chcesz czy nie, ktoś może stale cię obserwować. Ale ta sama
                                      technologia pozwala też na nieograniczoną wymianę informacji, idei i
                                      poglądów. Dyktatury się tej technologii boją mimo, że teoretycznie
                                      może dać im potężną władzę... Ale faktycznie ta władza jest w rękach
                                      nas wszystkich, którzy tą technologię znają.
                                      • malaasia15 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:02
                                        Jeśli monitoring nie dla kontroli (celem zwiększenia
                                        bezpieczeństwa), to po co? Sztuka dla sztuki? Nienapastliwie
                                        stwierdzam, coś się chyba zamotałeś.
                                        • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:13
                                          malaasia15 napisała:

                                          > Jeśli monitoring nie dla kontroli (celem zwiększenia
                                          > bezpieczeństwa), to po co? Sztuka dla sztuki? Nienapastliwie
                                          > stwierdzam, coś się chyba zamotałeś.

                                          Mamy tu chyba pewną sprzeczność. Z jednej strony chcesz aby świat
                                          był bezpieczny i przyjazny, z drugiej strony chcesz mieć zapewnioną
                                          100% prywatność. Tych dwóch czynników nie da się połączyć, chyba że
                                          zamieszkasz w bunkrze. W przestrzeni publicznej zawsze
                                          prawdopodobieństwo tego, że spotka cię coś niemiłego jest odwrotnie
                                          proporcjonalne to prawdopodobieństwa tego, iż ktoś to sfilmuje lub
                                          zobaczy. Nie bez powodu mówi się o "niebezpiecznych ciemnych
                                          zakamarkach". Ostatecznie chyba lepiej mieć w okolicy oko kamery niż
                                          jakiegoś napastnika.
                                    • mlody-i-glupi Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 20:59
                                      Najpierw monitoring, a potem elektroniczne chipy dla wszystkich. Ale
                                      za to Osiedla bez ogrodzeń, domy bez płotów, drzwi bez zamków. Coś
                                      za coś!
                                      • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:04
                                        mlody-i-glupi napisał:

                                        > Najpierw monitoring, a potem elektroniczne chipy dla wszystkich.
                                        Ale
                                        > za to Osiedla bez ogrodzeń, domy bez płotów, drzwi bez zamków. Coś
                                        > za coś!

                                        Z dwojga złego wolę kamery i chipy (chipa używam w pracy do
                                        otwierania drzwi). Jeśli już inne argumenty nie wystarczają, to
                                        pozostaje ostatni - estetyczny. Płoty są brzydkie. Szpecą, rdzewieją
                                        itp... Więc skoro już musimy mieć środki "bezpieczeństwa
                                        publicznego" to miejmy je chociaż estetyczne.
                                        • mlody-i-glupi Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:15
                                          Argument dobry, ale nie do końca. Ponoć motywem zakupu mieszkania na
                                          grodzonym osiedlu jest często nie chęć wywyższenia się czy izolacji,
                                          ale pragnienie zamieszkiwania w ładnym, estetycznym otoczeniu.
                                          Ludzie wola mieć lokum w zadbanym bloku, z kwiatkiem na klombie,
                                          choc za brzydkim płotkiem, a nie bez niego, a za to napisami Ch..,
                                          k..., Apator pany itd.
                                          • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:19
                                            mlody-i-glupi napisał:

                                            > Argument dobry, ale nie do końca. Ponoć motywem zakupu mieszkania
                                            na
                                            > grodzonym osiedlu jest często nie chęć wywyższenia się czy
                                            izolacji,
                                            > ale pragnienie zamieszkiwania w ładnym, estetycznym otoczeniu.
                                            > Ludzie wola mieć lokum w zadbanym bloku, z kwiatkiem na klombie,
                                            > choc za brzydkim płotkiem, a nie bez niego, a za to napisami Ch..,
                                            > k..., Apator pany itd.

                                            Ale zauważ, że najlepszy byłby zadbany blok z kwiatkiem na klombie i
                                            BEZ brzydkiego płotu. Tu chyba możemy się zgodzić?

