Dodaj do ulubionych

Żywność w bagażu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 11:45
Mam krótkie pytanie.
Czy w bagażu tym normalnym odprawianym można przewozić jedzenie.
Chodzi oczywiście o konserwy, cukier, ryż.
Lecę easyjetem z Berlina do Malagi.
Czy w czasie lotu dają coś do zjedzenia za free, czy trzeba
płacić, a jeśli tak to jakie są to kwoty?
Dziękuję za informacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Turysta bis Re: Żywność w bagażu IP: *.54.191.5.eltronik.net.pl 30.06.07, 11:48
      Leciałem kiedyś do USA przez Paryż. Skubańcy wywąchali moje kabanoski, zabrali
      i zostawili karteczkę, że musieli, że przepraszają;-)
      Natomiast lecąc z Grecji miałem ładne kaktusiki jadalne ale z kolcami, nie
      tknęli, hahaha;-)
    • jamie.bond Re: Żywność w bagażu 30.06.07, 12:54
      Zawsze cos wioze i jeszcze mi nigdy niczego nie kwestionowali. Tez latam
      Easyjetem z Berlina. W czasie lotu niczego za free nie dostaniesz. To low-cost,
      wiec musza na czyms zarabiac. Dolaczam linka z przykladowymi cenami
      www.easyjet.com/B2B/EN/Onboard/onboard_refreshments.html
      Easyjet to najfajniejsze tanie linie. W poniedzialek sprawdze Centralwings, bo
      jeszcze tylko nimi nie lecialam.
      Pozdrawiam
    • Gość: Wezyr Re: Żywność w bagażu IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.06.07, 15:14
      Tak, weż cukier, kabanosy, sól i pieprz, bo tam pewnie nie ma...

      Matko, ludzie, po pierwsze tam też są sklepy i czy dla paru euro opłaca Wam sie
      targać te żarcie? Po drugie - często słyszę, że ktoś bierze z Polski
      jedzenie "bo tam nie ma takiego". No i co - umrzecie z głodu przez tydzień?

      Wstyd na takim lotnisku za granicą jak sprawdzają bambetle - piwo, kiełbasa,
      cukier... Od razu wiadomo, że albo Ruski albo Polacy.
      • Gość: koziczka Re: Żywność w bagażu IP: *.Red-88-23-83.staticIP.rima-tde.net 30.06.07, 16:38
        Tak, wyobraź sobie, że są osoby, dla których te kilka euro to jechać albo nie
        jechać. Nie każdy jest biznesmenem z pełnym portfelem, są tacy, co za marną
        pensję z budżetówki (np. pielęgniarki) ciułają grosze, aby raz na rok pojechać
        gdzieś za granicę a nie po raz kolejny do babci na wieś. I z tych uciułanych
        groszy ledwo starcza na kupiony w promocji bilet taniej linii i marnej jakości
        hostel na miejscu. I na jedzenie nie starcza.
        Uważasz, że powinnam siedzieć w domu aby nie przynosić wstydu tym, że w Polsce
        po prostu są biedni ludzie? Ludzie, którzy też mają marzenia, że chcieliby
        pojechać nad Morze Śródziemne?
        • Gość: Pracownik_budzetow Re: Żywność w bagażu IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.07.07, 12:16
          "pensję z budżetówki (np. pielęgniarki) ciułają grosze, aby raz na rok pojechać
          gdzieś za granicę".

          No jak pielęgniarke stać raz na rok wyjechać za granicę, to ja też chcę byc
          pielęgniarką...

          O czym Ty mówisz???
        • olusia_mala Re: Żywność w bagażu 02.07.07, 11:38
          Ja mam jakieś mieszane uczucia co do przewożenia żarcia samolotem... jakieś
          smakołyki, specjały lokalne to owszem, ok, ale żeby cukier - to chyba obciach
          totalny!
          • Gość: Wezyr Re: Żywność w bagażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 11:55
            Zgadzam się z Tobą. Batonik, cukierki - OK. Ale jak 0,5 godziny po starcie ktoś
            wyciąga kabanosa to jest dopiero siara...

            Przetrenowane na trasie Polska-Egipt.
      • Gość: zzz Wielki czarowniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 19:23
        w przewożeniu jedzenia w bagażu nie ma niczego złego. Ciesz się, że nie podróżowałes z np. Chińczykami - kto jechał ten wie :-). Sporo osób, w tym ja wyznaje zasadę "po co przepłacać". Jeżeli wiem, że dany produkt jest znacznie droższy w kraju do którego jadę, a mam miejsce w bagażu to kupuję go w kraju. Co w tym złego? Oszczędność jest cnotą, rozrzutność głupstwem :-)
        • Gość: kat Re: Wielki czarowniku IP: *.chello.pl 30.06.07, 20:42
          no to o co chodzi z chinczykami, bo lecialam liniami chinskimi gdzie 90% to byli chinczycy..
      • Gość: Paweł Z. Re: Żywność w bagażu IP: *.as.kn.pl 30.06.07, 22:07
        Zawsze wożę pełno żywności wracając do Polski. Gdzie w Polsce można kupić np.
        kolczocha jadalnego, no gdzie?
        • Gość: Wezyr Re: Żywność w bagażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 11:56
          W takim wypadku tak, jakaś egzotyka, ale ciągnąć ze sobą cukier czy inne
          podobne rzeczy w podróż?
      • Gość: Ada Re: Żywność w bagażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 22:37
        Zamiast kretyńsko komentować zajrzyj do książki z gramatyką polską, nie pisze i
        nie mówi się cytuję: "te żarcie". Światowiec się znalazł...
      • Gość: Aga Re: Żywność w bagażu IP: *.chello.pl 30.06.07, 23:25
        A na przykład wersja, że się wiezie jedzenie na prezent dla kogoś, już do
        główki nie przyszła?
        • Gość: Wezyr Re: Żywność w bagażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 11:57
          CUKIER w prezencie? Zajefajne prezenty robicie...
    • Gość: razio Re: Żywność w bagażu IP: *.pools.arcor-ip.net 01.07.07, 09:34
      Mozna, bez problemow tylko dobrze zapakuj zeby Ci sie nic nie wylao bo mozesz
      zaplacic za zniszczenie innych bagazy. Jesli chodzi o jedzenie na pokladzie, to
      ja lecialem dwa razy do Malagi z Dusseldorf, raz Condorem, drugi raz AirBerlin
      i na pokladzie normalnie mielismy obiad..
    • Gość: Pytający Re: Żywność w bagażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 17:33
      Cieszą mnie informacje.
      Wynika z tego, że konserwy, pasztety pakowane, żyw3ność sypką można
      spokojnie przewozić.
      Ja zdecyduję się także na śledzie opiekane w słoiku.
      Nie ma nic lepszego niż taki, śledzik ze zmrożoną Wyborową
      na słonecznym Costa Brava.
      • Gość: Wezyr Re: Żywność w bagażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 07:08
        Ale powiedz że żartujesz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka