lech.niedzielski
16.03.09, 12:31
Dziennik ,,La Repubblica'' ujawnił fragmenty wypowiedzi byłego
prezydenta Lecha Wałęsy na temat finansowania Solidarności przez
Watykan. Chodzi o wypowiedzi z 28 października ub.r., które gazeta
przedstawia jako zeznania złożone w Gdańsku przed włoskim
prokuratorem, prowadzącym dochodzenie w sprawie śmierci prezesa
włoskiego banku Ambrosiano Roberto Calviego w 1982 roku.
Jako jeden z powodów upadku tego wielkiego włoskiego banku od lat
wskazuje się transakcje z watykańskim bankiem Ior, który był
zaangażowany w niesienie pomocy finansowej ,,Solidarności''. Calvi
twierdził zawsze, że został w ten sposób zrujnowany. Okoliczności
jego śmierci nie są do tej pory jasne. Jego zwłoki znaleziono na
moście w Londynie.
Włoska gazeta przytacza fragment zeznań Wałęsy: ,,To prawda, Kościół
finansował »Solidarność«''. Według dziennika, Wałęsa miał
powiedzieć, że Watykan przekazywał pieniądze na jego związek
zawodowy poprzez księży, biskupów i organizacje religijne i nie
wykluczył, że ,,Solidarność'' mogła otrzymywać pomoc od banku
Ambrosiano. Prokurator Luca Tescaroli, przed którym Wałęsa złożył
zeznania, powiedział byłemu prezydentowi, że istnieje list prezesa
Calviego do Jana Pawła II z 1982 r., w którym przypomniał on, że
hojnie finansował ,,Solidarność''. Calvi dał wyraźnie do
zrozumienia, że chodziło o olbrzymie sumy. W tym samym liście
osaczony przez nieprzyjaciół Calvi tuż przed swą śmiercią błagał
papieża o pomoc.
30 stycznia br. ,,La Repubblica'' podała, że w 1981 r. w
porozumieniu z Janem Pawłem II ówczesny szef banku Ior arcybiskup
Paul Marcinkus zorganizował wysłanie w ramach pomocy
dla ,,Solidarności'' w Gdańsku samochodu wyładowanego ukrytymi w nim
sztabkami złota wartości 4 mln dolarów. Powiedział o tym dziennikowi
były pośrednik finansowy, uważany powszechnie za aferzystę Francesco
Pazienza, powiązany w przeszłości z włoskimi służbami specjalnymi.
Według jego informacji, pieniądze, przeznaczone na pomoc
dla ,,Solidarności'', pochodziły ze wspólnych kont Ior i Banco
Ambrosiano (ten drugi był głownym akcjonariuszem banku Ior – S).
Według niego ,,organizatorem był Marcinkus, w porozumieniu z
papieżem Wojtyłą''.
Przypomnijmy, że – jak udowodniono – Banco Ambrosiano w latach 70.
ubiegłego wieku nie tylko prał brudne pieniądze mafiosów, lokując je
w rajach podatkowych, ale też – jak twierdzi włoska prasa –
pośredniczył w finansowaniu przedsięwzięć politycznych części
włoskiej prawicy. Roberto Calvi uczestniczył w posiedzeniach
włoskiej loży masońskiej Propaganda Due (P2), której celem było
m.in. zwalczanie komunizmu. Dawni członkowie loży do dziś szczycą
się m.in. wspieraniem walki z latynoską lewicą w latach 70. Pomimo
podejrzeń, że część pieniędzy P2 pochodziła od mafii, loży nie
udowodniono przestępstw.
Trybuna 16.03.2009