Dodaj do ulubionych

Mała scena z wielką salą na Jordankach

28.02.09, 22:08
Zydowicz i Oleradzka to różnica lat świetlnych.
ŻYDOWICZ JEST ORGANIZATOREM MIĘDZYNARODOWYCH IMPREZ.
Nie jest to święty Franciszek...
Ale ma wizję.
To nie dyrektor prowincjonalnego teatrzyku, który liczy krzesełka na
przedstawienie szkółki niedzielnej...
Obserwuj wątek
    • vanbach Re: Mała scena z wielką salą na Jordankach 01.03.09, 11:57
      Panie Redaktorze Jacku Hołub! Bój się Boga! Pisze Pan, że zrobił Pan
      rozeznanie w regionie i stwierdził, że sala koncertowa w Filharmonii
      Pomorskiej liczy 600 miejsc. I po co bujać, że robił Pan jakieś
      rozeznanie? Kłamstewko ma zawsze bardzo krótkie nóżki. Sala
      koncertowa w Filharmonii ma 880 miejsc i póki co jest największą
      salą koncertową w województwie kujawsko - pomorskim, chyba że za
      salę koncertową Gazeta Wyborcza uważa aulę UMK lub Halę Łuczniczki.
      Dane o sali koncertowej można znaleźć na stronie internetowej
      www.filharmonia.bydgoszcz.pl lub telefonując na telefon centrali 052
      321 04 67. A poza tym, bydgoszczanie kibicują torunianom w
      pozyskaniu nowej sali koncertowo - widowiskowej i na pewno będziemy
      jeździli do Was na ciekawe imprezy. A jeżeli jakiś ciekawy spektakl
      Kontaktu będzie zagrany w Operze, a interesujacy koncert Bydgoskiego
      Festiwalu Operowego w sali koncertowej na Jordankach, to chyba nic
      złego.
      • jakub_lauder Re: Mała scena z wielką salą na Jordankach 01.03.09, 12:53
        Wielkosc sali (np. 1500 miejsc) nie jest problemem. Przeciez w
        przypadku przedstawienia teatralnego, ktore chce byc bardziej
        kameralne nie jest problemem sprzedaz biletow w ograniczonej ilosci
        tylko dla pierwszych rzedow lub przy obecnej technice odgrodzenie
        tylu sali, zeby widownia miala np, tylko miejsc 400-sta. Bardziej
        niepokoja glosy, jednak fachowca, bo dyrektor teatru o braku miejsca
        za i ponad scena, czy tez na samej scenie. To powinno byc
        natychmiast skorygowane. Jezeli mowimy o tym, ze butynek ten ma byc
        wykorzystywany na konferencje - festiwale to z pewnoscia oprocz sali
        glownej na 1300-1500 miejsc sa potrzebne liczne mniejsze
        pomieszczenia do mniejszych prelekcji lub projekcji. Jak ktos nie
        wiem o co chodzi to niech zobaczy np. centrum konferencyjne Mazurkas
        w Ozarowie, gdzie jest kilka mniejszych sal, oraz wielka sala, ktora
        mozna spokojnie dzielic na wieksze i mniejsze pomieszczenia - kazde
        z odpowiednim zapleczem technicznym. Do tego dochodzi oczywiscie
        zaplecze cateringowe, bo przeciez uczestnicy jakiegos festiwalu w
        ilosci 1000 osob nie pomieszcza sie w pobliskiej Damroce, czy w
        Venezianie...
    • tryg.sk2 Re: Mała scena z wielką salą na Jordankach 01.03.09, 20:11
      A Slavik jest lata świetlne od Oleradzkiej, bo widziałem go w Toruniu!
    • wolfik36 Mała scena z wielką salą na Jordankach 03.11.09, 10:04
      Posiadanie sali koncertowej może być chlubą dla miasta z pewnością.
      Ale czy posiadanie centrum sztuki współczesnej świecącej pustkami za grube
      miliony, czy posiadanie fontanny z "przejściami" za 4 mln zł może być chlubą.
      Chyba nie - ale za to posiadanie pięknej kładki dla pieszych na placu
      Rapackiego z miejscem na powieszenie wielkiej reklamy może być chlubą miasta.
      Nasi włodarze myślą tylko o pierdołach i o sobie a nie o mieszkańcach, którzy
      codziennie stoją w korkach i przeklinają ich jak tylko mogą najbardziej
      • hecer specjalista Zaleski 03.11.09, 11:14
        nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1255&NrSection=1&NrArticle=153561&IdTag=238
        Toruński magistrat czeka cierpliwie na projekt

        ---------------------------------------------

        Spartaczył sprawę toruński magistrat, który ogłosił konkurs na salę koncertową z
        fatalnym, nieprzygotowanym, nieuzgodnionym programem funkcjonalno użytkowym.

        Sam zapis o budynku "nie wyższym niż" ogranicza możliwość wybudowania
        odpowiednio wysokiej sceny na potrzeby teatru horzycy.

        Problem z akustyką również wynika z tego że nikt nic z teatrem nie uzgodnił (a
        jemu najbardziej zależy na zmiennej akustyce, bo wymagana jest zupełnie inna niż
        na koncertach). Ten problem powinien być jasno i wyraźnie zarysowany a programie
        funkcjonalno użytkowym przygotowanym na potrzeby konkursu.

        Teraz magistrat czepia się architekta że ten nie przedstawia programu
        zagospodarowania terenu wokół sali. Ale jak ma go przygotować, skoro miasto chce
        ten teren sprzedać? I nie wiadomo kto go ma kupić?

        www.torun.eboi.eu/oferty/web/info.php/opis-109.html
        Jest to kolejny przykład talentów menadżerskich gwiazdy toruńskiej samorządności
        (most, sala sportowa, sala koncertowa - miały powstać w 2010, tak zapewniał
        prezydent w wywiadzie po wygranych w 2006 roku wyborach).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka