wujek.andrzejek
13.07.09, 08:57
Byłem dwa tygodnie temu u znajomych w Grębocinie - wieś. Polnymi
drogami, gęsto zabudowanymi pędzą tam tabuny quadów, za nic mając
pzrechodniów. Kurz, smród, hałas. W trakcie rozmowy jeden z quadów o
mało nie rozjechał psa znajomego - który szedł z nami na smyczy.
Gościu jechał praktycznie nam po palcach. Szokiem dla mnie było, jak
zobaczyłem dziecko może z 7-8 letnie pędzące na quadziku, ale tak z
40 km/h - bez kasku, w krótkich gatkach. Na końcu ulicy pewnie
rodzice i dziadkowie uwieczniali te "wyczyny" na kamerze. Głupota
nowobogackich nie ma granic.