                                            • vojtell Re: Ano tak to powinno wyglądać... 10.01.09, 12:27
                                              felippee napisał:

                                              > mlody-i-glupi napisał:
                                              >
                                              > > Argument dobry, ale nie do końca. Ponoć motywem zakupu mieszkania
                                              > na
                                              > > grodzonym osiedlu jest często nie chęć wywyższenia się czy
                                              > izolacji,
                                              > > ale pragnienie zamieszkiwania w ładnym, estetycznym otoczeniu.
                                              > > Ludzie wola mieć lokum w zadbanym bloku, z kwiatkiem na klombie,
                                              > > choc za brzydkim płotkiem, a nie bez niego, a za to napisami
                                              Ch..,
                                              > > k..., Apator pany itd.
                                              >
                                              > Ale zauważ, że najlepszy byłby zadbany blok z kwiatkiem na klombie
                                              i
                                              > BEZ brzydkiego płotu. Tu chyba możemy się zgodzić?
                                              >
                                              Tak, z tym poglądem można się zgodzić pamiętając jednak o tym, że w
                                              toruńskiej a raczej polskiej rzeczywistości jest to całkowita UTOPIA.
                                              • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 10.01.09, 13:49
                                                vojtell napisał:

                                                > felippee napisał:
                                                >
                                                > > mlody-i-glupi napisał:
                                                > >
                                                > > > Argument dobry, ale nie do końca. Ponoć motywem zakupu
                                                mieszkania
                                                > > na
                                                > > > grodzonym osiedlu jest często nie chęć wywyższenia się czy
                                                > > izolacji,
                                                > > > ale pragnienie zamieszkiwania w ładnym, estetycznym otoczeniu.
                                                > > > Ludzie wola mieć lokum w zadbanym bloku, z kwiatkiem na
                                                klombie,
                                                > > > choc za brzydkim płotkiem, a nie bez niego, a za to napisami
                                                > Ch..,
                                                > > > k..., Apator pany itd.
                                                > >
                                                > > Ale zauważ, że najlepszy byłby zadbany blok z kwiatkiem na
                                                klombie
                                                > i
                                                > > BEZ brzydkiego płotu. Tu chyba możemy się zgodzić?
                                                > >
                                                > Tak, z tym poglądem można się zgodzić pamiętając jednak o tym, że
                                                w
                                                > toruńskiej a raczej polskiej rzeczywistości jest to całkowita
                                                UTOPIA.

                                                Może tu i teraz jest to utopia. Ale to jest kierunek w którym
                                                powinniśmy postępować: nie szukać miejsc gdzie płot da się postawić,
                                                ale szukać sposobów i miejsc gdzie można go rozebrać. Bo to właśnie
                                                rozbiórka płotu oznacza sukces i wspólny dobrobyt a nie na odwrót.
                                                Cieszę się, że w końcu zgadzamy się co do tej podstawowej kwestii.
                                                • vojtell Re: Ano tak to powinno wyglądać... 10.01.09, 20:23
                                                  felippee napisał:

                                                  > Cieszę się, że w końcu zgadzamy się co do tej podstawowej kwestii.

                                                  Oczywiście, że tutaj panuje pełna zgoda.

                                                  Grodzenie miejskiej przestrzeni publicznej jest złym rozwiązaniem ale
                                                  w sytuacji gdy ludzie w zakresie szeroko pojętego bezpieczeństwa
                                                  wymagają natychmiastowych rozwiązań pozostają to dużej alternatywy
                                                  nie ma.
                                                  Piszesz dużo o monitoringu ale on sam w sobie żadnych problemów nie
                                                  rozwiązuje, może tylko ewentualnie doprowadzić do ukarania sprawców
                                                  czynów już dokonanych.
                                                  Płoty nie rozwiązują problemów społecznych, raczej generują nowe ale
                                                  obecnie są NIESTETY jedyną ochroną przed zawłaszczaniem i niszczeniem
                                                  własności przez osoby nieprzystosowane społecznie.
                                        • malaasia15 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:17
                                          My to jednak jestesmy z innej bajki. Chip zamiast płotu? Względy
                                          estetyczne najważniejsze? A gdzie tu jest miejsce dla człowieka?
                                          • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:20
                                            malaasia15 napisała:

                                            > My to jednak jestesmy z innej bajki. Chip zamiast płotu? Względy
                                            > estetyczne najważniejsze? A gdzie tu jest miejsce dla człowieka?

                                            No racja, homosapiens w żelaznej klatce to esencja człowieczeństwa :)
                                            • malaasia15 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:27
                                              Nie, kończmy tę dyskusje, nie ma sensu. Teraz każdy mój argument
                                              będzie niemerytoryczny, a ja nie mam siły, dystansu i błyskotliwości
                                              vojtella, aby kontynuować dyskurs.
                                              • felippee Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 21:40
                                                malaasia15 napisała:

                                                > Nie, kończmy tę dyskusje, nie ma sensu. Teraz każdy mój argument
                                                > będzie niemerytoryczny, a ja nie mam siły, dystansu i
                                                błyskotliwości
                                                > vojtella, aby kontynuować dyskurs.

                                                Uważasz, że twoja eksklamacja "gdzie tu miejsce dla człowieka?" była
                                                merytorycznym argumentem? Był to zabieg retoryczny, który zbiłem
                                                innym zabiegiem (ironią). Jeśli się poddajesz to trudno, szkoda...
                                                • moherowiec Re: Ano tak to powinno wyglądać... 09.01.09, 22:31
                                                  Już nie udawajcie, że tacy oczytani jesteście i rzucacie na lewo i prawo takimi sformułowaniami.
                                              • vojtell Re: Ano tak to powinno wyglądać... 10.01.09, 12:31
                                                malaasia15 napisała:

                                                > Nie, kończmy tę dyskusje, nie ma sensu. Teraz każdy mój argument
                                                > będzie niemerytoryczny, a ja nie mam siły, dystansu i
                                                błyskotliwości
                                                > vojtella, aby kontynuować dyskurs.

                                                malaasia15 i tak się długo trzymałaś na "placu boju" ;)

                                            • vojtell Re: Ano tak to powinno wyglądać... 10.01.09, 20:32
                                              felippee napisał:

                                              > malaasia15 napisała:
                                              >
                                              > > My to jednak jestesmy z innej bajki. Chip zamiast płotu? Względy
                                              > > estetyczne najważniejsze? A gdzie tu jest miejsce dla człowieka?
                                              >
                                              > No racja, homosapiens w żelaznej klatce to esencja człowieczeństwa :)

                                              Felippee a może sprawę ująć inaczej a nie w tak prostacki (Ty
                                              zapewnie stwierdzisz w ironiczny) sposób?

                                              Wypowiedź Jaceka Gądeckiego, socjologa z UMK, specjalizującego się w
                                              społecznościach osiedli mieszkaniowych:

                                              "Z przeprowadzonych przeze mnie badań, wynika, że ludzie, którzy
                                              decydują się na przeprowadzkę do osiedli grodzonych, najczęściej
                                              myślą o sferze estetycznej. Wstydzą się za swoje klatki schodowe,
                                              które są popisane, za sikające psy. Chcą żyć w ładnych, estetycznych,
                                              dopracowanych warunkach."
                                          • mirek19639 Re: Ano tak to powinno wyglądać... 10.01.09, 20:55
                                            CZłowiek wolny i zdrowy nie otacza się płotami murami. A za ogrodzeniem
                                            trzyma się zwierzenta.
              • senzar Re: Zamiast pisać o płotach... 09.01.09, 14:29
                A ja myślę, że oferta developerska jest odpowiedzią na
                zapotrzebowanie klientów. Chcą płotów i to je dostają. Osobiście mi
                to nie przeszkadza. Na spacer wolę iść na Brzezinę czy do parku, a
                nie szwendać się między blokami i zerkać w cudze okna. A nawet
                jeśli, to chęć posiadania ogrodzenie nie jest wystarczajacym wg mnie
                powodem, aby kogoś obrażać (getto, zoo, klatki, słoma z butów,
                cwaniczki, argumenty na poziomie kloaki i genitaliów) A całą tą
                dyskusją jestem po prostu zbulwersowany!
      • tw.babcia Re: Zamiast pisać o płotach... 10.01.09, 20:01
        alienisko napisał:

        >
        > Jeśli miasto dbałoby należycie o bezpieczeństwo, np wprowadziło
        > monitoring na terenie Torunia, to płoty byłby zbędne. Nikt nie
        > miałby potrzeby ich budowy. Do tego o ile lepiej by się ludzie
        > czuli. Nie byłoby takiej obawy wracając nocą, że zostanie się
        > napadniętym, wandale nie niszczyliby mienia itd.
        >

        Ploty bybyby zbedne, gdyby dzieciaki byly wychowywane na ludzi a nie na bandytow
        i zlodziei. Gdyby szkola byla szkola. Gdyby ten caly chory swiat nie krecil sie
        wokol pieniedzy tylko takich wartosci jak uczciwosc, wspolczucie dla innych,
        solidarnosc z biedniejszymi, szacunek na innych ludzi. Ale nawet tutaj, piewcy
        wolnosci przestrzeni miejskiej twierdza, ze glosne puszczanie muzyki, co akurat
        uwazam za bardzo trywialny przyklad lamania tej przestrzeni publicznej - ktos ma
        prawo puszczac lomot od 6 do 22 - ale ja nie mam sie prawa w tym czasie polozyc
        spac, zeby odpoczac po pracy, bo oczywiscie wszyscy normalni ludzi spia od 22 do
        6 rano? - i nie jest to wcale prawda, to prawo do puszczania glosnej muzyki, bo
        nikomu nie wolno robic co mu sie podoba O DOWOLNEJ PORZE, jesli to narusza
        spokoj innych wpolmieszkancow bloku, wymysl 6-22 wzial sie z karteczek
        rozwieszanych w blokowiskach za komuny).

        Ale poniewaz panstwo nie jest zainteresowane wychowaniem mlodziezy i obywateli
        uczciwych i wspolczujacych innym ludzi, to ploty beda dalej powstawac. Jak ktos
        cale zycie zbiera na mieszkanie i potem widzi swoj, SWOJ, dom pomalowany przez
        bezmozgi, ktore wyzywaja sie na innych za to, ze ich wlasna matka nie pokochala,
        to plot postawi i bedzie mial gdzies argumeny o dzieleniu przestrzeni.

        Ja sie jeszcze raz pytam: jaka jest roznic miedzy plotem wokol bloku wspolnoty a
        plotem wpkol prywatnej posesji? Czy ludzie, ktorzy maja dom sa lepsi,
        uprzywilejowani z tego powodu? Czy ploty na osiedlach domkow jednorodzinnych to
        nie jest wlasnie podzial przestrzeni?
        Czemu nikt do ich wlascicieli nie ma pretensji?!

        • alienisko Re: Zamiast pisać o płotach... 11.01.09, 01:45
          To też prawda, tylko niestety o ludziach tak wychowanych jak
          piszesz, żeby stanowili przy tym zdecydowaną część społeczeństwa,
          możemy niestety tylko pomarzyć.

          A głośne słuchanie muzyki...też mnie zawsze szlag trafiał z tego
          powodu. Taki "słuchacz"; ma jeszcze słuch?; nie dba o to, że za
          ścianą śpi małe dziecko, starszy człowiek odpoczywa przy radiu, ktoś
          inny odsypia nocną pracę, a jeszcze inny chce w spokoju obejrzeć
          telewizję czy porozmawiać ze znajomymi.
        • patrilla dzieci to powinni wychowywac rodzice 13.01.09, 14:22
          a szkoła służy przede wszystkim do nabywania wiedzy - więc chyba babciu coś ci
          się pomyliło ... ale to juz inny temat ...
    • wet3 re: vojtell 09.01.09, 14:37
      Nowosci prawisz! Nie wiedzialem, ze lewica to obecnie margines!!! A
      moze przypomnialbys sobie kto oblowil sie kosztem narodu w czasie
      transformacji ustrojowej? A moze przypomnialnbys sobie uklad
      okraglego mebla tak twardo podtrzymywany do dzis - szczegolnie przez
      obecny rzad POpaprancow, ktory jest niczym innym jak tylko czerwona
      lewica i ktory to faktycznie przprowadza nam obecnie nocna zmiane
      numer dwa! Swoje bajeczki mozesz opowiadac bobaskom na dobranocke!
      • hecer Re: re: vojtell 09.01.09, 18:22
        ty swoich nie możesz opowiadać dzieciom, bo wywołasz w nich stany
        lękowe.
        • romanbazylewicz Re: re: vojtell 09.01.09, 20:23
          To czubek! Znam Go. Po południu lata po mieszkaniu w majtasach
          swojej babki...
    • patrilla Osiedlowe getta w Toruniu garbaty mostek dzieli... 13.01.09, 14:20
      mieszkam sobie po stronie gdzie płynie struga toruńska w starych 4 piętrowych
      blokach moja część osiedla Mokre to przede wszystkim starsi ludzie i od niedawna
      sporo młodych rodziców z małymi dziećmi. Psy biegają luzem dzieciaki za nimi i
      za kaczkami koty wygrzewają się na słoneczku, miejscowe chłopaki pija piwo na
      murku i palą trawkę :) NIC nie jest ogrodzone i co wszyscy żyją - wieczorem
      wychodzę w kapciach z psem.
      Przeszłam się z psem i z wózkiem na 2 stronę Garbatego mostku zobaczyć Nowe
      bloki pobudowane na miejscu poligonu - maskara zieleni co kot napłakał alejek
      miłych do spacerowania z dzieckiem też słabo co chwila musiałam omijać barierki
      i szlabany ... Jakiś cieć się na mnie gapił mimo ze nie wyglądam chyba jka
      potencjalna złodziejka ... już wolę to swoje "niebezpieczne" - bo nie grodzone
      troszkę pomalowane, ale nie śmierdzące uryną stare porządne osiedle ...
      p.s chciałabym się wyprowadzić na większy metraż (tu na osiedlu już większego
      nie ma) i do nowego, ale gdzie? wszystko w Toruniu teraz jest grodzone nie ma
      alternatywy :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka